29032017Nowości:
   |    Rejestracja

Ten, który obraził majestat


Władza dzieli się na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą, co oznacza, że są sobie równe. Tak wbija nam się do głów od czasów wczesnego Gomułki. A przecież 71 lat temu George Orwell krótko podsumował istniejący stan rzeczy: – Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.


 

Monteskiuszowski trójpodział władzy to lipa. Tak naprawdę znaczenie ma tylko jedna władza, nie wiedzieć czemu zwana trzecią.

 

Oto dowód:

 

 

SONY DSC

Pierwszy trafiony tortem w III RP był Adam Słomka. Wtedy jeszcze poseł. Ktoś w ten sposób manifestował swoją wrogość wobec KPN i głoszonych postulatów niepodległościowych.

 

Sprawca, zwany przez ówczesne media protestującym, nie był nawet zatrzymany.

 

 

Drugi to ś. p. Lech Kaczyński. W czasie „protestu tortowego” prezydent Warszawy.

 

2 czerwca 2004 roku został trafiony jagodowym tortem prosto w twarz.

 

PAP:

 

189228_fc97d91d350aa78e80aaffd77f29986e_510xPrezydent Warszawy Lech Kaczyński został w środę wieczorem trafiony w głowę tortem. Do incydentu doszło na spotkaniu przedwyborczym PiS na warszawskim Żoliborzu. Kaczyński nie ma wątpliwości, że zrobił to „przedstawiciel szlachetnego środowiska gejów”, w związku z tym, że nie dał zgody na Paradę Równości.Prezydent Warszawy zapowiedział, że będzie się domagał ścigania osoby, która go zaatakowała. W grę wchodzi zawiadomienie o naruszeniu nietykalności cielesnej lub znieważenie funkcjonariusza publicznego. Kaczyński jeszcze nie zdecydował się jaką kwalifikację prawną zdarzenia przyjąć w zawiadomieniu.

(…)

 

Gazeta Wyborcza:

 

Środowy incydent był odpowiedzią na brak zgody na Paradę Równości. – To świadczy o poziomie środowiska gejów – skwitował prezydent.

 

(powyższe cytaty za portalem LGBT  – http://queer.pl/news/189228/atak-tortowy-na-lecha-kaczynskiego )

 

9 lat później Zygmunt Miernik został oskarżony o to, że rzucając tortem po zakończonej rozprawie w sędzię SO w Warszawie 5 czerwca 2013 roku „zamachnął się na władzę sądową”.

sedzia-dostala-tortem-za-kiszczaka_22456430

Tym razem jednak sprawa „tort a sprawa polska” została nadęta do granic.

 

 

– Do sal sądowych można wejść bez trudu i wnieść dosłownie wszystko. Był tort, jutro będzie to nóż albo granat – alarmuje Maciej Strączyński ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia odnosząc się do incydentu z obrzuceniem sędzi tortem. Jego zdaniem w sądach powinna pracować straż lub policja tak, jak to ma miejsce w cywilizowanych krajach. – Tam jakikolwiek atak na sędziego lub sąd jest niemożliwy – mówi.

http://www.tvn24.pl/po-zniewazeniu-sedzi-chca-ochrony-wczoraj-tort-jutro-granat,331202,s.html

 

 

Patrząc na powyższe przez pryzmat historii prawa nie należy się zbytnio dziwić. Otóż już w Imperium Rzymskim jedna z najcięższych zbrodni była Crimen laesae maiestatis, czyli zbrodnia obrazy majestatu.

 

We współczesnych polskich warunkach jest ona jednak ograniczona tylko do przedstawicieli jednej władzy.

 

Atakujący bowiem posła Adama Słomkę i prezydenta Lecha Kaczyńskiego uniknęli kary.

 

Zygmunt Miernik, rzucający tortem w sędzię Annę Wielgolewską za swój czyn, nb. usprawiedliwiony postępowaniem sądowym jawnie zmierzającym w kierunku praktycznego uniewinnienia Czesława Kiszczaka, odpowiedzialnego za zbrodnie komunistyczne, w tym śmierć dziesiątek osób, trafił do więzienia.

 

Bo jak wiele dekad temu zauważył niejaki Orwell – wszystkie władze są sobie równe, ale niektóre równiejsze.

SONY DSC

 

9.11 2016

 

Napisane przez:


loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 3 dla artykułu "Ten, który obraził majestat"

  1. bodziopl pisze:

    Popieram Pana Miernika, ale jego zachowania NIE, gdyby to zależało ode mnie, to dostałby karę porządkową 100zł + za pranie odzieży. Poparcie poparciem, ale należy się zachowywać. Gdyby jednak Pani Sędzia zachowała się prawidłowo i siedziała za stołem w todze i łańcuchu, to wtedy już jest to przestępstwo i należałby się wyrok, mimo naprawdę mojego poparcia dla Pana Zygmunta!

    • Humpty Dumpty Humpty Dumpty pisze:

      Dokładnie tak to powinno wyglądać. Natomiast 10 miesięcy pozbawienia wolności wygląda na wyjątkowo okrutny odwet.

  2. pablo3 pablo3 pisze:

    tymczasem, na pierwszy rzut oka, dość podejrzanie wygląda takze sprawa z Panem Marcinem Dubienieckim. tu już można się poczuc, jak w rosyjskim filmie kryminalnym albo thrillerze politycznym Pana Wojciecha Sumlinskiego. – http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/adwokat-marcin-dubieniecki-jestem-niewinny-nadszedl-czas-zebym-to-ja-zabral-glos-wywiad/spyw2z

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

294928