Bez kategorii
Like

Tomasz Sakiewicz żąda forsy dla faszystów na Ukrainie, ale i dla milionerów, którym szkoda forsy dla wojska

07/09/2014
637 Wyświetlenia
5 Komentarze
7 minut czytania
Tomasz Sakiewicz żąda forsy dla faszystów na Ukrainie, ale i dla milionerów, którym szkoda forsy dla wojska

Via Internet.Bieda w Polsce, a naczelny chce znowu forsy dla milionerów ukraińskich,którzy nie chcą własnej forsy inwestować dla wojska ukraińskiego a polskie dzieci mają głodować.Makabra.

0


Tomasz Sakiewicz żąda forsy dla faszystów na Ukrainie ale i dla milionerów na Ukrainie,którym szkoda forsy dla wojska.

Piątkowe wydanie „Gazety Polskiej Codziennie” poczęstowało swoich czytelników komentarzami dwóch czołowych publicystów tytułu. Oba mają mobilizować poparcie dla zaangażowania Polski w wojnę na Ukrainie. Problem w tym, że pod względem wymowy są one ze sobą całkowicie sprzeczne.

 

Na drugiej stronie, w rubryce zwyczajowo przeznaczonej dla komentarzy wyrażających stanowisko redakcji, tekstem „Rosja wybrała wojnę” głos zabrał wczoraj sam naczelny – Tomasza Sakiewicz. Odnosząc się do piątkowych walk o Mariupol w obwodzie donieckim, Sakiewicz uznaje, że fakt ich prowadzenia w czasie, gdy w Newport obradował szczyt NATO, jest demonstracją siły i zdecydowania Rosji.

Sakiewicz wzywał do „realnej pomocy dla Ukrainy” przez którą rozumie, co już wcześniej sygnalizował w innych tekstach, pomoc wojskową w postaci bezwarunkowego zbrojenia i finansowania Ukraińców. Jak twierdzi „jeżeli znowu Rosjanie wyprzedzą Zachód, Ukraina przegra wojnę a my wcześniej czy później będziemy musieli bronić się na własnym terytorium. Wojna czeka nas tak czy inaczej.” Sakiewicz używa więc w grubej i intensywnie czarnej kreski dla rysowania obrazu pochodu Putina przez Europę.

 

Tuż obok, w tej samej rubryce, pojawił się komentarz Jakuba Pilarka pod wymownym tytułem „Strachy na Lachy”. Pilarek, jeden z czołowych publicystów „GPC”, już na początku przesądza: „Rosyjska operacja na Ukrainie dowodzi słabości Moskwy”. Twierdzi, że dotychczasowe działania na Ukrainie przyniosły jej „gigantyczne straty na skutek wycofywania się zagranicznego kapitału” i generalnie ocenia rosyjskie działania w Donbasie jako „niemrawe”. Co ważne Pilarek zaznacza „wygląda na to, że państwa bałtyckie i Polska, które nie tylko znajdują się w NATO, ale są także włączone w system Unii Europejskiej, są bezpieczne”. Podsumowuje więc „Dlatego obawy związane z udzieleniem Ukrainie przez Polskę sprzętowego wsparcia są wyssane z palca (lub dyktowane przez Kreml. Warszawa jest bezpieczna”.

Nietrudno zauważyć, że argumentacja użyta w obu tekstach jest wobec siebie całkowicie sprzeczna, tak jak sprzeczne są wobec siebie wizje Rosji jako potężnego imperium szykującego się do pochodu przez Europę, które trzeba odepchnąć już w Donbasie a z drugiej strony chwiejącego się na glinianych nogach kolosa, którego w Donbasie można przewrócić a skoro tak łatwo można, to warto. I tak Sakiewicz pisze zaangażujmy się w wojnę ukraińską bo Rosja jest silna i jak się nie zaangażujemy to możemy wiele stracić, a Pilarek namawia – wejdźmy w ten konflikt bo wiele na tym stracić nie możemy.

 

 

Oczywiście sytuacja ta może wywołać uśmieszek pobłażania nad pracą redakcji, która w tym samym czasie wydaje głos o tak różnych tonach, narażając czytelnika na kakofonię. Najwyraźniej liczy się tylko to aby pointa była taka sama – mniejsza o to jak ją uzasadniać, ważne aby wbijać ludziom do głowy jedynie słuszny postulat. I ta refleksja nie wywołuje już uśmieszku, lecz troskę o charakter aktywności mediów głównego nurtu. Troskę o to ile w nich informacji i czynionych w dobrej wierze interpretacji a ile ordynarnej manipulacji, pisania wszystkiego pod z góry przyjętą, w ramach swoistej ideologii, tezę.

 

Oczywiście ze swoimi „analizami” i apelami redaktorzy „Gazety Polskiej Codziennie” są jak zwykle spóźnieni. Tego samego dnia, w którym bili w wojenne tarabany prezydent Ukrainy podpisał w Mińsku porozumienie o zawieszeniu broni. Porozumienie, które w zasadzie spełnia wszystkie wytyczne Putina, wyłożone przezeń w czasie jego przedwczorajszej wizyty w Mongolii. Co ważne Poroszenko poszedł i na to fundamentalne ustępstwo, że porozumienie to przedstawiciel Ukrainy podpisał nie z Rosjanami, lecz przedstawicielami separatystycznych donbaskich republik ludowych. Tym samym Kijów niejako potwierdził definicję konfliktu jak wojny domowej i de facto uznał podmiotowość separatystów. Charakterystyczne zresztą, że w sobotnio-niedzielnym wydaniu „GPC”, komentowano rozejmowe porozumienie nadzwyczaj oszczędnie.

Piątkowe porozumienie o zawieszeniu broni jest polityczną przegraną Kijowa, równie oczywiste jest jednak, że wobec militarnych porażek na donbaskim froncie Poroszenko nie miał innego wyjścia niż zaaprobowanie warunków Putina. Prezydent Ukrainy uznał realia z czym ogromny problem mają wciąż redaktorzy „Gazety Polskiej”. Gdy jesienią zeszłego roku wyrażaliśmy troskę o eskalację politycznego sporu w niezwykle spolaryzowanym politycznie kraju, „Gazeta Polska” wzywała Euromajdan do „insurekcji”. Skończyło się strzelaniną, bombardowaniem koktajlami Mołotowa. Gdy przestrzegaliśmy przeciwników Janukowycza przed triumfalizmem i ostrzegaliśmy przed pękaniem społeczeństwa i kraju naszego wschodniego sąsiada, „Gazeta Polska” trąbiła w fanfary na część „zwycięstwa Majdanu”. Skończyło się zmianą władzy budzącą wątpliwości i rewanżyzm części obywateli Ukrainy. Gdy martwiliśmy się graniem przez rewolucjonistów na nacjonalistyczną nutę i tym, że muzykę tę podchwyciła dzień po obaleniu Janukowycza Rada Najwyższa, „Gazeta Polska” pompowała antyrosyjskie nastroje. Skończyło się rebelią rosyjskojęzycznych w Donbasie i interwencją Moskwy. Dziś gdy same władze Ukrainy szukają innego niż wojenne rozwiązania konfliktu, redaktorzy „GPC” wzywają je na front i każą Polakom je zbroić.

Oczywiście każdy ma prawo pisać co chce i jak chce, nawet pod z góry przyjętą tezę, ale panowie – ustalcie chociaż spójną narrację.

Karol Kaźmierczak

Autor,Link,Info,Zródło:

http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/ustalcie-narracje-panowie#

Forsa dla milionerów

Inne zapisy autora:

0

Lipski Marek
Lipski Marek

FREELANCER.

333 publikacje
135 komentarze
 

  1. Avatar kanton

    Raz rozpędzoną machnę wojenną trudno zatrzymać.” Fruwające” pociski nie znają się na polityce, i każdy może nimi zarobić w łeb. Co poniektórzy władcy na Ukrainie całkiem dobrze sobie radzą handlując pomocą dla wojska. Im taki stan wojenny pomaqga zarobić potężną kasę.
    A jak wiadomo pieniądze nie śmierdzą.
    Jeżeli konflikt ten przeciągnie się do zimy, wszyscy odczujemy jego skutki.

    0
  2. Poroszenko przegrał wojnę z Donbasem, a teraz przegra pokój z Ukrainą.
    Ukraina mu nie wybaczy, że oddal Krym i stracił Donbas.

    0
  3. AntonioBanitas AntonioBanitas

    Panie Marku dziękuje za tekst. Nie kupuje gazet i nie oglądam wiadomości, nawet sportowych.
    Czyli GPC zaczyna przypominać Trybunę ludu III RPRL. To smutne, ale spodziewałem się tego.
    Ja jednak myślę, że to nie przypadek, to celowe zamierzone działanie socjotechniczne.
    Gdzieś kiedyś przeczytałem i utkwiło mi to w pamięci, że umysły poddawane ciągłym sprzecznością (sprzecznym informacją) – głupieją. Osłabia się w nich mechanizm samodzielnego myślenia. Posłużę się cytatami z Orwella z książki “1984” :
    “Miłość to nienawiść”
    “Wojna to pokój”
    “Wolność to niewola”
    I tak w kółko z telewizora, którego się nie da wyłączyć. 🙁
    Czy nie widać tu analogii w rzeczywistym świecie, np. wiadomości w których podaje się sprzeczne informacje dotyczące tego samego tematu. A wiadomości tak naprawdę trwają tylko (niektóre) kilka minut.
    Czasem mam wątpliwą przyjemność słuchać tych bzdur, gdy jestem u kogoś w odwiedzinach.
    Nikt niemalże tego nie wyłapuje, ponieważ ich umysły przesiąkły zakłamaniem medialnym.
    Jak zwracam gospodarzowi uwagę ( bardzo kulturalnie ), że przyjmuje gości i włączony telewizor potęguje tylko rozgardiasz i można go wyłączyć – to czuje się jak trędowaty na rynku.
    Wszystkie gały na mnie. 🙂
    A przecież żyjemy jeszcze w czasach “wolności”, nasze telewizory mają wyłączniki – no chyba że trafiam do osób które mają supernowoczesne modele w którym brakuje wyłącznika. 🙂
    Ja mam w miarę nowoczesny odbiornik i mój model jeszcze ma wyłącznik, nawet gdyby nie miał jestem na tyle bystry że wiem iż każde urządzenie elektryczne posiada wtyczkę. 🙂

    0
  4. Pozdrawiam bardzo serdecznie komentujących jak i Pana AntonioBanitas.Czytam ale czasami brakuje mi czasu na komentowanie i na Notki.

    __________
    Dobrego Dnia dla wszystkich.Proszę o komentarze.

    0
  5. Avatar don diego de la vega

    Z tego co napisal AntonioBanitas i z innych zrodel wynika, ze spoleczenstwo jest po prostu ciemne, niestety… a tacy nigdy niczego nie pojma i doprowadza swa glupota Kraj do kompletnej zaglady.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816