Bez kategorii
Like

Jeszcze raz o prądzie elektrycznym. cz. 18

22/05/2012
457 Wyświetlenia
0 Komentarze
10 minut czytania
no-cover

To jest ta sinusoida, czy jej nie ma? – oto jest pytanie!

0


 

1-go maja zamieściłem wykład o pomiarach w obwodach elektrycznych. Zainspirował mnie do tego wykładu list czytelnika, w którym to liście, czytelnik opisał między innymi działanie oscyloskopu. Fragment tego listu cytuję poniżej:

 

Oscyloskop tak samo mierzy napięcie w czasie (taki bardziej zaawansowany woltomierz). A w rzeczywistość jeden kanał oscyloskopu to tak na prawde dwa woltomierze ,jeden pomiar wyświetla na osi x drugi na osi y ,a żeby mierzyć czas wbudowana jest w oscyloskop tak zwana podstawa czasu czyli generator przebiegu tróikątnego i te napiecie możemy podać na woltomierz osi Y danego kanału co spowoduje ,ze na wyświetlaczu wyświetlane jest napięcie w czasie.

 

Wniosek, do jakiego doszedłem w tym wykładzie był jednoznaczny: sinusoida to efekt manipulacji człowieka nad mierzonymi wielkościami i prezentacja tej manipulacji w postaci graficznej.

 

Wykład nie wywołał specjalnego zainteresowania wśród fizykalistów (przypominam, że fizykalista to człowiek posiadający dyplom fizyka i zdolność samodzielnego myślenia na poziomie zawodowej szkoły rolniczej), ale nie wiadomo dlaczego problem ten wywołał ożywioną dyskusję wczoraj.

 

Wprawdzie nie wiadomo, dlaczego właśnie wczoraj temat, jak to się mówi "chwycił", ale mogę przypomnieć, kto go zainicjował. Zrobił to "spadochroniarz" z Nowego ekranu, jakiś dyplomowany figurysta, kryjący się pod pseudonimem cyborg59:

 

Nie pamietasz że wszystkie oscyloskopy są tak spreparowane przez fizykalistów że pokazują sinusoidę tam gdzie powinien być przebieg stały???

 

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że ten kandydat na prymusa w szkole rolniczej będzie stał na śmierć i twierdził, że to prąd elektryczny ma takie właściwości, że bez żadnej obróbki sam pokazuje sinusoidę.

 

I nie boi się plamy na honorze, gdyż kryje się za plecami fizykalnej gawiedzi, która twierdzi tak samo.

 

Milion razy mógłbym powtarzać, że nie mają racji, ale byłoby to równoznaczne z zrucaniem grochem o ścianę. Trzeba było znaleźć sposób na rozkręcenie fizykalistów i wyciągniecie z nich jasnych, klarownych poglądów na ten ten temat.

 

Interpretacja zjawiska w oparciu o ich poglądy zmusi to towarzystwo wzajemnej adoracji do ZAMILCZENIA NA TEN TEMAT, albo … PRZYZNANIA MI RACJI!!!

 

Zacytuję najciekawsze fragmenty z ostatniej wymiany poglądów na ten temat.

 

Cyborg59:

Wykonałem ramkę -> sinusoida , ramkę skosiłem -> sinusoida.
Na prosty przewodnik oddziaływałem magnesem ; zbliżając równolegle,
skośnie, wichrowato. Zawsze dostawałem wyniki zgodne z elektrotechniką, fizyką, logiką.
Nowy Ekran daje znacznie lepsze możliwości publikacji wykresów, zdjęć

 

Uwaga: w tym cytacie oprócz poglądu na zjawisko jest jedno bezczelne kłamstwo. Otóż nieprawdą jest, że Nowy Ekran daje znacznie lepsze możliwości publikacji wykresów i zdjęć. Natomiast prawdą jest, że zdecydowanie lepszy w tym zakresie jest Salon24.

 

Poważna sprawa. To już nie słowne przekomarzanki. To argument jak z grubej rury – eksperymentalny! On wziął ramkę. Od się nad nią poznęcał i zawsze wychodziła mu sinusoida, co niby według tego dyplomowanego absolwenta jakiejś prowincjonalnej uczelni jest dowodem nie tylko fizykalności, ale i logiczności.

 

Powinienem być w nokaucie, ale czemuś czuję się dobrze, a więc szukam następnego cytatu.

 

Barbie:

Ramką w polu magnetycznym kręciłem na wykładach z fizyki przez prawie 20 lat – i zawsze na oscyloskopie wychodziła sinusoida. Niezależnie od tego, jakiego oscyloskopu używałem.

 

snafu:

Nie jest wiec rzecza dziwna, ze czlowiek, ktory sam dopuscil sie oszustw, wszem i wobec stawia zarzut oszustwa — nie darowuje nawet przedmiotom martwym, np. oscyloskopom.

 

Uwaga: ten byłby dobrym KAPO.

 

I jeszcze raz snafu:

 

Z przetwornika AC sygnał podawany jest do elektroniki, która przetwarza go na to, co widzimy na ekranie.Najczęsciej jest to po prostu krzywa ukazujaca przebieg napiecia wejściowego w funkcji czasu.

 

Uwaga: od samego początku powtarzam: to co widzimy na ekranie oscyloskopu jest tylko i wyłącznie spekulacją fizykalistów. To wyróżnione zdanie jest tego najlepszym potwierdzeniem. Tyle, że zwrot został użyty delikatniejszy – przetwarzanie.

 

A teraz najważniejsze wypowiedzi, zrobione przez "rzecha"-a i snafu:

 

rzech: Sam oscyloskop jest swego rodzaju woltomierzem.

 

snafu: Woltomierz to nic innego, jak czuły mili- albo mikro-amperowmiez, z dołączonym dużym opornikem, i odpowiedznio wyskalowany.

 

snafu: Oscyloskop, jeśli sie wyłaczy podstawe czasu, to sinusoidy nie pokaże, oczywiście. Plamka na ekranie będzie sie tylko przemieszczć w pionie. Co jest całkowicie zrozumiałe.

Ale oscyloskop może nie tylko pokazywać sinusoidy. Są generatory jeszcze innych napieć, prostokątnych, podwójnych prostokątnych, piłokształtnych, nawet parabolicznych. Takie generatory to standardzow wyposażenie każdej pracowni elektronicznej.

 

barbie: Poprosiłbym o zdefiniowanie, w jaki to sposób oscyloskop "manipuluje" sygnałami.

 

barbie: Jeśli ramka jest płaską ramką i obraca się w polu jednorodnym (czyli indukcja B jest każdym punkcie przestrzeni taka sama i nie zmienia się w czasie) – dostaniemy sinusoidę, bo zmiany strumienia magnetycznego w czasie zachodzą zgodnie z cos(wt).

 

Ostatni, ale najważniejszy cytat. rzech opublikował dane, które mają dowieść, że wykres funkcji jest sinusoidą:

 

U(t1)=2,5
U(t2)=3,5
U(t3)=4,5
U(t4)=5,0=max
U(t5)=4,5
U(t6)=3,5
U(t7)=2,5
U(t8)=1,5
U(t9)=0,5
U(t10)=0
U(t11)=0,5
U(t12)=1,5
U(t13)=2,5

Ot i cała sinusoida.

 

Zamieścił nawet jej wykres.

 

 

Niczego nie zauważacie? Przecież gdy generator stoi to czas jest to i wartość napięcia jest równa U(t0)=0

 

A więc wykres funkcji powinien zaczynać się w początku układu współrzędnych.

 

Nie pozostaje nam nic innego niż narysować ten wykres funkcji, tak, żebyście zobaczyli sami, jaka to sinusoida.




A teraz porównajcie te wykresy funkcji ze sobą. Co się rzuca w oczy:

 

1. Funkcja rzecha nie schodzi poniżej osi rzędnych. To co rzech pokazał jako wykres swojej funkcji to intelektualna manipulacja obliczona na bezmyślnych odbiorców wszystkiego co usłyszą.

 

2. Taki wykres można dostać tylko wtedy, gdy będziemy specjalnie modelować "pole magnetyczne", zagęszczając ilość linii sił magnetycznych na jednostkę powierzchi, tak, żeby maksimum tego zagęszczenia wypadło. Drugi sposób polega na tym, że kręcimy ramką posiadającą pewną szerokość. Gdy taka ramka znajduje się maksymalnie blisko bieguna, to maksymalnie duża liczba linii magnetycznych nawija się na ramkę

 

Wniosek:

 

Funkcja tylko przypomina kształt sinusoidy, ale nią nie jest. Między osiami "Y" i "x1" mamy pół sinusoidy. W punkcie x=x1 funkcja nie istnieje. W punkcjie x1 + dx mamy już drugą funkcję o kształcie sinusoidalnym

 

Z sinusoidą skończyliśmy, ale do prądu wrócimy jeszcze w następnej notce.

0

waldemar.m http:/electrino.pl

Fizyka dla tych, którzy chca zrozumiec! Polityka dla tych, którzy zrozumieli!

356 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758