NEWS
Like

Nullum crimen, nulla poena – kłamstwo

06/01/2015
1139 Wyświetlenia
3 Komentarze
14 minut czytania
Nullum crimen, nulla poena – kłamstwo

„Głębokie oburzenie” słowami o sędziach wypowiedzianymi przez Jarosława Kaczyńskiego 13 grudnia wyrazili w poniedziałek prezesi Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego. “Takie znieważające, wiecowe zdanie nawiązuje do najgorszych zwyczajów walki politycznej sprzed 1989 r.” – napisali.

0


1

Sędziowie obłudni – wymuszenia rozbójnicze

Głębokie oburzenie” słowami o sędziach wypowiedzianymi przez Jarosława Kaczyńskiego 13 grudnia wyrazili w poniedziałek prezesi Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego. “Takie znieważające, wiecowe zdanie nawiązuje do najgorszych zwyczajów walki politycznej sprzed 1989 r.” – napisali.

2

  • Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze I Ns 241/14 ma problem z wezwaniem świadków i rozpatrzeniem protestu wyborczego złożonego przez Grzegorza Niedźwieckiego dnia 18 listopada 2014 r. Boi się uznać oświadczeń dwóch świadków naocznych oddania głosu na konkretnego kandydata przez trzeciego wyborcę. Troje ludzi było świadkami identycznego zakreślenia jednego X w kratce tego samego kandydata i nie ma możliwości zakwestionowania tego faktu. Było to nie w kabinie tylko na sali przy jednym stoliku. Boi się, bo przyznanie się do błędu uznania tylko dwóch głosów ważnych dla konkretnego kandydata do sejmiku dolnośląskiego byłoby stwierdzeniem fałszerstwa wyborczego. Boi się również dlatego, że uznanie po bólach protestu wyborczego byłoby uwiarygodnieniem zarzutów Grzegorza Niedźwieckiego nieeleganckiego postępowania sędziów przy innych ważnych sprawach. Sąd Okręgowy nie może nie uznać trzech głosów jednomyślnej rodziny. Nie uznanie ich głosów będzie wykluczeniem ich z czynnego prawa wyborczego. Nie ma podstaw iść na wybory skoro nasze głosy są nierespektowane.

  • Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze ma problem z rozpatrzeniem zażalenia na umorzenie dochodzenia przez Prokuratora Rejonowego w Jeleniej Górze 1 Ds. 496/14 w sprawie podrobienia dokumentu przez współwyłudzacza pieniędzy. Faktu nie da się nie widzieć, można go tylko olać. Albo uszanować in criminalibus probationes debent esse luce clariores i przepis art. 2 kpk.

  • Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze ma problem w rozpatrzeniu zażalenia na postanowienie Prokuratora Rejonowego w Jeleniej Górze 3 Ds. 267/14 odmawiające śledztwa w sprawie poświadczenia nieprawdy w wyroku II K 467/07 przez sędziego. Ma problem, bo to kumpel poświadczył nieprawdę. Faktu nie da się obalić, można go tylko olać stosując immunitetowe kryteria. Chcą czy nie chcą będą musieli podjąć to postępowanie, albo oskarżyć werbalnego wnioskodawcę o znieważenie Jarosława Staszkiewicza (art. 226 § 1 kk).

Oba powyższe przypadki należy potraktować jako swego rodzaju renowacyjną apelację od wyroku II K 467/07, ale w Polsce krytykuje się: Wyroki na braci Nawalnych, zapadłe dzisiaj w Moskwie, pokazują dobrze specyfikę Rosji Putina, jako państwa opartego na kłamstwie i na uzależnieniu wszystkich segmentów życia społecznego od władzy centralnej – w tym między innymi biznesu i wymiaru sprawiedliwości. – nie widząc własnych zwyczajów stalinowskich.

3

  • Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze ma problem z rozpatrzeniem zażalenia na zamianę siódmej horrendalnej, reketierskiej grzywny na pół roku już internowania za nic (I Co 3259/08), bo głupa rżnięcie przerosło ich humani(tary)zm i kontrolę.

  • 4

Mają problem. Bo niezawisłość nie uchroni ich od ujawnienia prawdy. Nie wszyscy zginą tak jak Andrzej Lepper nie zostawiając dowodów nadużyć. Są przezorniejsi ludzie, którzy zabezpieczyli już dowody wyroku II K 467/07 bez czynu zabronionego, z zastosowaniem nierealnej podstawy prawnej, nieuwzględniającego okoliczności nie dających się udowodnić. Bez uzasadnienia nie tylko materialnego, ale i żadnego. Ujrzą światło dzienne cywilne orzeczenia kapturowe I C 1062/08, wydane przy drzwiach zamkniętych, rozpatrzone na podstawie fikcji doręczeń, bez podstawy prawnej i wiedzy oskarżonego-skazanego. Nullum crimen sine lege. Sfingowane procesy nadużywające samowolki. Orzeczeń stronniczych, za pieniądze pseudo filantropów. Nierespektowanie faktów i prawa. Działania w mafijnym interesie prywatnym, a nie państwowym w oparciu o zbiór zasad etycznych i norm prawnych. Stosowania sprawiedliwości metodą przemocy i brutalnych przestępstw jakich nie zna historia NKWD. Uzasadniania prawomocnych przestępstw argumentem nietykalności. Okrycia wielkim wstydem instytucji zaufania społecznego. Naruszono podstawy, zasadność, prawo do obrony, jawność, równość prawa, godność rodziny, swobody obywatelskie, wszelkie normy społeczne. Ujawnię konkretne przykłady rażących błędów, zaocznych kpin, różnicowania stron, bezczynności, parodii prawa, nadużycia prawa i niedopełnienia obowiązków służbowych. Fanatyzmu i gangsterstwa. Odwrotnego spełniania roli. Zwlekania z rozpoznaniem własnych nadużyć, a potem katapultowania się przedawnieniem. Skandalem haskim jest dręczenie ludzi dziewięć lat za absurd, który można wyjaśnić w pięć minut. Niszczy się jawną dyktaturą państwo polskie. Jest jeszcze coś ciekawego, przypominającego nie tylko proces generała Augusta Emila Fieldorfa. Napisał mi ktoś szczegółowy, profesjonalny elaborat korupcji państwa w państwie i układu zamkniętego, manipulującego procedurami i zastraszającego dziewięć lat bogu ducha winnego człowieka ubeckimi represjami. Nie będzie musiał współczesny Czuma pisać książki w karcerze. Uprzywilejowani barbarzyńscy są jeszcze z systemowych powodów kryci. Klientelizm. Nazwiska oprawców, socjopatów (z pominięciem koneksji społecznych milczków) dostanie Prezydent RP, Marszałek Sejmu, Krajowa Rada Sądownictwa, IPN, CBA, PG, RPO, MS, SN, HFPCz, wszyscy rzekomi dysydenci stanu wojennego i inni.

Competition

Kodeks karny

Zasady odpowiedzialności karnej

Art. 1.

§ 1. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.

§ 2. Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.

§ 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu.

Jeżeli nie można w sądzie przedstawić dowodu to prawnie tej rzeczy nie ma:

http://dziurkiewicz.eu/ciezar-udowodnienia-faktu/

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ci%C4%99%C5%BCar_dowodu

wszystko budzi jednoznaczne skojarzenia nawet nie z latami 80., ale z metodami z lat 40. i 50. – czasów największego stalinizmu.

6

USTAWA

z dnia 6 czerwca 1997 r.

Kodeks postępowania karnego.

Art. 2. § 1. Przepisy niniejszego kodeksu mają na celu takie ukształtowanie postępowania karnego, aby:

1) sprawca przestępstwa został wykryty i pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a osoba niewinna nie poniosła tej odpowiedzialności,

2) przez trafne zastosowanie środków przewidzianych w prawie karnym oraz ujawnienie okoliczności sprzyjających popełnieniu przestępstwa osiągnięte zostały zadania postępowania karnego nie tylko w zwalczaniu przestępstw, lecz również w zapobieganiu im oraz w umacnianiu poszanowania prawa i zasad współżycia społecznego,

3) uwzględnione zostały prawnie chronione interesy pokrzywdzonego,

4) rozstrzygnięcie sprawy nastąpiło w rozsądnym terminie.

§ 2. Podstawę wszelkich rozstrzygnięć powinny stanowić prawdziwe ustalenia faktyczne.

Art. 5. § 1. Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem.

§ 2. Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.

Art. 6. Oskarżonemu przysługuje prawo do obrony, w tym prawo do korzystania z pomocy obrońcy, o czym należy go pouczyć.

Art. 16. § 1. Jeżeli organ prowadzący postępowanie jest obowiązany pouczyć uczestników postępowania o ciążących obowiązkach i o przysługujących im uprawnieniach, brak takiego pouczenia lub mylne pouczenie nie może wywoływać ujemnych skutków procesowych dla uczestnika postępowania lub innej osoby, której to dotyczy.

§ 2. Organ prowadzący postępowanie powinien ponadto w miarę potrzeby udzielać uczestnikom postępowania informacji o ciążących obowiązkach i o przysługujących im uprawnieniach także w wypadkach, gdy ustawa wyraźnie takiego obowiązku nie stanowi. W razie braku takiego pouczenia, gdy w świetle okoliczności sprawy było ono nieodzowne, albo mylnego pouczenia, stosuje się odpowiednio § 1.

Art. 17. § 1. Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy:

1) czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia,

cb530707f03d30cce8191cd4e12496a074c34fff

Art. 45 Konstytucji RP

  1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
  2. Wyłączenie jawności rozprawy może nastąpić ze względu na moralność, bezpieczeństwo państwa i porządek publiczny oraz ze względu na ochronę życia prywatnego stron lub inny ważny interes prywatny. Wyrok ogłaszany jest publicznie.

Rozprawa przed Najwy¿szym S¹dem Wojskowym w Warszawie

Domniemanie niewinnościzasada, według której każda osoba jest niewinna wobec przedstawianych jej zarzutów, dopóki wina nie zostanie jej udowodniona. Zasada domniemania niewinności sięga swymi korzeniami prawa rzymskiego (domniemanie dobrej wiary – łac. praesumptio boni viri).

Zasadę tę przyjmuje się za oczywistą dla współczesnych państw prawa. Jest ona gwarantowana zarówno przez prawo krajowe poszczególnych państw, jak i przez prawo międzynarodowe.

8

Prawo międzynarodowe

  • Art. 11 ust. 1 Powszechna Deklaracja Praw Człowieka stanowi, że: Każdy człowiek oskarżony o popełnienie przestępstwa ma prawo, aby uznawano go za niewinnego dopóty, dopóki jego wina nie zostanie mu udowodniona zgodnie z prawem podczas publicznego procesu, w którym miał wszystkie gwarancje konieczne dla swojej obrony;
  • art. 14 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych przewiduje, że: Każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma prawo być uważana za niewinną aż do udowodnienia jej winy zgodnie z ustawą;
  • art. 6 ust. 2 Europejska Konwencja Praw Człowieka potwierdza, że: Każdego oskarżonego o popełnienie czynu zagrożonego karą uważa się za niewinnego do czasu udowodnienia mu winy zgodnie z ustawą.

Założeniem tej zasady jest domniemanie uczciwości każdego obywatela, chyba że dowiedziona zostanie jego nieuczciwość.

9

SKRYPT Z PRAWA KARNEGO (MATERIALNEGO)

Nullum crimen, nulla poena

Prezesi sądów i trybunałów nie troszczą się o zasady uczciwości, godności, honoru, poczucia obowiązków oraz przestrzegania dobrych obyczajów. Burzą się w sytuacji ewentualnych reform. Boją się polskiego WikiLeaks. Niech przestaną traktować ludzi jak równorzędnych partnerów prawnych i grać z nimi dziesięciolecia na procedury tylko zaczną obiektywnie oddzielać dobro od zła, orzekać prawdę. Oceniać możliwie szybko materialne fakty, a nie wspierać interes własny lub innych osób. Nie wykorzystywać przywilejów i pieczątek tylko dbać normami etycznymi o autorytet swojego urzędu. Bójcie się albo zresocjalizujcie. Kiedyś umrą wasze immunitety na bezkarność. Nie będzie klanu.

Sami się zlustrowali

10

https://3obieg.pl/gwalcenie-konwencji-o-ochronie-praw-czlowieka-i-podstawowych-wolnosci

Nil

Inne zapisy autora:

0

Socjolog61
Socjolog61

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/

122 publikacje
9 komentarze
 

3 komentarz

  1. Pingback: Grzegorz Niedźwiecki: Nullum crimen, nulla poena – kłamstwo | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

  2. O tym , że w wymiarze sprawiedliwości /sądownictwie i prokuraturze/ w Polsce od dłuższego czasu dzieje się źle nikogo nie trzeba przekonywać. Fakty mówią same za siebie.
    Świadczy o tym wielka rzesza ludzi uznających się za poszkodowanych przez wymiar sprawiedliwości w Polsce. Ustawiane od góry sprawy. Dyspozycyjni sędziowie i prokuratorzy. Powstające jak grzyby po deszczu różne stowarzyszenia , fundacje , itp. do walki z bezprawiem wymiaru sprawiedliwości.

    Jako jeden z poszkodowanych przez wymiar sprawiedliwości w Polsce po 1989 r., podobnie zresztą jak większość opinii publicznej w Polsce, winą za to obarczałem sam wymiar sprawiedliwości. Od nie dawna nabrałem jednak przekonania , iż to co się aktualnie dzieje w sądzie i prokuraturze jest dobrze zaplanowaną zewnętrzną dywersyjną kampanią rozgrywaną przy udziale V kolumny tkwiącej w organach władzy publicznej , w tym w samym wymiarze sprawiedliwości, zmierzającą do rozwalenia sądów i prokuratury „naszymi rękami” jako jednego z fundamentów państwa , który po 1989 r. nie był dotąd przez nikogo podważony i obalony .

    O tym że właśnie tak jest przekonała mnie przeprowadzona w dłuższym okresie czasu analiza porównawcza zachowań niektórych fundacji , stowarzyszeń, walczących w Polsce z wymiarem sprawiedliwości , w tym reakcje i wypowiedzi polityków jak chociażby wypowiedź agenturalnego dla zaoceanicznych „sojuszników – przyjaciół’ Jarosława Kaczyńskiego / Kalksteina na wiecu 13 grudnia 2014 r. , ostro oprotestowana przez prezesów Trybunału Konstytucyjnego, oraz prezesów Sądu Najwyższego i Administracyjnego jak również wypowiedzi niektórych indywidualnych osób , w tym dr. Zbigniewa Kękusia cyklicznie atakującego , przy wykorzystaniu tuby propagandowej portalu Monitor Polski zarówno system sprawiedliwości jak i pojedyncze osoby sytemu sprawiedliwości, w tym największego dotąd doktrynera tego sytemu profesora Andrzeja Zolla –jednego z autorów kodeksu karnego z komentarzem oraz przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego w Polsce.

    O co w tym wszystkim chodzi ? Już to raz wyżej wypowiedziałem . Chodzi mianowicie o to, by „naszymi rękami” rozwalić wymiar sprawiedliwości w Polsce pod pięknym hasłem , iż jest to „ relikt komunizmu w Polsce”.

    Komu na tym zależy żeby rozwalić wymiar sprawiedliwości w Polsce ? Na tym zależy tym samym ludziom z zagranicy , przy wykorzystaniu własnej agentury w Polsce , którzy wcześniej , dzięki :Solidarności” rozwalili polski przemysł i jego poszczególne gałęzie w tym , hutnictwo, górnictwo, włókiennictwo itd. robiąc sobie z Polski kolonie – raj dla konkwistadorów.

    Dlaczego im na tym zależy ? Wymiar sprawiedliwości po 1989 r. jest jedynym fundamentem polskiej państwowości, a ponadto ludziom od geszeftu nie przynosi dochodów, więc trzeba go w maksymalnie możliwym stopniu „sprywatyzować” . Nie można tego zrobić inaczej nie likwidując wcześniej – przy poparciu społecznym – na zasadzie „kozła ofiarnego” starego systemu, wprowadzając przy okazji prawo likwidujące przywileje min. dotychczasowy system emerytalny sędziów i prokuratorów.

    0
  3. Avatar Biedak

    Panie Michale, podziwiam pana życiorys i zazdroszczę hard. Mimo pana doświadczeń nie zgadzam si,e w pełni z wnioskami. Wymiar niesprawiedliwości to wewnętrzny burdel. Z zewnątrz nie idą prześladowania i głupotą nie da się sterować. Zacietrzewiona bezpieka nie chodzi do kościoła (co nie znaczy, że tam są sami święci), ich własne przepisy wymknęły im się spod kontroli. Ich kredo to nie przyznawać się do błędów i wygrywać bez względu na fakty. Mają na papierze moralne zasady, ale w sercu (o ile je mają) kata. Nie wiem czy tego twardego prawa uczą ich już na uczelni, ale przebili Stalina w represjach. To taka głupia zasada – my tu pany. Narzędzia dała im V kolumna pierestrojki. Żydzi z RWE, Schechtery, Kalksteiny, Kone itd. Odniesienie się do tego jednego co ukradł księżyc nie znaczy, że się go chwali. Wszyscy wiemy, że kradną i księżyc i krzywdy i zasługi. Rolują. Sędziowie i prokuratorzy sami się ugotują przez brak pokory i kopiowanie zbrodni. Niektóre stowarzyszenia są kolaboranckie i tanio inwigilują głupich „patriotów” na Skype, ale dr Kękuś to akurat poszkodowany. Miał pecha. Nikt nie chce cierpieć (poza fanatykami) bo to sławy, korzyści i przyjemności nie przynosi. To się często nie opłaca. Wymiar sprawiedliwości to wymiar niesprawiedliwości najczarniejszy w historii. Inni ludzie. Mają dożywotnie immunitety, samowolę, nietykalność i nie ma na nich paragrafów, realnego nadzoru. Z obawy o własny stołek. Ci spadkobiercy PZPR i Solidarność rozwalili i rozwalają Polskę i eksterminują naród. Polski już nie ma. Są tylko kontury. Debile ukręcą na siebie bata. Proszę nie stosować dychotomii. Natura jest chora. 25 lat ci sami. Genetycznie modyfikowani. Reketierzy są u władzy. Faryzeusze stawiają pomniki Popiełuszkom i Przemykom przypinając sobie gwiazdy (i kościół też) i Bratem Alberta rządzą. Dziś Popiełuszków i Przemyków mordowanych masowo nikt nie widzi. Kościół ugrał swoje (tak mu się wydawało) i nie protestuje. Biznesmeni płaczą, że religię ugrali w szkołach, bo młodzież woli etykę. Tą sugerowaną. Wiedzieli jak nauczyć się na błędach. Zlikwidowali molochy to nie będzie masówek. Kozłami ofiarnymi asami będą, bo z emigrantów szwedzkich stołów im nie przybędzie. Nawet na emerytury zabraknie…

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816