Nowe Technologie i Medycyna
Like

Wygaszanie państwa

17/01/2015
717 Wyświetlenia
3 Komentarze
5 minut czytania
Wygaszanie państwa

Ktoś powiedział, że budowa korwety Gawron, to wizytówka naszych technicznych możliwości w samodzielnej produkcji potrzebnego uzbrojenia i sprzętu dla armii. To nie jest prawda, to tylko indolencja obecnych władz umożliwiła kręcenie lodów przez grupę cwaniaków. W rzeczywistości polska wojskowa myśl techniczna od czasów Husarii, poprzez Łosie, Wisy, Rusznice ppanc i Enigmy – nigdy nie odbiegała od światowego poziomu. Dopiero kolejne rządy nieuków, które dorwały sie do władzy – skutecznie likwidują nasze w tej mierze możliwości.

0


 

Pamietam trochę jeszcze dawniejsze czasy, kiedy to Stocznia MW seryjnie budowała okręty dla Ruskich (musiały być wyposażone w kupowane za dolary urządzenia, a płacili – tfu – rublami transferowymi), a Huta Stalowa Wola (najlepsza huta na świecie) dostarczała bojowe wozy piechoty (ok 1000 rocznie) też do Ruskich. My musieliśmy kupować gorsze od Czechosłowaków. Nasze czołgowe celowniki laserowe były też najlepsze – Ruskie (mimo usilnych prób) – nie przeniknęli ich rozwiązań. Nasze kałachy szły jak swieże bułeczki (w Afryce, w Azji) po 200 $, a za chińskie dawali najwyżej 100. Nasze radary były i są najlepsze – chyba jeszcze Polska eksportuje np. do sportowych jachtów – to o wiele lepszy rynek niż dla wojska.

Tak sobie piszę – ktoś mógłby pomyśleć, że tesknię do komuny – nic bardziej mylnego. Chcę tylko powiedzieć, że Polska ma jeszcze ogromny techniczny potencjał, który przez (delikatnie mówiąc) ciemnych jak tabaka w rogu – dyletantów z rządu jest ciągle trwoniony. Moje twierdzenie, że HSW jest najlepsza na świecie nie jest gołosłowne – przy okazji wdrażania do produkcji super ciagnika Harvester (na amerykańskiej licencji, ale yankesi nigdy go nie wyprodukowali) stanął zakład z hutami z Pittsburgha – kto wyprodukuje lepszą stal tzw. austenityczną – słynne amerykańskie huty przegrały z kretesem.

Kupowanie Rosomaka (czy tam jakiejś częściowej licencji) w Finlandii mając HSW i śląskie zakłady Bumar, Siemianowice, to po prostu gospodarczy sabotaż. Doskonale rozumiem zasadę międzynarodowego wolnego przepływu kapitału, ludzi, idei i dóbr wszelakich – nawet w ogólnym rachunku następuje optymalizacja kosztów komparatywnych, tylko nie musimy być przy tym zanadto naiwni. Dyskretnie, albo całkiem nawet jawnie – tam gdzie wchodzą narodowe interesy, to np. Niemcy potrafią zadbać o swoje – wspomniane szczytne hasła doskonale nadają się do podporządkowania sobie słabszych państw (w skali UE).

Listę naszych potencjalnych możliwości technicznych można ciagnąć długo jeszcze; Mamy przynajmniej trzy stare zakłady i nową prężną PESĘ, które mogą produkować pociagi, ale zamiast wykorzystać ich potencjał – przepłacamy za Pendolino – jednocześnie eksportując m.in. do Włoch polskie pociagi (prawda, że innego przeznaczenia). Produkowaliśmy na dużą skalę silniki okrętowe (rejestrowane przez Loyd Register Company). Jako jedno z pięciu państw na świecie produkowaliśmy turbiny gazowe (w Elblagu).

Produkowaliśmy na światowym poziomie amunicję, artylerię rakietową i amunicję do nich – teraz też – to kolejne generacje Katiusz – bodaj Langusty. W owe Grady mogliśmy zaopatrzyć pół świata Teraz słyszę, że nie możemy wyprodukować odpowiedniej amunicji do Leopardów. Oczywiscie – wyścig między pociskiem, a pancerzem trwa nadal. Ale polityka kupowania wszystkiego, doprowadzi wkrótce do całkowitej niemocy. Po II WW Polska zrezygnowała z budowy bojowych samolotów, może słusznie, nie podjęła poważnej próby budowy rakiet choćby taktyczno-operacyjnych – może słusznie, nie podjęła się produkcji broni atomowej – także słusznie. Ale na tym należy poprzestać – potrafimy budować okręty na światowym poziomoie (oczywiscie rezygnujemy z lotniskowców), potrafimy budować śmigłowce. Jeśli idzie o śmigłowce bojowe, to ta ekipa rządząca nie potrafi od lat nawet ogłosić przetargu na nie (chociaż jest polityczna decyzja i odpowiednie środki). Skandalem i chyba sabotażem można już nazwać pozorowane wieści o budowie tarczy antyrakietowej (polskiej tarczy). Niby zaangażował się w tej sprawie prezydent Komorowski, ale od czasów resetu z Rosją (Tusk zaczął realizować ów reset przynajmniej rok przed Obamą) – budowa tarczy antyrakietowej, to tylko hasło propagandowe…

Polityka kupowania wszystkiego doprowadza do kurczenia się tego intelektualnego kapitału, do utraty setek tysięcy miejsc pracy i do emigracji najbardziej wykształconej prężnej młodzieży do państw, które chętnie to wykorzystają, to polityka prowadząca do (użyję tak modnego ostatnio eufemizmu) wygaszania państwa.

0

Janusz40

337 publikacje
31 komentarze
 

3 komentarz

Dodaj komentarz

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758