Artykuły redakcyjne
Like

Jak nie płacić mandatów

25/07/2013
7116 Wyświetlenia
167 Komentarze
13 minut czytania
Jak nie płacić mandatów

Do niedawna w przypadku ustrzelenia przez stacjonarny fotoradar wszystko odbywało się prościej. Straż Miejska przesyłała właścicielowi lub jednemu ze współwłaścicieli pojazdu zdjęcie na którym miał rozpoznać sprawcę w określonym terminie inaczej sam płacił. Po rozpoznaniu SM wysyłała zawiadomienie do podejrzanego z zapytaniem czy to on jest na tym zdjęciu. Po przyznaniu się przychodził mandat. Podejrzany musiał uważać, bo złożenie oświadczenia, że to nie on, gdy to był on na fotce zdawało się podpadać pod karę za składanie fałszywych zeznań. Dziś wskutek wielu interwencji dotyczących naruszania dóbr osobistych i prywatności (zdarzało się, że żona rozpoznawała obok męża pewną blond piękność, której tam nie powinno być) rzecz ma się inaczej, trudniej dla organów ścigania i z szansą dreczonym przez fotoradary obywatelom na uniknięcie mandatu.

0


Obecnie właściciel lub współwłaściciel pojazdu otrzymuje wezwanie do podania sprawy wykroczenia w takim a takim dniu, o danej godzinie i w danym miejscu. Wezwanie jest bez zdjęć, więc w rodzinie gdzie kilka osób używa samochodu (mama, tata, syn, córka, dziadek, babcia) lub w przypadku samochodu służbowego następuje burza mózgów: który z nas. W przypadku trasy dalekiej ustalenie jest proste, gdyż każdy pamięta gdzie jeździł. Natomiast w przypadku naszego miejsca zamieszkania, miasta, miasteczka, gminy nikt tego nie musi pamiętać. I zazwyczaj nikt się nie przyznaje. Gdy właściciel wie na pewno, że to nie on, a nie chce płacić za czyjeś grzechy podaje osobę, którą podejrzewa. Sprawa trafia znowu do Straży Miejskiej, która wysyła zapytanie do podejrzanego. Podejrzany chromoli owe zapytanie, gdyż według niego to też nie on i nie odpisuje. Przychodzi kolejne pismo będące tym razem wezwaniem podejrzanego do stawienia się w Straży Miejskiej celem ustalenia sprawcy, czyli obejrzenia zdjęcia. I teraz dochodzi do sytuacji, w której Straż Miejska jest bezradna, otóż w pouczeniu do wezwania znajduje się termin zawity 180 dni na wystawienie mandatu w przypadku “stwierdzenia popełnienia wykroczenia za pomocą przyrządu konrolno-pomiarowego, lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem, i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu” (art. 97 par. 1 KPoW). Znaczy on tyle, że gdy wskutek pingponga pomiędzy właścicielami a kolejnymi podejrzanymi, albo chociaż tym jednym minie 180 dni od dnia fotki, sprawca może spokojnie przyjść do Straży Miejskiej i powiedzieć “tak to ja, i co mi Pan zrobi?”. Straż Miejska bowiem w takim przypadku nie może wystawić już mandatu ani skierować sprawy do sądu, gdyż nie ma do czynienia z odmową. Nie można bowiem odmówić przyjęcia mandatu, którego nie można wystawić. Sprawa dla Straży Miejskiej komplikuje się tym bardziej, gdy mimo zakreślenia 7 dni na stawienie się sprawca (a w zasadzie wciąż podejrzany) się nie stawi, chcąc dociągnąć do tych ponad 180 dni. Straż Miejska bowiem może co najwyżej ponaglać podejrzanego, który wciąż bez okazania zdjęcia i przyznania się (rozpoznania się na nim) nie jest sprawcą z mocy prawa. Teoretycznie rzecz jasna po którymś wezwaniu Straż Miejska może się pofatygować i doprowadzić, ale ja osobiście w przypadku tak błahego wykroczenia o czymś takim nie słyszałem. Więc podsumowując, jeśli nawet rozpoznamy się i przyznamy po tych 180 dniach na zdjęciu nie możemy zostać ukarani mandatem, i będzie to z winy przewlekłości postępowania. Gdyby Strażnik chciał jednak to zrobić (z gapiostwa lub braku szacunku do prawa) powołujemy się na uchybienie terminu zawitego i idziemy do domu bezkarni.

 

Podobnie jest w przypadku mandatów za parkowanie. Rzecz odbywa się tak samo, najpierw właściciel pojazdu potem procedura ustalania sprawcy. Co prawda gdy sprawca nieustalony to płaci właściciel ale za to w sprawie parkowania termin przedawnienia jest krótszy. Spójrzmy bowiem na pouczenie w wezwaniu (ta sama podstawa prawna): “Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie 90 dni w wypadku, stwierdzenia popełnienia wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy, a nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu”. Zatem gdy ustalimy w domu lub firmie, kto tego dnia o tej godzinie zaparkował tam a tam, a czasem to trudny proces gdyż umieszczane za wycieraczką mandaty często giną i nie docierają do kierowcy (są tacy kolekcjonerzy lub roznosiciele ulotek co kwity wyjmują) i zgłosimy się do Straży Miejskiej po 90 dniach od dnia wykroczenia nie możemy zostać ukarani mandatem i nie może nam zostać wytoczone postępowanie sądowe za odmowę jego przyjęcia.

 

straz_1

 

Ważna uwaga, napisałem co prawda wcześniej o odpowiedzialności za fałszywe zeznania, a sama Straż Miejska ostrzega, że brak wskazania sprawcy i brak reakcji na wezwanie traktowane będzie jako zaniechanie obowiązku wskazanego w art. 78 ust. 4,5 ustawy Prawo o ruchu drogowym ale nie jest to do końca prawda. Darujcie mi ten skrót publicystyczny. Prawem bowiem nadrzędnym jest  art. 182 § 1 i 2 kpk  regulujący prawo do odmowy zeznań świadka przeciwko osobie mu najbliższej czyli mężowi, żonie, dziecku, siostrze, bratu, ojcu, matce, teściowi czy teściowej.  W sytuacji rodzinnej którą dałem na początku wystarczy więc powołać się na ten przepis i odmówić wskazania najbliższych, twierdząc też jednoznacznie, że samemu nie jest się sprawcą. Ciekaw jestem zachowania się wtedy Straży Miejskiej.

 

Podobnie jesteśmy chronieni przed obowiązkiem rozpoznania się na zdjęciu i przyznawania się do winy. Możemy bowiem odmówić złożenia wyjaśnień powołując się na artykuły 182 § 3 i 416 § 3 kpk regulujące prawo do nieskładania zeznań, chociażby pośrednio, przeciwko sobie. Możemy przy tym przywołać od razu te artykuły dotyczące najbliższych i siebie, by nie podpowiadać organowi w jakiej pozycji się ustawiamy, lub po prostu powołać się na prawo odmowy wyjaśnień zawarte w pouczeniu do wezwania.

Co istotne, uprawniona odmowa składania zeznań nie jest równoznaczna z odmową przyjęcia mandatu, gdyż mandat się wręcza sprawcy dopiero po ustaleniu obwinionego, a takowego nie można prosto ustalić bez wdrożenia wielkiej machiny śledczej bez zeznań świadków lub podejrzanych. Już widzę chętnych Komendantów Straży Miejskiej do płacenia kroci za ekspertyzy porównawcze zdjęcia z fotoradaru ze zdjęciem podejrzanych (a tu krąg może być kilkuosobowy) które będą stanowiły podstawę do ustalenia sprawcy by mu nałożyć mandat w wysokości 150 albo nawet 500 zł. I w dodatku muszą się zmieścić w czasie. A przypominam, że sprawa może trafić do sądu dopiero po ustaleniu sprawcy, nałożeniu na niego mandatu w terminie i odmowie jego przyjęcia (art. 99 KPoW).

 

Gdy jesteśmy przy mandatach opowiem jeszcze o nowym trendzie wśród kontrolerów dotyczącym biletów miejskich. Otóż coraz popularniejsze w dzisiejszym czasie staje się płacenie za bilet za pomocą telefonu komórkowego. W zasadzie już wszystkie większe miasta oferują ten system w pogoni za nowoczesnością i w celach marketingowych. Co oczywiście zaczęło przysparzać dodatkowe problemy odnośnie łapania gapowiczów na gorącym uczynku. W przypadku osoby płacącej przez komórkę nic bowiem nie daje blokowanie przez kanara kasowników zaraz po wejściu. Komórki nie zablokują, a często cwani nowocześni pasażerowie (zazwyczaj studenci) robili tak, że ustawiali sobie płatność na krok przed jej dokonaniem i czekali na wejście kanarów. Gdy kontroler wchodził i zaczynał sprawdzać bilety delikwent szybciutko dokonywał płatności – jedno przyciśnięcie klawisza i potwierdzenie w pół sekundy. Widać władze przedsiębiorstw komunikacyjnych zdały sobie z tego sprawę, gdyż zaczęli się pojawiać kanarzy specjalnie przeszkoleni w tej sprawie. Jeśli pasażer dokonał płatności w ostatniej chwili kontroler zadaje dziś często pytanie “a na jakim przystanku pan/pani wsiadł?” gdy zaskoczony pasażer odpowie uczciwie, czyli zgodnie z prawdą, kanar wypisuje mandat za jazdę bez biletu od przystanku wsiadania (zgodnie z oświadczeniem pasażera) do momentu płatności za bilet (dokładny czas widoczny jest w systemie).

 

Radzę więc uważać by np. ze zdenerwowania nie podać jakiegoś wcześniejszego przystanku niż ten na którym wsiedliśmy, jeśli jesteśmy uczciwymi obywatelami. Taka też uwaga, że moim zdaniem bardzo problematyczne prawnie jest wystawianie takiego “cwanego” mandatu w sytuacji gdy chodzi o stojącego pasażera, a wsiadł on nie wcześniej niż 2 przystanki temu. Tramwaj czy autobus bowiem bardzo trzęsą co wraz z tłokiem może powodować, iż uczciwemu człowiekowi chwilę czasu zajęło zanim przeszedł przez wszystkie elementy aplikacji w komórce i dokonał płatności, a nie miał przecież obowiązku ustawiać sobie cokolwiek póki stał na przystanku.

 

Nie jestem zwolennikiem nieuczciwości więc proszę traktować tytuł tego artykułu jako pewien chwyt marketingowy, ale z drugiej strony nie ma co ułatwiać urzędnikom i służbom ściągania z nas nadzwyczajnych danin państwowych w przypadku gdy sami działają przewlekle,gdy nie koncentrują się na niczym innym jak ściganie, karanie, kontrolowanie, a prawo według którego działają pozwala nam na obronę. Podobnie, nie namawiam do jazdy na gapę, ale z drugiej strony wiem na jakie utrudnienia i koszmarne warunki jest nastawiony pasażer transportu miejskiego i wiem, że pomimo opóźnień zawinionych przez komunikację miejską nikt nam nie umorzy mandatu wystawionego gdy bilet czasowy się skończył. Obywatel tłumaczy: “skasowałem bilet 20-to minutowy bo zgodnie z rozkładem miał jechać minut 15 a jechał 35” a na to urzędnik ZTM: “to nie jest podstawa odwołania, buduje się metro, są korki, trzeba było mieć drugi w zapasie”.

 

A zatem jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie, brońmy się przed urzędniczym chamstwem prawem i godnością osobistą.

 

ŁŁ

 

Uwaga z dniem 18.04.2014 ruszył opracowany przeze mnie system “Anuluj Mandat”, w którym znajdziecie zaktualizowane dokumenty na każdy etap postępowania

https://3obieg.pl/mandaty/

 

system_anuluj_mandat

Inne zapisy autora:

0

Tomasz Parol
Tomasz Parol

Tomasz Parol - Redaktor Naczelny Trzeciego Obiegu, bloger Łażący Łazarz, prawnik antykorporacyjny, zawodowy negocjator, miłośnik piwa z przyjaciółmi, członek MENSA od 1992 r. Jeśli mój tekst Ci się podoba, lub jakiś inny z tego portalu to go WYKOP albo polub na facebooku. Jeśli chcesz zostać dziennikarzem obywatelskim z legitymacją prasową napisz do nas: redakcja@3obieg.pl

502 publikacje
2249 komentarze
 

  1. Pingback: NarodowySzczecin.pl – Mandat? Podetrzyj się wezwaniem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816