Biednemu akcyzą po kieszeni 



To jednak nie koniec złych wiadomości. Negatywie zaskoczy nas początek 2012 roku, kiedy z dnia na dzień cena litra oleju napędowego wzrośnie na stacjach o 19-20 groszy. Wszystkiemu winien jest kończący się dla Polski okres przejściowy, w którym jako nowy członek UE płacimy niższą akcyzę od oleju napędowego. 



– Czekają nas zmiany obciążeń podatkowych od nowego roku dla oleju napędowego, które wynikają z konieczności dostosowania się do minimalnych poziomów dla krajów członkowskich UE. Dlatego odnotowana w tym tygodniu tendencja na rynku detalicznym będzie pogłębiona – ocenia Urszula Cieślak. 



Zgodnie z unijną dyrektywą od 1 stycznia zmieni się w Polsce minimalny poziom akcyzy dla oleju napędowego. Od nowego roku za każdy 1000 litrów paliwa trzeba odprowadzić 330 euro podatku akcyzowego. Jednak jeszcze do końca bieżącego roku jesteśmy na preferencyjnych warunkach, bo akcyza wynosi na razie 302 euro. 



– 330 euro to poziom, który jest w starych krajach UE, nowo przyjęte państwa korzystają z okresu przejściowego. My też byliśmy krajem, który korzystał z tych preferencyjnych stawek. Niestety ten okres kończy się wraz z ostatnim dniem grudnia tego roku – kwituje Urszula Cieślak. 



Jej zdaniem wzrost akcyzy o 28 euro być może nie byłby wielkim problemem, gdyby nie to, że kurs, po którym będzie ta kwota wyliczana, jest bardzo niekorzystny. Jak się okazuje, kraje, które nie należą do strefy euro, mają wyliczaną akcyzę na podstawie kursu walutowego z pierwszego roboczego dnia października. Był to akurat moment, kiedy złotówka wobec euro była na niekorzystnym poziomie. Za euro płaciliśmy wówczas 4,38 zł. 

– Euro było wtedy drogie i przeliczenie według tego kursu tej nowej akcyzy (akcyza i opłata paliwowa) na poziomie 330 euro w porównaniu z dzisiejszymi stawkami powoduje, że trzeba ten poziom minimalny w Polsce podnieść o 16 groszy netto, czyli w cenie hurtowej litra oleju napędowego. Podstawa netto będzie wyższa, co w efekcie wpłynie na to, że ceny na stacjach paliw wzrosną o 19-20 groszy – podsumowuje przedstawicielka BM Reflex.

Władcy Dróg

W Polsce zatem – jak tłumaczy Magdalena Chmielewska-Cholewa, doradca podatkowy w Ernst & Young – w odniesieniu do oleju napędowego minimalny poziom opodatkowania oznacza sumę podatku akcyzowego oraz opłaty paliwowej. Dziś opodatkowanie to wynosi łącznie 1287,84 zł za 1000 litrów. Minimum opodatkowania, które będzie obowiązywać w Polsce od 2012 r., jest tylko o ok. 1,2 proc. wyższe.

Ważny kurs euro

Dla ustalenia, czy minimum unijne zostało osiągnięte, istotne jest, jaki kurs złotego zostanie przyjęty. Krzysztof Stefanowicz, dyrektor w departamencie podatkowym firmy doradczej KPMG, wyjaśnia, że dopiero za mniej więcej dwa miesiące będzie można ocenić, czy podwyżka podatków będzie konieczna, aby osiągnąć minimalną stawkę opodatkowania, począwszy od 1 stycznia 2012 r.

– Przy założeniu kursu złotego do euro nie wyższego niż 3,9 zł za 1 euro teoretycznie stawki podatków nie musiałyby być podnoszone, a wymieniony wcześniej minimalny pułap opodatkowania w wysokości 330 euro i tak zostałby przekroczony – uważa Krzysztof Stefanowicz.

Dodatkowo trzeba pamiętać, że opłata paliwowa jest corocznie waloryzowana o wskaźnik inflacji, więc podwyżka nastąpi niezależnie od unijnego minimum akcyzowego.

Jeżeli natomiast złoty nadal będzie osłabiał się w stosunku do euro, należy spodziewać się podwyżki podatków nakładanych na olej napędowy. Przy obecnym kursie złotego do euro na poziomie zbliżonym do 4,20 zł za 1 euro suma akcyzy i opłaty paliwowej musiałaby wynieść w przyszłym roku 1386 zł za 1000 litrów. Czyli o ponad 98 zł więcej niż dziś. To z kolei oznacza podwyżkę o prawie 10 gr na każdym litrze oleju napędowego. Do tego dochodzi jeszcze podatek od towarów i usług.

 

 

Od 2012 roku ceny diesla w górę. Ile zapłacimy?

Opodatkowanie paliw

żródło: DGP

 

Podsumowanie.

Polski rynek produkcji paliw wykazuje niedobór produkcji oleju napędowego Diesla ok 20-30% , rekompesowany importem z wielu stron. Regulacje rynku w zakesie proporcji cen były wczesniej znane w Europie i na świecie – cyzli zmiany globalne a ceny lokalne. Mit taniego tańszego pd benzyny paliwa upadł. Ceny nadal są regulowane przez rząd a nie wolny rynek .

Kejow