HYDE PARK
Like

Jan Paweł II – 15 lat po śmierci.

03/04/2020
379 Wyświetlenia
1 Komentarze
4 minut czytania
no-cover

Niezależnie od tego Czy JPII był świadomym czy nie świadomym, jawnym czy tajnym agentem: CIA, KGB, SB, MOSADU itp. jedno jest pewne. W chwili obecnej na szeroko pojętym Zachodzie toczy się jawna walka sił ZŁA reprezentowanego przez lewicę stosującą marksizm kulturowy, jako swoje podstawowe narzędzie walki, a siłami DOBRA reprezentowanymi przez obrońców cywilizacji łacińskiej hołdującymi tradycji, historii i religii chrześcijańskiej. Warto pomyśleć, którą stronę własnymi czynami świadomie, bądź nieświadomie się popiera!

0


Trzeba z ręką na sercu powiedzieć, że po śmierci JPII Kościół Katolicki się załamał. Stopniowo zaczęto ujawniać afery pedofilskie w kościele, a także oskarżać Jana Pawła II o ich świadome “zamiatanie pod dywan” i tuszowanie. Temat nagłośniły największe socjalistyczne światowe merdia (innych na świecie nie ma) i zaczęły systematyczną propagandową nagonkę na Kościół Katolicki i stopniowe obciążanie JPII za pedofilię i homoseksualizm w Kościele. Taki przekaz łatwo trafiał do młodych ludzi wyczulonych na prawdę i niesprawiedliwość.

Nadal otwarte pozostaje pytanie czy papież otoczony komunistycznymi agentami z Europy Wschodniej i lewicowymi agentami z Zachodu zdawał sobie sprawę z rozmiarów pedofilii w Kościele Katolickim. O tym jak był osaczony świadczy podsłuch zamontowany w prywatnym apartamencie papieża w figurce Matki Boskiej z Lourdes, przed którą często modlił się Jan Paweł II. Podsłuch ten został wykryty dopiero po śmierci JPII w trakcie remontu zajmowanych przez papieża pomieszczeń. Ktoś z najbliższego otoczenia papieża ten podsłuch musiał przecież serwisować (wymiana baterii, kart pamięci itp.).

Natomiast niewybaczalnym błędem JPII był brak wymuszenia lustracji w Kościele po upadku ZSRS, a już szczególnie brak lustracji w KK w Polsce. Musiał przecież zdawać sobie sprawę, że w dużej mierze Polski Kościół (jak i kościoły w innych krajach Komunistycznego Bloku) został opanowany, a następnie zarządzany przez ubecję, która decydowała o awansach w polskiej hierarchii kościelnej. Ten brak lustracji odbija się zresztą czkawką KK do dzisiaj.

Być może JPII nie miał na tyle zdolności organizacyjnych i nie wierzył, że wśród otaczających go współpracowników podołałby zadaniu oczyszczenia Kościoła, lub na tyle odwagi, aby abdykować jak Benedykt XVI, który po próbach uzdrawiania Kościoła zdał sobie sprawę, że nie ma na to wystarczających sił, aby pedofilskie i agenturalne bagno w Kościele Katolickim osuszyć.

Zadziwiające jest to, że oskarżenia hierarchów i księży KK o pedofilię nie pojawiały się w takiej skali za życia JPII,  jak stało się to po jego śmierci. Nawet socjalistyczne światowe merdia (innych na świecie nie ma) wydawały się być wobec papieża przyjazne. Aż trudno mi dopuścić do głowy myśl, że tak jak wielu innych JPII mógł być zwyczajnie szantażowany teczkami i to miało wpływ na jego działania, zaniechania, bądź kształtowaną przez merdia opinię o nim. Kto to wie?

Niezależnie od tego Czy JPII był świadomym czy nie świadomym, jawnym czy tajnym agentem: CIA, KGB, SB, MOSADU itp. jedno jest pewne. W chwili obecnej na szeroko pojętym Zachodzie toczy się jawna walka sił ZŁA reprezentowanego przez lewicę stosującą marksizm kulturowy, jako swoje podstawowe narzędzie walki, a siłami DOBRA reprezentowanymi przez obrońców cywilizacji łacińskiej hołdującymi tradycji, historii i religii chrześcijańskiej. Warto pomyśleć, którą stronę własnymi czynami świadomie, bądź nieświadomie się popiera!

Janusz Żurek

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Janusz Żurek http://opty.org

Z urodzenia (1949) optymista, z wykształcenia inżynier elektryk (AGH), z zawodu elektronik, z poglądów liberalny (wolnościowy) konserwatysta.

136 publikacje
739 komentarze
 

Jeden komentarz

  1. Avatar Szymon

    Dziwi mnie ostatnie zdanie.
    Równie dobrze można było powiedzieć kiedyś i teraz : owszem jakaś pedofilia jest w KK ( oczywiście w środowiskach homo jest to dużo większe zjawisko) ale ponieważ i tak KK nie jest lekko więc siedźmy cicho, bo wtedy pomagamy drugiej stronie.
    Nie prawda. Gdyby KK w Polsce podjął kurację oczyszczającą to przynajmniej dzisiaj byłaby szansa na jego większą wiarygodność ( a nie odloty jak np. biskup porównujący Szumowskiego i Morawieckiego do apostołów i ewangelistów ).
    No i przede wszystkim słoń w menażerii w postaci rewolucji protestanckiej/komunistycznej/masońskiej ( niepotrzebne skreślić ) wewnątrz KK po II Soborze Watykańskim. W zasadzie dziś KK jest Katolickim tylko z nazwy, więc i trudno się dziwić jego kondycji.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816