BIZNES
Like

Gaz z łupków, czyli jak łupić klienta..

05/02/2014
794 Wyświetlenia
6 Komentarze
3 minut czytania
Gaz z łupków, czyli jak łupić klienta..

Wielu Polaków szyje sobie stroje szejków licząc zyski z łupków. ale hola. W USA  wydobycie gazu łupkowego kwitnie jak nigdy dotąd. Wydawałoby się ze ceny gazu opałowego powinny spadać. Bzdura. Ceny gazu są najwyższe od 2010 roku.

Jeśli się komuś wydaje że z chwilą, gdy Polska stanie się europejską potęgą wydobycia gazu łupkowego, skończą się horrendalne rachunki za zimowe ogrzewanie. Nic bardziej błędnego. Gaz nie jest wydobywany dla obywateli. Zyski czerpią ci co złoża eksploatują a oni działalności charytatywnej nie prowadzą więc dalej będą klienta łupić. Przekonali się o tym Amerykanie.

0


 

Jedną z najbardziej natarczywych opowieści w kwestiach gospodarczych są dywagacje o boomie gazowym. Oczywiście chodzi o energię uzyskiwaną z gazu łupkowego.

Dzięki nowoczesnym technologiom frakingu amerykańscy producenci energii sa w stanie wydobywać wprost niewiarygodne ilości gazu łupkowego z odwiertów w Północnej Dakocie, Pensylwanii i Teksasie. To wspaniale.

Ale dlaczego przy tak wielkim wydobyciu miejscowego nośnika energii ( bez tak dużych kosztów transportu jak to jest z gazem importowanym) czemu ceny gazu i koszty ogrzewania w sezonie zimowym poszybowały pod niebo. Amerykanie płacą za gaz ceny najwyższe od roku 2010. A powinno być taniej !!!!

Jest jedno słowo które ma to wyjaśnić : INFRASTRUKTURA.

Podobno w takim kraju jak Ameryka nie ma (na razie) rurociągów które miałyby dostarczyć gaz od miejsca wydobycia do odbiorcy końcowego. A zima nie czeka i w tym raku jest niezwykle uciążliwą (jak rachunki za gaz).

Niebotycznie wywindowane ceny gazu w Nowym Jorku dobitnie pokazują na czym polega problem “wąskiego gardła”  na obszarach o wysokiej konsumpcji gazu. Niezdolność systemu zaopatrzenia , dostarczenia potrzebnej dla konsumentów ilości gazu przy rosnącej krajowej produkcji rodzi pytanie :co należy (należało) zrobić by uniknąć dokuczliwego “wąskiego gardła”. Jak przy szybko rosnącej produkcji szybko przerzucać produkcję. Sytuację komplikuje fakt że producenci mają do rozwiązania także własne problemy z “wąskim gardłem” przy wydobyciu.

Czy ktoś w Polsce pracuje nad koncepcją organizacji alokacji wydobycia- czy tylko ograniczono się do liczenia zysków ze sprzedaży licencji na wydobycie?

Ameryka już się przekonała ze galopujący wzrost miejscowego wydobycia nie przekłada się na widoczny spadek cen gazu gdy dociera on do “bram” miasta, jeśli w ogóle o spadku cen można mówić.

Amerykanie mogą jednak mieć drobna nadzieję. W budowie jest już pięć rurociągów które powinny wejść do eksploatacji  miedzy kwietniem 2014 roku a marcem roku 2016. Takie inwestycje nie da się wykonać z dnia na dzień. Ale gdy już się tak stanie można liczyć na stałe i niższe koszty energii.

Czy Polska wyciągnie wnioski z amerykańskich problemów . Czy potrafimy uczyć się na błędach? Czy w ogóle coś się w tym kierunku robi, czy spokojnie pozostajemy zależni od najdroższych w świecie zakupów gazu rosyjskiego? Podobno mamy ministerstwo infrastruktury więc to już wystarcza tak jak w wypadku sprawiedliwości.

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Nathanel

937 publikacje
193 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816