– miał powiedzieć prezydentowi Reaganowi na początku lat 80-tych dyrektor CIA o płk. Ryszardzie Kuklińskim. W latach 1971 – 1981 pułkownik przekazał około 40 tysięcy stron najtajniejszych dokumentów dotyczących Układu Warszawskiego. Dokumenty te dotyczyły danych technicznych najnowszych sowieckich czołgów i rakiet oraz metod stosowanych przez armię ZSRR w celu uniknięcia namierzenia jej obiektów przez satelity wywiadowcze.

Płk Ryszard Kukliński miał dostęp do najważniejszych raportów Układu Warszawskiego, a więc także do przerażających planów ataku na Europę Zachodnią. Plany te przewidywały użycie polskich wojsk jako mięsa armatniego, torującego drogę 'bratniej’ Armii Czerwonej. Pułkownik informował także USA o planach wprowadzenia stanu wojennego w latach 1980 – 1981 w Polsce.

Płk Kukliński jest naszym bohaterem narodowym. Nie powinniśmy mieć żadnych wątpliwości, a jednak Polacy niewiele wiedzą o jego działalności, a następnie przymusowym życiu na emigracji w Stanach Zjednoczonych. Niewiele wiedzą o cenie, jaką musiał zapłacić za swe wielkie czyny. Dwaj jego synowie, Waldemar i Bogdan, zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach, on sam pozbawiony został w Polsce stopnia pułkownika i osądzony jako zdrajca na karę śmierci (później został zrehabilitowany).

Dr Jerzy Bukowski, rzecznik POKiN (Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych) w Krakowie opowiada w "Naszym Dzienniku" o staraniach, czynionych przez organizacje patriotyczne, by należycie uhonorować oficera, który odważył się przeciwstawić komunizmowi. Wykonał swe zadanie skutecznie i wzorowo, a dzisiaj  – osiem lat po jego śmierci – mnożone są problemy z należytym uhonorowaniem bohatera i jego czynów.

Rozchodzi się o awansowanie go do stopnia generała brygady i odznaczenie Orderem Orła Białego (posiadają to odznaczenie m.in. Adam Michnik, Jan Krzysztof Bielecki i Aleksander Hall). Także w tym roku Kapituła Orderu Orła Białego (Bartoszewski, Hall, Penderecki, prof. Samsonowicz) nie zgodziła się na odznaczenie dla bohaterskiego Polaka oraz odmówiła rekomendacji wniosku POKiN prezydentowi Komorowskiemu.

W szkole nie mówi się o płk. Kuklińskim. Komu zależy na przemilczeniu tej wspaniałej postaci? – "Zależy przede wszystkim ludziom – mówi dr Bukowski – broniącym swych życiorysów, czyli w dalszym ciągu uważających PRL za swoją ojczyznę. Okazuje się, że na skutek konsekwencji umów przy Okrągłym Stole i w jego kuluarach mają oni jeszcze wielki wpływ na mentalność Polaków, czego efektem są ciągłe próby przedstawiania sowieckiego namiestnika w Warszawie, jakim był de facto generał Wojciech Jaruzelski, w roli patrioty".