POLSKA
Like

Adam Michnik, czyli agonia

21/02/2016
1178 Wyświetlenia
6 Komentarze
7 minut czytania
Adam Michnik, czyli agonia

Oto największy paradoks III RP: u jej zarania zaprzysięgły wróg Wałęsy pod koniec jej istnienia stał się jego gorliwym obrońcą.

0


Oto jak Adam Michnik postrzegał Lecha Wałęsę 27 października 1990 roku:

CblPAJtUkAAXsFS“Wałęsa podzielił »Solidarność«. Usunął tych wszystkich, którzy umieli mu się przeciwstawić i mogliby zagrodzić drogę. W tym celu uznał za pożyteczne określić ich publicznie mianem »jajogłowych« lub »Żydów«”.

“Lech Wałęsa nie będzie prezydentem demokratycznej Rzeczpospolitej.jaruzel totolotek Być może przegra powszechne wybory prezydenckie. Słuchając jego kolejnych deklaracji samochwalczych, łatwo można nabrać przekonania, że przewodniczący NSZZ »Solidarność« nie ma nic do zaproponowania poza własną osobą i potokiem sprzecznych Komunem oobaliłemze sobą obietnic”.

“Być może Wałęsa zwycięży w wyborach prezydenckich. Ale i wtedy nie będzie prezydentem demokratycznej Rzeczpospolitej, lecz czynnikiem destabilizującym polityczny układ, wprowadzającym chaos, izolującym Polskę od świata”.

“Wódz charyzmatyczny będzie ze złowrogą intuicją likwidował wszelkie odruchy niezależne, aż złamie kruchą polską demokrację”.

Odebranie symbolu Solidarności jego gazecie (pamięta ktoś jeszcze, że u zarania „gazeta wyborcza” opatrzona była dymnym hasłem: nie ma wolności bez Solidarności?) tak skomentował:

“Nie odczuwam bowiem żadnej solidarności z ludźmi, którzy z symbolu wolności i nadziei uczynili znak konformizmu i knebla”.

“Lech Wałęsa jest politykiem obdarzonym wielkim talentem skłócania
ludzi i dlatego jest tak bardzo niebezpieczny. Jego wielkie zasługi przeobrażą
się w swoje przeciwieństwo – staną się przekleństwem dla Polski”.

KOW“Wałęsa może zwyciężyć w wyborach, jeśli zdoła utrzymać swój mit »ojca narodu«. Ojciec – jak wiadomo – może się upić i zbić żonę, ale dzieciom na ojca nie wolno podnieść ani głosu, ani ręki. Jeśli ten mit sparaliżuje polskie umysły i serca – wtedy Wałęsa zwycięży. Zwycięży, choć jasno zapowiada w swych wypowiedziach, że demokracja jest mu potrzebna jako instrument do objęcia steru rządów. A potem – obawiam się – demokratyczne będzie już tylko to, co on sam zadekretuje.”

“Wałęsa jest nieprzewidywalny. Wałęsa jest nieodpowiedzialny. Jest też niereformowalny. I jest niekompetentny. Nieprzewidywalność była zaletą w walce z totalitarnym komunizmem. I stać się musi katastrofą w demokratycznych strukturach współczesnego państwa.”

/

“Idea »Solidarności« wkroczyła w fazę agonii. Za tę agonię odpowiedzialny jest Lech Wałęsa.”

/

145583546511832376528„Zapytany, co będzie z gazetami, które go dziś krytykują, odpowiedział: »Oni dobrze te gazety rozwiną, a wy je potem zabierzecie […]«. Nie sądziłem, że z ust Wałęsy i jego rzecznika usłyszę tak lapidarną definicję myślenia bolszewickiego.”

„Nie był nigdy populistą ani antysemitą. Jedno i drugie uważał za idiotyzm”. Ale teraz Wałęsa „wypowiadając nonsensy o »jajogłowych« i dzieląc ludzi wedle kryteriów rasowych na Żydów i nie-Żydów, złożył pokłon wyznawcom antyinteligenckiego populizmu i antysemickiej fobii. Ci ludzie będą teraz popierać dążenie Wałęsy do prezydentury”. Michnik precyzuje: „Mówi Wałęsa: »Jestem czysty Polak, tu urodzony«. Okazuje się tedy, że są jacyś Polacy »nieczyści«, urodzeni gdzie indziej.”

Jednak Michnik już dawno przyzwyczaił swoich wyznawców do pełnionej przez siebie roli – polskiej wersji objazdowego kaznodziei z Brooklynu (USA) liczącego na to, że jego wyznawcy żyją jedynie bieżącą chwilą i nie pamiętają wcześniejszych objawień swojego guru.

Dzisiaj „gazeta wyborcza” broni wizerunku Wałęsy:

/

bolki„Teraz fala gnoju wylewa się na Lecha Wałęsę, bez którego być może nie byłoby demokratycznej Polski, a Jarosław Kaczyński przechodziłby właśnie na skromną emeryturę po latach pracy w jakimś zapomnianym przez władzę instytucie badawczym.”

http://wyborcza.pl/1,75968,19648498,w-latach-80-walesa-byl-jak-westerplatte-alamo-iwo-jima-i.html#ixzz40kSqUw5S

/

“Oni chcą wymazać Wałęsę z historii, to my pokażmy naszą solidarność z nim jako człowiekiem, i bohaterem, którego opluwają. Niech profil Wałęsy, takiego jakim pamiętamy go z czasów karnawału Solidarności zagości na naszych profilach.” – Jarosław Kurski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego Gazety Wyborczej.

/

Jednak Jarosław Kurski osiąga wyżyny hipokryzji dopiero wtedy, gdy zaczyna porównywać Lecha Wałęsę z wielkimi ludźmi naszej historii (i literatury):

„Jako prezydent Wałęsa otoczył się służbami specjalnymi, obalił rządPapa Jaruzel Olszewskiego, zablokował lustrację i wyrwał dokumenty z teczki „Bolka”, zbierał haki na Kaczyńskich, Merkla i Borusewicza. Czy to jest prawda o Wałęsie? Niewątpliwie tak. Ale prawda częściowa, tak jak częściową prawdą jest to, że Józef Piłsudski był zarejestrowanym współpracownikiem austriackiego i japońskiego wywiadu, że brał pieniądze i zaciągał zobowiązania”.

(GW, piątek 19.02 2016 r., str. 2)

/

Trudno cytować dalej. Wg Jarosława Kurskiego Wałęsa jawi się współczesnym Dmowskim, a nawet… Kmicicem. Łączy ich bowiem jedno – każdy miał coś na sumieniu!
W takim kontekście nie powinien dziwić brat nadredaktora Adama Michnika – komunistyczny zbir, ciągle nie ukarany za zbrodnie przeciwko Narodowi Polskiemu.
Jednak wg obecnej koncepcji Jarosława Kurskiego najwyraźniej jest to ktoś na miarę Konrada Wallenroda czy przynajmniej… Pawła Findera. 😉

Absurd, w jaki zabrnęło czerskie towarzystwo przekracza ramy, zakreślone ongiś przez Monty Pythona.

Lech Wałęsa, który wg Michnika był przekleństwem dla Polski, nagle jest jej zbawieniem.

Na dodatek trzeba go bronić jak niepodległości.
Wałęsa jest be, ale za jakiś czas cacy wg tej samej gazety, w której od początku Michnik robi za komisarza politycznego!

/

Co to oznacza, proszę państwa?

Ano tylko to, że odsunięte od koryta środowiska jeszcze jakiś czas będą wierzgały.

Bo tak właśnie wygląda agonia.

;

Michnik o Wałęsie

/

/

/

21.02 2016

Inne zapisy autora:

0

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1842 publikacje
76 komentarze
 

  1. Avatar Piotr-Pierre

    Dzień dobry. Bardzo dobrze pamiętam początki “Wyborczej”. Ba, bralem udzial w dystrybucji jej pierwszych edycji, bo przez pierwszy miesiąc byla dystrybowana poza siecią kiosków ” Ruch”u. Pierwsze numery “Wyborczej”, przewidzianej zgodnie z nazwą jako gazeta zjednujaca elektorat przeciwko “czerwonym” przed wyborami 1989, byly naprawdę pluralistyczne. Byly tam i artykuly “lewicy laickiej” i prawicy i nawet “skrajnej prawicy” (srodowisko KPN i ROPCiO). Gazeta nie byla planowana na dlugo. Pieniadze na swą dzialalnosć dostala od Solidarnosci, którą zresztą szybko zaczęla na swych lamach piórem głównie Naczelnego, krytykować i “ustawiać”. Akurat odebranie im logo S. bylo moim zdaniem w pelni uzsadnione i popieralem to co zrobił Walęsa. Inna rzecz, ze mógl jeszcze wtedy wymusić jej zamknięcie, cofając dotacje, bo GW samowystarczalna finansowo jeszcze nie byla.
    Przez kolejne lata GW ewaluowala w stronę lewicy laickiej (Geremek), z kulminacją w czasie “batalii” o esbeckiego agenta Lesława Maleszkę (wtedy mnie zemdlilo i przestalem ją kupować).
    Zresztą przed slynną “obroną”, gdy juz ” g..no trafilo w wentylator” ciraz trudniej było takim jak ja GW czytać. Tendencyjne artykuly, tricki podobne jak w obecnych brukowcach, tzn. trzy zdania artykulu i dziesięć wielkich zdjéć, wylkewajace się, wszędzie powtykane reklamy itd.
    Nalezalem do ludzi “przestawionych” z czytania “Przeglądu tygodniowego”, “Polityki”, czy choćby “Odry” i “Literatury” – nie ja jeden.
    To byly gazety komunistyczne, zgoda, ale dla wprawnego czytelnika (Polak między wierszami czytać nawykly) źródlo często bardzo cennej informacji.
    GW zas szybko stala się tym, czym jest obecnie (mi bardzo do niej pasuje tytul jednego z jej dodatków “Wysokie obcasy” – to powinna być nazwa, zamiast “Gazeta Wyborcza”) jedynie antykoscielną, w sumie marnych intelektualnych lotów propagandową sieczką, ubraną w monologi kilku ” gwiazd” z otoczenia RednNacza, wepchnięta pomiędzy miliony płatnych anonsów i reklam, z doczepionymi do kazdego wydania “gadżetami” – mydelkami, szamponami, plytami ze starymi filmami i z archaiczną muzyką.
    Po latach wiem na kim się Adam Michnik wzoruje, jako bywalec paryskich “salonów”. Tyle ze ideal i wzór “Wyborczej” czyli Le Figaro jest gazeta liberalną, otwartą na WSZYSTKIE OPCJE, skupiajaca najlepszych francuskich dziennikarzy. Kazdy jej numer jest wydarzeniem (weekendowy, bo w tygodniu na czytanie brak mi czasu). Ketman w Le Figaro nie mialby szans nawet na stanowisko dziadka klozetowego…

    P.

    0
  2. Avatar gola.dupa.tuska

    Wiecie co powinno się zrobić? Najtrafniejszą odpowiedź daje nam kapitan bomba:

    https://www.youtube.com/watch?v=ITQJbV42iKU&list=PLEF839D1DD9F9601D

    0
  3. Avatar Piotr-Pierre

    Załuję, że nie mam dostępu do tvn24. Lech Wałęsa wlasnie powiedział dla tej stacji (podaje interia) że…: “60% funkcjonariuszy SB było patriotami”. Widać ja miałem ogromnego pecha (w totka tez nigdy nie wygrałem) że na swej drodze napotykałem jedynie te 40% nie-patriotów esbeków, ale wielbicieli Brezniewa i ZSRR… A moze to wg. Lecha jest wlaśnie… patriotyzm?…

    P.

    0
  4. Avatar gola.dupa.tuska

    Mam 8 (ośmiu) “znajomych” esbeków, wszyscy byli na wysokich oficerskich stanowiskach. Dopiero od 2 lat są na emeryturze. Jeden chuj większy od drugiego. Gdyby się nie bali to utopiliby skurwysyny każdego w kałuży krwi. Tacy kurwa patrioci. A bolek to jest skończony już od dawna

    0
  5. Avatar kalipso

    Transformacja to nie wybicie się na niepodległość, tylko przemiana. Wałęsa był mostem, który miał to przepoczwarzanie spersonalizować. Część Solidarności, która nie chciała tego, została wyeliminowana. Kiszczak pewnie nie mógł znieść faktu,że taka rzesza ludzi nienawidzi go a Wałęsę chce jedynie krytykować za jakieś wyskoki w bok. Chce wytłumaczyć,że był on mostem, na który weszli ramię w ramię komuchy i kolaborujący z nimi pseudodemokraci.Michnikowszczyzna również jest naga i cieszę się bardzo,że zaczynamy dostrzegać te zgniłe jabłka wyraźniej. Cieszę się,że Polacy nie cierpią półśrodków i zaczynają czuć powiew lekkiego wiatru. 🙂

    0
  6. Avatar zjanusz

    Pierwsze egzemplarze GW powinny zawierać aktualne informacje z tamtych czasów, czyli fotoreportaże z Magdalenki z pijącym “brudzia” Wałęsą z Kiszczakiem, ale z jakiegoś powodu nie zawierały. No cóż, jak coś zrodzi się z kłamstwa to trudno oczekiwać, żeby coś dobrego z tego potem było.
    Żurek Janusz

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816