20082017Nowości:
   |    Rejestracja

Sankcje, czyli gospodarcza wojna hybrydowa


Przypomniał mi się taki rosyjski dowcip: na czym polega wojna hybrydowa? Na tym, że z danym państwem jednocześnie toczysz wojnę i prowadzisz interesy.


Unia Europejska oficjalnie przestrzega: „Celem działań rosyjskiej propagandy w Europie jest destabilizacja, budzenie poczucia niepewności oraz wzmacnianie sporów między europejskimi krajami. Choć powstały już pierwsze instytucje przeciwdziałające rosyjskiej aktywności, to w dalszym ciągu Europa ma dużo do zrobienia”.

http://www.europarl.europa.eu/poland/pl/strona_glowna/aktualnosci/news/2016/lipiec-2016/debata-rosyjska-propaganda-wobec-unii-europejskiej.html?webaction=view.acceptCookies

Amerykański pomysł zaostrzenia nałożonych sankcji na Rosję oraz ich rozciągnięcia na firmy łamiące nałożone restrykcje jest w sumie logiczny – dlaczego tylko jedna strona ma ponosić koszty?

Takie postawienie sprawy przez USA nie spodobało się Komisji Europejskiej „KE obawia się, że nowe restrykcje wobec Moskwy będą miały negatywne skutki dla europejskich firm. Chodzi tu przede wszystkim o międzynarodowe projekty energetyczne, wśród nich gazociąg Nord Stream oraz nowy zachodnioeuropejsko – rosyjski projekt Nord Stream 2, gazociąg „Błękitny Potok”, budowa terminalu LNG w Zatoce Fińskiej”.

http://www.pch24.pl/juncker–komisja-europejska-sprawdzi-czy-nalozone-na-rosje-sankcje-nie-szkodza-interesom-ue,53527,i.html

Po prawdzie, to raczej należałoby mówić o interesach „niemieckich firm” a nie europejskich, chyba, że jest to tożsame. Jak informuje Komisja Wschodnia Niemieckiej Gospodarki: „Mimo zachodnich sankcji nałożonych na Rosję niemieckie firmy odnotowują wzrost obrotów handlowych z Rosją. W pierwszych pięciu miesiącach 2017 niemiecki eksport do Rosji wzrósł o 28,49 proc. w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku. Wolumen handlu wzrósł w tym samym czasie o blisko 32 procent […] Na cały rok 2017 Komisja Wschodnia Niemieckiej Gospodarki liczy się z dalszym wzrostem niemieckiego eksportu do Rosji. 20-procentowy wzrost jest realistyczny […] Komisja Wschodnia Niemieckiej Gospodarki ostrzega tymczasem, że amerykańskie plany uderzają także w międzynarodowe firmy zaangażowane w budowę, modernizację i utrzymanie rosyjskich eksportowych gazociągów i rurociągów”. Przy czym, gdy mowa o budowie Nord Stream 2, to trzeba wyjaśnić, że chodzi o firmy niemieckie, holenderskie, francuskie i brytyjskie.

http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/niemiecki-biznes-zaniepokojony-nowymi-sankcjami-usa-wobec,2530989,4199

Diabli wiedzą, gdzie w tym wszystkim podziały: „wspólna polityka energetyczna”, „solidarność z Ukrainą” oraz zagrożenie „wzmacnianiem sporów między europejskimi krajami”. Pewnie, wbrew pozorom, ktoś tam w UE ma świadomość, że takie sankcje to fajna sprawa w zakresie retoryki pod publiczkę, ale w praktyce przekładają się na całkiem realną kasę.

W związku z powyższym mam drobny apel do polskich władz: zanim następnym razem ogłosicie się czyimiś „ambasadorami” i będziecie się domagać sankcji dla jego wrogów – sprawdźcie, jak to się przełoży na sytuację polskich przedsiębiorców i zatrudnianych przez nich pracowników. To za ich podatki żrecie.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

307688