19022017Nowości:
   |    Rejestracja

Inowrocławsko – bydgoski układ zamkniety czyli radny pisze do premiera.


Źle sie dzieje w  Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Bydgoszczy. Lokalny dziennik „Express Bydgoski” wykrył aferę związaną z prawdopodobnym fikcyjnym etatem dla dobrego znajomego pewnego posła. W związku z tą i innymi dziwnymi sprawami w Inowrocławiu , inowrocławski radny Jacek Olech wysłał do premiera Donalda Tuska list otwarty. Prosi w nim o zainteresowanie lokalnym środowiskiem Platformy Obywatelskiej.


 

 

Szanowny Panie Premierze,
ceniąc Pana niezwykłe zaangażowanie w rozwiązywanie trudnych problemów naszego kraju i każdego z nas oraz składane deklaracje w czasie kampanii wewnątrzpartyjnej Platformy Obywatelskiej postanowiłem poprosić Pana o zainteresowanie się działalnością członków tej partii, która w ocenie mojej i wielu mieszkańców nie przynosi powodu do chwały i dumy.

Jak pisze redaktor Grażyna Ostropolska („Express Bydgoski” z 12.12.2013), od sierpnia tego roku w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Bydgoszczy zatrudniony jest człowiek-widmo (Jarosław Kopeć z Inowrocławia), o którego istnieniu do niedawna nikt w firmie jeszcze nie wiedział i nikt go nie spotkał, nawet zastępca dyrektora Antoni Tokarczuk („nigdy go nie widziałem”). Dyrektor Tadeusz Kondrusiewicz, który osobiście przyjął nowego pracownika, zapytany czym on się zajmuje, odpowiada: „sprawami, o których nie chciałbym mówić”. Jarosław Kopeć to bliski znajomy i współpracownik posła Krzysztofa Brejzy, który zabiega o utworzenie oddziału WORD w Inowrocławiu. Oddziału jeszcze nie ma, wszystkie kwestie związane z jego powołaniem załatwiają dyrektor, jego zastępca oraz pełnomocnik ds. egzaminów i szkoleń. Co więc robi pan Kopeć? On sam odmawia odpowiedzi na ten temat.

To wszystko na odległość pachnie aferą, zatrudniona osoba jest klasyczną „martwą duszą”, dlatego zajęła się tym już bydgoska prokuratura. Sądzę, że poza prokuratorem o takiej sprawie powinien wiedzieć Premier polskiego rządu, tym bardziej, że chodzi tutaj o działaczy Platformy Obywatelskiej. W Inowrocławiu, zwanym „prywatnym miastem rodziny B.” mówi się, że media uzależnione są od prezydenta (ojca posła) i takie afery można łatwo zatuszować.
System prawny określa w trybie rozporządzeń jakim warunkom muszą odpowiadać drogi, aby można na nich dokonać egzaminu na uzyskanie prawa jazdy. Te prowadzone w Inowrocławiu zabiegi wymuszające i sprowadzające potencjalne niebezpieczeństwo w ruchu kołowym również zasługują na specjalne zainteresowanie odpowiedniego ministra.
Z „Gazety Pomorskiej” możemy zaś dowiedzieć się, że surowa ręka władzy państwowej (nie wymiaru sprawiedliwości) już „upomniała się” o tych, którzy mieli odwagę powiedzieć prawdę i wyjawić ukryte etaty. Te osoby już pozbawiono pracy. Taki sposób postępowania przypomina czasy ubiegłego systemu sprawowania władzy, którego zasad podobno już nie ma. Taki sposób postępowania w znaczący sposób odbiega od słów deklaracji wielokrotnie prezentowanych przez Pana Premiera. Nie chcę być za bardzo złośliwy, ale poseł Brejza byłby świetnym następcą pana ministra Kosiniaka-Kamysza. Mając taki talent do zatrudniania ludzi, wydatnie ograniczyłby bezrobocie w naszym kraju.
Panie Premierze proszę o pilne zainteresowanie się zaprezentowanymi nieprawidłowościami w funkcjonowaniu aparatu państwowego przy udziale prominentnych działaczy Platformy Obywatelskiej.

Z poważaniem
Jacek Olech

 

Czy premier zareaguje? Zobaczymy.

Pełny tekst artykułu o wykrytej aferze:  http://www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrIssue=2632&NrSection=500&NrArticle=255656&IdTag=3790

 

Napisane przez:


Jestem taksówkarzem. Jestem członkiem Stowarzyszenia Prawo na Drodze. Jestem dziennikarzem obywatelskim portalu 3obieg.pl.

loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 7 dla artykułu "Inowrocławsko – bydgoski układ zamkniety czyli radny pisze do premiera."

    • Mineko pisze:

      komentator pisze:Czasem w biznesie pisze się pisma, odzediowpi i wypowiedzi z ktf3rych tak naprawdę nic nie wynika. Pisze się je w taki sposf3b głf3wnie z powodf3w dyplomatycznych, chroniących interesy firmy jaką się reprezentuje i kształtujących pozytywny wizerunek firmy wobec klienta.Grupa entuzjastf3w skupiona wokf3ł inicjatywy na Facebooku aby Wizz zagościł w Bydgoszczy poza realizacją tego planu promuje przecież tak naprawdę Wizz’a. Jego logo, zdjęcia samolotf3w, przedstawia firmę jako taką, ktf3rej usługi są pożądane.Tylko idiota na takiego maila odzediowpiałby ostro, negatywnie lub pozbawił złudzeń co do obecności na naszym lotnisku. Daniel nawet w treści maila sprytnie przemycił kilka marketingowych informacji (będą ciągle rozbudowywać flotę, stale monitorują rynek i mają super serwis). Szczerze mf3wiąc wolałbym aby list kończył się słowami Stale wspf3łpracujemy z władzami lotniska w Bydgoszczy trwają rozmowy, negocjacje i tworzenie przyszłej wspf3łpracy . Tego niestety w tym nic nie znaczącym dla sprawy piśmie zabrakło. Wszyscy jednak, ktf3rym zależy na rozwoju lotniska w Bydgoszczy wiedzą dlaczego.

    • Elmira pisze:

      That’s a sensible answer to a cheallnging question

    • Jhanna pisze:

      komentator pisze:Czasem w biznesie pisze się pisma, oepdwiodzi i wypowiedzi z ktf3rych tak naprawdę nic nie wynika. Pisze się je w taki sposf3b głf3wnie z powodf3w dyplomatycznych, chroniących interesy firmy jaką się reprezentuje i kształtujących pozytywny wizerunek firmy wobec klienta.Grupa entuzjastf3w skupiona wokf3ł inicjatywy na Facebooku aby Wizz zagościł w Bydgoszczy poza realizacją tego planu promuje przecież tak naprawdę Wizz’a. Jego logo, zdjęcia samolotf3w, przedstawia firmę jako taką, ktf3rej usługi są pożądane.Tylko idiota na takiego maila oepdwiodziałby ostro, negatywnie lub pozbawił złudzeń co do obecności na naszym lotnisku. Daniel nawet w treści maila sprytnie przemycił kilka marketingowych informacji (będą ciągle rozbudowywać flotę, stale monitorują rynek i mają super serwis). Szczerze mf3wiąc wolałbym aby list kończył się słowami Stale wspf3łpracujemy z władzami lotniska w Bydgoszczy trwają rozmowy, negocjacje i tworzenie przyszłej wspf3łpracy . Tego niestety w tym nic nie znaczącym dla sprawy piśmie zabrakło. Wszyscy jednak, ktf3rym zależy na rozwoju lotniska w Bydgoszczy wiedzą dlaczego.

  1. Mikka pisze:

    komentator pisze:Czasem w biznesie pisze się pisma, oddpzieowi i wypowiedzi z ktf3rych tak naprawdę nic nie wynika. Pisze się je w taki sposf3b głf3wnie z powodf3w dyplomatycznych, chroniących interesy firmy jaką się reprezentuje i kształtujących pozytywny wizerunek firmy wobec klienta.Grupa entuzjastf3w skupiona wokf3ł inicjatywy na Facebooku aby Wizz zagościł w Bydgoszczy poza realizacją tego planu promuje przecież tak naprawdę Wizz’a. Jego logo, zdjęcia samolotf3w, przedstawia firmę jako taką, ktf3rej usługi są pożądane.Tylko idiota na takiego maila oddpzieowiałby ostro, negatywnie lub pozbawił złudzeń co do obecności na naszym lotnisku. Daniel nawet w treści maila sprytnie przemycił kilka marketingowych informacji (będą ciągle rozbudowywać flotę, stale monitorują rynek i mają super serwis). Szczerze mf3wiąc wolałbym aby list kończył się słowami Stale wspf3łpracujemy z władzami lotniska w Bydgoszczy trwają rozmowy, negocjacje i tworzenie przyszłej wspf3łpracy . Tego niestety w tym nic nie znaczącym dla sprawy piśmie zabrakło. Wszyscy jednak, ktf3rym zależy na rozwoju lotniska w Bydgoszczy wiedzą dlaczego.

  2. Mariya pisze:

    Arco pisze:To nie wina Bydgoszczan i mieszkańcf3w regoniu! Winna jest linia OLT Express, ktf3rej chyba pali się grunt pod nogami (może lepiej: pod kołami). Skoro likwidują także połączenie POZ-KRK, POZ-WAW i kilka innych, to coś nie tak dzieje się z tą linią. W lipcu każdy samolot na trasie BZG-KRK był wypełniony minimum w 50%, wiele połączeń obsługiwano ATR-4, ktf3re były pełne.Można zrobić wiele, zmienić ATR-7 na ATR-4, zrobić połączenie BZG-KRK z międzyloądowaniem we Wrocławiu, wprowadzić w końcu multi-legi, dać im kasę z urzędu marszałkowskiego, dać im większe rabaty na opłaty lotniskowe, jednak gdy przewoźnik pewnie traci płynność finansową, to takie zabiegi nic nie dadzą.Mam obawy, czy po tych likwidacjach pasażerowie będą mieli odwagę kupować bilety na wprowadzane jesienią połączenia międzynarodowe.Mam rezerwację na samolot do Krakowa z Bydgoszczy na 4 września, bo dalej lecę z KRK na Sycylię. I co mam zrobić? Lecieć LOT-em przez Warszawę za kupę kasy, albo lecieć do Krakowa z Gdańska Tułanie się pociągiem przez 9 godzin z przesiadką w Warszawie odpada. Na infolinii powiedzieli, że prawdopodobnie będę mf3gł zrobić bezpłatną zmianę rezerwacji, ale mam czekać aż oni ze mną się skontaktują.Smutny mamy dziś dzień.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

157846