POLSKA
Like

Kim zwykle są piesi, którzy rażąco naruszają przepisy drogowe? – materiały programowe

02/08/2021
185 Wyświetlenia
0 Komentarze
4 minut czytania
Kim zwykle są piesi, którzy rażąco naruszają przepisy drogowe? – materiały programowe

Jeśli prowadzisz samochód i widzisz na jezdni pieszego rażąco naruszającego przepisy, to nie dekoncentruj się pukaniem w głowę lub wymachiwaniem pięścią, bo ten pieszy, to może być Twoim kolegą, który oddala się lub zmierza do zaparkowanego w pobliżu swojego pojazdu.

0


Mieszkam w domu, który stoi na narożniku skrzyżowania ulicy zbiorczej z ulicą dojazdową. Po przeciwnej stronie tego skrzyżowania jest sporych rozmiarów sieciowy sklep spożywczy. Przy sklepie spożywczym jest darmowy parking, ale klienci, którzy przyjeżdżają do sklepu samochodami, z jakiś powodów, bardzo chętnie korzystają z parkowania na ulicy dojazdowej, tuż pod oknem mojej kuchni. Rano, gdy czekam aż zagotuje się woda na kawę mam okazję obserwować rodzajowe scenki.

Pomimo, że ta ulica dojazdowa to już strefa uspokojonego ruchu (30 km/ h), to samochody wjeżdżają tam ze znacznym impetem (1), przecinają podwójną linię ciągłą (2), jadą chwilę pod prąd (3) i w końcu parkują wzdłuż podwójnej ciągłej (4). To cztery wykroczenia w ciągu kilku sekund, ale na tym jeszcze nie koniec, bo kierowca wysiada z samochodu (oczywiście pamięta, aby sprawdzić czy samochód jest zamknięty) i maszeruje, w kierunku sklepu, na przełaj po jezdni jak krowa po pastwisku. Zachowują się tak jakby byli przekonani, że są na parkingu, bo się nawet nie rozglądają. To już jest piąte wykroczenie, w krótkim czasie. Niektórzy także skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną pokonują na przełaj. W drodze powrotnej jest podobnie, z tym że amatorów przechodzenia na przełaj przez skrzyżowanie jest znacznie więcej, bo mają torby z zakupami.

Oprócz wspomnianych powyżej uczestników ruchu drogowego, są jeszcze prawdziwi piesi. Mieszkam tu od dawna i rozpoznaję ich przynajmniej z widzenia. Zawsze grzecznie maszerują chodnikiem do przejścia dla pieszych i spokojnie czekają na zielone światło. Czasami zdarza się, że ktoś nie wytrzymuje i przechodzi na czerwonym świetle przez ulicę dojazdową, ale żeby taki pieszy szedł na przełaj przez skrzyżowanie, to jeszcze nie widziałem.

Czasami pojawiają się w tym miejscu “smerfetki”, pewnie ze Straży Miejskiej i zostawiają za wycieraczkami jakieś powinszowania, ale na tyle rzadko, że nie ma to istotnego wpływu na opisany proceder. W takich miejscach przydałyby się kamery monitoringu miejskiego, koniecznie połączone z oprogramowaniem rozpoznawania tablic rejestracyjnych i automatycznego wystawiania mandatów.

W statystykach wypadków z winy pieszego, powinno się uwzględniać informację na temat co ten pieszy robił chwilę wcześniej zanim, jak mawiają w wojsku, “spieszył się”, czyli zszedł z pojazdu. Mam też apel do kierowców, gdy siedzą już za kierownicą: jeśli widzicie na jezdni pieszego rażąco naruszającego przepisy ruchu drogowego, to nie dekoncentrujcie się pukaniem w głowę lub wymachiwaniem pięścią, bo ten pieszy, to może być Wasz kolega, który właśnie oddala się lub zmierza do zaparkowanego w pobliżu swojego pojazdu.

Zdeklarowani piesi, rzadko się tak zachowują i jeśli już tak postępują, to tylko wtedy, gdy są osobami, z natury, niezrównoważonymi lub dotkniętymi demencją. Natomiast, czym wytłumaczyć takie zachowanie, dość powszechne obserwowane wśród kierowców, tego nie wiem. Może jakaś “rasa panów” pasa drogowego?

Inne zapisy autora:

0

Pawel Urbanski
Pawel Urbanski https://albicla.com/NIONPL

73 publikacje
14 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816