HYDE PARK
Like

Obraza uczuć religijnych – niepotrzebny zapis w KK

07/07/2014
1172 Wyświetlenia
14 Komentarze
3 minut czytania
Obraza uczuć religijnych – niepotrzebny zapis w KK

Art. 196 KK: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”

0


 

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości powołując się na ten zapis prawny złożyli do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez wystawiających i odczytujących tekst sztuki „Golgota Picnic”. Teoretycznie słusznie, chrześcijanie znieważania swojego Boga tolerować nie mogą, ich obowiązkiem jest bronić Jego czci. Cały kłopot w tym, że ani uczuć nie da się jasno zdefiniować ani ustalić co je obraża a co nie – dla każdego człowieka granica jest położona gdzie indziej a sam zainteresowany raczej się osobiście nie wypowie. I bardzo dobrze, bo zapewne wielu z nas chodziłoby z siedzeniami przypalonymi od pioruna czy innego ognia z nieba.

 

W związku z powyższym wczoraj na antenie TVP INFO Tomasz Terlikowski zaproponował by usunąć artykuł 196 z Kodeksu Karnego i zastąpić go przepisem chroniącym przedmioty i miejsca kultu na wzór tego, który chroni symbole narodowe. Niby można, tyle tylko, że właśnie przedmioty i miejsca są w rzeczonym artykule chronione, zmiana niczego by nie dała – nadal wszystko zależałoby od osobistej interpretacji prawników i sędziego rozpatrującego konkretny przypadek. Każdy ewentualny proces byłby – podobnie jak to jest dziś – konkursem rozstrzygającym, która ze stron jest bardziej pyskata i pomysłowa w udowadnianiu swoich racji.

 

Prawda jest taka, że przepis dotyczący obrony uczuć, obrazy przedmiotów kultu albo jakiś podobny wcale nie jest potrzebny. Muzułmanie i Żydzi doskonale dają sobie radę bez niego, po prostu potrafią bronić swoich świętości i nie pozwalają sobie dmuchać w kaszę. Chrześcijanie do absurdu posunęli zasadę nadstawiania drugiego policzka, co skrzętnie wykorzystali ich wrogowie i nagle okazało się, że do nadstawiania pozostała im już tylko… No właśnie.

 

I żeby było jasne – ja nie postuluję ukręcania łbów niewiernym, nie chcę podkładać bomb czy strzelać do tych, którzy lżą krzyż i Chrystusa. Ale do załatwiania takich spraw wystarczą sądy cywilne i dobrzy adwokaci. No i, oczywista oczywistość, naprawdę niezawisłe sądy – ale to już temat na zupełnie inną opowieść.

Inne zapisy autora:

0

Alexander Degrejt
Alexander Degrejt

Prawicowiec, wolnościowiec, republikanin i konserwatysta. Katol z ciemnogrodu.

133 publikacje
29 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816