Artykuły redakcyjne
Like

Państwo policyjne

14/03/2014
1037 Wyświetlenia
15 Komentarze
6 minut czytania
Państwo policyjne

Niepostrzeżenie obudziliśmy się w państwie policyjnym. Nie sposób już inaczej traktować III RP. Podsłuchy, nielegalny monitoring, bezkarność i brutalność funkcjonariuszy różnorakich służb, którzy nagminnie działają ponad prawem, nieznana, ale, jak można się domyślać, bardzo rozległa sieć konfidentów i informatorów policyjnych, wszystko to sprawia, że o wolności i demokracji w życiu publicznym możemy dzisiaj już tylko pomarzyć albo przeczytać w książkach niepoprawnych filozofów marzycieli.

0


 

Krok po kroku postępuje inwigilacja obywateli. Do trzymania nas za twarz służy już w Polsce dziewięć uprawnionych służb (Policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Żandarmeria Wojskowa, Wywiad Skarbowy, Służba Wywiadu Wojskowego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Straż Graniczna).  To właśnie funkcjonariusze tych instytucji mogą nas podsłuchiwać, w wielu przypadkach nawet bez zgody sądu. Oczywiście podsłuch może także zarządzić sędzia na wniosek prokuratora w ramach toczącego się już postępowania – wtedy mamy do czynienia z tzw. podsłuchem procesowym.

Na każdym rogu ulicy, na budynkach użyteczności publicznej, w sklepach, w miastach, na wsi kto żyw, rząd i samorząd, instaluje nielegalnie tzw. monitoring. Powiedzmy od razu, że nielegalnie, bo do dnia dzisiejszego nie ma ustawy regulującej zakładanie kamer rejestrujących  wokół siebie wszystkie wydarzenia przez 24 godziny na dobę. Każdy może sobie taka kamerę kupić i obserwować sąsiada pracującego w ogródku albo jego żonę opalającą się w stroju topless.

Ustawa o ochronie danych osobowych stała się karykatura samej siebie jeśli kilka razy codziennie dzwoni mój telefon i obcy ludzie, reklamujący różne usługi, znają mnie z imienia i nazwiska, bo z imienia i z nazwiska zapraszają mnie na promocję garnków albo leczniczych kalesonów.

Funkcjonariusze Policji Państwowej (i nie tylko) mogą do nas przyjść o każdej porze dnia i nocy i bez nakazu prokuratorskiego przeprowadzić rewizję w mieszkaniu. Prokurator takie czynności zatwierdzi po ich wykonaniu. Funkcjonariusze mogą także bezkarnie ubliżać zatrzymanym, stosować terror psychiczny i przymus fizyczny. Skarga na takie traktowanie nie ma szans powodzenia, bo wystarczy zwykłe zaprzeczenie funkcjonariusza i nie pada na niego cień podejrzenia a oskarżenie trafia do kosza. Wyrok skazujący na tajniaka, który skopał uczestnika Marszu Niepodległości jest tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę. To przypadek, że całe zajście zostało sfilmowane. Na komendach i posterunkach policji nikt nie rejestruje zatrzymań i przesłuchań, a tam dzieją się czasami dantejskie sceny. Jeśli znajdą naprawdę winnego albo słabego zawsze można się wywinąć podjęciem współpracy z organami.

Szczucin nad Wisłą w Małopolsce, ciepłe popołudnie 11 marca 2014 roku. Policja zatrzymuje wszystkie samochody w obu kierunkach ruchu na drodze wojewódzkiej nr 73 z Tarnowa do Kielc. Obława. Korek sięga kilkudziesięciu aut, a następnych przybywa. Dwóch policjantów dokonuje kontroli trzeźwości wszystkich zatrzymanych kierowców. Nie trzeba wysiadać z samochodu, wystarczy uchylić okno i chuchnąć na podstawiony do twarzy alkomat. Wszyscy karnie wykonują polecenie funkcjonariuszy policji. Niektórzy, tak jak ja, dostępują zaszczytu kontroli dokumentów drogowych. Przekazuję policjantowi prawo jazdy i dowód rejestracyjny. – Panie Macieju – zwraca się do mnie familiarnie policyjny aspirant – imię ojca? – Panie władzo, mój ojciec nie żyje już blisko 50 lat, po co panu jego imię? – Bo w prawie jazdy nie zostało to zapisane, a tak w ogóle to kontrola drogowa, panie kierowco – aspirant przestaje być uprzejmy.

W tym szaleństwie jest oczywiście metoda i ja, wychowany w realnym socjalizmie, wiem dokładnie o co chodzi. Takie pytanie, to jak groźba rewizji osobistej i represji. Mam nad tobą przewagę, milcz i odpowiadaj. Niepełnoletni zatrzymani na ulicy są rutynowo rewidowani bardzo często bez żadnego powodu. Pytanie o imię ojca, to dziecinna igraszka czy wręcz „sympatyczna” wymiana zdań. Ale aspirantów tak wyszkolono w policyjnych szkołach. Rowu, który został wykopany pomiędzy funkcjonariuszami a społeczeństwem nie można zakopać. Ruki pa szwam i milczeć.

Przejeździłem po drogach zachodniej Europy wiele tysięcy kilometrów. Z ręką na sercu muszę powiedzieć, że nigdy nie miałem okazji dmuchać w balonik i nigdy nie zostałem zatrzymany do tzw. kontroli drogowej. W Polsce mam te atrakcje nieomal codziennie, a poza tym radary, suszarki i fotoradary co pięć kilometrów. A i tak co roku gnie na polskich drogach blisko pięć tysięcy osób. Alkomatowa obława, którą opisałem powyżej spowodowałaby chyba dymisję ministra spraw wewnętrznych kraju, którego stróże porządku zdecydowaliby się na taką akcję, jak w Szczucinie.

Jednak państwa policyjne buduje się nie po to, żeby walczyć z przestępczością, czy żeby uratować kilka istnień ludzkich na drogach. Przestępcy przydają się przecież służbom jako konfidenci. Państwa policyjne mają szerzyć respekt i strach przed władzą, państwa policyjne wymuszają w życiu publicznym zachowania oportunistyczne i uczą obywateli serwilizmu do rządzących. Podpowiadają jak głosować w wyborach i jak korumpować urzędników, polityków i oczywiście samych siebie. Państwa policyjne zabijają nadzieję. Państwa policyjne to szkoła społecznej apatii i rezygnacji.

Inne zapisy autora:

0

Maciej Rysiewicz
Maciej Rysiewicz http://www.gorliceiokolice.eu

Dziennikarz i wydawca. Twórca portali "Bobowa Od-Nowa" i "Gorlice i Okolice" w powiecie gorlickim (www.gorliceiokolice.eu). Zastępca redaktora naczelnego portalu "3obieg". Redaktor naczelny portalu "Zdrowie za Zdrowie". W latach 2004-2013 wydawca i redaktor naczelny czasopism "Kalendarz Pszczelarza" i "Przegląd Pszczelarski". Autor książek "Ule i pasieki w Polsce" i "Krynica Zdrój - miasto, ludzie, okolice". Właściciel Wydawnictwa WILCZYSKA (www.wilczyska.eu). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

628 publikacje
270 komentarze
 

  1. Avatar Krzywousty

    Pewnie to i prawda. Ale jak wtedy nazwać USA? Państwo… brakuje mi słów, bo policyjnym to ono było już 25 lat temu.
    Polska przy Stanach to pikuś, ale jeśli nie zrobicie z tym nic dzisiaj, jutro będzie całkowicie za późno.

    0
    • Avatar Krzywousty

      A w Kanadzie, w Ontario, w piątki nocą (czas powrotów z barów), pod turystyczną miejscowością Collingwood blokada policyjna i sprawdzanie każdego na wypadek wypicia to normalka.
      Trzeba patrzeć daleko przed siebie żeby móc w porę zawrócić. Zawracanie przed samą blokadą nie wiedzieć czemu wydaje się kanadyjskim mounties mocno podejrzane…

      0
  2. Avatar znafca

    Państwo policyjne,
    Królestwo policyjne,
    Draństwo policyjne,
    Kurestwo policyjne,
    Pałki policyjne,
    Wałki policyjne,
    Planery policyjne,
    Afery policyjne,
    Łapówy policyjne,
    Lodówy policyjne,
    Łapanki policyjne,
    Kajdanki policyjne,
    Zatrzymania policyjne,
    Przeszukania policyjne,
    Przesłuchania policyjne,
    Wymuszenia policyjne,
    Pobicia policyjne,
    Nadużycia policyjne,
    Bezkarność policyjna,
    Brutalność policyjna,
    Bezprawie policyjne,
    Sprawy policyjne,
    Układy policyjne,
    Tajniaki policyjne,
    Cwaniaki policyjne,
    Sprzedawczyki policyjne,
    Chłopczyki policyjne,
    Jebnięci konfidenci
    Chuje policyjne…

    0
  3. Ponton Ponton

    Żeby utrzymać się przy korycie ,potrzebni są różnej maści najemnicy, poprzebierani w różne kostiumy teatralne,wykonujący różne zadania na różnych płaszczyznach,” platform” życiowych. Wszystkie te instytucje najemnicze, muszą się w jakiś sposób utrzymać, wykorzystując różne sztuczki do wyłudzania kasy i do zastraszania zwykłych obywateli, w celu wymuszenia posłuchu w śród gawiedzi! Mandaty, grzywny, zajęcia mienia czy środków finansowych, kary więzienia, pozbawienie praw obywatelskich czy rodzicielskich to sposoby wymuszenia posłuchu w tzw społeczeństwie!Koszty utrzymania, muszą się w jakiś sposób bilansować po przez wpływy które generują właśnie w/w instytucje.Najlepszym przykładem (zasłyszanym zresztą w radiu, chyba ku przestrodze)jest kara uke,czy ure , dla dostawcy usług energetycznych naliczone temu podmiotowi gospodarczemu za jakieś domniemane nielegalne praktyki, w kwocie kilku milionów złotych- pytanie . gdzie pójdą pieniądze z tej kary, ano , na utrzymanie tego tworu biurokratycznego, bardzo podobnego zresztą do służby skarbowej, która pełni taką samą funkcje ale na innej płaszczyżnie! Obraz tego naszego tzw państwa, to w rzeczywistości , wizerunek nas ” wolnych najmytów” i szlachty w postaci warstwy próżniaczej ,urzędasów, milicjantów ,policjantów i różnych trudnych do nazwania pływaków z alkomatami , swoimi interpretacjami prawnymi,decyzjami administracyjnymi, nakazami, wywłaszczeniami i jeden Pan Bóg wie czym jeszcze, a za wszystkimi tymi fasadami słychać szelest liczonej gotówki i chichot tych z” korzeniami “,którzy to wszystko wymyślili i obstalowali
    w celu przychylenia nam nieba i odwrócenia niedobrej karmy!!!

    0
  4. …bo Polska jest pionierskim krajem gdzie wprowadzono – NWO.

    0
    • Avatar Krzywousty

      Tak piszesz żeby coś pisać?
      Pionierski kraj. Ta, rzeczywiście pionierski. Polska policja małpuje wszystko od amerykańskiej, łącznie z kładzeniem na ziemię, kajdanki z tyłu i prowadzenie ludzi dokładnie tak jak to robili usmani już kilkadziesiąt lat temu, to rzeczywiście pionierstwo…
      Jest tylko mała różnica którą dobrze byłoby naszym policyjnym oficjelom wytłumaczyć: w USA każdy jest potensjalnym posiadaczem broni. Givera może być za pazuchą więc pewne procedury są uzasadnione – dla bezpieczeństwa policji.
      Ale w Polsce? Gdzie broń ma jeden na 100 tysięcy?
      Tym niemniej naszej policji daleko do amerykańskiej. W Ameryce najczęściej odpowiadasz: Yes officer, Yes sir, Sorry officer… Spróbuj inaczej a zobaczysz co to znaczy władza. Prawdziwa władza.
      Polska nie jest pionierem. Polska jest wciąż daleko za czołówką. I niech tak zostanie.

      0
  5. Avatar mar

    eskimosi zabrali sie za nas, bo jestesmy sprzedani, skloceni i na obrzezu eurolagra !

    0
  6. Avatar Robert

    “Powiedzmy od razu, że nielegalnie, bo do dnia dzisiejszego nie ma ustawy regulującej zakładanie kamer rejestrujących wokół siebie wszystkie wydarzenia przez 24 godziny na dobę.”

    Tak moze powiedziec tylko rasowy lewak. Jesli nie ma regulacji, tzn ze jest to dozwolone ! Dalej nie czytam…

    0
  7. Avatar albertus

    Człowiek pozostawiony sam sobie (bez prawa) stanie się zwierzakiem. Zaczyna się od zwykłej ciekawości i nie wiadomo kiedy człowiek przekracza granice prawa. Te granice wytyczają już nie tylko moralność ale również państwo, jako naczelna instytucja czuwająca nad statusem porządku na danym obszarze. Po przez tv bajki PRLu (wiadomości) przyzwyczailiśmy się do fałszywego obrazu sielanki i porządku, który był jedynie wytworem systemu cenzury. Obecnie mamy dostęp do szokujących informacji, które jedynie pozornie kreślą doczesność w negatywnym ujęciu względem zapamiętanych obrazów przekazu z lat 70tych, czy 80tych. Prawda jest jednak inna. Człowiek od tysiącleci nic się nie zmienił, jedynie prawo wciąż stymuluje moralność choćby tą na pokaz. Osobiście nie wyobrażam sobie żadnego państwa bez prawa i służb pilnujących “bydło”, czyli ludzi skłonnych do różnych używek. 99% z nas do tej grupy należy, pozostali mają immunitety. Państwo policyjne to nic innego jak “slogan”, wygodny dla jakiejś grupy, która medialnie manipuluje odbiorcami. Prawo ma być prawem, a obywatelowi jak się nie podoba to sepuku, eutanazja lub emigracja, bo tak zawsze było. Wybierajcie i nie marudźcie.

    0
    • Avatar wojakswojak

      Nie do końca prawo stymuluje moralność. Prawo to narzucone odgórnie reguły współżycia, moralność to efekt socjalizacji – kultury danego społeczeństwa, religii itp. zauważ że co innego oznaczało byc dobrym aztekiem a co innego dobrym chrześcijaninem. moralnym dla wikingów było wpaść na jakąś wiochę wyrżnąć włościan i zgarnąć ich dobra. moralnym było dla spartan trzymanie swoich krajan jako niewolników (co z kolei dla greków było aktem niemoralnym). Moralność to system wartości, który działa jak autocenzura, prawo to system wartości którego przestrzegania pilnuja płatne zbiry. cały dowcip w tym że zarówno prawo jak i moralnośc nie są systemem naturalnym dla człowieka. Moralność jest nabywana w procesie socjalizacji (dorastania), prawo jest nabywane w procesie pałowania 😉

      0
  8. Avatar Obywatel prawa

    I ma Pan racje i jej również nie ma. Z jednej strony ja sobie mogę nie życzyć by jakieś służby nagrywały mnie na ulicy monitoringiem a potem być może wplątały w jakąś aferę tylko dlatego, że byłem w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej godzinie. Z drugiej zaś strony dzięki monitoringowi ilość ujawnianych przestępstw i wykroczeń wzrosła kosmicznie. Czasami tylko dzięki nagraniu można coś ustalić… Co do reszty w zasadzie zgoda, tyle tylko że akcje związane z badaniem trzeźwości nie są głupie, policja każdego dnia może wykazać ilu złapała pijanych kierowców. Dla mnie jest bez znaczenia ile wypił- dla mnie to potencjalny sprawca wypadku, który nawet po 2 piwach może coś wywinąć… A ja chcę żyć a nie zostać przejechany przez takiego “imprezowicza”! Co do niepełnoletnich notorycznie rewidowanych, wie Pan dlaczego???? Bo właśnie oni najczęściej dysponują narkotykami, dziś statystycznie co 4 młody człowiek przyznaje się do zażywania… I to działa w drugą stronę, nie chciałbym takiego “naćpanego” przejechać autem gdy ten wtargnie gdzieś za krzaków… Jak każdy wie wina nie zawsze jest oczywista, najczęściej wiąże się z ciąganiem po sądach a w sądach obowiązuje dobrowolność oceny materiału dowodowego i wyroki na podstawie tak zwanego doświadczenia życiowego a więc wtedy się zaczynają schodki… To się nazywa prewencja- inną już sprawą jest sposób jej realizacji i ludzie ją realizujący… Znam taki przypadek, gdzie kierowca w USA zatrzymany do kontroli bez zgody policjanta wysiadł z auta zapytać o co chodzi- nikogo nie obchodziła nieznajomość prawa i inne obywatelstwo, gość dostał 48h aresztu i wysoką grzywnę. Jakoś nikt się tam nie burzy, że służby bywają bezpośrednie i działają czasami “brutalnie”. Tyle tylko, że tam każde zatrzymanie i przesłuchanie jest rejestrowane kamerami a materiał z tego jest zabezpieczony. Gdyby u nas to wprowadzić to powiedzie zapewne, że już mamy w 100% państwo policyjne, tyle tylko, że to funkcjonuje w wielu krajach i nikt tego nie kwestionuje! USA; Australia; Holandia etc…

    0
  9. Oraz mafijne panie Macieju o czym poniżej: „Masa” ujawnia kulisy kontaktów z politykami: Mafia miała swoich ministrów. Politycy, jak to świnie, z brudnymi mordami pchali się do chlewu, żeby się nachapać.

    Jarosław Sokołowski ps. „Masa” gangster, który od lat współpracuje z organami ścigania w rozmowie z „Super Expressem” opowiedział o związkach mafii pruszkowskiej ze światem polityków. Nie optymistyczna to opowieść.

    Na pytanie, czy jego mafia miała kontakty z politykami, „Masa” przyznał, że „mieli je, choć bez przesady, że ze wszystkimi”.

    Niechętnie o tym mówię, bo jak zeznałem na Barbarę Piwnik, to zrobili ją ministrem sprawiedliwości. Jak zacząłem zeznawać o umoczeniu ludzi SLD w kontakty z mafią, to oni później wygrali wybory. Życie może mi spłatać figla i mogą znów wygrać

    – tłumaczy.

    Dodaje, że kontakty z politykami „były na różnych szczeblach”.

    Politycy, jak to świnie, z tymi brudnymi mordami pchali się do tego chlewu, żeby się nachapać. Tylko im ogonki z tyłu merdały

    – dodaje.

    Wskazuje również na konkretną transakcję.

    Kiedy “Pershing” oddelegował mnie do zajmowania się zwrotami podatku VAT, kiedy kupiliśmy z Kolasińskim (posłem AWS, potem skazanym – red.) Italmarcę… (…) To biznesplan, żebyśmy mogli uzyskać kredyt, pisał nam wiceminister finansów z lat 1992-1996 prof. Witold Modzelewski. Opierając się na przyjaźni z Gawronikiem kluczową rolę w Italmarce miał pełnić wicepremier Goryszewski z ZChN. Ochronę mieli zapewniać generałowie Petelicki i Czempiński, dając także ludzi

    – tłumaczy gangster.

    Dodaje, że jeszcze obecnie część polityków, z którymi współpracowała mafia jest aktywnych.

    Wielu odeszło, wielu nie żyje, to raczej historia. Ale gdyby pogrzebać np. w SLD? To takich osób by się jeszcze kilka znalazło. Minęło jednak kilkanaście lat i to nie to samo

    – tłumaczy.

    Dodaje, że politycy, z którymi się kontaktował, mieli świadomość, kim on jest.

    Wiedzieli, że jestem bandziorem, który może zabić, zgnoić, zgnębić – ale wiedzieli też, że możemy doinwestować. Politycy na początku lat 90. nawet twierdzili, że żadnej mafii w Polsce nie ma. Później pisano o “Masie”, “Kiełbasie” i “Pershingu”. Ale o “Parasolu” i innych? Gdzież tam

    – tłumaczy.

    I dodaje, że „Pruszków” „miał swoich ministrów, ale bez przesady, że tych najważniejszych”.

    W rozmowie opowiada również o związkach mafii z księżmi, a także o tym, dlaczego gangsterzy nie stracili swoich majątków.

    Cała rozmowa w „Super Expressie”.

    wrp

    0
  10. Avatar zbrodniomyśl

    “Rowu, który został wykopany pomiędzy funkcjonariuszami a społeczeństwem nie można zakopać”.
    Oni wiedzą, ze nie mają już żadnego szacunku społecznego i to ich jeszcze bardziej wkurza.

    0
  11. Zostaną ukarani za przerwanie wykładu stalinowskiego zbrodniarza, ubeka z KBW majora parcha Baumana? http://wpolityce.pl/wydarzenia/76673-zostana-ukarani-za-przerwanie-wykladu-stalinowskiego-zbrodniarza-majora-baumana
    Jak do tego doszło, że sądy, i rządzący III RP/PRLbis niestety, nie identyfikują się z naszą historią, naszym patriotyzmem, wiarą i wartościami, które są dla nas bezcenne, z ofiarami żydobolszewii, lecz właśnie z zbrodniarzami, bandytami, katami, oprawcami Polaków. Jak mogliśmy do tego dopuścić że traktuje się nas jak ludzi drugiej kategorii i to we własnym kraju ? A to dlatego, że nie było lustracji i dekomunizacji/odszczurzania i odżydzania. Postawili grubą krechę więc samoistnie następuje odsiew plew od ziarna. Teraz widać kto jest kto.Sami sobie jesteśmy winni. W końcu od blisko 25 lat nie rozliczyliśmy zbrodni komunistycznych, nawet nie było nas stać na to by ten system jednoznacznie i zdecydowanie potępić. Na nic zda się gadanie, że takie mamy rządy.Każdy z nas otrzymuje kartę wyborczą i w ten sposób może decydować o kształcie naszego państwa.Tymczasem ponad 50% uprawnionych do głosowania nie bierze udziału w wyborach. To jest grzech zaniechania. Za naszą głupotę, nam się po prostu należy porządna i bolesna lekcja! Szkoda tylko, że obrywają niewinni, a wręcz ci, którym należy się wielki szacunek za odwagę. Szkoda, że nie biorą się za tych genderystów i pederastów którzy w Poznaniu przerwali wykład księdza Profesora na temat ideologi gender. W tamtej sprawie jakoś nie słychać o aktywności “wymiaru (nie)sprawiedliwości” … na ale dlaczego mnie to nie dziwi… to są właśnie te standardy państwa Tuska, a we Wrocławiu rządów jego klakiera Dutkiewicza. Zapamiętać młodzi Polacy. I dlatego jest potrzebna grupa operacyjna typu z podziemia AK Cichociemni, dali by szybko propozycje nie do odrzucenia i temu UB ckiemu skurwielowi Baumanowi i temu drugiemu SB ckiemu pomiotowi Dutkiewiczowi, im podobnym gloryfikatorom zbrodniarzy żydokomuszych a jest ich jeszcze wielu do utylizacji, oraz tym skurwiałym poststalinowskim na POsyłki bękartom czyli sędziom, prokurwatorom i tym skurwysynom z milicjoPOlicji i tak zrobili co by zawartość jelita grubego wydalali gardłem.

    0
  12. Kara za ujawnienie afery sędziego Milewskiego?! Próba zastraszania nas Polaków przez żydostwo, sądowo prokurwatorsko policyjną przestępczą i zdemoralizowaną mafię. Paweł Miter zatrzymany. Paweł Miter autor prowokacji ujawniającej aferę z udziałem sędziego Ryszardowi Milewskiemu, został zatrzymany. Lista zarzutów jest długa: usiłowanie oszustwa, płatna protekcja, podrabianie dokumentów, działania w celu oskarżenia innej osoby, podawanie się za funkcjonariusza publicznego. – Wszystkie zarzuty dotyczącą sprawy Milewskiego – mówi Grzegorz Szklarz Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
    We wrześniu 2012 r. do prezesa sądu okręgowego w Gdańsku, Ryszarda Milewskiego zadzwonił Paweł Miter, podając się za asystenta szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego. Prezes Milewski przekazał datę posiedzenia sądu, na którym miała zapaść decyzja o dalszym areszcie prezesa Amber [BĄK] Gold. Ustalał z rzekomym pracownikiem kancelarii premiera również skład sędziowski gwarantując, że “jest zaufany”. ////// te “sędziowskie” gnidy stalinowskie TULEJE nie mają już żadnych hamulców?!!! to jakaś ZAKROJONA akcja, ROZKAZY przyszły z góry z UBeckiej WSI !!!

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816