18082017Nowości:
   |    Rejestracja

Kwiecień – Katyń, Smoleńsk i co dalej?


W początkach kwietnia 1940 roku rozpoczęły się mordowania jeńców z Kozielska, Ostaszkowa i Starobielska, ażeby w końcu kwietnia zakończyć się równie nagle jak się zaczęły.


 

Z niewyjaśnionych dotąd spraw związanych z tą zbrodnią Stalina i jego podwładnych na czoło wysuwa się pytanie: – jaki był powód jej dokonania?

Odpowiedź najprostsza brzmi: – bo byli Polakami. Tylko, że Polaków, którzy, wpadli w bolszewickie łapy było znacznie więcej i nierzadko ich obciążenia w stosunku do sowieckiej władzy były nie mniejsze aniżeli straconych, a mimo to nie zostali tak bestialsko zamordowani. Ponadto wśród zamordowanych znajdowali się nie tylko więźniowie narodowości polskiej, z innych narodowości najwięcej było Żydów, przeważnie lekarzy, niektórzy spośród nich wyrazili gotowość pracy dla Sowietów a mimo to zostali straceni.

Nasuwa się zastrzeżenie, że wyselekcjonowanie blisko 400 osób ocalonych z kaźni nie wynikało z ich postawy, ale z uznania przez różne organa sowieckie, że są im potrzebni. Znaleźli się między nimi tacy, którzy poszli na współpracę z Sowietami, jak lokatorzy „willi szczęścia” z Berlingiem na czele, ale też i uznani za zdeklarowanych wrogów jak Świaniewicz czy Czapski.

To „zapotrzebowanie” musiało mieć szczególne znaczenie związane z konkretną osobą, a nie z jakąś specjalnością zawodową chociażby najbardziej cenną.

Co zaś tyczy się Żydów to rzeczywiście byli między nimi wybitni specjaliści, nie tylko lekarze, a ponadto w Sowietach Żydzi cieszyli się szczególną pozycją, nie wolno było używać nazwy „Żyd”, uznawano, bowiem że brzmi niezbyt sympatycznie, zastąpiono ją nazwą „Jewrej”, co po polsku brzmiało rzeczywiście, jako prześmiewka.

Mieli też nieproporcjonalnie duży udział w stanowiskach kierowniczych, a szczególnie w NKWD. W stosunku do Polski stanowili zasadnicze jądro kadry przygotowanej do objęcia władzy na wypadek zagarnięcia Polski przez bolszewików, jeżeli zatem całe przedsięwzięcie z mordem katyńskim sprzeciwiało się interesom sowieckim, to dotyczy to szczególnie osób pochodzenia żydowskiego.

Dlaczego więc zostali oni rozstrzelani?

Jedyne logiczne wytłumaczenie można dostrzec w adresacie tej zbrodni, czyli Hitlerze.

Miał to być dla niego sygnał, że Stalin z Polski rezygnuje definitywnie i lojalnie wypełnia zobowiązanie niszczenia polskich elit nie oszczędzając nawet polskich Żydów.

W ten sposób Stalin nawet wyprzedził Hitlera, który w 1940 roku jeszcze Żydów nie mordował.

Istnieje jeszcze jedno pytanie, na które dotąd nie ma odpowiedzi: – a mianowicie, dlaczego akcję masowych mordów zakończono nagle w końcu kwietnia 1940 roku?

Wygląda wyraźnie na to, że zaniechano dokończenia jej z powodów do dziś nieujawnionych, ale jeżeli przyjrzymy się wypadkom na froncie zachodnim to rozwój walk w Norwegii i koncentracja sił niemieckich nad granicami Holandii, Belgii, Luksemburga i Francji mógł utwierdzić w przekonaniu, że niemiecka ofensywa nastąpi na pewno i dalsze przekonywanie Hitlera o usłużności Stalina nie ma już sensu. To, co zostało dokonane do tej pory spełniło swoje zadanie i na tym na razie można zakończyć. Pozostałych przy życiu należy trzymać w rezerwie na wypadek potrzeby powtórzenia akcji.

Olbrzymia literatura i wielkie wysiłki śledcze w sprawie katyńskiej zatrzymują się w momencie, kiedy trzeba wyjaśnić, dlaczego ta zbrodnia została dokonana w ten sposób i w tym czasie, a ma to dla oceny historycznej znaczenie bardzo istotne.

Odnosi się też do współczesności, szczególnie w obecnej sytuacji próby odbudowy imperium stalinowskiego, postać Stalina jest w tym procesie eksponowana, jako wzór wodza zwycięskiego do naśladowania przez współczesnych następców.

Ukazanie prawdziwego oblicza tego „wzoru” może mieć kapitalne znaczenie dla całej konstrukcji obecnej ideologii, na której opiera się współczesna polityka władców Rosji.

 

Podobnie ma się sprawa ze sprawami, które dotychczas nie zostały uznane definitywnie, jako zbrodnie, ale wszystkie okoliczności, a także analogie w stosunku do innych tego typu zdarzeń, wskazują na ich zbrodniczy charakter, chodzi oczywiście o katastrofę smoleńską, a w dalszej przeszłości i gibraltarską, a niewykluczone, że również w Mirosławcu.

Według starorzymskiej zasady „quis fecit cui prodest”, ktoś czerpał korzyści ze wszystkich i wielu innych zbrodni, lub może nawet w niektórych przypadkach zdarzeń losowych, jednakże wobec określonej konsekwentnie logiki wypadków trudno w to ostatnie uwierzyć.

 

Piszę o tym od wielu lat, ale jak dotychczas nie znajduję odpowiedniego odzewu ze strony tych, którzy mają zapisany obowiązek dogłębnego badania tych spraw dla dobra Polski.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

Ilość komentarzy: 26 dla artykułu "Kwiecień – Katyń, Smoleńsk i co dalej?"

  1. Sceptissimus pisze:

    Tego typu zbrodnie (a jest ich w historii bez liku) mają jeden wspólny cel – likwidację warstwy społeczeństwa, która nadaje ton i charakter narodowi, z którego się wywodzi.
    Takie „odgławianie” przynosi zazwyczaj dalekosiężne skutki w dziejach państw i narodów, czego np. historia Polski dowodzi jednoznacznie.

  2. Kula Lis 62 pisze:

    Żadnej katastrofy nie było, to inscenizacja/maskirowka, Putina ludzie tylko inscenizację nieudolną celowo robili, by ryżego, bula krótko za mordę trzymać o czym poniżej. Przytoczę po raz kolejny przesłuchanie ministra Klarkowskiego z Kancelarii św.p. Prezydenta L. Kaczyńskiego:” pytanie: kto odprowadzał i kiedy tą delegację? odpowiedź:” jak spotkaliśmy się w tym hanga…. (został natychmiast wyburzony, pytanie: dlaczego?) w sali odlotów” !!! (mam na szczęście tę wypowiedź na dysku, na przyszłość, jak wiele innych) Ta wypowiedź pokazuje, że delegacja została „zabezpieczona” na podstawie komunikatu z 9.04.2010r. , który przyszedł z Czech i został podany w TV!!! Dlatego nie ma żadnych zdjęć i filmów z wylotu!!! Co się potem stało, to tylko Bóg wie i mam nadzieję, że niedługo coś się stanie i bomba wybuchnie, oczywiście medialna! Aktor św.p. Zakrzeński został wyrwany z domu 2 godziny wcześniej, niż miał wyjść na lotnisko!!!! Auto szefowej Adwokatury w Polsce, p. Indeckiej znaleziono na parkingu marketu pod Warszawą (pytanie: dlaczego nie na parkingu lotniska zaparkowała?) i miała ona przyjechać z Łodzi! Te fakty pokazują, że delegację skasowano a część zwłok przewieziono do Smoleńska i delegacja z J. Kaczyńskim była opóźniana kilka godzin, żeby ciała zdążyły na te pobojowisko!!! Dlaczego amb. Bahr i kamerzysta Wiśniewski, po przybyciu na te pobojowisko, nie widzieli ciał ofiar, 120 luksusowych, skórzanych foteli i bagaży pasażerów??? Dlatego zakaz ekshumacji i czipy RIFD w trumnach, pilnowanie grobów by rodziny same ich nie otworzyły, nie dopuszczanie do sekcji na pokaz rodzin, ich przedstawicieli, czy amerykańskiego profesora. Czuwa nad tym NPW z prokurwatorami sowieckiego/żydowskiego pochodzenia, ich nazwiska o tym świadczą: Szeląg/Kopiejka, Rzepa/Riepa, Artymiak, etc..etc.. czy szef MON Siemoniak, to bękarty po litwakach. Pytanie jest zasadnicze: QUI BONO????

    • 35stan pisze:

      Polacy w ogromnej większości są tak odmóżdżeni, że takie informacje jakie tu podajesz, nie mają szans na zaakceptowanie przez nich.
      Nad świadomością Polaków czuwają poszczególne ośrodki(zainstalowane w umowie Okrągłego Stołu), które co prawda mogą pomiędzy sobą konkurować, ale zawsze trzymają Polaków z dala od prawdy i w tym są, pomimo konkurencji między sobą, solidarni.
      Dlaczego zginął Prezydent L.Kaczyński? Bo przestał być w tamtym czasie „ich skurwysynem” jak o Somozie wyraził się prezydent USA Franklin Delano Roosevelt.
      „Somoza może jest skurwysynem, ale to nasz skurwysyn. Somoza may be a son of a bitch, but he’s our son of a bitch (ang.)”
      W dobie gdy rozkwitała współpraca „strategicznych partnerów” Rosji i Niemiec, a USA i Izrael potrzebowali współpracy przy załatwieniu pilnych żywotnych interesów(USA współpracy w rozwiązaniu problemu zaopatrzenia wojsk w Afganistanie, a Izrael naciskał by załatwić problem programu atomowego Iranu) proamerykański i proizraelski prezydent L.Kaczyński ze swoją polityką wschodnią, stał się przeszkodą w interesach i „nie ich skurwysynem” tym bardziej że znaleźli na jego miejsce nowego „swojego skurwysyna”, który dawał gwarancje zachowania zgodnego z interesami i „strategicznych partnerów” i interesami USA i Izraela.
      Po zamachu stanu z 10.04.2010, podczas wizyty w Waszyngtonie w dniu 8.12.2010, Obama „był pod wrażeniem przewodnictwa B.Komorowskiego” , a ten obiecywał iść z USA „na dalekie polowanie”.
      W lutym 2011 roku Tusk pojechał z pielgrzymką rządową do Izraela i podpisał tam umowę o współpracy wojskowej z Izraelem. Efektem tej umowy były ćwiczenia polskich F-16 z lotnictwem Izraela na pustyni Negew w marcu 2012 roku, a potem w czerwcu ćwiczenia na Alasce, W 2012 roku Tusk zamówił w USA uzbrojenie dla F-16 za 0.5 mld $.
      Jak na razie z wojenki przeciw Iranowi nic nie wyszło, bo Putin się zbiesił i nie podjął proponowanego mu przez Obamę(w Seulu do Miedwiediewa) II-go etapu resetu( wg. „Głosu Rosji” Obama proponował Putinowi nie oponować przy powrocie krajów bałtyckich w rosyjską strefę wpływów(zaniepokojeni tym szefowie państw bałtyckich udali się z pielgrzymką do Obamy).
      Putin postawił się Obamie w Syrii, a Obama w rewanżu mu sfinansował Majdan co z kolei Putin wykorzystał do zajęcia Krymu.
      Gierki mocarstw kosztem innych krajów w tym Polski.
      Czy nie celowym jest działanie Macierewicza, Fotygi, Waszczykowskiego, którzy usilnie starają się zapewniać Polaków, ze USA, NATO , UE pomogłyby Polsce wyjaśnić tragedię smoleńską, tylko rzad Tuska im nie pozwala?
      Te ich działania noszą znamiona agentury amerykańsko izraelskiej, która dąży do tego, by ich udział w spisku na życie śp. Prezydenta L.Kaczyńskiego był nieobecny w umysłach Polaków(tak jak zdrada 1939, Jałta, Gibraltar)

      • Kula Lis 62 pisze:

        Nasze efki to na razie zabawki, Kongres nie wyraża zgody na sprzedaż uzbrojenia, dlaczego to wiesz.

        • 35stan pisze:

          „Kongres nie wyraża zgody na sprzedaż uzbrojenia”
          Na to zamówienie odpowiedziała pozytywnie Amerykańska Agencja Obrotu Uzbrojeniem (DSCA).
          DSCA poinformowała (2 lutego 2012) Kongres USA o zamiarze sprzedaży Polsce uzbrojenia do F-16. Kongres ma 30 dni na wydanie zgody, co zwykle jest formalnością w wypadku transakcji z krajami sojuszniczymi. , ale jak wiesz, z wojny z Iranem na razie nici(a przecież nie ulegało wątpliwości, ze to miało być uzbrojenie dla samolotów F-16 biorących udział w planowanej wojnie z Iranem i do Polski by nie trafiło) więc i z transakcji nici.
          Specyfikacja tego zamówienia wskazuje na cel tego uzbrojenia:

          „Jak podała DSCA, rząd RP zwrócił się o sprzedaż m.in. 93 rakiet taktycznych Sidewinder AIM-9X-2 Block II, 4 rakiet szkoleniowych CATM-9X-2, 65 rakiet AIM-120C-7, 42 bomb kierowanych Paveway II GBU-49, 200 bomb kierowanych JDM (Joint Direct Attack Munitions), 642 bomb BLU-111, 127 klasycznych bomb Mk82, 9 silników F-100-PW-229, 28 urządzeń do nocnej obserwacji (Night Vision Devices) i tzw. Połączonego Systemu Planowania Misji.”

      • Kula Lis 62 pisze:

        Pamiętasz słowa Jarosława Kaczyńskiego: brat był nienaturalnie po tych paru godzinach zimny(jakby leżał w chłodni i czekał na przywiezienie). Temperatura człowieka po śmierci spada wolno, więc po tych paru godzinach powinien mieć ze 30 stopni minimum!!! Czas śmierci bada się sondą wbitą w wątrobę i odczytuje temperaturę. Oprócz temperatury wątroby mierzy się temperaturę odbytu, oraz je porównuje. Pomiary się powtarza. W zwłokach schłodzonych w chłodni nic już się nie zmierzy i o to we wszystkim chodzi, by nie można było określić czasu śmierci, podpowiada mi Żona dr mikrobiolog,czyli wsie pogibli i charaszo, lemingi uwierzą we wszystkie serwowane im bajki. Jak ta: Hypkiego: paliwo nie wybuchło bo było zimne!!!! i tępaki uwierzyli! http://www.kryminalistyka.fr.pl/forensic_czas.php Także następne wątpliwości Jarosława , dotyczące drugiego rozpoznania w Warszawie (czy raczej nierozpoznania). Mam to na dysku na przyszłość, udokumentowane. –

        • Kula Lis 62 pisze:

          Co dzieje się z naszym ciałem krótko po śmierci?

          Nasze ciało w chwili ustąpienia czynności życiowych w ciągu pierwszych 12 godzin ulega charakterystycznym dla tego okresu zmianom. Staje się ono blade, traci wodę, ulega oziębieniu, tworzą się plamy opadowe oraz tzw. stężenie pośmiertne nazywane niekiedy trupim. W przeszłości, kiedy nie była dostępna specjalistyczna aparatura, za pomocą której obecnie stwierdza się czynności życiową lub jej brak, właśnie te zmiany stanowiły dowód śmierci. Dzisiaj wiemy, iż z tej listy tylko plamy opadowe i stężenie pośmiertne są pewnymi cechami śmierci. Pozostałe mogą wystąpić podczas tzw. śmierci klinicznej. Nie mniej w połączeniu z dwoma głównymi zmianami mogą stanowić wskazówki w kwestii prowadzonego śledztwa lub ustalania czasu zgonu.

          Ciało ulega zblednięciu…

          Ciało krótko po śmierci traci swoje charakterystyczne za życia zabarwienie. Wynika to przede wszystkim z ustania krążenia i przemieszczania się krwi zgodnie z działaniem sił grawitacji do najniżej położonych części ciała. Należy zdawać sobie sprawę, iż w wyniku znacznego spadku ciśnienia krwi również za życia może dojść do podobnych objawów. Ma to miejsce m.in. w chwili omdlenia, w wyniku utraty znacznej ilości krwi, lub podczas wstrząsu urazowego. Bladość pośmiertna przyjmuje barwę szarobiałą, niekiedy określaną jako ziemistą lub woskową. W wielu przypadkach można zaobserwować ją już w ostatnich chwilach życia.

          Ciało traci wodę…

          Utrata wody z ciała uwidacznia się głównie w postaci stwardnienia powłok skórnych w miejscach, w których nie występował zrogowaciały naskórek. Przyjmuje ona barwę żółtawobrunatną. Wysychanie można zaobserwować również na rogówce, która ulega zmatowieniu, także na spojówce, wargach sromowych, skórze worka mosznowego oraz czerwieni wargowej. Oznaką wysychanie jest również zwiotczenie gałki ocznej. Szczególnie szybko proces ten zachodzi na zwłokach dziecięcych.

          Pierwsze zmiany są już widoczne na nie przykrytej powiekami rogówce po godzinie od ustania czynności życiowych. Jeżeli ciało znajduje się w miejscu o wysokiej wilgotności proces ten może ulec znacznemu wydłużeniu; przy powiekach zamkniętych zmiany mogą być niezauważalne nawet po 24 godzinach! Na spojówkach w ciągu kilku godzin pojawiają się plamki koloru szarobrunatnego, a wargi i worek mosznowy ulegają żółtobrunatnemu, pergaminowemu stwardnieniu. W przypadku małych dzieci, ze względu na delikatność skóry zmiany mogą być widoczne również na opuszkach palców oraz skrzydełkach nosa. Przyspieszone parowanie zachodzi szczególnie w miejscach uszkodzonego naskórka, zarówno jeżeli doszło do tego za życia jak i po śmierci np. w trakcie przenoszenia zwłok.

          Obserwacja takich zmian jest szczególnie istotna dla lekarzy sądowych którzy badają przyczyny zgonu. Jeżeli cechy wysychania zostaną stwierdzone w niecharakterystycznych miejscach należy zastanowić się czy przypadkiem nie powstały jeszcze za życia np. bruzdy wisielcze, ślady dławienia na szyi, uszkodzenia skóry po wypadkach samochodowych).

          Ciało ulega oziębnięciu…

          W chwili ustania krążenia, zatrzymywane zostają również procesy przemiany materii, co z czasem doprowadza do stopniowego wyrównywania temperatury ciała z otoczeniem. Możliwa jest sytuacja, w której obserwuje się chwilowy wzrost temperatury ciała po śmierci. Dotyczy to jednak przypadków w których stwierdzono obecność chorób zakaźnych wraz z bakteriemią.

          Zwykle proces stygnięcia rozpoczyna się od części dystalnych ciała. Są to więc palce, małżowiny uszne, noc. Zmiany te jednak w wielu przypadkach zachodzą w okresie poprzedzającym zgon, dlatego nie mogą stanowić pewnej oznaki śmierci. Utrata ciepła zachodzi poprzez konwekcję, promieniowanie, parowanie oraz przewodzenie. W zależności od dominacji jednego z wyżej wymienionych sposobów oddawania ciepła ochłodzenie może przebiegać wolniej lub szybciej. Dla przykładu ciało wolniej traci temperaturę poprzez promieniowanie w pozycji wiszącej niż na drodze przewodzenia znajdując się w ziemi lub w wodzie.

          Oczywiście zawsze należy brać dodatkowe czynniki, takie jak warstwa tłuszczu, ubiór, wielkość ciała, a także temperatura, ruch powietrza oraz wilgotność otoczenia. Tak wiele czynników znacznie utrudnia określanie czasu zgonu na podstawie stopnia oziębienia zwłok. Zwykle przyjmuje się, iż średni spadek temperatury wynosi średnio 0,5-1,5 stopnia Celsjusza na godzinę, w ciągu pierwszych sześciu godzin. Po tym okresie temperatura wyrównuje się z otoczeniem znacznie wolniej.

          Pojawiają się plamy opadowe…

          W wyniku opadania krwi zgodnie z siłami grawitacji do najniżej położonych części ciała, w tych miejscach na skórze zaczynają pojawiać się sinowiśniowe lub żywoczerwone plamy. W początkowych etapach zmiany te mogą ulegać przemieszczeniu wraz ze zmianą pozycji ciała, jednak w chwili kiedy rozpoczną się procesy hemolizy oraz przenikania barwnika krwi poza naczynia zmiany te są nieodwracalne. Podobne zmiany występują również w narządach wewnętrznych. Określa się to mianem ocieklin. Szczególnie dobrze widoczne są w obrębie płuc, mózgu, wątroby oraz jelit.

          Zmiany zwykle pojawiają się już po 30 minutach od ustania krążenia.. Początkowo są to drobne plamki, z czasem zlewające się w plamy zajmując coraz większe fragmenty skóry. Najrozleglejsze zmiany dotyczą przypadków nagłej śmierci kiedy krew była jeszcze płynna. Niekiedy w stanie agonii pojawiają się zmiany przypominające plamy opadowe, jednak są to objawy sinicy obwodowej, związane ze spowolnionym przepływem z większą ilością odtlenowanej hemoglobiny. Plamy opadowe przyjmują barwę intensywnie sinowiśniową, co stosunkowo łatwo odróżnić od zmian siniczych. W przeszłości używano również określenia róże cmentarne. W miejscach w których ciało jest cały czas uciśnięte skóra pozostaje blada.

          Zwykle uważa się, iż plamy opadowe ukształtowują się w pełni około 6-9 godziny po śmierci, przy czym przed 6 godziną są jeszcze całkowicie przemieszczalne. Jeżeli zmiany są słabo nasilone lub wręcz nie występują należy podejrzewać niedokrwistość, krwotok wewnętrzny lub zewnętrzny. Charakterystyczne jasnoczerwone, wręcz malinowe plamy mogą świadczyć o zatruciu tlenkiem węgla.

          Mięśnie ulegają usztywnieniu i skróceniu…

          Usztywnienie i skrócenie mięśni jest to tzw. stężenie pośmiertne. Stanowi wraz z plamami opadowymi pewny objaw śmierci. Dochodzi do niego w wyniku spadku zawartości związków wysokoenergetycznych w mięśniach, co doprowadza do powstanie nierozciągliwej aktomiozyny, a tym samym usztywnienia mięśni. Zmiany takie ustępują dopiero w chwili rozpoczęcia się procesów autolizy i gnicia, a także przy próbie rozciągania mięśni poprzez użycie siły.

          Zwykle stężenie pośmiertne w mięśniach szkieletowych stwierdzane jest po około 2-3 godzinach po śmierci. W pierwszej kolejności zmianom ulęgają mięśnie najbardziej czynne za życia (mięśnie żuchwy, palców rąk oraz stóp. W pełni rozwinięte stężenie pośmiertne stwierdzane jest po około 6-8 godzinach.

          Opisywane zmiany zaczynają ustępować zwykle po około 24 godzinach, w takiej samej kolejności w której się pojawiały. Duży wpływ na szybkość tych procesów ma temperatura otoczenia. Usztywnienie i skrócenie mięśni jest z reguły obserwowane jeszcze po 3-4 dniach od śmierci, w niskiej temperaturze nawet po kilku tygodniach!

          Jeżeli przed śmiercią doszło do zatrucia związkami fosfoorganicznymi, strychniną, ciało uległo porażeniu prądem elektrycznym w wodzie lub wcześniej osoba chorowała na tężec stężenie pośmiertne może pojawić się znacznie wcześniej.

          Źródło:
          Raszeja Stefan, Medycyna sądowa, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1993

          • Sławomir pisze:

            ej Kula Lis 62 jakie to ma znaczenie czy ciało było ciepłe, zimne czy wyjęte z ciekłego azotu- pilot Arkadiusz Protasiuk nie miał prawa schodzić poniżej 100m, ponadto dokumenty wg których miał przedłużane świadectwa kwalifikacji na tym typie samolotu i na IFR, były przez niego fałszowane. De iure nie miał uprawnień, ani też nie postępował zgodnie z instrukcją. De facto, nie miał też kwalifikacji ani wyczucia, bo jakby nie podrywał maszyny po utracie części skrzydła tylko pozwolił na zderzenie z ziemią pod niewielkim kątem w locie nie odwróconym, przypuszczalnie większość pasażerów by przeżyła.

          • ed pisze:

            ej Sławomir – zamrożony pilot miał prawo zejść nawet poniżej 102 m

          • Kula Lis 62 pisze:

            Sławomir jesteś za tępy by ci odpowiedzieć, szkoda klawiatury, kompa i mojego czasu, POspolity analfabeto.

  3. Monika pisze:

    Darmowy internet mobilny !!!
    Po co płacić za internet skoro możesz go mieć za darmo?
    Jest to Świeży i sprawdzony sposób korzystajcie póki można :) tu macie wszystko co i jak http://tiny.pl/qn1j9
    Polecam Monika

  4. Wolny Czyn Wolny Czyn pisze:

    Hitler w służbie Stalina – taki punkt widzenia przedstawia np. Norman Davies – “Europa walczy 1939-1945″. Norman Davies to nie „zoologiczny antykomunista” i w ogóle nie moja bajka, a ulubieniec salonów i nadworny historyk PO. Zresztą jego punkt widzenia to nie jest nic nowego; że Stalin rozegrał Hitlera do wywołania II w. św. pisali inni, np. Jerzy Łojek. Bez Stalina nie byłoby II w. św. – Hitler by jej nie rozpoczął (a przynajmniej nie w 1939).

  5. Kula Lis 62 pisze:

    Rozbudowany wpis/ Żadnej katastrofy nie było, to inscenizacja/maskirowka, Putina ludzie tylko inscenizację nieudolną celowo robili, by ryżego, bula krótko za mordę trzymać o czym poniżej. Przytoczę po raz kolejny przesłuchanie ministra Klarkowskiego z Kancelarii św.p. Prezydenta L. Kaczyńskiego:” pytanie: kto odprowadzał i kiedy tą delegację? odpowiedź:” jak spotkaliśmy się w tym hanga…. (został natychmiast wyburzony, pytanie: dlaczego?) w sali odlotów” !!! (mam na szczęście tę wypowiedź na dysku, na przyszłość, jak wiele innych) Ta wypowiedź pokazuje, że delegacja została „zabezpieczona” na podstawie komunikatu z 9.04.2010r. , który przyszedł z Czech i został podany w TV!!! Dlatego nie ma żadnych zdjęć i filmów z wylotu!!! Co się potem stało, to tylko Bóg wie i mam nadzieję, że niedługo coś się stanie i bomba wybuchnie, oczywiście medialna! Aktor św.p. Zakrzeński został wyrwany z domu 2 godziny wcześniej, niż miał wyjść na lotnisko!!!! Auto szefowej Adwokatury w Polsce, p. Indeckiej znaleziono na parkingu marketu pod Warszawą (pytanie: dlaczego nie na parkingu lotniska zaparkowała?) i miała ona przyjechać z Łodzi! Te fakty pokazują, że delegację skasowano a część zwłok przewieziono do Smoleńska i delegacja z J. Kaczyńskim była opóźniana kilka godzin, żeby ciała zdążyły na te pobojowisko!!! Dlaczego amb. Bahr i kamerzysta Wiśniewski, po przybyciu na te pobojowisko, nie widzieli ciał ofiar, 120 luksusowych, skórzanych foteli i bagaży pasażerów??? Dlatego zakaz ekshumacji i czipy RIFD w trumnach, pilnowanie grobów by rodziny same ich nie otworzyły, nie dopuszczanie do sekcji na pokaz rodzin, ich przedstawicieli, czy amerykańskiego profesora. Czuwa nad tym NPW z prokurwatorami sowieckiego/żydowskiego pochodzenia, ich nazwiska o tym świadczą: Szeląg/Kopiejka, Rzepa/Riepa, Artymiak, etc..etc.. czy szef MON Siemoniak, to bękarty po litwakach. Rodziny ofiar są zastraszane, chcą żyć, więc czekają na zmianę władzy z polskojęzycznej czyli tej zbieraniny szumowin złożonych z litwackich i parchoszwabskich bękartów, pomiotu werwolfu, na polską złożoną z etnicznych i uczciwych prześwietlonych z 7 pokoleń wstecz Polaków. Pytanie jest zasadnicze: QUI BONO???? Cała ta sowiecka poststalinowska NPW to najniebezpieczniejszy, najgorszy i trudny do zwalczenia wewnętrzny wróg, o takich wrogach wypowiadał się Marszałek Piłsudski, i takim zafundował KS i Berezę z Kostkiem Biernackim. Po przejęciu władzy przez etnicznych Polaków potrzeba to powtórzyć, czyli wciągnąć na latarnie, osadzić po staropolsku na palach, dla ich bękarckiego pomiotu stworzyć nową Berezę dla tej tępej swołoczy w pobolszewickich chlewniach Mucznego lub odesłać tam gdzie ich korzenie czyli na wschód na stepy chazarii, bo tej swołoczy nawet Wzgórza Golan nie przyjmą za tępi chyba że do prac ręcznych w kibucach. Wystarczy popatrzyć na te prymitywne i tępe mordy błagające o rozum. Ta swołocz w żadnym normalnym państwie nie byłaby prokuratorami, nie mówiąc już o noszeniu mundurów. Ps. Co do „rozmowy” Jarosława z Bratem, którą się niektórzy podpierają: Rozmowa spreparowana, przerwana w odpowiednim momencie, miał do niej wątpliwości Jarosław, mam jego o tym wypowiedź na dysku. Nie takie dziś fałszerstwa możliwe przy obecnym stanie techniki..Samoloty pasażerskie mogą być sterowane jak drony. CNN Live ujawnia to, co od lat kilkunastu było znane fachowcom od technik pilotażu. Samoloty współczesne mogą być sterowne spoza płatowca, tak prawie, jak drony. Sygnały sterujące mogą pochodzić z ziemi, lub z satelity. Miło, że już ujawnili… Por. lot MH370.

    http://edition.cnn.com/video/data/2.0/video/world/2014/03/28/tsr-dnt-todd-remote-controlled-auto-pilot.cnn.html
    1’43’’ Reszty nie warto słuchać.

  6. ALI BABA pisze:

    ad K L 62 Żadnej katastrofy nie było, to inscenizacja/maskirowka, A PEWNIE ŻE TAK, TYLKO TO DO TYCH /NIE TYLE TĘPYCH/ ILE ZAROZUMIAŁYCH I PO SZCZENIACKU PRZEKORNYCH I UPARTYCH JAK OSŁY RODAKÓW..NIC NIE PRZEMAWIA..!! PS W ETERZE CHYBA CI Z JAKA USŁYSZELI SŁOWA…..ZBROS ZAKOŃCZEN…A CZEGO…A CZĘŚCI ROZWALONEJ TUTKI Z HELI-TRANSPORTOWCA..!!

    • Kula Lis 62 pisze:

      Treść Zawiadomienia inż. K. Cierpisza jest ciągle aktualna II
      Członkowie delegacji i obsługa nie mogli zginąć w katastrofie lotniczej w dniu 10 kwietnia 2010 w Smoleńsku – podczas próby lądowania samolotu – a to z tego względu, że dowodów na katastrofę w Smoleńsku, przy lotnisku, po prostu nie ma.

      Niespełna 14 miesięcy temu opublikowałem notkę zatytułowaną „Inż. K. Cierpisz zawiadamia prokuraturę o przestępstwie”, link: http://zygumntbialas.neon24.pl/post/87991,inz-k-cierpisz-zawiadamia-prokurature-o-przestepstwie

    • Kula Lis 62 pisze:

      Wszyscy się domagają sprowadzenia wraku tutki do Polski, tak jak gdyby obecnie to był wrak świeżo po katastrofie z niezatartymi celowo śladami. Obecnie po 4 latach leżenia przez długi czas pod otwartym niebem i po celowym wymyciu go silnymi detergentami przy pomocy silnego strumienia wody z karchera i poddaniu działaniu różnym preparatom niwelującym ślady czegokolwiek, wrak jest już mało przydatny do badań dochodzeniowych. Nie ma też dowodów na to , że TO JEST TEN SAM WRAK SAMOLOTU, który uległ katastrofie 10.04.2010 roku. Teraz badania mechanoskopowe i spektrograficzne są na poziomie atomów. Wykrywają wtrącenia pierwiastków i zaburzenia siatki krystalograficznej. Ślady po Wybuchu,naprężenia i zniekształcenia charakterystyczne pozostają na Zawsze = do przetopienia! Ale; ” Nie ma też dowodów na to , że TO JEST TEN SAM WRAK SAMOLOTU, który uległ katastrofie 10.04.2010 roku” Wobec tego to bezsensu – Nie do udowodnienia. Przecież o to właśnie chodziło (?!). Nie ma ofiary, brak narzędzia zbrodni = Nie ma Sprawy! i…nie było! Nie bądźcie też wcale pewni że były dwie tutki. To że nam mòwią nie znaczy że tak było. Nie twierdzę że na pewno, ale wiele na to wskazuje że był tylko jeden Tu154. To by zresztą wiele tłumaczyło. Nie ma narzędzia zbrodni, nie ma nawet znikniętego samolotu bo nigdy go nie było. Przestępstwo doskonałe.Majstersztyk. Tak jak jednego Jaka 40, zniknął ze stanu. Akta/dokumenty 36 Spec Pułku zmielono, dowodów na brak Jaka brak.

  7. muls pisze:

    jesli chodzi o kulistych to podobnie jak kwadratowi uwazaja ze nadal dzieją sie procesy takie jak Katyn czyli usuwania inteligencji polskiej.Gdyby tak było, to juz dawno znikli by kulisci i kwadratowi. Tak wiec…spoko.To raczej gumofilce sciągające cały kurz ze swiata i gromadzacy w jednym miejscu..

  8. muls pisze:

    natomiast wyczuć mozna juz zmiany osobowosci gumofilcy z uwagi na zycie w nieustannym stresie.A to im wrak umyją i czystego nie chca oddać,a to rozproszą trotyl żeby go pózniej odkurzaczem szybko usunać,a to generał raz pijany a raz nie a to miela i miela te papiery a one zemleć sie nie chca i ciagle wychodzi…katastrofa z glupoty.

    • Kula Lis 62 pisze:

      Czy ty lewacki śmieciu chociaż wiesz co to jest alkohol endogenny i kiedy i jak powstaje? Więc zamknij swą jadowitą paszcze bo ktoś w nią ci naszcze. Zrozumiałeś przybłędo onetowa?

  9. muls pisze:

    jak miło slyszec znajomy głos.Jasne ze alkohol posmiertny i przedsmiertny kulosniegowa to nie to samo.A swoja droga jak miło slyszec ten znajomy prawicowy bełkot i jazgot nad ktorym pracuję.Widze ze puscily zwi ….cze..Swoja droga o ile łatwo mozna zdiagnozowac pijanego zaraz po smierci z uwagi na zawartosc to jednak trudno udowodnic to pijaństwo rok po smierci. Ide o zaklad ze był nawalony ale czas, czas, czas miszczu.Tak wiec przyjmijmy ze NIE… okrąglótki..

  10. muls pisze:

    swoja droga pracuje juz nad tym dlugo….co to jest ..lewacki…miszczu.W trzech zdaniach.Bo chiba masz jakies stare dane.Z wykopalisk.

  11. muls pisze:

    bo smiec to generalnie wiec co to jest.

  12. muls pisze:

    swoja droga bliskoznajoma mi jest ta agresja w obronie czegos czego obronic sie nie da.Przychodzi tylko jedno slowo na myśl…WIARA.Tak, to pozwala nawet na wojny…..

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

181973