NEWS
Like

Jagiellońska polityka wschodnia Generalnej Guberni

18/12/2013
1028 Wyświetlenia
10 Komentarze
8 minut czytania
Jagiellońska polityka wschodnia Generalnej Guberni

Schyłek kończącego się roku upływa niewątpliwie pod znakiem wydarzeń na Ukrainie.  W wewnętrznych zmaganiach, dotyczących wyboru dalszej politycznej drogi, aktywnie uczestniczą wszyscy jej sąsiedzi.

0


 

Niedawne nieoczekiwane wycofanie się prezydenta Janukowycza z planowanego podpisania umowy z Unią na jej niedawnym szczycie w Wilnie, wywołało w III RP wiele negatywnych emocji. Większość społeczeństwa, składająca się z polskojęzycznych „europejczyków”, z irytacja przyjęła fakt odrzucenia przez Ukrainę jedynie słusznej drogi  „integracji europejskiej”.  Patriotyczna mniejszość, z przerażeniem zobaczyła w tym wydarzeniu powtórkę Paktu Ribbentrop-Mołotow[i], w której to żelazna kanclerz Merkel z równie żelaznym satrapą Putinem, podzieliła się potajemnie wpływami w Europie.  Przy czym, upokarzający Ukrainę warunek polityczny uwolnienia Juli Timosznko z więzienia, stanowić miał pretekst do zerwania porozumienia, a tym samym „nowego-starego” podziału Europy.

 

Powyższa absurdalna teoria stanowi ilustrację niemożności przełamania przez Polaków stereotypów myślowych rodem z pierwszej połowy XX Wieku.  Ostatnimi aktami politycznymi mającymi za fundament zakamuflowaną współpracę Rosji i Niemiec na terenie kontynentu europejskiego była konstrukcja rurociągu bałtyckiego i zamach w Smoleńsku.

 

„Kolorowe rewolucje” organizowane przez CIA na obszarze post-sowieckim, oraz gwałtowny wzrost terroryzmu islamskiego na terenie samej Rosji, finansowanego przez Stany Zjednoczone, uświadomiły Kremlowi fakt odgrywania w światowej polityce roli „zwierzyny”, a nie jak dotąd zakładał, „myśliwego”.

 

Sojusz międzynarodówki lichwiarskiej i Niemiec, w projekcie globalnego zniewolenia Ludzkości, dał co prawda kanclerz Merkel prominentna pozycję w światowej polityce, ale trudno ją porównywać do znaczenia takich postaci jak Hitler czy Bismarck[ii] .  I to nie Niemcy, pomimo całej swej obecnej potęgi, ale lichwiarze mają decydujący i ostateczny głos w polityce światowej.

 

Tak więc „nowy Pakt Robbentrop-Mołotow”, już po kilku dniach pokazał się być bzdurą.  Zachód rozwścieczony, jak to określono w mediach „technicznym nokautem  Putina”,  ruszył do kontrataku.  Na  kijowskim majdanie zaczęli pojawiać się wśród protestantów coraz to znamienitsi politycy Europejscy, Unijni i Amerykańscy, tacy jak McCain[iii], Ashton[iv], Westerwelle[v], itd. Pocztą dyplomatyczną USA i Niemiec zaczęła napływać gotówka, niezbędna do sfinansowania ciągłych demonstracji i zapewnienia ich uczestnikom, ciepłego wiktu, napojów, 24 godzinnych występów artystycznych, namiotów, koców, …a nawet buldożerów, do „pokojowej” walki z milicją,

 

Wśród tych „znakomitości” nie zabrakło też naszego „męża stanu” Jarosława Kaczyńskiego, który pod powiewającymi czerwono-czarnymi flagami Banderowców, zagrzewał Ukraińców do walki o „wejście do Europy”.

 

Fakt, że w takich imprezach rutynowo uczestniczą, obsadzający stanowiska w III RP, funkcyjni agenci UE, Niemiec, USA czy innych obcych mocarstw, nie powinno nikogo dziwić. To, że pakuje się w nie „polski patriota”, musi zastanawiać.  Pan Prezes Kaczyński udowadnia po raz kolejny, że nie jest w stanie nauczyć się niczego, nawet na najbardziej traumatycznych wydarzeniach, jego osobiście dotyczących, jak przykładowo zamach smoleński.  Nie pomny doświadczenia swego brata Lecha, pakuje paluchy w tryby mechanizmu, którego nie jest w stanie pojąć.  I być może zapłaci za to podobną cenę, tyle że tym razem jej wykonawcą nie będą rosyjskie służby specjalne, ale  przykładowo zamaskowani Banderowcy, którzy uzbrojeni w topory, noże i łańcuchy, „chronią” bezpieczeństwa tych demonstracji.  Zachodnie „obiektywne” stacje telewizyjne dyskretnie unikają ich pokazywania, ale już rosyjskie telewizje nie stronią od emitowania tych obrazków.

 

Z polskiego punktu widzenia, nie jest istotne, jaki będzie los drugiego ” bliźniaka”. Istotnym jest natomiast fakt, że na czele narodowej części społeczeństwa III RP nadal znajdują się polityczni lunatycy.  Panowie Kaczyńscy, wynegocjowali i podpisali w imieniu Polski Traktat Lizboński, pozbawiający Polski de facto i de jure suwerenności, a następnie w imieniu tej nowo-powstałej drugiej Generalnej Guberni rozwinęli jagiellońska politykę imperialną na miękkim podbrzuszu Rosji.  W czyim interesie jest ta polityka?  Na pewno nie w Polskim. Już z tego prostego powodu, że nasi „mężowie stanu” nie otrzymaliby na nią pozwolenia z Brukseli, Berlina i Waszyngtonu.

 

III RP, będąc już kolonią zachodu, antagonizuje dodatkowa Rosję, jedyną siłę, która na naszym kontynencie przeciwstawia się jeszcze Imperium Szatana (USA &UE). Tak, tak, może to brzmi pompatycznie, ale Imperium Szatana[vi] już jakiś czas temu przeniosło swą stolicę z Kremla na zachód.  To, że faktu tego nie są w stanie skonstatować polscy patrioci wynika miedzy innymi z posiadania lunatycznych przywódców politycznych, którzy nie mogą lub nie chcą pojąć realiów politycznych dzisiejszego świata.

 

Infantylizm wychowanego w III RP społeczeństwa uniemożliwia mu zadanie sobie i swoim przywódcom kilku prostych pytań:

Czemu to po dekadzie członkostwa w „ekskluzywny klubie bogatych” (UE), obsypującego naszą Ojczyznę nieustanna manną z nieba w postaci „dotacji”, kraj pogrąża się nadal w coraz większej nędzy?

Czemu to sama Unia dramatycznie pogrąża się w nędzy i według własnych statystyk Eurostatu[vii] już w 1012 roku jedna czwarta jej mieszkańców żyła w ubóstwie?

Czemu kraj obdarzony przez Stwórcę wszelkimi bogactwami naturalnymi, jakim jest Polska musi funkcjonować w roli pariasa Europy?

Czemu w Polsce nie opłaca się funkcjonowanie realnej wytwórczej gospodarki, podczas gdy w sąsiednich Niemczech może ona kwitnąć?

Czemu każdy, kto pragnie swego rozwoju życiowego postawiony jest przed jedyna alternatywą emigracji?

Czemu Niemiec zawsze musi być bogatszy od Polaka? Itd.,Itd., itd.

 

Infantylne społeczeństwo, jak małe dziecko przyjmuje a priori istniejąca sytuację za normalną.  Dziecko nie zada pytania o patologię; czemu to ono ma przykładowo  dwu tatusiów, podczas gdy inne dzieci mają tatusia i mamusię?   Dopiero, gdy dojrzeje można się takiego pytania spodziewać.

Problem z polskim społeczeństwem jest taki, że ono nigdy nie dojrzewa i nie zadaje oczywistych nasuwających się pytań.  A o to by społeczeństwo nie dojrzało dbają współczesne polskie „elity”.


[i] http://pl.wikipedia.org/wiki/Pakt_Ribbentrop-Mo%C5%82otow

[ii] http://en.wikipedia.org/wiki/Otto_von_Bismarck

[iv] http://en.wikipedia.org/wiki/Catherine_Ashton

[v] http://en.wikipedia.org/wiki/Guido_Westerwelle

[vi] http://en.wikipedia.org/wiki/Evil_empire

[vii] http://rt.com/news/poverty-eurostat-italy-eu-911/

 

Inne zapisy autora:

0

dr nowopolski

Unikajacy stereotypów myslowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i swiata

344 publikacje
3 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758