Bez kategorii
Like

Dyrektywa Stalina dla komunistów i pożytecznych idiotów: „Nazywajcie ich faszystami albo antysemitami…”

14/02/2011
537 Wyświetlenia
0 Komentarze
9 minut czytania
no-cover

  Dyrektywa Stalina dla bolszewików, komunistów i pożytecznych idiotów: "Nazywajcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami"   W znakomitym artykule "Nazywajcie ich faszystami…" (1) opublikowanym przez Nasz Dziennik, Leszek Żebrowski przypomina tę bolszewicką dyrektywę tow. Stalina do wiernych politruków komunizmu… I pyta o to skąd tak znakomicie znają tę sowiecką dyrektywę m.in. tow. politrucy z GWna… Żebrowski przypomina w tym artykule m.in. także i o sowiecko-hitlerowskiej współpracy w mordowaniu polskich patriotów oraz żołnierzy… * * * * * * * Już po egzekucji polskich oficerów, w 1943 r. ukazała się stalinowska dyrektywa, która zalecała: "Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej". Pytanie – skąd tak dobrze znają ją […]

0


 

Dyrektywa Stalina dla bolszewików, komunistów i pożytecznych idiotów: "Nazywajcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami"

 

W znakomitym artykule "Nazywajcie ich faszystami…" (1) opublikowanym przez Nasz Dziennik, Leszek Żebrowski przypomina tę bolszewicką dyrektywę tow. Stalina do wiernych politruków komunizmu… I pyta o to skąd tak znakomicie znają tę sowiecką dyrektywę m.in. tow. politrucy z GWna

Żebrowski przypomina w tym artykule m.in. także i o sowiecko-hitlerowskiej współpracy w mordowaniu polskich patriotów oraz żołnierzy…

* * * * * * *

Już po egzekucji polskich oficerów, w 1943 r. ukazała się stalinowska dyrektywa, która zalecała: "Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej".

Pytanie – skąd tak dobrze znają ją organizatorzy i uczestnicy zamieszek, wywołanych podczas Marszu Niepodległości, oraz usłużni publicyści i politycy, którzy murem stanęli za zadymiarzami, usiłując wytworzyć (na szczęście tym razem niezbyt skutecznie) propagandowy fakt w opinii publicznej?

Mówienie o uczestnikach Marszu Niepodległości jako o "faszystach", a o lewackich bojówkarzach jako "antyfaszystach" to wulgarne nadużycie pojęć, które przecież mają konkretne znaczenie nie tylko semantyczne, ale też historyczne. Czy walka o niepodległość Polski, a także upamiętnianie jej obrońców to faktycznie jest "faszyzm", a przeciwstawianie się biało-czerwonym flagom i wymachiwanie czerwonymi szmatami, symbolami nie tylko komunizmu, ale też… nazizmu (wszak III Rzesza Niemiecka wprowadzała ludobójstwo pod taką flagą i pod znakiem połamanego krzyża), to jest jakiś "antyfaszyzm"?

* * * * * * *

Po przypomnieniu, że zarówno sowiecki komunizm jak i niemiecki nazizm są nieodłącznymi socjalistyczmi bliźniakami, red. Żebrowski wzywa postbolszewickich bandytów w PRL-bis do pokazania ich własnego, prawdziwego bolszewickiego oblicza…

* * * * * * *

Pokażcie prawdziwe oblicze!
Jeśli lewaccy zadymiarze (i ich polityczni mentorzy) uważają się za zwolenników demokracji, państwa prawa i prawdziwej tolerancji, niech organizują własne marsze i zgromadzenia, niech pokażą, jak i o co naprawdę walczą. Niech pozbędą się kamieni i butelek, nie stosują obraźliwych epitetów.

Niech nie zasłaniają się szpalerem przebierańców w kacetowych pasiakach, bo to jest obraźliwe dla ofiar i ich rodzin.

Jeśli zaś nie, jeśli uważają, że czerwone sztandary, sierpy i młoty to coś, co ma zachęcić Polaków do udzielenia im poparcia, niech jawnie wystąpią pod portretami kombryga Wasilija Błochina.*

Najlepiej w skórzanym rzeźniczym fartuchu, skórzanych rękawicach, skórzanej czapce-pilotce, w motocyklowych goglach, bo w takim rytualnym stroju (aby nie poplamić munduru krwią) własnoręcznie rozprawiał się z "faszystami".

I to nie posługując się kamieniami czy butelkami, ale konkretnie, pozbawiając ich życia przy pomocy niemieckiego pistoletu walther, eliminując ze społeczeństwa, które w ten sposób miało pozostać "wolne" od inaczej myślących, "szczęśliwe" i… "antyfaszystowskie".
 

* * * * * * *

W mojej notce "’No pasaran’ — teraz jako antypolskie hasło bolszewików z GWna" (2), pisanej bezpośrednio po instuktarzu lewackich bandziorów do ataków na uczestników patriotycznej, pokojowej demonstracji pisałem:

"No pasaran" — czyli dokładnie to samo co wrzeszczeli bolszewiccy i lewaccy oraz anarchistyczni mordercy i bandyci w Hiszpanii w 1936 roku.

Bandy tych okrutnych, sadystycznych komunistycznych bandziorów wrzeszczały "No pasaran" — mordując i torturując tysiące zakonnic i księży oraz zabijając setki tysięcy obrońców Hiszpanii przed bolszewickimi bandami najeźdźców, a tym samym sowietyzacją! Bolszewiccy i lewaccy bandyci całkowicie zniszczyli także 2.000 kościołów w Hiszpanii.

Teraz mamy ten bolszewicko-stalinowski slogan morderców w Hiszpanii — rzucony w PRL-bis przez tow. Blumsztajna z GWna — jako podżegiwanie bolszewickich janczarów GWna do brutalnych ataków na polskich patriotów…

Teraz, w ponoć wolnej od komunistycznych zbrodniarzy Polsce — bolszewicki tow. Blumsztaj znów wrzeszczy "No pasaran"… I steruje organizacjami młodocianych janczarów-bandytów — odmóżdżonych przez lata działalności trockistowskiego GWna oraz organizuje ich ataki na polskich patriotów…

 

Bolszewicki internacjonalizm znów zaatakował Polskę

Dzisiaj, stalinowski, bolszewicki internacjonalizm znów zaatakował Polskę. Polskę wierną swoim tradycjom religijnym, Polskę wyznającą patriotyzm polski, a nie bolszewicki internacjonalizm…

Bolszewicki internacjonalizm jest nacjonalizmem sowieckim. Mówił o tym w sierpniu 1948 roku swoim towarzyszom z sowieckiej partii PPR — agent NKWD i sowiecki bandyta mordujący polskich patriotów — Moczar (Demko vel Diomko):

"Związek Radziecki jest nie tylko naszym sojusznikiem – to jest powiedzenie dla narodu. Dla nas, partyjniaków, ZSRR jest naszą Ojczyzną, a granice nasze nie jestem w stanie dziś określić, dziś są za Berlinem, a jutro będą na Gibraltarze."

 

Kasta manipulatorów językiem

Kasta manipulatorów językiem, kapłani dzisiejszej poprawności politycznej — to dobrzy uczniowie i Stalina, i Goebbelsa. (3) Lewacy i postbolszewicko-trockistowscy politrucy wspólnie z lewackimi manipulatorami poprawności politycznej — tym samym praktycznie likwidują logiczną podstawę myślenia, a także i umiejętności rozróżniania między dobrem i złem.

.____________________

* Kombryg Wasilij Błochin był zwyrodniałym komunistycznym mordercą — osobiście zamordował on około 50.000 osób, które mordował właśnie w skórzanym fartuchu i w motocyklowych goglach. Błochin z sowieckimi honorami został pochowany na cmentarzu w Moskiwe…

1. Za: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101203&typ=my&id=my01.txt.

2. "’No pasaran’ — teraz jako antypolskie hasło bolszewików z GWna"http://blogmedia24.pl/node/39870.

3. Zob.: Maciej Rybiński, "Aspersja językiem", http://blog.rp.pl/rybinski. 

______________

Na zdjęciu:Pomnik Ofiar Komunizmu – pierwszy w Polsce pomnik upamiętniający ofiary reżimu komunistycznego w latach 19191989, http://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Ofiar_Komunizmu_w_Łodzi

 

 

 

Inne zapisy autora:

0

Andy-aandy http://blogmedia24.pl/blog/3727

Niezależny wędrownik po necie, czasem komentujący... -- Ekstraktem komunizmu i jego naturą, tak samo jak naturą kaądego komunisty i lewaka są: nienawiść, mord, rabunek, okrucieństwo i donos... Serendipity — the faculty or phenomenon of finding valuable or agreeable things not sought for...

823 publikacje
236 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758