Bez kategorii
Like

Wyzwólmy się spod okupacji polityków

01/02/2011
408 Wyświetlenia
0 Komentarze
13 minut czytania
no-cover

Wygońmy polityków oszustów i wyzwólmy Polskę spod ich okupacji Wszyscy narzekamy na polityków, ale nikt nie mówi, co zrobić, by ucywilizować politykę? W przedwojennej Polsce wyborcy mieli prawną możliwość usunięcia polityka, który dostał się do parlamentu na kłamstwie. W wolnej Polsce my wyborcy nie odzyskaliśmy tego prawa. Deklaracja w sprawie odnowy w polityce. Ostatnie, głośne zabójstwo na tle politycznym dokonane przez członka PO wywołało gorącą dyskusję nad stylem polityki, a w szczególności nad językiem polityki, który jest bezpośrednią przyczyną zbrodni, a przynajmniej tak próbuje się nam to wmówić. Zewsząd słychać apele o złagodzenie języka polityki. Słychać też przyrzeczenia, że oto od teraz będziemy grzeczni. Wierzę, ale z zastrzeżeniem, że ten stan będzie trwał długo. Więcej nie śmiem nawet oczekiwać. Kolejne […]

0


Wygońmy polityków oszustów i wyzwólmy Polskę spod ich okupacji

Wszyscy narzekamy na polityków, ale nikt nie mówi, co zrobić, by ucywilizować politykę? W przedwojennej Polsce wyborcy mieli prawną możliwość usunięcia polityka, który dostał się do parlamentu na kłamstwie. W wolnej Polsce my wyborcy nie odzyskaliśmy tego prawa.

Deklaracja w sprawie odnowy w polityce.

Ostatnie, głośne zabójstwo na tle politycznym dokonane przez członka PO wywołało gorącą dyskusję nad stylem polityki, a w szczególności nad językiem polityki, który jest bezpośrednią przyczyną zbrodni, a przynajmniej tak próbuje się nam to wmówić. Zewsząd słychać apele o złagodzenie języka polityki. Słychać też przyrzeczenia, że oto od teraz będziemy grzeczni. Wierzę, ale z zastrzeżeniem, że ten stan będzie trwał długo. Więcej nie śmiem nawet oczekiwać. Kolejne pokolenia parlamentarzystów zrobiły wszystko, by politykę zamienić w śmietnik, idealne miejsce dla pewnej grupy nieuczciwych partii i ludzi. Śmietnik można odnowić poprzez rekultywację i rewitalizację (pojęcia używane przez ekologów). W obecnym systemie można przed wyborami obiecać różne rzeczy, a po wyborach głosować w sejmie w sposób sprzeczny ze swymi przedwyborczymi obietnicami. Nie mylić z brakiem realizacji obietnic. Konstytucja III RP w Art. 102 zwolniła posłów z zachowania wierności obietnicom danym wyborcom. Jak sądzicie, dlaczego poseł nie musi być wierny wyborcom? Wydawałoby się, że wybrany reprezentant winien reprezentować wyborców. Wychodzi na to, że III RP oszukała obywateli, ich nie reprezentuje, ani też nie zamierza ich reprezentować. Posłowie, jeśli nie reprezentują wyborców, to kogo reprezentuja? Może partie? To jest meritum tego artykułu.

Procedura odwołania posła oraz euro-posła.

W przedwojennej Polsce istniała procedura odwołania posła, m.in. ze względu na głosowanie w sposób sprzeczny ze swoimi przedwyborczymi obietnicami. Takie postępowanie winno być traktowane tak, jak oszustwo wyborcze, które podlega weryfikacji przez wyborców. Takiego prawa w obecnej Polsce nie ma. Nie może być tak, że PO i jej kandydaci w wyborach z 2007r. obiecują, że "będzie dziedziczenie OFE oraz emerytury małżeńskie", a już na początku 2008r. wpływa do sejmu projekt ustawy absolutnie sprzeczny z tymi obietnicami, który został następnie przegłosowany przez posłów PO-PSL w dn.21.11.2008r. To absolutna kpina ze społeczeństwa, gdy partia i jej kandydaci mówią, że nie będzie podwyżek podatków, a potem, jak gdyby nigdy nic, głosują za podwyżkami podatków. To absolutny skandal, gdy przed eurowyborami rządząca koalicja i jej kandydaci mówią, że budżet jest w doskonałej kondycji, a dwa tygodnie po wyborach mówią, iż to nieprawda i nowelizują budżet na 2009r. (w czerwcu 2009r.). Eliminując nieuczciwych posłów bardzo szybko wyeliminujemy nieuczciwą, wulgarną politykę. Proponuję, by procedura odwołania konkretnego posła była wszczynana po zebraniu 50% plus 1 głos uzyskany w wyborach przez konkretnego posła. Procedurę wszczynałby SN na wniosek RPO (otrzymywałby on od PKW zweryfikowaną listę pod społecznym wnioskiem), a cała rozprawa dotyczyłaby tylko i wyłącznie ustalenia, czy konkretny poseł głosował wbrew swym wyborczym obietnicom. SN nie ogłaszałby wygaśnięcia mandatu, bo ten wygasałby automatycznie poprzez sam fakt złamania obietnicy wyborczej. Możliwych opcji jest kilka.

 A co z Senatem?

Obecny Senat nie jest izbą niezależną i kieruje nim te same gremium, które kieruje Sejmem. i dlatego jest zbędny. Obecny Senat, w rzeczywistości, pełni funkcję dostarczyciela "koryt" dla partyjnych kolesi. Senat jest konieczny, ale w zmienionej formule! Obywatele winni wybierać po jednym senatorze dla każdego województwa. Proponuję, by wszyscy radni z każdego województwa wybierali po jednym swoim przedstawicielu do Senatu. Proponuję również, by identyczną liczbę senatorów wybierali pracownicy naukowi uczelni państwowych plus z tradycyjnych uczelni typu KUL, PAT itp. Oczywiście, kandydaci wybierani przez środowiska akademickie musieliby być również pracownikami naukowymi jednej z uczelni uczestniczących w wyborze. Proponuję również, by prawo do wyznaczenia po 5 senatorów mieli Prezydent, Premier oraz Prymas. Proponuję również, by kadencja Senatu była niezależna od kadencji Sejmu, by Senat miał prawo inicjatywy ustawodawczej, a także w gestii Senatu winno być ustanawianie oraz przeprowadzanie referendów. Senatorowie z bezpośrednich wyborów, a także wybierani przez samorządowców oraz przez środowiska akademickie winni być nieusuwalni, poza przypadkami poważnej choroby lub przestępstwa. Natomiast ci mianowani przez Prezydenta, Premiera oraz Prymasa mogliby być odwoływani w każdej chwili. Przy tej okazji jest możliwość załatwienia delikatnej sprawy pewnej autonomii niektórych województw. Ślązacy pamiętają, że przed wojną mieli swój sejm i swoich delegatów w polskim sejmie. Rolę sejmu w każdym województwie pełni samorząd wojewódzki, a więc przedstawiciel każdego województwa w Senacie pełniłby zbliżoną rolę, co przedwojenni przedstawiciele Śląska. Nie muszę chyba dodawać, że ten odnowiony Senat byłby dużo bardziej, a w wielu przypadkach, zupełnie niezależny od władz kierujących państwem (Rząd). Taki Senat dużo skuteczniej pełniłby funkcję kontrolną nad stanowionym prawem, a do tego byłby prawdziwą izbą refleksji i zadumy.

 A co z Sejmem?

Sejm należy "odchudzić", ponieważ Polski nie stać na utrzymywanie tak licznej armii polityków. Jeśli jakiś polityk ma pretensje o chęć zmniejszenia liczebności Sejmu, to najpierw niech da odpowiedź, kto zadłużył Polskę na pokolenia. Jest skutek w postaci długów, to musi być przyczyna w postaci osób, które je spowodowały poprzez nieudolne rządzenie. Liczebność Sejmu winna być zredukowana o 50%. Można ewentualnie rozważyć uzupełnienie składu o przedstawicieli województw oraz środowisk naukowych, analogicznie, jak w Senacie.

 Wyzwolić Polskę spod okupacji polityków.

Jednym z nieszczęść Polski są trzy szczeble samorządu. Reformę samorządową Buzka w 1999r. (Buzek jest obecnie członkiem PO) ochoczo poparły wszystkie konkurujące ze sobą partie. Od samego początku było wiadomo, iż wprowadzenie tej reformy sprawi, że zabraknie pieniędzy na reformę służby zdrowia (pisały o tym ówczesne gazety), co szybko stało się faktem. Trzy szczeble samorządu, to mnóstwo koryt dla polityków, kolesi, rodzin, żon, kochanek itd. To wreszcie trzy szczeble urzędów. Politycy i urzędy kosztują, a co roku idą na nich gigantyczne kwoty z naszych podatków. Jeśli chcemy uzdrowić państwo i sparaliżowaną służbę zdrowia, to należy odwrócić reformę samorządową Buzka z 1999r. Żeby nie reformować kolejny raz przeprowadzonej reformy, proponuję, by wybierać tylko radnych gminnych tak, jak dotychczas, a ci ze swego grona wybieraliby po jednym przedstawicielu do samorządu powiatowego i wojewódzkiego. Radni gminni mieliby pełną kontrolę, które urzędy i urzędnicy są im potrzebni. Na poziomie gmin, powiatów i województw powstałyby gigantyczne oszczędności, a nasze państwo byłoby rzeczywiście tanie. Należy jedynie wyzwolić to państwo spod okupacji polityków. Nieuczciwi politycy, miast zacząć oszczędności od siebie poprzez redukcję zbędnej armii polityków, działaczy i aktywistów, podwyższają nam Polakom podatki i haracze, zabierają przyszłe emerytury. Polski nie stać na armię darmozjadów, a bankructwo i grecka tragedia coraz bliżej. Porównajcie link: http://interia360.pl/artykul/w-sprawie-ofe-rzad-zachowuje-sie-jak-domowy-zlodziej-czyli-wynosi-po-kawalku,42279, gdzie jest mój artykuł, m.in. o biurokracji.

 Apel do opozycji, a w szczególności do PJN oraz PiS.

Wzywam całą opozycję, a szczególnie PJN oraz PiS, by jeszcze przed wyborami samorządowymi złożyli w Sejmie projekt ustawy w powyższych sprawach i jeśli jest na to za mało czasu, to przynajmniej złóżcie projekt uchwały Sejmu w tej sprawie. Oczywiście, ja zamieściłem tylko moje wstępne propozycje i ostateczne, Wasze propozycje, co do szczegółów, mogą być różne. Język polityki nie jest przyczyną, ale skutkiem nieuczciwości polityki i polityków. W USA i Kanadzie można odwołać polityka łamiącego swój kontrakt wyborczy. W przedwojennej Polsce było podobnie. Dlaczego ma być inaczej obecnie?

 Apel do koalicji PO-PSL, a w szczególności do PO.

Już raz przed wyborami do parlamentu europejskiego zapewnialiście, że stan państwa i budżetu jest doskonały. Po wyborach stwierdziliście, że to jest nieprawda i dwa tygodnie później dokonaliście nowelizacji budżetu. W związku z powyższym, my obywatele mamy prawo domagać się od was informacji o prawdziwym stanie państwa i jego budżetu. Jeśli po wyborach znowu miałoby się okazać, iż to kłamstwo, złóżcie jasne przyrzeczenie, że rozwiążecie parlament. Apeluję również do obywateli, by zażądali od rządzących takiej jasnej deklaracji pod groźbą bojkotu kandydatów PO-PSL w wyborach parlamentarnych w 2011r.

Piotr Solis

PJN

0

piastolsztyn

Bóg, Honor, Ojczyzna. Interesuja mnie tematy gospodarcze, spoleczne oraz religijne.

31 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758