BIZNES
Like

868 milionów dolarów

12/05/2014
845 Wyświetlenia
8 Komentarze
3 minut czytania
868 milionów dolarów

Oburzenie, potępienie, naciski, sankcje – to wszystko pic na wodę, fotomontaż, gadanie dla gadania i festiwal dla ludu. Głośne jęki światowych salonów będące reakcją na politykę Rosji powoli rozczłonkowującej Ukrainę to zwyczajny fałsz i gra pozorów będąca reakcją na społeczne nastroje – ot, po prostu władza nie może wprost powiedzieć, że nie mają nic przeciwko działaniom Putina, że podział Ukrainy jest im na rękę, że nie chcą wcale rezygnować z interesów na wschodzie a od dawna wiadomo, że najlepsze interesy robi się na wojnie. Takie rzeczy można mówić w zaciszu gabinetów, na zewnątrz przekaz musi być jasny – wszyscy jak jeden mąż i jedna żona potępiają Rosję, nie przyjmują do wiadomości wyników referendów, ubolewają nad śmiercią ofiar i nadymają się z oburzenia na wieść o kolejnych porwaniach w separatystycznych regionach.

0


 

 

Fakty są zaś jednoznaczne – francuskie Mistrale, niemieckie centrum szkolenia wojsk, brytyjskie interesy finansowe, węgierska elektrownia atomowa i gigantyczna pożyczka, jakiej Bank Światowy zamierza udzielić Federacji Rosyjskiej na budowę rurociągu. Tak, ten sam Bank Światowy będący agendą ONZ potępiającej ponoć rosyjską agresję. 868 milionów dolarów przeznaczyli światowi macherzy od finansów na dofinansowanie reżimu pułkownika Władimira Władimirowicza. Te pieniądze, nie ma co owijać w bawełnę i zaklinać rzeczywistości, wspomogą jego politykę – zarówno tę wewnętrzną jak i zewnętrzną, prowadzoną wobec sąsiadów takich jak Ukraina.

 

Powie ktoś, że nieprawda, że wyraźnie jest napisane, że te pieniądze mają iść na budowę rurociągu transportującego do odbiorców ropę i gaz, że skorzystają na tym wszyscy kupujący te surowce. Tak, tak, oczywiście… Proszę się zatem zastanowić z jakich pieniędzy jest finansowana rosyjska armia? Skąd mają środki separatyści działający w Doniecku czy Ługańsku? Kto i z czego płacił „zielonym ludzikom” na Krymie? Z jakich środków sfinansowano te wszystkie „niepodległościowe” referenda? Że z rosyjskich, że pochodzących z budżetu a nie z pożyczki? A skąd się biorą w tym budżecie? A otóż właśnie, ze sprzedaży surowców energetycznych – i tę sprzedaż chce Rosji sfinansować Bank Światowy.

 

Chwila, chwila, Bank światowy sfinansuje… a otóż guzik prawda, my sfinansujemy. Bank Światowy swoje fundusze czerpie z wpłat państw członkowskich, a te pochodzą z podatków. Czyli, jak napisałem, to my damy forsę Rosji a najśmieszniejsze jest to, że dadzą też Ukraińcy – ich ojczyzna jest członkiem wszystkich organizacji wchodzących w skład Banku Światowego. Koło się zamyka – a raczej wąż Uroboros pożera własny ogon, ofiara daje pieniądze agresorowi by ten mógł nadal ją gnębić.

 

Tak właśnie wygląda współczesny świat, przy którym tragedie Sofoklesa to nieskomplikowane czytadło a komedie grupy Monty Pythona jawią się jako nudne gnioty. Ale cóż, sami żeśmy go sobie w taki sposób urządzili i tylko do samych siebie pretensje mieć możemy…

Inne zapisy autora:

0

Alexander Degrejt
Alexander Degrejt

Prawicowiec, wolnościowiec, republikanin i konserwatysta. Katol z ciemnogrodu.

133 publikacje
29 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758