POLSKA
Like

Związek pomiędzy tortem, a prawem do niezależnego/bezstronnego sądu

07/06/2013
788 Wyświetlenia
11 Komentarze
8 minut czytania
Związek pomiędzy tortem, a prawem do niezależnego/bezstronnego sądu

Jeden z najwybitniejszych jurystów amerykańskich XX wieku Harry Kalven, Jr. (1914 –1974), specjalista prawa konstytucyjnego, a przede wszystkim kwestii związanych z Pierwszą Poprawką uważał, iż“…żadne społeczeństwo, w którym istnieje przestępstwo znieważania władzy nie jest, bez względu na to, jakie są inne jego cechy, społeczeństwem wolnym…”.

0


images-1
Po przedwczorajszych wydarzeniach w sądzie w Warszawie, po raz n-ty stanęliśmy przed pytaniem – gdzie są granice krytyki działań władz?
Nie mam zamiaru podżegać czy namawiać do rzucania tortami w sędziów. Ale też nie uważam, iż był to kryminalny akt znieważenia sędzi per se. Wszyscy oburzeni tym incydentem nie biorą pod uwagę skomplikowanych przyczyn i kontekstu tego wydarzenia. Przede wszystkim to odroczenie sprawy Kiszczaka było jeszcze jednym oburzającym postanowieniem sądów RP w sprawach zbrodniarzy PRL-u. Sprawach przede wszystkim jakże nielicznych, ciągnących się bez żadnej racjonalnej przyczyny latami i kończących się wyrokami urągającymi elementarnej przyzwoitości.
Nikt kto ma poczucie odrobiny zwykłej ludzkiej empatii,przyzwoitości i „sprawiedliwości“ nie może podważać faktu, iż brak chociażby symbolicznego rozliczenia najmłodszego pokolenia zbrodniarzy komunistycznych, zbrodniarzy  stanu wojennego jest i będzie ponurym rechotem historii, ktørego konsekwencje jużodczuwamy, a zaważą one jeszcze nie raz na losach narodu polskiego.
Rozliczanie zbrodni reżimu PRL stanowi jeden z najistotniejszych etycznych problemów, z którym „wolna Polska“ – takpaństwo, jak i prawo, a także społeczeństwo miało i dalej ma historyczny, moralny i polityczny obowiązek zmierzyć się. „…Karanie pozwala współobywatelom ofiar na wyrażenie solidarności, a państwu wyrównania krzywdy wyrządzonej przez przestępstwa…” (G.P. Fletcher).
Zbrodnia, kara i nadzieja – to naiistotniejsze elementy tego dramatu. Pierwsze dwa elementy są jakże „obecne“! A co z nadzieją? Czy pozostawienie przeszłości „bezkarną”, decydenci „wolnej Polski“ uważają, nie będzie miało wpływu na naszą terazniejszość i przyszłość? I czyż nie jest naturalnym oczekiwanie, że postawienie zbrodniarzy przed sądem, jest nie tylko oczekiwanym aktem “sprawiedliwości“, ale może też powstrzymać czy odstraszyć innych w przyszłości?
To tej nadziei, iż działania państwa dotyczące rozliczenia zbrodni PRL-u ukształtują i umocnią fundamenty budowy demokratycznego państwa prawa, Naród Polski został pozbawiony. I trzeba podkreślić, iż dotyczy to całego Narodu, bez względu na zapatrywania, bierność, obojętność czy uznanie tego rozliczania za akt zemsty, nienawiści i dzielenia. Cenę za pozbawienie nas tej nadziei już płacimy wszyscy.
Płacimy, ponieważ nie da się zbudować relatywnie zdrowego i prężnego  demokratycznego państwa prawa bez zdrowych fundamentów.
images-5Dzisiaj po 24 latach widać to jak na dłoni. Fasadowe instytucje państwowe,  ta sama grupa zdemoralizowanych polityków od 24 lat, wszechobecne mafie, koterie i układy, katastrofa moralna, katastrofa demograficzna,  katastrofa gospodarcza, wyjazdy milionøw za chlebem, kompletna zapaść organów ścigania, wymiar sprawiedliwości na usługach władzy wykonawczej, postepująca pauperyzacja społeczeństwa, afera goni aferę… …by wymienić tylko niektóre ciężkie choroby państwa polskiego.
Elementami tego zdrowego fundamentu są między innymi tak lekko i bezcerenonialnie traktowane i odrzucane przez 24 lata: nie tylko rozliczenie z przeszłością, nieuwalane ręce rządzących, ale też wolność słowa i prawo do szerokiej i ostrej krytyki  rzeczywistości.
W relatywnie normalnych, czy “cywilizowanych” demokracjach prawo do krytykowania dotyczy tak w szerokim rozumieniu funkcjonariuszy publicznych jak i osób publicznych.  Osób, które mają wpływ na formułowanie poglądów i zapatrywań społeczeństwa, czy części społeczeństwa.
Każdy kto korzysta z wolności słowa w społeczeństwiedemokratycznym winien mieć pewność prawa, które będzie efektywnie chroniło jego wolności i zapobiegało “zamykaniu ust” w obawie ryzyka poniesienia odpowiedzialności prawnej w wyniku arbitralnego działania sadów.

W państwie szanującym prawo swych obywateli do swobodnego wypowiadania się, ludzie wyrażający niepopularne poglądy i ujawniający niewygodne fakty, kiedy zaangażowane są ewidentnie emocje, mają  również prawo do ostrego, a więc często dosadnego języka tak, aby od swobodnego wypowiadania się nie odstraszać innych, którzy mają do powiedzenia rzeczy ważne i kontrowersyjne.
W Polsce niestety mamy art. 212 kodeksu karnegoJest on używany do zwykłego i ordynarnego kneblowania wszelkiej krytyki władzy.  Powoli zbliżamy się do orwelowskiego stanu, gdzie tylko będzie można głosić  zapodane przez oficjalną rządową propagandę, poprawne politycznie informacje.  Dotyka on nie tylko niepoprawnych dziennikarzy, polityków będących w opozycji,ale i zwykłych Kowalskich, którzy komentują otaczającą ich rzeczywistość, czy to pisząc na blogach, czy wypowiadając się w sądach i urzędach,  etc.DownloadedFile
Warto przypomnieć, iż przed ostatnimi wyborami na akcję HFPC  “Wykreśl art. 212 kk” – za wykreśleniem opowiedziało się 144 polityków większości ugrupowań politycznych. Wśród nich m.in.: Grzegorz Schetyna (PO), prezes PiS Jarosław Kaczyński, b.minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski (PO), Marek Balicki (SLD), Marek Borowski (SdPl), Andrzej Czuma (PO), Ryszard Kalisz (SLD), Paweł Kowal (PJN), Janusz Palikot (Ruch Palikota), Jarosław Sellin (PiS) i Tadeusz Sławecki (PSL).
Oprócz słynnego zniesławiania w art. 212,  kk przewiduje w art.226 przestępstwo znieważenia i poniżenia  funkcjonariusza publicznego ikonstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej.
Państwo polskie zapomina, iż“…w przypadku braku kontroli władzy i braku równowagi pomiędzy władzami, jedynym skutecznym ograniczeniem dla  polityki bezprawia władzy (…) może być oświecenie obywateli – a co za tym idzie świadoma i krytyczna opinia publiczna, która sama może ibędzie decydować o ochronie wartości demokratycznych…”(SN USA orzeczenie w sprawie New York Times v USA z dnia 30 czerwca 1971r.)
Taka swoboda lub jej brak jest zasadniczym testem demokracji i wolnego społeczeństwa. 
Czy  to rzucenie tortem w sędzię przez Pana Zygmunta Miernika, było znieważeniem konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, czy aktem desperacji człowieka, który ma dość bezprawia w wymiarze sprawiedliwości?
 Czy był to akt akt kryminalny, czy akt politycznego protestu byłego działacza Solidarności przeciwko ochranianiu przez totalitaryzm III RP, totalitaryzmu peerelowskiego?
Czy sędzia osądzający ten akt rzucania tortem zada takie pytania i weźmie w ogóle ich doniosłość  pod uwagę w swoich rozważaniach?

Inne zapisy autora:

0

Avatar
faxe

Mamy tyle praw, gwarancji i tyle wolnosci, ile sobie wywalczy i tyle zamordyzmu i bandytyzmu na ile pozwolimy ® Walcze wiec.

81 publikacje
21 komentarze
 

  1. Wątpię aby którykolwiek z sędziów zechciał sobie zaprzątać głowę takim drobiazgami. Tort na głowie sędzi to był zamach. koniec kropka.
    Pytania, o to dlaczego tak się stało, są pytaniami nie mającymi znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie i będą tylko powodowały przedłużenie się procesu. a tu potrzeby jest szybki proces i surowa kara.
    Proces będzie się odbywał bez udziału czynnika społecznego. Korporacja wypowie się we własnej sprawie.

    0
  2. Cóż, jak długo sędziowie będą tworzyli korporację, a nie będą wybierani, tak długo nic się nie zmieni. Ręka rękę myje i tak dalej…

    0
  3. Polacy jako zniewolony naród przez POsowiecka bandę prawnicza i tak są bardzo cierpliwi…
    POsowiecka prawnicza banda miała sie sama oczyścić po 1989 roku, taka bzdura karmione zostało społeczeństwo. POsowiecka banda prawnicza jednak okopala sie, stała sie państwem w państwie. Zaorac i zacząć od cywilizowanych fundamentów.

    zbrodniarzy zdrajców i morderców narodu polskiego POsowiecka banda prawnicza nie jest w stanie osadzić, ale symboliczny “tort oburzenia” bedzie osadzony szybko i surowo za zamach na ” niezawisłość” resortowych” tulejek ” w togach…Niezawisłość sedziow w POlsce to “widzimisie” lub POkorne wykonanie zlecenia ze jest to wbrew prawu,Konstytucji, logice, poczuciu sprawiedliwości korPOracja stanie murem za tulejami.

    0
  4. Eclipse
    8 czerwca 2013 o 15:13
    ____________
    Dobrze że komentarz nie zawiera aprobaty i zgody EU zachodniej na opisane w Notce aspekty,z którymi się nie zgadzam.

    Nie wiem czy miałem w PRL więcej szcześcia aniżeli rozumu.
    Nie wiem czy gdybym mieszkał w Polsce było by to samo.
    Nie wiem.Nigdy nie protestowałem tylko byłem aktywny dla kariery,finansów
    aby rodzinie i dzieciom żyło się wygodnie,dobrze i aby mogły …podróżować.

    Wiem że jestem w innym systemie Matrix,który jest podobny do …PRL
    ale nie w Polsce.Jestem zadowolony.

    Kiedy znowu będzie podobna sytuacja w Polsce?Nie wiem.

    Wiem tylko że każdy w Polsce,w Niemczech jeśli tylko chce(tak jak w USA)
    może realizować swoje plany.Sprawdziłem.

    Nie wiem co będzie w roku 2014 jak powstaną znowu granice ale
    wiem że każdy kto chce może tworzyć swoje małe imperium.

    0
  5. P.S.Czy Jaruzelski zabronił mi zarabiać w dolarach w PRL?Nie.
    Czy Honecker zabronił mi zarabiać w markach czy dolarach?Nie.

    Czy Gorbaczow zabronił mi zarabiać w dolarach?Nie.

    Czy Reagan,Nixon zabronił mi zarabiać w dolarach?Nie.

    Czy Kohl mi zabronił pozostać,zarabać i podróżować?Nie.

    Czy wymienieni zabraniali mi podróżować?Nie.

    Czy wymienieni zabraniali moim dzieciom na naukę obcych języków
    czy podróże?Nie.

    0
    • Panie Marku,

      Jednym wystarcza pełna micha, dolary, marki czy co tam jeszcze na koncie ( byle dużo i ciągle więcej) i błogi spokój, innym nie. I ci inni walczyli i walczą również w Pana interesie o inne wartości, które wydają się Panu nieważne i nieistotne.

      To wariaci, marzyciele i oszołomy zmieniają świat. Reszta korzysta bez milimetra refleksji
      Pozdrawiam

      0
  6. Media “mętnego nurtu” pomijają najistotniejszy element kontekstu: mianowicie całokształt etycznej oceny “zamachu na funkcjonariusza” publicznego jest zdeterminowany przez ocenę kompetencji i prawomyślności tegoż funkcjonariusza. Krócej mówiąc: zamach na niekompetentną miernotę, ferującą wyroki sprzeczne z elementarnym poczuciem przyzwoitości – owszem, pozostaje zamachem – ale w takim kontekście jest zamachem zasługującym na odznaczenie orderem.

    A to dlatego, że wg. art. 4 Konstytucji “władzę w RP sprawuje Naród Polski”. I dla tegoż Narodu “elementarne poczucie przyzwoitości” nie jest gołosłownym prawniczym frazesem; jest wartością wymierną i realną. Zatem pani sędzia powinna się cieszyć, że to był tylko tort, a nie coś twardszego i cięższego.

    0
  7. Kiedy prawo mówi o znieważeniu, to rozumie się przez to zazwyczaj znieważenie SŁOWNE. Jestem za tym, żeby takimi znieważeniami w ogóle NIE ZAJMOWAŁO SIĘ prawo KARNE.

    Ale incydent z tortem był czymś innym, był CZYNNĄ NAPAŚCIĄ na są. A takie napaści powinne być karane i to surowo.

    0
    • Przede wszystkim był UZASADNIONĄ napaścią. Był zwalczaniem faktycznego bezprawia w fasadowej ostoi “prawa”. Poza tym był nieszkodliwy. Gdybym tam był ja, przywaliłbym co najmniej kamieniem…

      0
    • Ja uważam, że kiedy słowo przestaje działać, czas na inne formy ekspresji protestu. Incydent z tortem był właśnie taką ekspresją. A wybór tortu a nie kamienia, pały czy innego “ciężkiego” przedmiotu jest tego potwierdzeniem. Jak na desperacki akt protestu – wydaje się on “lagodny” w wyborze obiektu rzuconego, a pomijanie genezy tego protestu jest manipulacją.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816