Komentarze dnia
Like

Eurowizja – konkurs piosenki? Sieg heil, Dżamala!

18/05/2016
865 Wyświetlenia
2 Komentarze
4 minut czytania
Eurowizja – konkurs piosenki? Sieg heil, Dżamala!

Konkurs piosenki Eurowizja coraz bardziej staje się wszystkim, tylko nie przeglądem wybitnego dorobku państw, startujących w dziedzinie muzyki popularnej. Ostatnie lata imprezy to festiwal poprawności politycznej – od fińskiego zespołu przebierańców z zespołu Lordi  „Hard Rock Hallelujah” po transseksualną kobietę z dyndającym penisem, czyli Conchitę  Wurst w utworze „That’s What I Am” . Skwitować te tendencje można krótko: nie wystarczy śpiew i talent – ten, kto ma wygrać, musi trzymać się odgórnie narzuconych trendów społecznego zamulenia i beztalencia.

0


Jedynka

Tegoroczny konkurs Eurowizji również zakończył się małym skandalem. Na muzyczny pojedynek wpływ miała polityka, nie tylko ze względu na rywalizację będących w konflikcie militarnym (a właściwie konflikcie Wschodniej Ukrainy, pragnącej oderwać się od faszystowskiej junty, od państwa zdegenerowanych oligarchów, utrzymujących formacje wojskowe, posługujące się symboliką III Rzeszy) Ukrainy z reprezentacją Rosji.

Kontrowersje wzbudził również – prawdopodobnie po interwencji Izraela – zakaz pokazywania na widowni flag Palestyny oraz Samów (pierwotny lud, zamieszkujący północną Skandynawię). Jak widzimy po przaśnej rozrywkowej piosence czar prysnął, została twarda wojskowa kalkulacja i europejska tendencja – wszyscy przeciwko Rosji (nadmienić jednak trzeba, że utwór przygotowany przez Rosjan „You Are The Only One” wpisywał się w ogólną beznadziejność festiwalu).

Eurowizję, dzięki oddzielnie podanym głosom jury oraz widzów (co podniosło dramaturgię ogłaszania wyników), wygrała Dżamala – pochodząca z zaanektowanego przez Rosję Krymu tatarska piosenkarka. Zaśpiewała utwór własnego autorstwa, od którego w warstwie muzycznej bolą uszy: „1944″, Ukraińska piosenka na pewno nie bawi, jest tylko jeszcze jedną balladą polityczną. Polityczny hołd Dżamali został poświęcony stalinowskiej deportacji jej narodu – krymskich Tatarów. Rosja bezskutecznie, ale słusznie, domagała się dyskwalifikacji tego utworu, skarżąc się na jego polityczny wydźwięk, co nie jest istotą rozrywkowego motta konkursu Eurowizji. Putinowska Rosja ostatecznie przegrała głosami widzów, bo kto by to widział, aby za rok konkurs odbył się w… Moskwie, skoro trwa w najlepsze „zimna wojna bis”.

Dwójka

Idąc takim tokiem rozumowania odpowiedzialnych za profil imprezy, Michał Szpak powinien śpiewać song o Katyniu lub Smoleńsku a Węgrzy koniecznie „Budapeszt 1956”, dokładając  Ormian lub Azerów, nucących coś o Górskim Karabachu.

“W szwedzkich mediach piosenkarka Dżamala podkreślała, że jest dla niej oczywiste, że odbiorcy utożsamiają utwór „1944″ z bieżącą sytuacją na Ukrainie, aneksją Krymu przez Rosję.” Zapomniała jednak, iż owa „aneksja” odbyła się przy ogólnym aplauzie samych zainteresowanych.

Ameryka jak może i gdzie się da, stosuje taktykę wojen podjazdowych i wkładania kija w mrowisko nawet w tak odległym od polityki miejscu, jak Festiwal Piosenki Nijakiej, zwany Eurowizją.

 A gdyby tak Michał Szpak, wbrew naszym „przyjaciołom” zza Wielkiej Wody, zaśpiewał utwór „Wołyń 1943”, to by był wreszcie prawdziwy huczek, zerwanie się z paska z góry ustalonej narracji.

A po zwycięstwie Pani Dżamali (tu chociaż nie ma wątpliwości, co do płci) w przyszłym roku kolejna edycja festiwalu odbędzie się w Kijowie, pod nazistowską banderą. Odbędzie się, o ile – zwana Ukrainą – ruina do będzie tego czasu istnieć! Na razie pozbywa się swych obywateli równie chętnie jak Rzeczypospolita, choć chyba w nieco innym celu: https://marucha.wordpress.com/2016/05/12/islamizacja-zachodu-ukrainizacja-polski-co-miesiac-we-wroclawiu-zatrudnia-sie-tysiace-ukraincow/ .

Trójka

Bo przecież, zgodnie z wolą UE, na równi z rodzimymi oligarchami okradającej Ukraińców (z resztek godności także), „nam miłość nakazano”, jak gdyby nie było zdrady Piłsudskiego wobec Petlury i Rzezi Wołyńskiej z drugiej strony…

A nie lepiej najpierw się poznać? Bo, jak mawiał (także Tatar z pochodzenia) poeta i krytyk „Ogrodu-2”, Longin Szparaga: „Szybki ślub to jeszcze szybszy rozwód!”.

 

Roman Boryczko,

maj 2016

Za: http://www.siemysli.info.ke/

 

Inne zapisy autora:

0

Dorota J
Dorota J

Dziennkarz w 3obieg.pl/

208 publikacje
0 komentarze
 

2 komentarz

  1. Avatar ROBERT

    TO WIADOMO NIE OD DZIS. ALE WIDOCZNIE LUDZIOM TO ODPOWIADA, SKORO OGLADAJA. A ZEBY JESZCZE BYLO TAM CZEGO SLUCHAC, TO JESZCZE BYM ZROZUMIAL…

    0
  2. Avatar Piotr-Pierre

    Jakoa dziś w Petersburgu pogoda, tabariszczka? ;-))))

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217