POLSKA
Like

Jezus i tłumy

23/11/2014
455 Wyświetlenia
0 Komentarze
14 minut czytania
Jezus i tłumy

Pan Jezus pracował, jeśli tak to można ująć, na trzech poziomach: z ludźmi indywidualnie (rozmowa z bogatym młodzieńcem), grupami (na przykład apostołami, czy faryzeuszami oraz tłumami. Można zaryzykować twierdzenie, iż tłumy towarzyszyły mu podczas całej publicznej działalności. Ciekawe jest to, że Chrystus doświadczał wszystkich zjawisk i procesów, jakie opisujemy: tłum albo Go wielbił oraz podziwiał, lub nienawidził i chciał ukamienować. Czasami Pan Jezus doskonale radził sobie z tłumami, a czasem, jakby pozwala im działać. W każdym razie na wielu przykładach dobrze widać wszystkie cechy tłumu, jakie mu przypisywał Le Bon. Być może najbardziej spektakularną sceną przejęcia kontroli nad nim (i to bez żadnych nadzwyczajnych środków) jest sytuacja z kobietą cudzołożną. Przypomnijmy ją sobie:

0


 

góra

Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. (J 8, 1)

Mamy do czynienia z ewidentną prowokacją dokonaną przez faryzeuszy, zresztą jedną z wielu, jakie można spotkać w Nowym Testamencie. Faryzeusze chcą doprowadzić do tego, aby w obliczu tłumu Jezus stracił swoją wiarygodność i autorytet: A Ty co mówisz? Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Intencje ich są jasne i czytelne. Wyobraźmy sobie dziesiątki, może setki Żydów czekający w napięciu, jak On poradzi sobie z sytuacją na pozór nie do rozwiązania. Po chwili milczenia, nie od razu (Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi) padają słowa całkowicie odwracające bieg wydarzeń: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. I znów zapada milczenie. Być może konieczne do dokonania refleksji przez liderów (prowodyrów) zgromadzenia. Ta propozycja całkowicie rozbraja agresorów. Każdy, kto rzuci kamień, tym samym przyzna, że jest bez grzechu, a to jest niemożliwe. Nie umieją wybrnąć z sytuacji. Muszą się z niej wycofać. Pierwszy upuszcza kamień. Potem (naśladownictwo) za nim tak samo postępują inni. Zwraca uwagę w tej scenie odwaga i zimna krew Jezusa. Nie ugiął się pod presją tłuszczy i zachował nadzwyczajny spokój i przytomność umysłu. Tylko naśladować. Obyło się bez żadnych cudów.

zydzi

Często Nauczyciel spotykał się z bardzo wrogą postawą tłumu, z uprzedzeniami, gniewem i agresją. Oto scena z synagogi, gdzie Jezus tłumaczył zebranym swoje powołanie i rolę. Najpierw ludzie wyrażają podziw, że tak pięknie mówi: A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: Czy nie jest to syn Józefa? (Łk 4, 22). Ale zaraz potem zmienny tłum okazuje swoje lekceważenie i brak wiary, które Chrystus komentuje tak: I dodał: Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.( Łk 4, 22). Relacja zaostrza się. Wrogość tłumu powoduje agresywne działania grupowe:

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się. (Łk 4, 20)

Nie każdy mógłby cało wyjść z tej sytuacji.

Wiele razy Pana Jezusa spotykał podziw, a członkowie tłumu wyrażali potrzebę pomocy.

A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich (Łk 6,19)

Wówczas przyprowadzono Mu opętanego, który był niewidomy i niemy. Uzdrowił go, tak że niemy mógł mówić i widzieć. A wszystkie tłumy pełne były podziwu i mówiły: Czyż nie jest to Syn Dawida? (Mt 22, 12)

faryzeusz

Takie działania spotykały się z dużym aplauzem i zachwytem. Stanowiły jawny pokaz mocy, jaką dysponuje Chrystus. Istotne jest, że On nigdy nie pozwala się uwieść podziwowi i popularności, jaką zdobywa przy tej okazji. Nie pozwala, aby próżność doszła do głosu. Mówiąc kolokwialnie: Pan robi swoje, nie zważając ani na wrogość, ani na przymilanie się gawiedzi. Interesujące jest to, że w rozmowach indywidualnych i grupowych jest pełen miłości, empatii i ciepła. Natomiast tłum traktuje dość obojętnie. Naucza go i nawet go karmi. Dba o jego potrzeby. Są jego najliczniejszym audytorium, jednak wydaje się, że Jezus nie ma złudzeń, co do jego natury: zmiennej, gwałtownej, bezrefleksyjnej, I nie stara się tego zmienić. Krytykuje nie tłum, ale zachowanie jego członków. Prawdopodobnie wielkie zgromadzenia były konieczne, jako gromadny odbiorca komunikatu: Dobrej Nowiny.

Oto kolejny przykład, kiedy po prowokacji tłum stara się dokonać aktu agresji na Nauczycielu:

I znowu Żydzi porwali kamienie, aby Go ukamienować.  Odpowiedział im Jezus: Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować? Odpowiedzieli Mu Żydzi: Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga.  Odpowiedział im Jezus: Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście?  Jeżeli [Pismo] nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić –  to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: “Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: “Jestem Synem Bożym?” Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie! Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu!.  I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk. (J 10, 31)

ogrójec

Skoro w jakiś nadzwyczajny sposób uszedł z ich rąk, można domniemywać, że nie mógł bez zupełnie nadzwyczajnych środków zapanować nad niszczycielską, zbrodniczą i destruktywną wolą i zachowaniem tłumu. Niech chociażby to będzie przestrogą dla tych, którzy tego demona powołują do życia. Przy okazji trudno się oprzeć wrażeniu, że ludźmi w tłumie, wtedy i dziś powoduje sam diabeł, który odbiera im rozum i zmusza do strasznych czynów.

A to następny, przykład, że Pan nie zapominał o doczesnych potrzebach i sprawach ludzi, którzy byli członkami zgromadzeń. Ciekawe, że apostołowie byli skłonni odprawić ich z kwitkiem.

Dzień począł się chylić ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do Niego Dwunastu mówiąc: «Odpraw tłum; niech idą do okolicznych wsi i zagród, gdzie znajdą schronienie i żywność, bo jesteśmy tu na pustkowiu. Lecz On rzekł do nich: Wy dajcie im jeść!» Oni odpowiedzieli: «Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby; chyba że pójdziemy i nakupimy żywności dla wszystkich tych ludzi. Było bowiem około pięciu tysięcy mężczyzn. Wtedy rzekł do swych uczniów: Każcie im rozsiąść się gromadami mniej więcej po pięćdziesięciu! Uczynili tak i rozmieścili wszystkich. A On wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy nad nimi błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom, by podawali ludowi. Jedli i nasycili się wszyscy, i zebrano jeszcze dwanaście koszów ułomków, które im zostały. (Łk 9, 12)

chleba

W poniższym fragmencie widzimy, jaki wpływ ma na tłum działanie prowokatora, zdrajcy i tajnego współpracownika faryzeuszy Judasza.

Gdy On jeszcze mówił, oto nadszedł Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami, od arcykapłanów i starszych ludu. Zdrajca zaś dał im taki znak: Ten, którego pocałuję, to On; Jego pochwyćcie!. Zaraz też przystąpił do Jezusa, mówiąc: Witaj Rabbi!», i pocałował Go. A Jezus rzekł do niego: «Przyjacielu, po coś przyszedł? Wtedy podeszli, rzucili się na Jezusa i pochwycili Go. A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza i ugodziwszy sługę najwyższego kapłana odciął mu ucho.  Wtedy Jezus rzekł do niego: Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną. Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów? Jakże więc spełnią się Pisma, że tak się stać musi?
W owej chwili Jezus rzekł do tłumów: «Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę, żeby Mnie pojmać. Codziennie zasiadałem w świątyni i nauczałem, a nie pochwyciliście Mnie.  
(Mt 26, 47)

Trzeba zwrócić uwagę, że sytuacja prawie wymyka się z rąk i dochodzi do scen przemocy fizycznej: A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza i ugodziwszy sługę najwyższego kapłana odciął mu ucho. Być może jeszcze chwila i tłum starłby się z apostołami. Jednak Jezus umie zapanować nad sytuacją.

Teraz spójrzmy, jak prowokatorzy i zdrajcy manipulują opinią tłumu i doprowadzają do zbrodniczej decyzji:

Namiestnik odpowiedział: Cóż właściwie złego uczynił? Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: Na krzyż z Nim! Piłat widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej wzrasta, wziął wodę i umył ręce wobec tłumu, mówiąc: «Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz. A cały lud zawołał: Krew Jego na nas i na dzieci nasze.
Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie
. (Mt 27, 23)

Jakie wnioski płyną z naszych ewangeliczno psychologicznych rozważań:

  • Pan Jezus nie miał złudzeń, co do natury tłumu i mechanizmów, jakie nim rządzą.
  • Kilka razy pokazał , jak nad nim można zapanować, ale czasem pozwalał mu działać.
  • Przy okazji warto wspomnieć, że na przykładzie scen ewangelicznych doskonale widać rolę zdrajców prowokatorów oraz tajnych współpracowników, dla których tłum stanowi naturalne pole działania i narzędzie służące realizacji ich celi.

 

Inne zapisy autora:

0

Wojciech Warecki
Wojciech Warecki http://www.warecki.pl

Wojciech Warecki & Marek Warecki www.warecki.pl Dwa słowa o nas. Zajmujemy się: Pisaniem książek i dziennikarstwem Oraz Trenowaniem i szkoleniami Doradztwem Terapią szczególnie w zakresie: Stres, psychosomatyka Mobbing funkcjonowanie człowieka w organizacji Psychologia wpływu i manipulacji Psychologia oddziaływania mass mediów (w tym nowe media) Rozwój osobisty i kreatywność Praca zespołowa i kierowanie Psychologia sportowa Problemy rodzinne. Warsztaty skutecznego uczenia się

72 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217