Bez kategorii
Like

Lottoobliczenia

13/11/2012
340 Wyświetlenia
0 Komentarze
4 minut czytania
no-cover

Widzę, że rozpętałem dyskusję o uczciwości lotto. Nie analizowałem jej szczegółowo, bo moim zdaniem należy zacząć od prostszych obliczeń.

0


Zakład kosztuje 3 złote. 2,40 z tego idzie do organizatora, 51% tej sumy idzie na wygrane, 44% puli nagród idzie na wygrane pierwszego stopnia. Wychodzi trochę ponad 50 groszy od każdego zakładu. Możliwych szóstek jest ok. 14 milionów, średnio jeden zakład na tyle powinien trafić (mowa o zakładach prostych, systemowy liczy się za odpowiednią liczbę zakładów prostych). Czyli: jeśli gra przebiega zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa, to w długim okresie średnia wartość wygranej za szóstkę powinna wynosić 7 milionów złotych.

Trzeba sprawdzić, ile wynosiła faktyczna średnia, odkąd zakłady kosztują 3 złote. Jeśli 7 milionów złotych, to gra jest OK. Jeśli mniej, to szóstki padają statystycznie częściej, niż powinny, jeśli więcej – to rzadziej. I tyle. Trzeba tylko pamiętać, że raz czy dwa Totalizator Sportowy dorzucił bodajże 20 milionów do skumulowanej puli ponad liczby wynikające z powyższych obliczeń, należy ustalić ile razy to było, i odjąć odpowiednią sumę od łącznej wysokości wygranych za szóstki przed policzeniem średniej.

Myślę, że gra jest przeprowadzana uczciwie (o ile uczciwy może być państwowy monopol, ale to inny temat). Gdyby była nieuczciwa, ktoś mógłby się połapać i ograć organizatora (dotyczy gier takich, jak Multi-Lotek, gdzie istnieje teoretyczna możliwość, że wartość wygranych przekroczy wysokość zakładów).


adevo: PO liberał się nie brzydzi prewencją z tego samego powodu, dla którego prewencją nie brzydzi się smok. Smoków nie ma, PO liberałów też nie ma. PO to formacja opiekuńcza (zakaz dopalaczy dla naszego dobra), socjalistyczna (przykładów znajdzie Pan multum) i biurokratyczna (obietnicę jednego okienka zrealizowali chyba tylko w urzędach pocztowych, w których odbieram awizowane przesyłki). Przykład z Marszem Niepodległości dobitnie to pokazuje: liberał nie przeszkadza dojechać na marsz uczestnikom, z których ponad 99% stanowili niezadymiarze, kierując się w dodatku jakimś losowym kryterium (bo trudno uznać za uzasadnione kryterium mieszkania lub niemieszkania w stolicy), tylko ustala granicę, wyposaża policję w ostrą amunicję służącą do rozprawiania się z tymi, którzy granicę przekroczą, a zarazem bardzo surowo karze policjanta, który przekroczy narzucone jemu granice i nadużyje ostrej amunicji.

A w ogóle to polecam poczytać GPS65 (nie tylko tę notkę, bo człowiek w pełni zasługuje na swoje inicjały, pomagając mózgownicy nawigować w poprawnym kierunku i nie rozbijać się o rafy lewicowych pseudologicznych sztuczek erystycznych). Może zamiast przeszkadzać dojeżdżać, a potem przeszkadzać maszerować, wystarczyłoby po prostu trzymać się z daleka? Po mordach oberwałyby najwyżej gryzipiórki z "Wybiórczej". Sądząc po skali manipulowania przez nich przekazem, bardzo dobrze by się stało.

Inne zapisy autora:

0

naprawicowiec

Programista z zawodu, szachista z zami

25 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758