28052016Nowości:
   |    Rejestracja

Polska Rzeczpospolita Korupcyjna: Biedrzyński, na drzewo!


Czy opinia biegłego może być sprzeczna z faktami i ze zdrowym rozsądkiem, a mimo to stanowić podstawę sądowego wyroku? Na to pytanie znamy już odpowiedź – jest ona niestety twierdząca. Jednak to, że biegły sądowy może dowolnie snuć wymysły zza biurka bez jakichkolwiek konsekwencji wydaje się być nowym odkryciem naszego prawa.


1.

Karpiński

Przypomnijmy.
Jerzy Karpiński, biegły sądowy z zakresu budownictwa (Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze) ponad wszelką wątpliwość zaniżył wartość domu stanowiącego współwłasności byłego już małżeństwa Bogusława Biedrzyńskiego i Anny Luberdy.
Mniej więcej o połowę.
http://3obieg.pl/biegly-zly

Dodajmy, że Jerzy Karpiński prowadzi działalność w zakresie związanym m.in. z pośrednictwem w obrocie nieruchomościami od czerwca 1993 roku (21 lat!!!) – NIP: 6110111206.

Karpiński II

2.

Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Białymstoku (wyrok z dnia 14.5.2014 r., III AUA 1866/13) specyfika dowodu z opinii biegłego wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez sąd, który nie ma wiadomości specjalnych. Może zatem ją oceniać tylko w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia i wiedzy powszechnej. Nadaje pierwszorzędne znaczenie, przy tej ocenie, kryterium poziomu wiedzy biegłego.
Oczywiście sąd nie może bezkrytycznie poprzestać na konkluzji opinii biegłego. Sąd musi zbadać, czy opinia została wydana na podstawie właściwych przesłanek, czy konkluzja jest wynikiem logicznego wnioskowania, czy jest należycie uzasadniona i czy – w rezultacie tych badań – można stwierdzić, że stanowi przekonujący dowód w sprawie. (vide: Postępowanie w sprawach gospodarczych. Komentarz do wybranych przepisów KPC, red. dr hab. Kinga Flaga-Gieruszyńska, Łukasz Bierski, Aleksandra Klich, dr Tomasz Radkiewicz, rok wydania: 2014, wydawnictwo: C.H.Beck, wyd.: 1).
Jednak pamiętać należy, że ocena dokonywana jest zupełnie inaczej, niż w pozostałych przypadkach (dowód z dokumentów, ze świadków itp.).
Choć przepisy postępowania cywilnego nie czynią różnic w ocenie mocy i wiarygodności dowodów, jednak w praktyce swoboda oceny w odniesieniu do opinii biegłego jest inna niż w przypadku pozostałych dowodów, ze względu na konieczność poruszania się w materii wymagającej wiadomości specjalnych. Sąd może zatem ją oceniać tylko w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia i wiedzy powszechnej. Nadaje pierwszorzędne znaczenie przy tej ocenie kryterium poziomu wiedzy biegłego. (op.cit.)
Kwestionowanie przez sąd, już po złożeniu opinii, wniosków biegłego (w sferze wymagającej wiadomości specjalnych) bez uzupełnienia stanowiska biegłych, którzy wydali odmienne opinie, lub bez zasięgnięcia opinii innego biegłego, stanowiłoby naruszenie art. 233 § 1 KPC. Sąd nie może bowiem zastępować biegłych, jeżeli chodzi o uzyskanie specjalnych wiadomości, a zatem polemizując z wnioskami biegłego w sferze wymagającej wiadomości specjalnych, bez zasięgnięcia opinii innego biegłego lub w drodze uzupełnienia stanowiska biegłych, którzy wydali odmienne orzeczenie, narusza art. 278, 286 oraz art. 233 § 1 KPC (tak wyr. SN z 24.6.2013 r., II PK 324/12, MoPr 2013, Nr 12, s. 648).

VII

3.

A zatem w sytuacji, gdy przedstawiona przez biegłego Karpińskiego wycena nieruchomości oparta była o dopuszczalną metodę oczywiste jest, że zaniżenie wartości nieruchomości mogło nastąpić tylko i wyłącznie poprzez odpowiedni dobór transakcji sprzedaży nieruchomości. Ten dobór jednak w całości obciąża biegłego, gdyż wymaga dostępu do wiadomości specjalnych.
Przypominam, że jeden z zarzutów zgłoszonych pod adresem Karpińskiego dotyczy zaniżenia wartości transakcji o… 45%!
Zamiast faktycznej ceny zakupu wynoszącej 390.000,- zł Karpiński przyjął… 220.000,- zł!

IV

4.

Jednak zarzut nie dotyczy wyłącznie zaniżenia jednej transakcji. O świadomym działaniu biegłego ponad wszelką wątpliwość świadczy dobór innych nieruchomości, na podstawie których została wyznaczona cena domu przy Kolejowej.
…. spośród 22 nieruchomości przyjętych do porównania 14 to budynki przedwojenne o złym lub bardzo złym stanie technicznym, w tym dwa wzniesione jeszcze w XIX w., jeden z budynków jest w stanie budowy, jeden w ogóle nie istnieje – m. Mysłakowice. Poza dwoma budynkami (przy czym biegły z niewiadomych względów z porównania wykluczył budynek nadający się do porównania zlokalizowany w m. Kruszyn – opinia z 2012 r., str. 13) pozostałe w ogóle nie spełniają cech podobieństwa i od nieruchomości pokrzywdzonego różnią się drastycznie stanem technicznym lub częściowo stanem technicznym, a częściowo powierzchnią.
( http://3obieg.pl/omerta-alla-polacca )

A zatem biegły nie mógł wykonać porównania w oparciu o metodę skorygowanej ceny średniej, gdyż zebrane przez niego nieruchomości wykluczały jakiekolwiek porównanie!

dom porównany I

5.

Pomimo bijących w oczy faktów postępowanie w sprawie (in rem) dotyczące słynnej już opinii biegłego Jerzego Karpińskiego z Jeleniej Góry zakończyło się prokuratorską odmową wszczęcia postępowania z uwagi na…. brak znamion!
Mówiąc wprost – zdaniem prokuratora rejonowego w Bolesławcu, Biedrzyński, choć nie jest biegłym i nie posiada wiadomości specjalnych, powinien kwestionować merytorycznie opinię podczas procesu cywilnego.
24 lutego 2014 roku SR w Bolesławcu (sędzia Daniel Strzelecki) oddalił zażalenie na powyższe postanowienie.
Jak się wydaje, najważniejszy powód był natury pozakodeksowej:
Zdaniem, co prawda, jak zastrzegł, pozaprocesowym, sędziego Strzeleckiego, celem Bogdana Biedrzyńskiego nie jest wyjaśnienie tej spraw, ale uczynienie jak największej dolegliwości temu biegłemu. To osłabia pańską argumentację, spłyca ją i powoduje, że to ostrze argumentów, które są podnoszone w tej sprawie, nie jest już tak, nie jest już tak, yyyyy, nie jest tak silne i nie powoduje konsekwencji. To wszystko.
http://3obieg.pl/polska-rzeczpospolita-korupcyjna-sedzia-bieglemu-oka-nie-wykole

II
6.

Bogdan Biedrzyński jednak się nie poddaje.
Skoro prokuratura do tej pory nie postawiła zarzutu Jerzemu Karpińskiemu, przesłuchując go jedynie w charakterze świadka, oznacza to, że nie zachodzi żadna przeszkoda procesowa, aby po raz kolejny sformułować zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

7.

Tym razem „poległ” adwokat Andrzej Kajdanek.
Postanowieniem z dnia 11 czerwca 2014 roku mgr Katarzyna Wójcik – Kurcio (prokurator Prokuratury Rejonowej w Bolesławcu) w sprawie o sygnaturze I Ds. 564/14 odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie poświadczenia nieprawdy w opiniach dotyczących wyceny nieruchomości w miejscowości Trzebień (art. 271 § 1 kk w zw. z art. 91 § 1 kk).
Zdaniem prokurator składając zawiadomienie nie wykazano, aby Jerzy Karpiński popełnił inkryminowany występek umyślnie, a umyślność należy do znamion występku z art. 271 § 1 kk.!!!
Proszę, jest to nawet podkreślone na scanie:

Umozenie_z_art.271_11_czerwiwc_2014_._r_3

Kto zatem, u Temidy nędzy, miał to wykazać, pani prokurator?
Biedrzyński składając zawiadomienie?

8.

W świetle wynurzeń mgr Katarzyny Wójcik itd. jako wyjątkowo ucieszny jawi się art. 2 kodeksu postępowania karnego.
Art. 2. Cele postępowania karnego
§ 1. Przepisy niniejszego kodeksu mają na celu takie ukształtowanie postępowania karnego, aby:
1) sprawca przestępstwa został wykryty i pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a osoba niewinna nie poniosła tej odpowiedzialności,
2) przez trafne zastosowanie środków przewidzianych w prawie karnym oraz ujawnienie okoliczności sprzyjających popełnieniu przestępstwa osiągnięte zostały zadania postępowania karnego nie tylko w zwalczaniu przestępstw, lecz również w zapobieganiu im oraz w umacnianiu poszanowania prawa i zasad współżycia społecznego,
3) uwzględnione zostały prawnie chronione interesy pokrzywdzonego,
4) rozstrzygnięcie sprawy nastąpiło w rozsądnym terminie.
§ 2. Podstawę wszelkich rozstrzygnięć powinny stanowić prawdziwe ustalenia faktyczne.

Innymi słowy: Celem postępowania karnego jest to, że ma dojść do realizacji zasady prawdy materialnej, czyli do ustalenia, odtworzenia zdarzeń, które są przedmiotem oceny i które są przedmiotem odpowiedzialności sprawcy w taki sposób, żeby odtworzyć wiernie realny faktyczny rzeczywisty przebieg zdarzenia, które mamy oceniać. Czyli generalnie służą te normy postępowania karnego realizacji zasady prawdy materialnej. I z drugiej strony mają one prowadzić do tego, żeby sprawca, który popełnia przestępstwo został do odpowiedzialności pociągnięty, natomiast osoba niewinna, która nie popełniła przestępstwa, żeby tej odpowiedzialności nie poniosła. To jest cel, istota postępowania karnego.
http://www.lex-pol.pl/2012/05/pojecie-i-cele-postepowania-karnego/
Jeśli więc w toku postępowania okazałoby się, że Karpiński jest po prostu głupi i nie wie, co robi (niedbalstwo przy sporządzaniu opinii zgodnie z prawdą należałoby określić głupotą!), to postępowanie należałoby umorzyć, zawiadamiając jednocześnie prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze o konieczności zweryfikowania takiego biegłego. Jeśli jednak w toku postępowania okazałoby się, że ta konkretna wycena odbiega od innych poziomem – akt oskarżenia powinien trafić do Sądu Rejonowego w Bolesławcu.
Tymczasem tamtejsza Prokuratura przerzuca ciężar przeprowadzenia procesu na pokrzywdzonego – Biedrzyński ma wykazać cały przebieg zdarzeń, udowodnić istnienie zamiaru, choćby ewentualnego, mimo że doświadczony biegły akurat w tej jednej sprawie popełnia błędy na poziomie elementarnym – wystarczy wspomnieć, że praktycznie taki sam dom w tym samym czasie został sprzedany za kwotę dwakroć wyższą, niż wycena Karpińskiego.

Ale Biedrzyński nie ma możliwości prawnych i faktycznych, aby zastępować w tej sprawie cały rozbudowany aparat ścigania.
Na zachód od Odry takie zachowanie funkcjonariusza od razu uruchamia aparat państwowy pod kątem ewentualnej korupcji.
Na wschód od Odry jest jednak inaczej.
26 lutego pisałem:
Czy sprawa Jerzego Karpińskiego powoli stała się „okopami Świętej Trójcy” dolnośląskiej Temidy?
http://3obieg.pl/polska-rzeczpospolita-korupcyjna-sedzia-bieglemu-oka-nie-wykole
14 listopada 2014 roku Sąd Rejonowy w Bolesławcu (sędzia Maria Mariowska) utrzymała zaskarżone postanowienie w mocy (II Kp 149/14).
Zdaniem mgr Marii Mariowskiej Jerzy Karpiński jedynie dopuścił się niedbalstwa.

A niedbały biegły sądowy nie podlega karze, chociaż skutkuje to wydaniem wyroku w oparciu o przysłowiowe byle-co.
I pokrzywdzeniem konkretnego człowieka.

 

III

9.

Znajomy jeleniogórski taksówkarz powiedział mi, że obok Jerzego Karpińskiego mieszkają ludzie powiązani z lokalną Temidą.
Komornik, prokurator, sędziowie…
I w opinii mieszkańców zrobią wszystko, by nie pognębić sąsiada, z którym spotykają się na co dzień.
A czasem jeszcze przy grillu lub innej równie sympatycznej okazji….

21/22.12 2014

Napisane przez:


loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz