Główna strona
3

Fałszywy ogon tupolewa

03/05/2019
1129 Wyświetlenia
0 Komentarze
9 minute czytania
Fałszywy ogon tupolewa

Alfabet smoleński cz. 4. Dokumentowanie oszustwa smoleńskiego.



Końcówka ogona oznaczona na mapce X1 (zaznaczenia) zmieniała sektory podobnie jak stateczniki i gondole z kołami. Stała na polanie przed 10tym  kwietnia 2010. I jak zobaczymy na końcu analizy nie był to oryginalny egzemplarz.

Położenie X1 stało się obowiązującym tj. zgodnym z fałszywą mapą. Pozycję gondoli z kołami X2 – mapka pokazuje już po zmianie lokalizacji bardzo dobrze widocznej na fotografiach poniżej.

foto: wbite od ciężaru w ziemię betonowe płyty.

Do przenoszenia wykorzystano dźwig z zakładów SMaZ a na pozycję X1 ogon przeciągnięto. Było to wykonane odpowiednio wcześniej (exify), a mając na względzie efekt końcowy inscenizacji – zamiana i użycie innych wraków jest pewna i była przy takiej operacji konieczna.

Smolensk, Russia-April 12, 2010: This is a satellite image of the crash site of a TU-154

Obraz z mapki zobrazowany jest na fotografiach niżej. Rozkład złomu zmienia się diametralnie. Powiększenie porównywanych zależności: strzałki czerwone wskazują różne położenia odwróconych gondoli względem końcówki ogona (koniec czerwonej strzałki na mapce). Gęsty las znikł a gondole przewędrowały do innego sektora:

W zestawieniu widok od strony wschodniej. Po lewej przy brzegu zdjęcia dwupienna brzoza i w głębi las mieszany, którego nie ma na pierwszym zdjęciu zestawu oraz (daleko) gondole z kołami wywróconymi do góry. Na dolnym zdjęciu w prezentowanym zestawieniu brak kałuż wody i błota. Teren okala las sosnowo-brzozowy.
Jeśli spojrzymy na tę sytuację z kierunku południowego fragmentów z kołami i lasu nie ma poza kilkoma brzózkami.

Inne fotografie przemieszczeń – silnik za statecznikiem którego Wiśniewski nie widział ani nie nakręcił i oficjalnie – patrz czerwona strzałka na mapie – oraz po kadr TV RTL (silnik jest), kadr z filmu „S.W.” –  samosiejki ścielą się pokotem w kierunku wschodnim, a silnika brak. Pełno strzępów “śniegu” Cieszewskiego czyli białej folii. “RTL widział inną katastrofę niż Wiśniewski”:

Porównania nie pozostawiają wątpliwości co do oszustwa – polana została zarzucona tysiącami kawałków złomu niewiadomego pochodzenia, ścięto prawie wszystkie drzewa na polanie i wokół,  zniszczono dowody na nieautentyczność wraku, ”katastrofa” zajmowała obszar dwukrotnie większy niż pokazuje fałszywa mapa, wywrotkami nawieziono na metr niewiadomego pochodzenia ziemię zmieszaną z bliżej nieokreślonymi „odpadami”, a być może szczątkami ubrań, być może fragmentami ludzkimi…. (patrz cz.1-3 Alfabetu).

Zdjęcie i lokalizacja innych zdjęć (poniżej) z kolekcji „Stalowej Trzynastki” wykonane 2maja 2010r. ukazują rzeczywisty obszar „katastrofy”, czerwony znaczek na mapie po prawej wskazuje miejsce wykonania zdjęcia… Poniżej na mapie fotografie i miejsca ich wykonania z kolekcji która po tym jak opublikowałem je pierwszy raz zniknęła z Internetu. Obszar większości zdjęć Stalowej 13 zaznaczyłem na mapie niebieskim owalem. GPS aparatu był ustawiony prawidłowo. Obszar „katastrofy” oficjalnie dwukrotnie mniejszy niż w rzeczywistości potwierdza fałszerstwo map.

Obszar zaznaczony na żółto z obszarem wyciętych drzew zastanawia w kontekście poprzedniej części analiz. Patrz też pierwsza fotografia z ogonem na tle hali SMaZ.

Popatrzmy jak wyglądał efekt końcowy inscenizacji smoleńskiej wokół końcówki ogona patrząc od fragmentu podłogi przykokpitowej w kierunku południowo-wschodnim i porównajmy z pierwszym zdjęciem z początku analizy.

Gdzie ten złom? … porównajmy z innym czasowo ujęciem, wg danych exif miesiąc wcześniej.

Z exifów zdjęć (09.04.2010) dowiadujemy się, że „katastrofę” zaczęto ustawiać wcześniej niż 10.04.10. Złomu wokół ogona brak. Poniżej różnice w poszyciu kadłuba wskazują na fałszywkę ogona.

Egzemplarz końcówki ogona z polanki nie był oryginalnym, a film Wiśniewskiego wykonano dużo wcześniej (trzeba jeszcze pamiętać o tym, że czas zimowy na letni jedynie w okręgu smolęńskim zmieniono dopiero po “katastrofie”) – sam pan Wiśniewski/Śliwiński tego filmu nie nakręcił – stawiam taką tezę (Albatros z Lotu Ptaka). Podobnie jak słynnego filmu 1:24 nie nakręcono bezpośrednio po wypadku, z kultową już frazą, przepraszam, ale zacytuję: ni chuja siebie, też nie nakręcił Andriej Mendirej, człowiek, o którym w mediach pisano i mówiono, że był Ukraińcem, i że mu się zmarło w szpitalu; nie zrobił tego też kreowany na autora przez środowisko WSI Wołodia Safronienko. Była i jest w Rosji taka grupa, która ma dostęp do scen katastrof, do prosektoriów, do materiałów niejawnych, do materiałów spec-służb i to pomimo że nie jest – przynajmniej widocznie – formalnie zorganizowana. Wtajemniczona natomiast jest. Szefem tej grupy jest człowiek, który współpracował z naszymi telewizjami, a nawet przyjechał kiedyś do jednej z nich po honorarium i je odebrał. Ten człowiek używa pseudonimu Poka4Anu. /…/ i tak pojawił się Wiśniewski, który musiał zrobić jedną rzecz – dorobić ścieżkę dźwiękową i zgodzić się zostać „autorem” drugiej, „bezpośredniej” relacji. Zalegendowano go, fotografując na polance smoleńskiej. Poszło w świat: jedyna osoba, wiarygodny świadek, Polak, niezwiązany ze służbami, w zasadzie przypadkowy uczestnik zdarzeń (bo nie był w ekipie TVP), który wszedł na scenę wrakowiska celowo i został przegoniony przez służby rosyjskie. Nie mówi prawdy, kiedy opowiada, że funkcjonariuszom rosyjskim nic nie oddał; że dał im jakąś inną, niezapisaną taśmę. Owszem, nie dał im taśmy z filmem, bo jej nie miał. Oddał im natomiast taśmę z nagraniem dźwiękowym. /…/ Po dokonaniu nagrania i oddaniu ścieżki dźwiękowej robota Wiśniewskiego/Śliwińskiego była prosta (prosty człowiek od prostych zadań) – odsapnąć, poczekać na sygnał, przelecieć się wokół wozu transmisyjnego i z zadyszką skomentować wyuczoną kwestię. Ten przekaz poszedł w świat (“Maskirowka Smoleńska”, Bollinari, 2019).

Exify pozyskane z filmu Wiśniewskiego przez blogera Albatrosa z Lotu Ptaka. Teraz wiadomo, dlaczego Wiśniewski nieubłocony stał wśród dziennikarzy oczekujących na przylot. (patrz film “Na własne oczy 10.04.10”).
Analizy zakończymy zdjęciem lokalnej telewizji REN. Podsumowując dotychczasowe analizy słowo „wrak” samolotu jest nieadekwatne do faktów. Jeśli końcówka ogona jest fałszywa, jak reszta samolotu może być prawdziwa? Samolot rozbił się szybciej zanim wystartował? (patrz śp. prof Eugeniusz Wróbel).

W prawym dolnym rogu piasek i fragment płyt betonowych. Wersja lokalnej telewizji REN. Miejsce diametralnie różniące się od tego, które pokazały nam media.

Foto: B. Komorowski W. Jaruzelski w doskonałych humorach przy kamieniu upamiętniających Delegację 96 na “katastroficznej” polance.

ps.

By poszerzyć sobie wiedzę dotyczącą końcówki ogona, wycieków antygrawitacyjnych, a przede wszystkim wybuchów na tej polance, warto sięgnąć do opracowań inż. K. Cierpisza na stronie zamach.eu .

Polecam

Yurko

 

Inne zapisy autora:

Yurko

Cud wcielonego ducha, pierwsze slowa z wiersza Cypriana Norwida pt. PISMO, czyli nie szermowac, krzyczéc, Lecz cala sila dzialac

105 publikacje
3 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217