POLSKA
Like

“Merytoryczna” dyskusja inżyniera laika z dyplomowanym specjalistą, która nic, a nic nie zestarzała się po dwóch latach

15/09/2020
316 Wyświetlenia
0 Komentarze
10 minut czytania
no-cover

Janusz Żurek: Ja już dawno przestałem wierzyć lekarzom i padać na twarz przed “autorytetami”, co i Panu też radzę jeśli chce Pan być kimś, a nie zostać przeciętnym laborantem, który usiłuje zyskać sławę “poszczekując” na YT na podobieństwo innych “autorytetów” “poszczekujących” na ludzi w telewizji! Życzę Panu mimo wszystko otwartości rozumu i zdrowia, żeby nie musiał Pan wpaść w ręce lekarzy nieuków i ze skomleniem udać się później po prośbie do znachorów!

0


Dziś w “Pytaniu na śniadanie” (15 września 2018) omawiając temat tzw. “badań żywej kropli krwi” dyżurny pan “profesor” (słowo profesor wziąłem w  cudzysłów, bo nie zasługuje on według mnie na to miano) raczył zauważyć na wstępie: “…Metoda pochodzi sprzed 300 lat z czasów Antoniego van Leeuwenhoeka… krwinki czerwone zabarwiają obraz na czerwono, uniemożliwiając obserwację białych ciałek krwi i innych składników… dziś mamy nowocześniejsze metody… to zwykła szarlataneria…itd itp.”.

Można by zapytać pana “profesora”, to w jaki sposób w takim razie dokonano wcześniejszych odkryć, skoro badacze mieli tylko “czerwony” obraz przed oczami? Oczywiście takiego pytania nie zadał “rzetelny” dziennikarz prowadzący rozmowę, tylko przyłączył się do wspólnej nagonki na “szarlatanów”. Generalnie ten fragment programu TV, to była “szczujnia”, a nie dziennikarstwo i rzetelne przedstawienie tematu!

Drążąc temat w internecie natrafiłem od razu na YT na kolejnego “niszczyciela szarlatanów”, któremu wpisałem poniższy komentarz pod jego filmem:

“Szanowny “Specjalisto”!

Byłbym wdzięczny gdyby wyjaśnił Pan “szarym masom” (ponad 1 tys. łapek w górę) w jaki sposób można widzieć z taką samą ostrością krwinki jak i artefakty (rysy na szkle). Według mnie (i praw fizyki) uzyskanie takiej głębi ostrości w powiększeniu 1000-1600 razy jest niemożliwe, o czym można naocznie się przekonać obserwując krew przez mikroskop.

Jeśli inne Pańskie wyjaśnienia są tak samo “prawdziwe”, to współczuję “szarym masom”. Mogę zgodzić się jedynie z tym, że tego typu “badania” wykonują często osoby niedouczone. Pytanie dla równowagi: “Jaki mamy procent niedouczonych lekarzy, którzy jednak ludzi z całą urzędową powagą “leczą”?

O dziwo odpowiedział:

Pod Mikroskopem

3 godziny temu

Proszę Pana, w filmie ośmieszyłem metodę badania żywej kropli, wskazując, że jest to oszustwo. Jestem z wykształcenia diagnostą laboratoryjnym, który 5 lat studiów dziennych stacjonarnych w Akademii Medycznej i staży, poświęcił oglądaniu krwi pod mikroskopem, zakończonych zdaniem teoretycznego i praktycznego egzaminu. Ukończyłem studia z wynikiem 4,93 i otrzymałem nagrodę Rektora AM oraz prezesa Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych.

Uzyskałem Prawo Wykonywania Zawodu DL, wydane przez KIDL. A odpowiadając na Pana zapytanie, każdy rozmaz, przed oglądaniem, jest barwiony barwnikami, rutynowo MGG, a w cytologii HE, gdzie jądra komórkowe zabarwiają się n niebiesko, zaś cytoplazma komórek na czerwono. Przed oglądaniem takiego obrazu, nakłada się olejek imersyjny pod obiektyw. Wtedy wszytko staje się zgodne z prawami fizyki.

Pod Mikroskopem

3 godziny temu

Zapomniałem dodać, że artefakty się rzecz jasna nie zabarwiają, przez co powstanie odpowiedniego kontrastu jest oczywiste.

Janusz Żurek:

Nie pozostało mi nic innego jak zareplikować:

Szanowny Panie Anonimie! W mojej prośbie o wyjaśnienie nie podważałem Pańskiego formalnego wykształcenia, tylko co najwyżej jego ewentualne efekty. Jeśli Pan spojrzy przez mikroskop jakim posługują się osoby prowadzące “badanie kropli krwi” i zrobi Pan to powoli starając się uzyskać ostry obraz, to najpierw uzyska Pan obraz górnej powierzchni szkiełka nakładkowego, na którym może Pan zobaczyć ewentualne rysy (według Pana artefakty), a potem idąc dalej zobaczy Pan ewentualnie “artefakty” dolnej powierzchni szkiełka nakrywkowego, przy czym nie zobaczy Pan w tym czasie żadnych krwinek, co najwyżej jakieś jaśniejsze i ciemniejsze obszary w obrazie.

Gdy uzyska Pan już wyraźny obraz rozmazu krwi na szkle podstawowym, to nie możliwe jest równoczesne widzenie rys, czy pęcherzyków na szkle (a już na pewno nie z tą samą ostrością jak na prezentowanych przez Pana na YT zdjęciach). Jest to zgodne z zasadami fizyki (i jej działu optyki w zastosowaniu do mikroskopu optycznego).

Bujać to Pan może swoich kolegów lekarzy i nieświadomych pacjentów, ale nie inżyniera! Najwidoczniej już dawno nie miał Pan do czynienia z mikroskopem optycznym! Radzę sobie odświeżyć wiedzę z uczelni. Oczywiście, żeby móc coś sensownego wyczytać z “przeżyciowej obserwacji krwi” należy mieć bardzo dużą praktykę w jej obserwacji, wiedzę i zdolność kojarzenia.

Ale czyż nie jest to potrzebne na przykład w ultrasonografii? A co Pan powie na taki obrazek, którego byłem świadkiem. Młoda dyplomowana “specjalistka” od USG prosi starszą „dyplomowaną specjalistkę” o pomoc, bo nie może znaleźć pęcherzyka żółciowego (który na pewno nie był wycinany!). Obie panie szukają i nie mogą znaleźć. Pytanie: czy to jest diagnostyka, czy szarlataneria?

No i Anonim znowu odpowiedział:

Pod Mikroskopem

1 godzinę temu

Niech Pan trochę więcej poczyta, bo w Pana wypowiedzi są błędy merytoryczne. Po pierwsze, nie ma szkiełek nakładkowych, tylko nakrywkowe. Po drugie, rozmazów krwi nie ogląda się pod szkiełkiem nakrywkowym (w ogóle nie nakłada się szkiełka na rozmaz wykonywany w morfologii krwi). Po trzecie, nawet w badaniach cyto – histologicznych obecnie używamy taśmy, która zastąpiła szkiełka nakrywkowe. Chciał Pan zabłysnąć erudycją, ale się panu nie udało. Pozdrawiam!

Pod Mikroskopem

1 godzinę temu

Dodam tylko, że doświadczenie w badaniu żywej kropli krwi sprawia, że znachor, które je wykonuje różni się od zwykłego znachora tylko tym, że jest bardziej doświadczonym znachorem. Ale nadal to będzie znachor. Niech Pan zapozna się z oficjalnym stanowiskiem KIDL nt. badania żywej kropli krwi, w którym jednoznacznie negatywnie wypowiadają się o tej metodzie osoby, nie anonimowe, jak to Pan mnie określił, ale znane z imienia, nazwiska, stopnia i tytułu naukowego.

Janusz Żurek:

1 sekundę temu

Szanowny Anonimie! Ja podważam Pańską błędną interpretację, tego co widzą “znachorzy”, a Pan zamiast mi odpowiedzieć merytorycznie zarzuca pomyłki w specjalistycznym nazewnictwie i braki w erudycji. OK, pomyliłem nakrywkowe z nakładkowym. I co z tego? Ja panu stawiam konkretny zarzut o niemożności równoczesnego widzenia rys na szkle i krwinek, a Pan zamiast odpowiedzieć mi merytorycznie na pytania opisuje to co Pan robi w swojej pracy! Czy jest Pan poważnym człowiekiem, czy może umysł Pan ma za ciasny, żeby choć na chwilę wyjść poza jego ograniczenia i trochę swobodnie pomyśleć?

Być może używa Pan w pracy jakieś nowoczesne folie zamiast szkiełek nakrywkowych, ale niech Pan mi objaśni jak można nałożyć na rozmazaną kroplę nieutrwalonej (żywej) krwi olejek immersyjny bez szkiełka nakrywkowego nie posiadając specjalnej folii jaką się Pan podobno w pracy posługuje!

Nie wiem co to jest KIDL, ale jeśli jest to coś składa się z osób tak “poważnych” jak ów “profesor” z dzisiejszego programu w TVP2, to ja nie poważam takich “autorytetów”! Hołduję raczej dewizie: “Autorytet to ktoś, kto wstrzymuje rozwój na wiele lat” – autorstwa Johanna Wolfganga von Goethe – wielkiego uczonego, najlepszego ministra finansów w dziejach księstwa Weimarskiego (przez wielu uważanego także za niezłego poetę).

Ja już dawno przestałem wierzyć lekarzom i padać na twarz przed “autorytetami”, co i Panu też radzę jeśli chce Pan być kimś, a nie zostać przeciętnym laborantem, który usiłuje zyskać sławę “poszczekując” na YT na podobieństwo innych “autorytetów” “poszczekujących” na ludzi w telewizji! Życzę Panu mimo wszystko otwartości rozumu i zdrowia, żeby nie musiał Pan wpaść w ręce lekarzy nieuków i ze skomleniem udać się później do znachorów z błaganiem o ratowanie życia!

Żurek Janusz

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Janusz Żurek http://opty.org

Z urodzenia (1949) optymista, z wykształcenia inżynier elektryk (AGH), z zawodu elektronik, z poglądów liberalny (wolnościowy) konserwatysta.

139 publikacje
739 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816