21092017Nowości:
   |    Rejestracja

Dżizja, czyli haracz gwarantujący „bezpieczeństwo” płacony muzułmanom.


Dżizja jest czymś w rodzaju grzywny czy kary przeznaczonej dla Chrześcijan czy Żydów. Jest częścią umowy dotyczącej relacji między muzułmanami a nie muzułmanami w świecie Islamu. Płacenie dżizji, czyli niby takiego nieoficjalnego haraczu zapewnia „bezpieczeństwo” ludziom Księgi żyjącym wśród muzułmanów. Dżizja według muzułmanów jest czymś w rodzaju kontraktu dotyczącego bezpieczeństwa. Z powodowane jest to tym, że oryginalną zasadą relacji między muzułmanami a nie muzułmanami jest walka i wojna.


flaga ISIS

 

Zgodnie z tą zasadą, gdy panuje wojna i walka, muzułmanie mogą przelewać krew nie muzułmanom i odbierać ich dobytek. Jedyną możliwością by powstrzymać walkę jest zapłacenie dżizji w uniżeniu i upokorzeniu.

 

Więc dżizja oznacza dokładnie karę, grzywnę i pochodzi od słowa „jaza”. Jednak z ust muzułmanów możemy usłyszeć słowa skierowane do ludzi z naszego kręgu kulturowego, że dżizja jest podatkiem fałszywie argumentując to tym, że Chrześcijanie nie służąc w armii nie walczą za państwo, że muzułmanie nie domagają się od Chrześcijan walki za Państwo.

 

Jednak powinniśmy zastanowić się, dlaczego muzułmanie nie chcieli i nie chcą by Chrześcijanie czy Żydzi wstępowali do wojska. Kiedy prześledzimy historię Bliskiego Wschodu, to stwierdzimy, że region ten był w pełni chrześcijański, to stamtąd pochodzili tacy ludzie jak św. Augustyn. Jednak to właśnie tam można było zobaczyć po raz pierwszy islamski ekspansjonizm. Islamskie armie stały się armiami okupacyjnymi a do armii okupacyjnych nie powołuje się niezindoktrynowanej ludności tubylczej. Więc głównym powodem płacenia dżizji nie było nie wstępowanie do armii, lecz bycie Chrześcijaninem czy Żydem i brak chęci przyjęcia Islamu.

 

Każdy członek społeczności tzw. „Ludzi Księgi” by nie stracić życia czy dobytku musiał płacić a czasami nawet współcześnie w niektórych regionach świata gdzie obowiązuje prawo szariatu musi płacić haracz niczym haracz dla mafii.

 

Dżizja swą genezę czerpie z Koranu, z sury 9.29 „Zwalczajcie tych, którzy nie wierzą w Boga i w Dzień Ostatni, który nie zakazują tego, co zakazał Bóg i Jego Posłaniec, i nie poddają się religii prawdy – spośród tych, którym została dana Księga – dopóki oni nie zapłacą daniny własną ręką i nie zostaną upokorzeni.”(http://quran.com/9/29 ).

 

Według wyznawców Islamu, to właśnie oni dzięki dżizji wyciągają do niewiernych ręce. Po zapłaceniu haraczu Chrześcijanie czy Żydzi będąc już „bezpieczni” będą mogli usłyszeć słowa Allaha. To właśnie z tego powodu Allah nakazał zawierać pokój muzułmanom z Chrześcijanami czy Żydami po zapłaceniu przez nich dżizji. Kiedy zapłacą własnoręcznie w pokorze i poddadzą się szariatowi (prawo koraniczne) muzułmanie mają zaprzestać z nimi walki.

 

Płacenie dżizji w świecie Islamu jest oznaką kufr (niewiary w Islam) i oznaką hańby.

 

„Allah powiedział, (dopóki nie zapłacą dżizji), jeśli nie zechcą przyjąć Islamu (w dobrowolnej uległości) w porażce i podporządkowaniu się, (i nie zostaną upokorzeni), zhańbieni, upokorzeni i poniżeni. Dlatego też, niewolno muzułmanom szanować ludzi dhimmi lub wywyższać ich ponad muzułmanów, gdyż są godni pogardy, okryci hańba i upokorzeni.

 

(Nie mówcie, jako pierwsi „Salam” (pokój) do Chrześcijan i Żydów, a jeśli zobaczycie ich na drodze, zepchnijcie ich w najbardziej wąskie miejsce (ścieki).)

 

Dlatego tez przywódca wiernych ‘Umar bin Al-Khattab’, niech Allah będzie z niego zadowolony, zażądał, by jego dobrze znane warunki zostały spełnione przez Chrześcijan, te warunki, które zapewniały ich ciągłe upokarzanie, poniżanie i hańbę.

 

Badacze hadisów przekazali od ‘Abdur-Rahmana bin Ghanma Al-Ash’ariego, że powiedział: „Zapisałem dla ‘Umara bin Al-Khattaba, niech Allah będzie z niego zadowolony, warunki traktatu pokojowego, które uzgodnił z Chrześcijanami z Asz-Szam:

 

W imię Allaha, najmiłosierniejszego, najlitościwszego.

 

Oto jest dokument dla sługi Allaha ’Umara, przywódcy wiernych, od Chrześcijan, z takiego a takiego miasta.

 

Kiedy wy (muzułmanie) przybyliście do nas, prosiliśmy o bezpieczeństwo dla nas, naszych dzieci, własności i wiernych naszej religii.

 

Zobowiązaliśmy się, że nie będziemy wznosić na naszych terenach klasztorów, kościołów albo schronień dla mnichów, ani odnawiać żadnego miejsca czci, które tego wymaga, ani używać żadnego z tych miejsc z wrogim zamiarem wobec muzułmanów.

 

Nie będziemy zabraniać muzułmanom dostępu do naszych kościołów w celu odpoczynku czy to w dzień czy w nocy i otworzymy drzwi naszych domów modlitwy dla podróżnych i przechodniów.

 

Ci muzułmanie, którzy przyjdą, jako goście, otrzymają schronienie i wikt przez okres trzech dni.

 

Nie damy schronienia osobom szpiegującym muzułmanów ani w Kościołach ani w domach, ani nie będziemy kryć fałszu lub zdrady wymierzonej w muzułmanów.

 

Nie będziemy uczyć naszych dzieci Koranu, upubliczniać praktyk szirku ani zabraniać komukolwiek z naszych towarzyszy przyjęcia Islamu, jeśli taki będzie jego wybór.

 

Będziemy szanować muzułmanów, wynosić się z miejsc, na których siedzimy, jeśli oni zechcą na nich usiąść.

 

Nie będziemy upodabniać się do nich pod względem ubrań, czapek, turbanów, sandałów, uczesania, mowy, przezwisk i form tytułowania, jeździć w siodle, nosić miecz przy ramieniu, gromadzić broń jakiegokolwiek rodzaju czy też nosić takiej broni.

 

Nie będziemy kodować naszych pieczęci w języku arabskim, ani sprzedawać trunków (alkohol).

 

Będziemy golić nasze czoła, nosić zwyczajowe ubrania gdziekolwiek będziemy, nosić pas dookoła talii, powstrzymywać się od wznoszenia krzyży poza Kościołami lub pokazywania ich i naszych ksiąg publicznie na muzułmańskich drogach i targach.

 

Nie będziemy bić w dzwon w naszych Kościołach, chyba, że dyskretnie, lup podnosić naszych głosów podczas recytacji naszych świętych ksiąg w naszych Kościołach w obecności muzułmanów, ani podnosić naszych głosów podczas modlitw na naszych pogrzebach, ani zapalać pochodni na naszych ceremoniach pogrzebowych przechodząc przez muzułmańskie drogi lub ich rynki.

 

Nie będziemy chować naszych zmarłych obok zmarłych muzułmanów, ani nie będziemy kupować sług wziętych w niewolę przez muzułmanów.

 

Będziemy przewodnikami dla muzułmanów i powstrzymamy się przed naruszeniem ich prywatności w ich domach.

 

Kiedy podarowałem ten dokument ‘Umarowi, ten dodał do niego: Nie pobijemy żadnego muzułmanina.

 

Oto są warunki, które ustanowiliśmy przeciwko sobie i wyznawcom naszej religii w zamian za bezpieczeństwo i ochronę.

 

Jeśli złamiemy, choć jedną z tych obietnic, które wspólnie ustanowiliśmy dla waszej korzyści przeciw samym sobie, wtedy nasza dhimma ( obietnica protekcji) zostanie złamana, a wam zezwala się zrobić z nami to, co robicie z ludźmi buntu i rebelii….”

(http://qtafsir.com/index.php?option=com_content&task=view&id=2566&Itemid=)

 

 

Warto zwrócić uwagę, do kogo jest skierowany powyższy tekst paktu Omara. Szczególnie powinni zwracać uwagę na to wszelkiej maści lewicowi aktywiści, niezależnie czy są w brunatnych czy w czerwonych koszulach. Pakt ten jest skierowany wyłącznie do ludzi księgi, do Chrześcijan i Żydów.

 

 

Lewicowi aktywiści często, jako osoby niewierzące nie miałyby płacić dżizji. Jednak nie jest to powód do zadowolenia. Kiedy z chęci zniszczenia chrześcijańskich wartości będących fundamentem współczesnej zachodniej cywilizacji zrównują Islam z Chrześcijaństwem powinni wiedzieć, co religia Mahometa mówi o ateistach.

 

„Do Aliego przyprowadzono paru ateistów i ten ich spalił. Ta wiadomość dotarła do Ibn Abbasa, który powiedział: – Gdybym to ja bym był na jego miejscu nie paliłbym ich (żywcem), ponieważ wysłannik Allaha zabronił tego mówiąc: – Nie karzcie nikogo karą Allaha (ogniem) -. Zabiłbym ich według oświadczenia wysłannika Allaha, ktokolwiek zmieni swoją muzułmańską religię, zabijcie go.”  – (http://sunnah.com/bukhari/88/ )

 

Nakaz do walki przeciwko ludziom Księgi (Chrześcijanom i Żydom) dopóki nie zapłacą dżizji.

 

Allah powiedział.

 

Walczcie przeciwko tym, którzy nie wierzą w Allaha i w Dzień Ostatni, którzy nie zabraniają tego, co zakazał Allah i jego wysłannik i nie poddają się religii prawdy spośród Ludzi Księgi, dopóki nie zapłacą dżizji w dobrowolnej uległości i nie zostaną upokorzeni.

 

Dlatego też, gdy Ludzie Księgi nie uwierzyli w Mahometa, wtedy nie mieli żadnego pożytku z wiary w żadnego wysłannika, lub to, co przynieśli wysłannicy.

 

Raczej podążali za swoją religią, ponieważ to odpowiadało ich wyobrażeniom, pożądaniom oraz sposobami życia ich przodków, a nie dlatego, że jest to prawo i religia Allaha.

 

Gdyby byli prawdziwymi wiernymi ich religii wtedy wiara ta przyprowadziłaby ich do wiary Mahometa, ponieważ wszyscy prorocy głosili dobra wieść o nadejściu Mahometa i kazali im być mu posłusznym i podążać za nim.

 

A gdy został posłany, wtedy nie uwierzyli w niego nawet, jeśli jest on najpotężniejszym ze wszystkich wysłanników.

 

Dlatego też nie podążają za religią proroków, którzy pojawili się wcześniej ze względu na to, że religie te są od Allaha, ale dlatego, bo odpowiadają ich pożądaniom i pragnieniom.

 

Dlatego też ich deklarowana wiara we wcześniejszego proroka nie przyniesie im korzyści, ponieważ nie uwierzyli najważniejszemu, najpotężniejszemu, ostatniemu i najdoskonalszemu ze wszystkich proroków.

 

Dlatego tez (zostało objawione) oświadczenie Allaha,

 

Walczcie przeciwko tym, którzy nie wierzą w Allaha i w Dzień Ostatni, którzy nie zabraniają tego, co zakazał Allah i jego wysłannik i nie poddają się religii prawdy spośród Ludzi Księgi.

 

Ten zaszczytny ajat został objawiony wraz z nakazem do walki przeciwko Ludziom Księgi; po zwycięstwie nad poganami ludzie przyjmowali religię Allaha w dużych ilościach i Półwysep Arabski został zabezpieczony pod muzułmańską kontrolą.

 

Allah nakazał swojemu wysłannikowi walczyć przeciwko Ludziom Księgi, Żydom i Chrześcijanom w dziewiąty rok hidżry i przygotował jego armię do walki przeciwko Rzymianom i nawoływał ludzi do dżihadu głosząc intencje i cel.

 

Wysłannik przesłał swoje intencje do różnych regionów arabskich wokół Medyny, aby zebrać siły zbrojne i zgromadził armię liczącą trzydzieści tysięcy.

 

Niektórzy ludzie z Medyny i parę obłudników w mieście i poza miastem, pozostawali w tyle, gdyż rok ten był rokiem suszy i wielkich upałów.

 

Wysłannik Allaha pomaszerował w kierunku Asz-Szamu, aby walczyć przeciwko Rzymianom dopóki nie dotarł do Tabuk, gdzie rozbił obóz na około dwadzieścia dni nieopodal zasobów wodnych.

 

Następnie pomodlił się do Allaha o decyzję i powrócił do Medyny, ponieważ był to trudny rok a ludzie byli słabi, jak wspomnimy, jak Allah pozwoli. – (http://qtafsir.com/index.php?option=com_content&task=view&id=2567&Itemid=)

 

Z księgi dżihadu

 

Przekazano od Sulaimana bin Buraida przez jego ojca, że gdy wysłannik Allaha mianował kogoś dowódcą armii lub oddziału, wtedy szczególnie nawoływał tą osobę do bojaźni wobec Allaha raz, aby okazywać dobroć wobec muzułmanów, którzy tej osobie towarzyszyli.

 

Mawiał wtedy: Walczcie w imieniu Allaha oraz na drodze Allaha.

 

Zwalczajcie tych, którzy nie wierzą w Allaha. Prowadźcie świętą wojnę, nie sprzeniewierzajcie łupów, nie łamcie przysięgi i nie masakrujcie (trupów), nie zabijajcie dzieci.

 

Gdy napotkacie waszych wrogów, którymi są politeiści, wezwijcie ich do trzech czynów. Jeśli odpowiedzą pozytywnie na jakieś z nich, wtedy również to zaakceptujcie i wstrzymajcie się od wyrządzania im krzywdy.

 

Wezwijcie ich do (zaakceptowania) Islamu; jeśli na to odpowiedzą pozytywnie, wtedy zaakceptujcie to od nich i odstąpcie od walki przeciwko nim.

 

Następnie wezwijcie ich do przesiedlenia się z ich ziem do ziem Muhadżirów i poinformujcie ich o tym, że jeśli to uczynią, wtedy będą zobowiązani wszystkimi przywilejami i obowiązkami Muhadżirów. Jeśli odrzucą migrację, wtedy powiedzcie im, że otrzymają status muzułmańskich Beduinów i będą podlegać rozkazom Allaha tak jak inni muzułmanie, ale nie otrzymają żadnego udziału w łupach wojennych, chyba, że będą walczyć razem z muzułmanami ( przeciw niewiernym).

 

Jeśli odrzucą zaakceptowanie Islamu, wtedy zażądajcie od nich zapłacenie dżizji. Jeśli zgodzą się zapłacić dżizję, wtedy zaakceptujcie to od nich i powstrzymajcie wasze ręce.

Jeśli odrzucą zapłacenie podatku (dżizji), wtedy wezwijcie pomocy Allaha i zwalczajcie ich. Kiedy będziecie oblegać fortecę a oblężeni zwrócą się do was o ochronę w imię Allaha i jego proroka, wtedy nie udzielajcie im gwarancji Allaha i jego proroka, ale waszą własną gwarancję i gwarancję waszych towarzyszy, ponieważ jest to mniejszym grzechem gdyby poręczenie udzielone przez was i przez waszych towarzyszy zostałoby naruszone aniżeli w przypadku, gdy poręczenie udzielone w imię Allaha i jego proroka zostałoby pogwałcone.

 

Kiedy będziecie oblegać fortecę a oblężeni zwrócą się do was abyście ich wypuścili zgodnie z rozkazami Allaha, wtedy nie wypuszczajcie ich zgodnie z jego rozkazem, ale według waszego rozkazu, ponieważ nie wiecie czy będziecie wstanie wypełnić rozkazów Allaha wobec nich. – (http://sunnah.com/muslim/32/3 )

 

Z powyższych islamskich źródeł możemy jasno dowiedzieć się, że dla każdego muzułmanina, który kieruje się naukami płynącymi ze źródeł islamskich, koniecznością jest, aby upokarzać i nie okazywać szacunku wszystkim Ludziom Księgi, którzy chcą pozostać przy swojej religii, kulturze i tradycji. Dodatkowo zmuszając tych ludzi do płacenia dżizji, która wynosi ok. 3/4 dochodów, w zamian oszczędzając im życie. Czy nie przypomina to Państwu światka mafijnego?

 

https://

 

Czy ludzie, którzy nie są muzułmanami a którzy żyją w regionach gdzie Islam podnosi się z kolan i nabiera siły, gdzie wraca do swoich korzeni i wprowadza prawo koraniczne, czy ludzie ci mają inne możliwości od płacenia dżizji? Inną alternatywą jest śmierć, strata dobytku a w przypadku żony i córek seksualne niewolnictwo. Praktyki takie widzimy na Bliskim Wschodzie, w Syrii, w Iraku i w niektórych regionach Afryki.

 

Więc myślmy samodzielnie, analizujmy fakty, czytajmy źródła, a będziemy wiedzieć skąd pochodzi zagrożenie. Jednocześnie powinniśmy pamiętać, że to nie ludzie są zagrożeniem a ideologia łącząca elementy religii i polityki zwana Islamem będąca systemem totalitarnym kształtującym każdy aspekt życia zagraża naszej cywilizacji opartej na chrześcijańskich wartościach. Pamiętajmy, że nie powinniśmy napiętnować ludzi, lecz zło które nimi kieruje.

 

Piotr G. Żurek

Materiał pochodzi z mojego bloga crusader1973.blogspot.co.uk

 

Napisane przez:

Kontakt: piotr.g.zurek@gmail.com

Moje motto: "Nie pytaj się co dał mi mój kraj, spytaj się siebie, co ja dałem swojemu krajowi". Jestem z przekonania monarchistą, konserwatystą a zarazem uważam siebie za współczesnego Krzyżowca. Z powodu chęci budowania silnej Ojczyzny stałem się również członkiem Ruchu Narodowego, partii politycznej będącej spadkobiercą wartości prezentowanych przez Romana Dmowskiego Moje teksty można przeczytać również na moim blogu crusader1973.blogspot.co.uk

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

1 komentarz dla artykułu "Dżizja, czyli haracz gwarantujący „bezpieczeństwo” płacony muzułmanom."

  1. Milutki pisze:

    Chrzescijanstwo i judaizm istnieja obok islamu na Bliskim Wschodzie od okolo 1300lat, czyli dluzej niz chrzescijanstwo w Polsce. Gdyby gnebienie ludzi ksiegi bylo takie wielkie to juz dawno by ich na Bliskim Wschodzie nie bylo. Pakt Omara nalezy traktowac jako porade, a nie jako nakaz, przeciez od VII w. budowane sa koscioly na BW.
    Bliski Wschod byl zdobyty przez Rzymian siłą i chrzescijanstwo tez w duzej mierze bylo siłą narzucane. Mieszkancy BW byli blizsi kulturowo Arabom z Pòłwyspu Arabskiego niz Rzymianom. Arabowie nie najezdzli prowincji Rzymu, oni je wyzwalali od Rzymskich okupantòw. Swiety Augustyn byl zwolennikiem nazucania siłą religii przez władze (wtedy Rzymskie), jezeli autor tak kocha wolnosc religijną to nie ma czego zalowac utraty tych ziem przez Rzym.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

288715