POLSKA
Like

„A IMIĘ BRZOZY DZIEWIĘĆDZIESIĄT SZEŚĆ”

15/03/2023
94 Wyświetlenia
0 Komentarze
12 minut czytania
no-cover

SMOLEŃSK

0


„A IMIĘ BRZOZY DZIEWIĘĆDZIESIĄT SZEŚĆ”

 

„A imię brzozy dziewięćdziesiąt sześć”. O podsmoleńskim drzewie, które podzieliło Polskę.

Podsmoleńska brzoza, która stała się w Polsce przedmiotem politycznego sporu.

– Gdzie jest ta brzoza, panie Lasek? – pytał z drwiną w poniedziałek w TVN 24 Adam Hofman, komentując najnowsze ustalenia naukowców skupionych wokół Antoniego Macierewicza.

Dodał też, że w końcu „teoria o brzozie została obalona”. Wydaje się jednak, że wbrew jego słowom kwestia przyczyn smoleńskiej tragedii wciąż jest w opinii Polaków daleka od definitywnego rozstrzygnięcia, a feralne drzewo jak dzieliło, tak wciąż dzieli.

“Brzoza (łac. Betula L.) – rodzaj drzew i krzewów należący do rodziny brzozowatych. Obejmuje trudną do sprecyzowania liczbę gatunków, ponieważ w obrębie rodzaju łatwo powstają mieszańce międzygatunkowe o trudnym do ustalenia statusie taksonomicznym” – czytamy na Wikipedii o tym, czym jest brzoza.

Ale w zbiorowej wyobraźni Polaków stała się ona w ciągu ostatnich kilku lat czymś znacznie więcej niż tylko drzewem. Dawniej kojarząca się chyba głównie ze swojskim, jesiennym krajobrazem sielskiej polskiej wsi, od trzech lat znajduje się w samym centrum najostrzejszego politycznego sporu w kraju.

 

BRZOZA A SKRZYDŁO TUPOLEWA

 

Spośród wszystkich brzóz porastających tę część świata, chyba tylko ta jedna została tak dokładnie przebadana i sfotografowana i jako jedna z niewielu ma swoją własną stronę  W Wikipedii.

To brzoza smoleńska, zwana też “pancerną brzozą” lub brzozą Bodina.

Lekarz pogotowia Nikołaj Bodin to jeden ze świadków katastrofy. Przewrócony podmuchem przelatującego nisko samolotu widział, jak tupolew z prezydentem Kaczyńskim na pokładzie zahacza skrzydłem o drzewo.

I to właśnie zderzenie zostało przez komisję MAK oraz komisję Millera uznane za bezpośrednią przyczynę urwania fragmentu skrzydła, a następnie rozbicia się prezydenckiego samolotu.

Z taką wersją wydarzeń nie zgadzają się jednak badacze z parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy Tu-154, tacy jak prof. Wiesław Binienda.

Ich własne raporty, a także artykuły prasowe dziennikarzy sympatyzujących z zespołem Antoniego Macierewicza poddają w wątpliwość nie tylko możliwość uszkodzenia skrzydła przez “miękkie” drzewo czy okoliczności rzekomej kolizji, ale i w niektórych przypadkach całkowicie kwestionują istnienie “smoleńskiej” brzozy.

Odbywająca się na łamach mediów smoleńska kłótnia o brzozę trwa od pierwszych miesięcy po katastrofie. I nic nie wskazuje na to, by miała się prędko skończyć.

 

BRZOZA – SYMBOL

 

– Brzoza nie jest kluczowa z punktu widzenia przyczyn katastrofy. Ona jest tylko symboliczna. Dla mnie problem jest inny — należy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego samolot znalazł się tak nisko – mówił w jednym z wywiadów przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Maciej Lasek.

I ma słuszność Lasek mówiąc o tym, że brzoza ma znaczenie symboliczne: bo spór od dawna nie idzie tylko o to, czy przy zderzeniu z nią Tupolew stracił część skrzydła, czy też nie.

Z biegiem czasu kwestia brzozy uznana została za niemal decydującą o tym, czy w Smoleńsku doszło do zamachu, czy też nie. Bo jeśli oficjalna narracja (nazywana przez prawicę pogardliwie hipotezą o “pancernej brzozie”) nie jest prawdziwa, to zdaniem wielu oznacza to nie tylko, że śledztwo prowadzono niedbale. Może to też znaczyć, że przyczyny katastrofy smoleńskiej były inne – oczywiście związane z udziałem osób trzecich.

Ale na tym znaczenie brzozy się nie kończy: bo dynamika medialnej dyskusji szybko sprawiła, że stosunek do brzozy zaczął definiować naszą polityczną przynależność:

 

“KTO ZA BRZOZĄ TEN ZA TUSKIEM, KTO PRZECIW, TEN ZA KACZYŃSKIM”

 

Dlatego obie strony politycznego sporu z taką zaciekłością rzuciły się w wir “dendrologicznej” dyskusji.

 

NIEKOŃCZĄCE SIĘ DYSKUSJE

 

– Czy ktoś sam wdrapał się na drzewo (jeśli tak – to kto), czy sprowadzono dźwig, z którego dokonano pomiaru (jeśli tak – to kto go sprowadził i kto z dźwigu mierzył drzewo?).

Czy używano zwykłej miarki czy mierników laserowych (jeśli tak – jakich, chodzi o podanie modeli urządzeń?)  – pytała Anita Gargas w artykule “Jedna brzoza, dziesięć pytań”. Ich drobiazgowość śmieszy tylko na pierwszy rzut oka: każdy, kto zanurzy się choć trochę w prowadzone od miesięcy spory o brzozę zauważy, że najdrobniejszy szczegół może mieć w tych dyskusjach ogromne znaczenie.

Prawicowi politycy, dziennikarze i naukowcy atakują oficjalne ustalenia na każdym kroku, starając się podważyć ich wiarygodność: Janusz Wojciechowski pytał, jak możliwe było, że skrzydło pękło w zderzeniu z brzozą, skoro w przypadku zamachów na WTC skrzydła samolotów pozostały nietknięte aż do eksplozji całej maszyny. Prawicowe portale porównywały zdjęcia wykonane pod Smoleńskiem w różnych terminach, starając się wykazać, że przy brzozie manipulowano, umieszczając w niej fragmenty poszycia samolotu.

Czasami zresztą ustalenia różnych osób występujących przeciwko tezie o “pancernej” brzozie nie są ze sobą spójne:

prof. Binienda swego czasu twierdził, że drzewo „było chore”, niedawno Chris Cieszewski z amerykańskiego Uniwersytetu Georgii sugerował, że ścięto ją kilka dni przed 10 kwietnia, natomiast dziennikarki gazety “Nowe Państwo” twierdziły swego czasu, że… ta konkretna brzoza w ogóle nie istniała.

Ale wszystkim tym, którzy kpią z braku profesjonalizmu ekspertów związanych z Antonim Macierewiczem, trzeba przypomnieć, że tłumaczenia ze strony przedstawicieli państwowych komisji też nie zawsze brzmiały profesjonalnie i w pełni przekonująco: obrazowym porównaniom z WTC sam Maciej Lasek przeciwstawiał równie dalekie metafory, o czym pisała Gazeta.pl.

– Samolot leciał z prędkością 280 kilometrów na godzinę. Może pan łatwo sprawdzić np. samochodem, co z nim się stanie, jeśli pan z prędkością 280 kilometrów wjedzie w brzozę – odpowiadał jednemu z dziennikarzy na konferencji prasowej na pytanie o zderzenie samolotu z brzozą.

 BRZOZA W POPKULTURZE

 

Gdy naukowcy, politycy i publicyści podnosili i zbijali kolejne argumenty w sporze, symbol smoleńskiej brzozy powoli przenikał do kultury popularnej.

Trafiła nie tylko na okolicznościową monetę i na pomnik ofiar w kościele Św. Anny w stolicy, ale i stała się inspiracją dla wiersza, który napisał poeta Aleksander Szumański.

 

Wiersz zatytułowałem

 

BRZOZA

A IMIĘ BRZOZY DZIEWIĘĆDZIESIĄT SZEŚĆ

 

Brzoza stała

Niewinna

Wyciągnęła raniona

Płakała

Zraniona

I kona

Pozbawiono mnie życia

Tak rzekła

Niewinni

Też znają

Smak piekła

Nad lotniskiem zmierzch

A IMIĘ BRZOZY

DZIEWIĘĆDZIESIĄT SZEŚĆ

                                                Aleksander Szumański

 

Ale nie zawsze o brzozie mówiono tak patetycznie. Dwa razy stała się inspiracją dla satyrycznych rysunków Andrzeja Krauzego, była też pretekstem dla internetowych memów.

 Za jej pomocą reklamowano nawet imprezę studencką.

 

Sporo żartów o brzozie pojawiło się w Internecie, gdy wyszły na jaw spore rozbieżności co do tego, na jakiej wysokości skrzydło samolotu ścięło drzewo: prokuratura wojskowa mówiła o wysokości 7,70m, śledczy z komisji Millera podali wysokość 5,10 m.

W pewnym momencie pojawiła się informacja, że w rzeczywistości było to dokładnie 666 cm  Żarty związane z “liczbą szatana” posypały się jak z rękawa.

Smoleńskiej brzozie poświęcono też hasło w polskiej nonsensopedii, a na Allegro pojawiły się aukcje oferujące “pancerną brzozę ze Smoleńska” czy “Wióry Brzozy Smoleńskiej”.

Dla jednych obiekt kultu, dla drugich powód do kpin, dla jeszcze innych koronny dowód w sprawie wagi państwowej – tak czy inaczej smoleńska brzoza na trwałe wpisała się w naszą codzienność, a temperatura sporu wokół niej wskazuje, że szybko z niej nie zniknie.

We wtorek Tomasz Terlikowski wrzucił na swojego Facebooka zdjęcie skąpanego we mgle brzozowego zagajnika, podpisując je krótko: “Lubię jesień”. Pod fotografią szybko zaroiło się od komentarzy o konferencjach, pancernych brzozach i komisji MAK. – Nawet komentując zupełnie neutralne zdjęcie nie możecie powstrzymać aluzji do Smoleńska? – zapytał ktoś. Wygląda na to, że nie.

 

 

Czytaj także:

 

        „Brzoza była złamana już 5 kwietnia, a zespół Laska nie powinien badać katastrofy – trwa II Konferencja Smoleńska”.

 

„Smoleńska brzoza reklamowała studencką imprezę. „Plakat kojarzy się z tańcem na grobach”.

 

Dokumenty, źródła, cytaty:

 

O „smoleńskiej brzozie” która podzieliła Polskę przeczytać można w tekście

„A imię brzozy dziewięćdziesiąt sześć” http://natemat.pl/79295,a-imie-brzozy-dziewiecdziesiat-szesc-o-drzewie-ktore-podzielilo-polske

 

 jak również w Wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Brzoza_samole%C5%84sk (link is external) „W 2012 roku drzewo stało się tematem wiersza poety Aleksandra Szumańskiego  pt. „A imię brzozy dziewięćdziesiąt”.

 

                                                                    Aleksander Szumański

 

                  „Kresowy Serwis Informacyjny”, „Lwowskie spotkania”, „Głos Polski” Toronto

 

 

0

Aleszuma http://aleksanderszumanski.pl

Po prostu zwykly czlowiek

1380 publikacje
7 komentarze
 

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758