BIZNES
Like

Górniczo-hutnicza orkiestra dęta…

04/12/2013
773 Wyświetlenia
12 Komentarze
12 minut czytania
Górniczo-hutnicza orkiestra dęta…

Pamiętam poranki 4 grudnia, kiedy to rano budziły mnie dźwięki orkiestry dętej KWK Szczygłowice. I to jeszcze niedawno…

0


1.

 

Gala, celebra, najwyżsi dostojnicy partyjni i państwowi.

Gierek, Grudzień, Jaroszewicz…

I pełno pióropuszy, niczym na zjeździe Apaczów…

Choć może lepsze było określenie polska Katanga?

2.

 

Dziwnie piękną jest gwara śląska. (…) Zapytać o coś napotkanego gazdę, odpowie ci językiem, w którym ongiś Mikołaj Rey swój „Żywot człowieka poćciwego” spisywał. Ma się wtedy wrażenie, że ktoś przed tobą stary foliał o pergaminowych kartach roztworzył i czyta ci z nich językiem, którym ludzie w Polsce przed wiekami mówili, językiem dostojnym a namaszczonym, bo po Piastach w spadku otrzymanym. Jest to jedyna gwara polska niemazurząca i dlatego też może – jak pisze prof. Nitsch – Śląsk jest bodaj jedyną w Polsce dzielnicą, w której narzecze ludowe nie zostało zepchnięte do roli pogardzanego kopciuszka, z rzadka tylko i sztucznie przywoływanego do artystycznego pokazu; tu żyje ono jeszcze nieraz w swobodnej mowie ludzi wykształconych (Gustaw Morcinek).

3.

 

Jestem Ślązakiem, to moja narodowość, moja religia.

(Janosch)

4.

6700 złotych brutto zarabiają górnicy zatrudnieni w Kompanii Węglowej, 7370 złotych mają na paskach średnio pracownicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej. To oficjalne dane, przygotowane przez zarządy górniczych spółek. Wliczane tu są wszelkie dodatki – premie, barbórki i czternastki. Natomiast średnie wynagrodzenie miesięczne w Katowickim Holdingu Węglowym za okres 10 miesięcy 2013 roku wynosi 5 381 zł – liczone bez nagród rocznych – informuje gazeta.

Jednak takich pieniędzy przeciętny górnik, elektryk ze ściany czy ślusarz, albo pracownik wentylacji zatrudniony w kopalni Pniówek czy Jankowice, na oczy nie widział. To prawda, górnicy na tle średniej krajowej zarabiają sporo – ale ich wynagrodzenie różni się i to znacznie od tych statystyk.

(dzisiejszy Dziennik Zachodni)

5.

Tymczasem zostać prawdziwym górnikiem nie jest łatwo. Z jednej strony, co prawda, na dole bywa, że brakuje ludzi, z drugiej jednak strony namnożyło się firm, które zatrudniają ludzi pod ziemią.

I za to same ryzyko, za tę sama pracę, płacą o połowę mniej. Ot, jakieś 100-200 zł więcej, niż minimalna.

Bez dodatków, bez 13 i 14 pensji.

Bez przywilejów w postaci choćby wcześniejszej emerytury.

6.

W latach 1998-2001 z górnictwa odeszło dobrowolnie ponad 100 tys. osób. Prawie 37 tys. wzięło odprawy – średnio po 37 tys. zł na rękę. I podpisali zobowiązanie, że nie wrócą do kopalń.

Zakaz zatrudniania w kopalniach górników, którzy skorzystali z Górniczego Pakietu Socjalnego, wprowadził rząd Jerzego Buzka (art. 38 ustawy o restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego z 1998 r.).

http://wyborcza.pl/1,75248,3230026.html#ixzz2mUkQ2Cbe

7.

Fura i komóra, czyli najczęściej Lanos, zwany niekiedy samochodem górniczym, obowiązkowo w wersji co najmniej SE (preferowana SX). Na to przede wszystkim poszły odprawy.

A następnie problem z fiskusem, bo przecież odprawy były opodatkowane, o czym ludzi nie informowano.

8.

Anglicy prawie dwie dekady wcześniej zauważyli, że najtrudniej jest przekwalifikować ludzi wykonujących dwa zawody – górników i… rybaków.

Właśnie w tej kolejności.

9.

Był czas wielkiego rozkwitu polskich kopalń, a potem ich wielki upadek. Górnicy tracili pracę, kopalnie zamykano, bo były nieefektywne. Przyszli do Silesii Czesi, włożyli duże pieniądze, zatrudnili ludzi, uruchomili wydobycie i interes wydobywczy im się opłaca.
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/czesi_kupili_polska_kopalnie_zwiekszyli_zaloge_i_kopia_wegiel_232675.html

10.

Pamiętacie?

„Dzisiaj MO naszego województwa zatrzymała samochód wiozący na Śląsk grupę warszawskich studentów, którzy jechali zamącić spokojną śląską wodę. Nietrudno domyślić się, kto łoży na organizowanie awantur w Warszawie i kraju. Są to ci sami zawiedzeni wrogowie Polski Ludowej, których życie nie nauczyło rozumu, którzy przy okazji dają o sobie znać; różni pogrobowcy starego ustroju, rewizjoniści, syjoniści, sługusi imperializmu. Chcę z tego miejsca stwierdzić, że śląska woda nie była i nigdy nie będzie wodą na ich młyn. I jeśli poniektórzy będą nadal próbowali zawracać nurt naszego życia z obranej przez naród drogi, to śląska woda pogruchocze im kości”.

(Edward Gierek – za: „Trybuna Robotnicza” z 15 marca 1968 r.)

11.

A to?

W dniu 28 sierpnia rozpoczyna strajk Kopalnia Węgla Kamiennego “Manifest Lipcowy” (obecnie KWK “Zofiówka”) zatrudniająca około 10 000 górników. Między drugą a trzecią zmianą do załogi zebranej w cechowni przemawia Stefan Pałka, informując o wydarzeniach na Wybrzeżu – w Stoczni Gdańskiej. Ktoś rzuca hasło, że “już strajkuje KWK “XXX-lecia PRL” (obecnie KWK “Pniówek”), na co czekać?”. Wiadomość, choć nieprawdziwa mobilizuje ludzi do podjęcia akcji. Trzecia zmiana odmawia zjazdu.

Przedstawiciele protestujących górników domagają się rozmów z ówczesnym dyrektorem kopalni Władysławem Dudą, który pomimo powagi sytuacji stawia warunki, że przyjmie delegację jedynie wtedy, gdy reszta załogi wróci do pracy. Kilka godzin później na kopalnię przyjeżdża minister górnictwa Włodzimierz Lejczak. Próbuje przekonać strajkującą załogę, by podjęła pracę, obiecując podwyżkę.

Wybrano 20 osobowy Komitet Strajkowy. Przewodniczącym zostaje Stefan Pałka, a w jego składzie znaleźli się między innymi: Jan Bożek, Józef Blaut, Barbara Durlak, Leon Głuszak, Janusz Jarliński, Tadeusz Jedynak, Waldemar Maciaszek, Jerzy Mnich, Lech Osiak, Kazimierz Włodarek, Eugeniusz Zandler. Górnicy zapraszają do cechowni dyrektora Dudę. Dyrektor swym wystąpieniem zaognia sytuację, wymyślając zebranym w cechowni górnikom, co powoduje dodatkowe wzburzenie załogi. Lech Osiak i Janusz Jarliński, odpowiedzialni za straż robotniczą w obawie o bezpieczeństwo dyrektora Dudy, zarządzają jego natychmiastowe wyprowadzenie.

Tej samej nocy rozpoczyna strajk KWK “Borynia”, zatrudniająca około 5 tysięcy pracujących. Z powodu strajku “Transgóru”, przedsiębiorstwa komunikacyjnego przewożącego pracowników na kopalnię, górnicy do pracy przychodzą pieszo. Do kopalni przybywa Jarosław Sienkiewicz, pracownik działu inwestycji kopalni “Borynia”, informując o wydarzeniach na Wybrzeżu. Około godziny 6:00 rano do cechowni przybywa kilkaset osób i tam dociera informacja o strajku w kopalni “Manifest Lipcowy”.(…)

http://www.pamiec.jasnet.pl/kalendarium_sierpien_80.htm

12.

14-17 XII 1981 – strajki i protesty załóg 14 zakładów pracy województwa bielskiego.

15 XII 1981 – pacyfikacja przez siły milicyjno-wojskowe protestów górników kopalń Rybnickiego Okręgu Węglowego. Wśród nich znajduje się m.in. KWK „Manifest Lipcowy” w Jastrzębiu Zdroju, w której 3 września 1980 r. zawarte zostało słynne Porozumienie Jastrzębskie. Wprowadzeni do akcji na tej kopalni funkcjonariusze plutonu specjalnego ZOMO strzelają do górników ostrą amunicją. Rany postrzałowe odnoszą czterej uczestnicy

protestu.

16 XII 1981 – pacyfikacja strajku górników kopalni „Wujek” w Katowicach. Również tutaj

pluton specjalny ZOMO używa broni palnej. Od kul ginie na miejscu sześciu górników, trzech kolejnych umiera w szpitalach w wyniku postrzałów. 21 innych uczestników strajku odnosi rany postrzałowe. U kolejnych czternastu osób stwierdzono zatrucie gazem lub chemiczne uszkodzenie wzroku. Wiele innych doznaje różnorodnych urazów ciała. Ogółem na skutek akcji „odblokowania” „Wujka” hospitalizacji poddano 43 osoby.

23 XII 1981 – zakończenie trwającego od 13 grudnia strajku w Hucie „Katowice” w Dąbrowie Górniczej.

24 XII 1981 – zakończenie prowadzonego od 15 grudnia podziemnego protestu w KWK

„Ziemowit” w Lędzinach

28 XII 1981 – zakończenie strajku w kopalni „Piast” w Bieruniu. Protest prowadzony od 14

grudnia jest najdłuższą akcją strajkową ze wszystkich, jakie miały miejsce w kraju w grudniu 1981 r. Strajk prowadzony jest w ekstremalnych warunkach, 650 metrów pod ziemią. Górnicy decydują się na jego przerwanie z uwagi na to, że dalsze przedłużanie protestu mogłoby stanowić zagrożenie dla ich zdrowia i życia. Na powierzchnię wyjeżdża około tysiąc osób.

13.

Stoję na balkonie. Hen, w kierunku południowym widzę szczyt Czantorii. To jedno, co się tak naprawdę zmieniło – przejrzystość powietrza.

I lepiej widać i dalej

A na co dzień sentyment przegrywa z historią. Oto jeden z pierwszych na świecie budynków wykonanych z żelbetonu jeszcze za czasów Cesarstwa Niemieckiego trzeba było zburzyć, choć miała się w nim mieścić placówka muzealna.

Złomiarze bowiem wypruli ze ścian zbrojenie betonu i budynek ledwie się trzymał…

Dom Janoscha w Zabrzu został wyburzony pod inwestycję drogową, choć to jedyny skrawek miasta, jaki trafił do literatury światowej.

14.

 

Czy już ktoś napisał, że Śląsk przestał być śląski?

To nie tylko z winy przemysłu, który zasysał równo ludzi od Zamościa po Zielona Górę, a czasem sięgając i na Pomorze.

To również kresowiacy, którzy zasiedlili głównie Bytom i Gliwice.

W 1946.

Gleiwitz ist kleine Lemberg?

Może więc ten wymiar śląski stał się inny, ponadregionalny?

15.

 

Wszystko to szmelc. Ale czasem tak by się chciało usiąść na ziemi i z radości porządnie popłakać. (Janosch – Cholonek….)

4.12 2013

 

Inne zapisy autora:

0

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1842 publikacje
76 komentarze
 

  1. Szczesc Boze z daaaaleka, wszystkim polskim gornikom , w dniu SW. Barbary. Bezpiecznej pracy.
    Bylem widzialem smakowalem. W 74′ w wieczor kiedy gralismy mecz na mistrzostwach swiata w niemczech z haiti na kwk. Silesia byl wybuch na scianie na moim odziele , zostalo nas 5 ktorzy wtedy nie bylismy w pracy. w 81′ bylem jednym z 7 oskarzonych o organizacje strajku na kwk. Piast. a wiec bylem, widzialem,smakowalem. Dlatego nigdy nie zazrdoszcze moim mlodszym braciom gornikom ich zarobkow. trzymcie sie chlopy z Piasta

    A teraz cos na wesolo jako ze mimo ze ciezko bylo szczegolnie na scianach i przodkach to jednak humor gornika nigdy nie opuszcza;………..

    Romboł górnik klocek, romboł go pod ścianą,
    I przy tym rombaniu, ciulnął sie w kolano.
    Że go zaskoczyło te nogłe zdarzynie,
    Na wcześniejszy wyjazd, dostoł przyzwolynie.
    Poszoł se przekopym, jak mamlas po szynach,
    A tu na zakryncie – dup! w niego maszyna.
    Kiedy se obejrzoł, za siebie do zadku,
    To by boł uniknął, przykrego wypadku.
    Stanął i nadepnął, na kulok urżnięty,
    I gwóźdź zaruściały, wlozł mu aż do piynty.
    Musioł borok siednąć, na okorków kupie,
    Zaroz poczuł drzyzga w swojej chudej dupie.
    Górnik aże skoczył, hełm mu zlecioł z gowy,
    I ciulnoł tom gowom, w ring łod obudowy.
    Buła mu wylazła, na pośrodku glacy,
    Stracił równowaga, i ciulnoł na cacy.
    Jak lecioł na plecy, chycił za kolyjka,
    Paleec mu przytrzasła, jakoś k… belka.
    Chycił za betonik, kery wisioł z kraja,
    Betonik wyleciol, i dostał nim w jaja.
    Droty co sterczały, wlazły mu do miecha,
    Trza mieć k… noga, pierońskiego pecha.
    Jeszcze zdonżył chycić, jakoś deska z tyłu,
    Półka go przytrzasła, i ćwierć tony pyłu.
    Godajom wypadki – że chodzą parami,
    Jako to jest prowda, to widzicie sami.
    Tak jest niebezpieczno robota górnika,
    Nie rób nic na dole – unikniesz ryzyka.

    0
  2. Pozdrowienia dla górników, także byłych i życzenia spełnienia marzeń. Ten wierszyk, to Twojego autorstwa Jyndrusiu, czy materiał szkoleniowy z BHP?
    Żurek Janusz
    P.S
    To przez strajk na Piaście musiałeś wyjechać z Polski?

    0
  3. Nie ,odwalilem go z internetu, uwazalem ze smieszny. co do drugiego pytania,..niestety tak.
    andrzej

    0
    • No cóż, nie tylko Ciebie zmusili wtedy żebyś opuścił Polskę. Pozbyto się większości osób, którzy coś w “Solidarności” znaczyli, a odmówili bycia TW. Ja byłem zwykłym członkiem, więc miałem spokój, ale jeden mój znajomy dostał “bilet w jedną stronę”, a kilku poszło na współpracę i zostali wynagrodzeni lepszymi stanowiskami. No i potem Wałęsa mógł już z nich tworzyć drugą “lepszą” Solidarność. Ja już się do niej nie zapisałem.
      Janusz Żurek

      0
  4. i cala ta walka po to, aby teraz mieli gornikow i gornictwo, a takze hutnikow i hutnictwo za nic.

    0
  5. Dziekuje za odnosnik do strony. swietna i dzielna byla i jest gornicza brac. jednak ze smutkiem musze stwierdzic ze jak odwiedzam w Polsce kwk. Piast ,widze bardzo duzo gornikow ktorzy przechodza obojetnie kolo oltarza Sw. Barbary, nie uklekna, nie zatrzymia sie nawet na sekunde. widzialem nawet pare razy jak jakos dziwnie patrzyli kiedy ja sam tam przyklekalem. przykre.

    0
    • Fryta pisze:Spoko, jak tylko dokończę nadrabiać zaległości Forum-Astro (idzie jak krew z nosa, jeetsm przy 112 stronie, a czytam strona w stronę) to zajmę się nowym opisem . P.S. Jak ktoś zna jakieś obiekty nie uwzględnione na powyższym opisie to niech się wypowie, zamieszczę rf3wnież i je

      0
  6. Avatar hanys

    To chyba na tej stronie, ktos tak przypomnioł

    Ostatnia szychta na KWK PIAST Jana Michała Zazu

    Pamiętam, że tekst wiersza Jana Michała Zazuli (pseud. Jakub Broniec) pt. „Ostatnia szychta na KWK PIAST” dopadł mnie w stanie wojennym na jakimś bibułkowym, z maszyny do pisania Optima, odpisie. Przepisałem i przekazałem dalej! Taki był wtedy obyczaj. Nikt nie wiedział, kto jest autorem tych strof. A Słowa Zazuli były wstrząsające, bo dotarły już do […]

    Pamiętam, że tekst wiersza Jana Michała Zazuli (pseud. Jakub Broniec) pt. „Ostatnia szychta na KWK PIAST” dopadł mnie w stanie wojennym na jakimś bibułkowym, z maszyny do pisania Optima, odpisie. Przepisałem i przekazałem dalej! Taki był wtedy obyczaj. Nikt nie wiedział, kto jest autorem tych strof. A Słowa Zazuli były wstrząsające, bo dotarły już do nas wcześniej hiobowe wieści, z 16 grudnia 1981 r., na temat tragicznej w skutkach pacyfikacji kopalni WUJEK. Nie wiem, na czym to polega, ale ten wiersz, nie opuszcza mnie do dzisiaj, jak wspomnienie filomatów i filaretów. Stał się dla mnie symbolicznym obrazem Stanu Wojennego. Dopiero po latach poznałem imię i nazwisko autora „Ostatniej szychty…” i jego tragiczne losy. I będąc tu i tam, ciągle nucę sobie tę balladę, bo Slowom Zazuli oprawę muzyczną, przeistaczając je właśnie w balladę, nadał inny wybitny niezależny Twórca Jan Krzysztof Kelus. Na You TUBE-ie można dzisiaj wszystko odnaleźć (i posłuchać) -na szczęście.
    A propos! Pytacie o Czesława Kiszczaka? Trzyma się dobrze. Krzepki starzec i włos mu z głowy nie spadnie!!! Nie ma obawy!
    Przypominam niniejszym kilka słów oficjalnej biografii Jana Michała Zazuli, zaczerpniętych z Wikipedii. Przypominam także „Ostatnią szychtę na KWK PIAST”. Żeby ocalić ją od zapomnienia.
    „Jan Michał Zazula pseudonim ”Jakub Broniec”, znany też jako ”Jaśko” (ur. 1953; zm. 1997 na Mont Blanc) – polski fizyk i alpinista, specjalista w zakresie fizyki promieniowania, autor tekstu słynnej piosenki okresu stanu wojennego pt. ”Ostatnia szychta na KWK Piast” wykonywanej przez Jana Krzysztofa Kelusa, który był także autorem muzyki. Był miłośnikiem gór, autorem piosenek ogniskowych. W momencie napisania ”Ostatniej szychty na KWK Piast” był pracownikiem Instytutu Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie oraz współzałożycielem zakładowej ”Solidarności”. Piosenka w wykonaniu Jana Krzysztofa Kelusa trafiła do drugiego obiegu za sprawą podziemnego radia ”Solidarność”. Z obawy przed aresztowaniem autor podpisywał swoje teksty pseudonimem ”Jakub Broniec” nawiązującym do pseudonimu ”Broniec”, który w czasie II wojny światowej nosił jego wujek Leszek Guzy – członek Szarych Szeregów. Zazula uczestniczył w zapisie przebiegu procesu związkowców z Centralnego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Urządzeń Chemicznych i Chłodniczych, by uniemożliwić fałszerstwo. Od 1984 wraz z rodziną przebywał na emigracji, początkowo w Niemczech w ramach prestiżowego stypendium Międzynarodowej Agencji Atomistyki, następnie we Francji i Szwajcarii. Pracownik genewskiego CERN-u. Zginął zmieciony przez lawinę w czasie wycieczki ze studentami na masyw górski Mont Blanc. Pochowany na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie”.
    Ostatnia szychta w KWK “Piast”
    Wyjeżdżajcie już chłopcy od „Piasta”.
    Pora, chłopcy, opuścić tę dziurę.
    Baby płaczą, napiekły Wam ciasta,
    złota klatka uniesie Was w górę…
    Wyjeżdżajcie, już szychta skończona!
    Pielęgniarki i lekarze są w szatni.
    Porozwożą Was suki po domach.
    Mają wszystkich…, Wasz szyb jest ostatni.
    Pan pułkownik sam wyciągnie rękę,
    gdzieś w kantorku bulgocze już czajnik…
    Żona z „Wujka” ma czarną sukienkę…,
    a poza tym – jest wreszcie normalnie!
    Śpijcie w domu spokojnie, do rana,
    a zapłacą Wam, o cóż targować?
    Jutro druga pojedzie w dół zmiana,
    trza fedrować, fedrować. Fedrować!
    Ze dwunastu nie wróci górników,
    czterech zniknie, trzech stanie przed sądem,
    trzech oplują wieczorem, w dzienniku,
    dwaj są nie stąd… A reszta jest z rządem.
    Władza w Wasze przebrana mundury
    i bandyci, przebrani za władzę,
    znów na placu defilad, u góry,
    na przysięgę żołnierzy prowadzą.

    Tylko honor jest Wasz, solidarni,
    Bryła węgla za polskie sumienie?
    Na Was czas, wyjeżdżajcie z kopalni,
    wolna Polsko, zepchnięta pod ziemię!
    Ład i spokój, i praca na górze,
    pojedyncze są jeszcze przypadki…
    Wolny kraj!!! Co Was trzyma w tej dziurze?
    Zbierać się, wsiadać do klatki!
    Aaa… i zapomniałem jeszcze o jednym. Żona z Wujka ma do dzisiaj czarną sukienkę.

    0
    • jedynie co sie nie zgadza to to ze nas 7 stanelo przed sadem. ten wiersz do dzis wywoluje u mnie emocje. Zona z Wujka do dzis ma czarna sukienke a czerwoni mordercy do dzis maja wysokie emerytury.

      0
  7. Humpty Dumpty Humpty Dumpty

    Pamiętam, bodaj luty 1982 roku. Akurat WRONA pozwoliła na wyjazd w góry. To żeśmy w te pędy pojechali do naszej studenckiej chatki do Lachowic koło Suchej Beskidzkiej. Było OK, więc zeszliśmy na dół, do knajpy. Pierwszy raz w życiu (i ostatni) byłem w takiej sytuacji. Jak tylko otworzyliśmy drzwi gwar ucichł. Patrzyli na nas dość długo, aż jeden zapytał: To te skurwysyny juz puscajom?
    A potem długo w noc, do samej godziny milicyjnej, stawiali nam piwo i opowiadali, jak było. Bo z tamtych terenów chłopców wozili do pracy na KWK Ziemowit i KWK PIAST.
    PS. Pozdrawiam Kasię (pewnie już panią Katarzynę:)), która z nami “witała” stan wojenny 13 grudnia…

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816