POLSKA
Like

Niemcy dają Tuskowi pieniądze aby wzrosło ubóstwo

18/10/2013
533 Wyświetlenia
0 Komentarze
18 minut czytania
Niemcy dają Tuskowi pieniądze aby wzrosło ubóstwo

Hans Frank „Polska powinna być tak uboga, aby Polacy sami chcieli pracować w Niemczech” „…(więcej)

0


 

 

„Stanisław Michalkiewicz „ Socjalizm bowiem polega m.in. na tym, że Umiłowani Przywódcy, pod pretekstem otaczania obywateli różnymi formami opieki, odbierają im coraz większą część bogactwa, jaką ci wytwarzają swoją pracą. Ponieważ w miarę rozszerzania form tej „opieki” rośnie armia pasożytujących na współobywatelach „opiekunów”, którzy przecież byle czego nie zjedzą, podatki, mimo że nieustannie rosną, przestają wystarczać i coraz ważniejszym sposobem bilansowania wydatków państwowych staje się powiększanie długu publicznego, to znaczy – przerzucanie kosztów na przyszłe pokolenia.”…”Gdyby tak robił ojciec rodziny, to znaczy – gdyby przejadał i przepijał majątek swoich dzieci, byłby uznany za łajdaka i bojkotowany przez wszystkich przyzwoitych ludzi. Tymczasem Umiłowani Przywódcy z pomocą skorumpowanych intelektualistów, konfidentów i łajdaków, a niekiedy również wariatów w sensie medycznym, którzy decydują o kształcie państwowej edukacji, przekazie medialnym i przemyśle rozrywkowym, duraczą całe pokolenia obywateli, którzy nie tylko pozwalają im się rabować, ale w dodatku uważają ten rabunek za swój radosny przywilej. „…(źródło )

 

Beata Tomaszkiewicz „Od 2008 r. do Polski zaczęły płynąć pieniądze z unijnego budżetu.”….” Od 2008 r., gdy ruszyły konkursy na uzyskanie wsparcia w tej perspektywie finansowej, do końca ubiegłego roku poziom zagrożenia skrajnym ubóstwem ……W pozostałych 12 regionach wzrósł. Najbardziej, o 3,8 pkt proc. w warmińsko-mazurskim – do 13,2 proc. „….(źródło )

 

Krzysztof Rybiński „Na podstawie rankingu innowacyjności Światowego Forum Ekonomicznego można pokazać, że w Polsce w latach 2001-2006 w dziedzinie innowacyjności była stabilizacja (w rankingu) lub nawet poprawa (w ocenie bezwzględnej), a spadek (dramatyczny w rankingu) zaczął się po roku 2006, gdy do Polski zaczęły napływać środki unijne. „…(więcej )

 

Rybiński „W tej ostatniej sprawie przestawił wydatkowanie środków z budżetu UE na innowacje w Polsce Rezultatem wydatkowania 27 mld zł (do tej pory rozliczono ponad 14 mld zł) w ramach programu „Innowacyjna gospodarka” jest zmniejszenie liczby innowacyjnych przedsiębiorstw z 23% w roku 2006 do 17% w roku 2012. Jednocześnie w rankingu innowacyjności Światowego Forum Ekonomicznego, Polska spadła aż o 20 miejsc (z 44  miejsca w 2007 roku na 63 w roku 2012).Taki sposób wydatkowania pieniędzy z budżetu UE nie tylko powoduje gwałtowny przyrost naszego zadłużenia (wkłady własne do tych projektów najczęściej są finansowane z pieniędzy pożyczonych) ale także jak widać pogorszenie sytuacji naszych przedsiębiorstw. „ ….(więcej )

 

Jadwiga Staniszkis „ . Przejęcie środków unijnych na inwestycje drogowe przez pośredników (i bankructwa bezpośrednich wykonawców) pokazały, że przy złym prawie i skorumpowanym nadzorze (oraz – z systemową już, pod rządami Tuska, niekompetencją i nieodpowiedzialnością państwa) nawet duże środki nie stają się impulsem dla rozwoju kraju. A równocześnie – przestaje się dbać o kondycję reszty gospodarki. „…(więcej )

 

Gwiazdwski „ To nie pieniądze z Unii Europejskiej są podstawą naszego rozwoju!

Polskie PKB wynosi rocznie ponad 1,5 biliona złotych. Czyli około 375 miliardów euro. Z Unii otrzymamy w latach 2014–2020 na politykę spójności (bez dopłat dla rolników) 
73 mld euro. Niecałe 3 proc. naszego PKB!!!A odejmijmy od tego naszą składkę do UE oraz koszty transferowe 
i utrzymania instytucji obsługujących – to się zrobi połowa, choć niektórzy szacują, chyba przesadnie, łączne koszty naszego członkostwa 
w Unii na więcej, niż otrzymujemy 
z funduszu spójności.”……”Nad realizacją Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia pracuje w Polsce ponad 170 instytucji: instytucje zarządzające, instytucje pośredniczące i instytucje pośredniczące II stopnia, wspólne sekretariaty techniczne, koordynatorzy krajowi, krajowe punkty kontaktowe, instytucja audytowa, instytucja certyfikująca, instytucje pośredniczące w certyfikacji, instytucje koordynujące oraz instytucja odpowiedzialna za przepływy finansowe. Zatrudniają one około 12 tys. osób. W samym Ministerstwie Rozwoju Regionalnego, pracuje ich ponad tysiąc. A jeszcze są specjalnie stworzone miejsca pracy w urzędach marszałkowskich, urzędach wojewódzkich i urzędach pracy. „…..”Wynagrodzenie urzędników jest około 30 proc. wyższe od średnich pensji w gospodarce narodowej! Jego część jest dofinansowana z pomocy technicznej, ale pensja urzędnika to nie cały koszt jego miejsca pracy. Łącznie podatnicy płacą za nie około 160 tys. zł rocznie. A więc urzędnicy, którzy zajmują się samymi tylko środkami unijnymi, kosztują nas kilka miliardów złotych rocznie.A pan premier zapowiedział, że będzie jeździł po Polsce i konsultował, na co wydać te „niebywałe” pieniądze, jakie udało mu się z Unii otrzymać! To tak, jakby Jan Statystyczny, zarabiający netto 
2,5 tys. zł miesięcznie, dostał od krewniaków z zagranicy 35 zł 
i postanowił objechać rodzinę w całym kraju, żeby z nią skonsultować, na co ma je wydać. Więcej wyda na podróże. „Zważ proporcjum…”.Prawie 70 proc. polskiego PKB wytwarzają „misie” – mali i średni przedsiębiorcy. Ponad bilion złotych rocznie! 25 razy więcej niż sławetne środki unijne”….(więcej )

 

 

—-

Mój komentarz

 

Piotr Aleksandrowicz „Po drugie Lee Kuan Yew odmówił akceptowania jakiejkolwiek pomocy zagranicznej. Tabliczki „żadnej pomocy zagranicznej” nadal wiszą w urzędach w Singapurze” …(więcej )

 

Jan Piński „W latach 1960–1999 średni wzrost gospodarczy wyniósł 8 proc. Później osłabł, ale np. w pierwszej połowie 2010 r. wyniósł 17,9 proc. w skali roku, wówczas najwięcej na świecie (w sumie w latach 1960–2010 PKB Singapuru wzrósł 41-krotnie) „….”W 2012 r. wydatki państwa stanowiły tylko 17 proc. PKB (i tak były wyższe ze względu na kryzys, bo w 2008 r. wyniosły 15 proc. PKB), podczas gdy w Polsce sięgają 43,3 proc. PKB. „…(więcej )

 

Hans Frank „Polska powinna być tak uboga, aby Polacy sami chcieli pracować w Niemczech

 

Im więcej Tusk dostaje od Niemiec za pośrednictwem funduszy Unii Europejskiej tym w większej nędzy żyją Polacy . Aż strach pomyśleć w jakiej biedzie, poniewierce , w jaskim upokorzeniu będą żyli Polacy za kilak lat , kiedy Tusk otrzyma kolejne pieniądze. Im więcej pieniędzy niemieckich dostaje Tusk na badania tym gorzej z polską nauką z polska innowacyjnością . Im więcej pieniędzy niemieckich , unijnych na polskie przedsiębiorstwa , tym więcej bankructw, tym większe załamanie polskiej gospodarki .

 

Czy silna korelacja pomiędzy ilością pieniędzy , które Tusk otrzymuje o Niemiec, Unii tym większa nędza Polaków. To przypadek, czy też prawidłowość i celowe działanie ?

 

Gigantyczne pieniądze Niemiec, Unii , które otrzymuje Tusk służą tylko jednemu .utrzymaniu u władzy kolaboracyjnego rządu dzięki finansowaniu zbudowania patologicznej struktury urzędniczej, oraz socjalnego lumpen elektoratu . Utrzymanie rządu oraz miliona urzędników i kolejnych 2.5 miliona ludzi ze sfery budżetowej pozwala Tuskowi zniszczyć polska naukę , innowacyjność , przedsiębiorczość . Nawet jeśli terror skarbówki doprowadzi do całkowitej zapaści gospodarczej Polski to i tak stoi za nim cała gotowa do kolaboracji prawie klasa urzędnicza, budżetówka i lumpy utrzymywane przez Niemcy. To wszystko oczywiście do czasu całkowitego zniszczenia społeczeństwa polskiego .

 

Im więcej pieniędzy otrzymywały neokolonialne kolaborujące z lichwiarstwem rządy Afrykańskie tym bardziej kraje te były eksploatowane gospodarczo , a „Murzyni „ żyli w coraz większej nedzy .

 

W przyszłości jeśli się uda Kaczyńskiemu doprowadzić do dekolonizacji Polski należy wprowadzić konstytucyjny zakaz przyjmowania jakiejkolwiek pomocy zagranicznej oraz zaciągania długów za granicą . Czyli model chiński .

 

Proszę zwrócić uwagę na związek pomiędzy wielkością pieniędzy jakie Tusk otrzymuj od Niemiec , Unii , a wielkością dostaw Polaków jako taniej siły roboczej do Niemiec .

 

W każdym polskim urzędzie jako przestroga powinna wisieć tablica z idą socjalisty hitlerowskiego Hansa Franka „Polska powinna być tak uboga, aby Polacy sami chcieli pracować w Niemczech

 

video O Mitteleuropie – Grzegorz Braun

Marek Mojsiewicz
Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz

Twitte

video dr Izabela Gaworowska-Burzyńska TVG-9 Gdański Klub Myśli Politycznej –Wykład o Mitteleuropie „…(więcej )

 

 

 

Krzysztof Rybiński „Na podstawie rankingu innowacyjności Światowego Forum Ekonomicznego można pokazać, że w Polsce w latach 2001-2006 w dziedzinie innowacyjności była stabilizacja (w rankingu) lub nawet poprawa (w ocenie bezwzględnej), a spadek (dramatyczny w rankingu) zaczął się po roku 2006, gdy do Polski zaczęły napływać środki unijne. „…(więcej )

 

Rybiński „W tej ostatniej sprawie przestawił wydatkowanie środków z budżetu UE na innowacje w Polsce Rezultatem wydatkowania 27 mld zł (do tej pory rozliczono ponad 14 mld zł) w ramach programu „Innowacyjna gospodarka” jest zmniejszenie liczby innowacyjnych przedsiębiorstw z 23% w roku 2006 do 17% w roku 2012. Jednocześnie w rankingu innowacyjności Światowego Forum Ekonomicznego, Polska spadła aż o 20 miejsc (z 44  miejsca w 2007 roku na 63 w roku 2012).Taki sposób wydatkowania pieniędzy z budżetu UE nie tylko powoduje gwałtowny przyrost naszego zadłużenia (wkłady własne do tych projektów najczęściej są finansowane z pieniędzy pożyczonych) ale także jak widać pogorszenie sytuacji naszych przedsiębiorstw. „ ….(więcej )

 

Jadwiga Staniszkis „ . Przejęcie środków unijnych na inwestycje drogowe przez pośredników (i bankructwa bezpośrednich wykonawców) pokazały, że przy złym prawie i skorumpowanym nadzorze (oraz – z systemową już, pod rządami Tuska, niekompetencją i nieodpowiedzialnością państwa) nawet duże środki nie stają się impulsem dla rozwoju kraju. A równocześnie – przestaje się dbać o kondycję reszty gospodarki. „…(więcej )

 

Gwiazdowski „ To nie pieniądze z Unii Europejskiej są podstawą naszego rozwoju!

Polskie PKB wynosi rocznie ponad 1,5 biliona złotych. Czyli około 375 miliardów euro. Z Unii otrzymamy w latach 2014–2020 na politykę spójności (bez dopłat dla rolników) 
73 mld euro. Niecałe 3 proc. naszego PKB!!!A odejmijmy od tego naszą składkę do UE oraz koszty transferowe 
i utrzymania instytucji obsługujących – to się zrobi połowa, choć niektórzy szacują, chyba przesadnie, łączne koszty naszego członkostwa 
w Unii na więcej, niż otrzymujemy 
z funduszu spójności.”……”Nad realizacją Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia pracuje w Polsce ponad 170 instytucji: instytucje zarządzające, instytucje pośredniczące i instytucje pośredniczące II stopnia, wspólne sekretariaty techniczne, koordynatorzy krajowi, krajowe punkty kontaktowe, instytucja audytowa, instytucja certyfikująca, instytucje pośredniczące w certyfikacji, instytucje koordynujące oraz instytucja odpowiedzialna za przepływy finansowe. Zatrudniają one około 12 tys. osób. W samym Ministerstwie Rozwoju Regionalnego, pracuje ich ponad tysiąc. A jeszcze są specjalnie stworzone miejsca pracy w urzędach marszałkowskich, urzędach wojewódzkich i urzędach pracy. „…..”Wynagrodzenie urzędników jest około 30 proc. wyższe od średnich pensji w gospodarce narodowej! Jego część jest dofinansowana z pomocy technicznej, ale pensja urzędnika to nie cały koszt jego miejsca pracy. Łącznie podatnicy płacą za nie około 160 tys. zł rocznie. A więc urzędnicy, którzy zajmują się samymi tylko środkami unijnymi, kosztują nas kilka miliardów złotych rocznie.A pan premier zapowiedział, że będzie jeździł po Polsce i konsultował, na co wydać te „niebywałe” pieniądze, jakie udało mu się z Unii otrzymać! To tak, jakby Jan Statystyczny, zarabiający netto 
2,5 tys. zł miesięcznie, dostał od krewniaków z zagranicy 35 zł 
i postanowił objechać rodzinę w całym kraju, żeby z nią skonsultować, na co ma je wydać. Więcej wyda na podróże. „Zważ proporcjum…”.Prawie 70 proc. polskiego PKB wytwarzają „misie” – mali i średni przedsiębiorcy. Ponad bilion złotych rocznie! 25 razy więcej niż sławetne środki unijne”….(więcej )

 

Krzysztof Urbański „Szlachetne kamienie dosłownie spadają tam z nieba. Gazowy gigant może być niewyczerpanym źródłem cennych minerałów.– Diamenty z Saturna mają prawdopodobnie około centymetra średnicy – wystarczająco dużo, by znaleźć się w pierścionku, choć oczywiście będą nieoszlifowane – powiedział dr Kevin Baines z Uniwersytetu Wisconsin-Madison.Formują się z sadzy w wyższej atmosferze planety. Sadza powstaje z metanu i jest skutkiem burz z piorunami. „Sadza opada głębiej w atmosferę, gdzie węgiel się krystalizuje, tworząc najpierw grafit, a potem diament” – piszą Mona Delitsky z California Speciality Engineering i dr Kevin Baines.Diamenty wędrują w głąb gazowej planety, gdzie pływają w ciekłym wodorze i helu. W pobliżu jądra pod wpływem ekstremalnie wysokiego ciśnienia i temperatury stapiają się.„Nowe dane potwierdziły, że głęboko we wnętrzu Saturna diamenty rozrastają się do takich rozmiarów, że mogą być nazywane „górami diamentowymi” – piszą badacze.”…”W niedawno wydanej książce „Obce morza” („Alien seas”) Baines i Delitsky opisują sposób, w jaki zdalnie sterowane automaty mogłyby na Saturnie zbierać diamenty i wracać z nimi na Ziemię. Źródło tych cennych kamieni jest praktycznie niewyczerpane. „….(źródło )

 

video O Mitteleuropie – Grzegorz Braun

Marek Mojsiewicz
Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz

Twitte

 

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Marek Mojsiewicz

Europejczyk

924 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816