24112017Nowości:
   |    Rejestracja

Winnicki: obecność wojsk USA w Polsce to nie dowód partnerstwa, ale wasalizmu


Gdyby Amerykanie traktowali nas jako partnera, a nie wasala, to od lat dostawalibyśmy duże wsparcie finansowe na zbrojenie własnej armii i dostęp do zaawansowanych technologii militarnych. Obce wojska na polskim terytorium w czasie pokoju zawsze powinny być okazją raczej do zadumy nad słabością i zależnością od innych, niż do radości – uważa poseł Robert Winnicki.


W czwartek szef MON Antoni Macierewicz poinformował, że amerykańska brygada pancerna przybędzie do Polski 12 stycznia. Najpewniej wówczas miałoby się odbyć powitanie amerykańskich żołnierzy z udziałem przedstawicieli MON i ambasady USA w Polsce. Z kolei dzisiaj, tuż przed godz. 15.00 na lotnisku Wrocław-Strachowice wylądował samolot z 250 amerykańskimi żołnierzami z bronią indywidualną. Transport nie obejmował ciężkiego sprzętu. Żołnierze zostali odprawieni na terminalu lotniczym.

– Do Polski przybywają pierwsze oddziały wojsk amerykańskich. Niektórzy uważają to za dowód “pełnego partnerstwa” w relacjach naszego kraju z USA – napisał lider Ruchu Narodowego, poseł Robert Winnicki. Jego zdaniem, nie świadczy to jednak o tym, że USA traktują Polskę jako swojego partnera:

– Zwracam uwagę, że gdyby Amerykanie traktowali nas jako partnera, a nie wasala, to przede wszystkim od wielu lat dostawalibyśmy duże wsparcie finansowe na zbrojenie naszej, własnej armii i dostęp do zaawansowanych technologii militarnych.

– Tymczasem obce wojska na polskim terytorium w czasie pokoju zawsze powinny być okazją raczej do zadumy nad słabością i zależnością od innych, niż do radości – zaznaczył Winnicki. Zwrócił też uwagę na to, w czym leży zagrożenie dla Polski:

– W obecnej sytuacji najbardziej groźne dla Polski jest jednak co innego: na zapleczu i w partii rządzącej są tacy wariaci lub agenci, którzy na serio deklarują – im ostrzej na linii Zachód-Rosja, w tym, Polska-Rosja, tym lepiej.

– Głoszą je pomimo tego, że to właśnie Polska na tym ostrzu i na pierwszej linii frontu, który chcieliby otworzyć, się znajduje. Komu służą ci ludzie? – pyta lider Ruchu Narodowego.

– Ciężka brygada będzie – nie wiem czy ja to mogę powiedzieć, ale zaryzykuję – 12 stycznia – powiedział Antoni Macierewicz na antenie TVP 1. W jego ocenie do Polski łącznie przybędzie niemal 7 tys. żołnierzy. – Dużo ponad to, co kiedykolwiek sobie wyobrażano – stwierdził Macierewicz, dodając, że zarazem „można powiedzieć, że ciągle za mało”.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Napisane przez:


Napisz do nas jeśli w Twoim otoczeniu dzieje się coś, co wymaga interwencji dziennikarskiej redakcja@3obieg.pl

 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

Ilość komentarzy: 3 dla artykułu "Winnicki: obecność wojsk USA w Polsce to nie dowód partnerstwa, ale wasalizmu"

  1. Jerzy pisze:

    Idąc tokiem tego rozumowania, Ukraina nie jest partnerem ani sojusznikiem Polski. Nie są nimi ani państwa bałtyckie, ani Węgry, ani chyba nikt. Gdyby byli, to według definicji Winnickiego „od lat dawalibyśmy im duże wsparcie finansowe na zbrojenie własnych armii i dostęp do naszych technologii militarnych.”
    Reszta tez jest taką samą bzdurą…
    Jaka jest różnica pomiędzy międzywojennym sojuszem z Anglią i Francją a obecnym ze Stanami?
    Taka że tamci mieli u nas być kiedy się coś zacznie, a Amerykańce już są zanim się zaczęło.
    I rest my case.

    • jerzy2 pisze:

      Najpierw krzyżacy, potem sowieci, teraz amerykańce. Kiedy wreszcie Polska będzie Polską.

      • Jerzy pisze:

        Zapomniałeś o niemcach. Ale wiesz jaka jest zaleta amerykańców? Taka że są po drugiej stronie wielkiej wody i nigdy nie będą okupować naszej ziemi. Z całą resztą sobie jakoś poradzimy.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

298184