Bez kategorii
Like

Wigilia: polska czy katolicka?

23/12/2012
357 Wyświetlenia
0 Komentarze
9 minut czytania
no-cover

Wieczerza Wigilijna to tradycja starsza od chrześcijaństwa. Dużo starsza.

0


 

 

Zapewne wielu będzie zbulwersowanych tytułem notki, ale trzeba w końcu pewne kwestie wyjaśnić. Zwłaszcza, że wpisuje się to w twierdzenie leżące u podstaw Cywilizacji Polskiej, iż Polska (albo szerzej – Słowianie), nie byli cywilizowani chrześcijaństwem. Przyjęli je jako ideę współżycia zgodną z ich tradycjami.

 

Powstanie tradycji Wieczerzy Wigilijnej należy upatrywać wśród plemion aryjskich. Pewne zwyczaje są wspólne czy to Celtom, czy Grekom, czy Słowianom. Była to uczta świąteczna z okazji wiosennego zrównania dnia i nocy, co  było  początkiem Nowego Roku.

Obchodzona wspólnie przez całą lokalną społeczność.

Przyrządzana wspólnie z posiadanych zapasów – to także czynność religijna, gdzie obowiązkiem było pozbyć się nadmiaru zapasu, aby nowe zasiewy przyniosły bogaty plon.

Oczywiście, z czasem, uczty te przyjmowały  też i formy „bizantyńskie”, jak w Asyrii, gdzie doroczna uczta wydawana przez władcę wymagała stołów kilkukilometrowej długości. Bo wszyscy ważni goście musieli na niej być i mieć stosowne miejsce. Ślady tego zwyczaju są w jednej z przypowieści ewangelicznych.

 

Dzień kończący rok to dzień wizyt duchów zmarłych w siedzibach ludzkich. Czyli Wigilia tego święta – była poświęcona pamięci zmarłych.

Jeśli więc mówimy o polskiej tradycji Wieczerzy Wigilijnej to należy przede wszystkim brać pod uwagę, że była to obiata dla duchów przodków.  Wchodzenie w Nowy Rok – przybliżanie czasu ostatecznego – miało być wspólnym wejściem w tę nową przyszłość.

 

Warto zauważyć, że współgra to z jeszcze innym ujęciem. Otóż, pisałem o tym w poprzedniej notce, spirytystyczne wywoływanie duchów obarczone jest zafałszowaniem wynikającym z podszywania się pod „wywoływanego”. Tymczasem w tym dniu, Wigilijnym, dusze zmarłych przybywają do nas w swych właściwych postaciach.

Stąd tradycja „Dziadów” opisana przez Mickiewicza; tam nie było „wywoływania”  duchów, a raczej ich przedstawianie. Bo w tym dniu wszystkie te duchy „ciągną do ludzi”, aby się tu nieco ogrzać i nasycić.

 

Właśnie dlatego w Dniu Wigilijnym nie używano ostrych przedmiotów – igieł, czy szydła, aby nie skaleczyć duszyczek. Także ławę przed siędnięciem omiatano, aby na duszyczce nie usiąść.

Potrawy wigilijne to początkowo potrawy stosowane jako pokarm dla zmarłych. Stąd miód, mak, słodycze. Duszyczka wiele nie potrzebuje – ziarnko maku i kropelka miodu.

Do tego – przez cały dzień i noc (a przynajmniej do północy) cały czas trzymano palący się ogień – aby duszyczki mogły się ogrzać.

Wolne miejsce przy stole – to najpierw miejsce dla zmarłych, dopiero z czasem stało się miejscem dla spóźnionego wędrowca, także żywego.

Należy pamiętać, że po Wieczerzy Wigilijnej – nie zabierano resztek potraw ze stołu. Po to, aby także zbłąkane duszyczki, jeśli trafią do nas – także mogły się najeść i ogrzać.

 

Kościół przejął tradycję wigilijną i dopasował ją do roku liturgicznego – Bożego Narodzenia. I bardzo dobrze i słusznie, gdyż Narodziny  Bożego Dzieciątka to ta sama symbolika – oczekiwanie na nowe lepsze życie w przyszłym Królestwie Bożym, gdzie relacje międzyludzkie będą nacechowane wzajemną miłością.

 

Łamanie się opłatkiem – tu możliwe są nawiązania do eulagii, chlebów poświęcanych w czasie uczt jakie były pierwszą formą spotkań chrześcijan, a które to eulagie były roznoszone do domów tych, którzy nie mogli być obecni. U nas na pewno było to dzielenie się chlebem, co akurat koresponduje ze zwyczajem chrześcijańskim.

 

Duża ilość potraw wigilijnych (12?), to symboliczna ofiara, która miała skutkować dobrymi plonami w nowym roku. To prośba o dobrobyt.

 

W polskiej tradycji, po Wieczerzy Gospodarz szedł do obejścia, aby podzielić się pozostałościami potraw (ostatnio opłatkiem) z całą „żywociną”. Także udawał się na pole, aby zwrócić się do drzew i ziemi z prośbą o dobry plon.

To jednoznacznie wskazuje, że polskie rozumienie „bliźniego” rozciąga się także na całą otaczającą nas rzeczywistość.

 

Po Wieczerzy wigilijnej przychodzi czas śpiewania kolęd. To narzucony zwyczaj; kiedyś były to „dziady”, czyli wspominanie zmarłych.

„Pasterka” – kończy  część poświęconą zmarłym, w chrześcijaństwie – oczekiwanie, i rozpoczyna radosny czas Nowego Życia.

 

Myślę, że w tym przypadku  nastąpiło pełne i wzajemnie pożyteczne połączenie tradycji. Piękne w swym wyrazie.

I może dlatego bulwersują mnie próby judaizowania tego zwyczaju dokonywane rękoma ludzi Kościoła.

Spotkałem się bowiem z sugestiami trzymania się za ręce w zamkniętym kręgu uczestników; w polskiej tradycji krąg jest otwarty – każdy może dołączyć do grona. Zamknięty krąg – to właśnie judaizm – taniec w kręgu związany z chanuką, a jeszcze wcześniej z wieczerzą paschalną, gdzie nawet drzwi muszą być zamknięte, a resztki potraw spalone, aby nie dostały się w „obce ręce”.

Podobnym zdaje się zwyczaj zapalania świecy wigilijnej – chanuka, to przecież „święto świec”. Owszem – można to łączyć z paleniem ognia celem ogrzania duszyczek – ale świeca nie powinna wtedy stać na stole.

 

Kolejna kwestia – post wigilijny.

Też nawiązuje do tradycji „duchowej”. Dusze powinny otrzymywać pokarm wyłącznie jarski; potrawy mięsne mogą budzić bardzo krwiożercze skłonności u nich. Stąd, dla lepszego przygotowania – lepiej zachować post ścisły. A tu Kościół odrzuca to religijne wsparcie tradycji. „Kościelna” jest ryba – nawiązuje do symboliki chrześcijańskiej – słowiańskie są potrawy wegańskie.

 

Już nie będę rozpisywał się o choince. Jedynie, że to niemiecka tradycja mogąca mieć nawet źródła masońskie, a zapoczątkowana w XIX w. U nas była „podłaziczka” – zielone gałęzie, albo drzewko wiązane u powały, a skierowane czubkiem w dół. Choinka – bo zimą jest zimno, a zielone są głównie iglaki , ale  – jemioła u Celtów.

 

Tyle sobie przypomniałem. Ale może Czytelnicy coś dodadzą?

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Krzysztof J. Wojtas

Zainteresowania z róznych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalic wartosci, jakimi warto sie kierowac w wyborach.

207 publikacje
5 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816