POLSKA
Like

Nikołaj Bierdiajew: Rosja jako źródło i prekursor światowego faszyzmu

14/05/2022
141 Wyświetlenia
0 Komentarze
20 minut czytania
Nikołaj Bierdiajew: Rosja jako źródło i prekursor światowego faszyzmu

Przekład z języka rosyjskiego artykułu, którego tytuł w oryginale brzmi: Николай Бердяев: Россия как источник и предтеча мирового фашизма.
Artykuł stanowi podsumowanie książki Nikołaja Bierdiajewa „Pochodzenie i znaczenie komunizmu rosyjskiego”, napisanej w 1933 roku, która ukazała się w 1937 w języku angielskim, a w 1955 w języku rosyjskim.
Źródłem tekstu jest portal AGONIST PRESS Independent information resource. Against rashism, Putinism and Russian aggression and propaganda, a autorem Malsagov

0


Zróbmy krótkie podsumowanie książki Nikołaja Bierdiajewa „Pochodzenie i znaczenie komunizmu rosyjskiego”, która jest rzadkością bibliograficzną i jest dla wielu nieznana. Autor napisał ją w 1933 r., po raz pierwszy ukazała się w 1937 r. w języku angielskim. Przez długi czas „nie była wpuszczana” do Rosji, książka została wydana po niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku i niderlandzku, a dopiero w 1955 roku w Paryżu, po raz pierwszy opublikowana została w języku rosyjskim.

W samej Rosji książka została wydana w przedruku dopiero w 1990 r. przez Wydawnictwo Nauka. To naprawdę fascynująca lektura, która wyjaśnia wiele z dzisiejszej Rosji.

Już w 1940 r. przebywając na wygnaniu i pojmując swoje życie, Nikołaj Bierdiajew pisał w książce „Samowiedza”: „Pojawienie się faszyzmu na Zachodzie, które stało się możliwe tylko dzięki rosyjskiemu komunizmowi, który nie istniałby bez Lenina, potwierdziło wiele moich myśli… Ruchy faszystowskie na Zachodzie… stoją pod znakiem Wielkiego Inkwizytora – wyrzeczenia się wolności ducha w imię chleba. W komunizmie rosyjskim wola władzy okazała się silniejsza niż wola wolności. W komunizmie element imperialistyczny jest silniejszy niż element rewolucyjno-socjalistyczny. Te słowa myśliciela są przede wszystkim wyrokiem na komunizm rosyjski, który na początku XX wieku był źródłem światowego faszyzmu, przygotował go nie tyle teoretycznie, ile własnym praktycznym doświadczeniem, przykładem okrucieństwa wobec społeczeństwa i człowieka.

W ukrywanej przez długi czas przed Rosją książce „Pochodzenie i znaczenie rosyjskiego komunizmu” Nikołaj Bierdiajew nie akceptuje leninowsko-stalinowskiego „przepracowania” nauk Marksa, w rzeczywistości zaprzecza, że ​​Lenin był marksistowski i nie akceptuje nowiny, jaką Lenin wniósł do marksizmu. Pisze: „Lenin jest antyhumanistą, podobnie jak antydemokrata. W tym jest człowiekiem nowej ery, epoki nie tylko komunistycznych, ale i faszystowskich puczów. Leninizm jest przywództwem nowego typu, przedstawia przywódcę mas obdarzonych władzą dyktatorską. Będzie to naśladowane przez Mussoliniego i Hitlera. Stalin będzie ostatecznym typem przywódcy-dyktatora. Leninizm nie jest oczywiście faszyzmem, ale stalinizm jest już bardzo podobny do faszyzmu” (s. 102-103).

I dalej, pogłębiając analizę, dochodzi do niepodważalnego wniosku, że „Stalin jest mężem stanu typu wschodnioazjatyckiego. Stalinizm, czyli komunizm okresu budowy, niepostrzeżenie degeneruje się w rodzaj rosyjskiego faszyzmu. Ma wszystkie cechy faszyzmu: państwo totalitarne, kapitalizm państwowy, nacjonalizm, przywództwo i jako podstawę zmilitaryzowaną młodzież. Lenin nie był jeszcze dyktatorem we współczesnym znaczeniu tego słowa. Stalin już jest przywódcą-dyktatorem w nowoczesnym, faszystowskim sensie” (s. 120).

Co więcej, ujawnia główną sprzeczność między Marksem a Leninem, która w zasadzie umożliwiła faszyzm. Jeśli Marks zapowiadał proces zmniejszania roli i generalnie obumierania państwa, to Lenin w książce „Państwo i rewolucja” faktycznie „zwrócił” marksizm w kierunku wzmocnienia roli państwa, to faktycznie stworzył dyktaturę państwa. państwo, które wzniosło się ponad społeczeństwo, a było to możliwe tylko w przypadku stłumienia siłą myśli społecznej i w ogóle wszystkich interesów społeczeństwa, czyli z pomocą faszyzmu.

I nie ma już znaczenia, że ​​to państwo nazywało się państwem robotniczo-chłopskim, bo tak się nazywało, ale w rzeczywistości nie było to ani robotnicze, ani chłopskie. Nikołaj Bierdiajew pisze: „Jednocześnie komunizm tworzy państwo despotyczne i biurokratyczne, wezwane do panowania nad całym życiem ludu, nie tylko nad ciałem, ale także nad duszą ludu, zgodnie z tradycjami ludu. Iwan Groźny i władza królewska. Rosyjski transformowany marksizm głosi dominację polityki nad gospodarką, potęgę, która w jakikolwiek sposób zmienia życie gospodarcze kraju. W swoich wspaniałych, zawsze planetarnych planach komunizm wykorzystał rosyjską skłonność do projektowania i fantazjowania, która wcześniej nie mogła się zrealizować, ale teraz ma możliwość praktycznego zastosowania …

Z mojego punktu widzenia komunizm rosyjski jest zjawiskiem całkowicie wytłumaczalnym, ale wyjaśnienie nie jest usprawiedliwieniem. Niesłychana tyrania, którą reprezentuje system sowiecki, podlega moralnemu osądowi, bez względu na to, jak bardzo to wyjaśnisz. To haniebne i haniebne, że najdoskonalej zorganizowaną instytucją, stworzoną przez pierwsze doświadczenie rewolucji komunistycznej, jest G.P.U. (dawniej Czeka), czyli organ policji państwowej, nieporównywalnie bardziej tyrański niż instytucja żandarmów starego reżimu, kładąca łapę nawet na sprawach kościelnych… ”(s. 116).

Jak widać, jeszcze w latach 30. światowa socjologia mogła wyjaśnić istotę Rosji, ale II wojna światowa, udział Rosji, która przybrała postać ZSRR, po stronie koalicji antyhitlerowskiej, doprowadził do fakt, że świat po prostu wstydził się postawić na włoski faszyzm, niemiecki narodowy socjalizm i rosyjski komunizm są na tej samej płaszczyźnie, co równie despotyczne i zbrodnicze reżimy.

Jednocześnie Nikołaj Bierdiajew, jak widać, potępiając rosyjski komunizm, zakładał możliwość i przewidział pojawienie się tego, co Europejczycy nazwaliby później (przypomnijcie Antonio Gramsci i inni!) „komunizmem z ludzką twarzą”, który zasadniczo mógł różnią się od rosyjskiego faszystowskiego komunizmu totalitarnego, ale w latach 30. nie wiedział jeszcze, że Rosja stanie się światowym żandarmem i nie przewidział ani II wojny światowej, ani zdławienia wolności na Węgrzech, w Polsce i Czechosłowacji. Ale mur berliński upadł i – to dowodzi słuszności klasyka rosyjskiej filozofii socjologicznej Nikołaja Bierdiajewa: „Ale tyrania i okrucieństwo rządu sowieckiego niekoniecznie ma związek z społeczno-gospodarczym systemem komunizmu.

W życiu gospodarczym można wyobrazić sobie komunizm połączony z człowieczeństwem i wolnością. To implikuje innego ducha i inną ideologię” – przewidział europejskie pragnienie wolności wbrew Rosji w połowie lat 30. XX wieku. Obecne dążenie Ukrainy do wartości europejskich, chęć oderwania się od „rosyjskiego świata” kojarzy się z procesami europejskimi drugiej połowy XX wieku, a także lokuje się w nurcie myśli Bierdiajewa sprzed 80 lat…

Jednocześnie Nikołaj Bierdiajew przewidział, że nawet w tym czasie charakter i cele państwa rosyjskiego nie ulegną zmianie. Charakterystyczne, że Bierdiajew pisze po rosyjsku, chociaż teraz byśmy pisali po rosyjsku, ale Bierdiajew ma więcej racji niż my, bo zarówno Związek Radziecki, jak i obecna Federacja Rosyjska to właśnie państwo rosyjskie, bo ani Tatarzy, ani Kazachowie, ani Ukraińcy, ani narody bałtyckie, ani nawet Syberyjczycy i wszystkie inne narody, które miały lub mają swoje autonomie w Federacji Rosyjskiej, nie mają nic wspólnego z despotyczną naturą państwa rosyjskiego. Że Imperium Rosyjskie, że ZSRR, że obecna Federacja Rosyjska jest państwem rosyjskim, a nie rosyjskim. Bierdiajew ma rację.

Pisze: „Rosyjskie państwo komunistyczne jest obecnie jedynym na świecie typem państwa totalitarnego opartego na dyktaturze światopoglądowej, na ortodoksyjnej doktrynie obowiązującej cały lud. Komunizm w Rosji przybrał postać skrajnego etatyzmu, trzymającego życie rozległego kraju żelaznym uściskiem, co niestety jest w pełni zgodne ze starymi tradycjami rosyjskiej państwowości” (s. 117).

Co charakterystyczne, Nikołaj Bierdiajew nie ogranicza się do potępienia jednej ideologii komunizmu, potępia jej praktykowanie, formy i metody realizacji swoich idei. „Ideologicznie mam negatywny stosunek do władzy sowieckiej. Ta władza, splamiona okrucieństwem i nieludzkością, wszystkim i krwią, trzyma ludzi w straszliwym uścisku… Ale to straszne, że doświadczenie urzeczywistniania prawdy społecznej kojarzy się z przemocą, zbrodniami, okrucieństwem i kłamstwami, strasznymi kłamstwami.

Jedna brzydka inscenizacja sowieckich procesów, w których zwykle pokutują oni zawsze w tej samej formie, może wzbudzić wstręt do całego systemu. (s. 120-121). W rzeczywistości te słowa mogłyby być preambułą do wyroku sądu ukraińskiego zakazującego ideologii komunistycznej, ponieważ Rosja z takim samym okrucieństwem i tymi samymi represjami, mordami, nie pozwoliła na rozwój ukraińskiego komunizmu, a czym była ideologia w Ukraina nadal reprezentuje nawet rosyjski komunizm, który jest podobny do faszyzmu.

To nieprawda, że ​​ludzie i społeczeństwo nie cierpią z powodu ideologii. Podmiotem dotkniętym w tym procesie „budowania komunizmu” według rosyjskich wzorów jest osoba. I nawet nie abstrakcyjna osoba w ogóle, ale cała naturalna istota osoby, a więc każda osoba, całe społeczeństwo, uciskane i rozstrzeliwane, zagłodzone na śmierć, oczerniane i rabowane w okresie represji stalinowskich i po nich, do których Rosja była zaangażowana w taki czy inny sposób, jest to dotknięty temat.

Nikołaj Bierdiajew pisze: „Zbliżamy się do fundamentalnego problemu komunizmu, problemu relacji między człowiekiem a społeczeństwem. Jak był Marks? Marks był znakomitym socjologiem, ale bardzo słabym antropologiem. Marksizm stawia problem społeczeństwa, ale nie stawia problemu człowieka, dla niego człowiek jest funkcją społeczeństwa, techniczną funkcją gospodarki. Społeczeństwo jest zjawiskiem pierwotnym, a człowiek epifenomenem. Takie upokorzenie człowieka stoi w uderzającej sprzeczności z oskarżycielskim nauczaniem Marksa o urzeczowieniu ludzkiego życia, o dehumanizacji.

Pozostaje zasadniczo dwuznaczny: czy przekształcenie człowieka w funkcję procesu gospodarczego jest grzechem i złem przeszłości, kapitalistycznym wyzyskiem, czy też jest ontologią człowieka. Decydujące w każdym razie jest to, że pierwsza próba urzeczywistnienia komunizmu na gruncie marksizmu, którą widzimy w Rosji, również traktuje człowieka jako funkcję gospodarki, a także dehumanizuje ludzkie życie, jak system kapitalistyczny . Dlatego rewolucja w historii świata, na którą liczyli Marks i Engels, nie nastąpiła, podczas gdy komunizm rości sobie pretensje nie tylko do stworzenia nowego społeczeństwa, ale także do stworzenia nowego człowieka.

Dużo się mówi o nowym człowieku, o nowej strukturze duchowej w Rosji Sowieckiej, cudzoziemcy odwiedzający Rosję Sowiecką uwielbiają o tym rozmawiać. Ale nowy człowiek może pojawić się tylko wtedy, gdy człowiek jest uważany za najwyższą wartość. Jeśli osobę uważa się wyłącznie za cegłę do budowy społeczeństwa, jeśli jest tylko środkiem do procesu gospodarczego, to trzeba mówić nie tyle o pojawieniu się nowej osoby, ile o zniknięciu osoby, że chodzi o pogłębienie procesu dehumanizacji… W rosyjskim marksizmie-leninizmie ten proces dehumanizacji poszedł jeszcze dalej i jest uwarunkowany całą sytuacją powstania rosyjskiego komunizmu. Komunizm rosyjski obejmował nie tradycje rosyjskiego humanizmu, który miał korzenie chrześcijańskie, ale rosyjski antyhumanizm, związany z rosyjskim absolutyzmem państwowym, który zawsze uważał za osobę, jako środek… Lenin deklaruje moralnie wszystko, co przyczynia się do rewolucji proletariackiej, nie zna innej definicji dobra. Wynika z tego, że cel uświęca środki, wszelkie środki. Moment moralny w życiu człowieka traci wszelkie niezależne znaczenie. A to jest niezaprzeczalna dehumanizacja”.

Dla Nikołaja Bierdiajewa, który głęboko znał istotę Rosji, choć jest drogą, ale boleśnie ukochaną ojczyzną, ale jako uczciwy człowiek nie może nie potępić i ujawnić jej zła: „Fanatyzm, nietolerancja, okrucieństwo i przemoc komunistów wyraźnego typu określa się to, że czuje się postawiony przed królestwem Szatana… Nie może żyć bez wroga, bez negatywnych uczuć do tego wroga, traci patos, nie ma wroga. A jeśli nie ma wroga, to trzeba go wymyślić… Komuniści nie potrafią pokonać nienawiści i to jest ich główna słabość. Nienawiść jest zawsze zwrócona w przeszłość i zawsze zależy od tego, co nadeszło… U komunistów panuje straszliwa przewaga nienawiści nad miłością.

Dla Nikołaja Bierdiajewa, podobnie jak dla każdego dzisiejszego Europejczyka, naturalne jest rozumienie wolności przede wszystkim jako wielości ideologii humanistycznych, które odrzucają ucisk i dyktaturę. „Komunizm w formie, w jakiej ukształtował się w Rosji, to skrajny etatyzm. To manifestacja potwora Lewiatana, który kładzie łapy na wszystkim. Państwo sowieckie, jak już powiedziałem, jest jedynym konsekwentnym państwem totalitarnym na świecie, doprowadzonym do końca… Więcej w zgodzie z wolnością ludzkiego ducha nie jest monistycznym, ale pluralistycznym systemem społecznym. Monistyczny system społeczny zawsze prowadzi do tyranii i ucisku osoby ludzkiej. Jego główną wadą jest monizm systemu marksistowskiego. Monizm państwa totalitarnego jest w każdym razie niezgodny z chrześcijaństwem, zamienia państwo w kościół.

Bierdiajew zgadza się, że „poszukiwanie prawdy” jest nieodłącznym elementem rosyjskiego komunizmu, ale rozumie, że w tych poszukiwaniach zwycięża zło. „Tradycyjny rosyjski charakter komunizmu wiąże się zarówno z jego pozytywnymi, jak i negatywnymi aspektami: z jednej strony poszukiwanie królestwa Bożego i integralnej prawdy, zdolność do poświęcenia i brak burżuazji, z drugiej absolutyzacja państwa i despotyzmu, słabą świadomość praw człowieka i niebezpieczeństwo bezimiennego kolektywizmu”.

Dlatego filozof już wtedy myślał o roli cerkwi w tych poszukiwaniach, a kiedy dziś czyta się myśli Bierdiajewa, to są one uderzająco sprzeczne z rolą, jaką odgrywa dziś Rosyjska Cerkiew Prawosławna, a w szczególności jej prymas Cyryl, który zamiast „poszukiwacza prawdy” stał się propagandystą tego „rosyjskiego świata”, potępionego jeszcze w latach 30. przez Nikołaja Bierdiajewa: „Światowi grozi odczłowieczenie ludzkiego życia, odczłowieczenie samego człowieka. Samo istnienie człowieka jest zagrożone przez wszystkie procesy zachodzące na świecie. Tylko duchowe wzmocnienie osoby może oprzeć się temu niebezpieczeństwu. Kiedy chrześcijaństwo pojawiło się na świecie, uchroniło człowieka przed niebezpieczeństwem związanym z demonolacją… Ale może tego dokonać tylko chrześcijaństwo odrodzone, twórcze, wierne swemu proroczemu duchowi, zwrócone ku Królestwu Bożemu”.

Co więcej, znacznie później Nikołaj Bierdiajew doszedł do wniosku, że chrześcijaństwo rosyjskie nie spełniło swojej historycznej roli. Później, już w książce „Samowiedza” pisze: „A co więcej, być może odpowiedzialność spoczywa na chrześcijaństwie historycznym… To chrześcijanie musieli uświadomić sobie prawdę komunizmu, a wtedy kłamstwo komunizmu nie zwyciężyli” (s. 478). Okropny wniosek……….


Źródło tekstu: portal AGONIST PRESS Independent information resource. Against rashism, Putinism and Russian aggression and propaganda
Autor tekstu: Malsagov
Źródło Ryciny: Nikołaj Bierdiajew – Wikipedia

Inne zapisy autora:

    0

    Avatar
    PrzekladyTlumaczemGoogle

    1 publikacje
    0 komentarze
     

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

     
    Authorization
    *
    *
    Registration
    *
    *
    *
    Password generation
    343758