22082017Nowości:
   |    Rejestracja

AGNIESZKA HOLLAND W CIEMNOŚCI W WIEKU 70 LAT MA MIESIĄCZKĘ


KUR(W)IOZUM W SKALI ŚWIATOWEJ.
ŻYDOKOMUNA – POLSKI ANTYSEMITYZM.


 

Reżyser filmowa Agnieszka Holland należy do najbardziej fanatycznych wyrazicielek fobii antyreligijnych i antypatriotycznych. Łączy je z ciągłym tropieniem antysemityzmu, zajadłą wrogością do prawicy i grubiańskimi atakami na Jarosława Kaczyńskiego i zamordowanych prezydentów RP Lecha Kaczyńskiego i Ryszarda Kaczorowskiego.

Niejednokrotnie publicznie występuje w roli obrońcy „Bestii” opisanych przez Tadeusza Płużańskiego.


Względami szczególnymi darzy plk. NKWD Natalię Brystygierową „Krwawą Lunę” nie tylko podkreślając jej pochodzenie, ale nie wspominając o „wyczynach” Brystygierowej wsadzającej w lwowskich więzieniach NKWD jądra przesłuchiwanych do szuflady, gwałtownie ją zatrzaskując.

Fałszywy obraz Polaków „W ciemności” wyłudzających w kanałach getta pieniądze od ukrywających się przed Niemcami Żydów należy do antypolskich serii rozpoczętych książką „Malowany ptak”, Jerzego Kosińskiego i „literaturę faktu” Jana Tomasza Grossa.

W wywiadach udzielanych przez Agnieszkę Holland wciąż spotykamy się z negatywnymi uogólnieniami na temat Polaków jako Narodu, który jest rzekomo niedojrzały, antysemicki i ksenofobiczny, przesycony płytką nierozumną religijnością, etc… Z taką werwą karcąca Polaków Agnieszka Holland faktycznie kontynuuje metody fanatycznej agitacji komunistycznej swoich rodziców Henryka Hollanda i Ireny Rybczyńskiej. Ta para stalinowców z zajadłością uczestniczyła w nagonkach na nonkonformistycznych naukowców, m.in. w haniebnym donosie na znakomitego polskiego naukowca – profesora Władysława Tatarkiewicza.

Ojciec Agnieszki Holland i jej siostry Magdaleny Łazarkiewicz pochodził z rodziny żydowskiej. Podczas wojny służył w Armii Czerwonej, potem w Ludowym Wojsku Polskim. Autor wielu napastliwych artykułów prasowych pod adresem Armii Krajowej oraz Podziemia Niepodległościowego. Prowadził walkę ideologiczną z przedstawicielami nauki polskiej występując m.in. przeciwko Lwowsko-Warszawskiej Szkole Filozoficznej, podsycając atmosferę oskarżeń ideologicznych skutkujących aresztowaniami i innymi represjami.

Spokrewniona z Agnieszką Holland nie tylko ideologicznie, Wisława Szymborska de domo Rottermund ,przekonywała, iż Lenin jest Adamem nowego człowieczeństwa.

 

Wszyscy Polacy to antysemici, mający nawet po siedemdziesiątce miesiączki – twierdzili „wybitni” antypolscy  rodzice Agnieszki Holland, Henryk Holland i Irena Rybczyńska.

 

A tu niespodzianka współczesna, Agnieszka Holland w siedemdziesiątym roku życia ma miesiączkę.

 

Gdy o miesiączce Holland dowiedziała się Joanna Senyszyn, z zazdrością na swoim blogu  zawyła: „szkoda, że ciebie matka nie wyskrobała”.

Holland zadziwiła świat swoją miesiączką, wyznając dumnie Jackowi Żakowskiemu:

„Mnie się te miesięcznice kojarzą się z moją miesiączką.  Te obchody urodziły groźne jajowęże!”

Czy Agnieszka Holland bardziej ceni jaja węża od męskich? Oto jest pytanie?

W audycji radiowej – Radia TOK FM Agnieszka Holland temat swojej miesiączki poszerzyła o powieść futurystyczną, mówiąc: „miesięcznica to dziwna nowomowa, mnie się to również skojarzyło z moją miesiączką, bo miesiączka to jest comiesięczne krwawienie płodnej kobiety, jaką jestem”.

Po tej płodnej rozmowie zaszła w ciążę pomimo jaj węża i urodziła obrzezaną w poprzek dziewczynkę…

Pani reżyser odnosiła się do ostatniej wizyty na Krakowskim Przedmieściu i kilku zdjęć, jakie pojawiły się w sieci. Widać na nich Holland z „Obywatelami RP” stojącą naprzeciwko policjantów dbających o porządek przed miesięcznicą smoleńską.

Holland zwróciła się z zapytaniem do policji dlaczego już istnieje ogrodzenie skoro miesiączka odbędzie sie dopiero jutro.

Pytanie było retoryczne, skierowane do policji, a nie do ginekologa – położnika, bo skąd biedny policjant miał znać terminy periodów Agnieszki Holland?

Ale mądry policjant odpowiedział pytaniem: „a kiedy pani miała klimakterium?”

Pytaniem na pytanie odpowiadają tylko Żydzi, a ten policjant był autentycznym gojem i dlatego zadziwił.

Dziwił się również goj Jacek Żakowski, że konsekwentnie Żydówka używa terminu „miesiączka”, a nie „miesięcznica”, że widocznie nie zna literackiej polszczyzny, tylko jidysz, na co Holland zareagowała:

„Kaczyński powiedział, że ma się odbyć 96 miesiączek. (…) Tak ludzie mówią, z pewną taką ironią. Miesięcznica to brzmi jak z jakiejś powieści futurystycznej; to dziwna nowomowa. Mnie się to również skojarzyło z miesiączką, bo miesiączka to jest comiesięczne krwawienie płodnej kobiety. A mnie się wydaje, że te obchody urodziły groźne jajowęże!  Coś powstało, co zatruwa nasz organizm społeczny i narodowy”

 

Agnieszka Holland dzieliła się również swoimi spostrzeżeniami po tym, co zobaczyła na Krakowskim Przedmieściu. Jak przekonywała, „Obywatelom RP” należy się wielki szacunek, a policjanci zachowywali się dziwnie.

 

 „Chciałam pokazać ich dowód sympatii dla mojej córeczki, która, jak dorośnie i będzie miała miesiączkę, to stanie ramię w ramię z „Obywatelami RP” i z KOD-em. bo ich wytrwałość i spokój budzą mój szacunek.

A oni stali w napiętym milczeniu, widać było, że coś się w nich dzieje, że to nie jest zwykłe stanie, lubiane przez Agnieszkę Holland – że tam jest frustracja, pretensja…

(…) Zwróciłam uwagę policjantowi, że nie życzę sobie filmowania. Nie zrobiło to na nim wrażenia, ale po paru minutach zniknął i już nie stoi. Coś tajemniczego tam się działo; wszystko to było teatralne i potwornie przygnębiające”— powiedziała Holland, podkreślając, że miesiączki Kaczyńskiego wywołują u niej nienawiść talmudyczną – tak jąk  ją uczyła mama.

Przeszukałem Talmud i nawet Koran i nigdzie nie odnalazłem męskich miesiączek.

Z własnych doświadczeń parlamentarnych wiem, iż miesiączki miewają wyłącznie chłopo – baby, jak Anna Grodzka, przyjaciółka Agnieszki Holland.

Agnieszka Holland spodziewała się Oskara za swój piękny film „W ciemności”, wykazujący obrazowo, jak w lwowskim kanale szmalcownicy z Armii Krajowej żądają od ukrywających się w kanale Żydów wszystkich pieniędzy i kosztowności. A tu g…o.

W jury zasiadali sami Niemcy i nie rozumiem dlaczego „W ciemności’ nie otrzymał Oskara?

Ale po żydobolszewickich rodzicach przed Agnieszką Holland jest jeszcze wszystko.

 

                                                     Aleksander Szumański „Z lotu ptaka” Tel – Aviv

 

 

 

 

 

Napisane przez:

Kontakt: aszumanski@gmail.com

Po prostu zwykly czlowiek

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

307952