20072018Nowości:
   |    Rejestracja

„WOLNE SĄDY” czyli winny niezaspokojenia ciekawości strażnika miejskiego


Czy w Polsce można w majestacie prawa zostać uznany winnym wykroczenia do którego w ogóle nie doszło? Oczywiście, że można i to nie rzadko… Nie wiem czy w każdym sądzie, ale w Sądzie Rejonowym w Inowrocławiu na pewno. Wszystko zaczęło się gdzieś w styczniu 2016 roku, kiedy to na naszym podwórku pojawiły się patrole straży […]


Czy w Polsce można w majestacie prawa zostać uznany winnym wykroczenia do którego w ogóle nie doszło? Oczywiście, że można i to nie rzadko… Nie wiem czy w każdym sądzie, ale w Sądzie Rejonowym w Inowrocławiu na pewno.

Wszystko zaczęło się gdzieś w styczniu 2016 roku, kiedy to na naszym podwórku pojawiły się patrole straży miejskiej. Cel tych wizyt poznaliśmy z początkiem lutego. Przyszła wtedy do mnie sąsiadka z wezwaniem ze straży miejskiej, z pytaniem co ma teraz zrobić. Jej problem polegał na tym, że otrzymała wezwanie alternatywne czyli takie w którym miała się przyznać do popełnionego wykroczenia lub wskazać komu w tym dniu (21 stycznia 2016 r.) powierzyła swój pojazd. Pewnie spytacie co ja mam z tym wspólnego? Otóż, to mi powierzyła ten pojazd… na 30 sekund i to nie w styczniu 2016 roku, a gdzieś w listopadzie roku poprzedniego.  Po prostu, sąsiadka nagle owdowiała i poprosiła mnie pewnego dnia, czy mógłbym przeparkować w inne miejsce podwórka ich auto, dopóki go nie sprzeda. Ona nie potrafi jeździć, a sąsiedzi sugerowali, żeby skoro auta nie używa, przestawić  je „do drugiego rzędu”.

Oczywiście, osobiście przygotowałem w jej imieniu odpowiednie pismo, w którym opisałem całą sytuację i że to ja jej pomogłem. Chodziło o to , żeby jak najszybciej dali spokój wdowie. Ja wiedziałem, że sobie z nimi poradzę. W krótkim czasie otrzymałem wezwanie alternatywne dotyczące auta sąsiadki z pytaniem czy to ja prowadziłem, a jak nie ja, to mam wskazać… taki standard.

Jakie było moje zdziwienie, jak kilka dni później otrzymałem takie samo wezwanie alternatywne, tym razem jednak dotyczące mojego pojazdu. Wkrótce okazało się , że kilku mieszkańców naszego bloku otrzymało takie wezwania. Wszystkie dotyczyły tego samego dnia, a różniły się godziną popełnionego wykroczenia, co 10 minut. Wykroczenia miało polegać na postoju w strefie zamieszkania poza miejscami do tego wyznaczonymi.

Nie wiem jak zachowali się moi sąsiedzi, ja postanowiłem walczyć. Tym bardziej, że stałem się „sprawcą” dwóch wykroczeń, wiec groziły mi dwa mandaty. Oczywiście, postanowiłem nie odpowiadać na przygotowanych przez straż miejską drukach. Wiedziałem, że są one bezprawne i tylko maja za zadanie mnie zmanipulować. Na początek wysłałem w obu sprawach wnioski o umorzenie tych postępowań, oczywiście straż miejska nigdy się do nich nie ustosunkowała. Za to z sobie tylko wiadomych powodów wniosek w sprawie auta sąsiadki potraktowali jako odmowę przyjęcia mandatu, a wniosek dotyczący mojego auta, jako odmowę wskazania kierującego.

Następnie dostarczyłem do komendanta straży miejskiej pismo w którym poinformowałem go, że Kujawska Spółdzielnia Mieszkaniowa w Inowrocławiu, na której terenie miało dojść do zarzucanego mi wykroczenia (postoju w strefie zamieszkania poza wyznaczonym miejscem), nie posiada projektów stałej organizacji ruchu, która to okoliczność skutecznie eliminuje możliwość ukarania kierującego pojazdem za niestosowanie się do znaków drogowych. Do pisma dołączyłem pismo z Zarządu KSM potwierdzające brak tych projektów.

I zaczęły się przepychanki. Najpierw po kolei przyszły wyroki nakazowe z Sądu Rejonowego w Inowrocławiu, od których oczywiście złożyłem sprzeciw.  Pierwszy za auto sąsiadki (Skoda). Po sprzeciwie i i dostarczeniu do sądu pisma z KSM, postępowanie zostało umorzone z powodu nie popełnienia wykroczenia. Od tego postanowienia SM złożyła odwołanie do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy. W dniu w którym SO w Bydgoszczy rozpatrywał to odwołanie, w SR Inowrocławiu ruszyła sprawa mojego auta (Scenic). Kiedy sędzina się o tym dowiedziała, postanowiła odroczyć sprawę na miesiąc do otrzymania postanowienia SO w sprawie Skody.  Na następnej rozprawie, gdy dowiedziała się, że SO nakazał jednak przeprowadzić pełne postępowanie w sprawie skody, uznała mnie winnym niewskazania komu powierzyłem Scenica do używania i już. Wyrok ten podtrzymał mimo apelacji Sąd Okręgowy w Bydgoszczy.

Żeby było ciekawiej, ponowną sprawę Skody otrzymała do prowadzenie ta sama sędzia i po ponad trzech miesiącach wydała wyrok uniewinniający mnie od popełnienia wykroczenia.

Ciekawe jak by się teraz tłumaczyła, że skazała mnie za niezaspokojenie ciekawości strażników miejskich.

Z Art. 129b. ustawy „Prawo o ruchu drogowym” wyraźnie wynika, że nie mieli do tego prawa:

Skoro nie było wykroczenia, to nie byli uprawnieni do wykonywania kontroli ruchu drogowego, a skoro nie byli uprawnieni do wykonywania kontroli ruchu drogowego, nie byli upoważnieni do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.

Mam nadzieję, że pani sędzia będzie miała okazję się z tego wytłumaczyć, że nie zasłoni się immunitetem…

Jeszcze jeden szczegół nie dawał mi spokoju. Skąd się wziął siedmiodniowy termin, który wciąż się przewijał w wezwaniach alternatywnych, za którego niedotrzymanie zostałem właśnie skazany.

Trochę powęszyłem w przepisach, wysłałem kilka zapytań w trybie dostępu do informacji publicznej do różnych straży miejskich w dużych miastach o podstawę prawną takiego terminu i „wyszło szydło z worka”. Ten termin strażnicy sobie wymyślili, on nie istnieje w żadnej ustawie lub rozporządzeniu. Równie dobrze mogli sobie wyznaczyć 365 dni lub 15 minut. Tego też pani sędzia nie wiedziała?

Coś za dużo tych tych pomyłek. Najwyższy czas to wyjaśnić.

Pora sprawdzić czy  w prokuraturze też nastąpiła „dobra zmiana”.

Napisane przez:


Jestem taksówkarzem ( w zawieszeniu :) ). Jestem członkiem Stowarzyszenia Prawo na Drodze. Jestem dziennikarzem obywatelskim portalu 3obieg.pl. Należę do KUKIZ'15. Jestem asystentem społecznym posła Pawła Skuteckiego.

 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

komentarze 2 dla artykułu "„WOLNE SĄDY” czyli winny niezaspokojenia ciekawości strażnika miejskiego"

  1. wygralem napisał(a):

    nie wskazanie uzytkownika nie jest powiazane z zadnym wykroczeniem

    jest to osobny przepis i sad rozpatruje w zakresie nie dopelnienia obowiazku ktory naklada ten przepis na obywateli posiadaczy samochodu

    w zwiazku z tym wskazywanie braku wykroczenia jest zbednym balastem na ktory
    zaden sedzia nie zwroci uwagi gdyz nie ma to zadnego odniesienia do winy i kary za nie wykonanie polecenia wladzy

    powiadamiajac ze pan jest uzytkownikuem pojazdu w danym czasie wypelnil pan polecenie
    wskazania uzytkownika

    i to powinno zakonczyc sprawe jesli wypelnil pan to przed skierowaniem wniosku o ukaranie
    jesli po to nie wygra pan zadna powyzsza argumentacja ze straznikami w sadzie

    lepsza strategia jest ta stosowana przez sedziego w sprawie wykroczenia przekroczenia predkosci zarejestrowanego fotoradarem
    sedzia nie rozpoznawal siebie na zdjeciu i nie wskazywal nikogo
    korzystajac z prawa do milczenia i nie samoskarzania sie
    powolujac sie na konstytucyjne gwarancje procesowe

    ten przepis jest oczywiscie niekonstytucyjny w aspekcie procesu karnego
    w innych krajach jest to sprawa administracyjna i w wyniku tego nie lamie miedzynarodowych traktatow o ochronie praw czlowieka i dostepu oskarzonego do niezawislego sadu

    argumenty na ten temat szeroko padly w TK gdy rozpatrywal te sprawe na wniosek prokuratora generalnego seremeta

    trzeba sie powolywac na zdanie odrebne sedziow TK w tej sprawie ktorzy na jednej stronie lakonicznie uzasadniaja brak zgodnosci z konstytucja tego przepisu

    co wiecej z uzasadnienia w wyroku TK wynika ze stosowanie tego przepisu w odniesieniu do wykroczen zwiazanych z parkowaniem nie stwarzajacym istotnego potencjalu zagrozenia zycia i zdrowia uczestnikow ruchu jest sprzeczne z konstytucja co jasno wynika z uzasadnienia do ostatecznego wyroku wydanego przez wiekszosc skladu orzekajacego
    (trzeba zaznaczyc ze wyrok nie dotyczy tego przepisu w aspekcie innym niz fotoradary co implikuje ze nie ma wykladni TK dla parkowan i innych wykroczen nie zagrazajacych zyciu i bezpieczenstwu w ruchu drogowym)

    nalezy sobie odszukac wywiad prof letowskiej na temat obowiazku bezposredniego stosowania konstytucji przez sady kazdej instancji w konkretnej rozpatrywanej sprawie i w danych okolicznosciach tej konkretnej sprawy . Sad zadnej instancji nie moze naruszac swoim orzecznictwem konstytucji nawet wtedy gdy TK wypowiedzial sie ogolnie ze przepis danej ustawy spelnia normy konstytucyjne.
    oskarzony zawsze moze wskazac okolicznosci lamania jego praw konstytucyjnych i w danych okolicznosciach powolac sie bezposrednio na ustawe zasadnicza jaka jest konstytucja albo na prwa wynikle z podpisanych traktatow miedzynarodowych.

    na takie prawa obywatelskie powolala sie prezes SN w zakresie trwania swojej kadencji .
    Na takie prawa powolala sie sedzia w irlandii decydujac o wstrzymaniu ekstradycji polaka sciganego miedzynarodowym listem gonczym przez polska prokurature.
    Takie interpretacje potwierdzil Europejski Trybunal Sprawiedliwosci odnosnie stosowania w takich przypadkach bezposrednio konstytrucji i umow miedzynarodowych w zakresie ochrony praw czlowieka i obywatela.

    w internecie znane sa wyroki w sprawie sedziego SN i wyrok sedziego SR
    w ktorym okresla ten przepis ustawy jako kpine z praworzadnosci i podrywanie autorytetu wymiaru sprawiedliwosci przez mozliwosc unikniecia kary
    dla tych ktorzy nie zechca sie samo zadenuncjować przed wladza

    tak jak powiedzialem powolac sie na konstytucje przypadki dwa powyzsze wyrokow uzasadnie TK i zdanie odrebne
    oraz znikoma lub wrecz brak szkodliwosci spolecznej panskiego czynu

    prawdopodobnie w wyzszych instancjach jak nie w rejonowce pan wtedy wygra
    niestety ustawa w tych sprawach nie pozwala na kasacje

    ale warto ja napisac i zlozyc do SN gdyz SN moze ja przyjac ze wzgledu na wazny

    interes spoleczny

    ostatecznie jescze strasburg z pewna jak w banku wygrana odszkodowania
    pamietac nalezy ze po 2 instancji na strasburg ma pan tylko bodaj 3 miesiace

    SN nie jest liczony jako termin ostatecznego orzeczenia

  2. wygralem napisał(a):

    Podzielniki do śmietnika! – inowroclaw Materiał Mieszkańca – NaszeMiasto.pl

    podzielniki nic nie maja do pana wywodow na temat platnosci za cieplo

    kluczem do platnosci za cieplo jest wyliczenie rzeczywistego zuzycia ciepla przez pana samodzielna nieruchomosc lokalowa

    w ramach spoldzielni w obecnym ksztalcie ma pan bolszewickie zarzadzanie kosztami
    bo pan i pana sasiedzi jestescie bolszewikami
    korzystajac z takiego a nie innego sposobu dostarczania energii cieplnej i z takiego dostarczania wynikaja konsekwencje takiego a nie innego sposobu rozliczania

    unia europejska swoimi przepisami ochrony konkurencji i konsumenta zapewnia ze ma pan indywidualne prawo do wyboru dostawcy energii do ogrzewania i nie musi to byc spoldzielnia i jej wezly cieplne a moze byc to np dostawca energii elektrycznej

    to po pierwsze
    po drugie
    bedac w centrum budynku i stale ogrzewajac swoja nieruchomosc lokalowa tyle wydala pan ciepla na zewnatrz ile wynosi powierznia ocieplenia calego budynku i przenikalnosc cieplna m2 tego ocieplenia,
    przestrzenie powietrzne czyli inne mieszkania stanowia izolacje cieplna tak jak i sciany betonowe to tak w uproszczeniu
    bo powierzchnia okien stanowi przerwe w tym ociepleniu zarowno w pana mieszkaniu jak w innych lokalach,
    ubytek ciepla nastepuje tez i to bardzo
    znaczny przez wentylacje pana mieszkania i innych mieszkan i jest to ubytek ktorego bez duzych nakladow na odzyskanie ciepla nie da sie uniknac

    zwazywszy ze inni ogrzewaja mieszkania tez przynajmniej do temp 15 oC
    to przy wysokiej temperaturze w pomieszczeniach 22 oC przeplyw ciepla przez sciany bedzie pomijalnie maly niz ubytki na wentylacje i panskie okna oraz drzwi na klatke schodowa

    po trzecie jesli uwaza pan ze koszty przenikania ciepla przez sciany do sasiadow sa zbyt wysokie i nieakceptowalne to ma pan srodki techniczne by to przenikanie zminimalizowac poprzez ocieplenie swojego mieszkania i odgrodzenie sie taka izolacja od utraty ciepla oraz nawet halasu z sasiednich pomieszczen

    aby ocenic takie koszty musi pan miec konkretne i scisle dane na temat dostarczonej energii cieplnej do paqnskiego lokalu aby racjonalnie dysponowac wydatkami i racjonalnie a nie emocjonalnie ksztaltowac koszty ogrzewania

    mozna wykonac konkretne obliczenia co jest oplacalne
    czy wydatki na docieplenie scian sa oplacalne ekonomicznie
    i czy ekonomicznie badz emocjonalny spokoj uzasadnia wydatki na inny sposob rozliczania czynnika grzewczego poprzez ogrzewanie za pomoca jednego opomiarowanego punktu poboru energii cieplnej
    takim sposobem jest realizowanym najprosciej ogrzewanie samodzielnej nieruchomosci lokalowej energia elektryczna

    tak wiec skoro jest pan niezadowolony z dotychczasowego dostawcy i rozliczen
    ma pan pelne prawo zaqpewnic sobie uslugi innego dostawcy oraz zapewnic sobie nawet jako lokator w mieszkaniu spoldzielczym lokatorskim takie koszty utrzymania panskiego komfortu cieplnego jakie uzna pan za sluszne i potrzebne

    wszelkie narzekania sasiadow w mysl porzadku prawnego RP
    beda bezzasadne z podanych powyzszych wzgledow

    poniewaz bolszewizm jest stanem permanentnym od 1945r i stale sie poglebia
    bedzie pan musial stoczyc walke w sadach o swoje prawa z bolszewikami
    ktorzy tak jak pan w swoim wywodzie na temat podzielnikow uwazaja
    ze im sie nalezy wspolny kociol z zupa z brukwi „sprawiedliwie ” podzielony

    aby absurd tej cieplnej bolszewizacji unaocznic
    prosze sobie przypomniec ze za stalina czy przed wojna nikomu nie przyszloby do glowy
    wtracac sie do tego ile lokator spali opalu w piecu kaflowym

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

318408