Bez kategorii
Like

CZARNE KWIATY

16/12/2012
327 Wyświetlenia
0 Komentarze
2 minut czytania
no-cover

zimne miejsce przy stole milczało z wyrzutem….

0


  

I

przedmiot się każdy okrył zamyśleniem

znów rzucam pióro bezsilny i słaby

lęk obok siada bezgłośnie i tkliwie

godziny ciekną przez brudne sylaby

 

grudzień się słońcem nisko w lesie błąka

zdziwione sarny przystają wpół kroku

świerki mrocznieją w srebrzystej kąpieli

lęk po kolędzie chodzi tego roku…

 

przy stole widmo przed pustym talerzem

dzwoni o krawędź obudzonym nożem

dla Nich opłatek biały w kratach krzyży

okruch pamięci…ciszy kwiat położę…

 

II

 

a jak wygląda wigilia samotnych ?

odartych z ciepła domu i radości…

którym nie świeci nocą żadna gwiazda

których nie dotknie ciepła dłoń miłości…

 

z pustą przestrzenią kulawego stołu

gdy wokół siada ponure milczenie

a Czarny Anioł u krawędzi nocy

w nich się mocuje śmiertelnie z sumieniem…

 

więc jak wygląda wigilia samotnych ?

Tych co nie mogą być z nami dziś bliżej

którzy zbijają z bólu i rozpaczy

dla Twoich ramion coraz nowe krzyże…

 

III

 

stał stroskany grudzień przed progami domów

tej zimy Czarne Kwiaty wyrosły na śniegu

drżący płomień się błąkał w pociemniałych szybach

krzyże tylko świeciły na odległym brzegu

 

zimne miejsce przy stole milczało z wyrzutem

Ojczyzna odwijała skrwawione bandaże

pod ziemią ślepli ludzie lecz w zmęczonych dłoniach

wysoko nieśli jak obłok wolność na sztandarze

 

Czarne Kwiaty wyrosły tej zimy na śniegu

Bóg przechadzał się każdy z nich dotykał dłonią

staliśmy oniemieli niezwykłym widokiem…

bo zamieniał je w ciernie i…nakładał skroniom…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Inne zapisy autora:

0

Bez kategorii
Like

CZARNE KWIATY

14/12/2011
0 Wyświetlenia
0 Komentarze
59 seconde czytania
no-cover

tej zimy Czarne Kwiaty wyrosły na śniegu…

0


 

 

 

stal stroskany grudzień przed progami domów

tej zimy Czarne  Kwiaty wyrosły na śniegu

drżący płomień się błąkał w pociemniałych szybach

Krzyże tylko świeciły na odległym brzegu

 

zimne miejsce przy stole milczało z wyrzutem

Ojczyzna odwijała skrwawione bandaże

pod ziemią ślepli ludzie lecz  w  zmęczonych dłoniach

w górze nieśli jak obłok wolność na sztandarze

 

Czarne Kwiaty  wyrosły tej zimy na śniegu

Bóg przechadzał się….każdy z nich dotykał dłonią

staliśmy oniemieli niezwykłym widokiem…

bo…zamieniał je w ciernie… i…nakładał…skroniom…

 

Inne zapisy autora:

0

Avatar
40i4

NIEZALEZNY ZAKLAD POETYCKI. Kubalonka. Naród,który sie oburza,ma prawo do nadziei, ale biada temu,który gnije w milczeniu. Cyprian Kamil Norwid

789 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
334816