BIZNES
Like

Wyjść poza pętlę anakondy

07/02/2016
575 Wyświetlenia
5 Komentarze
8 minut czytania
Wyjść poza pętlę anakondy

Musimy zebrać odwagę, aby podregulować nasz system rozpoznawania „swój-obcy”.

Jest takie miejsce, taki kraj w którym:

– łagodny klimat atlantycki miesza się się z ostrym klimatem kontynentalnym,

– intelekt miesza się z witalnością,

– mieszkańcy nie mają problemu ani z wymówieniem literki „l” ani „ł”

– było miejsce na prorosyjską „opcję pieniacką” z Romanem Dmowskim i proniemiecką „opcje wiedeńską” z Józefem Piłsudskim. Mówię o dwóch zjazdach Polaków w 1912 roku.

0


 

Kiedyś wysłuchałem uczonej mowy o tym, że warunki takie sprawiają, że jest to dobre miejsce do hodowli koni bojowych o szczególnych cechach a wyjątkowo niekorzystne do rodzenia się właściwych postaw obywatelskich. Wiem, że nie zgadzałem się wtedy z wygłaszającym te tezy profesorem co wzbudziło powszechna wesołość na sali. Jednak coś w tym jest więc uprzejmie donoszę.

Zamieszkujemy pewną anomalie, w której zawodzą systemy rozpoznawania „swój-obcy” podobnie jak igła magnetyczna kompasu głupieje na anomalii magnetycznej pod Kurskiem. Zacznijmy od tego, że ta anomalia ma nie tylko negatywne objawy. Otóż na tych ziemiach zdarzyło się kilka cudów, w stosunku do których historycy państw łupieżczych stają bezradni. Zachodni intelekt spotkał się tu ze wschodnią witalnością raz w Lublinie drugi raz w Horodle i stworzyli unię. Bez jednego wystrzału z muszkietu, bez jednego cięcia szablą. Inkorporacja Inflant też łupieżcom nie mieści się w głowie. Ten klimat rodził takie diamenty jak chociażby Paweł Włodkowic. Jeśli więc mamy jakiś problem, to właśnie z ponownym wyregulowaniem tego systemu rozpoznawania „swój-obcy”.

Kim jest zatem SWÓJ”?

SWÓJ to ten, który czuje się współplemieńcem i ma w stosunku do niego obowiązki. Powiedzmy jasno – obowiązki polskie. Nie wnikamy w to „czy to Rusek, czy to żyt czy to jaki inny wstyd” jak wyśpiewuje to Alosza Awdiejew,

Kim jest OBCY?

OBCY to ten, który w stosunku do swoich współplemieńców stosuje „racjonalną logike szczurzego króla” traktując ich jako potencjalne pożywienie. Żadnym usprawiedliwieniem nie mogą być tu metryki chrztu, nawet od czasów jak potomek chazarskich wojowników pokropił nas wodą święconą 1050 lat temu.

Jak zatem rozpoznać kto jest kto? Przeprowadzamy kilka testów.

Test pierwszy.

Przedstawiamy wyliczenia na jaką kwotę ograbia nas, narzucona nam, architektura monetarna polegająca na kreacji oprocentowanego długu. Ta grabież polega na tym, że społeczeństwu nie są rekompensowane: spadek wartości nabywczej społeczeństwa na skutki inflacji oraz niedobór środków płatniczych na wykup wzrostu PKB. Nasi posłowie w 1997 roku zgodzili się na „demonetyzację gospodarki” i dali sobie wmówić, że aby coś wyprodukować, przewieźć i sprzedać konieczny jest obrót dewizowy. Greków banksterzy „załatwili” wmawiając im, że w tych samych przypadkach nie mogą posługiwać się, dobrze funkcjonującym, obrotem wekslowym – wciskając im niemieckie obrazki rodem z EBC.

Kwotę grabieży w książce „Filary państwowości naszej – realny plan podniesienia kapitału strukturalnego i finansowego gospodarki polskiej” na stronie 28 – szacuję na 2 biliony 160 miliardów zł.

Prof. Stiepan Sułakszym w przypadku Rosji kwotę tę szacuje na 2 biliony USD.

Jak na to zjawisko „nadjordańskiej choroby pieniądza” zareaguje SWÓJ?

Przyzna. Za obniżenie siły nabywczej pieniądza na skutek inflacji oraz niedobór środków płatniczych na wykup wzrostu PKB odpowiada rząd i powinien to społeczeństwu zrekompensować dodatkową emisją i rozproszeniem pieniądza w gospodarce.

Co powie OBCY:

Powie: to wina społeczeństwa i rządu i jeśli brakuje im pieniędzy to nich sobie pożyczą. Najlepiej u nas. Naszych drukarek pilnują amerykańskie lotniskowce, więc są to dobre pieniądze. Gdybyście wy chcieli to robić to spadną na was wszystkie klęski egipskie.

Test drugi.

Rozpoczynamy dyskusję na temat: do jakiej dysproporcji zarobków pomiędzy pracodawcą a pracobiorcą możemy jeszcze mówić o przedsiębiorczości , a po przekroczeniu której zaczyna się ubój rytualny współplemieńców.

SWÓJ powie, że taka granica istnieje i powinna być zarówno norma prawną jak i normą religijną. Prakseolog będzie uzasadniał, że zbyt mała dysproporcja jest zła a zbyt duża jeszcze gorsza. Będzie wskazywał że istnieje jakieś optimum, które powinno być ustanowione jeśli chcemy, aby nasza gospodarka była zdrowa. SWÓJ będzie uzasadniał, ze żadna szlachetna cecha człowieka nie może ukształtować się poza sferą pracy i w oderwaniu od doświadczenia zespołu.

OBCY powie, że byłby to zamach na wolność gospodarczą i grzech śmiertelny. Za plecami będzie miał niezawodne wsparcie watykańskiej agentury. Owieczkom z ambony poda się przypowieść o winnicy i zapoda, że przeciwko tej ewangelicznej mądrości nie mogą grzeszyć ani myślą, ani mową ani uczynkiem. OBCY będzie uzasadniał, że od grzechów ludzkość może ustrzec tylko kropidło.

OBCY wyjątkowo sprytnie połączył argumentację z obu testów tak, że cała słowiańszczyzna odurieła. To nasz wspólny problem.

To co my w stosunku do Rosji nazywany „syndromem oblężonej twierdzy” oni nazywają „pętlą anakondy”. Zastanówmy się zatem gdzie ta pętla przebiega.

Zarówno my jak i Rosja tkwimy w okowach myślenia etatystyczego oraz gospodarki oligarchicznej. To pozostałości po zaborach i przypadkowi, ze Warszawa akurat była w tamtym zaborze. Dodatkowo. Zarówno Rosji jak i nam założono pęta niewoli odsetkowej. Nie tylko nam i Rosji, ale wszystkim narodom słowiańskim i postsowieckm. W kolejce jest Ukraina i Białoruś. Na przeszkodzie muskuły Rosji.

Czas na nowego Pawła Włodkowica, na nowe Horodło. Możemy wschodowi dać partnerski model stosunków gospodarczych, bo przecież u nas zrodził się Marian Wieleżyński. Może potrafiliby produkować coś więcej niż czołgi. Naród to przecież nie głupi. Wyzwolenie z niewoli odsetkowej możemy zrobić razem, gdyż prace przygotowawcze w Rosji prowadzone są w tym temacie od dawna, a ich S-400 w wojnie z banksterią by się nam niezmiernie przydały.

Ocknijmy się. Wmawiane nam przywary narodowe możemy przekuć w historyczny sukces. Musimy jednak zacząć liczyć. Musimy zebrać odwagę, aby podregulować nasz system rozpoznawania „swój-obcy”.

Inne zapisy autora:

0

nikander
nikander

Bardziej pragmatyczne niz rewolucyjne mysla wojowanie.

289 publikacje
1 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816