Podobnie jak protesty rozebranych feministek.

(źródło: wp.pl)

Była premier Ukrainy oskarżana jest o zawarcie niekorzystnej dla swego kraju umowy na dostawy gazu z Rosji. W związku z nakazem jej aresztowania, do ojczyzny na jakis czas powrócił sam Witalij Kliczko! Przygotowujący się do walki z Tomaszem Adamkiem, bokserski mistrz świata federacji WBC w wadze ciężkiej, zwrócił się z prośbą o pomoc do prezydenta Wiktora Janukowycza.

– Jestem gotów poręczyć za tę delikatną kobietę. Jeśli sąd mi odmówi tak, jak odmówił już wielu znanym i szanowanym osobom, to może tu pomóc tylko pan, panie prezydencie – bezskutecznie apelował bokser.

Wobec oskarżeń stawianych Julii Tymoszenko, najskuteczniejszych argumentów w jej obronie mógłby dostarczyć… polski rząd! Zarzuty nie są całkiem bezpodstawne. Tymoszenko rzeczywiście zgodziła się by Ukraina płaciła za dostawy rosyjskiego gazu więcej niż np. Niemcy. Nasi wschodni sąsiedzi mogliby jednak nie zapominać o Polsce! Według wicepremiera Waldemara Pawlaka, zawarta przez niego umowa z Rosjanami na dostawy gazu to był negocjacyjny majstersztyk, a przecież w jej wyniku, my również płacić będziemy więcej niż Niemcy!

Gdyby polski rząd chciał pomóc uwięzionej przywódczyni ukraińskiej opozycji, sposób byłby bardzo prosty. Być może wystarczyłoby już samo pokazanie ukraińskiemu sądowi naszych umów z Rosjanami. Gdyby to nie pomogło, warto byłoby zwrócic uwagę Ukraińców na fakt, że choć ceny dostaw gazu do Polski też są wysokie, to żaden z naszych polityków nie ma w tej sprawie postawionych jakichkolwiek zarzutów.

Przed Ukrainą jeszcze bardzo długa droga do standardów dojrzałej demokracji.




Aktualna liczba uczestników "Gulaszowego Czwartku" zarejestrowanych na Facebooku: 462

(Facebookowcy! Dopisujcie się! I zapraszajcie znajomych!)

image