26112014Nowości:
   |    Rejestracja

Mandat? Podetrzyj się wezwaniem!


W moim artykule pt. “Jak nie płacić mandatów” (link na dole tekstu) przedstawiłem swoje rozważania jak korzystać z naszych praw, jako właścicieli pojazdów i użytkowników dróg, w przypadku otrzymania od Straży Miejskiej wezwania do zapłaty grzywny za przekroczenie prędkości zarejestrowane przez radar, za zarejestrowane wtargnięcie na skrzyżowanie przy czerwonym świetle lub niewłaściwe parkowanie. Po tekści tym, który miał przede wszystkim publicystyczny i poradnikowy charakter przez moją skrzynkę mailową przetoczyła się burza. Zostałem zasypany prośbami o poradę prawną w konkretnych sytuacjach i na konkretnych dokumentach. Nie chcąc być niegrzeczny, starałem się odpisać każdemu, choć między Bogiem a prawdą w zasadzie, jako prawnik, powinienem brać pieniądze za konsultacje. Ale  niech tam, przynajmniej te kilkadziesiąt listów dało mi materiał do wgłębienia się w temat na tyle, że dziś mogę z pełnym przekonaniem opublikować prawną analizę kwestii wezwań do zapłaty grzywny za wykroczenie drogowe, lub wskazania winnego dokonania wykroczenia, której konkluzją – przy pełnej odpowiedzialności za słowo – jest tytuł niniejszego artykułu. Drogi Czytelniku, poniższy tekst pozwoli Ci uniknąć w większości przypadków zapłacenia mandatu, umówmy się więc, że jeśli ta moja gratisowa porada Ci pomoże, to się kiedyś zrewanżujesz i wesprzesz co łaska portal 3obieg.pl, który prowadzę wraz z grupą zapaleńców – nr konta bankowego znajdziesz na dole artykułu. Chcesz pomóc jako dziennikarz obywatelski w walce z bezprawiem? Też daj znać.


Uwaga zanim przeczytasz wykładnię zaznajom się z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 12.03.2014 o bezprawności wezwań typu ABCD, bo możesz umorzyć postępowanie, a jeśli już zapłaciłeś lub zostałeś ukarany, możesz unieważnić mandat i odzyskać pieniądze

http://3obieg.pl/odzyskanie-pieniedzy-za-mandat-wzor-pisma-przygotowawczego

 

Właściciel pojazdu otrzymujący wezwanie od Straży Miejskiej lub z Głownego Inspektoratu Transportu Drogowego informujące, że oto na podstawie ustawy prawo o ruchu drogowym w trybie art 54 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia są prowadzone czynności wyjaśniające dotyczące wykroczenia ujawnionego albo urządzeniem rejestrującym (radarem) które zarejestrowało przekroczenie ograniczenia prędkości lub wjechanie na czerwonym świetle, albo polegającego na niewłaściwym parkowaniu są zgodnie z treścią takiego dokumentu stawiani przed pozornie trudnym wyborem:

 

A – złożyć oświadczenie, że to on prowadził pojazd, więc zgadza się na mandat i przyjęcie punktów karnych,

B – wskazać dane kierującego autem, jeśli to nie właściciel pojazdu popełnił wykroczenie. To wobec osoby wskazanej będzie dalej prowadzone postępowanie,

C – nie przyznać się do winy, ale nie wskazywać też sprawcy wykroczenia. To z kolei stanowi zgodnie z pouczeniem ma stanowić wykroczenie z art. 96 par. 3 kodeksu wykroczeń i skutkuje nałożeniem mandatu na właściciela pojazdu, ale bez punktów karnych (bo nie jest to wykroczenie drogowe).

D – nie dokonać żadnej z tych czynności, ale wtedy ma rzekomy obowiązek pojawić się osobiście w siedzibie SM lub GITD w wyznaczonym terminie, celem zapoznania się ze zdjęciem i złożenia zeznań. Niestawienie się w charakterze świadka w ustalonym terminie rzekomo  skutkuje grzywną porządkową (najpierw 250, potem 500 zł) a nawet doprowadzeniem.

 

Ten wybór jest pozorny, a obowiązki rzekome, bo choć zgodny z pouczeniem umieszczonym w wezwaniu podpisanym imiennie i podstemplowanym pieczątką urzędową to jednak narzucany przez organy z tak rażącym naruszeniem prawa i w sposób ewidentnie wprowadzający adresata w błąd, że zwalnia adresatów pisma z obowiązku reagowania w jakikolwiek sposób na to wezwanie i płacenia jakiejkolwiek grzywny, a osoby które faktycznie dokonały wykroczenia drogowego mogą czuć się de facto bezkarne.

 

By przejść do szczegółów proszę zapoznać się z załączonym przykładem wezwania, którego autorem jest akurat Główny Inspektorat Transportu Drogowego, ale te od Straży Miejskiej w niczym nie są lepsze, a często gorsze. Analiza tego dokumentu posłuży jako dowód, że faktycznie, w przypadku otrzymania podobnego wezwania w 90% sytuacji będziecie mogli go wykorzystać jako podcierkę gdy zabraknie papieru toaletowego, rzecz jasna po uprzednim zmiętoszeniu, bo co prawda twardy i niewygodny, ale jeszcze mniej się nadaje jako dokument urzędowy, gdyż nie wywołuje, bo nie może, żadnych skutków prawnych. W szczególności nie nakłada na obywatela żądnych obowiązków oraz nie jest podstawą do zapłaty przez niego jakiejkolwiek grzywny czy mandatu. Ba, można powiedzieć, że jego wysłanie przez organ raz na zawsze pozbawia go możliwości wyjaśnienia czegokolwiek w kwestii danego wykroczenia oraz uniemożliwia ukaranie jakiegokolwiek sprawcy, urzędnika co go podpisał naraża co najmniej na odpowiedzialność dyscyplinarną, a w przypadku poboru grzywny (opłaty za mandat) naraża organ prowadzący postępowanie na wypłatę odszkodowania.

 

 

wezwanieGITD1

 

 

wezwanieGITD2

 

Pierwsza wpadka

 

Już po wstępnej analizie opublikowanego wyżej dokumentu (zawierającego jeszcze szczegółówe szablony do wypełnienia, o czym później) rzuca nam się w oczy manipulacja, jaką organ dokonuje względem wezwanego, co w tej sytuacji należy uważać za wprowadzenie w błąd celem uzyskania korzyści majątkowych przez budżet GITD, co nosi znamiona oszustwa.

 

Otóż to, że się nie wie lub nie pamięta kto kierował pojazdem w danym dniu o danej godzinie w danym miejscu nie oznacza jeszcze, że popełniamy wykroczenie, które skutkuje mandatem karnym, który mamy obowiązek przyjąć albo odmówić jego przyjęcia, narażając się w tym drugim przypadku na proces sądowy.

 

Otóż, zgodnie z Art. 1. § 2. Kodeksu Wykroczeń (Dz.U. 1971 Nr 12 poz. 114) Nie popełnia wykroczenia sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu.

 

Nie można przypisać winy wezwanemu, tylko dlatego, że nie wie lub nie pamięta kto wtedy jechał jego samochodem. Zwłaszcza, że wezwania przychodzą zazwyczaj kilka miesięcy później i gdy dotyczą trasy typowej, którą często pokonują użytkownicy, samochód jest osobowy często używany przez kilku domowników lub osoby z firmy. Tylko bowiem w przypadku samochodów ciężarowych istnieje obowiązek przechowywania imiennych rejestratorów (tacho) dotyczących danego pojazdu, pomagających właścicielowi w ustaleniu sprawcy.

 

Ani właściciel samochodu prywatnego nie ma obowiązku prowadzenia rejestru kto kiedy kierował pojazdem, ani nawet firma tego nie musi robić jeśli chodzi o użyczanie osobowych samochodów służbowych. Mało tego, właściciel nie powinien się tego domyślać, domniemywać i powinien liczyć się z zawodnością pamięci by nie narazić się na odpowiedzialność karną z artykułu 234 kodeksu karnego za fałszywe oskarżenie, o czym też przypomina pkt 8. pouczenia w ww. dokumencie.

Ba, nawet jeśli dokładnie pamięta komu pożyczył samochód musi uważać, by nie wpakować się w odpowiedzialność karną, tak jak jedna kobieta, która podała córkę jako kierującą, której pożyczyła samochód ale nie wiedziała, że podczas wykroczenia kierował jej chłopak. Organ zweryfikował oświadczenie właścicielki ze zdjęciem i stwierdzając, że widnieje na nim mężczyzna a nie kobieta przekazał sprawę prokuraturze, która postawiła ją w stan oskarżenia. Gdy organ wzywa obywatela by udzielił informacji zgodnie z art 78 ust. 4 i 5 prawa o ruchu drogowym nie dając mu narzędzi do dokonania wiążących ustaleń gdyż nie załącza zdjęcia, z powodu braku podstawy prawnej – co nie jest wszak winą właściciela pojazdu – a jest jedynym umocowanym do prowadzenia postępowania wyjaśniającego, co wyklucza prowadzenia dochodzenia prywatnego przez właściciela nie może właściciela obarczyć w żaden sposób winą umyślną lub nie umyślną, która powodowałaby zaistnienie wykroczenia karanego mandatem (grzywną).

Ktoś powie: właściciel nie pamietał, więc wina nieumyślna, a art. 5 KW stanowi

 

Wykroczenie można popełnić zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie, chyba że ustawa przewiduje odpowiedzialność tylko za wykroczenie umyślne.

 

Tyle, że za nim mamy definicje Art. 6.

§ 1. Wykroczenie umyślne zachodzi wtedy, gdy sprawca ma zamiar popełnienia czynu zabronionego, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość je-go popełnienia na to się godzi. - nie zachodzi bo chętnie by wskazał ale nie wie lub nie pamięta.
§ 2. Wykroczenie nieumyślne zachodzi, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć. - właściciel nie mógł przewidzieć wezwania w danej sprawie jeśli nie jechał sam i mu nie mrygnęło i nie mógł przewidzieć, że nie będzie czegoś wiedział lub czegoś pamiętał co uniemożliwi wskazanie sprawcy.

 

Czysta paranoja.

 

Przyglądając się przepisom bystrzej, zauważymy, że istnieje  art. 97 § 1 ko­dek­su po­stę­po­wa­nia w spra­wach o wy­kro­cze­niach w po­stę­po­wa­niu man­da­to­wym zgodnie z którym funk­cjo­na­riusz upraw­nio­ny do na­kła­da­nia grzyw­ny w dro­dze man­da­tu kar­ne­go może to zro­bić je­dy­nie gdy:

 A. schwy­ta­no spraw­cę wy­kro­cze­nia na go­rą­cym uczyn­ku lub bez­po­śred­nio po po­peł­nie­niu wy­kro­cze­nia

lub

B. stwier­dzi po­peł­nie­nie wy­kro­cze­nia na­ocz­nie pod nie­obec­ność spraw­cy albo za po­mo­cą urzą­dze­nia po­mia­ro­we­go lub kon­tro­l­ne­go, a nie za­cho­dzi wąt­pli­wość co do osoby spraw­cy czynu…”.

 

Proszę uprzejmie Szanownego Czytelnika, lub Strażnika Miejskiego albo Inspektora Drogowego o próbę podciągnięcia, któregoś z dwóch wymienionych przypadków pod sytuację niewskazania na piśmie pisanym w zaciszu domowycm lub pracy, lub na plaży albo na poczcie przez właściciela pojazdu osoby, która dokonała wykroczenia, gdyż to było dawno i nie pamięta, albo zwyczajnie nie wie bo jest firmą która leasinguje pojazd innej firmie zatrudniającej 100 pracowników, a sam nie ma przecież uprawnień do prowadzenia postepowania wyjaśniającego. A na dodatek nie może nawet zapoznać się ze zdjęciem, gdyż zgodnie z pkt. 9 pouczenia (patrz dokument) fotografię może obwiniony zobaczyć dopiero gdy sprawa będzie w sądzie. By była w sądzie musi odmówić przyjęcia mandatu. By odmówił musi być mandat wystawiony. By był wystawiony musi zaistnieć wykroczenie i być znany jego sprawca. By było wykroczenie i sprawca musi być wina. A cóż jest winny właściciel który bardzo chciałby wskazać ale nie wie lub nie pamięta, kto te 86 dni temu o 15.00 gdy on był w pracy na ul. Niepodległości 500 metrów od jego domu przejechał na czerwonym świetle: żona, córka, zięć, ojciec czy matka – a wszyscy ciągle korzystają z tego samochodu, nikt się nie przyznaje a fotki nie przysłano.

 

Czyli by nie popełnić wykroczenia trzeba zaobaczyć zdjęcie, które może zobaczyć dopiero jako sprawca wykroczenia.

 

Fajne?

Jeśli dodamy, że nawet sprawca umyślnego niewskazania musi zostać złapany na gorącym uczynku niewskazywania sprawcy lub bezpośrednio po niewskazywaniu (minuty, nie godziny, dni tygodnie) by funkcjonariusz mógł ukarać go mandatem – a w wezwaniu stoi wyraźnie “mandat” nie grzywna, albo musi stwierdzić niewskazywanie naocznie pod nieobecność sprawcy (to najłatwiej ;-) lub za pomocą jakiegoś urządzenia rejestrującego (pełna inwigilacja) to mamy sytuację urzędową lepszą niż Paragraf 22, a to jeszcze nie sedno sprawy.

 

Aha, zapomniałbym: by był mandat nie może zachodzić wątpliwość co do sprawcy czyny. A co w przypadku gdy jest dwóch współwłaścicieli prywatnych samochodu nie posiadających wspólnej reprezentacji?  Który z nich nie wskazał gdy nie wskazał żaden, wyznacza potencjalnego sprawcę organ poprzez wysłanie mu wezwania?

 

To co czytacie, na razie to tylko zabawa pokazująca jak absurdalne i sprzeczne ze sobą są wymagania organu zawarte w jego wezwaniu. Już samo to stawia organ w fatalnej sytuacji procesowej, w przypadku gdyby doszło do sporu sądowego. O wiele ciekawsze i niosące większe konsekwencje prawne  jest to co w wezwaniu nie otrzymamy.

 

Brak zdjęcia

 

Nie otrzymamy fotografii gdyż organ prowadzący postępowanie nie ma podstawy prawnej do jej wysyłania. A organ działa inaczej niż obywatel. Obywatel może robić wszystko co nie jest zakazane, natomiast organ może podejmować tylko te działania do których został upoważniony przez określony przepis. Inaczej funkcjonariusz celny pod pretekstem jakiejś dowolnej kontroli mógłby nachodzić nas w nocy i pakować się pod kołdrę koło naszych żon.

 

Najlepiej oddajmy w tej sprawie głos samemu Generalnemu Inspektoratowi Transportu Drogowego:

 

Aktualnie brak jest podstaw prawnych zobowiązujących organ ścigania do wysyłania właścicielowi zdjęcia wykonanego przez urządzenie rejestrujące, które de facto jest częścią gromadzonego materiału dowodowego, a ponadto żadne przepisy nie nakładają obowiązku rejestrowania wizerunku kierującego pojazdem (gdyby taki przepis istniał, niemożliwym stałoby się egzekwowanie odpowiedzialności wobec motocyklistów).

Na mocy rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 7 września 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, uchylono zapisy § 7 ust. 6 rozporządzenia w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, który stanowił, że w przypadku stwierdzenia wykroczenia za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego, rejestrującego obraz, funkcjonariusz, nakładając na sprawcę wykroczenia mandat karny zaoczny, może wysłać mu przesyłką poleconą odcinki „A”, „B” i „C” formularza, wraz z zarejestrowanym obrazem, po usunięciu z niego wizerunków innych osób niż sprawca zarejestrowanego wykroczenia.

Niezależnie od dotychczas stosowanej przez inne podmioty praktyki, organ prowadzący czynności w sprawie o wykroczenie (np. Straż Miejska, Główny Inspektorat Transportu Drogowego) w obecnym stanie prawnym nie ma możliwości wysyłania fotografii do uczestników postępowania przed zakończeniem prowadzonych przez ten organ czynności wyjaśniających. Należy przy tym podkreślić, że prawo wglądu do akt sprawy obwiniony nabywa dopiero w sądzie – z chwilą zawiadomienia go o terminie pierwszej rozprawy, zgodnie z art. 67 § 2 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia oraz art. 38 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia w związku z art. 156 § 1-4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego.

http://www.kontrolapredkosci.gitd.gov.pl/wazne-informacje/najczesciej-zadawane-pytania

 

Ma to bardzo poważne konsekwencje, gdyż zgodnie z tą informacją ta Straż Miejska, która dalej wysyła fotografie, by sobie uprościć sprawę i by właściciel pojazdu wskazał czy to on jest na zdjęciu lub wskazał innego sprawcę nie tylko przekracza swoje ustawowe uprawnienia (czyli łamie prawo) ale też wymaga, by właściciel odnosił się do dokumentu (fotografii) dostarczonego mu bezprawnie, z którego nie można wywodzić żadnych skutków prawnych. Jest to nakłanianie do czynu bezprawnego, bo zapoznanie się z dokumentem przez osobę nieuprawnioną jest czynem bezprawnym pod groźbą nałożenia kary – jest to groźba bezprawna – co powoduje z automatu wadę oświadczenia woli wezwanego. Tego nie wolno robić. Zdjęcie przesłane przez organ nieprzestrzegający prawa jest ponadto wysoce podejrzane co do jego autentyczności, jeżeli funkcjonariusz łamie prawo, to równie dobrze mógł je sfałszować.

 

Zgodnie z treścią artykułu 231 Kodeksu Karnego funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jest to tzw. przestępstwo urzędnicze.

 

Naszą reakcją w takim przypadku zamiast odpowiedzi, powinno być złożenie do prokuratury zawiadomienia o przestępstwie na funkcjonariusza który podpisał się pod wezwaniem do którego załączono zdjęcie. Prokuratura poprosi o akta sprawy i zamiast postępowania o wykroczenie przeciwko nam będzie postępowanie karne przeciwko strażnikowi miejskiemu i po temacie, bo 180 dni przedawnienia z pewnością minie.

 

 

GŁÓWNY ZARZUT: Brak pouczenia

 

Organ prowadzący postępowanie wyjaśniające w sprawach wykroczeń drogowych działa na podstawie dwóch podstawowych aktów prawnych, na które zresztą się powołuje na wstępie ww. wezwania: Ustawy prawo o ruchu drogowym oraz Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia

 

Osoby, do których kierowane są wezwania, a więc właściciele pojazdów lub osoby wskazane przez właścicieli proszone są o określony typ reakcji, czyli wypełnianie deklaracji o których pisałem na początku. Organ w ten sposób realizuje uprawnienie wynikające z  § 7. art 54 kpwsow. Spójrzmy na cały artykuł:

 

Art. 54.

§ 1. W celu ustalenia, czy istnieją podstawy do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie oraz zebrania danych niezbędnych do sporządzenia wniosku o ukaranie, Policja przeprowadza czynności wyjaśniające. Czynności te w miarę możności należy podjąć w miejscu popełnienia czynu bezpośrednio po jego ujawnieniu i zakończyć w ciągu miesiąca.

§ 2. Jeżeli czynności wyjaśniające nie dostarczyły podstaw do wniesienia wniosku o ukaranie, zawiadamia się o tym ujawnionych pokrzywdzonych oraz osobę, o której mowa w art. 56a, wskazując przyczynę niewniesienia wniosku o ukaranie.

§ 3. Jeżeli okoliczności czynu nie budzą wątpliwości, utrwalenie czynności wyjaśniających można ograniczyć do sporządzenia notatki urzędowej, zawierającej ustalenia niezbędne do sporządzenia wniosku o ukaranie. Notatka powinna zawierać wskazanie rodzaju czynności, czasu i miejsca oraz osób uczestniczących, a także krótki opis przebiegu czynności i podpis osoby, która sporządziła notatkę.

§ 4. Jeżeli okoliczności czynu budzą wątpliwości, dla realizacji celu określonego w § 1 można przeprowadzić odpowiedni dowód. Utrwalenie takiej czynności następuje w formie protokołu ograniczonego do zapisu najbardziej istotnych oświadczeń osób biorących udział w czynności.

§ 5. W stosunku do osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia stosuje się odpowiednio przepisy art. 74 § 3 i art. 308 § 1 Kodeksu postępowania karnego.

§ 6. Należy niezwłocznie przesłuchać osobę, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie. Osoba taka ma prawo odmówić złożenia wyjaśnień oraz zgłosić wnioski dowodowe, o czym należy ją pouczyć. Przesłuchanie tej osoby zaczyna się od powiadomienia jej o treści zarzutu wpisanego do protokołu przesłuchania; przepis § 4 zdanie drugie stosuje się.

§ 7. Od przesłuchania osoby, o której mowa w § 6, można odstąpić, jeżeli byłoby ono połączone ze znacznymi trudnościami; osoba ta może nadesłać wyjaśnienia do właściwego organu w terminie 7 dni od odstąpienia od przesłuchania, o czym należy ją pouczyć. Odstąpienie od przesłuchania oraz pouczenie dokumentuje się notatką urzędową.

 

To wezwanie, ta cała wysyłka wyjaśnień w formie deklaracji i korespondencja jest ralizacją § 7 ale jak czytamy dotyczy osoby podejrzanej (§6 i §5), która ma prawo odmówić złożenia zeznań oraz zgłosić wnioski dowodowe – o czym należy ją pouczyć.

 

Takiego pouczenia jednak nie znajdziemy w żadnym z wezwań, także w tym opublikowanym wyżej. A jest to sprawa kluczowa bo to nie chodzi o jakieś tam wyjątkowe i nieistotne powody odmowy złożenia zeznań ale o te kluczowe w postępowaniu dotyczącym mandatów z radarów czy za parkowanie.

 

Przyjrzyjmy się temu prawu które przed nami zatajono:

 

 

Art. 20 Kodeksu postępowania w sprawach wykroczeń stanowi:

§ 1. Obwinionym jest osoba, przeciwko której wniesiono wniosek o ukaranie w sprawie o wykroczenie.
§ 2. Jeżeli obwiniony nie zna języka polskiego, wniosek o ukaranie oraz rozstrzy-gnięcia podlegające zaskarżeniu lub kończące postępowanie ogłasza się lub doręcza obwinionemu wraz z tłumaczeniem.
§ 3. Do obwinionego stosuje się odpowiednio art. 74 § 1 i 2, art. 75, 76 i 175 Kodeksu postępowania karnego.

 

O czym stanowi owy art 74 § 1 ?

 

Oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść.

 

!!!

 

A więc nie mamy obowiązku ani przyznawać się w deklaracji, ani rozpoznawać się na zdjęciu (nawet jeżeli jesteśmy to MY) ani wyjaśniać że to nie MY wskazując innego sprawcę poprzez składanie oświadczenia woli.

 

I o tym właśnie Straż Miejska oraz Głowny Inspektorat Transportu Drogowego “zapomina” nas pouczyć w wezwaniu, robiąc to z premedytacją gdyż w skutek takiego pouczenia sprawcy by się nie przyznawali, a przyznanie się jest najczęściej jedynym dowodem dzięki któremu sprawca zostaje ustalony i może być ukarany mandatem.

 

Przyjrzyjmy się więc skutkom takiego zaniedbania organu w stosunku do podejrzanego o wykroczenie, od którego stara się wyłudzić oświadczenie woli o przyznaniu lub udzieleniu innej pomocy, nie pouczając go jednak o jego prawach.

 

 

Art. 8. Kodeks postępowania w sprawach wykroczeń, zgodnie z którym jest zobowiązana działać Straż Miejska i GITD stanowi:

 

W postępowaniu uregulowanym w niniejszym kodeksie stosuje się odpowiednio przepisy art. 2, 4, 5, 7–9, 13, 14, art. 15 § 2 i 3, art. 16, art. 18 § 2, art. 20 i 23 Kodeksu postępowania karnego.

 

I tu mamy ważną dla nas sankcję braku pouczenia:

 

Art. 16 Kpk
§ 1. Jeżeli organ prowadzący postępowanie jest obowiązany pouczyć uczestników postępowania o ciążących obowiązkach i o przysługujących im uprawnieniach, brak takiego pouczenia lub mylne pouczenie nie może wywoływać ujemnych skutków procesowych dla uczestnika postępowania lub innej osoby, której to dotyczy.
§ 2. Organ prowadzący postępowanie powinien ponadto w miarę potrzeby udzielać uczestnikom postępowania informacji o ciążących obowiązkach i o przysługujących im uprawnieniach także w wypadkach, gdy ustawa wyraźnie takiego obowiązku nie stanowi. W razie braku takiego pouczenia, gdy w świetle oko-liczności sprawy było ono nieodzowne, albo mylnego pouczenia, stosuje się odpowiednio § 1.

 

Ujemnym skutkiem procesowym jest m.in. przyznanie się do wykroczenia, otrzymanie mandatu, konieczność zapłacenia grzywny, odmowa przyjęcia mandatu i wytoczenie przeciwko nam sprawy sądowej o wykroczenie.

 

PROSZĘ PAŃSTWA, ORGAN NIE POUCZAJĄC NAS W WEZWANIU PO PROSTU ŁAMIĄC PRAWO WYŁUDZA OD NAS PIENIĄDZE lub PAKUJE NAS W KŁOPOTLIWE POSTĘPOWANIE SĄDOWE MOGĄCE SKUTKOWAĆ JESZCZE WIĘKSZĄ GRZYWNĄ, bo oczywiście nikomu nigdy do tej pory nie przyszło do głowy by powołać się przed sądem na brak pouczenia.

 

Pouczenia także nie było, ponieważ zatajono nasze prawa, by od nas wyłudzić masę kasy.

!!!!!

Zgodnie z nimi nie musimy w ogóle odpowiadać na wezwanie organu, odsyłać jakichkolwiek deklaracji lub współpracować w jakikolwiek sposób, ponieważ to organ prowadzi postępowanie wyjaśniające, to organ musi nam udowodnić, że to my popełniliśmy wykroczenie, że to MY jesteśmy na tej fotografii i że to MY zaparkowaliśmy pojazd w złym miejscu i dopiero gdy udowodni (czyli znajdzie kierującego) może nas obciążyć mandatem.

 

Gwarantuje nam to 74 Kpk i art 42 Konstytucji RP.

 

 

No dobra, a co tak naprawdę z obowiązkiem wskazania sprawcy i stawiennictwie

 

Wprawdzie jak już wykazałem nie musimy nikogo wskazywać by oddalić od siebie podejrzenie ale ISTNIEJE TEŻ PRZEPIS, KTÓRY ZWALNIA NAS Z BEZPOŚREDNIO OBOWIÁZKU WSKAZANIA SPRAWCY GDY TO KTOS Z RODZINY!!!

 

Art. 41§  1.  Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia stanowi:
Przy przeprowadzaniu dowodu z zeznań świadka stosuje się odpowiednio przepisy art. 177, 178, 182, 183, 185–190, 191 § 1 i 2 oraz art. 192 Kodeksu postępowania karnego.

 

Idźmy jego śladem:

 

Art. 182 Kpk
§ 1. Osoba najbliższa dla oskarżonego może odmówić zeznań.
§ 2. Prawo odmowy zeznań trwa mimo ustania małżeństwa lub przysposobienia.
§ 3. Prawo odmowy zeznań przysługuje także świadkowi, który w innej toczącej się sprawie jest oskarżony o współudział w przestępstwie objętym postępowaniem.

 

A to oznacza, że możemy odmówić wskazywania osoby najbliższej, a że w tym zakresie także nie zostaliśmy pouczeni, a powinniśmy (patrz wyżej na art 16 § 2 Kpk) ta nasza odmowa wskazania, brak reakcji lub jakakolwiek reakcja nie może rodzić dla nas negatywnych skutków procesowych, czyli nie możemy zostać ukarani mandatem ani nie może przeciwko nam zostać skierowana sprawa do sądu za niewskazanie.
Mamy jeszcze we wspomnianym art. 41§  1.  Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia wytłuszczoną delegację ustawową do art 183 Kpk co załatwi nam ostatni problem obowiązku stawienia się osobistego w charakterze świadka.

 

 

Spójrzcie na załączony dokument jak Inspektorat nas straszy konsekwencjami wyrzucenia wezwania do kosza i nie przysłania deklaracji. W przypadku, gdy tego nie zrobimy i nie wyślemy żadnej deklaracji, nie przyznamy się, ale i nie wskażemy sprawcy, nie przyjmiemy mandatu ale i nie odmówimy jego przyjęcia, po prostu nie wykonamy żadnej akcji jesteśmy wzywani do osobistego stawiennictwa się (patrz str 1 dokumentu) celem złożenia wyjaśnień w charakterze świadka w terminie 7 dni (ale bywa i 14) w oznaczone miejsce. Często Straż Miejska dopisuje “celem zapoznania się z fotografią” lub “rozpoznania sprawcy na fotografii”.

 

 

Na pierwszej stronie mamy wezwanie do stawiennictwa, termin i adres, na drugiej w pkt. 7 pouczenia mamy sankcję opisującą co nam zrobią, jak zabulimy w sytuacji nie stawienia się w charakterze świadka z powołaniem Art. 49.§ 1. Kpwsow:

 

Na świadka, biegłego, tłumacza lub specjalistę, który bez usprawiedliwienia nie stawił się na wezwanie uprawnionego organu lub bez zezwolenia tego organu samowolnie wydalił się z miejsca czynności przed jej zakończeniem albo bezpodstawnie odmówił złożenia zeznań, wykonania czynności biegłego, tłumacza lub specjalisty, można nałożyć karę porządkową do 250 złotych, a w razie po-nownego niezastosowania się do wezwania do 500 złotych.

 

I znowu mamy przeciwko sobie kombinatorów i kłamczuszków, którzy przekombinowali.

 

Organ nie zacytował bowiem całego przepisu. Przemilczany § 3. tegoż art 49 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia bowiem uzupełnia:

Nałożoną karę należy uchylić, jeżeli osoba ukarana w ciągu 7 dni od daty doręczenia lub ogłoszenia jej postanowienia o nałożeniu kary porządkowej dostatecznie usprawiedliwi swoje niestawiennictwo, samowolne oddalenie się, odmowę złożenia zeznań albo wykonania innego obowiązku, o którym mowa w § 1 lub 2.

 

A moglibyśmy odmówić przecież gdyby chodziło o kogoś z naszej rodziny, lecz przy wezwaniu na świadka nikt nas o tym nie pouczył.

 

A w dodatku mamy wspomniany, wytłuszczony wcześniej Art. 183.§ 1. Kpk, który w zasadzie zamyka nam usta odnośnie zeznawania w charakterze świadka przy stawiennictwu osobistym i wskazywania innych osób na zdjęciach:

 

Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe.

 

A przecież wskazanie nie tej osoby, pomyłka przy wykonywaniu obowiązku wskazania sprawcy (zdjęcia najczęściej nie są zbyt wyraźne) naraziłoby nas na odpowiedzialność karną za kierowanie fałszywego oskarżenia.

 

Ale o tym przy wezwaniu na świadka też nas nikt nie pouczył. W ogóle nie pouczono nas o prawach świadka przy wezwaniu na świadka, co zwalnia nas z jakiegokolwiek obowiązku i terminów, bo przecież brak pouczenia nie może wywoływać dla nas negatywnych skutków procesowych. Nie mogą nas więc ukarać ani mandatem ani tym bardziej karą porządkową, lub zmusić do świadkowania w jakikolwiek inny sposób. Było minęło przepadło w tej sprawie.

 

Możemy wziąć to wezwanie do ubikacji, chociaż ja bym na koniec zalecał zachować jako dowód przestępstwa urzędniczego – poświadczenie nieprawdy (brak pouczenia, niepełne przepisy) i próba doprowadzenia osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie w błąd co do przysługujacych mu praw. Każda próba nałożenia mandatu powinna zostać przekreślona złożeniem takiego zawiadomienia o przestępstwie danego funkcjonariusza, podpisanego pod wezwaniem.

 

Jeśli chodzi o sankcje jest też stosowany odpowiednio Art. 20. § 2. Kpk  (o czym nam mówił Art. 8. Kodeks postępowania w sprawach wykroczeń):

 

W razie rażącego naruszenia obowiązków procesowych przez oskarżyciela publicznego lub prowadzącego postępowanie przygotowawcze sąd zawiadamia o tym bezpośredniego przełożonego osoby, która dopuściła się uchybienia, żądając nadesłania w wyznaczonym, nie krótszym niż 14 dni, terminie informacji o podjętych działaniach wynikających z zawiadomienia; w stosunku do Policji oraz innych organów postępowania przygotowawczego uprawnienie takie przysługuje również prokuratorowi.

 

A zatem przy takich oszustwach, braku pouczeń i manipulacjach w wezwaniach Strażnik Miejski lub Inspektor Transportu Drogowego, który kieruje sprawę do sądu naraża się co najmniej na postępowanie dyscyplinarne. Zwłaszcza, że każdy obywatel od którego próbuje się wyłudzić mandaty powinien wraz z zawiadomieniem do prokuratora przesłać wniosek do sądu w tej sprawie.

 

Oczywiście dając do wiadomości funkcjonariuszowi i jego przełożonym.

 

Zreasumujmy:

 

NIE MA OBOWIĄZKU REAGOWAĆ NA WEZWANIA W SPRAWACH MANDATÓW I BRAK NASZEJ REAKCJI NIE MOŻE WYWOŁAĆ ŻĄDNYCH NEGATYWNYCH DAL NAS SKUTKÓW PROCESOWYCH W RODZAJU ZAPŁATA MANDATU,  ZAPŁATA GRZYWANY, OBCIĄŻENIE KARĄ PORZĄDKOWĄ CZY SKIEROWANIE NAS NA DROGĘ SĄDOWĄ GDYŻ NIE ZOSTALIŚMY PRAWIDŁOWO POUCZENI O NASZYCH PRAWACH oraz z wielu innych wymienionych wzgledów.

 

A jeśli już zapłaciłeś mandat, to masz prawo domagać się zwrotu pieniędzy, zadośćuczynienia oraz wymazania z rejestru, ponieważ ukarany zostałeś z rażącym naruszeniem prawa.

 

Oszustów trzeba tępić, zwłaszcza gdy to urzędnicy lub funkcjonariusze. Ciekawe ile milionów już od nas wyłudzili a ile zamierzali.

 

No chyba, że wezwanie zawiera stosowne pouczenia i jakimś cudem unika wszystkich pułapek (co jest niemożliwe bo prawo podejrzanego i świadka do odmowy zeznań jest bezwzględne). W innej sytuacji są też właściciele i kierowcy zawodowi TiRów. No ale oni mają swoich świetnych prawników.

 

W każdym razie brak jakiejkolwiek reakcji na wezwanie ma kilka podstawowych zalet, jest prawnie  uzasadnione, nie wymaga od nas kiwnięcia palcem oraz nie pobudza organu do kolejnych działań, a pamiętajmy że na wystawienie i wręczenie mandatu ma on tylko 180 dni od dnia “wykroczenia”.

Potem jesteśmy bezpieczni od wszelkich dolegliwości, bombardowań i frustracji urzędniczych :-)

 

A tu nowe rady praktyczne i wzorce oświadczeń (przeczytaj koniecznie zanim podejmiesz lub nie podejmiesz akcji) http://3obieg.pl/radary-anuluj-sobie-mandat

 

A dla tych co uważają, że najlepszą obroną jest atak:

Link do wzorów odpowiedzi na wezwanie oraz do dokumentów mogących doprowadzić do kasacji wyroku (dokumenty widoczne tylko dla zarejstrowanych i zalogowanych użytkowników 3obieg.pl)

http://3obieg.pl/wzory-dokumentow-dotyczace-obrony-przed-mandatami

 

 

Zarejestruj sie bezpłatnie tutaj http://3obieg.pl/wp-login.php?action=register

 

 

Tomek Parol (ŁŁ)

 

 

Ps. Co do obowiązku donoszenia przez obywatela na innego obywatela w sprawie mandatów pod rygorem grzywny przypominam, że 23 lutego 2013 Prokurator Generalny Seremet zaskarżył ten przepis ustawy o prawie drogowym do Trybunału Konstytucyjnego.

 

Zacytujmy go z rozmowy w TVN24 i skargi.

- Zasada domniemania niewinności na tym właśnie polega, że ten ciężar dowodzenia wykazywania komuś winy leży na oskarżycielu, nikt nie ma obowiązku dostarczania organom ścigania dowodów na własną winę. 

“W tej sytuacji ustawodawca, który pragnie wprowadzenia obowiązku denuncjacji do systemu prawa polskiego (…) powinien kierować się szczególną ostrożnością i umiarem” – napisał we wniosku do TK.

 

 

Zapraszam także do moich najnowszych artykułów:

To o działaniach profilaktycznych i praktycznych radach: http://3obieg.pl/akcja-tusk-za-kierownica-czyli-obrona-przed-radarem

To o podstawach naszego zawiadomienia o przestępstwie http://3obieg.pl/fotoradary-jestesmy-pokrzywdzonymi

A oto wzór zawiadomienia i jego efekty: http://3obieg.pl/mandaty-podajemy-straznikow-miejskich-prokuratury

 

UWAGA: jeśli skorzystałeś z moich porad lub wzorów dokumentów, Straż lub GITD zareagowały na to i teraz nie wiesz co robić, przeczytaj koniecznie:  http://3obieg.pl/odpowiadamy-na-kolejna-korespondencje-w-sprawie-mandatow

 

UWAGA

Dostałeś najpierw wezwanie z fotoradaru od Straży Miejskiej, a potem wyrok nakazowy, lub się go spodziewasz? 
Mógł zostać wysłany w wyniku przestępstwa. Oto otrzymujesz poradnik jak napisać sprzeciw, wraz ze wzorem. 
Dowiesz się też jak nie popełniać błędów po wezwaniu mandatowym, by nie płacić haraczu zbójom drogowym.
Państwo Cię łupi, a Trzeci Obieg pomaga. Wesprzyj nas:
http://3obieg.pl/piszemy-sprzeciw-od-wyroku-mandatowego

 

 

Szanowni Czytelnicy,

jeżeli podoba Wam się portal i chcielibyście nam pomóc w jego utrzymaniu, to prosimy o wsparcie na konto Fundacji Trucker:

Bank ING: 97 1050 1025 1000 0090 7045 6703
SWIFT: BIC-INGBPLPW
IBAN: PL 97 1050 1025 1000 0090 7045 6703

z dopiskiem “Darowizna na 3obieg.pl”
(obecnie zbieramy na studio TV i kamery, którymi będziemy rejestrować bezprawne działania sędziów, prokuratorów i funkcjonariuszy na salach sądowych oraz na wsparcie prawników).

 

Pomóżcie nam i przekażcie znajomym, a tym chętniej otworzymy Wam oczy w kolejnych sprawach

 

Szukamy też chętnych dziennikarzy obywatelskich, którzy nam będą pomagać w całym kraju w oparciu o legitymacje prasowe, zbierać informacje, robić zdjęcia funkcjonariuszom łamiącym prawo, rejestrować kamerą lub komórką ciekawe wydarzenia, filmować sprawy sądowe lub pisać o wszelkich sprawach którymi żyje społeczeństwo lokalne, dane środowisko lub na temat których mają unikalną wiedzę. Zainteresowanych prosimy o kontakt na redakcja@3obieg.pl

http://3obieg.pl/legitymacje-prasowe-dla-naszych-autorow

Tekst można kopiować  i kolportować do woli ale podawajcie autora i aktywny link do www.3obieg.pl, proszę też o promocję w mediach społecznościowych. Tylko edukując i działając masowo coś się uda.

 

Uwaga z dniem 18.04.2014 ruszył opracowany przeze mnie system “Anuluj Mandat”, w którym znajdziecie zaktualizowane dokumenty na każdy etap postępowania

http://3obieg.pl/mandaty/

 

system_anuluj_mandat

 

Napisane przez:

Kontakt: tomekparol@yahoo.pl

Tomasz Parol - Redaktor Naczelny Trzeciego Obiegu, bloger Łażący Łazarz, prawnik antykorporacyjny, zawodowy negocjator, miłośnik piwa z przyjaciółmi, członek MENSA od 1992 r. Jeśli mój tekst Ci się podoba, lub jakiś inny z tego portalu to go WYKOP albo polub na facebooku. Jeśli chcesz zostać dziennikarzem obywatelskim z legitymacją prasową napisz do nas: redakcja@3obieg.pl

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 600 dla artykułu "Mandat? Podetrzyj się wezwaniem!"

  1. Witkacy Witkacy pisze:

    No proszę ale wywód prawniczy .
    Doskonała robota .
    Szkoda ze tak u mnie nie można.
    Otrzymujesz Notice i jak się ma argumenty lub domagamy się wyjaśnień to prowadzimy w ustalonych ramach czasowych korespondencje .
    In this case, the service of process puts the defendant “on notice” of the allegations contained within a criminal defendant to be notified of the charges and their grounds.
    A tu w powyższym przykładzie mamy łamanie prawa i skutki “Nieważność czynności prawnej”.
    “treść czynności sprzeczna z ustawą albo mająca na celu jej obejście lub sprzeczna z zasadami współżycia społecznego”
    A tak swoja droga to widać na tym przykładzie ze w Polsce PANują niezłe ” zasady współżycia społecznego” jak długo jeszcze ? W EU jesteśmy .Tak czy nie?

    Tym czasem

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Ty masz u siebie mądre prawo, a za taki numer organu państwowego uległby on pewnie rozwiązaniu a rząd by zwrócił wszystkie wyłudzone pieniądze jeszcze przed podaniem się do dymisji. U nas będzie inaczej bo zwyczajem jest że urzędy nas oszukują a urzędnicy i funkcjonariusze srają na przepisy.

      • Avocem pisze:

        Świetna wykładnia. Podobnych absurdów jest więcej.

        Osobiście od ponad 5 lat walczę o swoje prawo jazdy (przekroczenie limitu punktów. Abstrahując już od przyczyn, bo zbyt długo by opisywać. Dość powiedzieć, że znajomy w dwóch przypadkach posłużył się moim dokumentem – choć on sam twierdzi, że to któryś z jego pracowników. A druga sprawa to wymuszenie na mnie przekroczenia prędkości przez nieoznakowany radiowóz poprzez najeżdżanie na mnie – dosłownie). Tak czy siak od 2008 r. starostwo wydaje decyzję o cofnięciu mi uprawnień, ja się odwołuję do SKO. SKO uchyla decyzję w całości i przekazuje do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Tak już było czterokrotnie. W międzyczasie miałem 2 sprawy sądowe zorganizowane przez nadgorliwych gliniarzy z drogówki (w obydwu byłem uniewinniony – ale wymierne straty poniosłem, również finansowe), raz zabierano mi fizycznie dokument (po 2 dniach dopiero odebrałem go ze starostwa) i ogólnie przez tych 5 lat jako zawodowy kierowca nabawiłem się swoistej fobii, a każda jazda za kółkiem jest dla mnie stresogenna, bo nigdy nie wiem czy trafi się jakaś kontrola i na jakiego gliniarza trafię. Wożę ze sobą grubą teczkę papierów związanych ze sprawą. W efekcie zamiast jechać odprężonym (bo zawsze lubiłem jeździć samochodem) i skupiać się na warunkach drogowych, wypatruję kontroli i nieoznakowanych radiowozów w lusterkach.
        W normalnym, praworządnym kraju sprawa dawno uległaby przedawnieniu. U nas w zasadzie również powinno tak być, bo bez wątpienia wykroczenia drogowe podlegają pod art. 45 traktujący o przedawnieniach. Tymczasem decyzja o uchyleniu uprawnień jest decyzją administracyjną, a kpa…nie przewiduje terminów przedawnienia…

        Podobnych przykładów mógłbym wskazać jeszcze kilka (np. z US – mam dwie sprawy, z których jedna dotyczy omyłkowej wpłaty innej firmy na moje konto, którą US z jakiegoś względu ten potraktował jako zaliczkę – nie wiadomo na co i nie wiadomo dlaczego z VAT 23% – z której rzekomo muszę odprowadzić VAT 23%, a druga dotyczy sprzedaży samochodu po 4 miesiącach sprzed 5 lat, po których to ja mam przedstawiać rachunki za naprawę i udowadniać, że poniosłem stratę, a nie uzyskałem rzekomego dochodu. Nie wspominając o tym, że ustawa nakłada na obywatela obowiązek wykazania dochodu jeśli sprzedał samochód z zyskiem, a jednocześnie nie pozwala mu odliczyć straty jeśli takowa wystąpiła).
        A ZUS np. jest w stanie przedstawiać w sądzie sfałszowane dokumenty z podrobionym (w moim przypadku na szczęście wybitnie nieudolnie) podpisem…

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Dlatego należy punktować i się nie dawać

          • strażnik.wroclawski pisze:

            Ależ ta “wykładnia” jest zwyczajnie naiwna:)
            Krótka odpowiedź poniżej. Trudno tak na szybko ustosunkować się do wszystkiego, ale kiedyś to zrobię, obiecuję;)
            Laik, czytający powyższe wywody, może odnieść wrażenie, że oto znalazł narzędzie do utarcia nosa strażnikom, inspektorom et cetera, jednak każdy ten, kto na co dzień zajmuje się tą tematyką (strażnik, inspektor, sędzia), uśmiechnie się jedynie z politowaniem, bo nie wystarczy samo zacytowanie bez zrozumienia kilku artykułów, by słowo ciałem się stało, a organ prowadzący czynności wyjaśniające podkulił ogon.
            Ot, taka możność odmowy złożenia wyjaśnień na podstawie art. 183§1 kpk… Polecam uwadze uchwałę Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 30 listopada 2004 r. (I KZP 26/2004):
            Odpowiednie stosowanie – z mocy art. 41 § 1 kpw – w postępowaniu w sprawach o wykroczenia przepisu art. 183 § 1 kpk, w jego brzmieniu ustalonym przez ustawę z dnia 10 stycznia 2003 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. 2003 r. Nr 17 poz. 155), nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka (składająca oświadczenie dowodowe w tym charakterze) w sprawie o wykroczenie mogła uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić osobę dla niej najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie.
            Dalej w uzasadnieniu czytamy:
            Reasumując należy przyjąć, że odpowiednie stosowanie – z mocy art. 41 § 1 kpw – w postępowaniu w sprawach o wykroczenia art. 183 § 1 kpk, w jego brzmieniu od 1 lipca 2003 r., nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka w sprawie o wykroczenie mogła odmówić odpowiedzi na pytanie także wtedy, gdy odpowiedź taka narażałaby osobę jej najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie. Może to uczynić jedynie, gdy odpowiedź ta mogłaby narazić osobę dla świadka najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. W konsekwencji także osoba rozpytywana w sposób pozaprocesowy przez uprawniony organ, żądający od niej informacji, której z mocy przepisu szczególnego ma obowiązek przekazać temu organowi, może odmówić udzielenia odpowiedzi, czyli nie udzielić określonej wiadomości, tylko wówczas, gdy owa odpowiedź (informacja) mogłaby narazić osobę jej najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, a nie za wykroczenie. Ustawodawca dopuszcza zatem możliwość postawienia świadka w sytuacji konfliktowej, tak w postępowaniu karnym, jak i w innym postępowaniu, w którym art. 183 § 1 kpk ma zastosowanie, w tym i w sprawach o wykroczenia. Uznaje jednak, że ze względu na wagę wykroczeń nie jest to konflikt na tyle istotny, aby zasługiwał na potraktowanie takie samo jak obawa narażenia siebie lub osoby najbliższej na odpowiedzialność za przestępstwo.
            Kolejny absurd: A jeśli już zapłaciłeś mandat, to masz prawo domagać się zwrotu pieniędzy, zadośćuczynienia oraz wymazania z rejestru, ponieważ ukarany zostałeś z rażącym naruszeniem prawa.
            Zgodnie z art. 101§1 kpow prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Uchylenie następuje na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu.
            A zatem jedynie ta grzywna, która nałożona została za czyn prawnie indyferentny, może zostać uchylona. Ot, takie dłubanie w nosie, dla przykładu, nie jest czynem zabronionym, tak jak i oddychanie, więc gdyby ktoś przyjął mandat za coś takiego, mógłby sąd uchylić. To wymazanie z rejestru też jest interesujące, bo zgodnie z ustawą o krajowym rejestrze karnym figuruje się w kartotece za przestępstwa i przestępstwa skarbowe, a za wykroczenie wtedy jedynie, gdy orzeczona zostanie kara aresztu. Przyjęcie mandatu nie skutkuje wpisem do rejestru…
            Brak pouczeń dla obwinionego… hmmm… Obwinionym staje się osoba, co do której istnieje uzasadnione podejrzenie skierowania wniosku o ukaranie, z chwilą złożenia wniosku o ukaranie w sądzie i wszczęciu postępowania przez sędziego przewodniczącego. Od tej pory obwinionego poucza się. Wcześniej jednak właściciel pojazdu ma status świadka, do którego słane jest wezwanie do wskazania użytkownika…
            Kolejna sprawa: Zgodnie z treścią artykułu 231 Kodeksu Karnego funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jest to tzw. przestępstwo urzędnicze.
            Nie może być mowy o przekroczeniu uprawnień w podanym wyżej przypadku. Zresztą, ja bym się z tym akurat tak nie rozpędzał, bo – tu kolejne orzeczenie Sądu Najwyższego – precyzuje sprawę:
            Postanowienie SN z dnia 25 lutego 2003 r., sygn. WK 3/03
            Dostrzegając określone różnice w zakresie terminologii, można przyjąć, że przestępstwo stypizowane w art. 231 § 1 k.k. pod względem istoty konstrukcji odpowiada przestępstwom przewidzianym dawniej w art. 286 § 1 k.k. z 1932 r. oraz w art. 246 § 1 k.k. z 1969 r. Co do tego należy zatem potwierdzić aktualność wypracowanego od lat, jednolitego poglądu judykatury i doktryny, że samo przekroczenie przez funkcjonariusza publicznego (dawniej urzędnika) swoich uprawnień lub niedopełnienie ciążących na nim obowiązków służbowych nie stanowi przestępstwa stypizowanego w art. 231 § 1 k.k., gdyż dla jego bytu konieczne jest także działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Przestępstwo to musi być zawinione umyślnie, co oznacza, że funkcjonariusz publiczny musi obejmować swoim zamiarem (bezpośrednim lub ewentualnym) zarówno przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków (w wyniku działania lub zaniechania), jak i „działanie” na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, charakteryzujące to przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków. […] Dla przypisania odpowiedzialności karnej z art. 231 § 1 k.k. konieczne jest ustalenie, że sprawca – mający przymiot funkcjonariusza publicznego – przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Brak w działaniu (zaniechaniu) funkcjonariusza publicznego któregokolwiek z tych znamion uniemożliwia zakwalifikowanie go jako przestępstwa. […] Należy potwierdzić aktualność od lat wypracowanego, jednolitego poglądu judykatury i doktryny, a sprowadzającego się do tezy, że samo przekroczenie przez funkcjonariusza publicznego swoich uprawnień lub niedopełnienie ciążących na nim obowiązków służbowych nie stanowi przestępstwa określonego w art. 231 § 1 k.k., dla jego bytu bowiem konieczne jest także działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Przestępstwo to musi być zawinione umyślnie, co oznacza, że funkcjonariusz publiczny musi obejmować swoim zamiarem (bezpośrednim lub ewentualnym) zarówno przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków (w wyniku działania lub zaniechania), jak i „działanie” na szkodę interesu publicznego lub prywatnego charakteryzujące to przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków. Wracając na grunt rozpoznawanej sprawy, dla zobrazowania jej stanu, przytoczyć można fragment wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 października 1954 r., III K 788/54 (OSN 1955, z. III, poz. 31), z którego wynika, że „w przypadkach tego rodzaju naruszeń (przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków – dopisek SN ) … rzeczą oskarżyciela publicznego jest udowodnienie, a rzeczą sądu ustalenie, iż naruszenia te stanowią w konkretnym wypadku działania na szkodę interesu publicznego zarówno w sferze przedmiotowej, jak i podmiotowej …”
            Swego czasu podróżnik Wojciech Cejrowski rozpropagował pismo pana Jana, który de facto korespondował ze Strażą Miejską we Wrocławiu, podając je jako wytwór własnych prawników, w którym to piśmie wnioskodawca wzywa do przedłożenia wielu wyssanych z palca dokumentów, informując w ostatnim akapicie o chęci złożenia doniesienia do prokuratury z art. 300 kodeksu karnego i NIKT nie pokusi się o sprawdzenie, o czym w istocie traktuje ten nieszczęsny art. 300 kk :)
            Ośmieszają się kolejni naśladowcy, niewolników trzoda (o imitatores!).
            A tymczasem pan Jan na profilu społecznościowym podróżnika pisze tak: ” Wracając jeszcze do prawników Pana Wojciecha, to mam dobrą dla niego radę. Niech ich zmieni czym prędzej – prawo się już zmieniło i jeśli jakikolwiek prawnik na dzień dzisiejszy podesłał MOJE pismo, to lepiej, żeby zajął się hodowlą marchewki niż sprawami prawnymi…”…
            Jedna cenna uwaga: by “wybronić” się przed odpowiedzialnością nie wystarczy wysłanie śmiesznego pisma. To akurat dla osoby znającej się na prawie (vide supra, na orzeczenia Sądu Najwyższego i to, co wam doradza autor…) jest naiwność :)

          • Husky pisze:

            Niestety normą w tym kraju jest, że lwia część funkcjonariuszy publicznych, podejmuje się karkołomnych interpretacji przepisów prawa nawet wtedy, gdy przepis ten jest jednoznaczny i wskazuje na określone zachowanie w sposób literalny, a katalog przypadków w nim przewidzianych jest katalogiem zamkniętym. Odnieść można wrażenie, że owi funkcjonariusze doskonale orientują się w dziedzinie ustaw i rozporządzeń (są wręcz ekspertami), natomiast nie zdają sobie sprawy z istnienia Konstytucji RP (wystarczy znajomość i zrozumienie treści art. 7). Dlaczego tak się dzieje niech każdy odpowie sobie sam. Moje zdanie na ten temat jest takie: nie ma rzetelnej oceny pracy funkcjonariusza publicznego oraz rzeczywistej odpowiedzialności dyscyplinarnej za popełnione błędy i wyrządzone szkody. Urzędnik odpowiada wprawdzie za swoje działanie ale jest to jedynie martwy przepis. Oczywiście w tym miejscu każdy funkcjonariusz odpowie, że zaostrzenie przepisów o odpowiedzialności urzedników doprowadzi do tego, iż spadnie wykrywalność wykroczeń i przestępstw, bo każdy bedzie się bał popełnić błąd. Jeżeli funkcjonariusz boi się podjąć decyzję, to ma dwa wyjścia: dokształcić się lub zmienić pracę. Nie chodzi przecież o to aby sparalizować organy państwa, ale aby podnieść jakość prowadzonych postepowań. Jeżeli jestem fachowcem w swojej dziedzinie, to jestem w stanie ocenić w sposób właściwy stan faktyczny oraz zebrać właściwy materiał dowodowy w sposób zgodny z prawem. Jeśli mam wątpliwości co do stanu faktycznego i nie jestem ich w stanie rozwiać w oparciu o zebrany materiał dowodowy, to istnieje ,,instytucja” umorzenia postepowania, której nie wiadomo dlaczego boją się urzednicy. Dlatego też potrzebne są zdecydowane działania zmierzające do piętnowania niedozwolonych praktyk jakich dopuszczają się osoby zaufania publicznego. Taki stan rzeczy powiduje, że poziom merytoryczny pracowników administracji państwowej jest coraz niższy. Istnieje ogólne przyzwolenie przełozonych na niechlujnie prowadzone postepowania, łamanie praw obywateli, przekraczanie uprawnień, nadużywanie władzy tak długo jak przynosi to zamierzony skutek – wyrobienie z góry założonego planu. Dopuki ktoś nie złoży skargi w wyniku której rozpęta się ,,piekło” żaden z funkcjonariuszy publicznych nie zastanowi się, czy jego działania są zgodne z prawem. W wyniku takiego nastawienia absurdalne interpretacje oraz działania ocierające się o zgodność z prawem urastają w opinii funkcjonariuszy do rangi oficjalnych wykładni. Cały system opiera się na powszechnym przekonaniu, że wiemy, iż robimy źle ale liczymy na to, że na 1000 osób znajdzie się zaledwie kilku ,,cwaniaków” którzy będą walczyć o swoje, a kilkuset pozostałych zapłaci i interes się kręci. Przykładów można by mnożyć, począwszy od źle ustawionych radarów (,,na oko”), poprzez zastraszanie właścicieli pojazdów, nieinformowanie o przysługujących prawach, pomijanie okoliczności zdarzenia przemawiających na korzyść obwinionego, na posługiwaniu się urządzeniami bez ważnej legalizacji kończąc. Nie dziwi zatem piękny wywód strażnika.wrocławskiego (choć odnoszę wrażenie, że jest tozlepek jakiejś obszerniejszej pracy skopiowany na potrzeby zaistnienia w dyskusji). Cały wywód jest bardzo piękny, co zmienia faktu, że i tak podstawą jest przepis prawa a nie uchwała Sądu. Dla przeciwwagi polecam zatem lekturę wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu Sygn. akt. IV Ka 760/13, który w sprawie wskazania osoby najbliższej uznał, że art. 183 § 1 ma zastosowanie w przypadku wykroczenia. (całość wyroku na stronie: http://orzeczenia.wroclaw.so.gov.pl/content/$N/155025000002006_IV_Ka_000760_2013_Uz_2013-09-12_001). No cóż punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, co ma istotne znaczenie szczególnie w sytuacji, gdy człowiekiem się jest a strażnikiem się bywa.

            Pozdrawiam

        • Elżbieta pisze:

          Kamyczek do ogródka. Ja przed kilku laty otrzymałąm mandat za to, ze “o mało nie uszkodziłąm radiowozu”który notabene mało mnie nie uszkodził, bo jechał za szybko w stosunku do panujacych wtedy niekorzystnych warunków atmosferycznych). Po odwołaniu się do komendanta wojewódzkiegoi w Poznaniu stwierdzono, że po przesłuchaniu świadków(tj tylko policjantów, bo ja nie byłam przesłuchiwana), stwierdzono, iż popełniłam wykroczenie drogowe powodując zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a nastepnie po uprawomocnieniu się wyroku sądu grodzkiego, komornik ściągnął mi żądaną kwotę z emerytury zostawiając minimum socjalne..
          Niestety, wówczas jeszcze nie było pana Tomasza Parola, przed którego wiedzą chylę czoła.

      • Patryk pisze:

        Witam Panie Tomaszu, otrzymałem zdjęcie od straży miejskiej z Człuchowa, oczywiście pouczenia o prawie odmowy złożenia wyjaśnień nie było. Napisałem więc mail o następującej treści:
        “Oświadczam, że zapoznałem się z treścią raportu i zgodnie z art. 54 § 6 kpwsow odmawiam składania zeznań. Artykuł ten mówi: “§ 6. Należy niezwłocznie przesłuchać osobę, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie. Osoba taka ma prawo odmówić złożenia wyjaśnień oraz zgłosić wnioski dowodowe, o czym należy ją pouczyć. Przesłuchanie tej osoby zaczyna się od powiadomienia jej o treści zarzutu wpisanego do protokołu przesłuchania; przepis § 4 zdanie drugie stosuje się.”

        Dlatego pytam dlaczego nie zostałem przez Straż Miejską Człuchów pouczony o prawie odmowy złożenia wyjaśnień?
        Prawo, które przede mną zatajono:
        Art. 20 Kodeksu postępowania w sprawach wykroczeń stanowi:
        § 1. Obwinionym jest osoba, przeciwko której wniesiono wniosek o ukaranie w sprawie o wykroczenie.
        § 2. Jeżeli obwiniony nie zna języka polskiego, wniosek o ukaranie oraz rozstrzygnięcia podlegające zaskarżeniu lub kończące postępowanie ogłasza się lub doręcza obwinionemu wraz z tłumaczeniem.
        § 3. Do obwinionego stosuje się odpowiednio art. 74 § 1 i 2, art. 75, 76 i 175 Kodeksu postępowania karnego.
        Art 74 § 1 kpk stanowi: “Oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść.”

        Art. 8. Kodeksu postępowania w sprawach wykroczeń, zgodnie z którym jest zobowiązana działać Straż Miejska Człuchów stanowi:
        “W postępowaniu uregulowanym w niniejszym kodeksie stosuje się odpowiednio przepisy art. 2, 4, 5, 7–9, 13, 14, art. 15 § 2 i 3, art. 16, art. 18 § 2, art. 20 i 23 Kodeksu postępowania karnego.”
        Art. 16 KPK stanowi: § 1. Jeżeli organ prowadzący postępowanie jest obowiązany pouczyć uczestników postępowania o ciążących obowiązkach i o przysługujących im uprawnieniach, brak takiego pouczenia lub mylne pouczenie nie może wywoływać ujemnych skutków procesowych dla uczestnika postępowania lub innej osoby, której to dotyczy.”

        Oto odpowiedź SM:
        Szanowny Panie nikt Pana nie obwinił, ani nie oskarżył (oskarżenie jest TYLKO przy przestępstwach a nie wykroczeniach – mówi o tym KPK) ani tym bardziej nie przesłuchiwał, stąd brak pouczenia o prawach. Pan w nadesłanej korespondencji miał wskazać sprawcę wykroczenia drogowego lub określić przypadek III (brak wskazania sprawcy). Nikt nie wymusza na Panu jakichkolwiek zeznań. W razie pytań proszę o kontakt mailowy bądź telefoniczny.”

        • moherowy berecik pisze:

          x

        • pAff pisze:

          Jestem w takiej samej sytuacji, proszę wyjaśnić jak postępować po takim odzewie straży.

          Pozdrawiam

        • Maciek pisze:

          Autor proszony o komentarz :)

          • strażnik.wroclawski pisze:

            Dajcież spokój Autorowi, niechaj nie ośmiesza się już więcej:)
            Wyżej i niżej w skrócie wykazałem, na podstawie orzeczeń Sądu Najwyższego, co można zrobić jego wywodem:)
            Wyrządza Autor wielką krzywdę naiwnym.
            Ot, podam przykład: właścicielem pojazdu jest mąż, kieruje żona. Mąż nadsyła pismo – kierowany jest przeciwko niemu wniosek o ukaranie z art. 96§3 kodeksu wykroczeń. Grzywna w sądzie rejonowym to zazwyczaj 300 złotych plus 80 złotych (koszty i opłata). Pobieramy wizerunek żony – ma szansę na mandat, w razie odmowy przyjęcia sprawa trafia do sądu. W ostatecznym rozrachunku, zamiast mandatu w najniższej wysokości (dla przykładu przy przekroczeniu o 21 km/h jest to 100 złotych) płaci ta rodzina 380 plus 200 (mandat) lub 380 plus 200 plus koszty 80. Warto tak kręcić?

          • strażnik.wroclawski pisze:

            Kwestia niewskazania:
            Postanowienie Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 26 września 2012 roku w sprawie VIII Kz 444/12
            Zachowanie sprawcze wykroczenia art. 96 § 3 k.w. może być popełnione poprzez działanie bądź zaniechanie. Przykładowo może ono polegać na odmowie wskazania osoby, której został powierzony pojazd, wskazaniu osoby bądź kręgu osób w sposób uniemożliwiający ustalenie konkretnego użytkownika pojazdu w oznaczonym czasie, udzielenie odpowiedzi wymijającej bądź zasłonięcie się niepamięcią. Zaniechanie udzielenia odpowiedzi w ocenie Sądu Odwoławczego również wyczerpuje znamię nieudzielenia odpowiedzi (podobnie – Ryszard A. Stefański: Wykroczenia drogowe, Lex 2011).

          • Mik pisze:

            Straż Miejska wezwała właściciela auta, by wskazał, kto tego dnia kierował autem, a gdy ten odmówił, skierowała wniosek do sądu.

            Sąd wymierzył karę na podstawie art. 96 par. 3 kodeksu wykroczeń, który przewiduje grzywnę dla tego, kto “wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie”. Mężczyzna złożył apelację do Sądu Okręgowego we Wrocławiu i wygrał – kilka dni temu sąd uniewinnił go (sygn. IV Ka 760/13).

            http://wpolityce.pl/wydarzenia/63225-wojna-kierowcow-z-radarami-cd-kolejny-punkt-dla-wlascicieli-aut-zdaniem-sadu-nie-mozna-ich-zmuszac-by-zadenuncjowali-swoja-rodzine

          • Max pisze:

            Szanowny Panie – Straż Miejska i Gminna nie może składać do Sądu wniosków o ukaranie gdyż nie może występować jako oskarżyciel publiczny!

      • frendli pisze:

        witam !! co robic odpisywc czy nie dostałem wezanie do wskazania kierujacdgo od SG w Sianowie !! prosz o wskazówki

      • Bert pisze:

        Szanowny Strażniku wrocławski,
        W swoim wykładzie powołujesz się na wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku. Jeśli nawet ma on jakieś znaczenie, a w Polsce nie ma, to dlaczego nie przytoczysz wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu? W końcu to Twoje podwórko a sąd okręgowy to w końcu wyższa instancja od rejonowego.

        “Brak pouczeń dla obwinionego… hmmm… Obwinionym staje się osoba, co do której istnieje uzasadnione podejrzenie skierowania wniosku o ukaranie, z chwilą złożenia wniosku o ukaranie w sądzie i wszczęciu postępowania przez sędziego przewodniczącego. Od tej pory obwinionego poucza się. Wcześniej jednak właściciel pojazdu ma status świadka, do którego słane jest wezwanie do wskazania użytkownika…” A świadek oczywiście nie musi być pouczony?

    • Bob pisze:

      Robota wcale nie doskonała. Autor myli wyjaśnienia z zeznaniami. W ogóle nie odróżnia tych instytucji. Autor raczył nie zauważyć, iż powoływanie się na art. 182 lub 183 kpk traci sens, ponieważ oba te przepisy traktują o narażeniu na odpowiedzialność karną za przestępstwo, podczas, gdy sytuacja dotyczy wykroczeń. Tym samym nie możemy powoływać się na wymienione podstawy prawne, jeśli nasza denuncjacja dotyczy sprawcy wykroczenia.

      • Mciek pisze:

        Autor proszony o komentarz :)

      • Tomek pisze:

        Sądu Najwyższego

        z dnia 30 listopada 2004 r.

        I KZP 26/04

        Odpowiednie stosowanie – z mocy art. 41 § 1 k.p.s.w. – w postępowaniu w sprawach o wykroczenia przepisu art. 183 § 1 k.p.k., w jego brzmieniu ustalonym przez ustawę z dnia 10 stycznia 2003 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego … (Dz. U. Nr 17, poz. 155), nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka (składająca oświadczenie dowodowe w tym charakterze) w sprawie o wykroczenie mogła uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić osobę dla niej najbliższą na odpowiedzialność tylko za wykroczenie.
        OSNKW 2004/11-12/102, Prok.i Pr.-wkł. 2005/2/10, OSP 2005/10/117, Biul.SN 2004/11/16, Wokanda 2005/7-8/16

        • strażnik.wroclawski pisze:

          Co najdziwniejsze, Autor podaje się za absolwenta Wydziału Prawa i Administracji… Nie wystawia tym samym dobrego świadectwa swej uczelni:)

          • Mik pisze:

            Straż Miejska wezwała właściciela auta, by wskazał, kto tego dnia kierował autem, a gdy ten odmówił, skierowała wniosek do sądu.

            Sąd wymierzył karę na podstawie art. 96 par. 3 kodeksu wykroczeń, który przewiduje grzywnę dla tego, kto “wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie”. Mężczyzna złożył apelację do Sądu Okręgowego we Wrocławiu i wygrał – kilka dni temu sąd uniewinnił go (sygn. IV Ka 760/13).

            http://wpolityce.pl/wydarzenia/63225-wojna-kierowcow-z-radarami-cd-kolejny-punkt-dla-wlascicieli-aut-zdaniem-sadu-nie-mozna-ich-zmuszac-by-zadenuncjowali-swoja-rodzine

          • smg pisze:

            Trochę pokory. Pan Tomasz Parol otworzył puszkę pandory i skutecznie broni kierowcow przed butą i niekompetencją mundurowych. Sady orzekaja na korzyść kierowców umarzając postepowania po orzeczeniu TK.
            To jeszcze nie koniec. Będą wystapienia o zwrot pieniędzy, zadośćuczynienie i odsetki. Radzę wszystkim zdecydowanym wnioskowanie o zadośćuczynienie w 50% przeznaczone na cel harytatywny a reszte dla siebie, Jest szansa, że sąd spojrzy na to przychylnie. Nie dawać powodów do zarzutu, ze chcemy sie dorobić na upokorzonej strazy miejskiej – jednak nie odpuszczać.

      • daniel pisze:

        “powoływanie się na art. 182 lub 183 ” a gdyby żona piła? Naraziłaby się na zarzut popełnienia przestępstwa.

  2. Rusticulus Rusticulus pisze:

    Uprzejmie dziękuję za cenny wykład! Podokuczam gadom…
    P.S. Dotąd podawałem durniom namiary na kolegę z Australii (za jego zgodą) i korespondencja urywała się.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      My nie musimy nic kombinować, a jakby się udało zainteresować wielkie media i kilku posłów to jest autentyczna szansa na zwrot całej pobranej kasy. Oto co się dzieje gdy dać debilom radary.

      • Sebastian pisze:

        Oj Panie Tomaszu, prawnie czy nieprawnie to jednak wątpię że ta kasa kiedykolwiek ma szansę wrócić. Tak czy siak, świetny artykuł, otworzył Pan oczy wielu wykorzystywanym ludziom.

        Pozdrawiam,

        • Witkacy Witkacy pisze:

          oszustwo jest czynem ściganym z oskarżenia publicznego, chyba że zostało ono popełnione na szkodę osoby najbliższej.

          “Przestępstwo oszustwa regulowane jest artykułem 286 kodeksu karnego. Stanowi on: „Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Jeżeli czyn ten popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego”.

          • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

            Zgadza się, ale zawiadomić o takim przypadku trzeba. Natomiast uczynienie z tego stałego i na masową skalę źródła dochodu do budżetu mającego np. konsekwencje w ciągłych premiach dla funkcjonariusza za skuteczność powinno już po niniejszym doniesieniu prasowym doprowadzić do wszczęcia postępowania przez prokuraturę.

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Jak nie spróbujemy to się nie dowiemy.

          • strażnik.wroclawski pisze:

            Sam byłbym zainteresowany:)
            Kiedy prokuratura wszcznie coś w odpowiedzi na złożone zawiadomienie i skieruje do sądu akt oskarżenia, daj znać natychmiast… A gdy sąd wyda wyrok skazujący to już będzie prawdziwa sensacja. “Wielkie media” należy tym koniecznie zainteresować;)

      • Podaj definicję AUTENTYCZNOŚCI!, SZANSA-zaczekam aż pokażesz autentyczny wzór wygranej sprawy, jako obywatel tego kraju dbam o siebie i oto aby mnie w pole nie wyprowadzono……Kto to jest de……l, monopol na obrażanie innych posiadasz prawny i udokumentowany.?Odpowiedz kiedy Polka sobie pyta.

      • Gizmo pisze:

        a co się dzieje, kiedy niespełniony życiowo “prawnik” publikuje głupstwa?

    • zico pisze:

      W sumie chyba dosc latwo sprawdzic czy ów “zagraniczniach” byl w tym czasie w PL. wiec nie wiem czy ten wybieg nie ma krotkich nog ;-)

  3. WW pisze:

    Witam

    Bardzo dziękuję za podparcie prawne nieposłuszeństwa obywatelskiego.
    Kawal dobrej roboty.
    Nie żal wesprzeć, to dobrze zainwestowane pieniądze.

    Chapeau bas.

    WW

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      W ramach obywatelskiego nieposłuszeństwa powinniśmy nie dać się wykorzystywać i gremialnie nie reagować na te bezprawne wezwania, lub co najwyżej zawiadamiać o nich prokuraturę.

  4. syneloi pisze:

    Jeśli otrzymasz mandat za przekroczenie prędkości to podziękuj, że ktoś tym mandatem ostrzegł ciebie, że za chwilę możesz stracić życie co jest równoznaczne z uratowaniem tobie życia (utraty zdrowia).

  5. Paweł pisze:

    Skoro mamy stempel, to dokument jest podstemplowany, a nie podstęplowany.

  6. Robert pisze:

    Piękna i szczegółowa analiza. No ale zdejmijmy na chwilę klapki z oczów i popatrzmy trzeźwo, czy nie wystarczy po prostu NIE ŁAMAĆ PRZEPISÓW DROGOWYCH ? Skoro autor ma tak analityczny umysł to na pewno wie że reguły poruszania się po drogach są po to aby ten ruch odbywał się sprawnie i bezpiecznie. Problem w tym że uczestnicy ruchu muszą się do tych przepisów stosować. No i tutaj pojawia się problem. Bo polacy po 50 latach komunizmu nauczyli się że zasady i reguły są po to aby je omijać. Pan w swoim artykule to pokazuje. Pozdrawiam i bez obrazy.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Wierz mi, są takie miejsca w Polsce, że nie da się nie łamać bo droga hamowania jest dłuższa niż odległość radaru od ograniczenia. I dlaczego mamy nie łamać jeśli państwo łamie?

      • andrzej pisze:

        Może kolega wytłumaczy, który przepis KRD zezwala na wytracenie prędkości za znakiem wprowadzającym ograniczenie. Po minięciu miejsca przy którym stoi znak prędkość nie może być wyższa od dopuszczalnej. Po to stosuje się stopniowanie ograniczenia prędkości np. 70 -50 – 30 km/h a nie np. pierwszy znak 40 na drodze gdzie dopuszczalna jest 90.
        A kto dostrzega znak w ostatniej chwili powinien udać się na badania lekarskie lub oddać prawo jazdy.

    • arkadio maoaless pisze:

      Robercie – błądzisz.
      Polacy /czyli, ja także/, bardzo chcemy jechać bezpiecznie, ale urzędnicy tego państefka robią wszystko aby nie było bezpiecznie. Fotoradary ustawiane są w miejscach, gdzie najlepiej można ZAROBIĆ. Popatrz jaki sens ma ustawienie ograniczenia prędkości do 40 km/h poza terenem zabudowanym. Obok mojego miejsca zamieszkania jest boisko sportowe /ogrodzone/ na drodze wzdłuż boiska oraz 300m przed i za boiskiem jest ograniczenie do 20km/h , obok boiska nie ma żadnych domów!!- wszystko dla bezpieczeństwa ?, powiecie TAK, jest tylko małe ale… imprezy na boisku są 2 lub 3 na miesiąc i to w okresie letnim.

      • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

        Właśnie, jesteśmy łojeni bezprawnie i cwano, najmniej tu się służby interesują bezpieczeństwem. Dlatego namawiam do gremialnego korzystania z naszych praw i nie dawania się.

    • Jacek pisze:

      Problem jest taki, że w Polsce ograniczenia są stawiane bez zastanowienia-od czapy. Tak, jakby tu jeździły same rozpadające się gruchoty, których kierowcy nie są tego świadomi i na dodatek zawsze i wszyscy jeździli pod wpływem.
      Często poruszany jest temat tego, jak Polacy jeżdżą poz granicami naszego kraju-że nie przekraczają itp. Zgadza się, nie przekraczają, bo nie ma takiej potrzeby. Wystarczy wyjechać gdzieś aby przekonać się, że kilka domów z dala od drogi nie wymaga postawienia ograniczenia do 60 km/h, na remontowanej autostradzie, gdzie cały ruch odbywa się jedną nitką (po dwa pasy w jedną stronę) można postawić ograniczenie do 80km/h. Takich przykładów można wyliczać dużo, ale dopiero, gdy się zobaczy, że gdzie indziej może być inaczej. Gdy się tego nie widziało-powtarza się za tymi w radiu i tv jak to my źle jeździmy a nikt z tych gadających bzdury nie zwróci uwagi na idiotyczne oznakowanie naszych dróg, bo tym samym wskazałby winę po niewłaściwej stronie-a to przecież kierowcy zawsze są winni a nie osoby stawiające znaki.

    • jkwiat15 pisze:

      Takiego wielkiego …… środka kapusty :) dawno nie czytałem – czy nikt nie zrozumiał sensu artykułu? Ktoś (GITD, SM itp) przysyła wezwanie do wskazania po iluś tam miesiącach kierującego pojazdem mając w dupie fakt, że NAPRAWDĘ możemy tego nie pamiętać oddaje sprawę do Sądu i naraża na karę na podstawie art. 96 par. 3 kodeksu wykroczeń, który przewiduje grzywnę dla tego, kto “wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie”. A jak mam wskazać jak nie pamiętam – szklanej kuli użyć?. Pewnie zaraz cwaniaczek “strażnik” stwierdzi, że przecież jest pozycja 3 w przysłanym oświadczeniu, że nie możemy wskazać sprawcy, – owszem – tyle tylko, że z marszu dowalą nam 500 zł (choć bez punktów) I tu nie chodzi o “miganie” się od kary – jak mnie misiek suszarką trafi i zawoła 200 stówki to bez mrugnięcia przyjmuje mandat – mój błąd – mój ból finansowy ale nie mam wątpliwości co do winy – ale te przysyłane po wielu miesiącach i to w dodatku bez zdjęcia to czysta kpina i wyzysk a i warto pamiętać o bardzo głosnych “dziwnych” przypadkach opisywanych w prasie i pokazywanych w TV dotyczących Fotoradarów, jak choćby nie tak dawno opisywany przypadek cieżarówki, (jakiś starszy model i to z fabrycznym ograniczeniem – czego dowiedziono w sprawie) który, wg. wskazań foto mnknął coś ok 140 – 160 kmh.
      Więc nie chodzi tu o UNIKNIĘCIE kary a o NIEDANIE SIE DOIĆ tylko dla tego, że ktoś powołał się na jakiś paragraf

      pozdrawiam

  7. krl pisze:

    Pytanie,

    dostałem ostatnio taki “mandat” ale zauważyłem, że pismo przewodnie czyli pierwsza strona ma datę wcześniejszą niż moment zdarzenia, wykroczenia, zwał jak zwał.. Innymi słowy, GITD jak wróżka przepowiedział, że złamię przepisy ruchu drogowego za dwa tygodnie.
    Czy tego typu pismo można jakoś zakwestionować?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      To urzędowe poświadczenie nieprawdy czyli przestępstwo, ale na podstawie samej daty nikt nikogo nie ukarze bo pojawi się “oczywista pomyłka” i inne elementy takie jak “znikoma szkodliwość społeczna” które zadecydują o umorzeniu. To trzeba po całości, tak jak napisałem.

  8. Lord.J Lord.J pisze:

    Generalnie po naszych drogach jeździ się bardzo ciężko. Człowiek trasę (jadąc zgodnie z przepisami) 300 km pokonuje w 5,5 godziny. Masakra. Co parę kilometrów ograniczenie z 90 do 60 i dalej do 40. Później znowu parę kilometrów 90 i znowu ograniczenia. Po takim kursie człowiek jest wyczerpany jak koń po westernie. Często i gęsto widzimy szeroką ładną drogę przed sobą i ograniczenie do 40. Szlag człowieka trafia i krew zalewa, ale na takich trasach najczęściej czekają partyzanci. Spróbuj pojechać szybciej to zaraz cię dopadną jak wściekłego zbója. Naginanie, nadinterpretacja i nawet tworzenie na miejscu nowego prawa przez funkcjonariuszy to już epidemia. Przykładem może być tu ustawa o wychowaniu w trzeźwości, która dokładnie mówi gdzie nie wolno “wypić piwa”, ale jest rozszerzana i naciągana często i gęsto jakby była z gumy. No i ludzie płacą. Nieznajomość prawa szkodzi, ale już nawet najlepsi prawnicy go nie znają, bo jak tu znać kilogramy ustaw, kodeks cywilny, kodeks karny, kodeks administracyjny wraz z aktami wykonawczymi, a i to nie wszystko bo dochodzi do tego prawo budowlane,energetyczne,wodne etc,etc. Konia z rzędem temu kto się w tym orientuje.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Pamiętajmy, to organ musi nam udowodnić, że jesteśmy sprawcami. Wszystkie mandaty opierają się na jednym, na przyznaniu się. Gdy się nie przyznamy, a nie musimy bo samo wysłanie nam wezwania zostaje dokonane na podstawie przepisu dotyczącego podejrzanego to nic nie będą mieli. Podobnie z wezwaniem na świadka, gdy nim jesteśmy nie musimy się oskarżać, wskazywać kogoś z rodziny i ryzykować odpowiedzialność karną za fałszywe oskarżenie wskazując osobę obcą (zawsze tego dnia mógł dać żonie poprowadzić). A sam brak pouczenia zwalnia nas nas z obowiązku jakiegokolwiek działania. Gdy ktoś nas próbuje mimo to zdyscyplinować i ukarać, składamy zawiadomienie o przestępstwie poświadczenia nieprawdy przez urzędnika, wyłudzenia i oszustwa (wysyłane do prokuratury i kopia do samego urzednika) wraz z odmową złożenia zeznań (powołując się na przepisy dotyczące zarówno podejrzanego jak i świadka) i po temacie. Żadne tam oświadczenia, wzory, deklaracje i odmowy przyjęcia mandatu. Jak będę miał chwilę czasu to przygotuję wzory takich zawiadomień.

      • Mario pisze:

        “A sam brak pouczenia zwalnia nas nas z obowiązku jakiegokolwiek działania. Gdy ktoś nas próbuje mimo to zdyscyplinować i ukarać, składamy zawiadomienie o przestępstwie poświadczenia nieprawdy przez urzędnika, wyłudzenia i oszustwa (wysyłane do prokuratury i kopia do samego urzednika) wraz z odmową złożenia zeznań (powołując się na przepisy dotyczące zarówno podejrzanego jak i świadka) i po temacie.”

        Panie Tomku, czy jesli odpisze SM np. iz w związku z brakiem podstaw do wskazania kierujacego, badz osoby ktorej powierzylem auto, a takze brakiem pouczenia w pismie, SM przysle mi ponownie pismo ale juz z pouczeniem to w tedy zawiadomic prokurature, czy moze od razy w pierwszej odpowiedzi im pogrozic zgloszeniem sprawy w przypadku dalszego nekania?

        Pzdr.

      • rudy pisze:

        Jest prosta metoda jezdzic zgodnie z przepisami:) Poszedlbym dalej, mandat nie na kierowce tylko pojazd:) Cwaniactwo polskie, wszyscy jestescie prawi i niewinni:) Pozdrawiam i zycze dalszego kombinowania:)

        • Kuba pisze:

          A co tam,mandat dla kazdego! Polakowi sie nalezy, tacy jestesmy! Zamiast smoczka MANACIK…Tylko idiota nie walczy z absurdami.Panstwo to MY!!!nie oni(jak mawiamy o wladzy)

  9. Pszemek pisze:

    Panie Tomku, znakomity wpis, ogromnie Panu dziękuję za wyjaśnienie wielu spraw. Piszę bo oczywiście także miałem swego czasu epizod mandatowy.
    Chciałbym poprosić o kilka słów na następujący temat. Czy obowiązuje nas wzorzec odpowiedzi, zatytułowany najczęściej “oświadczenie”, który dostarcza urząd w sprawie o wykroczenie drogowe. W powyższego tekstu wynika generalnie, że mamy wiele powodów do niereagowania, ale pomijając ten dowód, interesuje mnie wąski problem “oświadczenia”.
    Nie jestem prawnikiem ale intuicyjnie nie zgadzam się na narzucanie mi przez urzędnika słów w 1 osobie, liczbie pojedynczej, z miejscami wykropkowanymi. W samym druku dopatrzyłem się niekorzystnych sformułowań typu – wskazać komu powierzono pojazd w użytkowanie, ale już małymi literkami pod kropkami – imię nazwisko kierującego!
    Wobec tego w korespondencji za każdym razem ignorowałem zalecenie SM i odpowiedź pisałem własnymi słowami, bez nagłówka “oświadczenie” używając formy “Informuję, że…”
    Bardzo proszę o odpowiedź.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      wszystkie druki, wzory, oświadczenia do wypełnienia służa tylko temu by nas wkręcić w samoprzyznanie się, przyjęcie mandatu, przyjęcie grzywny za brak wskazania, lub ostatecznie wskazanie kolejnego frajera, który może przyjmie mandat. Do klopa z tym. Nie wypełniamy, nie odsyłamy i nie pomagamy oszustom ze Strazy Miejskiej lub Generalnego Inspektoratu.
      Nie dajmy sobą manipulować.
      Co najwyżej zawiadamiamy prokuratora, lub gdy jesteśmy nękani albo bardzo się boimy nic nie robić odmawiamy zeznań i osobistego stawiennictwa jako świadka powołując się na podane przeze mnie przepisy dotyczące praw podejrzanego i praw świadka, wskazując też przepis o tym, że z powodu braku pouczenia nie można nas ukarać mandatem, grzywną czy skierować przeciwko nam sprawy do sądu bo nie możemy ponosić negatywnych skutków procesowych. Wszystko odręcznie, na kompie ale nigdy na ich druczku.

  10. Jacek pisze:

    A co jeśli jakaś służba daną sprawę skieruje do sądu w przypadku braku naszej reakcji?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Odpowiedziałem na to Lordowi. Pamietaj, że do sądu mogą złożyć w przypadku odmowy przyjęcia mandatu a my nie odmawiamy, po prostu nie reagujemy na pisma oszustów. Zanim nam wystawią mandat muszą udowodnić nasze sprawstwo.
      Ba, z powodu braku pouczeń nie możemy ponosić negatywnych konsekwencji procesowych z tytułu naszego zachowania lub braku reakcji – to ważny przepis, bo wyklucza podanie nas do sądu. Jeśli mimo to ktoś obciąży nas jakimś mandatem, to proszę do mnie przysłać taki mandat pomogę pro publico bono, znajdę pełnomocnika i wybiorę się z kamerą na taki proces (jeśli do niego wątpię, bo brak pouczenia go wyklucza) by ostatecznie zdemaskować bezprawie urzędników.
      Pamiętajmy też, że na wszystkie ustalenia i mandat mają 180 dni od namierzenia radarem, potem się sprawa tak czy siak się przedawnia i mandatu wystawić nie mogą.

      • Jacek pisze:

        Czy więc istnieje poprawna forma wezwania, która zobliguje nas do pewnych działań i w przypadku ich braku będą nałożone na nas pewne konsekwencje? Rozumiem, że głównym argumentem naszej obrony jest brak pouczenia? Co z wezwaniem, które jakimś cudem zawiera pouczenie, albo gdy jesteśmy wezwani do stawienia się w charakterze świadka? W tej chwili wygląda to bardzo partacko jak na instytucje, które mają dostęp do prawników.

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Nie nie istnieje, gdyż nawet w przypadku wprowadzenia pouczeń będziemy mieli prawo odmówić zeznań i samooskarżania się.
          Po prostu to organ ma przeprowadzić postępowanie wyjaśniające i nam udowodnić sprawstwo a nie wkręcać i liczyć, że dzięki temu ktoś się przyzna lub ktoś kogoś obciąży ze strachu.
          Chcą korzystać ze stacjonarnych radarów to niech prowadzą prawdziwe śledztwo. Jeśli nie potrafią nami naszym bliskim lub znajomym udowodnić czegokolwiek bez manipulacji i naszego udziału to niech zlikwidują wszystkie stojące urządzenia rejestrujące jako nieprzydatne i skupią się na reagowaniu i łapaniu piratów na gorącym uczynku. Nie może być takiej maszynki do karania obuwateli i wpływu do budżetu jaka jest teraz. To nie przelewki, znam człowieka którego pracodawca zwolnił z pracy po wezwaniu otrzymanym od SM bo “sobie nie życzy nękania w sprawie mandatów przez jakiegoś pirata”, tymczasem ten zwolniony jeździ tak bezpiecznie jak tylko można i nawet nie pamietał kiedy i gdzie go mogli “cyknąć”.
          Wracając do tematu: jednak brak pouczeń powoduje, że nie musimy nic robić a możemy zawiadomić prokuraturę.

          • Jacek pisze:

            A w jaki sposób organ może przeprowadzić dochodzenie? Czy jest to jakoś relatywnie łatwe, bo rozumiem, że bez dochodzenia nie mają możliwości skierowania sprawy do sądu? Zastanawia mnie fakt, że takie uchybienia prawne tak długo nie przedostały się do informacji publicznej, bo inaczej zamiast tego jednego miliarda, który wpadł dla pana Rostowskiego, było by wielkie zero.

      • Mariusz pisze:

        Trzymam za słowo Panie Tomaszu :), Bo właśnie zamierzam “olać” takie pismo.
        Pozdrawiam.

      • nugihlkj pisze:

        Panie Tomaszu,
        dostałem wezwanie do stawiennictwa w charakterze osoby podejrzanej – mimo, że minęło właśnie 200 dni od zdarzenia. Co powinienem zrobić? Stawić się? Co powiedzieć żeby sobie nie zaszkodzić?
        Na zdjęciu na 99% mnie rozpoznają.

  11. Wojtek pisze:

    Jeśli zapłaciło się taki mandat, to w jaki sposób należy ubiegać się o zwrot pieniędzy?
    Z góry dziękuję za odpowiedź

  12. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    UWAGA na Art. 16 kpk w związku z Art. 8. Kodeks postępowania w sprawach wykroczeń można się powołać na każdym etapie postępowania jeśli pouczenia o prawach podejrzanego albo prawach świadka nie było.
    >>>
    Przypomnę go:
    Jeżeli organ prowadzący postępowanie jest obowiązany pouczyć uczestników postępowania o ciążących obowiązkach i o przysługujących im uprawnieniach, brak takiego pouczenia lub mylne pouczenie nie może wywoływać ujemnych skutków procesowych dla uczestnika postępowania lub innej osoby, której to dotyczy.
    >>>
    Możecie to zrobić pisemnie wraz z odmową zeznań, możecie to zrobić w przypadku obciążeniu was grzywną za niewskazanie (odmawiając jednocześnie zeznań jako pokrzywdzony i świadek, którzy nie muszą wskazywać ani siebie, ani rodziny a w przypadku osób trzecich może mieć obawy odpowiedzialności karnej w przypadku pomyłki i wskazania nie tej osoby, a obawy to rzecz indywidualna) przypominając, że nie mają prawa was karać za brak działania bo nie możecie ponosić niegatywnych skutków procesowych.
    Możecie się na niego powołać w przypadku obciążenia was karą porządkową za niestawienie się, przesyłając jednocześnie odmowę złożenia zeznań jako świadek.
    I w końcu, można się także na niego powołać także gdy już się przyznaliście i przyjeliście mandat, przyznaliście i nie przyjęliście lub nie wskazaliście ale przyjęliście grzywnę (mandat) bez punktów, przypominając, że brak pouczenia wyeliminował możliwość wykorzystania waszego oświadczenia przeciwko wam i żądając anulowania mandatu, zwrotu pieniędzy lub wycofania sprawy z sądu (albo przypominając, że już nie mogą tego zrobić). Możecie też na każdym etapie (powołując się na swoje prawa i wym.przepis) wycofać swoje wskazanie innej osoby, bo was nie pouczono, że nie musicie składać tych oświadczeń obciążających członka rodziny lub inną osobę gdy macie obawy przed konsekwencjami w przypadku waszej pomyłki.
    Mało tego, gdy sprawa zakończona możecie wnioskować o jej wznowienie i unieważnienie mandatu lub grzywny oraz zwrot pieniędzy wraz z odszkodowaniem za wszelkie poniesione szkody i zadośćuczynieniem za krzywdy moralne (np. za to, że przez rodzinę, przyjaciół, kolegów z pracy, szefa jesteście traktowani jak przestepca drogowy, osoba niegodna zaufania lub donosiciel).

    • Bartek pisze:

      Panie Tomaszu, niestety nie widzę szans powodzenia w wytoczeniu takiego powództwa, o jakim Pan pisze powyżej. Wnioskować sobie możemy – ale sąd się tym nie przejmie, tzn. i tak nie przyzna nam racji….

      • daro pisze:

        Niestety. Tego także się obawiam. Sąd się wszak może ot, po prostu i niezawiśle nie przychylić do wniosku. Ponadto, czy istnieje jakakolwiek, choć jedna osoba, której udało się wyplątać dzięki powyższym lub im podobnym poradom od zapłaty mandatu z fotoradaru?

  13. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Przypomnienie:

    Opisywana sprawa dotyczy wezwań z radarów za przekroczenie prędkościa, za wjazd na czerwonym świetle i za niewłaściwe parkowanie (karteczka za szybą itd).

    Nie dotyczy złapania na gorącym uczynku.

    Nie zachęcam do łamania przepisów drogowych, zachęcam tylko do korzystania ze swoich praw i by nie dać się traktować jak dojna krowa przez łamiących prawo urzędasów.

    Mam też podejrzenia, że 90% procent radarów nie było rozstawianych dla bezpieczeństwa ale jako środek dodatkowego przychodu dla budżetu kosztem obywateli. Mom zdaniem także 95% kar za złe parkowanie (stwierdzone pod nieobecność kierującego) nie ma nic wspólnego z kwestiami bezpieczeństwa.

  14. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Na wykopie jest dyskusja na temat kosztów procesu i dojazdu do sądu (gdy daleko). Oskarzonemu nie przysługuje zwrot dojazdu – to jasne. Natomiast gdy wznowimy postępowanie sądowe lub wygramy sprawę, powołując się na brak pouczenia, to potem możemy wnieść sprawę o odszkodowanie i zadośćuczynienie. Możemy też być oskarzycielem posiłkowym jako pokrzywdzony przez funkcjonariusza popełniajacego przestepstwo i tam wnosić o naprawienie wszelkich naszych szkód przez oskarżonego urzędnika-oszusta.

  15. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Ten wzór co pokazałem jest najlepszy bo ogólnopolski. Każda Straż Miejska natomiast ma inne trochę wzory, swoje lokalne, niektóre wciąż wysyłają fotografie choć im nie wolno.
    Przysyłajcie inne wzory wezwań, mail w mojej stopce, może będzie potrzeba wyjasnienia jeszcze jakichś elementów.
    Przesyłajcie też wszelkie inne dokumenty związane z nakładanymi mandatami.
    Imiona, nazwiska i dane będą zawsze tylko do wiadomości redakcji i chronione przez przepisy prawa prasowego.
    Zapraszam też chetnych do współpracy dziennikarzy obywatelskich do zgłaszania się do nas i aplikowania o legitymacje prasowe. Wspólnie byc może uda nam się zdemaskować i inne absurdy urzędnicze lub zachowania funkcjonariuszy.

    • Andrzej pisze:

      Witam,
      Dziękuję za informacje-mieszkam w Gminie Rewal słynnej z rabowania fotoradarami…
      Mam pytanie: Ojciec przekroczył prędkość o 12km na godzinę,dostał od razu zdjęcie i to zrobione od tyłu.Jest Pan pewny,że nie reagując na wezwanie ewentualna sprawa w sądzie będzie wygrana?
      Pytam,ponieważ miałem taki ciekawy przypadek:
      Dostałem wezwanie do wskazania sprawcy i na wezwaniu napisane było,że jeżeli nie wskażę sprawcy (chodziło o odpisanie na ich wezwanie) to będę musiał stawić się osobiście w urzędzie straży gminnej w celu złożenia wyjaśnień o czym zostanę poinformowany oddzielnym pismem.Odczekałem 30 dni i żadne dodatkowe pismo nie przyszło tylko wezwanie do sądu po 3 miesiacach.
      Sprawę wygrałem tylko ze względu na to,że wyjaśniłem w sądzie ,że czekałem na odrębne wezwanie a takiego od straży nie dostałem.

      • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

        Tak, brak pouczenia zwalnia nas z negatywnych skutków procesowych, wszelkich. Jakby dalej coś bezprawnego się działo z ich strony trzeba powołać się na swoje prawa i to zakwestionować

      • daro pisze:

        Ponadto Andrzej, jeśli Twój ojciec przekroczył prędkość o 12 km/h co wskazano na wydruku z urządzenia to już samo to można kwestionować z dwóch powodów. Wszystkie fotoradary mają błąd pomiarowy dający się w przybliżeniu określić jako +/- 3 km/h poniżej 100km/h prędkości badanego obiektu, a powyżej 100 km/h ten błąd wynosi 3% pomiaru. Przepisy nie pozwalają także nałożyć mandatu na kierującego pojazdem, którego prędkość w momencie pomiaru nie przekracza dopuszczalnej o więcej niż 10 km/h.
        Jasno więc z powyższego wynika, że fotoradar był nieumiejętnie ustawiony, przez partaczy dumnie tytułujących się urzędnikami, bo “łapać” powinien pojazdy poruszające się PRZYNAJMNIEJ 13 km/h szybciej niż to dopuszczalne na danym odcinku.

  16. Janusz pisze:

    Jeżdżę samochodem od 1973 a motocyklem od 1968 roku. Zapłaciłem 2 mandaty za 50 i 20 zł. Uważam, że dzięki Pana działalności organy państwa i samorządu oduczą się nas oszukiwać i okradać ale będą surowiej niż dotychczas karać sprawców wykroczeń drogowych, a przede wszystkim odbiorą immunitet niektórym piratom drogowym. Wczoraj jechałem z Częstochowy do Turawy i z powrotem. Włos się jeży na głowie, patrząc na wyczyny niektórych kierowców, zwłaszcza z rejestracją zaczynającą się na literę W.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Właśnie oto chodzi by nie oszukiwały i nie wyłudzały pieniędzy masowo. Bo co to za dzialanie w imię bezpieczeństwa gdy jednocześnie wielokrotni recydywiści złapani na jeździe na ostrej bani (na ostrej a nie jakieś 0,2 promila co też jest wyłudzeniem) dostają kary w zawieszeniu albo grzywny, gdy się wypuszcza piratów którzy doprowadzili do wypadków, gdy sędziowie, prokuratorzy i cała masa wysokich urzędasów nie są karani nawet gdy zabili człowieka?

      Jak podciągnąc pod bezpieczeństwo gdy gmina nadmorska specjalnie stawia znaki zakazu postoju i parkowania tam, gdzie ludzie zostawiają samochody idąc na plaże (nie dając żadnego innego miejsca) własnie po to by kilka razy dziennie Strażnicy Miejscy mogli zebrać żniwo?

      • Lubię Ciebie takiego, popatrz ile ludzi potrzebuje pomocy, idziesz w dobrym kierunku……Dzisiaj poznałam historię Wirginii Hall, no miała charakter i odwagę ponad wszystko! a w sercu…..

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Dziękuję, choć muszę przyznać, że nie nadążam za Twoimi reakcjami ;-)

          • Stare prawidło mówi…kobiety z Venus, mężczyźni z Marsa….szacunek Tomeczku najstarsze prawidło świata…takie Salomonowe. Odpowiem inaczej szyfrem wierszowym…
            szła gąska ulicą i spotkała lisa..
            lis patrzy oczy mu błyszczą..
            dokąd gąsko idziesz…gąska na to w świat idę karierę robić..
            lis pomyślał…hm. smakowity kąsek mam przed oczami zjem sobie na kolację..
            gąska patrzy na lisa coś mu ślipia podejrzanie błyszczą, dam ci zwodniczy lisie taką nauczkę że nie będziesz wiedział gdzie jest słońce a gdzie księżyc…
            Gąska tak lisowi w głowie namieszała ………………że mu się cały światopogląd zmienił….

          • Patryk pisze:

            Moc z Tobą jest powiadam ja zaprawdę Ci

          • Mik pisze:

            U niej to się nazywa choroba dwubiegunowa…

          • Katarzyna Waluś pisze:

            A u Ciebie zdaje się choroba pod postacią braku solidnego argumentu do dyskusji, prawda Mik?

  17. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Jacek, a co Cię to obchodzi za przeproszeniem? Postępowanie wyjaśniające należy do organu i zanim wlepi komuś mandat musi wyjaśnić kto jest sprawcą. Niech robi to bez wkręcania obywateli w zeznania, których nie muszą składać. Jeśli nie potrafi inaczej to zamknąć radary stacjonarne a funkcjonariuszy do roboty na ulicę, do łapania piratów na gorącym uczynku.
    A tak to tylko był przemysł: zdjęcie – wezwanie – kasa lub siedzenie jak król za biurkiem i tylko trzepanie petentów.

    • Patryk pisze:

      A może by rozesłać do wszystkich list:
      “W związku z przestępstwem popełnionym w pana miejscu zamieszkania, prosimy o bezzwłoczne opisanie jego przebiegu i ujawnienie sprawców”.

      To by się nagle okazało, w jakim przestępczym kraju żyjemy :)

  18. Markus pisze:

    Panie Tomku
    Nie jestem prawnikiem, ale po przeczytaniu Ustawy o Transporcie Drogowym, pojawiły mi się wątpliwości. Otóż Ustawa o transporcie drogowym (Dz.U. z 2012 poz. 1265 • Brzmienie od 19 listopada 2012 r)
    Rozdział 9 – Inspekcja Transportu Drogowego, Art. 54. 2. Główny Inspektor Transportu Drogowego, cytuję:
    „pkt. 11) wykonuje zadania Inspekcji dotyczące kontroli i nadzoru nad przestrzeganiem przepisów ruchu drogowego przez kierujących pojazdami w zakresie, o którym mowa w art. 129g ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. — Prawo o ruchu drogowym”.
    A ww. art. 129g ust. 1 mówi, cytuję:
    „Art. 129g. Ujawnianie za pomocą STACJONARNYCH urządzeń rejestrujących zainstalowanych w pasie drogowym dróg publicznych następujących naruszeń przepisów ruchu drogowego:
    a) przekraczania dopuszczalnej prędkości,
    b) niestosowania się do sygnałów świetlnych”.
    Jak do tego zapisu mają się samochody ITD z fotoradarami? Są stacjonarne? I czy zgodnie z Ustawą o Transporcie Drogowym, TYLKO Główny Inspektor ma prawo do kontroli i nadzoru nad przestrzeganiem przepisów ruchu drogowego?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Samochody z fotoradarami to łapanie na gorącym uczynku, to raz.
      Tym tematem się jeszcze nie zajmowałem – to dwa.
      Jak znajdę coś godnego artykułu w tej kwestii to na pewno temat poruszę.
      Dzięki za zwrócenie uwagi na problem, pozdrawiam

      • Markus pisze:

        Łapanie “na gorącym” (czy: dokumentowanie?) to jedno, ale stacjonarne FR używane nielegalnie przez SM, mimo, że również łapały, a w zasadzie dokumentowały, “na gorącym” i dowody z nich uzyskane, okazały się nieważne w sądzie (musiałbym poszukać sygn, spraw).

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Tak, ale to trochę inne zagadnienie, o którym jeszcze nie pisałem. By pisać muszę zbadać i być pewny, że nie popełnię błędów. Bedę wdzięczny za wszelkie info, linki, sygnatury lub dokumenty w takich sprawach.

      • Mario pisze:

        Panie Tomku, “Samochody z fotoradarami to łapanie na gorącym uczynku”. A czy zwykly mobilny lub stacjonarny FR nie lapie tez na goracym uczynku? Pojazdy GITD robia zdjecia na postoju a nie w czasie jazdy, jednakze ze wzgledu na mozliwosc przemieszczania sie sa podobno traktowane jako mobilne. Poza tym watpliwy jest sam montaz tych FR w pojazdach, gdyz lampy blyskowe zamontowane sa w obudowach od swiatel halogenowych, sa zamonotwane blisko siebie, radar wystaje poza obrys auta. Te i inne uwagi wychwycil Emil Rau w swoich filmikach na YT.
        Pzdr.

  19. Zibi pisze:

    Chyba jednak nie jest tak do końca z tym 96.

    Zgodzić się należy również z apelującym, kiedy wskazuje na stronę podmiotową wykroczenia z art. 96 § 3 kw. Sąd odwoławczy podziela pogląd apelującego, że wykroczenie to można popełnić także nieumyślnie.

    Wskazać należy, że zgodnie z przepisem art. 78 ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym (dalej zwaną p.r.d.) właściciel lub posiadacz pojazdu obowiązany jest wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną mu osobę, czemu nie mógł zapobiec. Natomiast na zasadzie przepisu art. 129 b ust. 3 pkt 7 p.r.d. uprawnienie do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania komu powierzył on pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie są także strażnicy miejscy. Z kolei przepis art. 96 § 3 k.w. stanowi, że odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie. W tym miejscu wskazać również należy na treść przepisu art. 5 k.w., który stanowi, że wykroczenie można popełnić zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie, chyba że ustawa przewiduje odpowiedzialność tylko za wykroczenie umyślne.

    Analiza powyższych przepisów prowadzi do jednoznacznego wniosku, że właściciel lub posiadacz pojazdu zobowiązany jest do wskazania na żądanie strażnika miejskiego, komu powierzył pojazd do kierowania w oznaczonym czasie. Nie wypełnienie tego obowiązku stanowi wykroczenie określone w przepisie art. 96 § 3 k.w., przy czym ani ten przepis, ani żaden inny przepis ustawy nie wskazuje, że wykroczenia tego można dopuścić się jedynie umyślnie, zatem nie jest prawdą, że wykroczenie to można popełnić jedynie umyślnie. Stanowisko to zostało potwierdzone przez doktrynę, która poza tym wskazuje, że w przypadku wykroczenia z art. 96 § 3 k.w. niewskazaniem jest zarówno udzielenie odpowiedzi negatywnej, np. że nie wskaże tej osoby, zaniechanie udzielenia odpowiedzi w ogóle, jak również udzielenie odpowiedzi, że nie wie, w czyjej dyspozycji w określonym czasie był pojazd (R. A. Stefański: Komentarz do art. 96 Kodeksu wykroczeń). Jak wskazuje natomiast przepis art. 78 ust. 4 p.r.d. odstępstwo od ukarania obwinionego z art. 96 § 3 k.w. możliwe jest tylko i wyłącznie w przypadku, gdy pojazd był używany wbrew woli i wiedzy właściciela bądź posiadacza pojazdu przez nieznaną mu osobę, czemu nie mógł on zapobiec.

    Odnosząc się bezpośrednio do niniejszej sprawy stwierdzić należy, że właściciel pojazdu, którym był obwiniony, na pisemne żądanie uprawnionego organu nie wskazał, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie

    Brak jest również jakichkolwiek danych świadczących, że pojazd ten był używany wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną mu osobę, czemu nie mógł on zapobiec, co wedle powyższych rozważań mogłoby prowadzić do zwolnienia obwinionego z odpowiedzialności. Wobec powyższego należy stwierdzić, że Sąd I instancji dopuścił się naruszenia przepisu art. 96 § 3 k.w., co w konsekwencji doprowadziło do uchybienia przepisowi art. 5 § 1 pkt 1 k.p.s.w., gdyż dotychczas zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie, że czyn z uwagi na nieumyślność działania obwinionego, nie został popełniony, bowiem jak już wskazano we wstępnych rozważaniach czyn ten może być popełniony także nieumyślnie.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Kwestię winy umyślnej i nieumyślnej wykroczenia o którym piszesz omówiłem. Nigdzie nie twierdzę, że to wykroczenie można popełnić tylko umyślnie.
      >>>

      Ale nie można przypisać nawet winy nieumyślnej gdy nie wskazujesz bo nie wiesz albo nie pamiętasz, a nie miałeś obowiązku prowadzenia rejestru. Co innego gdybyś był firmą transportową i zgubił tarczki tacho oraz wykazy czasu pracy kierowców i przez to nie mógł skazać sprawcy, popełniasz wtedy wykroczenie z winy nieumyślnej (nie dopełniłeś obowiązków i zgubiłeś wykazy do których prowadzenia byłeś zobowiązany).
      >>>
      Ale to i tak dyskusja akademicka bo nie popełniasz wykroczenia nie wskazania gdy powołasz się na prawo do odmowy zeznań jako podejrzany lub świadek. Ba, jeśli nawet nie odmówisz tych zeznań bo nie zostałeś pouczony, to z tytułu odmowy, braku odmowy lub innej reakcji lub braku reakcji nie możesz ponosić negatywnych skutków procesowych.

      >>>

      Powoływanie się na wyroki sądów powszechnych też nie ma sensu i na komentarze nie traktujące sprawy całościowo, bo nie mamy prawa precedensowego więc ważne są tylko wykładnie i orzeczenia TK, SN ew. NSA, a poza tym najpierw oskarżony musiałby się powołać na swoje prawa i podnieść brak pouczenia a potem przegrać, by nastąpiło podważenie mojej wykładni.

      >>>

      Po prostu 96 wyjęte z kontekstu jest proste i nie niesie wątpliwości, ale gdy zestawimy je z innymi przepisami (prawa świadka i podejrzanego), brakiem fotografii, wielodniową zwłoką organu (wezwanie trafia kilka miesięcy po fakcie), zagrożeniem odpowiedzialnością karną za fałszywe oskarżenie, logiką (fakt pożyczenia samochodu córce nie oznacza, że to ona kierowała) i brakiem pouczenia ze strony organu, to możemy zapomnieć o praktycznej realizacji tego przepisu. Jest jeszcze kwestia podważonych ostatnio uprawnień GITD do karania z a brak wskazania, bo okazuje się, że część sądów uważą, że nie jest to przepis drogowy mimo takiego a nie innego jego umiejsowienia.
      >>>
      Wiesz to trochę tak jak ze świadkiem przed sądem: odpowiada karnie za fałszywe zeznania i gdy coś zatai, ale już gdy twierdzi, że o czymś nie wiedział i nie ma jak udowodnić, że wiedział oraz gdy nie pamięta to karać go nie można.
      >>>
      Tak czy siak jak wczytasz się w moje uzasadnienie i komentarze to zrozumiesz, że nie masz racji

      • Zibi pisze:

        Tomaszu. Masz jakieś problemy z czytaniem i zrozumieniem. Chodzi o kwestię:

        Niewskazaniem jest udzielenie odpowiedzi negatywnej, na przykład że nie wskaże tej osoby lub nie wie, w czyjej dyspozycji w określonym czasie był pojazd, jak też zaniechanie udzielenia odpowiedzi” (R.A. Stefański, Wykroczenia drogowe. Komentarz, Warszawa 2011, s. 550).

        Powtarzam – zaniechanie udzielenia odpowiedzi.Adresat może nei pamiętać kto jechał ale nie ma prawa odmówić odpowiedzi bo wtedy już dopuści się wykroczenia. Na tym etapie nie ma jeszcze formalnie postawionego zarzutu bowiem trwające czynnosci mają własnie doprowadzić do ustalenia czy sprawcą nie jest inna osoba niż właściciel pojazdu. A ponieważ czynnosci nie sa ukierunkowane na dowiedzenia winy właściciela nie można mówić na tym etapie o jego prawie do odmowy udzielenia odpowiedzi.

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Tak, ale gdy jednocześnie masz prawo milczeć jako podejrzany i prawo do odmowy wskazania osoby bliskiej jako świadek, prwo do odmowy wskazania osoby innej z obawy przed odpowiedzialnością karną za pomyłkę (bo dobrze nie pamiętasz, lub możesz pomylić zdjęcie) to za milczenie w takiej sytuacji nie możan Cię karać. Tym bardziej nie można ciękarać za działanie lub zaniechanie w sytuacji gdy nie pouczono cię zarówno o prawach pokrzywdzonego jak i świadka.
          I na koniec – by nastapiło wykroczenie musi być wina umyślna albo nie umyślna, nie ma bowiem wykroczenia bez winy – o tym mówi przepis nadrzędny Art. 1. § 2. Kodeksu Wykroczeń (Dz.U. 1971 Nr 12 poz. 114) Nie popełnia wykroczenia sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu.

          Tu imć Stefański popełnił strasznego babola, bo jak nie wie, a nie miał obowiązku wiedzy to nie ma jakiejkolwiek winy po jego stronie. Tak samo trudno go obarczać winą (nawet nieumyślną) za to że nie pamieta.

          Poza tym masz jeszcze przepis uniemożliwiający funkcjonariuszowi w sposób praktyczny wymierzenia grzywny za niewskazanie, mowa tu o art. 97 § 1 ko­dek­su po­stę­po­wa­nia w spra­wach o wy­kro­cze­niach w po­stę­po­wa­niu man­da­to­wym zgodnie z którym funk­cjo­na­riusz upraw­nio­ny do na­kła­da­nia grzyw­ny w dro­dze man­da­tu kar­ne­go może to zro­bić je­dy­nie gdy:
          A. schwy­ta­no spraw­cę wy­kro­cze­nia na go­rą­cym uczyn­ku lub bez­po­śred­nio po po­peł­nie­niu wy­kro­cze­nia
          lub
          B. stwier­dzi po­peł­nie­nie wy­kro­cze­nia na­ocz­nie pod nie­obec­ność spraw­cy albo za po­mo­cą urzą­dze­nia po­mia­ro­we­go lub kon­tro­l­ne­go, a nie za­cho­dzi wąt­pli­wość co do osoby spraw­cy czynu…
          >>>
          Nie możesz bawić się w interpretacje przepisu w oderwaniu od innych norm prawnych i sytuacji. I nie rób proszę wycieczek osobistych typu “masz jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem” bo to niekulturalne w merytorycznej dyskusji, a poza tym jak raczysz zauważyć to ja powtarzam dla Ciebie po raz kolejny to co napisałem w artykule i w poprzednim komentarzu.

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          “A ponieważ czynnosci nie sa ukierunkowane na dowiedzenia winy właściciela nie można mówić na tym etapie o jego prawie do odmowy udzielenia odpowiedzi”

          Nieprawda. Właśnie tak są ukierunkowane. Spójrz na podstawę prawną wezwania. Powołują się na przepis dotyczący podstawy prawnej korespondencji z podejrzanym (zamiast przesłuchania) czyli art 54 kpwsow (tam tylko par. 7 w zw. z 6 i 5 dotyczy innej forny oświadczenia podejrzanego niż przesłuchanie do protokołu). A jeśli tak to masz prawo milczeć, nie musisz oskarżać siebie ani od siebie oddalać podejrzeń. W dodatku nie pouczono Cię o tym, co ma taką sankcję taką że wyłącza ukaranie cie za jakiekolwiek działanie lub zaniechanie.
          A nawet jeśli by się zwracali do ciebie jak nie do podejrzanego a do świadka to nadrzędny przepis o prawach świadka zwalnia cię z obowiązku składani zeznań przeciwko rodzinie lub wtedy gdy masz obawy narażenia się na odpowiedzialność karną (co mogłoby nastapić gdy nie jesteś na 100% pewny czy dobrą osobę wskażesz). A że też nie ma pouczenia to bez względu na twoje działanie lub zaniechanie nie możesz ponosić tego negatywnych skutków procesowych czyli BYĆ UKARANYM LUB SKIEROWANYM DO SĄDU.
          :-))))

  20. Adam pisze:

    Witam!
    Dziękuję bardzo za ten artykuł. Niestety dla mnie, pojawił się on po tym jak odpowiedziałem na wezwanie i już dostałem mandat. Czy muszę w jakiś sposób na ten mandat odpowiedzieć czy mogę go zignorować i nie robić nic? A co jeśli dostanę wezwanie do osobistego stawienia się?
    Pozdrawiam

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Jak dostałeś to nie ignorować bo ściągną. Trzeba wysłać do nich cofnięcie swojego przyznania się (oświadczenia woli) powołując się na prawo odmowy zeznań przez podejrzanego i zażadać na podstawie art 16 kpk anulowania mandatu gdyż z powodu braku pouczenia o przysługujących nie mogą przeciwko tobie wykorzystywać twojego przyznania się.

      • Adam pisze:

        Niestety właśnie zauważyłem, że w liście od warszawskiej Straży Miejskiej znajduje się następujące pouczenie:
        Osoba, w stosunku do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie ma prawo odmówić złożenia wyjaśnień oraz złożyć wnioski dowodowe.

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          To nie “niestety”, to narzędzie do tego by odmówić wskazywania siebie jako sprawcy lub kogoś innego. To właśnie prawo do milczenia. Więc milczmy i nic nie wysyłajmy. Nie możemy być za to karani mandatem bo to nasze prawo.
          Czy takie pouczenie dotyczy wezwania do stawiennictwa osobistego w charakterze świadka?
          Tak jak pisałem Straże Miejskie robią to bardzo różnie. Jak nie ma pouczenia to przekraczają uprawnienia i wyłudzają, jak jest pouczenie to z niego korzystajmy i się nie odzywajmy. Jak już musimy się odezwać – bo np. uważamy że tak będzie lepiej, to odmawiajmy wszelkich zeznań powołując się nie tylko na to pouczenie dot. podejrzanego ale także te dotyczące świadka oraz na konsekwencje braku pouczenia w tej sprawie. Pamiętajmy, że organ ma tylko 180 dni na ustalenie sprawcy, ukaranie mandatem i doręczenie owego mandatu, liczone od wykroczenia, a my nie mamy obowiązku mu w tym pomagać i za brak pomocy gdy odmówiliśmy zeznań nikt nas nie może ukarać grzywną lub mandatem. Gdy natomiast przyślą wystawienie kary porządkowej za niestawienie się przesyłamy oświadczenie o odmowie stawienia się i zeznań w charakterze świadka i żądamy uchylenia kary powołując się na przepis § 3. art 49 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia:

          Nałożoną karę należy uchylić, jeżeli osoba ukarana w ciągu 7 dni od daty doręczenia lub ogłoszenia jej postanowienia o nałożeniu kary porządkowej dostatecznie usprawiedliwi swoje niestawiennictwo, samowolne oddalenie się, odmowę złożenia zeznań albo wykonania innego obowiązku, o którym mowa w § 1 lub 2.
          >>>
          Przypominamy też pisemnie, że brak pouczenia przy wezwaniu do osobistego stawiennictwa w charakterze świadka zwalnia nas z ponoszenia wszelkich negatywnych skutków procesowych, czyli nie można nas karać ani mandatem lub grzywną za niewskazanie, ani karą porządkową.

  21. Lord.J Lord.J pisze:

    Szanowny Panie Tomaszu.

    Chylę czoła przed pańskim opracowaniem tematu. Jak widać po komentarzach takie felietony są bardzo potrzebne. Ja tutaj dostrzegam o wiele głębszy problem. Otóż nasze społeczeństwo nie tylko jest słabo wyedukowane prawnie, ale na wskutek powstania mafii prawniczej ma bardzo ograniczony dostęp do prawników, jak również niewydolny i i zdemoralizowany jest sam system sądowniczy, którego już chyba błędem jest nazywanie wymiarem sprawiedliwości. Sprawy potrafią ciągnąć się latami, zżerając wręcz zasoby ludzi domagających się sprawiedliwości a i tak końcowy wynik nie zależy od dowodów i przepisów. Sam miałem dylemat, zapłacić stówkę, czy ciągać się po sądach tracąc siły, czas i pieniądze. Może bym i wygrał, tylko co by to dało? Czy funkcjonariusz wypisujący mi ten mandat poniósł by jakieś konsekwencje? Nie. Jemu wolno się pomylić i włos mu z głowy nie spadnie. Nam zwykłym ludziom nie wolno się mylić, więc skalkulowałem zyski i straty i wyszło że zapłacenie tej stówki jest tańsze i to o wiele niż udowadnianie swoich racji. Dopóki grupka obywateli naszego kochanego państwa będzie uprzywilejowana różnej maści immunitetami, przepisami i paragrafami i nie będzie odpowiadała za to co robi to nie będzie dobrze. Każdy musi odpowiadać za to co robi i ponosić konsekwencje swoich decyzji i czynów, każdy od prezydenta po zwykłego obywatela. Równość wobec prawa, to jedyna równość pod którą się podpisuję rękoma i nogami.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Trzeba sprawdzić czy poniesie, nie sprawdzimy to się nie dowiemy.
      Co do mafii prawniczej od adwokatów, poprzez prokuratorów aż do sędziów to masz rację. Dlatego nasi dziennikarze wprowadzają popłoch rejestrując sprawy sądowe i je publikując, dlatego jestem przeciwko korporacjom prawniczym, dlatego staramy się jak najwięcej informować ludzi o ich prawach, pietnować złe prawo i zachowania urzedników państwowych. Stąd też zachęcam do ubiegania się o legitymacje prasową dziennikarza obywatelskiego Trzeciego Obiegu. Czym nas będzie więcej, współdziałających, wspierających się, docierających do informacji, publikujących i demaskujących biurokratów tym lepiej. Najlepiej w całym kraju.
      http://3obieg.pl/legitymacje-prasowe-dla-naszych-autorow
      >>>
      A co do dostępu do prawników to podam takie dane: w Polsce jeden adwokat lub radca prawny przysługuje na 4500 obywateli, w Niemczech na 400 a w USA na 150.
      Dlatego mamy misję informowania ludzi i mamy nadzieję, że tego typu artykuły dzięki przekazywaniu dalej przez czytelników na fb, twitterze, wykopie czy mailem dotrą do jak największej ilości obywateli. Opór jest skuteczny gdy jest masowy. Chociażby sprawa ACTA czy metra warszawskiego w nocy pokazała, że można skutecznie walczyć i z politykami, i z urzędnikami i ze złym opresyjnym prawem.

  22. Andy pisze:

    Witam serdecznie. Ciekawy artykuł oraz interpretacja.

    Czyli reasumując, wszystkie wezwania od SM oraz ITD należy wyrzucać do kosza i nie przejmować się nimi? Czy ta metoda działa także na fotorejestratory stacjonarne, stawiane przy drogach (żółte, mierzące prędkość) lub te przy skrzyżowaniach (wysokie, żółte prostopadłościany, robiące fotki za przejeżdżanie na czerwonym świetle lub zbyt szybko)?

    Pozdrawiam.

  23. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    na wszystkie stacjonarne fotorejestratory, i te od prędkości i te od świateł. Nie dotyczy suszarek wraz z patrolem, czyli złapania na gorącym uczynku

  24. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Katarzyno, Ty mi tutaj nie ezopuj.
    Wszyscy czekamy na przełom

  25. Pi-not pisze:

    Panie Tomku, pozwoliłem sobie dzisiaj przed południem podlinkować Pana tekst na naszej stronie na FB (Stowarzyszenie Prawo na Drodze). Niestety, nie zapytałem o zgodę… Mam nadzieję, że Pan nie ma nic przeciwko temu. Ludzie kopiują jak zwariowani. Zaraz będziemy mieć jakiś Egipt…

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Nie mam, wręcz dziękuję, proszę kolportować gdzie Pan chce, ta zgoda dotyczy wszystkich.
      Mam tylko prośbę by dyskusja z moim udziałem (i pytania do mnie) toczyła się tylko na tym portalu bo po innych biegać nie będę. Proszę też dodać moją prośbę o nadsyłanie wezwań SM, bo różne wzory i sposoby są w róznych mistach.
      Jakby ktoś chciał nam pomóc walczyć z bezprawiem i zostać dziennikarzem obywatelskim 3obiegu (z legitymacją prasową) to też zapraszam do kontaktu na mail redakcja@3obieg.pl
      Pozdrawiam

  26. Alina pisze:

    Należy pamiętać o jeszcze jednej zasadzie występującej w procedurze karnej , wykroczeń też. Można odmówić odpowiedzi na pytanie które dotyczy osoby bliskiej , a odpowiedź na nie naraziłaby tę osobę na odpowiedzialność karną ( za wykroczenie)należy się absolutnie zgodzić z tymi głosami które dotyczą ścigania osób ewidentnie i bezczelnie, z narażeniem życia ,szczególnie innych osób, naruszają przepisy ruchu drogowego. Nie ma ani usprawiedliwienia dla tego rodzaju zachowania, ale nie można popaść a paranoiczne danie się zarobkowaniu na mandatach gdzie i jak się da.Przyklad słynna już droga nad morze przez Biały Bór.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      No o tej zasadzie cały czas rozmawiamy.
      Czy nie uważasz, że funkcjonariusze zamiast “pierdzieć w stołki” i uprawiać masówkę łojenia frajerów dzięki porozstawianym stałym radarom bardziej by zadbali o walkę z piratami gdyby poszli stać na drogę by łapać piratów na gorącym uczynku?
      A tak, zrobili sobie łatwe i bezprawne źródło dochodów. Z takim bandydtyzmam urzedniczym należy walczyć.

    • Mort pisze:

      Obawiam się, że dezinformujesz, i to w sposób niebezpieczny dla kogoś, kto Cię posłucha.

      Zgodnie z art. 183 § 1 kpk (do którego odsyła art. 41 § 1 kpsw) świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić jego lub osobę mu najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, ale już nie, gdy groziłoby to narażeniem na odpowiedzialność tylko za wykroczenie, w tym skarbowe. A artykuł i cały ten wątek komentarzy dotyczy właśnie wykroczeń.

      Żeby nie było, że sobie interpretuję rzecz od czapy, wykładnia najlepsza z możliwych, czyli Uchwała Sądu Najwyższego (z dnia 30.11.2004r.; I KZP 26/04):
      “W konsekwencji, także osoba rozpytywana w sposób pozaprocesowy przez uprawniony organ, żądający od niej informacji, którą z mocy przepisu szczególnego ma obowiązek przekazać temu organowi, może odmówić udzielenia odpowiedzi, czyli nie udzielić określonej wiadomości, tylko wówczas, gdy owa odpowiedź (informacja) mogłaby narazić osobę jej najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, a nie za wykroczenie. Ustawodawca dopuszcza zatem możliwość postawienia świadka w sytuacji konfliktowej, tak w postępowaniu karnym, jak i w innym postępowaniu, w którym art. 183 § 1 k.p.k. ma zastosowanie, w tym i w sprawach o wykroczenia. Uznaje jednak, że ze względu na wagę wykroczeń nie jest to konflikt na tyle istotny, aby zasługiwał na potraktowanie takie samo, jak obawa narażenia siebie lub osoby najbliższej na odpowiedzialność za przestępstwo.”

      • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

        Mort, obawiam się że nie rozumiesz, wskazanie błędne naraża na odpowiedzialność karną dotyczącą fałszywego oskarżenia, natomiast inne przepisy nakazują bezwzględnie pouczyć świadka. I patrz na art 41 tam jest mowa o stosowaniu ODPOWIEDNIO przepisu o prawach świadka. Zwrot ten oznacza że nie literalnie tylko dostosowując do kwestii wykroczeń. Dziwna jest ta uchwała SN bo niezgodna z wykładnią, ale jeśli nawet jej się bać to wciąż pozostaje ryzyko narażenia się przez świadka pomyłkę we wskazaniu grożącą odpowiedzialnością karną i wciąż pozostaje kwestia braku pouczenia świadka, co zwalnia świadka z konsekwencji procesowych. Pozostaje jeszcze zbadać czy uchwała SN na pewno dotyczyła identycznego stanu prawnego z dzisiejszym bo starawa. Na koniec wskaż mi proszę więc tą straszliwie niebezpieczną dezinformację bo ja jej nie zauważyłem. Świadek nie pouczony może nic nie robić a atakowany powułje się się a dany przepis odmawia zeznań i po temacie. Nie mogą mu nic zrobić, może nawet powiedzieć że nie chce szkodzić kosmotom – nie ma znaczenia bo go nie pouczyli i przepadło.

        • Mort pisze:

          Dziwna, nie dziwna. Jest. I stanowi wykładnię prawa. Z okoliczności, że Ty się z nią nie zgadzasz nie wynika, że faktycznie jest ułomna. Zwróć uwagę na konstrukcję art. 41 § 1 kpsw – przepis ten odsyła nie tylko do art. 183 § 1 kpk, ale do szeregu innych regulacji tej ustawy (są to art. 177, 178, 182, 183, 185–190, 191 § 1 i 2 oraz art. 192). Stąd zapis “odpowiednio”, żeby nie robić odwołań do przepisów kpk osobno dla każdego z tych przpisów, tylko higienicznie zmieścić je w jednym worku.
          Treść art. 183 § 1 kpk jest absolutnie jednoznaczna i wskazuje – zwłaszcza w kontekście wcześniejszego (przed 01.07.2003) brzmienia tego przepisu – że intencją prawodawcy było ograniczenie możliwości uchylenia się od odpowiedzi jedynie w przypadku zagrożenia sankcją za przestępstwa.

          Żeby było jasne – nie neguję zasadności tego, co piszesz o możliwości powołania się na brak pouczenia (nie wnikałem do tej pory w te kwestie, bo moje własne boje ze strażą wiejską póki co jeszcze nie wyszły poza stadium olania przeze mnie słynnego liściku z trzema opcjami). Chodzi mi tylko i wyłącznie o to, że art. 183 § 1 kpk należy interpretować literalnie, co wyłącza jego zastosowanie w sprawach takich, jak mandaty za nadmier ułańskiej fantazji w pobliżu fotoradaru ;-)

          • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

            A ja nie neguję istnienia wykładni SN tyle że póki mamy brak pouczenia jest ona bez znaczenia, dlatego neguję twoje twierdzenie, że moja wykładnia jest dezinformacją i to w dodatku niebezpieczną. Sam przyznałeś że nie. A mam prawo dziwić się wykładni gdyż kluczem jest delegacja mówiąca o tym, że przepis kpk należy stosować odpowiednio, co zawsze w doktrynie nakazywało dostosowanie brzmienia przepisu do ustawy delegującej, czyli w tym przypadku do wykroczeń. Zmienię więc tylko tyle swoją opinię że jak pojawi się w piśmie pouczenie dla świadka to nie będzie mógł on się zasłonić osobą bliską przy wykroczeniach lecz jedynie obawą odpowiedzialności karnej za wskazanie niewłaściwego sprawcy. Co jest obawa uzasadnioną gdy nie pamięta a zdjęcie mało wyraźne – jak większość takich zdjęć. Póki co jednak mój wywód jest w pełni uzasadniony a porada zgodna z prawem.

          • Mort pisze:

            (odpowiadam na wpis Tomasz Parol z 19 sierpnia 2013 o 21:54; niestety dziwny jest skrypt tego forum),

            Tomaszu,
            ale czy ja pisałem to do Ciebie? Zwróć uwagę na “drzewko” wpisów na forum – odpisywałem nie Tobie, tylko Alinie, która stwierdziła:

            “Należy pamiętać o jeszcze jednej zasadzie występującej w procedurze karnej , wykroczeń też. Można odmówić odpowiedzi na pytanie które dotyczy osoby bliskiej , a odpowiedź na nie naraziłaby tę osobę na odpowiedzialność karną ( za wykroczenie)”

            Skorygowałem jej dezinformującą wypowiedź. W sprawach o wykroczenia nie można skutecznie uchylić się od odpowiedzi na pytanie uprawnionego organu.

            A niebezpieczeństwo związane z powyższą dezinformacją bierze się z tego, że odmowa udzielenia odpowiedzi może pociągnąć za sobą jakieś sankcje ze strony uprawnionego organu. Nie drążyłem tego tematu z braku osobistej potrzeby, ale skoro w prawie karnym zrównane – i objęte sankcjami (pozbawieniem wolności do lat 3; vide art. 233 § 1 kk) – jest zeznawanie nieprawdy i zatajanie prawdy, to nie mogę wykluczyć, że – per analogiam – podobne rozwiązanie funkcjonuje również w zakresie wykroczeń.

  27. Pi-not pisze:

    Jak na razie żadnego wezwania od NICH nie dostałem. Mogę natomiast podrzucić swój tekścik związany z Pana badaniami…
    http://prawonadrodze.org.pl/organy-ochrony-bezpieczenstwa-i-porzadku-publicznego-w-polsce-nagminnie-podzegaja-uzytkownikow-pojazdow-do-popelniania-kolejnych-wykroczen/

    Pozdrawiam,
    a.m.

  28. Witkacy Witkacy pisze:

    “Straże miejskie (gminne) są uprawnione do żądania wskazania komu powierzony został pojazd do używania lub kierowania w określonym czasie. Posiadają ponadto uprawnienia organu mandatowego w zakresie czynów określonych w art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń. Strażnicy nie posiadają jednak kompetencji do wnoszenia wniosków o ukaranie przeciwko osobom, które nie udzieliły żądanych informacji. Nie mogą też pełnić funkcji oskarżyciela publicznego w tego typu sprawach.

    Tymczasem tylko nieliczne sądy odmawiają wszczęcia postępowania w przypadkach wnoszenia przez straże miejskie takich wniosków. W większości przypadków (szczególnie na prowincji) sądy wszczynają postępowania i skazują ludzi, pomimo braku skargi uprawnionego oskarżyciela. Czym różnią się sędziowie podejmujący takie decyzje od sędziów okresu stalinowskiego – poza różnicą zachodzącą w proporcji czynu?” (Artur Mezglewski)
    http://prawonadrodze.org.pl/uprawnienia-strazy-miejskich-wobec-wlasciciela-posiadacza-pojazdu-a-kontrola-ruchu-drogowego/

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Bo w Polsce sądy są takie głupie, przekupne lub aroganckie że jak się oskarżony na coś sam nie powoła to często nie zastosują.
      Trzeba z tym walczyć tak jak z oszustamu z GITD i SM.

      • Katarzyna Waluś pisze:

        A to nieprawda, byłam w sądzie dwa razy i nie mogę narzekać….sprawy potoczyły się pozytywnie. Ty byłeś dużo więcej razy, masz ogromne doświadczenie, jednak trzeba też mówić o pozytywnych aspektach bo nie każdy sędzia jest zły….

  29. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Drodzy czytelnicy, w ciągu 2 dni artykuł ten przeczytało 18 tys. osób – wyniki z google analytics do którego jest podłączony portal.
    9 tys. osób dziennie to wynik który daje szansę na masowy czyli skuteczny protest gdy wiedza ta będzie się dalej rozchodzić do ludzi w takim tempie.
    Bardzo więc dziękuję i proszę o wiecej.
    Powiadamiajacie wszystkie zainteresowane środowiska, a wspólnie nauczymy urzędników przestrzegania prawa, a kto wie może nawet uda się ukarać oszustów odpowiedzialnych za takie podstępne traktowanie obywatelu.
    Wielka skala naszego działania da też szansę na środki, prawników i zainteresowanie dziennikarzy w całej Polsce – co bardzo by nas wsparło w działaniu, oraz dało możliwości zdemaskowania innych szalbierstw władzy naszym kosztem.

  30. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    A jak ktoś ma chęci i możliwości nam pomóc finansowo to przypominam konto bankowe:

    Fundacja Trucker:

    Bank ING: 97 1050 1025 1000 0090 7045 6703
    SWIFT: BIC-INGBPLPW
    IBAN: PL 97 1050 1025 1000 0090 7045 6703

    z dopiskiem “Darowizna na 3obieg.pl”

  31. Piotr pisze:

    Czy fotoradary które są rozkładane przez straż gminną, również zaliczają się do rejstratorów stacjonarnych, i takie wezwanie ingnorujemy? Mam jeszcze drugie pytanie : Co dzieje się w momencie braku odzewu na list z fotką od straży gminnej? Czy przysyłają ponaglenia ?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Wszystkie, nawet rozstawiane radary jeśli funkcjonariusz nas nie łapał na gorącym uczynku i nie kazał kierowcy zjechać by mu wręczyć mandat.

      Mogą oczywiscie przesyłać ponaglenia, mogą też robić inne rzeczy łamiące prawo. Wtedy należy postępować tak jak radzę dalej, czyli odmawiać zeznań jako podejrzany i świadek (przepisy wyżej), odmawiać stawienia się (w związku z odmową zeznań) i przypominać, że brak pouczenia (jeśli był brak pouczenia o odmowie zeznań dla podejrzanego i świadka) zwalnia nas ze wszystkich negatywnych skutków procesowych a zatem Straż Miejska, Straż Gminna lub GIDT nie mają nam prawo wystawić ani mandatu ani grzywny.

  32. Jacek pisze:

    A jak się do tego mają odcinkowe pomiary prędkości? Podobno ITD już porzuca pomysł zwykłych fotoradarów i szykuje się właśnie do wprowadzenia pomiarów odcinkowych.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Temat jeszcze przeze mnie nie opracowany. Nie znamy także szczegółów, procedury i dokumentów jakie będą wytwarzane.

  33. Sławomir Korwel pisze:

    Witam,
    Kontaktowałem się z Panem mailowo w sprawie rzekomego wykroczenia przez pozostawienie motocykla za znakiem B-1 (zakaz ruchu) – sprawa kompletnie wygrana w moich oczach, ale tutaj w sprawie GITD…
    Czy w takim razie jest jakakolwiek możliwość udowodnienia prawnymi metodami (o ile takowe posiada GITD) kto kierował motocyklem mając tylko wizerunek osoby (z tyłu), jej strój (kask, kurtka etc.)?
    Otrzymałem pismo o zarejestrowanym wykroczeniu, przez osobę, która kierowała mój motor. Domniemuję, bo zdjęcia nie widziałem, że musi być zrobione od tyłu (bo tylko tam motocykl ma tablice rejestracyjną), a zatem nie ma technicznie możliwości aby wizerunek kierującego był na tym zdjęciu. Zwłaszcza, że kaski mają przyciemniane blendy, przez które kompletnie nic nie widać kto siedzi w środku. W dniu wykroczenia oczywiście jechałem motorem w miejscu wskazanym, ale jechaliśmy w grupie motorów, a motocykliści lubią się zamieniać i testować kolegów maszyny. Nie pamiętam, czy akurat w tym miejscu to ja byłem na swojej maszynie. Zdjęcia nie zobaczę, a ubiór kierowcy mógłby mi pomóc ustalić kto kierował.
    Reasumując (dla innych motocyklistów), czy w związku z brakiem pouczeń o prawie do odmowy składania wyjaśnień (oświadczenie nr 1) obciążających samego siebie oraz osobistą pewnością, że na zdjęciu nie ma wizerunku kierowcy można uznać, że wszelkie takie zdjęcia motocyklistów to po prostu makulatura?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Niech udowadniają i dowód obronią przed sądem, Życzę powodzenia.
      Tak, moim zdaniem takie zdjęcia to makulatura.
      >>>
      Widzisz, chodzi oto, że zdjęcie z radaru powinno być jednym z dowodów w postepowaniu wyjaśniającym ale nie może być dowodem przesądzającym o osobie kierującego. I nie jest, bo jakby był Straży Miejskiej i innym tego typu organom by nie zależało na przyznawaniu się delikwenta i doprowadzaniu do tego stosując naciski w stylu: tamten cię wskazał i mamy zdjęcie więc się lepiej przyznaj. A do tego zatajają jego prawa.
      Po prostu jeśli się nie przyznasz są w ciemnej d… i nie mogą ci przysolić mandatu bo wciąż są wątpliwości odnośnie sprawcy. Stąd też te chwyty w stylu: nikt się nie przyzna do kierowania to chociaż kogoś ukaramy grzywną za niewskazanie lub karą porządkową za niestawienie się.
      No po prostu chodzi o pieniądz – wszystko jedno z jakiego tytułu – a nie o bezpieczeństwo.
      Tyle że my nie musimy się przyznawać, nie musimy wskazywać i nie musimy się stawiać i w dodatku nie można nas za to karać bo mamy prawa o których w wiekszości wypadku nas nie pouczono.

  34. Magda pisze:

    Wielkie dzięki za tak obszerny i szczegółowy opis!! :)
    Wspaniała robota, dobrze że komuś się chciało ;)

    Ja dostałam dwa takie wezwania z GITD.
    Posiadam dwa auta i jednym jeździł mój brat. Po otrzymaniu mandatu skonsultowałam się z Nim i okazało się że autem mógł kierować jego szwagier, lub on.
    Z powodu braku zdjęcia, zdecydował się, że mam wskazać jego, wziął jakoby odpowiedzialność za auto mu powierzone.

    Jednak do dzisiaj nie wiadomo, czy wskazałam sprawce, czy osobę niewinną..

    Na drugą taką kopertę, nie odpisałam już nic..
    Pouczona przez znajomego, który również zainteresował się sprawą wezwań i braku zdjęcia.
    Tym artykułem uspokoił mnie Pan, bo ciągle brakowało mi pewności, czy robię dobrze, nie miałam wcześniej podstaw prawnych, teraz będę spać spokojnie ;)

    DZIĘKI!!

  35. Messer Woland pisze:

    Nie ma pan, niestety, racji w najistotniejszej kwestii. Mowa jest tutaj cały czas o WYKROCZENIACH, a odmowa jest uzasadniona tylko w razie (cyt…)”świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić jego lub osobę mu najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe”
    Potwierdza to uchwała SN I KZP 26/04. A zatem ten hurraoptymizm nieuprawnionym jest:):)

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      No toż fałszywe oskarżenie jest przestępstwem. Nawet fałszywe oskarżenie o wykroczenie. Masz to też w pouczeniu w dokumencie.

  36. Łukasz pisze:

    Hey.
    A jeśli już odesłałem im to pisemko w którym wpisałem ze to ja przekroczyłem prędkość i godzę się na wystawienie mandatu, to co mam dalej zrobić żeby nie zapłacić, albo odzyskać pieniądze? Jak powinien wyglądać taki druczek?
    Co prawda dostałem tylko 100zł, ale nie o kasę tu chodzi tylko o ukrócenie cwaniactwa.

  37. Sławek pisze:

    Czlowieku. Chodzi tutaj o odmowe skladania falszywych zeznan. Jezeli wskazesz kogos innego niz widnieje na zdjeciu, ze jechal to narazasz sie na oddpowiedzialnosc karna. i w takiej sytuacji mozesz odmowic bo nie jestes pewny, bo mozesz kogos pomowic.

  38. Andrzej pisze:

    A co z orzeczeniem SN przytoczonym przez Mort’ a
    19 sierpnia 2013 o 11:24 ?
    Czy jest się czego obawiać w przypadku zastosowania Twoich rad?

  39. beata pisze:

    Witam,

    bardzo ciekawy artykuł.
    Proszę o radę co powinnam zrobić gdy mandat przyszedł do mojego pracodawcy (pracodawca jest właścicielem auta) a ja jestem tylko użytkownikiem auta (auto również do prywatnego użytku)?

    Komórka odpowiedzialna za mandaty w instytucji w której pracuję zadaje wtedy pytanie czy ja byłam kierującym i prosi o wypełnienie formularza, na skanie przesyłanym przez pracodawcę od straży gminnej widać zdjęcie tyłu auta i numer rej.

    Dodam, że założono nam GPS w autach, tak więc dokładnie można spr kto kierował autem. Wybór jest jeszcze łatwiejszy bo ja jestem jedynym użytkownikiem auta.

    Będę wdzięczna za info.
    Dziękuję!

  40. przemek pisze:

    Panie Tomaszu, czy może Pan jeszcze raz przedstawić jakie kroki podjąć, kiedy już odesłałem papiery w których wskazałem kto kierował pojazdem.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Jestem poza netem i piszę z komórki więc zalecam do poszukania w komentarzach już odpowiadałem na to pytanie.

  41. Grzegorz pisze:

    też bym prosił o komentarz do wpisu Morta o 11:24 19.08
    pozdrawiam

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Mort podał ciekawą wykładnię SN która jednak nic nie zmienia póki nie ma pouczenia dla świadka i nie ogranicza praw podejrzanego (adresata wezwania) do odmowy zeznań. Jak pojawią się pouczenia trzeba będzie po prostu odmawiać wskazania sprawcy z obawy przed odpowiedzialnością karną w przypadku pomyłki.

  42. Daniel pisze:

    Witam,
    Świetny artykuł, kawał wspaniałej roboty. Nasz kraj potrzebuje sporej reformy więc trzeba użyć wszystkich metod by to uzmysłowić gamoniom. Nie zgadzam się z opiniami że wszystkiemu trzeba się podporządkować. Radary nie są postawione dla naszego bezpieczeństwa a jedynie by zasilić budżet państwa. Wiele miejsc gdzie stoją fotoradary jest absurdalnych i zamiast pozwolić kierowcom w bezpiecznych miejscach rozwinąć prędkość +30km/h to stawia się pułapkę. Tylko się irytujemy gdy jedziemy przez milion wsi i miasteczek beznadziejnymi drogami a tam gdzie można przyspieszyć okazuje się że nie można.
    Panie Tomaszu w tym momencie nie jest mi dane was wspomóc ale napewno będę o tym pamiętał przy pierwszym wezwaniu jakie dostane. W końcu bez tych rad nie miałbym wiedzy pozwalającej mi na zaoszczędzenie kasy.
    Pozdrawiam i oby tak dalej!!!!!!!

  43. Adrian pisze:

    Witam|
    Pytanko jeżeli dostałem fotkę (w tył auta) od Straży Gminnej przekroczenie znikome jak i mandat ale zawsze to parę groszy. Czy także mogę “olać” ten temat??oczywiście jeszcze nie odpowiedziałem w żaden sposób.
    Pozdrawiam

    • Artur B. pisze:

      Jeżeli otrzymałeś fotkę od tyłu samochodu to możesz także powoływać się że jeździ po Polsce wiele aut tej samej marki i koloru a tablice rejestracyjne można łatwo podrobić .Zakupic je można na allegro bez okazywania dokumentów . To oni muszą ci udowodnić że to twój samochód i twoje tablice rejestracyjne – wiem że kilku osobom się to udało . Nie musisz się przyznawać że to twoje auto . Nie masz pewności że to ty , na zdjęciu nie widać cech szczególnych samochodu jakim są wgniecenia , rysy , dodatkowe elementy tuningu.

  44. Piotr pisze:

    A czy ktoś orientuje się jak wygląda sprawa “mandatów” wystawianych przez miejskie zarządy dróg za nieopłacenie parkingu na ulicy? MZD to z tego co rozumiem nie urząd, więc nie ma prawa ukarać za niewskazanie sprawcy. Rozumiem, że osobą która powinna zapłacić za parking jest osoba prowadząca pojazd w momencie pozostawienia go na ulicy? Czy odpowiedzialny jest jednak właściciel auta? A jeśli jest dwóch właścicieli, to czy są muszą oni wspólnie zapłacić karę za nieopłacenie parkingu?

    • Artur B. pisze:

      Mandat karny – to uproszczony tryb postępowania w sprawach o wykroczenia nakładania grzywny za wykroczenie. Dokument, z którym na gruncie prawa karnego i prawa wykroczeń (art 115 § 14 k.k. oraz art 47 § 8 k.w.) związane jest określone prawo rodzące skutek w postaci sankcji za czyn zabroniony.

      Nie opłacenie postoju nie jest czynem podlegającym pod te kodeksy.

      Stosowana jest tu tzw oplata dodatkowa, a nie mandat. Nie płacenie może skutkować podaniem cię w KRD , windykacją przez ściąganie wierzytelności bądź oddaniem do sądu za nie opłacenie tej opłaty na drodze sprawy cywilnej .

      Akurat tutaj wątpię by chcieli szukać kto pozostawił pojazd. Więc winny jest właściciel i to on będzie ścigany do opłacenia należności.Nie ma prawa nas ukarać Straż miejska i wystawić nam mandat karny za niewniesienie opłaty gdy stoimy na wyznaczonych stanowiskach . Prawo do nałożenia tej opłaty ma tylko kontroler Strefy Płatnego Parkowania.

      Jeżeli jest dwóch właścicieli to mogą wysłać do pierwszego właściciela bądź obu na raz . Zależy od regulaminu .

      • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

        Dzięki za wsparcie merytoryczne, podzielam Twoje zdanie. Cóż trochę się wkopałem z tym tekstem hihi bo nie daję rady odpowiadać tu i na wszystkie maile. Np kwestii anulowania mandatów, grzywien i kar porządkowych nałożonych bezprawnie i odzyskaniu kasy poświęcę chyba osobny wpis. Podobnie z wycofaniem przyznania się i zakwestionowaniem wykorzystania go do wystawienia mandatu – nie mogą tego robić jeśli brak było pouczenia.

  45. zbyszek zbyszek pisze:

    A co z mandatami z monitoringu bo właśnie dziś dostałem fotkę jak przejeżdzam na czerwonym jedna fotka jest za sygnalizatorem ale jeszcze nie wjechałem na skrzyżowanie a druga jak już jestem poza skrzyżowaniem oczywiście mam wskazać sprawcę

    ps w moim zawiadomieniu jest słowo grzywna nie mandat

    proszę o szybką dop co robić z tym mandatem

  46. Artur B. pisze:

    Grzywnę przyznaje sąd i tylko on . Mylenie mandatu z grzywną – dobre ;). Jeżeli to wezwanie przysłała Straż Miejska/Gminna możesz je olać bądź zgłosić do prokuratury za przekroczenie uprawnień bo takich nie mają wg ustawy o Strażach Miejskich . Mogą dokonywać wykroczeń komunikacyjnych tylko za pomocą fotoradarów przenośnych . Jednak mają prawo przekazać dowody Policji która rozpocznie postępowanie wyjaśniające . Dalej możesz kierować się wzorem który napisał Tomasz .

    • zbyszek zbyszek pisze:

      to jest całe pouczenie mojej grzywny , mandatu

      Art.45$kw karalność wykroczenia ustaje,jeżeli od czasu jego popełnienia upłynął rok,jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie , karalność wykroczenia ustaje z upływem 2lat od popełnionego czynu

      Art 38$ 2 kpw czyli ogólnie o adresie

      Art 97$ kpw sprawca wykroczenia może odmówić przyjęcia mandatu karnego

      Art 99 kpw w razie odmowy przyjęcia mandatu karnego lub nie uiszczenia w wyznaczonym terminie grzywny nałożonej mandatem zaocznym organ którego którego funkcjonariusz nałożył grzywny występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie , we wniosku tym należy zaznaczyć , że obwiniony odmówił przyjęcia mandatu albo nie uiścił grzywny nałożonym mandatem zaocznym , a w miarę możności podać także przyczyny odmowy .

      Art 100 kpw ściąganie grzywny nałożonej w drodze mandatu karnego następuje w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (…)

      TO JEST CAŁE POUCZENIE JAKIE DOSTAŁEM RESZTA TO INSTRUKCJA JAK WYPEŁNIĆ

  47. Norberto pisze:

    A ja trochę w temacie, ale dość luźno, mianowicie jak się ma sprawa video-rejestratorów?
    Z mojej wiedzy wynika, że takie video-rejestratory instalowane w pojazdach policji czy GITD są zainstalowane w taki sposób, że nie mierzą prędkości pojazdu rejestrowanego a jedynie przekazują (“podkładaj”) na obraz video prędkość pojazdu, w którym są zainstalowane.
    I tu załóżmy, ze zostałem zatrzymany i policjant czy inny funkcjonariusz powołuje się na ów zapis video, przeprowadzony poprzez jazdę za (lub przed) moim pojazdem.
    Niby występuje przesłanka złapania na gorącym uczynku, ale de facto nie ma dowodu, ponieważ nie jest to pomiar prędkości mojego pojazdu tylko pojazdu rejestrującego.
    Co w takim przypadku?

    • Artur B. pisze:

      Tak

      Mierzą prędkość radiowozu a twoja na podstawie ich prędkości z licznika trzymając równy odstęp za tobą . Jest w tym jednak brak miernika tej odległości od pojazdu mierzonego i policja doszkala się na jakiś kursach prowadzonych przez ZURAD kiedy zrównają odległość od pojazdu mierzonego . Robione jest to na przysłowiową pałę gdyż oko ludzkie nie ma miary tylko analizuje punkt odniesienia .

      Więc jeżeli namierzany pojazd przyśpiesza i zwalnia to pomiar powinien być odrzucony . Mierzą przeważnie na odcinku 100 m co jest zbyt mało by dokładnie ocenić odległość i trzymać taką samą prędkość .

      Dlaczego ten sposób jest skuteczny dla Policji ?

      1.Ludzie mają słabe pojęcie jak to działa i myślą że to radar a to tylko kamera z prędkościomierzem auta przyjmując mandat i okazując skruchę Policjantowi.
      2. Byli kiepscy z fizyki albo nie mają pojęcia o ruchach ( def . ruch jednostajny prostolinijny , ruch jednostajnie opóźniony i przyśpieszony)
      3. Nie chcą latać po sądach bo wiedzą że przegrają przez nagranie . A co jeżeli policjant źle ocenił odległość ?

      Policja to nie święte krowy które się nie mylą , też popełniają wykroczenia nie umyślne bądź zamierzone .

      • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

        Dlatego właśnie warto ludziom otwierać oczy na to jakie mają prawa i jak funcjonują organy ścigania oraz wymiar niesprawiedliwości.

        • Patryk pisze:

          Jeszcze w tym temacie. Czy pojazdy policji, które nie poruszają się “na sygnale”, mogą łamać prawo? Wydaje mi się, przekraczać prędkość, jeździć na czerwonym świetle i łamać inne przepisy mogą tylko “pojazdy uprzywilejowane”, czyli „pojazd wysyłający sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie(…)”. Bez “dyskoteki” nie ma uprzywilejowania.

          Mało tego:
          W myśl art. 1 ust.2 pkt 2 ustawy o Policji do podstawowych zadań Policji należy ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym zapewnienie spokoju w miejscach publicznych oraz w środkach publicznego transportu i komunikacji publicznej, w ruchu drogowym i na wodach przeznaczonych do powszechnego korzystania.

          Jeśli policja jedzie przekraczając prędkość i inne przepisy (jazda na czerwonym świetle, przekraczanie podwójnej linii ciągłej), a jednocześnie nie wysyła dżwiękowego i świetlnego ostrzeżenia – to nie tylko nie chroni, ale wręcz przeciwnie – stwarza zagrożenie!

          Czy więc, gdy zostaniemy nagrani, możemy tłumaczyć się, że “zauważyliśmy podejrzanie zachowujący się samochód, który zaczął nas ścigać i z obawy o własne życie i zdrowie zaczęliśmy uciekać”?

          Jeżeli w ogóle uznamy, że dowód zdobyty w wyniku przestępstwa może być użyty…

  48. Adi pisze:

    W moim przypadku gdy otrzymałem zdjęcie samochodu od tyłu wspólnie z żoną, która jest współwłaścicielem pojazdu postanowiliśmy przyznać się do popełnienia wykroczenia, to znaczy ja wysłałem pismo w którym stwierdziłem że ja prowadziłem samochód i żona wysłała drugie pismo w którym ona przyznaje się do prowadzenia samochodu. Minął już przeszło miesiąc i żadnego odzewu.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Sprytne, trzeba było ich jeszcze zapytać o podstawę prawną nadesłania zdjęcia ;-)

    • Mario pisze:

      ” znaczy ja wysłałem pismo w którym stwierdziłem że ja prowadziłem samochód i żona wysłała drugie pismo w którym ona przyznaje się do prowadzenia samochodu.” Wypelnialiscie przyslane druki, czy na nowej kartce?

  49. danek pisze:

    Dobra, a co w przypadku gdy wraz z zawiadomieniem, że takim oto pojazdem przekroczono prędkość i wraz z pierwszym listem ( w którym należy wskazać sprawcę) przychodzi zdjęcie to małe wykadrowane na kierowcę oraz to większe ukazujące cały pojazd ?

  50. Andrzej pisze:

    “Prokuratura poprosi o akta sprawy i zamiast postępowania o wykroczenie przeciwko nam będzie postępowanie karne przeciwko strażnikowi miejskiemu i po temacie, bo 180 dni przedawnienia z pewnością minie”.
    Niech Pan nie wprowadza ludzi w błąd. Termin 180 dni dotyczy terminu wystawienia mandatu, natomiast przedawnienie wykroczenia jest po 2 latach od popełnienia wykroczenia chyba, że 1 rok w przypadku jego nieujawnienia.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Tak, mówimy o przedawnieniu prawa do wystawienia mandatu. Tyle, że potem nie musimy odmawiać przyjęcia mandatu bo nie mają prawa nam go wlepić. Sprawa do sądu więc trafić nie może także z tego powodu nie tylko braku pouczenia.

  51. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Mort, już kumam :-) A drzewko w komentarzach jest fajne tylko niestety czasem brakuje mu głębokości :-)
    Pozdrawiam

    • Sławomir Korwel pisze:

      Co do Uchwały SN, którą wskazał Mort. Czytamy w niej między innymi:
      “(…) Policja (zakładam, że GITD też) może zatem dokonać tzw. rozpytań w ramach działań operacyjnych – w tym i w toku prowadzonego już postępowania – aby powziąć wiadomości niezbędne dla aktualnego lub przyszłego proce-su. Tego typu czynności można utrwalać w formie notatki urzędowej (służbowej). Nie ma więc przeszkód, aby w tym właśnie trybie Policja (GITD) zażądała od właściciela lub posiadacza pojazdu informacji, o których mowa w art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, co nie wyklucza późniejszego przesłuchania tej osoby jako świadka w oparciu o przepisy stosownego postępowania. Zauważyć w tym miejscu należy, że w sprawach o wykroczenia – a o takie chodzi w niniejszej sprawie – zakłada się, iż nawet w czynnościach wyjaśniających, prowadzonych tu przed wystąpieniem do sądu z wnioskiem o ukaranie, możliwe jest ograniczenie się do notatki urzędowej także z czynności dowodowych (art. 54 § 3 k.p.s.w.), tym bardziej zatem z działań operacyjnych prowadzonych w ramach tych czynności. (…)
      Nie ma zatem racji Sąd Okręgowy, gdy wywodzi, że oświadczenie właściciela lub posiadacza pojazdu, o którym mowa w art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, winno zawsze przybrać formę procesowego przesłuchania tej osoby w charakterze świadka. Może ono nastąpić zarówno w ramach prze-słuchania, czyli czynności procesowej, jak i w trakcie tzw. rozpytania przez uprawniony organ, a więc w toku czynności nieprocesowej (operacyjnej), w tym także, gdy podejmuje się ją w zakresie tzw. czynności wyjaśniających w sprawach o wykroczenia. Z zasady osoba rozpytywana w ramach działań operacyjnych, czyli nie poddawana oficjalnemu, procesowemu przesłuchaniu, nie ma prawne-go obowiązku udzielania Policji informacji. Sytuacja ulega jednak zmianie, gdy przepis szczególny przewiduje wyraźnie dla określonej sytuacji taki obowiązek. Do grona tego typu przepisów należy m.in. art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym.”

      Teraz pytanie, czy to oznacza, że mogą mnie zapytać, kto prowadził pojazd i ja muszę odpowiedzieć, bo nie jest to przesłuchanie i nie mogę się zasłaniać odmową zeznań. A ewentualnie bo uzyskaniu odpowiedzi, że to byłem ja przesłuchują mnie jako podejrzanego i tu mogę odmówić…?

      • Sławomir Korwel pisze:

        Proszę skasować mój post powyżej. Zalecam czytanie tej Uchwały dalej, gdzie jasno jest wyjaśnione, że niezależnie od trybu (czy to procesowego czy nie) osoba pytana jest świadkiem, gdyż świadczy w sprawie o której jest pytana. A więc jeśli udzielenie informacji naraziłoby ją na konsekwencje prawne (przestępstwo), to ma prawo odmówić i nie podlega pod art. 65 § 2 k.w.

        Czyli dalej jasno stoi, że jako właściciel pojazdu uchylamy się od odpowiedzi kto prowadził pojazd z obawy przed przestępstwem poświadczenia nieprawdy (jeśli nie jesteśmy pewni kto prowadził – nie chcemy wskazać źle).

  52. Zdzisław pisze:

    Artykuł świetny i pouczający. Idealny dla naciąganych obywateli ale zastanawiam się czy z takiej formy odmowy przyjęcia winy nie zaczną korzystać prawdziwi przestępcy zarejestrowani np. na miejskich monitoringach.
    Zawsze można sobie wytłumaczyć, że fotoradar to zło, a monitoring to świetna sprawa.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Nie mówimy o przestępstwie, poza tym skąd wiadomo kto prawdziwy a kto nie? Jakby łapali na gorącym uczynku to ok, a tak każdy jest równy wobec prawa.

  53. Nosssss pisze:

    A ja mam inna beznadziejna sytuacje : chlopak mieszkajacy w warszawie ma auto zarejestrowane w warszawie ktorym ktos widocznie zlapał mandat rowniez w warszawie. Jako ze wskazal mnie ( dwa wojewodztwa dalej ) ze niby ja uzytkowalem auto co jest jakas kpina bo nie mam pojecia co to za koles i auto straz miejska neka mnie !! a wlasciciel chyba gra na zwloke moim czasem co byc moze mu sie uda bo mija wlasnie 120 dni od ustrzelenia tego auta. Na pierwsze pismo odpisalem ladnie i grzecznie ze nie mam pojecia o jakim aucie mowa i kto je prowadzil , nie moge tez stwierdzic kto byl na zdjeciu ale na pewno nie ja i w zalaczniku doslalem kserokopie swojego dowodu aby sobie zami to stwierdzili bo ja nie dosc ze nie znam auta/wlasciciela to nie dostalem tez zadnego zdjecia i nie wiem TOTALNIE nic na ten temat. OBCE AUTO OBCEGO CZŁOWIEKA!! A mi sie kaza tlumaczyc! Wszystko ok , czas mija a tu prosze : przychodzi mi drugie pismo w sumie wezwanie do stawienia sie w charakterze osoby podejrzanej o popelnienie wykroczenia przekroczenia predkosci.Mialem na to 7 dni. Nie stawilem sie i nic nie odpisalem. Nie rozumiem wogole jakim prawem cala ta sytuacja ! Przykladowo : mieszkam w gdansku , moj kolega prowadzil moje auto i dostal mandat ale ze to nie ja bylem co widac na foto po wizycie w SM to znajde sobie dane jakiegos typa z zakopanego nie wiem wlasciciela firmy bo mam wszystkie dane w necie i napisze ze to on prowadzil auto. PARODIA :) Co robic ? Odpisac cos ? Olac? Nie rozumiem co mialoby mi grozic i na jakiej podstawie ale zastanawam sie.

  54. Piotr pisze:

    Jakieś półtora roku temu dostałem pisemko z SM o rzekomej fotce gdzieś nad morzem.
    Zignorowałem pismo, po 3 miesiącach dostałem kolejne które również z ignorowałem. Po kolejnych bodajże dwóch dostałem wyrok z sądu (mandat + koszty sądowe). Taka była moja przygoda z ignorowałem pisma od straży miejskiej. Nie pamiętam dokładnie ale w uzasadnieniu było że kara za niewskazanie kierującego karają właściciela pojazdu.
    Jak to u mnie zwykle bywa nie płacąc mandatu weszli mi na pensje i sami zabrali co chcieli.
    Czy prawnie zrobili czy nie nie wiem niech Pan Tomasz się wypowie.

  55. Jacek pisze:

    Czytam tak, czytam i wszystko fajnie, ale jak przyjdzie co do czego i zaczną ciągać po Sądach to już nie będzie tak fajnie, szczególnie że Sądy różnie orzekają o winie co było przytoczone w dopiętym artykule, Sądy Sądami a sprawiedliwość i tak będzie po ich stronie.
    http://prawonadrodze.org.pl/uprawnienia-strazy-miejskich-wobec-wlasciciela-posiadacza-pojazdu-a-kontrola-ruchu-drogowego/
    Chciałem się podpytać o sposobie doręczenia wezwania rozpatrywanego pisma od SG, mianowicie dostałem go do skrzynki, niby napisane na nim, że polecony ale nic nie podpisywałem listonoszowi, ani na poczcie, więc załużmy że nie dotarł do mnie. Czy wtedy też obowiązuje mnie 7 dni na wyjaśnienia tak jak jest ujęte w piśmie?

    PS skłaniam się do zapłacenia, to tylko 80zł a jak zacznę po sądach latać to napewno będzie mnie to więcej kosztować. Opcjonalnie wpiszę małżonkę (oczywiście jako powierzenie auta a nie powierzenie kierowania)
    A prawda jest taka, że jechałem z żoną na wakacje, zmienialiśmy się na wzajem i za Boga nie mam pojęcia kto prowadził auto w momencie zrobienia fotki od tyłu.
    Po mimo szczerych chęci pomocy w ustaleniu sprawcy nie jestem w stanie tego uczynić, czy w takim wypadku dalej podlegam pod art. 96 § 3 k.w. stanowi, że odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.
    Chciałbym wskazać siebie i małżonkę (potęcjalnych podejrzanych), a niech oni udowodnią kto prowadził (zdjęcie od tyłu).
    Problem tylko w tym, że nie ma takiej opcji w drukach, a zastrzegli się że na pisma nie będą odpowiadać.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Dlatego ja piszę o tym do czego mamy prawo, nie uchronię przez całym szeregiem bezprawnych działań. Stąd jeśli ktoś jak ognia się boi sądu piszę jakie oświadczenia powinien złożyć, przeczytaj moje komentarze.

      • Patryk pisze:

        “Po drodze zabrałem miłą autostopowiczkę, która poprosiła mnie, żebym dał jej pojeździć, a w zamian za to zrobiła mi masaż. Na trasie stoi wiele takich autostopowiczek, to na pewno po zdjęciu znajdziecie, która to”.

  56. Robert pisze:

    A co się dzieje, jeśli nie odbierzemy wezwania na poczcie? Czy jeśli wejdą mi na pensję mam prawo jakoś się bronić?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Każde pierwsze wezwanie powinno być doręczone, nie ma doręczenia zastępczego przy pismach wszczynających postępowanie, nie win czy doręczenie zastępcze w ogóle działa przy SM i GITD, nie badałem tego. W każdym razie brak pierwszego doręczenia to podstawa do wznowienia postępowania. Ale w tej sprawie już brak pouczenia jest podstawą wznowienia gdy nastąpiło ukaranie

      • Tomasz pisze:

        a jeśli dostałem pierwsze pismo z ITD nie nie odpowiedziałem na nie to czy kolejnego mogę nie odbierać od listonosza i sprawa zostanie zawieszona??

  57. Józef pisze:

    Ja nie odebralem listu od Strazy miejskiej w Tarnowie, wiadomo – mandat- listonosz poinformowal mnie ze bedzie lezal na poczcie 2 tygodnie, jeszcze lezy na poczcie – odebrac, czy olac.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Nie ma obowiązku odbierać, ale pracuję właśnie nad procedurami nie tylko prawnymi ale przede wszystkim najkorzystniejszymi praktycznie dla osób wytypowanych do dokonania wyłudzenia. Zajrzyj na portal za 2-3 dni

  58. zbyszek zbyszek pisze:

    a co z przepisem, który mówi, że straż może obsługiwać urządzenia rejestrujące obraz. czy monitoring też do tego należy ?

  59. Grzegorz pisze:

    Dobry artykuł. Jakiś czas temu dostałem propozycję mandatu ze SM. Jeszcze wtedy wysyłano zdjęcia. Odmówiłem. Przyszedł wyrok w trybie nakazowym (czy jakoś tak), odwołałem się w wyznaczonym terminie i na pierwszej rozprawie uniewinnienie. Tu chodziło o nieczytelne zdjęcie i niewskazanie kierującego. Powołałem się na wiele argumentów m.in. poruszonych w tym artykule. Sędzia na koniec stwierdził że to SM jest od szukania sprawcy.

  60. Krzysztof Krzysztof pisze:

    Artykuł mistrzowski, ciekawe jak sytuacja wygląda w praktycznym zastosowaniu. Akurat jestem w takiej niekomfortowej sytuacji, że dostałem zdjęcie 61/50 km/h (Traffistar SR520) od SG w Kobylnicy a jechałem prawidłowo poniżej 55km/h. Nie wiem czy mam do nich jechać wyjaśniać czy korzystać z rad Pana Tomasza. Zdjęcie z przodu ale w okularach przeciwsłonecznych. Mnóstwo nieprawidłowości tak jak wymienione wyżej do tego brak zgody z GDDKiA na radar stacjonarny. Zastanawiam się czy odpowiadać, czy tam pojechać spróbować wyjaśniać, czy od razu na prokuraturę.

  61. zbyszek zbyszek pisze:

    Nieco inaczej przedstawia się sytuacja prawna w przypadku zarejestrowania faktu popełnienia wykroczenia w ruchu drogowym przez kamerę tzw. monitoringu miejskiego. Kompetencje straży gminnej(miejskiej) w zakresie kontroli ruchu drogowego zostały ściśle określone w art. 129b ust. 1 pkt 1 a, pkt 2 a, b i c Prawa o ruchu drogowym, z którego wynika, że poza wykorzystywaniem przenośnych urządzeń rejestrujących i urządzeń zamontowanych w pojazdach, funkcjonariusze wymienionych organów są również uprawnieni do wykonywania kontroli ruchu drogowego wobec:

    1) kierującego pojazdem:

    a) niestosującego się do zakazu ruchu w obu kierunkach, określonego odpowiednim znakiem drogowym,

    2) uczestnika ruchu naruszającego przepisy o:

    a) zatrzymaniu lub postoju pojazdów,

    b) ruchu motorowerów, rowerów, wózków rowerowych, pojazdów zaprzęgowych oraz o jeździe wierzchem lub pędzeniu zwierząt,

    c) ruchu pieszych.

    Tak więc w przypadku popełnienia wykroczenia związanego z naruszeniem norm Prawa o ruchu drogowym(art. 129b ust. 1 pkt 1 a, pkt 2 a, b i c), ujawnionego za pośrednictwem kamer monitoringu miejskiego, organy straży gminnej(miejskiej) mogą nakładać mandaty karne oraz kierować wnioski o ukaranie do sądu. Nie dotyczy to innych wykroczeń z zakresu ruchu drogowego ujawionych za pomocą kamer monitoringu miejskiego, gdzie oskarżycielem może być tylko Policja.

    W związku z tym uzasadnionym jest wyjaśnienie skutków prawnych dotyczących:

    1.prawomocnych mandatów karnych, za wykroczenia ujawnione za pomocą stacjonarnego urządzenia rejestrującego tzw. „fotoradaru” i kamer monitoringu miejskiego;

    2.prawomocnych skazań przez sądy powszechne za wykroczenia ujawnione za pomocą stacjonarnego urządzenia rejestrującego tzw. „fotoradaru” i kamer monitoringu miejskiego;

    czyli mam rozumieć że tylko w tych podpunktach mogą wysłać fotkę i starać sie o mandat ?
    jezeli przejechałem na czerwonym i wysłali mi fotkę to mandat do kosza tak ?
    a czy mogą teraz po nałożeniu grzywny przesłać tą fotkę policji ?

  62. Mario pisze:

    “A sam brak pouczenia zwalnia nas nas z obowiązku jakiegokolwiek działania. Gdy ktoś nas próbuje mimo to zdyscyplinować i ukarać, składamy zawiadomienie o przestępstwie poświadczenia nieprawdy przez urzędnika, wyłudzenia i oszustwa (wysyłane do prokuratury i kopia do samego urzednika) wraz z odmową złożenia zeznań (powołując się na przepisy dotyczące zarówno podejrzanego jak i świadka) i po temacie.”

    Panie Tomku, czy jesli odpisze SM np. iz w związku z brakiem podstaw do wskazania kierujacego, badz osoby ktorej powierzylem auto, a takze brakiem pouczenia w pismie, SM przysle mi ponownie pismo ale juz z pouczeniem to w tedy zawiadomic prokurature, czy moze od razy w pierwszej odpowiedzi im pogrozic zgloszeniem sprawy w przypadku dalszego nekania?

    Pzdr.

  63. mar3m pisze:

    Właściciel nie ma obowiązku wskazania kto kierował !!!
    Art78 PRD nakazuje jedynie wskazać komu właściciel powierzył pojazd.
    Jestem zdania że lepiej jest podać im taką osobęktóej któej nie są w stanie ukarać (obcokrajowieć, osoba prawna czy zmarły).
    Poza tym To wezwanie na którym nie pozostawia Pansuchej nitki nie jest protokołem przesłuchania świadka więc nie ma obowiązku odpisania prawdy można w odowiedzi łgać ile wlezie! Po drugie twierdzę że nigdzie na obywatela nie nałożono obowiązku przowadzenie korespondencji z jakim kolwiek organem władzy czy instytucją

    • Mario pisze:

      “Jestem zdania że lepiej jest podać im taką osobęktóej któej nie są w stanie ukarać (obcokrajowieć, osoba prawna czy zmarły).”

      Przy obcokrajowcu lub zmarlym nie musimy podawac nr pesel?
      Wystarczy imie, nazwisko, adres zamieszkania (fikcyjny z google? ) ?

  64. mar3m pisze:

    Wiem że jest orzeczenie SN, który wyinterpretował ze 183 nie może być stosowany w sprawach 78 PRD.

    Pokrętnie wymyślili że “odpowiednio” z 41 z KPWoW nie oznacza obwinionego o wykrioczenie

    Nieznam numerków tego orzeczenia.Może uzytkownicy LEX’a je znajdą

  65. Ania pisze:

    Czy ktoś ma może wzór lub wie jak napisać takie zawiadomienie do prokuratury? Jakie są konsekwencje wysłania takiego zawiadomienia? Tzn. czy będę musiała składać zeznania i stawiać się na sprawy?

  66. Jarosław pisze:

    Wszystko rozumiem i jestem za (a nawet przeciw… ) :)
    Oczywiście również jestem za niepłaceniem mandatów, skoro można ich uniknąć, ale zastanawia mnie co będzie kiedy faktycznie olejemy korespondencje i nic nie odpiszemy.
    Zapewne przyślą następną i kolejną a finałem będzie wielkie rozczarowanie gdyż nagle zabiorą zwrot z podatku albo co gorsza trafimy gdzieś do BIK’u lub innych takich.

    Wtedy będzie złość i próba walki z machiną urzędniczą (walka z góry przesądzona)
    Tam w rejestrze dłużników (rok czy dwa lata od pierwej korespondencji w sprawie wykroczenia drogowego tj. mandatu karnego) nie będzie nikogo obchodziło co, komu i za co… a będzie ich obchodziło tylko kiedy uregulujesz zaległość (zapewne nie muszę przypominać, że do każdego nie zapłaconego mandatu doliczane są odsetki)

    Sz P. Tomaszu.
    Niech mnie Pan źle nie odbierze, broń Boże nie chcę Pana w żaden sposób skrytykować bądź podważyć Pana wiedzę prawniczą, ale wydaje mi się, że szeregi instytucji z, którymi mielibyśmy walczyć w sprawach mandatów zasilają równie dobrzy prawnicy jak Pan.
    A prawda jest taka, że przepisy ruchu drogowego są ustalone dla wszystkich i trzeba ich przestrzegać i tyle.

    Pozdrawiam.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Dlatego przewidując obawę wielu ludzi dot. niepodejmowania korespondencji, mimo, że mają pełne prawo by to zrobić, przygotowuję wzory dokumentów, które niebawem będą dostępne. Staram się też znaleźć grupę prawników, którzy za niewielkie pieniądze mogliby masowo pomagać ludziom będącym ofiarami bezprawnego postępowania organów, na różnym etapie postępowania a także przed sądem, jeżeli do niego już doszło

      • Tomek to jest wspaniały pomysł, przecież ci prawnicy mogliby trochę podziałać charytatywnie, jeśli ktoś ma zarobek z najniższą krajową, jest dużo takich ludzi….coś na zasadzie prawnika z urzędu gdzie po wypełnieniu wniosków i udowodnieniu zarobku dostaje się obrońcę z urzędu. Czy te mocno kasujące kancelarie prawnicze nie poszły by na taki układ?

  67. MatPro pisze:

    Zapomniałem już o urlopie… Wczoraj dwa listy polecone. Prowadzę firmę, otrzymuję wiele korespondencji, podpisałem, odebrałem. Fotki z wakacji… No żesz Q….a! Jesteśmy z żoną wyczuleni na sprawy bezpieczeństwa, nawet po niemieckich autostradach jeździmy z zalecanymi, a nie dopuszczalnymi prędkościami… A tu taka niespodzianka. Nie chcę się bronić, ale odnoszę wrażenie, że fotoradary nie były ustawione w celu poprawy bezpieczeństwa. :P Jadąc na wakacje zmieniałem się za kierownicą z żoną, nie jestem pewien na 100%, które z nas prowadziło auto w danym momencie. Czy jeśli zapytam w piśmie oficjalnym do SM na jakiej podstawie zdjęcia: “od frontu” (zupełnie nie widać kto siedzi za kierownicą, de facto auto wygląda na zaparkowane, ewentualnie jak gdyby poruszało się zupełnie puste) i “od tyłu” (tablica na pojeździe nieczytelna, obok jest druga fotka/fotomontaż samej tablicy), zostały do mnie wysłane to się SM odczepi? Czy dołączyć od razu wniosek (kopię wniosku) do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez tych co się na tych “wezwaniach” podstęplowali? A może lepiej jeśli napiszę oświadczenie, że nie chcę składać fałszywych zeznań, bo nie mam pewności co do osoby prowadzącej pojazd w danym momencie i nie przyjmuję mandatu bez wskazania sprawcy, bo nie poczuwam się do winy?

    PS. Pouczenia na tych wezwaniach to kpiny!!! Żadnych praw!!! Tylko kary i obowiązki!!!

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Każde z was zatem rysykuje wpakowanie się w odpowiedzialność karną z powodu wskazania nie tej osoby. Albo czekajcie na kolejne wezwanie albo należy powołać się na prawa podejrzanego i prawa świadka dot. tych obaw jednocześnie przypominając organowi, że brak połuczenia (jeśli go nie ma) wyklucza wykorzystania waszego działania lub zaniechania przeciwko wam, a więc wystawienia mandatu, grzywny lub obciążenia karą porządkową.

  68. madmax pisze:

    Szanowny Panie,
    Skąd Pan wysnuwa wniosek, że po 180 dniach jesteśmy bezpieczni? Po 180 dniach nie można jedynie nałożyć grzywny w drodze mandatu karnego, co nie stoi na przeszkodzie nałożeniu grzywny przez sąd, wyrokiem w postępowaniu o wykroczenie.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Mówimy o postępowaniu mandatowym.

      • madmax pisze:

        No z kontekstu wypowiedzi wynika, że nikt nam już nic nie może zrobić po tych 180 dniach, co jest n i e z g o d n e z prawdą.

        • Nielot pisze:

          Ale jakie postępowanie przed sądem? Aby kogoś oskarżyć muszą określić kto popełnił wykroczenie, a jak nie odpiszemy to nadal nie wiedzą kto prowadził…. No chyba że mają jakiś inny dowód poza zdjęciem.

  69. Adam pisze:

    Ciekawy wywód choć zawiera wiele błędów:

    1 Nie mieszajmy “podejrzanego” z “obwinionym”. Pierwszy jest na etapie postępowania wyjasniajacego, drugi po zlozeniu wniosku do sadu. Art54 i art20 kpsw dotycxa dwoch roznych spraw

    2 Nie mozemy odmowic zeznan w przyadku gdy czlonka rodziny oskarzono o wykroczenie. Mozemy odmowic zezna gdy czlonka rodziny oskarzono o przestepstwo. Glupie? Tak, ale wlasnie tak orzekl SN. Wynika to z interpretacji slowa “odpowiednio” w art.8 kpsw

    3a SM/G/ITD moze zadac informacji “komu powierzylismy pojazd do kierowania lub uzytkowania”. Wtedy trzeba odpowiedziec, przy czym mozna wskazac kilka osob.

    3b Jesli pismo zawiera zadanie “kto kierowal” to mozemy odpisac, ze “takie pytania maja prawo zadawac swiadkowi, a kpsw nie przewiduje korespondencyjnego przesluwiania swiadkow”. Moga natomiast pytac “komu powierzyles pojazd do kierowania lub uzytkowania” i na to trzeba odpowiedziec – patrz 3a.

    To tyle. Mysle, ze bledow jest jeszcze kilka, ale pobieznie czytajac nie znalazlem.

  70. Krzysztof Krzysztof pisze:

    Panie Tomaszu do piątku mam czas od SG z odpowiedzią wg ich pouczenia, jednak chętnie poczekam na wzór pisma do prokuratury, czy może lepiej do piątku odpowiedzieć SG na prośbę?

  71. Krzysztof Krzysztof pisze:

    Fragment wezwania od SG w Kobylnicy:
    WEZWANIE
    proszę o wskazanie w terminie 7dni od otrzymania wezwania:
    komu w dniu 2013/08/03 o godz. xx powierzył Pan do kierowania lub używania pojazd o nr rej. xxx ponieważ kierujący ten popełnił wykroczenie w ruchu drogowym, które jest karalne.
    Z uwagi, że pojazd jest własnością lub jest w użytkowaniu Pana/Pani/Państwa, w załączniku przesyłam druki “Oświadczenia” z żądaniem jego wypełnienia – po zapoznaniu się z instrukcją zamieszczoną na odwrocie – i odesłania w terminie 7dni od otrzymania.
    Ponadto informuję, że za niedopełnienie obowiązku określonego w art. 78 ust. 4 i 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym, czyli za nieudzielenie odpowiedzi ma postawione wyżej pytanie, właściciel (posiadacz, użytkownik) pojazdu ponosi odpowiedzialność zgodnie z art 96 & 3 Kodeksu wykroczeń.

    Tak wyglądają ich żądania.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Bezprawie na całego.
      Śledźcie mój blog i portal 3obieg.pl bo tutaj przygotuję cały system rozpieprzenia tego bandytyzmu mandatowego.

  72. Władek pisze:

    Panie Tomku,

    1.Przychodzi wezwanie – olewam je

    2. Przychodzi ponaglenie/kara porządkowa – odpisuję powołując się na artykuły o prawie odmowy denuncjowania siebie/rodziny oraz na brak odpowiednich pouczeń w liście od GITD/SM.

    Dlaczego mam wrażenie że zaraz nastąpi pkt 3. czyli wezwanie do sądu bądź inna sankcja? Co z tego że nie mają prawa, nie raz nie stanowi to problemu… Co potem? W sądzie powoływać się na odpowiednie artykuły? A kolejne pisma z poczty? Znów odpowiadać i znów powoływać się na artykuły?

    Pozdrawiam wielce! Władek

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Przed bandytyzmem i bezprawiem nie zapezpieczysz się nigdy na 100% dlatego też oprócz napisania tej edukacyjnej notki szukam wsparcia ekipy prawników dla poszkodowanych. Szczegóły wkrótce

  73. Julia pisze:

    Wystarczy ze zrozumieniem przeczytac Kodeksy i Ustawy, by nabyc wiedze w zakresie prawa i jak cala masa funkcjonariuszy publicznych w sposob jawny i bezczelny przepisy prawa lamie, wszystkie. Niestety, ludzie podstaw prawnych nie znaja, nie chca samodzielnie poznac, a juz na pewno nie maja w sobie sily i wytrwalosci, by zakonczyc postepowanie wnioskiem o odszkodowanie, zadoscuczynienie, pociagnieciem do odpowiedzialnosci dyscyplinarnej oraz karnej. Zgadza sie, jest to walka ciezka i trudna, nie raz i nie dwa czlowiek bedzie mial dosyc, poniewaz w koncu okazuje sie, ze walczy od roku z decyzja bledna i bezprawna, ale co najwazniejsze – niewazna wg kpa (decyzja bez podstawy prawnej), a jednoczesnie blokujaca od roku swiadczenia alimentacyjne dla corki. OD ROKU! Autor tutaj pieknie i kolorowo wszystko opisal, ale realia sa okrutne i skandaliczne. W koncu przekonujesz sie, ze organ odwolawczy rowniez ma wiedze na poziomie dno dna, ty odwalasz ich robote, za ktora te uposledzone darmozjady biora niezla kase co miesiac, podsuwasz im pod nos argumenty prawne, stanowiska ministerstw, orzeczenia wsa i nsa w tego typu sprawach, interweniuje rzecznik jeden i drugi… a oni podtrzymujac w mocy (niewazna) decyzje nawet o tym nie wspomna! Malo tego – naklamania o stanie faktycznych i jeszcze napisza, ze TY TO POTWIERDZASZ. Logika – gdybys potwierdzal, tzn. ze bys podzielal ich stanowisko, czyli sie z nim zgadzal, czyli tej sprawy w ogole by nie bylo, tak czy nie? I te bezczelne k@rwy, bo inaczej nazwac ich nie mozna, bez zadnego wstydu biora wyplate, na ktora Ty zapierdzielasz, a po godzinach za darmo studiujesz prawo na google, chociaz oni powinni miec to w glowie, albo szukac. oni, nie Ty! Kolejny szok – rzecznik sie wycofuje, mimo ze spodziewasz sie raczej jego wkurzenia, bo w koncu zostal olany. Ale nie – on sie wycofuje, bo nie moze dzialac na obecnym etapie sprawy. Halo halo, a ta interwencja w sko w lipcu to co to bylo w takim razie? Kazde ministerstwo umywa rece – nikt za nic nie odpowiada, chociaz w necie wyrazne sa opisane zadania poszczegolnych ministerstw. I co? I nareszcie zdajesz sobie sprawe w czegos jeszcze – ze jestem sam, sam przeciwko panstwu, ktore utrzymujesz. Sam, pomimo racji popartej przepisami prawa – przeciwko urzedasom, ktorzy maja swoje prawo. Prawo niepisane, bez artykulow, paragrafow. Totalna samowolka, przeciez oni sa bezkarni, a Ty frajerze tyraj na nich i za nich, i przyjmuj na klate problemy, ktore masz przez ich brak kompetencji, stresuj sie, denerwuj, i miej swiadomosc, ze Ty masz masakryczna sytuacje finansowa, a taka k@rwa wpierdziela za Twoje i ma Ciebie gdzies. SKANDAL. Jednak i tak nie poddam sie, i w gops i w sko prosto w twarz powiedzialam, ze wyciagne wszystkie konsekwencje od kazdego, i narobie problemow tyle, ile tylko moge, tak jak oni narobili i robia dalej mi oraz mojej corce. Nie odpuszcze. PS. Ciekawostka taka – ustawa o sko: pracownik ma posiadac wyksztalcenie prawnicze; posiadac wiedze w zakresie prawa na WYSOKIM poziomie. Tymbardziej nie rozumiem postanowienia. Zapomnialam wspomniec, ze decyzja powinna byc wydana w styczniu, po wielu interwencjach, rowniez w wsa – zostala wydana z koncem lipca. Jaka – to juz opisalam. Na to czekalam tyle czasu? To zart? Decyzja podjeta przez trzech prawnikow. Wiedza zerowa. Ja po studiowaniu na google wiem chyba juz wszystko. Mozna? Mozna. TAKIE SA REALIA WALKI Z URZEDASAMI. Na marginesie – z SM tez zaczelam wojne w zakresie zdjecia z fotoradaru stacjonarnego i przekroczenia uprawnien. Co za kraj… Mam znac swoje obowiazki sluzbowe, i wszystkich funkcjonariuszy publicznych! Takie rzeczy tylko w polsce i Ja nienawidze tego kraju. Przez to wszystko nienawidze. Pozdrawiam.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Dlatego trzeba edukować, szukać rozwiązania masowego i zbierać wszystkich poszkodowanych bezprawiem mandatowym do kupy. Tylko masowa akcja (nie tylko prawna) i medialna da odczuwalny efekt. Poza tym jest kupa mandatów do anulowania i mnóstwo wyłudzonych pieniędzy do odzyskania.

  74. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Drodzy czytelnicy, dostaję bardzo dużo maili a przez ostatnie dni jestem długo poza netem bo staram się przygotować cały system skutecznej walki z tym bezprawiem. Dlatego proszę o cierpliwość jeśli chodzi o odpowiadanie na koresponencję czy na komentarze.

  75. DarekB. pisze:

    Witam.

    Panie Tomaszu a ja dostałem wezwanie od SM Gniewkowo na 26.08, co mam dalej robić? Jutro rano postaram się przesłać Panu na email moje wezwanie wraz z fotką jaką mi przysłali. Pozdrawiam.

  76. Marcin pisze:

    Małe sprostowanie odnośnie 180 dni.
    Wg. mnie 180 dni nie liczy się od daty fotki ale od daty “ujawnienia”.

    “Ustawodawca wyraźnie określił, że upływ określonego czasu należy liczyć od daty ujawnienia czynu. Należy przez to rozumieć dzień w którym uprawniony organ dokonał odczytu zapisów urządzenia, a nie datę ustalenia osoby kierującego w następstwie przeprowadzonych czynności wyjaśniających.”

    kto udowodni urzędasowi, że dokonał odczytu zapisów 2 lata po zrobieniu foty ?

    http://dlakierowcow.policja.pl/portal/dk/911/48090/Postepowanie_mandatowe.html

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      No zgoda, ale to jest kwestia 2-3 dni różnicy, poza tym to przedawnienie nie jest najistotniejsze, bo nie na tym się opiera główny model obrony

    • Mario80 pisze:

      Wg mnie w przypdaku SM i ich FR mobilnych 180 dni powinno byc liczone od momentu zrobienia fotki przez urzadzenie. Wg instrukcji i wytycznych operator ma za zadanie obserwowac prawidlowa prace FR czy nie przeklamuje, a wiec widzi na bierzaco jakiemu pojazdowi zostala zrobiona fotka.

  77. Kuba pisze:

    Co zrobić w sytuacji, kiedy właściciel nieświadom powyższego stanu prawnego podał mnie jako kierującego (wypełniając jeden z formularzy i odsyłając do GITD)?
    Jak rozumiem, tak czy siak nie dostanę listu ze zdjęciem, żebym mógł się sam rozpoznać lub nie, tylko otrzymam, no właśnie mandat, czy kolejne podobne wezwanie? I jakie mam opcje dalej?

    • Łukasz pisze:

      Mam podobna sytuację i z ciekawością czekam na odpowiedź pana Tomasza w tej sprawie :)

      W moim przypadku dochodzi to, że jestem współwłaścicielem auta, współwłaściciel który w dowodzie wymieniony jest jako ten pierwszy otrzymał pismo z ITD o popełnieniu wykroczenia i od razu podał mnie jako kierującego i zapewne teraz cała korespondencja przejdzie na mnie. I teraz czy jako współwłaściciel mogę im ponownie odpisać i podać tym razem jako kierującego pierwszego współwłaściciela, bo w końcu jako współposiadacz auta nie mogę stwierdzić kto akurat w tym dniu jechał pojazdem, ba, współwłaściciel to mój ojczym więc osoba bliska? Czy też w ogóle zostawić w spokoju to całe pismo od ITD jak je otrzymam? Albo też odpisać im i w piśmie zawrzeć tekst o braku pouczenia i co z tym zrobią dalej?

      • Kuba pisze:

        Nie napisałem tego wcześniej, ale jestem w takiej samej sytuacji jak Ty. Jestem drugim współwłaścicielem (tym drugim).
        Żeby było jeszcze ciekawiej, współwłaściciel (z pierwszej strony dowodu rej.) nie posiada prawa jazdy :)

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          To sytuacja analogiczna, nic nas nie obchodzi, że ktoś nas wskazał, dałem wam wzory odpowiedzi, skorzystajcie z tego.

          Różnica taka, że w piśmie nie występujecie jako właściciel samochodu więc możecie zadać pytanie jaki w ogóle was “niewłaściciela” przepis zobowiązuje do wskazania.

          Nie przewidzę wszystkich sytuacji ale kanon jest jeden: mamy prawo jako podejrzany odmówić zeznań, jako świadek podobnie (odmówić zeznań i uchylić się od pytań), a jeśli nas o tym nie pouczono to cokolwiek zrobimy nie możemy ponosić ujemnych skutków procesowych czyli być ukarani grzywną, mandatem, karą porządkową i nie może być sprawa skierowana do sądu. Null mogą nam zrobić zgodnie z prawem. Natomiast trzeba pouczyć funkcjonariusza zanim znów złamie prawo i będzie nam dokuczał, że do tego i tamtego nie ma prawa (bo może głupi, albo zamyslony) a jak mimo to to zrobi to zawiadomimy prokuraturę/

  78. Karol pisze:

    Panie Tomku, a jak to się ma do rozporządzenia RM które to pozwala na wniosek podejrzanego wysłanie kopi zdjęcia z fotoradaru? Czy to coś zmienia czy mimo tego rozporządzenia dalej mogę zlewać i nie odpowiadać na wezwanie do wskazania kierującego. pozdrawiam

    http://www.dziennikustaw.gov.pl/du/2013/565/D2013000056501.pdf

  79. zbyszek zbyszek pisze:

    zapytam jeszcze raz dostałem od SM zdjęcie z monitoringu jaK przejezdzam na czerwonym i czy mogą wystawić mi mandat ? a jak im nie odpiszę ?, to mają prawo wysłać to do sądu ?
    i czy te słowa Prokuratury Generalnej są coś warte ?:
    Nieco inaczej przedstawia się sytuacja prawna w przypadku zarejestrowania faktu popełnienia wykroczenia w ruchu drogowym przez kamerę tzw. monitoringu miejskiego. Kompetencje straży gminnej(miejskiej) w zakresie kontroli ruchu drogowego zostały ściśle określone w art. 129b ust. 1 pkt 1 a, pkt 2 a, b i c Prawa o ruchu drogowym, z którego wynika, że poza wykorzystywaniem przenośnych urządzeń rejestrujących i urządzeń zamontowanych w pojazdach, funkcjonariusze wymienionych organów są również uprawnieni do wykonywania kontroli ruchu drogowego wobec:
    1) kierującego pojazdem:
    a) niestosującego się do zakazu ruchu w obu kierunkach, określonego odpowiednim znakiem drogowym,
    2) uczestnika ruchu naruszającego przepisy o:
    a) zatrzymaniu lub postoju pojazdów,
    b) ruchu motorowerów, rowerów, wózków rowerowych, pojazdów zaprzęgowych oraz o jeździe wierzchem lub pędzeniu zwierząt,
    c) ruchu pieszych.
    Tak więc w przypadku popełnienia wykroczenia związanego z naruszeniem norm Prawa o ruchu drogowym(art. 129b ust. 1 pkt 1 a, pkt 2 a, b i c), ujawnionego za pośrednictwem kamer monitoringu miejskiego, organy straży gminnej(miejskiej) mogą nakładać mandaty karne oraz kierować wnioski o ukaranie do sądu. Nie dotyczy to innych wykroczeń z zakresu ruchu drogowego ujawionych za pomocą kamer monitoringu miejskiego, gdzie oskarżycielem może być tylko Policja.
    W związku z tym uzasadnionym jest wyjaśnienie skutków prawnych dotyczących:
    1.prawomocnych mandatów karnych, za wykroczenia ujawnione za pomocą stacjonarnego urządzenia rejestrującego tzw. „fotoradaru” i kamer monitoringu miejskiego;
    2.prawomocnych skazań przez sądy powszechne za wykroczenia ujawnione za pomocą stacjonarnego urządzenia rejestrującego tzw. „fotoradaru” i kamer monitoringu miejskiego;
    czyli mam rozumieć że tylko w tych podpunktach mogą wysłać fotkę i starać sie o mandat ?
    jezeli przejechałem na czerwonym i wysłali mi fotkę to mandat do kosza tak ?
    a czy mogą teraz po nałożeniu grzywny przesłać tą fotkę policji ?

  80. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Chcesz prostych odpowiedzi, a tymczasem pytań jest zbyt wiele na jeden post dlatego pracuję nad następnym. Pewnie z czasem rozstrzygniemy wszystkie aspekty ale faktem jest, że obecne działanie służb jest bezprawne.

    • zbyszek zbyszek pisze:

      moim zdaniem jest napisane w punktach jak wół co może SM więc co tu jest nie tak może coś ominąłem ? może głupi jestem ?

  81. zbyh pisze:

    W tam serdecznie a w szczególności pozdrawiam Pana który otrzymał fotkę od SM w Rewalu.
    Ja dzisiaj również dostałem od nich fotkę oczywiście tyłu samochodu, gdzie widnieją nr, rej mojego aut i informacja o przekroczeniu prędkości o 12 km /h, a więc identyczna sytuacja. Oczywiście do kompletu standardowy formularz o wskazanie kierującego.
    Przeczytałem cały, jakże pouczający artykuł oraz komentarze i powiem tak, Nie chodzi już o te 100 zł mandatu i 2 punkty karne, ( nota-bene największa kwota w tm przedziale) ale o fakt że to jest jawne naciąganie kierowców i w ręcz polowanie na nich na drodze, co nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem. Potrafią postawić radar koło kupy śmieci i nie interesuje ich kto to wyrzucił, tylko ilu kierowców dzisiaj strzelą fotkę. A jednak jakby nie patrzeć zostali powołani do zupełnie innych celów.
    Ale wracając do mojego pisma od S.M.w Rewalu i o temacie pouczenia którego za zwyczaj nie nie ma w pismach od nich. Ja otrzymałem takie o to pouczenie, oczywiście o moich prawach za wiele nie ma Cytuję

    POUCZENIA

    Art.45 & 1 kw: Karalność wykroczenia ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynął rok; w tym okresie wszczęto postępowanie,karalność wykroczenia ustaje z upływem 2 lat od popełnienia czynu.
    Art.38 & 2 kpow: Przy pierwszym wysłuchaniu orz w wypadku, o którym mowa w art. 54 & 7, osoba podejrzana o popełnienie wykroczenia ma obowiązek wskazać adres dla doręczeń w kraju; w razie nieuczynienia tego pismo wysłane pod ostatnio znanym adresem w kraju albo jeżeli adresu tego nie ma, załączone do akt sprawy, uważa się za doręczone, o czym należy ją pouczyć. Pouczenie to odnotowuje się w protokole, o którym mowa w art. 54 & 6, lub w notatce wskazanej w art. 54 & 7.
    Art. 97 & 2 kpow: Sprawca wykroczenia może odmówić przyjęcia mandatu karnego.
    Art. 99 kpow: W razie odmowy przyjęcia mandatu karnego lub nieuiszczenia w wyznaczonym terminie grzywny nałożonej mandatem zaocznym,organ, ktorego funkcjonariusz nałożył grzywnę,występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie. We wniosku tym należy zaznaczyć, że obwiniony odmówił przyjęcia mandatu albo nie uiścil grzywny nałożonej mandatem zaocznym, a w miarę możności podać także przyczyny odmowy.
    Art. 100 kpow: Sciąganie grzywny nałożonej w drodze mandatu karnego następuje w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. (…)
    Art. 7878 ust. 5. W przypadku, gdy właścicielem lub posiadaczem pojazdu jest:
    1. osoba prawna
    2. jednostka organizacyjna niemająca osobowości prawnej, której odrębne przepisy przyznają zdolnośc prawną
    3. jednostka samorządu terytorialnego
    4. spółka kapitałowa w organizacji
    5. podmiot w stanie likwidacji.
    6. przedsiębiorca niebędący osobą fizyczną
    7. zagraniczna jednostka organizacyjna
    – do udzielenia informacji o której mowa w ust. 4, obowiązana jest osoba wyznaczona przez organ uprawniony do reprezętowania tego podmiotu na zewnątrz, a wprzypadku niewyznaczenia takij osoby – osoby wchodzące w skład tego organu zgodnie z żądaniem organu o którym mowa w ust. 4, oraz sposobem reprezentacji podmiotu.
    Art. 96 & 3 KW. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie

    Art. 96 & 4 PoRD. Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiozany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że, pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę.

    Koniec pouczenia i cytatu.
    Czy ja również mogę olać to pismo i w razie czego powołać się na brak pouczenia odnośnie moich praw. Dziękuję i pozdrawiam wszystkich którym leży na sercu poprawienie bezpieczeństwa na drodze ale niekoniecznie z własnych kieszeni i utrzymywanie SM.

  82. Kamil pisze:

    Witam serdecznie Pana i czytelników.
    Gratuluję świetnego artykułu i dziękuję za cenne wskazówki.
    Ja też jestem jednym ze “szczęśliwców”, którzy otrzymali od GITD dodatkowe “pozdrowienia z wakacji”. Dziś dostałem pismo w identycznej formie, jak zamieszczone przez Pana w artykule. Oczywiście żadnych pouczeń, jedynie forma nacisku i szantażu. Tylko że ja chciałbym na to pismo odpowiedzieć i proszę o ocenę mojej argumentacji. Zamierzam napisać, że prowadzącym pojazd mogłem być albo ja, albo podróżująca ze mną żona (po miesiącu od zdarzenia i kilusetkilometrowej podróży trudno to jednoznacznie stwierdzić). W związku z tym wskazując jednoznacznie sprawcę mógłbym się narazić na poświadczenie nieprawdy. Na tej podstawie (braku pewności co do kierującego) powołując się na podawane powyżej przez Karola rozporządzenie http://www.dziennikustaw.gov.pl/du/2013/565/D2013000056501.pdf chcę wnioskować o przesłanie zdjęcia z fotoradaru. I teraz: jeśli będzie z tyłu, podtrzymywać wersję o braku możliwości wskazania sprawcy, jeśli natomiast kierowca (ja albo żona) będzie widoczny, przyjąć mandat i punkty. Dlaczego w ten sposób? Obawiam się, że mimo iż (zgodnie z Pańską świetną argumentacją), działania GITD są bezprawne, brak reakcji spowoduje sprawę w sądzie. Jeśli na zdjęciu nie ma kierowcy, sprawa pewnie będzie umorzona. Ale jeśli kierowca jest widoczny (choćby niewyraźnie), to chyba nie mam siły kopać się z koniem… Tym bardziej, że do tego sądu mam ponad 100km

  83. Szymon pisze:

    Witam Panie Tomaszu.
    Chciałbym przedstawić swoją sytuację ponieważ zostałem niesłusznie oskarżony. Dostałem pismo od GITD w sprawie zdjęcia z fotoradaru( zarejestrowana prędkość 129, dopuszczalna 70 km/h 500zł 10pkt). Fotoradar znajduje się niedaleko miejsca mojego zamieszkania i przejeżdżam tam dość często, dlatego jestem pewien ,że nie przekroczyłem tam prędkości. Pamiętam sytuację kiedy przejezdzałem na wprost fotaradaru z przeciwnego kierunku “przelatywały” dwa motocykle wtedy FR zrobił dwa zdjęcia. Waham się teraz czy odesłać wniosek z odmową (choć nie ma tam miejsca na jakiekolwiek wyjaśnienia) czy olać sprawę.
    Pozdrawiam

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Zalecam wejście na link do nowego artykułu na końcu tego tam są porady, oraz bezpłatne zarejestrowanie się u nas w portalu i wtedy bezpłatne pobranie wzorów dokumentów.

  84. Pawel pisze:

    a gdyby wskazać osobę z zagranicy ? np jakiegoś wujka mieszkającego w afryce ? (gdyby się ewentualnie go miało) to co ?

  85. Jan pisze:

    Mi przysłali zdjęcie tyłu mojego pojazdu, a nie z przodu. Nie wiem, kto autem jechał. W dowodzie mam wpisane właściciela i współwłaściciela (syna). czy przyjąć taktyke, którą pan sugeruje?

  86. oz pisze:

    Czy wskazujac inna osobe ktora defacto nie znamy np z ukrainy, sa w stanie zidentyfikowac sprawce?

  87. Grzegorz pisze:

    A ja mam jeszcze pytanie trochę obok głównego wątku, ale jednak powiązane. Jak to jest z legalnością radarów stacjonarnych? Czy legalne są zdjęcia tylko z tych pomalowanych na pomarańczowo, czy z tych szarych i postawionych gdzieś przy płocie małych “śmietnikach” także? Przejeżdżałem przez Pomorze i widziałem takie małe skrzynki gdzieś na pobocznym trawniku…
    pozdrawiam wszystkich czytelników z autorem bloga na czele

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Nie na wszystkie pytania jeszcze znam odpowiedzi. Wątpliwości coraz więcej odnośnie działania służb drogowych – jak będę wiedział to napiszę

    • Mario80 pisze:

      Iles tam czasu maja na dostosowanie wygladu fotoradarow do obowiazujacych przepisow.
      Jesli sie nie myle to mowa byla nawet do 3 lat od wejscia rozporzadzenia.

  88. Ania pisze:

    Ja z wakacji dostałam 7 fotek (5 różnych miejscowości). Na każdy z listów odpowiedziałam podając dane osoby z Niemiec.
    Komenda straży w Białym Borze (z prasy i internetu wiemy, że to bardzo pazerna i przebiegła gmina) wysłała mi pismo w którym stwierdza, że na podstawie przeprowadzonych czynności wyjaśniających i porównania wizerunku stwierdzili, że samochód prowadziłam ja. Ładnie piszą, że mogę zakończyć sprawę odsyłając im druk w którym zgadzam się na przyjęcie mandatu… jeżeli tego nie zrobię potraktują to jako odmowę przyjęcia i sprawę skierują do sądu.
    Druga gmina zaprasza mnie na przesłuchanie w roli świadka… oczywiście wezwanie nie zawiera pouczeń o których tutaj czytałam.
    Reszta gmin jak na razie nic nie odpisała.

    Czekam z niecierpliwością na wzór pisma które mogę przesłać do prokuratury i pogonić tych krwiopijców. Proszę mi wierzyć… nie jeżdżę brawurowo i szybko. Wszystkie te zdjęcia zostały zrobione na ograniczeniach 50 km a ja miałam 60-65. Wkurzenie osiągnęło szczyt gdy przeczytałam, że w Białym Borze miałam 55 na liczniku a tam jest ograniczenie 40!!! Czy to nie jest jawne czyhanie na pieniądze kierowców?

  89. Mark pisze:

    Witam Panie Tomku
    Ja równiez mam pytanie którego nikt tu nie poruszył a przeczytałem 2x od deski do deski :)
    Dostałem fotke OS SG Człuchów. po pierwsze tytuł pisma to nie “prośba”, nie “wezwanie” a słowo “Żądanie” do wskazania sprawcy itd….
    ALe najważniejsze co sprawdziłem i mnie zbulwersowało, typ radaru, model itd…. LOKALIZACJA GPS: N 53 37 14 E 17 26 54 , lokalizacja Wierzchowo Dworzec DK 25, sprawdzam necie lokalizacje wg współrzędnych GPS co podali a tam szczere pole i teremn niezabudowany a fotke mi przysłali z terenu zabudowanego płoty, domy, szkoła, barierka dla pieszych. Fotka jest z takiego obszaru:
    https://maps.google.pl/maps?q=Wierzchowo,+cz%C5%82uchowski,+pomorskie&hl=pl&ie=UTF8&ll=53.620718,17.448349&spn=0.087461,0.222988&geocode=FRz-MQMdDeAJAQ&hnear=Wierzchowo,+cz%C5%82uchowski,+pomorskie&t=m&z=13&layer=c&cbll=53.620832,17.448182&panoid=L-Uq0_Gg9he9Oyigl2002Q&cbp=12,126.78,,0,16.43

    OCzywiscie fotka z tyłu samochodu. Jak im zrobic koło d…. że kłamią w wezwaniu i podają fąłszywe dane urządzenia ???? Może do tego druku co Pan przygotyowuje do Prokuratury może jamko opcje by o tym wspomniał również ?
    PS> moge przesłać skan nażyczenie.

    • Mark pisze:

      Aha zapomnniałem dopisac ze te współrzedne co podali to jest kilkia/kilkanaście różnicy dalej po zlokalizowaniu na google.

      • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

        Proszę mi to przysłać na maila. W każdym razie można na to też odpowiedzieć dokumentem którego wzór jest w następnym artykule (wzory do zobaczenia i pobrania dla osób zarejestrowanych, ale oczywiście za darmo)

  90. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Zapraszam do nowego artykułu (gorący jeszcze) gdzie macie już bardzo praktyczne porady, co robić a będą jeszcze bardziej: http://3obieg.pl/radary-anuluj-sobie-mandat

  91. jacek pisze:

    Witam
    A co w sytuacji auta firmowego(bez taho) i mandat przychodzi na firmę co w takim przypadku.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Można wydrukować dokumenty dostępne z mojego nowego artykułu “Radar: anuluj sobie mandat”. Tam kwestionujemy nie tylko obowiązek wskazywania gdy nie ma pouczenia dla świadka, ale też samo prawo do karania grzywną za brak wskazania. Firma też nie ma obowiązku prowadzenia rejestru kierowców samochodów osobowych więc można nie wiedzieć lub nie pamiętać kto wtedy prowadził a ryzykiem pomyłki jest odpowiedzialność karna wskazującego

  92. Kuba M pisze:

    Witam
    Panie Tomaszu, spadł mi Pan z nieba. Własnie jestem na etapie walki z tymi “wyłudzaczami”. Na pewno dorzucę grosik od siebie i z niecierpliwością czekam na wzory pism które z wielką przyjemnością wyśle do odpowiedniej osoby.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Wespół w zespół, to dopiero początek walki, oni się będą bronić (także bezprawnie) bo podważenie systemu to zwrot cirka 300 mln rocznie.

      Trzeba się przyglądać sądom w rejonach, także od strony korupcyjnej. Dlatego potrzebujemy dziennikarzy obywatelskich w całej Polsce do rejestracji video tych procesów.

  93. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    A pouczyli wcześniej o prawach, jeśli nie to proszę wejść na mój kolejny artykuł, pobrać dokumenty i im wysłać w odpowiedzi.

  94. hannibal pisze:

    otrzymałem jakiś czas temu wezwanie od straży gminnej….wysłali mi zdjęcie mojego samochodu z tabl rejestracyjną……bez zdjęcia mojej osoby….rzekomo przekroczyłem prędkość….radar przenośny….miałem wybrać jedną z opcji….wybrałem niewskazanie osoby i tym samym większą grzywnę ale bez punktów….oczekiwałem informacji zwrotnej z danymi do wpłaty….2 dni temu otrzymałem pismo ,że porównano zdjęcie mojej osoby z danymi z Urzędu Miejskiego w miejscu meldunku i oskarżyciel publiczny potwierdził że to ja i chcą żebym przyjął mandat i punkty karne lub odmówił i wtedy do sądu wysyłają…..i teraz nie bardzo rozumiem dlaczego sprawy przybrały bardziej niekorzystny dla mnie obrót i jak mam teraz postąpić….najchętniej bym odmówił i czekał na rozprawę bo może będzie odległy termin i punktów nie będzie

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Proszę zarejestrować się (za darmo) u nas na portalu, wejść w link na dole artykułu i pobrać dokument widoczny przez zalogowanych i go wysłać do SG z wypełnieniem i podpisem

  95. Sławek pisze:

    A co z pobieraniem bandyckich opłat przez firmy leasingowe za udzielenie informacji o leasingobiorcy do policji, sg, sm, etc…?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Bezprawne, po prostu też robią na tym biznes. Można ich pouczyć że ich pracownik wskazujący leasingobiorcę jako sprawcę wykroczenia popełnia przestępstwo fałszywego oskarżenia za co odpowie karnie zwłaszcza, że z tego przestępstwa współdziałając z szefami formy zrobił stałe źródło dochodu

      • Sławek pisze:

        Firmy leasingowe twierdzą, że muszą udzielać takich informacji, gdyż takie jest prawo. Udzielają informacji za 50-70 zł, potem mandat 50 zł np. za parkowanie, sąd umarza ale 70 zł “poszło”.
        Chętnie wejdę z nimi w spór sądowy ale nie jestem prawnikiem i nie wiem co im odpisać. Wiem, że to czyste złodziejstwo. Proszę o podpowiedź, gdyż w podobnej sytuacji są tysiące innych leasingobiorców.

      • PeeJay pisze:

        Leasingi wskazują użytkownika pojazdu a nie sprawcę wykroczenia. Ty to chyba nie wiesz o czym piszesz. Każdy kij ma dwa końce i ty też możesz zostać posądzony o fałszywe oskarżenia jeżeli okaże się, że ktoś tego nie zrobił.

        • Sławek pisze:

          Wiem o czym napisałem.
          We wniosku, np. z policji do banku jest podana podstawa żądania wskazania użytkownika – “w związku z podejrzeniem popełnienia wykroczenia/przestępstwa przez użytkownika….”
          Policja mnie podejrzewa, bank oskarża wskazując mnie jako sprawcę, sąd oddala pozew ze względów proceduralnych, ja oskarżam policję o pomówienie, bank o fałszywe oskarżenia, sąd oddala sprawę z uwagi na znikomą szkodliwość czynu, etc….. do usranej śmierci.
          Zapytałem tylko czy to ma sens w naszym kraju?

          • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

            Można złożyć zawiadomienie na wskazującego urzędnika do prokuratury. To by ich oduczyło

  96. Skakun Skakun pisze:

    Witam, ja tylko polecam serię filmów Pana Emila na YT “TVBigos” o pracy SM SG z fotoradarami. Mi aż się słabo robi. Aż ręka sama leci.. ale na szczęście możemy dzięki Panu Tomaszowi działać prawnie. Mało tego, nie miejmy najmniejszych skrupułów, tak jak oni nie mają!!
    Pozdrawiam

  97. Skakun Skakun pisze:

    “Oni” w sensie SM SG:)

  98. Michał pisze:

    Witam, dzięki za ciekawe informacje,

    kilka dni temu przyszedł mi mandat z ITD, który przedstawia się tak samo jak przykładowy, nawet przekroczenie jest o 34 km prędkość dozwoloną (60km), co jest w sumie trochę dziwne. Zdjęcie wykonał ten sam model fotoradaru.

    Poza powyższymi drukami dostałem także:

    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/387278bc2eb2b7c8.html

    Czy wtedy także mogę nie podejmować żadnych środków i nie płacić za taki mandat?

  99. Paweł pisze:

    Witam,
    Bardo dobry artykuł (inne też dużo dają do myślenia o “polskim systemie bandyctwa w białych rękawiczkach”).
    A czy można take listy polecone po prostu nie odbierać, czy mogą być one traktowane jak pisma urzędowe, które 2 razy nieodebrane traktuje się jako dostarczone?
    Wg mnie najlepiej byłoby takich przesyłek nie odbierać ale nie wiem czy takie coś jest skuteczne.
    Pozdrawiam

    Paweł

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Każdy sam podejmuje dycyzję jak działać w swojej sprawie, ja jestem zdania, że lepiej wiedzieć co się dzieje i się bronić niż nie wiedzieć i potem odkręcać. Pamiętajmy, że oni się prawem za bardzo nie przejmują.

  100. mimimimi1 pisze:

    A co z fotoradarami przenośnymi użytkowanymi przez SM?

  101. jasio pisze:

    witam, no wlasnie – dostalem zawiadomienie z BIALEGO BORU – ze strazy miejskiej,
    z informacja ze mam 200zl i 4pkty, i ze mam wypelnic A, B, lub C…
    Zadzwonilem to gosc powiedzial mi ze jak sie zgodze to mam dopisac prosbe o zlagodzenie wymiaru kary finansowej, to sie przychyla w domysle… wiec tak zrobilem

    i teraz przeczytalem ten artykul…

    to w koncu co – SM postawila tzw “smietnik” – cykneli mi fotke…
    namowili w pewnym sensie (oczywiscie nie bylo to nachalne i bezposrednie)
    na zgodzenie sie bo bedzie taniej, i teraz?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Odkręcić, wycofać zeznanie i przypomnieć że tamtego nie mogą wykorzystać przeciw Tobie (skorzystaj z wzorów dokumentów do których link zamieściłem pod artykułem – ale musisz się zalogować by to zobaczyć i ściągnąć). Możesz oczywiście uznać, że wykroczenie popełniłeś i że mandat Ci się należy i zapłacić. To już wola indywidualna.

  102. Wacław pisze:

    Tak czytam i czytam i nie wierze, ze to wszystko to jedno wielkie bezprawie demokratycznego kraju. A co jeśli dostałem już wyrok nakazowy w imieniu Rzeczypospolitej. Tam zostałem uznany winnym wykroczenia drogowego. Mój ojciec odebrał wezwanie od SM ale ze względu, ze byłem kilka dni za granica odesłał z ta informacja pisząc, ze nie ma możliwości przekazania mi tego pisma w okreslonym terminie i prosi o uznanie tego pisma za niedoreczone do adresata. Pózniej SM pod kilkukrotnie odbijają sie do drzwi domu mojej zony gdzie byłem zameldowany czasowo i zostawiali karteczki z wezwaniem to za wycieraczka samochodu albo za uszczelka bocznej szyby albo po prostu w skrzynce na listy.
    Wyrok nakazowy i wniosek o ukaranie od SM to tylko dwa dokumenty, które dostałem z sadu. Dzisiaj termin wniesienia sprzeciwu. Jak to ruszyć? Da sie wygrać?

    • PeeJay pisze:

      Dwa wezwania wysłane na ostatni znany adres i nie odebrane traktuje się jako dostarczone a to znowu równa się wnioskiem o ściganie przez policję celem ustalenia miejsca pobytu.
      Słabo to widzę chyba, że udowodnisz przed sądem, że to nie ty.
      Inna sprawa, że pewnie wystąpili o Twój wizerunek który porównali ze zdjęciem z fotopstryka i okazało się, że to ty jednak kierowałeś i dostałeś wyrok zaoczny nakazowy.

      • Bartolomeo pisze:

        Jak definiowany jest “ostatnio znany adres” ? Czy jeżeli pierwsza przesyłka wysyłana na adres zameldowania (ale nie zamieszkania) zostaje nieodebrana (bo mnie tam nie ma), a potem druga (również nieodebrana) to należy uznać, że pismo zostało “dostarczone”? Możesz wskazać podstawę prawną takiej interpretacji?

        Czy “ostatnio znany adres” to również adres, który ktoś wskazał nie informując mnie o tym (właściciel wskazuje kto użytkował pojazd) ?

        • PeeJay pisze:

          Kodeks postępowania administracyjnego
          art. 41
          § 1. W toku postępowania strony oraz ich przedstawiciele i pełnomocnicy mają obowiązek zawiadomić organ administracji publicznej o każdej zmianie swego adresu.

          § 2. W razie zaniedbania obowiązku określonego w § 1 doręczenie pisma pod dotychczasowym adresem ma skutek prawny.
          art. 42
          § 1. Pisma doręcza się osobom fizycznym w ich mieszkaniu lub miejscu pracy.

          § 2. Pisma mogą być doręczone również w lokalu organu administracji publicznej, jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej.

          § 3. W razie niemożności doręczenia pisma w sposób określony w § 1 i 2, a także w razie koniecznej potrzeby, pisma doręcza się w każdym miejscu, gdzie się adresata zastanie.
          art. 43
          W przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. O doręczeniu pisma sąsiadowi lub dozorcy zawiadamia się adresata, umieszczając zawiadomienie oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy to nie jest możliwe, w drzwiach mieszkania.
          inne wersje

          art. 44
          § 1. W razie niemożności doręczenia pisma w sposób wskazany w art. 42 i 43:

          1) poczta przechowuje pismo przez okres czternastu dni w swojej placówce pocztowej – w przypadku doręczania pisma przez pocztę,

          2) pismo składa się na okres czternastu dni w urzędzie właściwej gminy (miasta) – w przypadku doręczania pisma przez pracownika urzędu gminy (miasta) lub upoważnioną osobę lub organ.

          § 2. Zawiadomienie o pozostawieniu pisma wraz z informacją o możliwości jego odbioru w terminie siedmiu dni, licząc od dnia pozostawienia zawiadomienia w miejscu określonym w § 1, umieszcza się w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy nie jest to możliwe, na drzwiach mieszkania adresata, jego biura lub innego pomieszczenia, w którym adresat wykonuje swoje czynności zawodowe, bądź w widocznym miejscu przy wejściu na posesję adresata.

          § 3. W przypadku niepodjęcia przesyłki w terminie, o którym mowa w § 2, pozostawia się powtórne zawiadomienie o możliwości odbioru przesyłki w terminie nie dłuższym niż czternaście dni od daty pierwszego zawiadomienia.

          § 4. Doręczenie uważa się za dokonane z upływem ostatniego dnia okresu, o którym mowa w § 1, a pismo pozostawia się w aktach sprawy.

          W Twoim interesie jest informowanie o zmianie miejsca pobytu. W przeciwnym razie wszelkie możliwe organy zrobią czynności za Twoimi plecami a ty będziesz miał ograniczoną możliwość bronienia się lub wyjaśnienia sprawy.

          • Bartolomeo pisze:

            Dobrze, ale piszesz tu o KPA, a jak się to ma to KPW? Na podstawie czego należy przyjąć, że te artykuły z KPA mają zastosowanie w postępowaniu w sprawie o wykroczenie?

          • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

            To nie KPA i doręczenie zastępcze nie działa przy pierwszym kontakcie. Zresztą w KPA też, ponieważ obowiązek dotyczy postępowania będącego w toku, a nie zawiadomienia o jego wszczęciu. Najpierw organ musi sobie znaleźć wzywanego.
            ale nie cieszmy się, bo oni działają bezprawnie i nie przejmują sie takimi prawnymi drobiazgami. Trzepną karę zaocznie łamiąc wszystkie prawa i weź człowieku odkręcaj. Lepiej podejmować pisma i się bronić.

        • PeeJay pisze:

          Ostatni znany adres to ten który aktualnie znajduje się w bazie PESEL

          • Bartolomeo pisze:

            Dzięki ze wyjaśnienia. Czy możesz pogdybać jak się to będzie miało do braku obowiązku meldunkowego (od 2016)? Mimo, że nie będę się musiał nigdzie meldować to w bazie PESEL będzie sobie widniał jakiś mój stary adres, który urzędy będą mogły sobie wykorzystywać?

          • PeeJay pisze:

            KPA ma zastosowanie w sprawach administracyjnych tj m.in. dostarczanie korespondencji, terminy, dokumenty itd, poza tym kpa ma zastosowanie przy wszelkich możliwych sprawach urzędowych które to reguluje. W oparciu o kpa działają wszystkie ustawy – kodeksy i wszystkie urzędy. W kpow jest zresztą odesłanie, że wszelkie nieopisane sprawy reguluje kpk, kpa, kc itp.
            Ciężko jest gdybać na 3 lata do przodu. W obecnym systemie prawnym nie widzę możliwości wszelkich możliwych egzekucji przy braku meldunku. Ta sytuacja może mieć dwie strony ty w przypadku kiedy ktoś zniszczy twoje mienie, wygrasz sprawę o odszkodowanie tyko właśnie…… jak ścigniesz gościa o kasę jak nie będziesz wiedział z resztą nikt nie będzie wiedział gdzie mieszka.
            Sprawy pewnie będą odbywać się zaocznie a wyroki będą nakazowe bo ciężko będzie kogokolwiek znaleźć.
            Podejrzewam, że będzie niezły burdel.

          • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

            To nieprawda, rzecz dotyczy postępowania w toku czyli sytuacji gdy osoba o nim wie, czyli po odebraniu pierwszego pisma a nie przed.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Jakbyś spędził w sądach tyle czasu co ja i moi dziennikarze i widział takie rzeczy jakie widzieliśmy to byś nie musiał właczać w to wiary ;-)
      To państwo funkcjonuje w oparciu o bezprawie, jak każde oligarchiczne.

      • Regina pisze:

        Witam,
        Czyli najlepiej jest odebrać pismo, ale nic z tym nie robić? Mieszkam i pracuję 350 km od miejsca zameldowania i ciężko jest mi wziąć wolne w pracy tylko po to żeby pojechać odebrać list od Głownego Inspektoratu Transportu Drogowego. Podobno przyszły już 2 awiza bez informacji od kogo są (nie odebrałam ich) a teraz przyszło awizo z informacją że do odebrania jest mandat. Uważa pan że powinnam wziąć urlop i pojechać po ten list?

        Pamiętam tylko jedną sytuację kiedy zrobione zostało mi zdjęcie. I to nie ja szybko jechałam, ale samochód, który mnie wyprzedził. Był to radar na drodze, którą jeżdżę codziennie do pracy i widziałam też sytuację że radar robił zdjęcie samochodom, obok których przejechał bardzo szybko motor.

  103. PeeJay pisze:

    Trochę prawda, trochę gówno prawda w innym miejscu trochę nie tak zinterpretowane ale ogólnie może być.
    Odnośnie tego, że jako osoba najbliższa możesz odmówić wskazania jej, zacytowałeś art. 182 kpk!!!!!! Na etapie czynności wyjaśniających kto kierował pojazdem jeszcze nikt oskarżony nie jest więc ten artykuł niema tu zastosowania. Więc tu masz babola.
    Odnośnie możliwości niewskazania osoby najbliższej jeżeli groziła by za to odpowiedzialność karna. Tutaj masz tylko niestety połowę racji, przedsiębiorca który ma ileś tam pojazdów do 3,5t i iluś tam kierowców nie musi tego nigdzie rejestrować jak, czym i gdzie jeżdżą w takim przypadku może nie wskazać gdy niema zdjęcia kierującego (chyba, że kierowca sam mu się przyzna) bo niby skąd ma to wiedzieć jak tego nie rejestruje. Natomiast jako osoba prywatna masz obowiązek wskazania nawet najbliższej osoby bo nikomu wskazywanemu odpowiedzialność karna nie grozi bo sprawa jest o wykroczenie a nie o przestępstwo.
    Odnośnie wezwań: dwa prawidłowe wezwania prawidłowo odebrane i brak reakcji wzywanego = w przypadku świadka kara porządkowa 250 + 500 + wniosek organu ścigania o doprowadzenie przez policję, w przypadku obwinionego wniosek o odstąpienie od przesłuchania i dalsze postępowanie przed sądem. Dwa wezwania wysłane na ostatni znany adres i nie odebrane traktuje się jako dostarczone a to znowu równa się wnioskiem o ściganie przez policję celem ustalenia miejsca pobytu. Więc nie bardzo jak to gdzieś napisałeś “podetrzeć się” wezwaniem bo to sprawy nie zamyka.
    Następna sprawa SM za wycieraczkami samochodów nie zostawia wezwań tylko prośbę o stawienie się celem wyjaśnienia sprawy bo wszystkie wezwania kwituje się.
    Ostatnia sprawa to taka, że wszelkie odmowy zeznań, niestawianie się i nie reagowanie traktowane jest jako ciche przyznanie się do winy i często skutkuje większą karą.
    Trochę za bardzo się chyba podpaliłeś ale dobrze kombinujesz.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Może, bo często nikt Ci nie pisze jakie to czynności a głównie cię obchodzą przepisy dot. podejrzanego i świadka oraz ewidentny brak pouczenia i tego konsekwencje.

      Nie mówimy o tym co za wycieraczkami, bo to zawsze ma coś wspólnego z burdelem ;-)

  104. Piotr pisze:

    Zgadzam się z PeeJay – dzisiaj byłem u SM w sprawie wezwania do stawienia się (kartka za parkowanie) – próbowałem odmówić wskazania osoby więc dowiedziałem się, że mogę dostać 500zł kary za nie wskazanie. Więc się przyznałem – dostałem 100zł i 1pkt za parkowanie na postoju taxi. Mogłem jeszcze nie przyjąć mandatu ale nie widziałem szans żeby to wybronić.

  105. Skakun Skakun pisze:

    “Prokuratura Generalna radzi, by mandatu nie przyjmować. W takich przypadkach straż kieruje do sądu wniosek o ukaranie. A tego, zdaniem Prokuratury Generalnej, nie ma prawa robić. ”
    “– Organ ten nie posiada kompetencji do prowadzenia postępowania wyjaśniającego, kierowania wniosku do sądu o ukaranie obwinionego oraz do wnoszenia środków zaskarżenia – informuje Maciej Kujawski z Biura Prokuratora Generalnego.

    Nawet jeśli sąd uzna winę kierowcy, nie oznacza to jeszcze przegranej. Kolejnym etapem jest kasacja w Sądzie Najwyższym. Sam kierowca nie może jej złożyć, takie prawo ma rzecznika praw obywatelskich lub Prokuratura Generalna. I to tam należy szukać pomocy.”

    Tu chodziło o stacjonarny foto-Paździerz. Więc z mobilnym będzie podobnie zdaje się.
    tak?:)

  106. Skakun Skakun pisze:

    Na pomoc Prokuratury Generalnej nie mogą liczyć ci, którzy przyjęli mandat. Nie pozostaje im nic innego, niż sięgnąć do portfela. – Nie jest samoistną podstawą do uchylenia mandatu fakt nałożenia go przez organ nieuprawniony – stwierdza Maciej Kujawski. I wyjaśnia, że liczy się fakt, że kierowca popełnił wykroczenie.

  107. Skakun Skakun pisze:

    “PG będzie brać kierowców w obronę i składać takie kasacje z głównym argumentem: strażnicy nie mogli słać do sądu wniosku o ukaranie kierowcy.”

  108. Jimi pisze:

    Witam,
    Mam pytanie – Prawo o ruchu drogowym w artykule 78, ust 4 wskazuje jednoznacznie, że “Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec”, o czym informuje straz miejsca w swoich wezwaniach. Czy w przypadku wykroczenia drogowego nie mają zastosowania przepisu prawa drogowego, przynajmniej w pierwszej kolejnosci, przed Kodeksem wykroczeń?

    Wynika z tego, że co prawda nie trzeba prowadzić pisemnej ewidencji, ale wypada za to miec doskonała pamieć, żeby takie informacje udostepnić uprawnionemu organowi.

    Dalej – mam wątpliwości w jakim charakterze jest sie wzywanym, bo nie ma tego precyzyjnie napisanego – czy winnego, czy świadka? Wezwanie jest kierowane do właściciel pojazdu wyznaczonego na podstawie bazy danych CEPIK żeby odpowiedzieć na pytanie kto kierował pojazdem i przyznać się albo wskazać winnego. Myślę, że charakter wezwania powinien byc klarownie podany.

    Wcześniej widzałem wpis opisujący sytyację, kiedy można narazić się na konsekwencje wskazania niewłaściwej osoby, w przypadku kiedy prowadził chłopak córki, której samochód użyczyła osoba wskazane w przykładzie. Otóż Kodeks drogowy mówi o wskazaniu osoby, której samochód został powierzony, a nie osoby która rzeczywiscie ten samochód prowadziła. Tutaj tez prosiłbym o komentarz.

    Pozdrawiam

    • Skakun Skakun pisze:

      tak można pewnie w nieskończoność. Powierzyła córce, córka powie, że powierzyła chłopakowi. Chłopak powierzył teściowej brata ciotki wujka szwagra kolegi kuzyna ciotecznego przyszywanego..

      • Skakun Skakun pisze:

        i dlaczego ma karać córkę, skoro powierzyła komu innemu. Nie wolno karać niewinnego.. NAWET w Polsce.. ale komentarz wskazany:)

  109. slawek303 pisze:

    Witam!
    Dostałem od SM żądanie wskazania kierującego pojazdem za przekroczenie prędkości dokonana przenośnym fotoradarem. zamieścili zdjęcie i pouczenie traści: ” Art 99. Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (dalej: KPW): Sprawca wykroczenia ma prawo do odmowy przyjęcia mandatu karnego.W razie odmowy przyjęcia mandatu karnego lub nieuiszczenia w wyznaczonym terminie grzywny nałożonej mandatem zaocznym, oran, którego funkcjonariusz nałożył grzywne występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie.”
    Które akapity pisma do SM użyć? ( jutro chcę odpowiedzieć na pismo otrzymane w poniedziałek)
    P.s. do jutra rana wyślę skany pisma od SM ze znanej gminy na pomorzu…

  110. maciej pisze:

    sssssssssssss

  111. maciej pisze:

    ssssssssssssss

  112. Skakun Skakun pisze:

    SM nie ma uprawnień do kierowania wniosku do sądu!!!!
    Wyślij dokumenty, które są do pobrania po (zalogowaniu się dopiero będą widoczne) zamieszczone tutaj http://3obieg.pl/wzory-dokumentow-dotyczace-obrony-przed-mandatami.
    NIE WOLNO IM KIEROWAĆ WNIOSKU DO SĄDU!!!!!

  113. maciej pisze:

    witam panie tomaszu prosze o pomoc. przedstawie swoje zdarzenie .28 lipca tego roku na drodze bialogard kolobrzeg przekroczylem predkosc o 11km .po tygodniu dostalem od strazy miejskiej korespondencje ze zdjeciem zrobionego mojego samochodu od tylu .standardowo z ich drukami przypadek 1 ,2,3 wie pan na pewno o czym mowa .nie wypisujac im tam nic .napisalem swoje oswiadczenie ktore brzmialo tak Nawiazujac do otrzymanego pismaz dnia….,ktore nakazuje wskazanie sprawcy ,ktory kierowal pojazdem w dniu … w bialogardzie. nie jestem w stanie przedstawic ww sprawcyz powodu wyjazdu poza granice R P. w tym czasie gdy opuscilem kraj dostep do kluczykow i dowodu pojazdu mialo kilka osob.jednak po przedstawieniu jak sytuacja wyglada(mam na mysli otrzymanie mandatu0 zaden z potencjalnych kierowcow nie chce sie przyznac do ww wykroczenia. takie oswiadczenie wyslalem wraz ze wszystkim co mi przyslali zrobilem sobie oczywiscie ksero tego wszystkiego i wczoraj rowno po tygodniu przyslali mi ze straz MIEJSKa w zwiazku ze skierowaniem sprawy na droge Sadowa przesyla 2 szt. pouczen o wskazaniu adresu do doreczen w kraju itd. co mam dalej z tym zrobic prosze o rade chce sprobowac i zobaczyc czy uda mi sie z nimi wygrac pozdrawiam

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Proszę przeczytać uważnie wszystkie moje artykuły, one dotyczą działań prawnych lecz nie ochronią w 100% przed bezprawnymi, proszę szybko wysłać zawiadomienie o przestepstwie podając sygnatury akt by prokurator mógł je ściagnąć. W ostatnim moim artykule jest podpowiedź w tej sprawie. Jeśli chce Pan wsparcie prawne to zorganizowałem takie wystarczy napisać na redakcja@3obieg.pl

  114. Skakun Skakun pisze:

    “Straż Miejska, która dalej wysyła fotografie, by sobie uprościć sprawę i by właściciel pojazdu wskazał czy to on jest na zdjęciu lub wskazał innego sprawcę nie tylko przekracza swoje ustawowe uprawnienia (czyli łamie prawo) ale też wymaga, by właściciel odnosił się do dokumentu (fotografii) dostarczonego mu bezprawnie, z którego nie można wywodzić żadnych skutków prawnych. Jest to nakłanianie do czynu bezprawnego, bo zapoznanie się z dokumentem przez osobę nieuprawnioną jest czynem bezprawnym pod groźbą nałożenia kary – jest to groźba bezprawna – co powoduje z automatu wadę oświadczenia woli wezwanego. Tego nie wolno robić. Zdjęcie przesłane przez organ nieprzestrzegający prawa jest ponadto wysoce podejrzane co do jego autentyczności, jeżeli funkcjonariusz łamie prawo, to równie dobrze mógł je sfałszować.”

  115. stanley pisze:

    Na wezwaniu do GITD pisze właściciel pojazdu o nr. rej tym a tym do stawienia się na przesłuchanie. A ja nie jestem właścicielem,to co mam im to napisać i nie stawiać się?

  116. jarek pisze:

    Witam,
    Wszystko ładnie pięknie szanowny panie ale cytuje pan cały czas KPK a co ma KPK z wykroczeniami wspólnego raczej nic.Doszukiwać sie powinno przepisów w KPOW nie sądzi pan?

  117. Jimi pisze:

    A wlasnie, dobrze tutaj ktos zauwazyl. Przypadek samochodu sluzbowego – wzywany jest wlasciciel. Wlascicielem jest firma leasingowa. Oczywiscie firma lkesingowa wysyla “zaproszenie” od SM do firmy, firma do pracownika. Ale ten nie jest wlascicielem, czyli powinien wyslac z powrotem do firmy leasingowej. I tak kolo sie zamyka …

  118. Stanisław Michał pisze:

    proszę o podanie warunków współpracy.
    Pozdrawiam.
    Stanisław Michał Gładysz

  119. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Drodzy czytelnicy, odpowiedź na niektóre pytania oraz sprytny pomysł unikania zdjęć znajdziecie tutaj http://3obieg.pl/akcja-tusk-za-kierownica-czyli-obrona-przed-radarem i mała prośba, jeśli oczekujecie pomocy e-mailem to chociaż wpłaćcie co łaska na portal :-)

  120. Małgorzata pisze:

    Panie Tomaszu,

    Mam problem, bo znalazłam za wycieraczką zawiadomienie od SM o popełnionym wykroczeniu podczas nieobecności sprawcy za niszczenie zieleni, (Brakuje miejsc postojowych pod blokiem i zdarza się, że trzeba zaparkować na trawniku wydeptanym, bo po prostu nie ma gdzie). Zawiadomieniu była informacja, żeby skontaktować się ze SM i pewnie przyjąć mandat. Dodam, że właścicielem jest mój tata , a ja jestem współwłaścicielem. Nic nie zrobiliśmy i po 7 dniach na tatę przyszło pismo o wskazanie sprawcy wykroczenia. Napisaliśmy pismo, że tata nie wie, kto w danym dniu dokonał czynu zabronionego, gdyż samochód jest samochodem rodzinnym użytkowanym przez kilku członków rodziny. Po 2 tygodniach tata dostał wezwanie do SM w celu złożenia wyjaśnieni na okoliczność popełnienia wykroczenia i nie wiemy co robić. Tata mówi, że powinnam ja pojechać, jako współwłaściciel pojazdu i potencjalny sprawca wykroczenia, ale boimy się że ukarzą tatę za niestawienie się na wyjaśnienia. Nie wiemy co robić, może Pan podpowie. Z góry dziękuję.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Byliście pouczeni o prawach świadka?
      Tak czy siak proszę się na nie powołać i uchylić się od pytania z obawy przed odpowiedzialnością karną za fałszywe oskarżenie oraz poinformować strażników, że z powodu braku pouczenia nie mogą żadnych zeznań ani twierdzeń wykorzystać przeciwko Pani Tacie i innym osobom (czyli ukarać taty lub Pani mandatem)
      A jedzie ten którego wzywają, nikt inny.

  121. Sylwia pisze:

    Panie Tomaszu
    Ja mam podobny problem-dostałam wezwanie do stawiennictwa w charakterze świadka do Straży Gminnej w sprawie o wykroczenie:zakaz zatrzymywania się w okolicy skrzyzowania.Byłam dziś w straży,aby dowiedzieć się o co chodzi.A więc:w pewnej wsi tuż przy drodze no i skrzyżowaniu stoi sklep spożywczy,do którego faktycznie się zatrzymałam.Okazuje się,że sklep posiada na zewnątrz monitoring,z którego korzysta SG.Pan w straży pokazał mi całe nagranie i poinformował,że za takie wykroczenie grzywna wynosi co najmniej 300 zł i 1 pkt karny.
    Mogę skierować pismo do komendanta SG i,a on może łaskawie uchylić mi tą karę.
    Czytałam troszkę w internecie i okazuję się,że SG nie może korzystać z monitoringu,aby karać kierowców.Czy to prawda?Co robić w takiej sytuacji?Nie reagować?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Czy pouczyli Panią o prawach świadka i podejrzanego?
      Co do monitoringu to jeszcze będę pisał na ten temat

      • Sylwia pisze:

        Witam
        Nie,nie pouczyli mnie.Wzywają mnie na świadka na jutro,na godz 12.35.Wczoraj byłam w poblizu SG,więc zaszłąm do nich aby zapytać o co chodzi?Pan Strażnik nic nie odnotował,że byłam u nich,żadnych pouczeń nie dał.Znalazł nagranie i poinformował,że za takie wykroczenie to mandat min-300zł.

      • Mario80 pisze:

        W pierwszym i drugim pismie mnie nie pouczyli, a dopiero zrobili to w wezwaniu przedsadowym na przesluchanie do siebie w charakterze podejrzanego w spra. o wykrocz. z art. 96 par. 3. Jest tylko pouczenie osoby podejrzanej o popeln. wykrocz. Dwa dni wczesnie przed odbiorem tego wezwania wyslalem pismo wg Panskiego wzoru. W takim przypadku olac ich, gdyz i tak jako podejrzany nigdzie nie musze sie wybierac ani nic zeznawac?
        Oczywiscie wskazuja mi mozliwosc zakonczenia prowadzenia czynnosci wyjasniajacych na etapie postepowania mandatowego (wykroczenie z dnia 07.07 br), bez koniecznosci stawienia sie na przesluchanie w char. os. podejrz oraz bez sporzadzania wniosku o ukaranie do Sadu Rej ;)

  122. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Szanowni czytelnicy, proszę o cierpliwość wszystkich co do mnie piszą maile o poradę. W pierwszej kolejności odpowiadam na listy, które dostarczają mi nowego interesującego materiału oraz tych z Państwa co wspomogli nasz portal jakimś groszem. Pozostali muszą kilka dni poczekać bo nie daję rady.
    Pozdrawiam

  123. pawele85 pisze:

    Witam Panie Tomaszu.
    Wczoraj odebrałem dwa wezwania,jedno z ITD,a drugie z fotoradaru Straży Gminnej.
    Te wezwanie z ITD wygląda dokładnie tak jak to ze zdjęcia umieszczonego na początku artykułu,nie ma tam dołączonego zdjęcia więc ciężko mi określić kto prowadził pojazd,gdyż jest to sprawa z czerwca. Moje pytanie,czy odsyłać im jakieś pismo,czy zostawić to bez odzewu? A drugie pytanie,czy przejmować się tym wezwaniem ze SG? Proszę o jakąś odpowiedz. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

  124. Paweł pisze:

    Witam,

    Mam taki problem, w lutym otrzymałem pismo ze straży miejskiej dotyczące złamania przepisu, które zarejestrował fotoradar stacjonarny.
    Pismo przyszło litem poleconym, które odebrała osoba zameldowana pod tym samym adresem co ja, po czym je zgubiła, więc po dzień dzisiejszy straż miejska nie otrzymała ode mnie odpowiedzi.

    Pytanie brzmi – czy grożą mi jakieś konsekwencje w tej chwili skoro mineło ponad 180 dni od odebrania pisma?

    pozdrawiam

  125. Michał pisze:

    Witam ,
    Ja opiszę swój przypadek w okresie wakacyjnym (2012) zostało zrobione mi zdjęcie z fotoradaru.
    Samochód leasingowy – straż miejska wystąpiła do firmy o podanie danych właściciela pojazdu – na którym to ja widnieje.
    Zdjęcie i pismo przyszło do firmy , a kolejne w odstępie kilku dni na mój adres zameldowania (wystawione kolejno przez referenta straży miejskiej , strażnika miejskiego oraz komendanta straży miejskiej) . Groził mi mandat 400 zł i 8 pkt . Więc nie chcąc się angażować w sprawę zdecydowałem się na odmowę wskazania osoby kierującej i przyjąłem grzywnę w wysokości 500 zł. Po kilku tygodniach otrzymałem mandat z wystawiony z kontem Urzędu Miasta . Wpłaciłem tą grzywnę na podane konto myśląc że to już koniec sprawy. Po kilku miesiącach otrzymałem wyrok sądowy -> zostałem oskarżony o to iż nie wskazałem osoby na zdjęciu – paragrafu nie pamiętam ale coś w deseń o utrudniane śledztwa ( ewidentnie widnieje ja na tym zdjęciu) został powołany jakiś świadek i oświadczył że osoba na zdjęciu to ja. Oraz drugie oskarżenie o to iż nie zastosowałem się do znaków pionowych .
    sąd w pierwszym przypadku mnie uniewinnił natomiast w drugim zasądził karę grzywny w wysokości 350 zł.
    Reasumując zdjęcie które otrzymałem ma mnie kosztować (ponieważ od wyroku sądu się odwołałem) -> 500 zł grzywna na rzecz urzędu miasta , 70 zł leasingodawca za wskazanie właściciela pojazdu oraz 350 zł grzywny zasądzonej przez sąd.

    Jak się skończy rozprawa w Sądzie to poinformuję o wynikach ( już się dwie odbyły :) )

  126. Wojtek Przyłęcki pisze:

    Myślę, że warto rozważyć jeszcze jedną kwestię. Otóż chodzi o miejsce popełnienia wykroczenia. W przypadku przekroczenia prędkości sprawa jest oczywista – tam gdzie radar nas stał i nas złapał. Ale co z niewskazaniem prowadzącego ? Gdzie dokonuję tego wykroczenia ? Jeśli mieszkam w Olsztynie, a Straż Miejska jest dajmy na to w Tarczynie ? Wysyłam im pocztą odmowę wskazania i nadaję w Olsztynie. To gdzie popełniam czyn niewskazania ? Oni przyjmują, że Tarczyn. Ja Olsztyn. A skoro Olsztyn to nic SM z Tarczyna do wykroczenia popełnianego poza ich jurysdykcją.

  127. Maciej pisze:

    Witam. Otrzymałem w/w powiadomienie od GITD (wezwanieGITD1-768×1024.jpg itd.) i zanim jeszcze trafiłem na Pańską stronę odpisałem żądając wykazu badań jakie były prowadzone by zalegalizować fotoradar, listę części wchodzących w skład fotoradaru, który był poddawany tym badaniom i wykaz części wchodzących w skład fotoradaru, z którego przyszło zdjęcie (pytanie dotyczy “afery” związanej z różnymi płytami głównymi komputerów) , warunki pogodowe (wilgotność i temperatura) w czasie badania prędkości oraz czy był poddawany szeregowi badań (jasno przedstawionych i zgodnych z normami) w Urzędzie Dozoru Technicznego. Zamiast odpowiedzi otrzymałem jeszcze raz powiadomienie o wykroczeniu.

    Dzięki Pana pracy zdążyłem już wysłać kolejną odpowiedź wg szablonu zamieszczonego na tej stronie.
    Panie Tomaszu, co powinienem dalej zrobić?

    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za włożony trud i pracę.

  128. Dawid pisze:

    Witam Panie Tomaszu,
    Na wstępie gratuluje artykułu.
    Zastanawiam się jednak jak on się ma do mojej sytuacji.
    Dostałem wezwanie od SM do stawienia się w charakterze podejrzanego o wykroczenie drogowe. Sprawa dotyczy fotoradaru i samochodu leasingowego (leasingodawca wskazał mnie jako właściciela firmy a SM wzywa mnie jako podejrzanego).
    Świadomie lub nie nie stawiłem się we wskazanym terminie, z wezwaniem otrzymałem pouczenie gdzie stoi, że mogę odmówić składania wyjaśnień o czym zamierzam ich poinformować na piśmie w terminie 7 dni od odstąpienia od terminu przesłuchania.

    Jaka zgodnie z Pana wiedzą jest moja sytuacja w tej sprawie?

    • Dawid84 pisze:

      Moje pismo w tej sprawie ma na razie taką treść:

      Na podstawie art. 54 § 6 Kodeksu Postępowania w Sprawach o Wykroczenia odmawiam składania wyjaśnień w przedmiotowej sprawie.
      Jednocześnie proszę o pisemną informację o podstawie prawnej nadesłania zdjęcia z fotoradaru dokumentującego wykroczenie, co stanowi działanie wbrew rozporządzeniu Prezesa Rady Ministrów z dnia 7 września 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, gdzie uchylono zapisy § 7 ust. 6 rozporządzenia w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego i wbrew brzmieniu z art. 67 § 2 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia oraz art. 38 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia w związku z art. 156 § 1-4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego.

  129. rdurd pisze:

    Zalewa mnie krew, jak czytam o “nagłych ograniczeniach prędkości” (wyskakuje takie ograniczenie na drogę pewnie po pijaku z krzaków) albo jak wymigać się od odpowiedzialności za wjechanie na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Dziwny to kraj, gdzie szuka się uzasadnienia dla braku kary za ewidentne złamanie prawa. Od odpowiedzialności za przejechanie dziecka na pasach też można się wymigać? Proszę o wykład z podaniem sposobów!

    Może trochę odpowiedzialności cywilnej? Zrobiłem źle, nie będę unikał kary?

    • Bolek pisze:

      A mnie krew zalewa gdy czytam taka hipokryzje jak wyżej panie komendancie straży.
      Straż miejska/gminna została powołana w celu dbania o bezpieczeństwa obywateli ,o przestrzeganie przepisów prawa i jest opłacana z podatków ( nie mandatów ) tychże obywateli. Posiada również zaplecze prawne również opłacane z tych podatków.
      Dlatego nie wolno tolerować niechlujnego i/lub bezprawnego działania urzędników.
      Wracając do tzw. „dbania o bezpieczeństwo obywateli”. Jak to wygląda udowadniają cytowane w artykułach pisma straży do obywateli. Widać gołym okiem, że chodzi tylko o kasę. Próbuje się zastraszyć obywateli w celu wymuszenia przyznania się do winy. A już zupełnie intencje obnaża „3 opcja’ dająca możliwość wykupienia sobie punktów karnych w zamian za podwyższenie mandatu. W moim rozumieniu system punktów karnych został stworzony w celu eliminowania z ruchu drogowego notorycznie łamiących przepisy ruchu drogowego piratów. Ale przecież strażnikom nie chodzi o to , chodzi o kasę. Nawet lepiej – im więcej piratów drogowych tym więcej kasy. Inny przykład dotyczy mnie osobiście. Zostało mi zanotowane przekroczenie prędkości o 11 km/h. – zagrożone kara wg. taryfikatora (przekroczenie 10-20km/h) 50-100 zł. Dokładność urządzenia pomiarowego +- 3km/h . Proponowany mandat ? … oczywiście 100 zł. – (inna sprawa, że miałem uzasadnione powody aby wątpić w rzetelność samego pomiaru).

      Skoro jest pan , panie komendancie taki praworządny , proponuje „autodyscypline” i np. za każdym razem jak pan zauważy, że przekroczył pan dozwolona prędkość na drodze, niech pan wpłaca zgodną z taryfikatorem ( może być dolna wartość) kwotę pieniędzy na wybrany cel charytatywny.

      Ale poznaje styl wypowiedzi panie komendancie. To zdaje się pan udowadniał, jak kazano panu zdemontować postawione nieprawnie maszty z fotoradarami, że dzieje się „niesprawiedliwość” , że fotoradary postawiono na żądanie mieszkańców i mają chronić bezpieczeństwo pobliskiej szkoły, że już w tym rejonie zdarzył się wypadek z udziłem dziecka. W celu dalszego zapewnienie „bezpieczeństwa” postawił pan w krzakach dobrze ukryty przenośny radar. Zapewnia on „pełne bezpieczeństwo dzieci” , bo jest w stanie zarejestrować i udokumentować ew. wypadek … tylko że po fakcie panie komendancie !
      BEZPIECZEŃSTWO DZIECI w większy zakresie zapewnił by dobrze widoczny radar z dobrze widocznym umundurowanym strażnikiem go obsługującym.
      No ale wówczas pewnie nie wyrobiłby pan ustalonego limitu mandatów .. prawda ?

      Na koniec chce powiedzieć , że nie jestem przeciwnikiem straży miejskiej/gminnej. Myśl, że faktycznie może odgrywać ważną role w poprawie porządku w tym kraju , pod warunkiem, że będzie działać zgodnie ze swoim przeznaczeniem i nie będzie instrumentalnie wykorzystywana przez lokalne władze.

      pozdrawiam

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Nie usprawiedliwiam wykroczeń ale przestrzeganie przez państwo praw obywateli jest wielokrotnie ważniejsze. SB też łapała nie tylko opozycjonistów a UB nie tylko patriotów ale też morderców, lecz czy to usprawiedliwia działanie tych instytucji?

      Poza tym radary stacjonarne mają niewiele wspólnego z poprawą bezpieczeństwa, niech już lepiej funkcjonariusze są na ulicach i interweniują oraz pomagają.

  130. rdurd pisze:

    Głupiś Bolku, bo ja ani strażnik, ani mnie poznawać nie możesz po stylu.
    Trafiłem tu zupełnym przypadkiem za linkiem z forum pszczelarskiego.
    I taki “wywód” wziął się rypnął…
    Ja przepisów staram się nie łamać, a jak mi się zdarzy, bom człowiek tylko, to nie będę szukał kruczków prawnych, by uniknąć kary. To, że system karania jest wątpliwy prawnie, nie znaczy, że łamiący prawo może uniknąć kary. Jedź zgodnie z przepisami, nie będziesz musiał się wywnętrzać jaka to straż be.
    Do niezobaczenia, wszyscy pokrzywdzeni przez fotoradary, niewinnie ukarani.

    • Bolek pisze:

      Masz racje dyskusja z toba nie ma sensu. Brak argumentów zastępuje sie wycieczką osobistą. Tak jak ja nie mogłem wiedzieć czyś ty komendantem straży , tak nie tobie oceniać poziom mojej inteligencji. Przytaczany przezemnie “komendant straży” reprezentuje tylko sposób myślenia wielu strąników i jak widzę twój. Ale jest to zbyt subtelne jak ja ciebie. Nie oczekuję odpowiedzi.

  131. mirek pisze:

    Panie Tomku, proszę powiedzieć jak dotrzeć do wzorów dokumentów, które Pan opublikował dla zalogowanych.

  132. Paweł pisze:

    Witam Panie Tomku.
    Mam pytanie. Dostalem zdjecie z fotoradaru od SG z zamieszczona fotografia pojazdu i osoby kierujacej,a w wzorcach pism jest napisane ze z powodu braku fotografi nie moge okreslic kto prowadzil pojazd? Prosze o odpowiedz. Pawel.

  133. pawelrad pisze:

    Witam. Zamierzam wysłać pismo do GIDT wg. załączonego w innym artykule gotowego wzoru
    zmieniłem tylko z samochód na motocykl. Ciekaw jestem co dostanę w odpowiedzi, a może ktoś już dostał odpowiedź? Pismo od GITD otrzymałem identyczne jak w tym artykule.

  134. Mirek pisze:

    Tak, po zalogowaniu istnieje – dzięki

  135. Bartek pisze:

    Panie Tomaszu, artykuł rzeczywiście bardzo szczegółowo analizuje przytoczoną przez Pana sytuację prawną, ale po lekturze naszła mnie pewna wątpliwość: czy zbytnio nie zawęził Pan wykładni? Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia nigdzie nie ma przepisu zawierającego normę nakazującą organowi ścigania nałożenie mandatu karnego. Co w sytuacji, gdy np. ITD uzna wysłanie przytoczonego przez Pana wyżej pisma za możliwość polubownego załatwienia sprawy, a kiedy nie będzie odzewu sformułuje po prostu wniosek do sądu o ukaranie sprawcy na podstawie zdjęcia, które i tak zapewne będzie wystarczająco wyraźne i właściwie rozstrzygające, pomijając właśnie swoją kompetencję do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego? Pozdrawiam i z ciekawością czekam na odpowiedź.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      To niemozliwe, ponieważ w polskim prawie ani przy przestepstwach ani przy wykroczeniach nie negocjuje się kary, to niedopuszczalne. Polubowne załatwienie sprawy może zaistnieć w toku postepowania cywilnego. Tu mamy organ, funkcjonariuszy, kodeks i działanie tylko i wyłacznie na podstawie obowiązujących przepisów. Samo wezwanie jest realizowaniem uprawnienia organu dotyczącemu osoby podejrzanej o wykroczenie.

      Proszę mi też powiedzieć przeciwko komu przekaże organ sprawę do sądu musi najpierw ustalić sprawcę i przedstawić na to dowody bo inaczej funkcjonariusz prowadzący sprawę odpowiada za przestępstwo z art 235 czyli za tzw “wrobienie” w odpowiedzialność.

      Jeśli zdjęcie to musi być biegły antropolog, system identyfikujący lub zeznania świadków którzy rozpoznali sprawcę na zdjęciu. I tak przy każdej sprawie. I na dodatek jak to zastosować gdy nie można na goście napisać aktu oskarżenia bo się go nie pouczyło o prawach?

      • Bartek pisze:

        Dziękuję za odpowiedź, odświeżyłem sobie kw, kodeks drogowy i jeszcze raz przejrzałem kpk, na podstawie czego mogę teraz przyznać Panu i pańskim tezom rację.

      • mojama pisze:

        Czy dobrą praktyką będzie nie odbieranie korespondencji od ITD? Listonosz zostawi awizo a po jakimś czasie list wróci do tych ćwoków. Czy może lepiej odbierać i odpisywać Państwa wzorami?

  136. Karol pisze:

    Nie zauważyłem wątku dotyczącego fotoradaru w Porębie przy DK78. Czy ukryty jest w samochodzie lub to stacjonarny fotoradar? Jeśli zdjęcie nie jest czytelne nie ma podstaw do ukarania jeśli pozostawimy pismo bez odpowiedzi?

  137. haratam w gałę pisze:

    hmmmm pouczenia o których mowa w tym artykule dotyczą osoby podejrzanej o popełnione wykroczenie – moim skromnym zdaniem 1-sza korespondencja wysyłana przez Straże czy ITD dotycząca zarejestrowanego wykroczenia prowadzona jest w sprawie a nie przeciwko komukolwiek. Więc pouczenia o których jest mowa w tym tekście nie mają zastosowania. Faktem jest że druki mówią wyraźnie że nieustosunkowanie się do wezwania będzie skutkowało wszczęciem postępowania z art 96/3 wobec właściciela/ użytkowania pojazdu. I znowu wszczęciem postępowania , które mogą zakończyć się skierowaniem sprawy do Sądu a nie postawieniem zarzutów.

    Co do wysyłania zdjęć moim zdaniem przyzwoitość wymaga wysyłania zdjęć z zakrytymi pasażerkami zdjęcie uwiarygadnia zarejestrowane wykroczenie i daje możliwość podjęcia decyzji . Sądy w Polsce różnie interpretują przepisy nie podpierał bym się jednym wyrokiem bo inne Sądy tłuką wyroki aż miło .
    Zanim podejmiecie decyzję zastanówcie się kochani ludziska czy autor czasami nie reklamuje swojej stronki internetowej i waszym kosztem chce coś tam osiągnąć .
    Uwaga
    Opinia Prokuratora Generalnego nie jest normatywnym aktem prawnym i nie stanowi żadnej wykładni prawnej – powoływanie się na tą opinię jest błędem w Sądzie na 90% dostaniecie wyrok + koszty różnica taka że grzywna idzie na gminę czy miasto w przypadku straży a w przypadku ITD wyrok idzie na skarb państwa a dziura budżetowa jest duża to każdy wie.
    Życzę dobrych decyzji i nie dajcie się zmanipulować tego typu artykułami bo one nic nie wnoszą a narażają was na dodatkowe koszty Sądowe.

    Pamiętajcie postępowanie w sprawie a postępowanie przeciwko komuś to kolosalna różnica a autor tego artykułu jakoś tego nie widzi- może jest znawcą innego kodeksu bo wykroczeniówki raczej nie.
    pozdrawiam

    • Marek pisze:

      Jak dotąd 6 razy na przestrzeni ostatnich 4 lat stwierdzałem że auto było prowadzone przez osobę mi nieznaną ponieważ nie pamiętam kto prowadził jakiś czas temu auto, nie przedstawiono mi zdjęcia (ITD) lub na zdjęciu nie widać twarzy kierowcy (SM), a wskazywanie kogokolwiek bez pewności że to ta osoba prowadziła pojazd w określonym dniu i o określonej godzinie jest poświadczaniem nieprawdy co jest niezgodne z przepisami prawa. Jak dotąd nikt nie założył mi żadnej sprawy, po odpisaniu w ten sposób sprawy “umierały”…
      Kilkanaście osób którym poleciłem w ten sam sposób odpowiedzieć “fotoradarowcom” też nie otrzymały żadnego dalszego wezwania ani nie były ciągane po sądach…
      Więc proszę nie straszyć że 90% dostanie wyrok, jak na razie to winę trzeba udowodnić, a nie niewinność…
      Jest wyrok sądu najwyższego że karanie za niewskazanie kierującego może odbywać się wtedy gdy właściciel auta wie kto prowadził pojazd ale odmawia jego wskazania, czyli popełnia wykroczeniu umyślnie, jeśli właściciel nie pamięta, to nie można go ukarać…
      link do wyroku: http://www.sn.pl/sprawy/SitePages/e-Sprawa.aspx?ItemID=4756&ListName=ESprawa2010&Search=%22I%20KZP%208/10%22

      • kucy pisze:

        Odpowiedziałeś na ich drukach czy wysłałeś pismo napisane “własnoręcznie”? Proszę o odpowiedź bo do poniedziałku muszę wysłać.

        • Marek pisze:

          nie odpowiadam na ich piśmie…. wysyłam własne z wyjaśnieniem…
          nie mam żadnego obowiazku prawnego wypełniać nadesłane przez nich pisma, tym bardziej że uniemożliwiają mi one właściwą odpowiedź….

          a piszę tak :
          ———————————————————
          W odpowiedzi na zapytanie (SM.7222.20023.2011.F) oświadczam, że w dniu 11.08.2011 o godz.10:06 pojazd o nr rej. ZS8411H był prowadzony przez osobę mi nieznaną.

          W uzupełnieniu dodam, że w naszej firmie mamy kilka samochodów do dyspozycji i codziennie jeździmy nimi po kraju. Auta nie są przypisane do osoby, więc każdy z pracowników może dowolnym autem w danym dniu się poruszać. Jedyne co udało mi się ustalić z prywatnych zapisków to fakt, iż w dniu 11.08.2001 w Inowrocławiu przebywały cztery osoby z naszej firmy poruszając się tam dwoma pojazdami. Byli to Marcin P########, Grzegorz Ś######, Jakub P##### i Marek L#### (czyli ja).
          Na dzień dzisiejszy chcąc pozostać w zgodzie z prawdą nie mogę wskazać kto był w którym aucie, a tym bardziej kto siedział o określonej godzinie za kierownicą konkretnego pojazdu trzy miesiące temu, gdyż poświadczałbym nieprawdę co jest równoznaczne z łamaniem przepisów prawa. Nadmienię jeszcze że ze względu na długi czas jazdy zmieniamy się za kierownicą pojazdu.
          Niestety zdjęcie przesłane przez Państwa w najmniejszym stopniu nie umożliwia identyfikacji kierowcy. Jeśli dysponują Państwa bardziej czytelnym zdjęciem które umożliwi identyfikację kierującego proszę o jego przesłanie, a wtedy bez problemu wskażę sprawcę wykroczenia spośród czterech wymienionych powyżej osób.
          ———————————————————

          Jeśli jechaliście prywatnym auto to napiszcie że jechaliście na tylnym siedzeniu a kierowali na zmianę np. brat i ojciec, syn i nie pamiętacie kto siedział za kierownicą…. też sprawdzone…
          WG mnie, najważniejsze to stwierdzić w piśmie że auto prowadziła osoba ci nieznana, a zmuszanie do wskazania kogokolwiek to zmuszanie do składania fałszywych zeznań…

      • Kattom pisze:

        Witam,
        no właśnie …..jest jakiś wzór takiej odpowiedzi?

  138. motor pisze:

    mam pytanie co oznacza sformułowanie, a raczej jak mam rozumieć ” do 2 razy w ciągu ostatich 12 miecięcy”

  139. Arek pisze:

    Witam,

    otrzymałem wczoraj zdjecie samochodu ze SM przedsatwiajace tył samochodu.
    Ponieważ w tym dniu podróżowałem razem z żoną nie pamiętam kto prowdadził w momencie zrobienia zdjęcia. Pozwoliłem sobie zadzwonic do SM, gdzie uzyskałem informację, że w tej sytuacji powiniem wypełnić część B wskazując siebie oraz żonę. Oni sprawę przekażą do sądu.
    Gdzieś tu czytałem, że SM nie ma prawa przekazywać spraw do sądu, w takim razie jak zakończy się to postępowanie?
    Czy takie rozwiązanie – wskazanie siebie oraz żonę jako potencjalnych kierowców jest dla mnie korzystne?

    Dzieki za informacje

  140. zoozka pisze:

    Witam. Panie Tomaszu na wstępie gratuluję wytrwałości i dziękuje za wykonany ogromny nakład pracy. Na pewno wesprę działalność fundacji drobną kwotą.

    Dziś dostałem pisemko z GITD (identyczne jak w artykule) z tymże była do niego załączona dodatkowa kartka, o której nie znalazłem informacji w Pana artykułach (być może źle szukałem).

    Zatytułowana jest “INFORMACJA” i zawiera kilka punktów (najważniejszy nr 1):

    1. nieodesłanie wypełnionych formularzy skutkować będzie skierowaniem sprawy do postępowania sądowego. Czyn ten stanowi wykroczenie z art. 93 § 3 kodeksu wykroczeń w zw. z art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym

    2. zdjęcie zarejestrowanego wykroczenia nie jest udostępniane (co jest zgodne z prawem).

    Punkty 3-5 są dość oczywiste, dotyczą wysokości mandatu, ilości punktów i sytuacji gdy pojazd został sprzedany przed popełnieniem wykroczenia.

    Czy punkt nr 1 zmienia ogólną sytuację i nadal pozwala ignorować wezwanie od GITD?

    Pozdrawiam

    2.

    • Marek pisze:

      w kodeksie wykroczeń nie znalazłem § 3 w art.93… ma on tylko 2 ….
      Art. 93.
      § 1. Prowadzący pojazd, który, uczestnicząc w wypadku drogowym, nie udziela niezwłocznej pomocy ofierze wypadku,
      podlega karze aresztu albo grzywny.
      § 2. W razie popełnienia wykroczenia o którym mowa w § 1 orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów.

      • zoozka pisze:

        Pomyliłem numery artykułów, chodzi o art nr 96:

        (…)
        podlega karze grzywny.

        § 3. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.

  141. VTec pisze:

    Witam,
    Pana artykuły otwierają oczy jak bardzo organy Państwa wykorzystują obywateli by załatać dziurę budżetową. Akurat tak się stało, że sam otrzymałem wezwanie od SM z Warszawy z 4 punkami postępowania, deklaracjami do wypełnienia, a nawet zaadresowaną kopertą zwrotną. Jednak od pism, które Pan analizuje różnią go 2 punkty w stronie A4 zatytułowanej POUCZENIE:
    1. Osoba, w stosunku do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie ma prawo odmowić złożenia wyjaśnień oraz złożyć wnioski dowodowe (bez jakiejkolwiek podstawy prawnej)
    2. Brak reakcji na niniejsze wezwanie traktowane będzie jako zaniechanie wykonania obowiązku wskazanego w art. 78 ust 4, 5 Prawa o ruchu drogowym (pisownia oryginalna)
    Czy pkt 1 wyczerpuje znamiona pouczenia, aczbowiem w wezwaniu nie ma słowa na temat charakteru w jakim jestem wzywany oraz czy pkt 2 nakazuje odpowiedz na pismo?

    SM Warszawa zaczęła masowo rozsyłać takie pisma, dzisiaj na poczcie spotkałem jeszcze 2 osoby, które dostały identyczne wezwania.

    pozdrawiam

  142. Skakun Skakun pisze:

    Witam,
    w ostatnim “Autoświecie” jest artykuł poświęcony temu zagadnieniu.
    Temat trafia do coraz szerszej publiki:)))
    Pozdrawiam

  143. KrzyK pisze:

    Niestety w przygotowaniu zawiadomień Strażnicy robią postępy. Jestem już nakarmiony całą listą pouczeń wśród których są te o które opieramy linię obrony:
    p2 -o prawie odmowy składania wyjaśnień i składaniu wniosków dowodowych
    p3 możliwości złożenia pisemnych wyjaśnień
    obowiązku wskazania itd…

    próbuję wyobrazić sobie możliwe scenariusze co dalej. Pewnie podziela Pan zdanie, że właśnie na te niekorzystnie z nich trzeba bowiem być przygotowanym.
    Widzę to tak ( ale prośba o weryfikację na podstawie Pana przemyśleń i doświadczenia)
    wariant 1)
    składam wyjasnienia w własnej formie. aby wypełnić zobowiązania art 54par6 kpw na które się powołują.
    Składam wyjaśnienia piseminie: Nie wskazuje bo nie potrafię, a nie udostępniono mi możliości oceny posiadanych materiałów (foto) które mogłyby mi w tym pomóc.
    kierują fotkę wraz wnioskiem o ukaranie do sądu – tam ogladam i … nie wiem , może mnie widać, może żonę, a może kogoś z warsztatu w którym był samochód… pewnie raczej mnie- albo nie do rozpoznania.
    szansa: nie do zidentyfikowania osoba prowadząca ( 30% )

    wariant 2)
    nic nie odpisuję na ich wzorach – stawiam się w celu złożenia wyjaśnień w charakterze osoby podejżanej. Zakładam ze powiadomią mnie ponownie o prawie odmowy składania wyjasnień i padnie pytanie o przyjęcie mandatu. Raczej za zaniechania wykonania obowiązku z akrt78 ust4,5 Prawo o ruchu drogowym ( obowiązek wskazania) Odmawiam i tez ląduje w sądzie tym razem za zaniechanie 78ki
    szansa:nie są podmiotem który może stawiać tego tupu oskarżenia.

    dla wariantu 2 jest jeszcze scenariusz innej końcówki który przewinął się już przez forum. Przesyłają zebrany materiał dowodowy na policję – tam mogą sobie wygrzebać moje dane i fotkę tak uprapodobnione podejżenia pozwala już mi postawić zarzut związany z wykroczeniem i poprosić o identyfikację ( poznaje się Pan) – wtedy mogę ewentualnie odmówić składania samoobciążających się zeznań. I spotkać się z tym samym policjantem w sądzie, który to sąd w swojej mądrości oceni czy ja to ja.
    szansa: zobaczenie fotki da jakieś podstawy do obrony – nieostre, inne samochodzy na zdjęciu, brak znaku itd… trzeba będzie wtedy pogłówkować ale wariant słabo rokuje.

    Jak zwykle prawo prawem – a praktyka procesowa jest tu podstawą. Stąd pytanie, czy już są jakieś przesłanki do oceny który scenariusz najbardziej prawdopodobny?

    czy dla wariantu 1 sensowniej jest złożyć wyjaśnienia że nie potrafię wskazać ( prawda ) – i nie chcę fałszywie oskarżyć.
    czy że odmawiam złożenia wyjaśnień ze względu na ryzyko samoobciążenia lub obciążenia bliskiej osoby (też prawda).
    Która postawa nie spełnia przesłanek zaniechania obowiązku wskazanego w art 78 ust 4,5 Prawa o ruchu drogowym.

    PS: wielki szacunek za obywatelską postawę (mam nadzieję że nie całkiem ) syzyfowej pracy na rzecz państwa respektującego prawo.

  144. Wiesław pisze:

    Złapali mnie na radarze,a ponieważ jechałem sam nie kwestionuję tego.
    Zamierzam wysłać oświadczenie nr 1 ale bez części B.
    Do wystawienia mandatu nie jest chyba potrzebne nazwisko rodowe matki,nr DO,prawa jazdy itp
    Czy z tego tytułu będą konsekwencje?
    Mieszkam na południu Polski i mam blisko 70 lat,jechać do Warszawy nie uśmiecha mi się.
    Pozdrawiam.

  145. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Proponuję przenieść dyskusję pod ostatni artykuł
    http://3obieg.pl/fotoradary-jestesmy-pokrzywdzonymi
    bo nie daję rady zaglądać wszędzie, a gdy ktoś oczekuje wsparcia indywidualnego to mailem na redakcja@3obieg.pl mam zaplecze prawników do pomocy jakby co.
    I pamietajcie by i nas wspierać groszem, zwłaszcza gdy ktoś skorzystał niech się zachowa. Pomogłoby to nam i dało dodatkową motywację oraz możliwości.
    Pozdrawiam

  146. Halina pisze:

    W dn.15 lipiec 2013, fotoradar Strazy miejskiej w Przemyslu, dokonal pomiaru predkosci “niby” mojego auta. Na wezwaniu do zaplaty widnieje tylko wykadrowany nr rej. mojego auta, zdjecie w ogóle jest fatalnej jakosci. Poprosilem pisemnie straz miejska o uzupelnienie dokumentacji w tym temacie i jeszcze w innych, takich jak:przesłanie dokumentu uprawniającego Straż Miejską w Przemyślu do użycia fotoradaru marki ISKRA-1,o podanie dokładnego adresu umiejscowienia fotoradaru, dokumentacji o umiejscowieniu znaku D-51, danych o warunkach pogodowych w danym dniu, danych funkcjonariuszy dokonujacych pomiaru, danych o braku zaklocen w miejscu pomiaru i jeszcze pare innych. W wezwaniu oczywiscie brakuje jakichkolwiek pouczen o ktorych pan pisze. Krotko mowiac jedno wielkie badziewie. A co zrobila szanowna straz miejska w Przemyslu? Zupelnie ZIGNOROWALA moja prosbe i skierowala rzecz do sady Rejonowego w Przemyslu, a ten z kolei zaocznie wydal postanowienie do zaplaty, podwyzszajac koszta o 150zł, czyli zamiast 200, zaplace 350 zl. Pozostaje mi teraz pisac do sadu o uzasadnienie wyroku i skierowac sprawe do sadu apelacyjnego do Rzeszowa, a to znowu koszta. Nie mam pieniedzy na to wszystko i czasu, ani zdrowia – pozostaje rozczarowanie i poczucie bezsilnosci.
    Mimo wszystko pozdrawiam

  147. Wojtek pisze:

    Witam. Otrzymałem komplet trzech kartek z GITD, Przekroczylem ponoc prędkość o 31 km/h . O ile dobrze pamiętam to tego dnia przez miejscowosć w ktorej jest ustawiony fotoradar jechalem ja ale tez i moja mam. Nie pamietam o której ja jechałem, a o ktorej jechala moja mama. Co mam w takim wypadku zrobić skoro musze podać kto jechal a nie wiem kto?

  148. marta pisze:

    tylko w jeden sposób powyższe wypociny skomentować należy: robienie wody z mózgu potencjalnym sprawcom, albo nieumiejętność czytania aktów prawnych w tym zakresie i interpretowania ich logicznie i ze zrozumieniem, panie autorze takie dywagacje narażają kierujących na wyroki sądowe, podczas gdy sprawa mogłaby zakończyć się upomnieniem lub mandatem, niech się pan zajmie czymś innym zamiast kołować ludzi, pozdrawiam M

    • Marek pisze:

      lol…..
      każą płacić…. płać polaku bo władza tak chce…… a ja mówię nie i nie płacę….. i jeszcze ani razu do sadu mnie nie wzywali :P

  149. katarzynachromik pisze:

    Dzięki wielki za ratunek
    szkoda tylko, że tak późna trafiłam na Waszą stronę.
    Wcześniej dostałam wezwanie ze Straży Miejskiej Gryfice, jak odpisałam, że nie jestem w stanie podać kto kierował w tym czasie i proszę o zdjęcie to następnym pismem był już wyrok sądu za uchylanie się.
    Równocześnie drugi współwłaściciel samochodu dostał wezwanie i było nawet zdjęcie od tyłu samochodu oraz adnotacja ołówkiem Pana ze Straży, że kierowcą był mężczyzna (taka dobra pamięć, ewentualnie jasnowidzenie).
    Niestety skończyło się na ukaraniu drugiego współwłaściciela, a ja napisałam do Sądu o umorzenie wyroku i nawet uznano ten wniosek.

  150. Jaremkwiat pisze:

    Szanowny Panie,

    Trzy tygodnie temu dostałam wezwanie z GITD (data pisma: 26.08.2013) analogiczne do tego, które jest przedmiotem Pana artykułu powyżej . Po przeczytaniu Pańskich uwag, postanowiłam nie reagować na nie. Pisze Pan, iż “brak naszej reakcji nie może wywołać żadnych negatywnych dla nas skutków procesowych”. Do tej pory nie otrzymałam żadnej korespondencji, a w związku z tym, chciałam zapytać: Czy mam się spodziewać jakiegoś odzewu ze strony GITD? A jeśli otrzymam od nich list, co może być jego treścią? Czy powinnam przyjmować ich korespondencję, czy raczej w dalszym ciągu ignorować sprawę, a może wręcz odmówić odbioru przesyłki listowej? Czy, w końcu, na tym etapie mogę spodziewać się, iż GITD skierował już sprawę do wyjaśnienia przez sąd i powinnam czekać na wezwanie do wyjaśnienia?

    Będę szczerze zobowiązana za odpowiedź na te pytania i z góry przepraszam jeśli przeoczyłam coś w dyskusji powyżej, co mogłoby stanowić podpowiedź w mojej sprawie.

    Z poważaniem
    Anna Jaremkwiat

  151. Ada$ pisze:

    Mam gotowe już pismo, od pana Tomka (o braku pouczenia), ale zastanawiam się nad jedną rzeczą czy nie wyrzucić z niego tych fragmentów straszących GITD prokuraturą. Po za tym nie mam wątpliwości czy je wysłać.

    • szkoleniowiec pisze:

      Miałem podobne “myślenice” jak Ty.
      przeczytałem pismo z SG i stwierdziłem ależ oni mnie straszą i posłałem z info, że zawiadomię prokuraturę jak będą kontynuować nielegalne działania.

      Ja jestem zdecydowany podjąć walkę z systemem, wiem że będzie to kosztowało więcej niż mandat, ale robię to w imię swoich zasad – nie daję się “dymać”.

      To Twoja decyzja i powinieneś być świadomy tego co robisz.

  152. Grzegorz T pisze:

    Witam

    Otrzymałem dzisiaj z GITD raport z urządzenia rejestrującego w którym wymieniono miejsce, w którym wymienionego pojazdu nie było. Byłem oddalony o 30km.
    Jak postąpić.

  153. Piotr pisze:

    Witam.
    Dostałem zdięcie z fotoradaru stacjonarnego od straży miejskiej odmówiłem przyjęcia mandatu teraz starszą mnie sądem czy mam się czego obawiać? jechałem z zawrotną prędkością 63km/h (ograniczenie było do 50) o godz 22:30 w gminie Trzebielino. (Mandat 100 złotych nie duży ale chodzi o fakt iż oni przecież nie mają prawa używać fotoradarów stacjonarnych czy mam rację?)
    Pisze maile do tych strażników ale jak grochem w ściane nie odpisują na maile mam tylko potwierdzenia przeczytania. Ostatnio wysłałem im dwa zapytania które znalazłem na którejś ze stron o fotoradarach ale jak na razie brak odpowiedzi a to te pytania :

    1. Czy negujecie stanowisko prokuratora generalnego w zakresie braku zgodności z konstytucją art. 96 § 3 k.w. oraz art. 78 ust. 4 i 5 ustawy – Prawo o ruchu drogowym?

    2. Czy Wy jako straż miejska (gminna) zamierzacie nakładać mandaty karne oraz kierować wniosek o ukaranie do sądu w niniejszej sprawie pomimo stanowiska prokuratora generalnego w zakresie braku konstytucyjności przepisów wskazanych w piśmie z dnia 12 kwietnia 2013 roku?

    natomiast dziś w na onecie znalazłem artykuł który również wspomina że oni łamią prawo :

    Poseł RP Maciej Banaszak powiedział w czwartek (19-09-2013) na konferencji prasowej w Sejmie, że w przypadku użycia przez straż miejską fotoradaru stacjonarnego i wystawienia mandatu, zastosowanie może mieć art. 231 paragraf 1 Kodeksu karnego, który mówi, że “funkcjonariusz publiczny, który przekracza swoje uprawnienia, lub nie dopełniając obowiązku, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3″. !!!!!!!!!

    Banaszak powołał się przy tym na stanowisko Prokuratury Generalnej zaprezentowane w skierowanym do niego piśmie. “Zakres uprawnień straży miejskiej w zakresie tzw. kontroli fotoradarowej został ograniczony do możliwości utrwalania wykroczeń naruszających przepisy ruchu drogowego za pomocą urządzeń rejestrujących o charakterze przenośnym lub w znajdującym się w niepozostającym w ruchu pojeździe, na którym urządzenie to zostało zainstalowane” – głosi pismo PG.

    Jak w nim czytamy, “wywodzenie z tych przepisów uprawnień straży miejskiej do sprawowania kontroli drogowej z użyciem urządzeń rejestrujących o charakterze stacjonarnym, należy uznać za nieuprawnione”.

    Banaszak poinformował, że w związku z powyższym Ruch Palikota skieruje do prokuratora generalnego pismo z pytaniem, czy podziela on tę interpretację. Jak dodał, ewentualna pozytywna odpowiedź może stanowić wskazówkę dla prokuratorów, co do działań podejmowanych wobec straży miejskiej.

    Poseł poinformował też, że Ruch Palikota chce skierować wniosek (załączając opinię Prokuratury Generalnej) do wszystkich 596 straży miejskich w Polsce z oficjalnym pytaniem, czy stosują fotoradary stacjonarne oraz z informacją, że ich stosowanie może stanowić przestępstwo.

    Polityk zapowiedział także wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich z prośbą o interwencję oraz skierowanie interpelacji do ministra spraw wewnętrznych z wnioskiem o odniesienie się do stanowiska Prokuratury Generalnej.

    Co mnie może spotkać w tym sądzie czy wygram sprawę ?
    Piotr

    • Krzysztof1K Krzysztof1K pisze:

      Po co odmawia Pan przyjęcia mandatu? Wyciągać rękę do nich, niech spełnią warunki prawne.
      Kilka lat temu mój ojciec dostał gdzieś w południowej Polsce zdjęcie z fotoradaru z przodu, twarz kompletnie niewidoczna. Napisałem jemu sam pismo, które tylko wysłał. Zawartość treści była w zbliżonym tonie to tego co wstawił Pan Tomasz, tylko grzecznościowo, że chętnie przyjmie mandat, nawet pomoże im w ustaleniu ale muszą przysłać zdjęcie z widoczną twarzą bo w tym dniu mogło jechać tym samochodem kilka osób. Minęło ze 4 lata i cisza.

  154. Ada$ pisze:

    Wysłałem pismo do GITD ciekawy jestem jaki będzie efekt nie stać mnie na zabawę z nimi ale mam zasady według których funkcjonuję i pewne zachowania są dla mnie normą np. jeśli jestem oskarżony o cokolwiek to nie ja mam udowodnić swoją winę ja mogę się bronić (czyli nie zeznawać przeciwko sobie i bliskim). Brzydzę się kłamstwem i oszustwem dlatego będę się bronił przed praktykami GITD. Podjąłem taką decyzję nie tylko dla siebie ale i dla innych i licze że kiedy będę w potrzebie wesprzecie mnie.
    Pozdrawiam Adam

  155. strażnik.wroclawski pisze:

    Laik, czytający powyższe wywody, może odnieść wrażenie, że oto znalazł narzędzie do utarcia nosa strażnikom, inspektorom et cetera, jednak każdy ten, kto na co dzień zajmuje się tą tematyką (strażnik, inspektor, sędzia), uśmiechnie się jedynie z politowaniem, bo nie wystarczy samo zacytowanie bez zrozumienia kilku artykułów, by słowo ciałem się stało, a organ prowadzący czynności wyjaśniające podkulił ogon.
    Ot, taka możność odmowy złożenia wyjaśnień na podstawie art. 183§1 kpk… Polecam uwadze uchwałę Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 30 listopada 2004 r. (I KZP 26/2004):

    Odpowiednie stosowanie – z mocy art. 41 § 1 kpw – w postępowaniu w sprawach o wykroczenia przepisu art. 183 § 1 kpk, w jego brzmieniu ustalonym przez ustawę z dnia 10 stycznia 2003 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. 2003 r. Nr 17 poz. 155), nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka (składająca oświadczenie dowodowe w tym charakterze) w sprawie o wykroczenie mogła uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić osobę dla niej najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie.

    Dalej w uzasadnieniu czytamy:

    Reasumując należy przyjąć, że odpowiednie stosowanie – z mocy art. 41 § 1 kpw – w postępowaniu w sprawach o wykroczenia art. 183 § 1 kpk, w jego brzmieniu od 1 lipca 2003 r., nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka w sprawie o wykroczenie mogła odmówić odpowiedzi na pytanie także wtedy, gdy odpowiedź taka narażałaby osobę jej najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie. Może to uczynić jedynie, gdy odpowiedź ta mogłaby narazić osobę dla świadka najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. W konsekwencji także osoba rozpytywana w sposób pozaprocesowy przez uprawniony organ, żądający od niej informacji, której z mocy przepisu szczególnego ma obowiązek przekazać temu organowi, może odmówić udzielenia odpowiedzi, czyli nie udzielić określonej wiadomości, tylko wówczas, gdy owa odpowiedź (informacja) mogłaby narazić osobę jej najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, a nie za wykroczenie. Ustawodawca dopuszcza zatem możliwość postawienia świadka w sytuacji konfliktowej, tak w postępowaniu karnym, jak i w innym postępowaniu, w którym art. 183 § 1 kpk ma zastosowanie, w tym i w sprawach o wykroczenia. Uznaje jednak, że ze względu na wagę wykroczeń nie jest to konflikt na tyle istotny, aby zasługiwał na potraktowanie takie samo jak obawa narażenia siebie lub osoby najbliższej na odpowiedzialność za przestępstwo.

    Kolejny absurd: A jeśli już zapłaciłeś mandat, to masz prawo domagać się zwrotu pieniędzy, zadośćuczynienia oraz wymazania z rejestru, ponieważ ukarany zostałeś z rażącym naruszeniem prawa.
    Zgodnie z art. 101§1 kpow prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Uchylenie następuje na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu.
    A zatem jedynie ta grzywna, która nałożona została za czyn prawnie indyferentny, może zostać uchylona. Ot, takie dłubanie w nosie, dla przykładu, nie jest czynem zabronionym, tak jak i oddychanie, więc gdyby ktoś przyjął mandat za coś takiego, mógłby sąd uchylić. To wymazanie z rejestru też jest interesujące, bo zgodnie z ustawą o krajowym rejestrze karnym figuruje się w kartotece za przestępstwa i przestępstwa skarbowe, a za wykroczenie wtedy jedynie, gdy orzeczona zostanie kara aresztu. Przyjęcie mandatu nie skutkuje wpisem do rejestru…

    Brak pouczeń dla obwinionego… hmmm… Obwinionym staje się osoba, co do której istnieje uzasadnione podejrzenie skierowania wniosku o ukaranie, z chwilą złożenia wniosku o ukaranie w sądzie i wszczęciu postępowania przez sędziego przewodniczącego. Od tej pory obwinionego poucza się. Wcześniej jednak właściciel pojazdu ma status świadka, do którego słane jest wezwanie do wskazania użytkownika…

    Kolejna sprawa: Zgodnie z treścią artykułu 231 Kodeksu Karnego funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jest to tzw. przestępstwo urzędnicze.
    Nie może być mowy o przekroczeniu uprawnień w podanym wyżej przypadku. Zresztą, ja bym się z tym akurat tak nie rozpędzał, bo – tu kolejne orzeczenie Sądu Najwyższego – precyzuje sprawę:
    Postanowienie SN z dnia 25 lutego 2003 r., sygn. WK 3/03
    Dostrzegając określone różnice w zakresie terminologii, można przyjąć, że przestępstwo stypizowane w art. 231 § 1 k.k. pod względem istoty konstrukcji odpowiada przestępstwom przewidzianym dawniej w art. 286 § 1 k.k. z 1932 r. oraz w art. 246 § 1 k.k. z 1969 r. Co do tego należy zatem potwierdzić aktualność wypracowanego od lat, jednolitego poglądu judykatury i doktryny, że samo przekroczenie przez funkcjonariusza publicznego (dawniej urzędnika) swoich uprawnień lub niedopełnienie ciążących na nim obowiązków służbowych nie stanowi przestępstwa stypizowanego w art. 231 § 1 k.k., gdyż dla jego bytu konieczne jest także działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Przestępstwo to musi być zawinione umyślnie, co oznacza, że funkcjonariusz publiczny musi obejmować swoim zamiarem (bezpośrednim lub ewentualnym) zarówno przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków (w wyniku działania lub zaniechania), jak i „działanie” na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, charakteryzujące to przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków. […] Dla przypisania odpowiedzialności karnej z art. 231 § 1 k.k. konieczne jest ustalenie, że sprawca – mający przymiot funkcjonariusza publicznego – przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Brak w działaniu (zaniechaniu) funkcjonariusza publicznego któregokolwiek z tych znamion uniemożliwia zakwalifikowanie go jako przestępstwa. […] Należy potwierdzić aktualność od lat wypracowanego, jednolitego poglądu judykatury i doktryny, a sprowadzającego się do tezy, że samo przekroczenie przez funkcjonariusza publicznego swoich uprawnień lub niedopełnienie ciążących na nim obowiązków służbowych nie stanowi przestępstwa określonego w art. 231 § 1 k.k., dla jego bytu bowiem konieczne jest także działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Przestępstwo to musi być zawinione umyślnie, co oznacza, że funkcjonariusz publiczny musi obejmować swoim zamiarem (bezpośrednim lub ewentualnym) zarówno przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków (w wyniku działania lub zaniechania), jak i „działanie” na szkodę interesu publicznego lub prywatnego charakteryzujące to przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków. Wracając na grunt rozpoznawanej sprawy, dla zobrazowania jej stanu, przytoczyć można fragment wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 października 1954 r., III K 788/54 (OSN 1955, z. III, poz. 31), z którego wynika, że „w przypadkach tego rodzaju naruszeń (przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków – dopisek SN ) … rzeczą oskarżyciela publicznego jest udowodnienie, a rzeczą sądu ustalenie, iż naruszenia te stanowią w konkretnym wypadku działania na szkodę interesu publicznego zarówno w sferze przedmiotowej, jak i podmiotowej …”

    Swego czasu podróżnik Wojciech Cejrowski rozpropagował pismo pana Jana, który de facto korespondował ze Strażą Miejską we Wrocławiu, podając je jako wytwór własnych prawników, w którym to piśmie wnioskodawca wzywa do przedłożenia wielu wyssanych z palca dokumentów, informując w ostatnim akapicie o chęci złożenia doniesienia do prokuratury z art. 300 kodeksu karnego i NIKT nie pokusi się o sprawdzenie, o czym w istocie traktuje ten nieszczęsny art. 300 kk :)
    Ośmieszają się kolejni naśladowcy, niewolników trzoda (o imitatores!).
    A tymczasem pan Jan na profilu społecznościowym podróżnika pisze tak: ” Wracając jeszcze do prawników Pana Wojciecha, to mam dobrą dla niego radę. Niech ich zmieni czym prędzej – prawo się już zmieniło i jeśli jakikolwiek prawnik na dzień dzisiejszy podesłał MOJE pismo, to lepiej, żeby zajął się hodowlą marchewki niż sprawami prawnymi…”…

    Jedna cenna uwaga: by “wybronić” się przed odpowiedzialnością nie wystarczy wysłanie śmiesznego pisma. To akurat dla osoby znającej się na prawie (vide supra, na orzeczenia Sądu Najwyższego i to, co wam doradza autor…) jest naiwność :)

    • marcin pisze:

      Życzę strażnikowi wrocławskiemu – aroganckiemu jak większość opłacanych przez nas niedouczonych i bezczelnych urzędników, zatrudnianych przez lokalnych kolesiów tej czy innej maści – mniej lub bardziej po znajomości, przez lizanie d…py, żeby go usrały wszystkie fotoradary naraz, żeby go urzędasy z drugiej częsci Polski nakarmiły swoimi głupawymi pismami i dały termin odpowiedzi 2 dni, bo po co aż 7.

      • strażnik.wroclawski pisze:

        Nie jest możebne ziszczenie się Twych złorzeczeń, a to z tej prostej przyczyny, iż ja – przemieszczając się po kuli ziemskiej – stosuję się do ograniczeń prędkości, a gdybym nawet jakimś dziwnym zrządzeniem losu został zarejestrowany podczas przekroczenia prędkości, to honor nakazywałby mi przyjęcie grzywny.

        • rafels pisze:

          Cytując Strażnika Złodzieja Wrocławskiego:
          Kolejny absurd: A jeśli już zapłaciłeś mandat, to masz prawo domagać się zwrotu pieniędzy, zadośćuczynienia oraz wymazania z rejestru, ponieważ ukarany zostałeś z rażącym naruszeniem prawa.
          Zgodnie z art. 101§1 kpow prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Uchylenie następuje na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu.

          – jak widać strażnikom zależy żeby karać ponieważ ten kto się złapie to nie może potem odzyskać – doskonale o tym wiedzą. Co znaczy, ze doskonale znają prawą i wiedzą co robią, co też pokazują odpowiadając na wysłane do nich pisma. Znaczy, że liczą na ludzką naiwność. Brak słów na takie postępowanie.

          • strażnik.wroclawski pisze:

            Tak, każdy może złożyć wniosek o uchylenie prawomocnego mandatu karnego, lecz są może go uchylić wtedy jedynie, gdy grzywna została nałożona za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie.
            Jeżeli ktoś przyjąłby mandat za oddychanie, byłby sąd zmuszony mandat takowy uchylić.
            Jeżeli ktoś przyjąłby mandat za morderstwo, byłby sąd zmuszony mandat takowy uchylić.
            Nie jest jednak możliwym uchylenie mandatu, który został nałożony za przekroczenie dopuszczalnej prędkości czy też niewskazanie użytkownika, bo takie wykroczenia zostały stypizowane w kodeksie wykroczeń.
            Z jakiego rejestru miałby być ktoś wymazany? Za wykroczenie nie figuruje się w rejestrze skazanych:)

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      A już się martwiłem, że strażnicy nie czytają.
      Znam to orzeczenie Sądu Najwyższego i w kilku artykułach o nim wspominałem. Po pierwsze jest niezgodne z wykładnią prawa, ponieważ kodeks postepowania w sprawach o wykroczenia odwołyjąc się do tego artykułu kpk nie każe go stosować wprost ale odpowiednio, a zatem nakazuje stosowanie tych samych praw świadka także w kwestiach wykroczeń.
      Proszę pamietać, że orzeczenia SN nie są żródłem prawa ale wskazówką do jego interpretacji, której niezawisłe sądy nie muszą przestrzegać. To orzeczenie zawierało też zdania odrebne, co jest istotne.
      I właśnie dlatego, pomimo takiego stanowiska SN kilka dni temu Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał, że świadek ma prawo odmówić zeznań by nie obciażać członków najbliższej rodziny. Jest przeze mnie załączony link do artykułu dotyczącego owego wyroku (prawomocnego). Jak Pan Panie strażniku wczytasz się w ten artykuł to zobaczysz, że Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podzielił moje poglądy co do praw świadka i nieistnienia obowiązku wskazywania sprawcy przez świadka.
      No ale zostawmy kwestię prawa do odmowy zeznań na temat swojej rodziny.
      Dużo ważniejsze jest w tej materii prawo do uchylenia się przez świadko od odpowiedzi na pytanie mogące sprowadzić na niego odpowiedzialność karną.
      O tym nie pouczacie.
      Ba wkręcacie ludzi by przyjeli grzywnę za niewskazanie sprawcy nawet gdy nie pamietają lub nie wiedzą kto był sprawcą lub komu uzyczyli pojazd (a tak często jest bo nie ma obowiązku prowadzenia rejestrów). Tymczasem jak nie wskazuje bo nie pamieta lub nie wie to nie popełnia wykroczenia ponieważ nie ponosi za niepamietanie i niewiedzę nawet winy nieumyślnej (odsyłam do potręcznika dla II roku prawa co to jest wina umyślna i nieumyślna w kk i kw). Nie ma kary bez winy. Więc nie będąc sprawcą wykroczenia “niewskazania sprawcy” nie mogą być karani grzywną.
      Nakładając więc grzywne na taką osobę i namawiając do jej przyjecia popełniasz Pan Panie strażniku przestępstwo “wrobienia” czyli ścigania osoby oczywiscie niewinnej z art. 234 kk (idziesz za to siedzieć nawet na 3 lata).
      Ale idźmy dalej, gdy osoba nie wie, nie pamieta lub chociaż nie jest pewna to wskazując jako sprawcę inną osobę naraża się na odpowiedzialność karną za przestepstwo fałszywego oskarżenia (nawet o wykroczenie – co stoi jak wół w kk) gdyby się okazało, że osoba ta czynu nie popełniła a wskazujący wskazał ją wiedząc że nie wie, nie pamieta lub nie jest pewny. A to Panie strażniku znów “wrobienie” czyli 234 kk.
      Ba gdy świadek ma uzasadnione obawy, że może wskazać niewinnego i odpowiadać za to karnie ma prawo bezkarnie się uchylić od odpowiedzi na takie pytanie. Bezkarnie! czyli możecie mu za to “skoczyć” manie majster, sorry Panie strażniku. A gdybyście próboiwali go za to karać to ładujecie się nie tylko w 234 kk ale także w naduzycie władzy z 231 kk gdzie możesz beknąc też do 3 lat.
      Mało tego, wzywając każdego świadka już w wezwaniu musicie go o tym pouczyć – a tego nie robicie. Bo Panie Strażniku z Wrocławia gdy nie pouczycie a by kogoś wskazał lub nie wskazał to ani on ani ta osoba którą wskazał bez świadomości swojch praw do niewskazywania nie może za to ponosić ujemnychy skutków procesowych. A więc, gdy niepouczony świadek wskazuje a wy na tej podstawie ścigacie i karzecie wskazanego to znowu popełniacie przestepstwa z 231kk i 234 kk.
      A jeśli otrzymujecie pismo, w którym osoba wzywana was o tym informuje a wy dalej swoje, to już nie ma złagodzenia kary za przestepstwo z winy nieumyślnej tylko jest premedytacja (wina umyślna bez ewentualności) i powinniście dostać te 3 lata.
      A jeszcze gdy te machlojki i przestepstwa wykorzystujecie na wielką skalę do wymuszania płacenia kar, grzywien, mandatów przez osoby zastraszone to jeszcze wchodzi przestepstwo oszustwa.
      Wszystko to napisałm w jedny z artykułów. Więc idź człowieku i lepiej nie popełniaj przestepstw bo kto wie, byc może dzieki uświadomieniu przeze mnie ludzi niedługo za nie bekniesz.

      • Wojtek.M Wojtek.M pisze:

        Tomek ale o co chodzi? Przecież straszmkom chodzi tylko o to, aby każdy się opłacił. Kiedyś to się nazywało myto za przejście przez most a teraz nazywa się fotoradar za przejazd za terytorium gminy. Ot i wszystko. No jeszcze różnica taka, że kiedyś strasznicy mieli maczugę a teraz udają że mają prawo. A jakie prawo mają to NIK się już wypowiedział panie strasznik wrocławski K***** mać.

      • strażnik.wroclawski pisze:

        Ależ czytamy, czytamy, powodowani ciekawością, bo w myśl porzekadła “o imitatores servum pecus” (o naśladowcy, niewolników trzodo!) zdarzają się osoby, które nadsyłają podsuwane im “gotowce”, stąd i chęć sprawdzenia, skąd też oni TO biorą;)
        My nikogo nie zmuszamy do przyjęcia grzywny. Każdy ma wolną wolę, a będąc pouczonym o prawie do odmowy przyjęcia grzywny, ma możność prezentowania swych racji przed obliczem niezawisłego sądu.

        • A.K. pisze:

          [i]o naśladowcy, niewolników trzodo![/i] Jest w tym kraju drogi strażniku zwierz obrzydliwszy niż zwykła mleczna czy mięsna trzoda chlewna. Są to hieny i innego rodzaju bydlaki wycierające sobie pyski po sytym żarciu drogimi chusteczkami kupionymi za podatki naśladowców.Z resztą jak ulał porzekadło pasujące do was strażników gminnych i innych i o ile jesteś jakimś strażnikiem a tak ładnie operujesz polszczyzną znaczy tylko tyle ,że niepotrzebnie tu piszesz trzoda potrzebuje gotowców ona cię nie zrozumie. Swoją drogą jakie to szlachetne tak się pokazać jako stróż prawa jesteś niczym John Wayne w starym dobrym westernie z podniesioną głową spacerujesz środkiem miasta. Znajomi i rodzina mają szczęście bo mając taką straż przy boku z pewnością świecą przykładem oraz poszanowaniem artykułów i paragrafów

          ps

          przykład z BMW pokazuje twoją ignorancję umysłową. Takim typom co robią takie wypadki twoje fotoradary są obojętne.

          Odpowiedzialną służbą do kontroli prędkości i regulacji ruchu jest policja drogowa a nie ITD a już z całą pewnością nie służy do tego formacja nieudaczników życiowych zwana strażą gminną ona powinna nagrywać srające psy i szczających na siedzibę straży gminnej gimnazjalistów

  156. marcin pisze:

    Panie Tomaszu!
    Przepraszam, żebym dobrze zrozumiał: jeżeli SG przysłała mi pismo z moim niby zdjęciem i wzór oświadczenia o sprawcy, ale nie widzę na nich żadnych pouczeń, to właśnie o te dokumenty bez pouczeń chodzi?
    Dalej – zadałem im pytania (poleconym) za Super Ekspressem i nie odpowiedzieli na nie, tylko przysłali notatkę urzędniczą o tym, że nie wskazałem w ciągu 7 dni sprawcy wykroczenia i co mi w związku z tym grozi.
    Co robić?
    No i czy będę musiał jechać przez pół Polski jako świadek, jak podadzą mnie do sądu? Ale realnie! Nie chcę dostać od sądu 5000 zł grzywny, bo mnie ma to nie stać. A mandat to tylko 100 zł. Tu jednak człowiekiem rządzi strach przed utratą dużej kasy. Więc – co robić???

    • strażnik.wroclawski pisze:

      Polecam lekturę moich wypowiedzi:)
      “Do sądu, do sądu!” – zawołać może Autor, ale ostatecznie nie on zostanie skazany:)
      Ile warte są porady udzielane na tym forum, widać jak na dłoni…

  157. amarkus pisze:

    Art. dla Pana strażnik.wrocławski coby nie był taki pewny swoich wywodów http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14652244,Kasacja_ws__fotoradarow_w_Sadzie_Najwyzszym___Straze.html#BoxSlotII3img
    Dopóki SM i SG będzie nieuczciwa wobec nas czyli będzie ustawiać fotoradary niezgodnie z instrukcją, będzie spać lub dłubać w nosie 100 metrów dalej od radaru schowana i nie pilnować czy prawidłowo wykonuje pomiar tym samym nas oszukiwać i wyłudzać pieniądze co jest udowodnione dziesiątkami filmów na YouTube dopóty będziemy z Wami walczyć, nie dawać sie naciągnąć i omijać prawo!!!

    • strażnik.wroclawski pisze:

      Mnie też zadziwia używanie przez SM fotoradarów stacjonarnych. Czyste szaleństwo! Skoro ustawa prawo o ruchu drogowym jasno określa kompetencje (zamontowane w pojeździe i przenośne), to po co niektóre jednostki używają stacjonarnych? Dziwne. My tego nie robimy.

      • w pisze:

        czy jesli sie zglosze do was – straz miejska wroclaw i jak czlowiek wytlumacze dlaczego sie spieszylem i dostalem zdjecie ze skody jak przypuszczam, to moge liczyc na lagodniejszy mandat ?

        • strażnik.wroclawski pisze:

          Rozporządzenie w sprawie wysokości grzywien w dziale dotyczącym przekroczenia dopuszczalnej prędkości przewiduje “widełki”. Funkcjonariusz nakładając mandat zawsze może sięgnąć do tej dolnej stawki. Zapraszam serdecznie.
          Wbrew pozorom nie jesteśmy wilkami w owczej skórze, lecz miłymi ludźmi, oddanymi sprawie poprawy bezpieczeństwa nas wszystkich – użytkowników dróg.

          • w pisze:

            na zdjeciu zupelnie nie widac kierujacego – refleks slonca od szyby, to tak na marginesie ;) 72 km/ h na 50 – 4 pkt i 200 zl , z kim tam najlepiej rozmawiac ? :)

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Tak jest, sąd apelacyjny potwierdził wszystkie moje argumenty, nawet te, które wydawały się wbrew wykładni Sądu Najwyższego dotyczące ochrony najbliższych świadka nawet przy wykroczeniach. A zatem mamy potwierdzenie, że możemy odmówić wskazywania członków rodzin.

      • K pisze:

        Tak, ale to jest gdy:
        “- Nie wolno zmusić właściciela auta, by wskazał, kto siedział za kierownicą i przekroczył prędkość, jeżeli nie widać tego na zdjęciu z fotoradaru ”

        A co w przypadku gdy widać na zdjęciu, kto z rodziny siedział za kierownicą ?
        Pozostaje tylko prawo odmowy składania zeznań jako świadek?

  158. Krzysztof pisze:

    Witam,mój problem jest wydaje mi się znikomy.Ale lepiej dmuchać na zimne. 22.09.2013r przyszedł list polecony który zaznaczam odebrał mój tato .List od inspektor transportu drogowego chodzi o nieuszczenie opłaty elektronicznej sam. ciężarowy master do 3,5tony+laweta z dnia przejazdu 12.03.2012 .JEŚLI MINĘŁO 180dni a minęło 1,5roku .Mieszkam w Niemczech i nie pamiętam zdarzenia. Nie mam pojęcia kto kierował?Przedawnienie? Co mam zrobić??? Proszę o pomoc?

  159. Piotr pisze:

    Witam Panie Tomaszu, za Pana poradą wysłałem odpowiedź do straży miejskiej o tym że nie zostałem pouczony, co za tym idzie nie moge byc ukarany. Dokładnie to samo pismo co ma Pan we wzorach dla osób zalogowanych. w tym momencie otworzyłem list z odpowiedzią i w nim widnieje tak informacja: że nie zastosowałem się do prawa i nie wskazałem osoby prowadzącej, dlatego odstępują od przesłuchania mnie i wysyłają ponowienie do wskazania kierowcy. Oraz dołanczają szereg pouczeń o których Pan pisał. Co robić dalej? Podziekowac im za list i odesłać informację że teraz te pouczenia mogą sobie wsadzić czy jak? Przydała by sie znów Pana pomoc

    • Piotr pisze:

      Przepraszam że pisze komentarz pod komentarzem, ale na tej kartce z pouczeniami (do podpisania) jest zdanie które mówi: Z treścią pouczeń o uprawnieniach i obowiązkach zostałem zapoznany, zrozumiałem jego treść. Potwierdzam odbiór pouczenia o uprawnieniach i obowiązkach osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia przy pierwszym przesłuchaniu. Wynika to z tego że chca mnie naciągnąć na podpis że niby wczesniej pouczono.

  160. strażnik.bytomski pisze:

    Tomaszu Parol kiedy zrozumiesz, że nawijasz makaron na uszy biednym ludziom nie mającym zielonego pojęcia o przepisach prawa i umiejętności ich stosowania w poszczególnych sprawach? Jest to żenujące!

    Strażniku.wrocławski ludzie tu obecni nigdy nie pojmą istoty rzeczy. Pozdrawiam Cie.

    • amarkus pisze:

      Zrozumieją walenie w hu..ja strażników odnośnie pomiarów prędkości i nieznajomości prawa, a tym samym wyłudzania pieniędzy od biednych ludzi. Ty może nie działasz wbrew przepisom, ale wielu Twoich kolegów po fachu tak!!!

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Sąd już dwa razy, w tamtym tygodniu we Wrocławiu (apelacyjny) i w Bydgoszczy (rejonowy) podzielił moją argumentację uniewinniając osoby, które się powołały na zarzuty przeze mnie przedstawione.
      Żenująje więc są wpisy strażników, którzy trudnią się procederem wyłudzania pieniędzy na masową skalę popełniając masę przestępstw kosztem obywateli.
      Nerwy nic nie dadzą, to się musi skończyć.

  161. Ania pisze:

    Witam, otrzymałam wezwanie do stawiennictwa w Straży Miejskiej w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia w sprawie przekroczenia prędkości w lutym 2013 (już ponad 180 dni minęło). Zadzwoniłam do Straży Miejskiej pytając po co mam się stawiac, jesli i tak nie moge już ja (ani nikt inny) być ukarany mandatem, bo minęlo 180 dni od wykroczenia. Poinformowano mnie, że nadal ukarać mnie może sąd – jeśli się stawię i przyznam, sprawa o ukaranie zostanie skierowana do sądu. Jesli się nie stawię, sprawa również zostanie skierowana do sądu (a ja dostanę jeszcze mandat za nie stawienie się). Czy tak rzeczywiście jest, czy sad nadal może ukarac po 180 dniach? Straznik poinformował mnie równiez, że jesli się stawię i powiem, ze nie wiem czy to ja (na zdjęciu z fotoradaru), to oni to stwierdzą sami i skierują wniosek o ukaranie mnie. Czy i tak moze być? Co zrobic w takiej sytuacji. Dziekuje i pozdrawiam.
    Dodam, ze na wezwaniu jest pouczenie: osoba, w stosunku do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie ma prawo odmówic złożenia wyjasnien oraz złożyć wnioski dowodowe (pouczeń jest w sumie 8 punktów, ostatni mówi, iż ” obwiniony uzyskuje prawo wglądu w akta sprawy na etapie sądowym, w związku z czym brak jest podstaw prawnych zobowiązujących do wczesniejszego wysyłania zdjęć wykonanych przez urządzenia rejestrujące).

    • Wojtek.M Wojtek.M pisze:

      SM ma 30 dni na wysłanie pisma. Po tym terminie, jeżeli chce dalej dochodzić ukarania musi sprawę przekazać do Policji bo tylko Policja może skierować sprawę do sądu. Problem jest w tym, że wówczas ewentualna grzywna i inne kwoty trafią do budżetu Państwa a nie do budżetu gminy. W związku z tym SM “nie opłaca się” przekazywać spraw do policji. Przede wszystkim nikt nie ma obowiązku samooskarżać się, a de facto taka zaistniałaby sytuacja, gdybyś poszła do SM i się przyznała. Oczywiści SM pisze co im tylko się podoba, żeby nastraszyć ludzi, żeby tylko zgarnąć pieniądze. Według ks. Tishnera są trzy prawdy: prawda, półprawda i gównoprawda. I tym trzecim rodzajem prawdy posługuje się SM.

      • PeterTomFSO PeterTomFSO pisze:

        A ile czasu SM ma na ponowne wysłanie pisma jeżeli przy pierwszej próbie doręczenia nie było mnie w domu i nkogo nie upoważniłem do odbierania pism poleconych. Pierwsze pismo było wysłane 15.07.2013 ,a drógi raz pismo dostarczył mi już strażnik z mojego miasta 30.09.2013.
        Dodam, ze jest to WEZWANIE do wskazania osoby, która kierowała pojazdem.

      • strażnik.wroclawski pisze:

        Nieustannie zachodzę w głowę, skąd Wy – mili panowie z ciężką nóżką i trwożliwością w sercu przed odpowiedzialnością za popełnione uczynki – bierzecie te informacje odnośnie stanu prawnego? Wysysane są one z palca?
        Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
        Art. 54.
        § 1. W celu ustalenia, czy istnieją podstawy do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie oraz zebrania danych niezbędnych do sporządzenia wniosku o ukaranie, Policja przeprowadza czynności wyjaśniające. Czynności te w miarę możności należy podjąć w miejscu popełnienia czynu bezpośrednio po jego ujawnieniu i zakończyć w ciągu miesiąca.

        W miarę możności, a zatem nie jest to zakończenie obligatoryjne, zwłaszcza wtedy, gdy właścicielem pojazdu jest leasingodawca, użytkownikiem osoba prawna,która przekazała pojazd pracownikowi, a ten z kolei żonie.
        Stąd też strażnik, uprawniony z mocy ustawy o strażach gminnych do prowadzenia czynności wyjaśniających ma rok czasu na ich prowadzenie. Jeżeli prezes sądu w ciągu roku od chwili popełnienie wykroczenia wszcznie postępowanie, uzyskiwany jest kolejny rok na wydanie wyroku.

        Każdy funkcjonariusz uprawniony do nakładania grzywien (tak strażnik jak i policjant) ma 180 dni na nałożenie grzywny w przypadku zarejestrowania wykroczenia przez urządzenie pomiarowe.
        art. 97 ust. 3 kpow:
        Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie 14 dni od daty ujawnienia czynu w wypadku, o którym mowa w pkt 1, 90 dni w wypadku, o którym mowa w pkt 2, oraz 180 dni w wypadku, o którym mowa w pkt 3.

        Kiedy ktoś na drodze rozjedzie Wasze dziecko i ucieknie z miejsca zdarzenia, a policja trafi ostatecznie do niego, ten będzie się śmiał funkcjonariuszom w oczy i Wam również, bezczelnie oświadczając: to nie ja i nie powiem, kto Wam zabił dzieciąteczko, bo naraziłbym na odpowiedzialność karną osobę dla mnie najbliższą;) Będziecie w bezsilności zaciskać pięści i zęby, ale przecież to wy sami podsuwacie tym, którzy zabijają na drogach, idealny sposób wyjścia z opresji… Tak, to krótkowzroczne, ale nie wszyscy posiedli tę oto mądrość, oczywistą już w starożytności: quidquid agis prudenter agas et respice finem (cokolwiek czynisz czyń roztropnie i patrz, jaki to przyniesie finał…).

        Sąd Okręgowy we Wrocławiu (nie Apelacyjny – Autor strony powinien umieć odróżnić Sąd Rejonowy od Okręgowego czy Apelacyjnego…) utrzymuje w mocy wyroki skazujące Sądu Rejonowego, uchyla również te uniewinniające z zarzutu postawionego z art. 96§3 kw. Nagłośniono jeden wyrok, robiąc szum medialny i wodę z mózgu odbiorcom.

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Manipulacje, erystyka i sofizmaty – ot domena Strażnika. Tymczasem artykuły nie są pochwałą piractwa drogowego, ba namawiam nawet strażników by zamiast bezprawnie łupić obywateli zza biurka za przekroszenie prędkości o 8km/h udali sie osobiście na drogi lub ulice by osobiście walczyć z beprawiem na drogach.

          Wykroczenia dokonywane przez obywateli nie mogą usprfawiedliwiać przestępstw strażników, którzy sami nóżkę mają nie lżejszą.

          Nagłośniono dwa wyroki gdyż tylko w tych dwóch powołano się na bezprawie strażników które opisałem… Po prostu z czasem przestanie się wam udawać, a niedługo być może nagłośnimy pierwszy wyrok skazujący Strażnika Miejskiego za przestepstwa nadużycia władzy, fałszywego oskarżenia i oszustwa.

          Rozumiem, że te przestępstwa szanowny Strażnik Wrocławski usprawiedliwia. Opanuj się człowieku

        • A.K. pisze:

          “cokolwiek czynisz czyń roztropnie i patrz, jaki to przyniesie finał…” tak strażniku zgadza się. Efektem uradarowienia Polski jest to ,że normalny człowiek nie myślący o rozjeżdżaniu dzieci nie ma czasu obserwować zbliżające się dzieci do pasów bo on strażniku obserwuje pobocze na wysokości 4m oraz swój licznik. Za to gratuluję logiki mówiącej ,że ktoś przyzna się do rozjechania dziecka tylko dlatego ,że machniesz mu broszurką z paragrafem gdzie stoi, że na żądanie władz ( w tym oczywiście groźnego strażnika miejskiego lub gminnego) sprawca rozjechania dziecka przyzna się do rozjechania dziecka. To by wyglądało może tak :

          – mamy poszlaki wskazujące ,że to pan rozjechał dziecko
          -nie to nie ja!
          – zgodnie z art tatata paragraf trlalala żądam wskazania winnego mamy dowód,że to pański samochód brał udział w zdarzeniu
          – aaaa to przepraszam nie wiedziałem ,że muszę wskazać winnego OK więc
          winnym jest………..

          to jest dobry przykład on pokazuje o co wam towarzyszu erudyto chodzi. Przykład najlepszych zastosowań socjotechniki: zrównać problem przekroczenia prędkości przy stodole sołtysa o 16km/godz z kretyństwem co niektórych bezmózgów za kierownicą.

        • Antystrażok pisze:

          Szanowny strażniku wrocławski
          Nie trzeba zbyt długo polemizować z Tobą, wystarczy przejrzeć liczne wyroki sądów z wielu miast, gdzie wyraźnie w uzasadnieniach umorzenia postępowania lub uniewinnienia obwinionego z ( art 96 paragraf 3 ) jest wskazywane uchybienie straży miejskich i gminnych, które bezmyślnie kierują wnioski o ukaranie za ” niewskazanie ” a zwyczajnie nie są do tego uprawnione, ponieważ ich kompetencje wskazane literalnie w ustawach nie dają im takich możliwości. Faktycznie jest tak, że w małych miejscowościach sądy zazwyczaj orzekają pomimo tej wiedzy o winie obwinionego, zapewne wstyd kolegów od wódeczki krytykować, ale już niezależne sądy odwoławcze masowo te wyroki obalają. Poczytaj więc, nawet Wasze fora zawodowe, gdzie łzy się z tego powodu Twoi koledzy wylewają, oraz opublikowane uzasadnienia wyroków, będzie Ci łatwiej zrozumieć o czym tu dyskutujemy. Swoją drogą to dosyć ciekawe – strażnik miejski a prawo ma w poważaniu… Co zaś do ” łamania prawa ” przez kierowców i konsekwencji, to dosyć śmiesznie brzmi biorąc pod uwagę w jaki sposób zdjęcia są robione – chyba co setne lub rzadziej z aparatu ustawionego prawidłowo i zgodnie z instrukcją producenta. Trzymaj się ciepło

  162. Łukasz pisze:

    SPRAWA ZAISTE NIETYPOWA.

    W DNIU DZISIEJSZYM TJ. 26.092013 DOSTAŁEM WEZWANIE NA KOMISARIAT POLICJI NA PRZESŁUCHANIE W ZWIĄZKU Z WYKROCZENIAMI POPEŁNIONYMI 15CZERWCA 2013ROKU…

    A więc minęły 3 miesiące od dnia w którym rzekome wykroczenia popełniłem, mianowicie zarzuca mi się:

    – niestosowanie się od znaku zakaz zatrzymywania

    – poruszanie się pojazdem bez świateł ;

    – niezatrzymanie sie do kontroli na wezwanie funkcjonariusza.

    Zaraz wyjaśnię istotę popełnienia pierwszych dwóch wykroczeń, ale to trzecie o niezatrzymaniu to jakieś żarty ( ! ! ! )

    15 czerca o godzinie 21.30 pamiętam dokładną godzine ponieważ podjechałem pod sklep zaraz przed zakmnięciem aby zakupić papierosy. Samochód zaparkowałem
    przed sklepem gdzie od około 2 miesięcy ustawiono znak b-36 zakaz zatrzymawania.

    Wychodzę ze sklepu wsiadam do auta odpalam silnik ruszam ( ruszyłem dwa metry i wtedy włączyłem światła miajania – auto parkowało na swiatłach pozycyjnych) z naprzeciwka nadjeżdża radiowóz Nissan Patrol. Wymijamy się , wyjeżdżam z rynku – czyli okazuje się że nie mieli nic przeciwko temu że ruszyłem bez świateł te 2 metry i że stałem na zakazie przed moment- ( choć nie mam pewności że byli już w polu widzenia jak wsiadałem do auta )

    Przejeżdżam z normalną predkością odcinek 300-350 metrów na pobliski parking gdzie zaparkowanych jest kilka aut – gaszę silnik opuszczam pojazd. Przechodzę przez jezdnię wchodze na podwórko do znajomych i widzę jak nadjeżdża radiowóz ten sam który mijałem wyjeżdżająć z rynku- nic sobie z tego nie robiąć po pół godzinnej wizycie u znajomych wsiadam do auta i jadę do domu oddalonego 900 metrów od parkingu. Zostawiam auto na posesji i kieruję się w kierunku PUB-u na rynku by spędzić czas z siostrą i znajomymi. Ponieważ mieszkam z 79-letnim dziadkiem którym sie opiekuję , odwiedza nas moja mama która mieszka przy tej samej ulicy a ja zameldowany jestem w domu dziadka – mama oznajmi mi że po godzinie 22.00 tego feralnego wieczoru przyejchała Policja i obudziła dziadka pukaniem do drzwi z pytaniem czy mieszka tu kierowca tego pojazdu. Sprawdzili po numerach rejestracyjnych adres zamieszkania. Ok.

    >>> To absurdalne oskarżenia że niie zatrzymałem się do kontroli bo jestem w 100% pewien,że nie było jakichkolwiek sygnałów ani znaków ze strony policjantów abym się zatrzymał.

    JAK MAM się bronić? ? ?

    PROSZĘ O POMOC.

    P.S. po kilku dniach gdy dowiedzialem się że policja przyjechala do domu i nachodzi dziadka byłem mocno zdenerwowany – dowiedziałem się jaki policjatn wtedy był na służbie bo chciałem złózyć skargę. Dałem sobie spokój

    Teraz mijają 3 miesiące i to oni chcą mnie szmacić po sądach…

    POMOCY !

  163. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Uprzejmie informuję, że dziś się dowiedziałem, że Sąd w Bydgoszczy uniewinnił kolejną osobę, która broniła się przed mandatami korzystając z argumentów i dokumentów znajdujących się w tym artykule i następnym.

    • PiotrekG pisze:

      Panie Tomaszu, jest na to jakiś oficjalny news w internecie?

      Ponad to Panie Tomaszu jak mam odp. na kolejne wezwanie o wskazanie użytkownika auta przez straż gminną nt mandatu. Kiedy to za pierwszym razem wysłałem im pakiecik stworzony przez Pana? dosłali mi również szereg pouczeń które im wymieniliśmy wcześniej:)

      • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

        Ogłosiłem na fb, news potwierdzony przez osobę którą to dotyczyło. Wzory dokumentów i argumenty nie zabezpieczą nas przed działaniem bezprawnym, ale zabezpieczą nas prawnie.
        Po otrzymaniu pierwszej odpowiedzi Strażnicy Miejscy, którzy idą w zaparte popełniają od tej chwili przestępstwa z 231 i 234 kk z winy umyślnej (za co mogą dostać 3 lata) oraz przestepstwo oszustwa 286 kk (czyli występek z winy umyślnej w zamiarze bezpośrednim) na dużą skalę (wielka ilość pokrzywdzonych) za co mogą dostać nawet 8 lat.
        Zachęcam do złożenia zawiadomienia o przestepstwie do Prokuratora Generalnego na te osoby co się podpisuja pod kolejnymi wezwaniami (pomimo, że już wiedzą jak łamią prawo – bo się dowiedzieli z naszego pierwszego listu) i słać kopie złozonych zawiadomień wraz z kopiami dowodu nadania do tych SM – to w celach wychowawczych, by już nie brnęli w kolejne przestepstwa i zaczęli naprawiać wyrządzoną szkodę.
        Ich przestępstwa omówione zostały tu http://3obieg.pl/fotoradary-jestesmy-pokrzywdzonymi i tam też podpowiedzi jak takie zawiadomienie stworzyć. Przyjaciąłom co wsparli portal mogę podesłać wzór.

        • Ania pisze:

          Witam,
          Czy mogę prosić o przesłanie takiego wzoru zawiadomienia? Pisałam już do Państwa emailowo wraz z potwierdzeniem wpłaty darowizny… jednak pomocy nie otrzymałam.

          • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

            Mogło tak się zdarzyć otrzymuję masę maili, czasem nie zauważę. Proszę wysłać jeszcze raz dzisiaj lub jutro. Pozdrawiam

  164. PeterTomFSO PeterTomFSO pisze:

    Jeszcze jedno pytanie. Co z fotoradarami stacjonarnymi wpiętymi do systemu CANARD – czy SM może wysłać wezwanie na podstawie zdjęcia z takiego FR?? Przeczytałem już kilka opini i artykułów o tym i sie okazuje, że NIE mogą. Dodatkowo jak wynika ze zdjęć w niżej załączonym linku FR jest ustawiony na łuku jezdni co jest nie zgodne z jego instrukcją.
    http://antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wapnica.htm

  165. Tomasz pisze:

    Witam Panie Tomaszu.Ja też mam pytanie do Pana odnośnie mandatów z SM.Dostałem ich ostatnio 6 lub 9 bo już nie których nie odbieram.chciałbym sie upewnić czy SM moze zrobić mi fotkę po za terenem zabudowanym oraz czy może obciązyć mnie mandatem z fotoradaru stacjonarnego?Gdzieś w podobnych artykułach naczytałem się ze SM może robic w terenie zabudowanym tylko fotki z urządzeń wystawianych przy drodze (kosz) lub bezpośrednio z pojazdu a po za terenem zabudowanym nie może chyba ze dostanie zgodę komendanta Policji ale to znowu ogladając film Pana EMILA jest wbrew przepisom o ruchu drogowym.Co mam robić.Odbierać te listy i odpisywać czy po prostu je “olać”i czekać az wezwą mnie na sprawę do sądu?zastanawiam się czemu skoro pracodawca wskazał konkretnie mnie i pisma przyszły już na moje nazwisko to w listach nie ma konkretnego mandatu tylko znowu 3 tradycyjne formularze o przyznaniu sie nie wskazaniu osoby i pokryciu mandatu o 100zł droższego ale bez punktów?zastanawiam się czy w obecnej dobie wiecznego braku pieniędzy w budzecie państwa ja jako winowajca nie powinienem zaplacic np.droższego mandatu by wspomóc rzad ale bez punktów karnych(bo nie o te punkty tak naprawdę chodzi a o kasę do budzetu-prawda?)no i czy warto zabierać prawa jazdy nie kiedy jedynym zywicielom rodziny a potem jeszcze dopłacać z rządowej kasy za ich roczne utrzymanie bo bedą powiedzmy na zasiłkach lub będą ciągnąc kasę z MOPSu.Proszę o odpowiedź.Pozdrawiam

  166. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Tym razem piszę o mandatach za złe parkowanie http://3obieg.pl/wyrzuc-mandat-za-zle-parkowanie
    I nie dziwcie się, że system się broni a Strażnicy Miejscy nie poddają łatwo. Ta wyłudzana kasa to być albo nie być tych instytucji i pieniądze z których dostają pensję. Dlatatorzy ego wolą zachowywać się jakby nigdy nic.
    Do czasu, gdy prokuratorzy przeciwko funkcjonariuszom zaczną działać na całego a sądy będą masowo uniewinniać ludzi. Kto ma odwagę niech robi swoje. Ja nie tylko o tym piszę ale też ćwiczę na sobie.
    Pozdrawiam

  167. Kamel pisze:

    Ja też ćwiczę na sobie i co dziwne coś zaczyna się zmieniać.
    Po tym jak wystosowałem odpowiednie pisma moja sprawa w SG w Rzeczenicy “utknęła”.

    Po niewskazaniu komu powierzyłem pojazd otrzymałem pouczenie przedsądowe ze SG informujące mnie o jaki czyn zostanę obwiniony.
    Odpowiedziałem stosownymi formułkami Pana Tomasza plus złożyłem zawiadomienie do Prokuratury Generalnej o podejrzeniu popełnienia przestępstw przez funkcjonariusza publicznego, o czym też poinformowałem SG.
    Kilka dni po wysłaniu pisma stan mojej sprawy na stronie internetowej SG został zmieniony na: ” Straż Gminna w Rzeczenicy prowadzi czynności wyjasniające w tej sprawie. W celu zakończenia sprawy prosimy o kontakt.” i trwa to już 3 tygodnie…

    Dodatkowo dzisiaj otrzymałem informację z Prokuratury Geberalnej o przekazaniu sprawy do właściwej jednostki celem dalszego postępowania.

    Będę informował o dalszych wydarzeniach

    pozdrawiam

    ,

    • Kamel pisze:

      Dodatkowo- akcja Pana Tomasza zaczyna być coraz bardziej popularna i spowodowała ewolucję w strażach gminnych. Mój znajomy otrzymał ostatnio “zdjęcie pamiątkowe” od sg z tego samego województwa i do standardowych wezwań zaczęli dołączać dodatkową karteczkę z pouczeniami o prawach podejrzanego / na marginesie nadal nie informują o prawach świadka…/

    • Iwa pisze:

      Kamel, zaciekawiłeś mnie, gdyż też mam pisma z SG w Rzeczenicy, chętnie bym porównała przebieg:-)
      Ja po wysmarowaniu 3 stron, głównie opierających się na tutejszych radach, otrzymałam pismo zatytułowane – notatka urzędowa, w którym informują mnie, ze odstępują od przesłuchania w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia. Dalej informują, ze przysługuje mi prawo wysłania wyjaśnień na piśmie w terminie 7 dni; a dalej przedstawiają, iż mogę być obwiniona o nie wskazanie komu powierzyłam pojazd. Do tego dołączyli druk oświadczenia do wyjaśnień, które mnie zszokowało – poza wszelkimi danymi osobowymi, chcą znać moje dochody miesięczne, stan majątkowy, miejsce pracy, stan cywilny, liczbę dzieci itp. To już jakiś absurd – takich danych podawać nie zamierzam!
      Oczywiście do mojego pisma nie odnieśli się w ogóle, brak tez jakichkolwiek pouczeń. Biorąc pod uwagę użyte zwroty “przysługuje mi prawo do wyjaśnień”, “mogę być obwiniona o czyn” – wynika jakbym nie musiała robić nic. Mam wrażenie, ze ktoś chce w ten sposób wyciągnąc ode mnie wskazanie sprawy.
      Proszę napisz jak to wyglądało u Ciebie i doradź co robić dalej – coś odpowiedzieć powinnam.

    • Piotr pisze:

      Ja zrbiłem dokładnie tak samo i też czekam na odpowiedź prokuratury podzielę się informacjami

  168. Joanna78 pisze:

    Panie Tomku wysłałam dzisiaj na Pana adres oraz adres redakcji opis mojej sprawy – samochód zarejestrowany TYLKO na mojego męża, a wezwanie przychodzi na mnie (?). Podejrzewam, że trafili do mnie tylko i wyłącznie na podstawie przypuszczeń i porównania zdjęć, jednak będę wdzięczna za odczytanie wiadomości i pomoc.
    Do maila dołączyłam scany wszystkich pism wraz z powiedzeniem wpłaty póki co symbolicznej darowizny (jest przed 10-tym) ;-), ale w przypadku naszej wygranej, przeleję równowartość mandatu :-)

  169. Jerzy pisze:

    Witam, chętnie dowiedziałbym się, jak walczyć z procederem SM: typowa dzielnica Warszawy, brak parkingów, parkujące samochody wszędzie. W nocy przyjeżdża SM i wywozi samochód na parking Chmielna 73. Jest to metoda wymuszenia opłat, które kształtują się tak: mandat – 100 zł, opłata za holowanie: ponad 750 zł, 49 zł/dzień parkowania. Uzasadnienie: “parkowanie wzdłuż linii ciągłej”.
    Oprócz tego strata czasu w śmierdzącej poczekalni SM, w moim przypadku 2x po 3-4 godziny.

  170. Michał pisze:

    Witam serdecznie

    Nie wiem, czy taki przypadek już został przedstawiony, więc pozwolę się nim podzielić.
    Otóż otrzymałem wezwanie do wskazania osoby, która przekroczyła prędkość na drodze krajowej nr 5 na wysokości Prusic. Wraz z pismem otrzymałem również zdjęcie (niewyraźne, ale numer rejestracyjny i model samochodu widać).
    Jakie prawo ma Straż Miejska do “łupienia” kierowców poza terenem zabudowanym i to w dodatku z fotoradaru stacjonarnego?
    Z tego co przeczytałem, SM może korzystać tylko i wyłącznie z fotoradarów przenośnych na terenie zabudowanym i to za zgodą Komendanta Policji. Kto popełnił błąd? SM, która nie może korzystać z fotoradarów stacjonarnych a zasłania się zgodą, czy Komendant, który nie zna przepisów?

  171. Michał pisze:

    Oto odpowiedź na moje zapytanie:

    “Straż Miejska w Prusicach obsługuje fotoradar stacjonarny w miejscowości
    Prusice, który jest własnością Gminy Prusice. Zgodę na zainstalowanie masztu
    dla fotoradaru przy drodze krajowej nr 5 (obwodnica Prusice) w rejonie
    skrzyżowania z drogą powiatową do Obornik Śląskich wydała Generalna
    Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział we Wrocławiu zgodnie z pismem o
    sygnaturze GDDKiA O/WR – Z-2-ak/409/5/222/2008. Straż Miejska w Prusicach
    jest w również w posiadaniu pozytywnej opinii dotyczącej lokalizacji
    urządzenia rejestrującego znajdującego się przy skrzyżowaniu drogi krajowej
    nr 5 (Poznań-Wrocław) i drogi powiatowej nr 1348D na podstawie § 2 ust. 1
    pkt 3 Rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Wodnej z
    dnia 14 marca 2013 roku
    – w sprawie warunków lokalizacji, sposobu oznakowania i dokonywania
    pomiarów przez urządzenia rejestrujące ( Dz. U. z 2013 r. poz. 366) wydaną
    przez Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu zgodnie z pismem o
    sygnaturze R-I-0151-307/13.
    W przypadku instalacji nowych urządzeń rejestrujących, mają zastosowanie
    przepisy art. 20b i 20 c ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach
    publicznych ( Dz. U. z 2007 r . Nr 19 poz 115, z późn. zm.) – dodane ustawą
    z dnia 29 października 2010 roku. O zmianie ustawy – prawo o ruchu drogowym
    oraz niektórych innych ustaw ( Dz. U.Nr 225, poz.1466). Zgodnie
    z tą regulacją, zarządca drogi lub straż gminna (miejska), instaluje lub
    usuwa stacjonarne urządzenia rejestrujące lub obudowy na te urządzenia na
    wniosek Głównego Inspektora Transportu Drogowego lub z inicjatywy własnej,
    za zgodą Głównego Inspektora Transportu Drogowego. W ocenie Głównego
    Inspektoratu Transportu Drogowego zgodnie z pismem
    o sygnaturze CAN WIU.023.1.2013.0104.161 z dnia 18.06.2012 roku, zgoda na
    zamontowanie oraz podjęcie rejestracji naruszeń przepisów ruchu drogowego,
    nie jest wymagana zgodnie z art.. 20b ust. 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r.
    o drogach publicznych (Dz.U. z 2007 r. Nr 19 poz 115 z późn. zm.) nie
    dotyczy tych urządzeń i masztów, które zostały zainstalowane przed wejściem
    w życie ustawy, przy jednoznacznym braku
    w przepisach przejściowych wprowadzenia odstępstwa od ogólnej zasady „lex
    retro non agit Straż Miejska w Prusicach jest uprawniona do wykonywania
    kontroli ruchu drogowego wobec kierującego pojazdem naruszającego przepisy
    ruchu drogowego,
    w przypadku ujawnienia i zarejestrowania czynu przy użyciu urządzenia
    rejestrującego. ( art. 129b.ust.2 pkt 1, lit.b ustawy z dnia 20 czerwca 1997
    r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U.
    z 2005 r. Nr 108, poz.908, z późn.zm.). Przepisy ustawy o ruchu drogowym
    nie wprowadzają zakazu używania przez Straż Miejską urządzeń rejestrujących
    stacjonarnych (fotoradarów) na terenie dróg krajowych, ponieważ przepis
    art. 129 b ust. 3 pkt. 3 tej ustawy przewiduje zasadę, iż Straż Miejska jest
    uprawniona do używania urządzeń rejestrujących a urządzeniem rejestrującym
    według art. 2 pkt 59 w/w ustawy są urządzenia stacjonarne, przenośne albo
    zainstalowane w pojeździe. Ograniczenia stosowania przez Straż Miejską
    urządzeń rejestrujących dotyczy zainstalowanych w pojeździe w czasie pracy
    urządzenia kiedy pojazd nie może znajdować się w ruchu oraz sytuacji użycia
    przenośnych albo zainstalowanych
    w pojeździe urządzeń rejestrujących w oznakowanym miejscu i określonym
    czasie uzgodnionym z właściwym miejscowo Komendantem Powiatowym Policji..
    Ograniczenia powyższe wydają się zasadne w przypadku innych urządzeń
    rejestrujących niż stacjonarne biorąc pod uwagę charakter i sposób
    korzystania z tych urządzeń. Z tych powodów ustawodawca słusznie nie
    wprowadził zakazu korzystania przez Straże Miejskie ze stacjonarnych
    urządzeń rejestrujących. Przepis art. 129g ust. 1 Ustawy prawo o ruchu
    drogowym podkreśla kompetencje Straży Miejskich do użycia stacjonarnych
    fotoradarów, skoro nie wyklucza zastosowania stacjonarnych fotoradarów w
    przypadku naruszenia przepisów ruchu drogowego w zakresie przekraczania
    dopuszczalnej prędkości czy nie stosowanie się do sygnałów świetlnych. Gdyby
    ustawodawca zakazał używania przez Straże Miejskie stacjonarnych fotoradarów
    z pewnością określiłby to wprost w przepisach, a tego ustawodawca nie
    dokonał.
    Należy podkreślić, iż Stowarzyszenie Krajowej Rady Komendantów Straży
    Miejskich
    i Gminnych Rzeczypospolitej Polskiej w oświadczeniu z 27 lipca 2013 roku
    podkreśliło uprawnienia ustawowe do korzystania ze stacjonarnych fotoradarów
    i prowadzenia postępowań wykroczeniowych w zakresie naruszenia przepisów
    prawa drogowego, ujawnionych za pomocą stacjonarnych fotoradarów. Z tych
    powodów stanowiska prezentowane w prasie czy też Prokuratury Generalnej
    Rzeczypospolitej Polskiej kwestionującą uprawnienia Straży Miejskich w
    zakresie używania stacjonarnych fotoradarów są błędne.
    W związku z powyższym Straż Miejska w Prusicach nie widzi podstaw do
    usunięcia fotoradaru z masztu 790 a tym bardziej nie działa niezgodnie z
    prawem co w konsekwencji nie podważa prawidłowego wystawiania mandatów, lub
    kierowania wniosków o ukaranie do sądu za wykroczenia zarejestrowane tym
    fotoradarem.”

  172. Paolo pisze:

    Witam,

    Dostałem dzisiaj fotkę z 15 sierpnia. Przekroczenie predkosci o 12 km, fotka w tył auta. Mam wskazać kierowcę lub użytkownika. I tu moje pytanie: co jeśli kierowca którego wskażę zmarł kilka dni temu? Kogo będą ścigać?

    • Michał pisze:

      o 12 km/h? – to mogą skoczyć. Czytałem gdzieś, że kobieta się wybroniła z prędkości przekroczonej o 13 km/h (10 km/h – błąd kierowcy i 3 km/h tolerancja fotoradaru)

  173. K pisze:

    “Link do wzorów odpowiedzi na wezwanie oraz do dokumentów mogących doprowadzić do kasacji wyroku (dokumenty widoczne tylko dla zarejstrowanych i zalogowanych użytkowników 3obieg.pl)

    http://3obieg.pl/wzory-dokumentow-dotyczace-obrony-przed-mandatami

    NIE DZIAŁA LINK??????//

  174. MaxSta pisze:

    Witam,
    Mam problem. Moja żona źle zaparkowała samochód. dostała wezwanie ze Straży Miejskiej o zgłoszenie się w celu wyjaśnienia nie stawiła się (szpital, chemioterapia). Przyszło pismo z Sądu Rejonowego o tym że SM złożyła wniosek o ukaranie. Sąd orzekł moją żonę winną i nakazał zapłacenie 300 zł (straż) + 50+ 30 (na rzecz skar. Państwa). Pismo niestety odebrałem ja. Żona odpisała po (niestety) 7 dniach bo po tylu dopiero mogła odpowiedzieć (wyjazd służbowy). Sąd przysłał kolejne pismo że odwołanie jest nieważne bo przysłane po terminie. Następnego pisma żona z poczty uparcie nie odbiera. Co robić?

    • Aneta pisze:

      Witam, użyczyłam koledze auto, dostałam pismo ze straży miejskiej w Karlinie o wskazanie kierującego nie zrobiłam tego w ciągu 7 dni a osoba która wtedy kierowała autem zmarła co w takiej sytuacji zrobić

  175. marta f. pisze:

    Panie Tomaszu w styczniu zeszłego roku mój oraz kierowca z uprawnieniami udali się do Niemieć samochodem Vito z przyczepką (DMC większe niż 3,5 t) Cały czas prowadził kierowca z uprawnieniami. W drodze powrotnej bramownice (system nieszczęsny Viatoll) musiały im cyknąc zdjęcia, bo w lutym 2013 roku przyszły dwa wezwania do wskazania kierującego pojazdem . Wypełnilismy je i odesłaliśmy wskazując osobę, kierującą(na razie w tym temacie cicho) W październiku przyszło kolejne tego typu wezwanie, tylko na innym odcinku drogi. Cały czas sprawa dotyczy wyjazdu do niemiec z 2012 roku. Dodam ze opłata za przejazd płatnymi odcinkami dróg nie była uiszczona z niewiedzy (to nas nie usprawiedliwia niestety)

    Mam do Pana pytanie czy mozemy zlekceważyć to wezwanie z października, czy może napisać im, że się nie pamieta kto prowadził bo było to ponad rok temu i nie chce się narażać na kolejne wykroczenie wskazując nieprawdziwą osobę, przecież mają dane włąścicela pojazdu niech dochodzą sami. Czy wskazać kto kierował i ewentualnie potem odwoływać się od kary czy może napisać im, coś że maja zdjęcia i niech dochodzą sami, a może nic nie odsyłać i czekać na karę nałozona przez Sąd za niewskazanie (kara do 5000 zł.

  176. amarkus pisze:

    A tak z innej beczki czy czas 7dni na odpowiedź jest narzucony przez prawo (kodeks, ustawa czy tym podobne) czy wg widzimisię SM lub ITD ?

  177. Daniel pisze:

    Witam.
    We wrześniu b.r. otrzymałem 2 mandaty (jadąc do Torunia i wracając, zdjęcia zrobione w odstępie 1 dnia) w miejscowości Żalno, wystawione przez straż gminną Kęsowo. Czytałem tutaj wiele wpisów, wskazówek jak walczyć z nie prawnie wystawionymi mandatami, ale nie znalazłem odpowiedzi na pytanie, które mnie nurtuje. Otóż czy owa straż może wystawić mi mandat? Mam też wątpliwości co miejsca ustawienia fotoradaru. Jadąc tym odcinkiem widziałem tablicę informującą o kontroli radarowej, ale jadąc jakoś nie zauważyłem fotoradaru. Zastanawiam się czy był on postawiony w miejscu określonym przez prawo (najprościej można powiedzieć-“działka drogi”) czy też może na terenie “sąsiada”. Proszę o odpowiedź.

  178. Daniel pisze:

    Dodam jeszcze, że mandat przyszedł na żonę (właściciel auta), żona wypełniła oświadczenie, w którym wskazała mnie. Na tą procedurę się zgodziłem ponieważ nie chcę mieszać w cała sprawę żony. Czekam na pismo od SG w Kęsowie w którym zapytają się mnie czy ja kierowałem autem i czy przyjmuje mandat. Z tym drugim planuje się nie zgodzić. Jak mam się zachować, kiedy już dostanę od nich pismo. Z jakiej linii obrony skorzystać. Nie mam pewności też czy fotoradar faktycznie stał poza działką drogi?

  179. Robert pisze:

    Witam , ja również dostałem takie wezwanie bez zdjęcia od ITD ale mam problem. Jestem jednym z trzech współwłaścicieli pojazdu i w danym dniu autem mogła kierować każda z tych osób, fotoradar jest niedaleko domu i często jeździmy ta trasą, więc zwyczajnie nie pamięta nikt z nas kto ponad 3 miesiące temu mógł jechać tam autem. Jeśli miałbym zdjęcie nie ma problemu zapłacę, a tak mam się narażać na to że posądzi mnie ktoś o niewłaściwe wskazanie osoby ???

  180. Sebastian pisze:

    Panie Tomaszu. Jeśli osoba, która dostała wezwanie od ITD nie odpowie na nie, to po 180 dniach nie mogą wystawić mandatu karnego ale z tego co wiem mogą po tym czasie wystąpić z wnioskiem do sądu rejonowego o ukaranie – co wtedy zrobić?

  181. marcin pisze:

    A czy powyższe dochodzenie swoich praw ma sens gdy……
    Straż Miejska w Warszawie zrobiła mi zdjęcie na al. krakowskiej z radiowozu ustawionego z boku drogi z radarem na podszybiu (w środku)

  182. andrzej pisze:

    Panie Tomaszu!
    Jechałem samochodem syna z obcą tutaj rejestracją pomorską drogą na co dzień dobrze mi znaną. Wiem gdzie sa ograniczenia i gdzie stoi policja /stale w tym samym miejscu/. Nie spuszczałem prędkościomierza z oka i jechałem 55-60 km/g nawet tam gzie nie było ograniczenia. Minęło mnie kilka samochodów ze znacznie większą prędkością w tym biały bus z miejscową rejestracją. Bus przejechał a mnie zatrzymano i pokazano 91 km. Mandat 400 zł i 8 p. karnych. O mało mnie szlag trafił bo to był ich błąd albo przekręt. Mogli mi pokazać pomiar samochodu który mnie wyprzedził. Skoro ja jechałem 90 km/g to z jaką prędkością jechały te samochody które mnie wyprzedziły. Zobaczyli jelenia z Gdyni który nie będzie się chciał pieklić z sądem w Zwoleniu Policja ma limit mandatów z jakimi mogą się pokazać na komendzie i mogą dopuszczać się oszustw. Mandatu nie przyjąłem i sprawa trafi do sądu. Jak się mam bronić?

    http://prawonadrodze.org.pl/laserowe-mierniki-predkosci-fakty-i-mity/

    http://prawonadrodze.org.pl/policjanci-nie-posiadaja-szkolen-w-zakresie-obslugi-urzadzen-pomiarowych/#comment-45875

    Pozdrawiam.

  183. andrzej pisze:

    Panie Tomaszu!
    Proszę o poradę co mam zrobić w mojej sytuacji.Jechałem drogą gdzie wiem gdzie są ograniczenia prędkości i gdzie stoi policja. Jestem lekarzem z karetki “R” więc tą drogę przemierzam kilka razy dziennie. Wtedy jechałem samochodem syna z rejestracją pomorską obcą w mazowieckim w Zwoleniu. Oczy miałem utkwione w prędkościomierzu i jechałem 55-60 km/g. nawet tam gdzie nie było ograniczeń prędkości.Minęło mnie kilka samochodów ze znacznie większą prędkością. Zatrzymali mnie i pokazali że 570 m wcześniej jechałem 91 km/g co było bzdurą. Ostatni samochód który mnie wyprzedził nie został zatrzymany. Mandatu nie przyjąłem i oddałem sprawę do sądy. Miałem wybór między dżumą a cholerą bo wiadomo co są warte nasze sądy kiedy mają rozsądzić spory między kierowcą a policjantem. Podejrzewam że specjalnie policjanci zrobili przekręt i pokazali mi wynik tego busa licząc że kierowca z Gdyni nie będzie się pieklił z sądem w Zwoleniu. Zaklnie, splunie i mandat zapłaci. Policja ma limit mandatów bez których nie mają co wracać na komendę. Jestem pewny że zostałem oszukany przez tych pożal się Boże przedstawicieli państwa.Jak mam się bronić?

    http://prawonadrodze.org.pl/laserowe-mierniki-predkosci-fakty-i-mity/

    http://prawonadrodze.org.pl/policjanci-nie-posiadaja-szkolen-w-zakresie-obslugi-urzadzen-pomiarowych/#comment-45875

    Pozdrawiam

  184. arabbus pisze:

    Witam
    po pierwsze linki z oświadczeniami nie działają
    po drugie sam napisałem pismo w którym chciałem się odwołać i wszystko było by ok gdybym nie spotkał kolegę prawnika który zapoznał się ze wszystkim i powiedział że owszem mogę spróbować ale to jest jak bym z motyką na słońce chciał się udać.
    tak wiec zastanawiam się ponieważ nie ma tu zwycięzców tej sprawy
    pozdrawiam

  185. slawomir.korwel pisze:

    Kolego arabbus podziel się opinią kolegi, na jakie to merytoryczne przesłane powoływał się wysyłając Cię na księżyc. Chętnie wszyscy się dowiemy… Jak wiadomo gdzie dwóch Polaków tam trzy opinie, ale jak spierać się to na pewno warto merytorycznie…

    Ja sam odesłałem moje oświadczenie w sierpniu i do dziś kompletna cisza. Żadnej reakcji urzędników. Może i przed burzą ta cisza, ale do 180 dni już niedaleko.

  186. Daniel pisze:

    Witam,
    Panie Tomaszu a co w przypadku art.78 ust 4 i 5 o ruchu drogowym ,który mówi że jesteśmy zobowiązani do wskazania kto kierował bądź komu był użyczony pojazd ?
    Jak do tego należy się odnieść ???

  187. Brygida pisze:

    Witam,
    Panie Tomaszu, czy SM może wystawiać mandaty lub wysyłać oświadczenia na podstawie zdjęć z monitoringu czy obowiązują ich tylko fotoradary przenośne???

  188. Łukasz pisze:

    witam otzrymalem I wezwanie ze SM w charakterze świadka oczywiscie nie bylo tam pouczen o prawach świadka. Nie zareagowalem i teraz otrzymalem pismo ze jestem wzywany JEDNAK TERAZ W CHARAKTERZE PODEJRZANEGO I NIESTETY Z POUCZENIAMI ???? JAKIES RADY ?????

  189. Mikołaj pisze:

    Proszę wyprowadzić mnie z błędu… Jeśli dostanę zdjęcie samochodu zrobionego z tyłu gdzie zwyczajnie kierowcy nie widać, lub takiego zdjęcia nie dostanę w ogóle, to wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem jest wysłanie pisma, w którym oświadczę, że na podstawie dostarczonego materiału nie mogę zgadywać kto prowadził w danym dniu samochód, a przypadkowe wskazanie złej osoby może mnie narazić na konsekwencje prawne – w tym wypadku wydaje mi się, że mogło by to być składanie fałszywych zeznań (3 lata?). Art. 183 par. 1 KPK.
    Czy tak?

  190. Piotr pisze:

    strażniku bytomski i wrocławski ciekawy jestem co będzie mówił i pisał strażnik trzebieliński przeciwko któremu prokuratura główna wszczęła postępowanie z art 231 par 1 kk po otrzymaniu ode mnie zawiadomienia i kompletu dokumentów jakie otrzymałem od strażnika trzebielińskiego
    (chodzi o użycie bezprawne fotoradaru stacjonarnego, niewyraźne zdięice brak pouczenia itd….) jak do niego dzwoniłem żeby go o tym poinformować to już nie był taki arogancki jak w swoich do mnie kierowanych pismach że to on niby ma racje i ta jego trzebielińska straż :)
    Ludzie nie bójcie się SM i SG i walczcie o swoje! Jak tylko będę miał info z prokuratury zamieszczę je tu. Oczywiście skorzystałem z wzorów dokumentów pana Tomasza Parola.

  191. sylwia pisze:

    Proszę o pomoc.
    W maju 2012 roku jechałam z mężem na weekend. W mieście Szcecinku radar zrobił nam zdjęcie. Za jakis czas do domu przyszedł list ze zdjęciem i notatką ze nalezy sie zgłosic na policje w celu potwierdzenia mandatu i wskazaniu kierowcy, więc mąż pojechał na policje podpisał mandat i uwazliśmy sprawe za zakończoną. W Pażdzierniku tego roku na pensję męża wszedł komorik w celu zajęcia pieniedzy za mandat który wydawało mi się iz jest opłcony. Po skontaktowaniu się z komornikiem okazało się że były dwa mandaty o których nie mielismy pojęcia Otóż drugi z tych mandatów wystawiła STRAż Miejska. Podobno zdjęcie zostało zrobione dwie minuty po tym pierwszym radaże. Dlaczego nie zostaliśmy poinformowani o drugim zdjęciu ?

  192. Łukasz pisze:

    Szkoda że nie trafiłem na ten artykuł zanim zapłaciłem. Teraz to już pewnie za późno, wątpie żeby mi zwrócili pieniądze.

  193. Piotr pisze:

    Czytelnik 3obieg.pl Pan Robert Rednaszka działając wg wskazań Tomka Parola złożył zawiadomienie do prokuratury w kwestii wyłudzeń mandatów z fotoradarów doprowadzając tym samym do spotkania w Radzie Miejskiej w Garwolinie Straży Miejskiej z Mieszkańcami. SM teraz walczy by jej nie rozwiązywać. Tak właśnie trzeba działać. Brawo obywatele, brawo nasi czytelnicy z Garwolina!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Tak trzymać walczymy ze złodziejami i oszustami nie dajmy się hehehe już nie moge się doczekać wyroku prokuratury w mojej sprawie przeciwko SG w Trzebielinie :)
    http://www.wirtualnygarwolin.pl/archiwum-aktualnoci/3998-straz-miejska-wymaga-reformy

  194. Piotr pisze:

    natknąłem się na ten artykuł czytając strony dziennika bałtyckiego :) z tego co wiem to tego komendanta wójt już odwołał ale jest nowy i też łamie prawo uważając za legalne używanie fotoradaru stacjonarnego

    Henryk Czarnecki, komendant Straży Gminnej w Trzebielinie, który dotychczas sam walcz z piratami drogowymi, został zatrzymany w niedzielę przez funkcjonariuszy miasteckiej policji. Powodem była nadmierna prędkość.
    – Powodem zatrzymania komendanta było przekroczenie obowiązującej prędkości o 31 kilometrów na godzinę – potwierdza inspektor Stanisław Tempski z bytowskiej policji.

    Czarnecki na liczniku swojego auta miał 71 kilometrów na godzinę. Dozwolone było zaledwie 40. Odmówił też przyjęcia mandatu. Komendant potwierdza zatrzymanie przez stróżów prawa, zaznaczając, że jego pośpiech wynikał z trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się w danej chwili.
    ∨ Czytaj dalej

    – Moja żona choruje na nadciśnienie tętnicze. Dlatego jechałem z nią do szpitala. Patrol nie przyjął moich tłumaczeń do wiadomości. Dlatego skorzystałem z możliwości prawnej i odmówiłem przyjęcia mandatu – tłumaczy komendant.

    Czarnecki został zatrzymany na drodze krajowej nr 20 w miejscowości Miłocice. Sprawa trafi teraz do sądu. Komendant Czarnecki znany jest jako strażnik walczący z piratami drogowymi w gminie Miastko. Teraz sam złamał przepisy o ruchu drogowym. Kierowcy skarżą się, że ustalił on minimalny limit zdjęć wykonywanych fotoradarem w Trzebielinie. Podlegli mu strażnicy, pracujący przy drodze krajowej nr 21, mają podobno łapać na fotoradar przynajmniej 100 kierowców dziennie. Komendant twierdzi, że informacje o rzekomym limicie są wyssane z palca.

    – Absolutnie nie wydawałem takich zaleceń. Strażnicy rutynowo przez określony czas kontrolują prędkość pojazdów. Gdyby wszyscy jeździli przepisowo, to moi ludzie wracaliby z drogi bez zdjęć – uważa Czarnecki.

    W 2010 roku, w pierwszym półroczu działalności (od czerwca do grudnia), straż w Trzebielinie na fotoradarach zarobiła prawie milion złotych. To dość sporo w gminie, której roczny dochód w budżecie to niecałe 12 milionów złotych.
    link : http://www.gazetawroclawska.pl/tag/straz-gminna-w-trzebielinie.html

  195. Janek pisze:

    Jest stanowisko TK do wniosku Prokuratora Generalnego z 12 lutego 2013 r.
    http://orka.sejm.gov.pl/stanowiskaTK.nsf/dok?OpenAgent&Stanowisko_K_3_13

    Wszystko zgodne z konstytucją.
    System trzyma się mocno….

    • Defoen pisze:

      Janku, proszę , czytaj dokładniej i do końca. To jest stanowisko sejmu wobec wniosku prokuratora generalnego podpisane przez marszałek Kopacz i skierowane do trybunalu. Jest to forma obrony budzetu, zle stanowionego prawa i proba unikniecia kompromitacji.
      Pozdrawiam i mam nadzieje na porazke nie-naszego sejmu.

  196. Piotr pisze:

    w grudniu będzie wyrok Sądu Najwyższego poczekajmy……

  197. moonlighter pisze:

    Panie Tomaszu,
    a co z wezwaniem, które właśnie do mnie przyszło, na uiszczenie opłaty dodatkowej za nieopłacone parkowanie, z tym że:
    1. dotyczy to sytuacji sprzed ponad 6 miesięcy
    2. powołują się na orzeczenie SN z 1997r., że istnieje domniemanie, że kierującym pojazdem obowiązanym do wniesienia opłaty dodatkowej jest jego właściciel. W przypadku, gdy kierującym była inna osoba, jest on obowiązany do wskazania tejże osoby, w przeciwnym wypadku obowiązek wniesienia opłaty dodatkowej obciąża właściciela pojazdu !

    Czy tu również powinni pouczyć o przysługujących prawach świadka?

    Pozdrawiam, ML.

  198. .pl pisze:

    W obliczu tego:
    Stanowisko MSW w sprawie uprawnień Straży Miejskich / Gminnych
    http://www.sm.czluchow.pl/files/MSW.pdf

    to zwlekanie i z przyznaniem się i powoływanie się, że Straż nie ma uprawnień na używanie urządzeń stacjonarnych, jest podkładaniem się pod Sąd na wyższe stawki.
    Czy nie wprowadzamy ludzi w błąd i podkładamy pod wyższe stawki kar, z korzyścią dla rządu?

  199. JEBAĆ PO pisze:

    Blokujmy gospodarkę Tuskowi.
    Spróbujmy jeździć powoli, tylko to zostało. Strajk włoski to narazie jedyny sposób na bandyckie pseudo opiekuńcze państwo.

  200. popek pisze:

    A zatem, jeżeli wezwany do denuncjacji właściciel lub posiadacz pojazdu odmówił
    udzielenia informacji, komu powierzył
    pojazd do kierowania lub używania
    w oznaczonym czasie, to nie zwalnia to organów od dochodzenia prawdy
    (w postępowaniu wykroczeniowym, z mocy art. 2 § 2 k.p.k. w związku
    z art. 8 k.p.s.w., obowiązuje zasada prawdy materialnej, zgodnie z którą: „Podstawę
    wszelkich rozstrzygnięć
    powinny stanowić
    prawdziwe ustalenia faktyczne”) i nie
    pozwala automatycznie przyjąć, że sprawcą
    jest właściciel lub posiadacz pojazdu.
    Sprawstwo to, tak jak w każdym innym wypadku, musi zostać
    udowodnione.

    2. Wnioskodawca, mając zapewne świadomość
    braku jurydycznego związku
    między zawartością
    normatywną
    kwestionowanych przepisów a zarzucanym
    naruszeniem domniemania niewinności, stara się
    uzasadnić
    ów zarzut poprzez
    odwołanie się
    do praktyki stosowania prawa. Podnosi mianowicie, że służby dążą
    „do
    pociągnięcia za wszelką
    cenę
    do odpowiedzialności kogokolwiek w związku
    z ujawnionym wykroczeniem”. Konsekwencją takiego dążenia jest zaś
    praktyka, która
    polega na kierowaniu „do właściciela lub posiadacza pojazdu alternatywnego
    żądania przyjęcia mandatu karnego za to wykroczenie lub denuncjacji innej osoby”.
    W tej właśnie praktyce PG upatruje przyjmowania „przez służbę
    domniemania winy
    właściciela lub posiadacza pojazdu sfotografowanego przez urządzenie rejestrujące”.
    Powyższy tok rozumowania PG już
    sam w sobie budzi daleko idące
    wątpliwości. Nie sposób bowiem stawiać
    znaku równości między kierowaniem do
    właściciela lub posiadacza pojazdu alternatywnego żądania przyjęcia mandatu
    karnego za wykroczenie lub denuncjacji innej osoby a domniemaniem winy

    -23 –

    właściciela lub posiadacza pojazdu sfotografowanego przez urządzenie rejestrujące.
    Ta wadliwość
    rozumowania nie jest jednak największym mankamentem omawianego
    tu wątku argumentacyjnego wnioskodawcy. Ów największy mankament polega
    bowiem na tym, że wskazywana przez PG praktyka nie ma żadnych podstaw
    normatywnych, a co więcej – pozostaje ona w rażącej sprzeczności
    z obowiązującymi przepisami prawa.

    http://orka.sejm.gov.pl/stanowiskaTK.nsf/nazwa/Stanowisko_K_3_13/$file/Stanowisko_K_3_13.pdf

  201. zbychu1011 pisze:

    Witam
    Panie Tomaszu przeczytałem te dwa tematy od deski do deski “Podetrzyj się wezwaniem” oraz “Anuluj sobie mandat”-przynajmniej tak myślę. Trafne tematy gratuluję.
    Jestem “szczęśliwym” posiadaczem takiej fotki mojego auta – jechał ktoś inny.
    Teraz takie moje spostrzeżenie wiem kto jechał i teraz problem wiem jego imię i nazwisko oraz adres zamieszkania ale nie mam uprawnień aby tę osobę wylegitymować ponieważ SM. chce dane osobowe w postaci pesel.oraz serię i nr.dowodu osobistego. Co Pan i użytkownicy na to?

    • popek pisze:

      to oni niech ustalają, ty ino znasz imie nazwisko i adres, to wystarczy zwłaszcza że to np obca osoba, alle gorzej jak się wyprze że to on kierował twym autem.

  202. Dacjan pisze:

    JAK NIE PŁACIĆ MANDATU dla STRAŻY MIEJSKIEJ !!!

    Masz problem, bo dostałeś mandat od Straży Miejskiej lub Gminnej za:
    – złe parkowanie
    – przekroczenie prędkości
    – nie opłacenie postoju płatnego
    – i inne…….
    Nie martw się….. lepiej napisz do mnie e-maila ( nieplacemandatu@ wp.pl) z opisem problemu jaki Cię spotkał a ja postaram się go w szybki i legalny sposób rozwiązać. Napiszę krok po kroku co należy robić w danej sytuacji….
    Pozdrawiam……

  203. ruuuiz pisze:

    popieprzone… podpowiadacie sobie jak to nie zaplacic mandatu za to ze np. w terenie zabudowanym jechaliscie o kilkadziesiat km/h za duzo, zaraz sie pojawia porady – jak zamordowac i zatrzec slady… chory kraj

    • qwerty pisze:

      Chory krai i chorzy autorzy tej stronki – za ich porada przeszedlem cala procedure zwiazana z proba nie zaplacenia mandatu i co? kiedy tutaj opisalem jak wygladaja sprawy – usynieto wszystkie moje posty.

  204. piotr0226 pisze:

    Witam wszystkich.
    Panie Tomku moja sprawa jest dość nie typowa. Nie dawno zagościła u mnie policja z wezwaniem na komisariat w sprawie wyjaśnienia sprawy z przed kilku miesięcy gdzie to moje auto przekroczyło dozwoloną prędkość. Zwróciła się do nich z prośbą o pomoc Straż Miejska ponieważ nie byli w stanie skutecznie mnie zawiadomić o powyższym wykroczeniu. (nigdy nie otrzymałem żadnego pisma w tej sprawie).
    Dodatkowo Policjant twierdzi, że kilka tygodni temu była u mnie pani dzielnicowa, której to rzekomo odmówiłem jakichkolwiek wyjaśnień. (nawet nie wiem jak ta kobieta wygląda!)
    Stanęło na tym, że mam się stawić na przesłuchanie za dwa dni w miejscowym komisariacie.
    Nie otrzymałem niczego na piśmie, pokazano mi jedynie zdjęcie mojego auta, jak i notatkę tej policjantki. Jestem w lekkim szoku ! Co mam K … . robić. To jakiś absurd.

    • manski pisze:

      Jeśli będziesz na policji to przynajmniej cię pouczą , Policjant na samym początku powinien przeczytać Ci wszystkie wymagane prawem pouczenia , po pouczeniach upewnij się czy składasz zeznania jako świadek ( wtedy odmawiasz składania zeznań jako osoba co do której istnieje uzasadnione podejrzenie że ze świadka stanie się oskarżonym ) , a jeśli już składasz wyjaśnienia jako oskarżony to możesz odmówić składania wyjaśnień , zresztą w obu przypadkach ( zarówno jako świadek , jak i jako oskarżony) nie masz obowiązku mówić czegokolwiek na swoją niekorzyść . To organ prowadzący sprawę ma ci udowodnić winę a nie Ty swoją niewinność .

  205. Piotr pisze:

    Man pewne wątpliwości. Czy przypadkiem Policja nie powinna poprzestać na wręczeniu mi wezwania od Straży Miejskiej?

  206. MiLas pisze:

    Panie Tomku
    Co zrobić gdy na wezwaniu straży miejskiej pojawiła się strona z napisem
    Informacje i pouczenie do wezwania? Wezwanie oczywiście bez zdjęcia
    pozdrawiam

  207. Zenek pisze:

    Panowie – na barykady Gowniarze>

  208. Agnieszka33 pisze:

    Witam wszystkich . Ja własnie wczoraj odesłałam im ( GITD)pisemko JAKIE ZAMIESCIŁ pAN tOMASZ WE WZORACH . Czekam na reakcję !!!

  209. Michał pisze:

    WIELKA BZDURA!
    Przepraszam za nerwy ale wracam z sądu z mandatem na pięć stów.
    Zastosowałem wszystkie opisane triki, które są ok ale nie w Polsce, może w państwie gdzie prawo bardziej się liczy. Sądzia powiedział że tłumaczenia są pokrętne i w związku z tym daje wiarę świadkowi (świadkiem był strażnik który mnie zatrzymał, na oskarżyciela wziął sobie kolegę). Na miejscu zdarzenia byłem tylko ja i on, a w sądzie okazało się, że straż ma świadków, zabawne?
    W Polsce tej metody nie polecam tylko grzecznie płacić, póki mandat jest mały. Chyba że ma się trudną sytuację materialną to w sądzie można trochę zbić karę.

    • strażnik.wrocławski pisze:

      Może pan Tomasz byłby się honorem ujął i zadośćuczynienie wypłacił za podsuwanie głupkowatych porad? Przecież sporo naiwnych wpłaca kasę na podawane przez niego konto…

    • wojtek pisze:

      przeszedlem to samo – słuchanie porad Tomka to naiwnosc

      • strażnik.wroclawski pisze:

        Przecież sędziowie też się śmieją z tych “gotowców”. Największy ubaw mają wtedy, gdy sięgają po nie adwokaci broniący swych klientów :)

  210. Arek pisze:

    Witam

    Otrzymałem mandat od itd po 4 miesiącach od zdarzenia i nie mam pojęcia kto mógł kierować samochodem iż ta trasą latam raz w miesiącu z żoną. Przekroczenie prędkości o 37. Mandat 300zł oczywiście bez fotki. Czy mam odpisywać – czy dać sobie spokój i czekać aż przyślą wezwanie do sądu. Zgodnie z tym co przeczytałem powyżej – robią to bezprawnie.

  211. Bit pisze:

    Panie Tomaszu, jak ja powinienem postąpić w następującym przypadku; Straż miejska pewnej gminy w woj. Dolnośląskim (litościwie nie podam nazwy) przysłała mi takie wezwanie ze zdjęciem (przekroczenie limitu prędkości o 17 km.) , tyle tylko, że to zupełnie obcy samochód, innej marki ale za to widnieje na nim numer rejestracyjny mojego samochodu.(!). Na powiększonym zdjęciu ja nie miałem wątpliwości, że to jest mój numer, oni pewnie też, bo inaczej by mi nie przysłali. Dodam, że faktycznie mieszkam w drugim końcu Polski, nigdy w życiu tam nie jechałem, nie pożyczałem nikomu samochodu i nie gubiłem ani nie ukradziono mi tablic rejestracyjnych. Sprawę próbowałem wyjaśnić telefonicznie ale nigdy nie wiadomo co może być dalej. Mają przecież na to pół roku a urzędnicy mogą się zmieniać często i jeden nie musi wiedzieć, co robi drugi. I jeszcze jedno- to nie żart, tak rzeczywiście było.

  212. Ania KZ pisze:

    Panie Tomku
    Odebrałam w dnu dzisiejszym pismo ITD w którym jest informacja, że w dniu 21,06,2013 zrobiono mi zdjęcie. Do tej pory minęło 6 miesięcy. Czy powinnam odpowiedzieć na pismo.

    • popek pisze:

      24 stycznia 2014 vs 21,06,2013 to jest o 3 dni ponad 6 mc+ 3 dni, tak samo jest z mandatami do 7 dni, odbierzesz mandat po terminie np 10 tego dnia jest on już nie ważny.

      • strażnik.wroclawski pisze:

        Nieważny?
        Ania KZ otrzymała nie mandat, jak przypuszczam, lecz wezwanie w związku z ujawnionym wykroczeniem, polegającym na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o wartość większą niż 10 km/h.
        Wykroczenie przedawnia się po roku od jego popełnienia, natomiast w przypadku skierowania w ciągu tego roku wniosku o ukaranie do sądu, bieg przedawnienia ulega wydłużeniu do lat dwóch.
        Mylisz zatem, drogi popku, terminy do nałożenia grzywny z przzedawnieniem. Ponadto te 180, w ciągu których można nałożyć mandat karny, biegnie nie od daty popełnienia czynu zabronionego, lecz od dnia jego ujawnienia. Teoretycznie może się zdarzyć i tak, że wykroczenie, w sprawie którego ITD do Ani pisze, zostało ujawnione przed tygodniem. Trwało ono sobie zapisane na pliku, który został otworzony przez funkcjonariusza ITD dopiero teraz. Nie znając daty ujawnienia (data popełnienia jest znana), nie można zakładać, że obie są tożsame.

        • popek pisze:

          zgadzam się z panem strażnikiem ale co pan powie na to co dałem poniżej??

          i jeszcze 1 dno co do świadka takie pytanko mam, straznicy przynajmniej dają fotke aby właściciel mugł sie dostosowac do fotki, itp chodzi mi o itd które odmawia fotki a ja jako świadek właściciel moge byc poszkodowanym w tym momęcie,bo użyczyłem autko komus a nie moge sobie przypomniec komu, bo swiadkowi powinno sie okazac fotkę czyli dowodem wykroczenia.

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Proszę zapoznać się z pouczeniami dotyczącymi przedawnień jakie panowie strażnicy zamieszczacie, nie ma tam mowy o ujawnieniu. Poza tym fakt ujawnienia musi być falsyfikowalny.
          Tak czy inaczej wiąże was art 99 który mówi wprost, że SM może skierować sprawę do sądu dopiero po odmowie prawidłowo wystawionego mandatu a więc w postępowaniu mandatowym, na którą to czynność macie 180 dni.
          Więc proszę mi wyjaśnić dwie rzeczy:
          1. na podstawie jakiego przepisu SM kieruje sprawę do sądu gdy nie nałoży mandatu w terminie?
          2. Jak według Pana wygląda prawidłowo nałożony mandat?
          Bo ja w całej historii wszystkich korespondencji tylko raz się z takim mandatem spotkałem.

          • strażnik.wroclawski pisze:

            Art. 99 kpow precyzuje jedynie, jak należy postąpić w przypadku odmowy przyjęcia grzywny – zobligowany jest organ wystąpić z wnioskiem o ukaranie. Nie jest jednak zobligowany funkcjonariusz do nałożenia grzywny. Może skorzystać z uprawnienia do zastosowania postępowania mandatowego, ale czynić tego nie musi. Sam kierowałem wielokrotnie wnioski w ten właśnie sposób. Ot, w tym przypadku choćby, kiedy sprawca chciał przyjąć mandat w wysokości 500,00 złotych:
            http://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,pedzil-prawie-140-km-h-przez-jednosci-narodowej-zaplaci-ponad-2-tysiace-zlotych,wia5-3283-14831.html

            Wnioski do sądu kierujemy na podstawie art. 12 ust. 1 pkt 5 ustawy o strażach gminnych oraz na podstawie kpow.
            Kwestia terminów do nałożenia grzywny określona została w art. 97 kpow:
            “Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie 14 dni od daty ujawnienia czynu w wypadku, o którym mowa w pkt 1, 90 dni w wypadku, o którym mowa w pkt 2, oraz 180 dni w wypadku, o którym mowa w pkt 3.”
            Jak widać jest tam mowa o ujawnieniu, nie o popełnieniu. Od popełnienia biegnie okres do przedawnienia, od ujawnienia do nałożenia grzywny.
            Prawidłowo nałożony mandat to taki, który został wystawiony z godnie z tym rozporządzeniem:
            http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20020200201+2011%2409%2416&min=1
            oraz z rozporządzeniami zmieniającymi:
            http://isap.sejm.gov.pl/RelatedServlet?id=WDU20020200201+2011%2409%2416&type=12&isNew=true

            Wszystkie wystawiane przez SM Wrocławia mandaty są prawidłowymi, wobec czego koniecznym byłoby doprecyzowanie pytania bądź podpowiedź, czym urągały przepisom te nieprawidłowe, z którymi autor miał styczność ;)

  213. popek pisze:

    BANDA OSZUSTÓW FOTO-MAFIA sami zobaczcie zwłaszcza 8 min 15 sek scenka co na to straznicy i inne mądrale : zalecam obejzenie całego filmiku bo i na wstecznym tir ma 94km heeheh

    http://www.youtube.com/watch?v=VbLQk-qs1yU

    co to jest fotoradar??

  214. popek pisze:

    strażnik.wroclawski widział pan filmik skomentuje go pan??

  215. popek pisze:

    zawstydziłem pana jako straznika???

    • strażnik.wroclawski pisze:

      Nazbyt wiele pytań w krótkim odstępie czasu. Zaglądam tu jedynie raz na jakiś czas, by wyczytać, jakież to nowe głupotki do podesłania jako własne czytelnicy tutaj zanleźć mogą…
      Przyznam, że chciałem obejrzeć podlinkowany filmik, ale znudził mnie po kilku minutach. Trudno odnieść się do czegoś, czego nie byłem świadkiem, zwłaszcza gdy nagranie ukazuje rzeczywisty obraz zdarzeń w krzywym zwierciadle, jako że autor nagrania nie jest subiektywny w swej ocenie.

  216. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Polecam mój ostatni artykuł i zapraszam z pytaniami do dyskusji pod nim
    http://3obieg.pl/najprostsza-odpowiedz-wezwanie-strazy-miejskiej

  217. popek pisze:

    Rząd zdecydował
    Koniec punktów karnych! A co z fotoradarami?
    Kurtyna opadła. Rząd, który wmawiał nam, że fotoradary mają służyć poprawie bezpieczeństwa na drodze przygotował projekt, zgodnie z którym w ogóle zniesie punkty karne za przekraczanie prędkość wychwycone przez fotoradary. Kierowcy będą tylko dostawać mandaty. Maksymalny – 750 złotych. Minimalny mandat wyniesie 1,5 proc. przeciętnego wynagrodzenia – dziś oznacza to podwyżkę z 50 do 55 złotych

    Fotoradary miały poprawić bezpieczeństwo a zgodnie z nowymi rozwiązaniami prawnymi staną się maszynką do wyciągania pieniędzy z kieszeni Polaków. Jak podało radio RMF FM do Sejmu trafił nowy projekt dotyczący mandatów z fotoradarów. Czekają nas rewolucyjne zmiany. Po pierwsze mandaty będą naliczane w oparciu o średnie wynagrodzenie, które obecnie wynosi obecnie 3 651 złotych.

    I tak za przekroczenie prędkości o 10 km/h zapłacimy 1,5 procenta średniego wynagrodzenia. W przypadku przekroczenia o 50 km/h mandat będzie wynosił 20 procent średniego wynagrodzenia. W rezultacie najniższy mandat będzie wynosił 55 a nie jak dotychczas 50 złotych a najwyższa kara urośnie z 500 do 750 złotych! Efekt, do kasy państwa wpłynie więcej pieniędzy z tytułu mandatów. Ale to nie koniec podwyżek mandatów. Ponieważ kary mają zależeć od średniej pensji, która przynajmniej w statystykach rośnie to i mandaty będą systematycznie podwyższane.

    Jeżeli nowe prawo wejdzie w życie karany będzie w praktyce, nie kierujący, który przekroczył prędkość ale właściciel samochodu, w efekcie oznacza to szybszą i prostszą drogę do ściągnięcia pieniędzy z Polaków. GITD nie będzie bowiem musiało przechodzić długiej i żmudnej drogi do ustalenia kierującego jaka była konieczna w przypadku ukarania punktami karnymi.

    Podwyższyli taryfikator Szok! To GITD wymyślił ustawę o wyższych mandatach? To nie sami posłowie opracowali projekt podwyższający mandaty do 2,2 tys złotych. Ten pomysł podsunęli im ludzie Tomasza Połecia (44 l.), szefa …
    http://www.fakt.pl/rzad-znosi-punkty-karne-podwyzsza-mandaty-nie-likwiduje-fotoradarow,artykuly,441408,1.html

  218. popek pisze:

    Fotoradary
    Tu dostaniesz mandant nawet za chodzenie
    Polacy jeżdżą za wolno i w związku z tym płacą za mało mandatów z fotoradarów? Urzędnicy z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego znaleźli na to sposób. Wystarczyło ustawić dopuszczalną prędkość fotoradaru na… 0 km/h, by kary posypały się jak z rękawa. Tak jest w Tuchomiu w woj. pomorskim.

    http://www.fakt.pl/fotoradar-lapal-tych-co-przekroczyli-0-km-h,artykuly,428767,1.html

  219. popek pisze:

    Szef ITD pokazuje, jak się wymigać od mandatu
    Generalny Inspektorat Transportu Drogowego i jego rzecznik zrobią wszystko, aby tylko udowodnić, że ich szef Tomasz Połeć nie przekroczył prędkości, choć dziennikarze Faktu uwiecznili to na zdjęciach wykorzystując do tego – pierwszy raz w historii polskiego dziennikarstwa – radar.

    Połeć uważa, że ten radar może dokonać złego pomiaru. I wylicza szereg okoliczności, które sprawiałyby, że tysiące mandatów wystawionych takim samym radarem przez policję, można zakwestionować w sądzie.
    http://moto.onet.pl/aktualnosci/szef-itd-pokazuje-jak-sie-wymigac-od-mandatu/rnn2c

  220. YOGI pisze:

    Czy w sytuacji gdy właściciel na żądanie SM udzieli informacji, że w czasie popełnienia wykroczenia samochód użytkował on i jego syn ale z uwagi na upływ czasu od zdarzenia oraz fakt, że na zdjęciu w ogóle nie widać kierującego a także to , że pojazd prowadzili na zmianę to nie jest w stanie wskazać kto w czasie popełnienia czynu tym pojazdem kierował, są wyczerpane znamiona czynu określonego w art.97 par.3 KW ?. Według mnie nie bo przecież wskazał używających pojazd a nie jest jego winą, że foto nie pozwala na identyfikacje kierującego, Może się jednak mylę wszak nie jestem prawnikiem .

  221. judytab pisze:

    Dzień dobry
    Napisałam już do Pana na maila dokładniej cała sprawę, ale najpierw chciałabym się upewnić w jednej kwestii. Dostałam pierwsze pismo z Straży Gminnej, nie odpisałam na nie, teraz dostałam drugie, w którym rzekomo jest mi stawiany zarzut popełnienia wykroczenia z art 96.3 kodeksu wykroczeń, gdyż ( i to ważne) od dnia 25.06.2013r. wbrew obowiązkowi na żądanie uprawnionego organu nie wskazałam osoby kierującej pojazdem. Jeżeli to niewskazanie jest wykroczeniem , a miałam na nie 7 dni od doręczenia pisma, to bieg przedawnienia zaczyna się 2 lipca tak? 180 dni w takim razie minęło pod koniec grudnia, a pismo doszło do mnie dzisiaj tj. 3 luty. Czy mogę powołać się na przedawnienie?

    • Antystrażok pisze:

      Dzień dobry a ma Pani to zdjęcie dołączone do wezwania?
      Jeśli tak i nie widać tam kierującego – nic nie robić, czekać aż strażnicy miejscy w swoim niedouczeniu skierują wniosek do sądu o ukaranie za niewskazanie. Dostanie Pani wyrok nakazowy, należy zgłosić sprzeciw – nic nie kosztuje i nie trzeba uzasadniać a sąd musi to uwzględnić. Następnie będzie wezwanie na rozprawę jako obwinionej, proszę się stawić, zgłosić wniosek – najlepiej na piśmie, który zostanie dołączony do akt, o umorzenie postępowania z powodu braku uprawnionego oskarżyciela – na podstawie art. 5§1 pkt. 9 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia i odmówić składania wyjaśnień. Dalej – to już zależy od sądu, niektóre przyznają rację obwinionym od razu, niektóre muszą być poprawiane przez wyższą instancję.wiem, że to wygląda na dużo pracy i ze nie warto, ale nie możemy pozwalać aby strażnicy z kolegami łupili nas bezprawnie.Proszę walczyć o swoje. Powodzenia

      • yogi-sl pisze:

        Z całym szacunkiem Antystrażok ale jesteś częściowo w błędzie. Wklejam tutaj wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu. Radzę przeczytać całość. Możliwa obrona to zasłanianie się nie pamięcią kto kierował i ewentualnie prawo odmowy do składania zeznań wynikające art. 182 i 183 kodeksu postępowania karnego.

        Treść wyroku:

        Sygn. akt. IV Ka 760/13
        WYROK
        W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

        Dnia 5 września 2013 r.

        Sąd Okręgowy we Wrocławiu Wydział IV Karny Odwoławczy w składzie:

        Przewodniczący SSO Krzysztof Głowacki

        Protokolant Artur Łukiańczyk

        po rozpoznaniu w dniu 5 września 2013 r.

        sprawy R. T.

        obwinionego z art.96§3 kw.

        na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę obwinionego

        od wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Śródmieścia

        z dnia 7 maja 2013 roku sygn. akt VI W 3773/12

        I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że obwinionego R. T. uniewinnia od przypisanego mu czynu;

        II. kosztami sądowymi w sprawie obciąża Skarb Państwa.
        UZASADNIENIE

        R. T. został obwiniony o to, że do dnia 21 lutego 2012 r. do godz. 20.30 we W. na ul. (…) w Siedzibie Straży Miejskiej, będąc właścicielem samochodu marki V. o numerze rejestracyjnym (…) nie wskazał na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd, którego kierujący w dniu 18.01.2012 r. o godz. 11.45 we W. na ul. (…) przekroczył dozwoloną prędkość o 28 km/h,

        tj. o czyn z art.96§3 kw.

        Wyrokiem z dnia 7 maja 2013 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia, sygn. VI W 3773/12:

        I. uznał obwinionego R. T. za winnego czynu opisanego w części wstępnej wyroku, stanowiącego wykroczenie z art.96§3 kw. i za to na podstawie art.96§3 kw. wymierzył mu karę grzywny w wysokości 300 (trzystu) złotych;

        II. na podstawie art.118§1 kpw. i art.616§2 kpk. w zw. z art.119 kpw. obciążył obwinionego kosztami postępowania w wysokości 100 zł oraz wymierzył mu opłatę w kwocie 30 zł.

        Apelację od powyższego wyroku wniósł obrońca obwinionego, zarzucając:

        I. obrazę przepisów postępowania, tj. przepisu art.5§1 pkt.9 kpw. w związku z art.129b ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2012 r., Nr 1137) poprzez przyjęcie, że straż gminna (miejska) uprawniona była do skutecznego wniesienia wniosku o ukaranie obwinionego, podczas gdy zgodnie z treścią przepisu art.129b ust.2 pkt.1 i 2 ustawy strażnicy gminni (miejscy) są uprawnieni do wykonywania kontroli ruchu drogowego wyłącznie w stosunku do kierującego i uczestnika ruchu, zaś w przedmiotowej sprawie nie wskazanie przez obwinionego, kto prowadził należący do niego pojazd, jest zachowaniem niezwiązanym z ruchem drogowym, w żadnym zaś zakresie obwiniony w niniejszej sprawie nie był ani kierującym pojazdem ani też uczestnikiem ruchu w rozumieniu przepisu art.129b ust.2 ustawy, w konsekwencji czego straż gminna (miejska) w realiach niniejszej sprawy nie była uprawniona do skutecznego wniesienia wniosku o ukaranie obwinionego;

        II. mający wpływ na treść orzeczenia błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia, poprzez przyjęcie wbrew logice i zasadom prawidłowego rozumowania, że wizerunek osoby prowadzącej należący do obwinionego pojazd, utrwalony przez urządzenie rejestrujące (fotoradar) jest na tyle czytelny, że daje podstawy do przyjęcia, że obwiniony posiadał świadomość, który z członków rodziny mógł prowadzić należący do niego pojazd, podczas gdy w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, prawidłowo ustalone okoliczności wskazują, że obwiniony nie miał wiedzy i pewności, kto faktycznie prowadził wskazany pojazd;

        III. obrazę przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie przepisu art.96§3 kw., poprzez przyjęcie, iż nieumyślne zachowanie obwinionego, polegające na nie wskazaniu, kto prowadził należący do niego pojazd w realiach braku świadomości obwinionego, który z członków jego rodziny w dniu 18 stycznia 2012 r. prowadził należący do niego pojazd, wyczerpuje znamiona wykroczenia opisanego w zarzucie, podczas gdy prawidłowa wykładnia wskazanego przepisu przemawia za wnioskiem, iż opisany w art.96§3 kw. czyn może być popełniony wyłącznie umyślnie.

        Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i umorzenie postępowania w sprawie na skutek uwzględnienia zarzutu opisanego w pkt.1 apelacji, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez uniewinnienie obwinionego na skutek uwzględnienia zarzutu opisanego w pkt.2 niniejszej apelacji.

        Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

        Apelacja obrońcy obwinionego w zakresie zawartego w niej wniosku o uniewinnienie obwinionego zasługiwała na uwzględnienie.

        Sąd Odwoławczy nie podziela jednak zarzutu skarżącego, zawartego w punkcie I apelacji, odnoszącego się do braku uprawnień strażników straży miejskiej do wykonywania funkcji oskarżyciela publicznego o czyn określony w art.96§3 kw.

        Istotnie do dnia 31 grudnia 2010 r. straż gminna (miejska) nie posiadała uprawnienia do złożenia wniosku o ukaranie za wykroczenie z art.97 kw. w zw. z art.78 ust.4 p.r.d. wobec właściciela lub posiadacza pojazdu, który nie wykonał obowiązku wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2011 r., IV KK 237/11, LEX nr 1044056).

        W wyniku nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym ustawą z dnia 29 października 2010 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 225, poz.1466) strażnicy gminni (miejscy) w ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego są upoważnieni do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie (art.129b ust.7 p.r.d.). Uprawnienie straży do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie za odmowę tej informacji przewidziane zostało w znowelizowanym – przez tę ustawę – przepisie art.17§3 k.p.s.w. Przyznanie strażnikom miejskim (gminnym) – na podstawie art.129b ust.3 pkt.7 p.r.d. – uprawnień do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, rozstrzygnęło spór, czy mogą oni złożyć wniosek o ukaranie za niewywiązanie się z tego obowiązku (A. Skowron, glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 2010 r., III KK 116/10, w sprawie uprawnienia straży miejskiej do występowania w charakterze oskarżyciela publicznego w sprawie o wykroczenie z art.65§2 kw., PnD 2010, nr 10, s.11-20; K. Dąbkiewicz, glosa…, s. 11-12).

        Obecnie straż gminna posiada uprawnienia oskarżyciela publicznego w sprawach o wykroczenie określone w art.96§3 kw., tym samym zarzut braku skargi uprawnionego oskarżyciela jest chybiony.

        Spośród podniesionych przez obrońcę obwinionego zarzutów na uwzględnienie zasługiwał natomiast ten, który odnosił się do braku wiedzy obwinionego odnośnie tego, kto w dniu 18 stycznia 2012 r. o godz. 11.45 we W. rzeczywiście prowadził należący do niego pojazd marki V. o nr rej. (…).

        Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia wskazał, iż dla wyczerpania znamion wykroczenia z art.96§3 kw. nie jest wymagane działanie umyślne, bowiem przepis wprost takiego wymogu nie wprowadza. Dla bytu tego wykroczenia, zdaniem Sadu Rejonowego, wystarczy samo stworzenie możliwości do aprobowanego, niekontrolowanego wykorzystania pojazdu przez osoby nieznane osobie uprawnionej.

        Ustalenie takie nie powinno jednak stanowić podstawy do przyjęcia, że skoro właściciel pojazdu nie był w stanie – z uwagi na upływ czasu – jednoznacznie wskazać, kto kierował pojazdem w czasie opisanym we wniosku o ukaranie, to można mu przypisać co najmniej działanie nieumyślne. Takie stanowisko musiałoby bowiem zostać poprzedzone wskazaniem, jaką regułę ostrożności obwiniony naruszył, a w konsekwencji jak powinien był postępować, by móc sprostać wymogom konkretnej normy prawnej (w tym wypadku wymogom normy art.96§3 kw.).

        Nie ulega zaś wątpliwości, że po upływie określonego czasu właściciel pojazdu nie ma w zasadzie możliwości ustalenia, jaka osoba kierowała nim w konkretnej chwili, zwłaszcza gdy stałych użytkowników samochodu jest kilku – jak w niniejszym przypadku właściciel pojazdu i jego pięcioro dzieci. Nie sposób przy tym wymagać od właściciela, by fakt powierzenia pojazdu innej osobie każdorazowo rejestrował, na wypadek gdyby osoba ta w trakcie prowadzenia pojazdu popełniła jakieś wykroczenie drogowe, zaś sam właściciel zostałby po kilku tygodniach lub miesiącach wezwany przez organy ścigania do precyzyjnego wskazania, komu powierzył pojazd w danym czasie. Stawianie przed właścicielem takich wymogów stanowiłoby oczywiste podważenie konstytucyjnie zagwarantowanych mu możliwości swobodnego dysponowania jego rzeczą oraz prowadziłoby do niczym nieuzasadnionego ograniczenia w korzystaniu z jednej z podstawowych wolności demokratycznego państwa prawnego.

        Wbrew stanowisku Sądu Rejonowego, na podstawie znajdującego się w aktach zdjęcia dokumentującego fakt przekroczenia przez kierującego samochodem marki V. dozwolonej prędkości (k.4), nie można jednoznacznie i bez nie dających się usunąć wątpliwości stwierdzić, kto kierował tym samochodem we wskazanym miejscu i czasie, z uwagi na niską jakość tego zdjęcia. Obwiniony kategorycznie zaprzeczając swojemu sprawstwu realizuje przysługujące mu prawo do obrony, na mocy którego nie ma on obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść i z faktu tego nie można wyciągać wobec niego negatywnych konsekwencji.

        Niezależnie od powyższego należy podkreślić, że norma art.96§3 kw. nie powinna być wykorzystywana do wywierania nacisku, którego celem byłoby wskazanie przez właściciela pojazdu danych rzeczywistego sprawcy wykroczenia drogowego. Nie ulega wątpliwości, że kierowane do obwinionego wezwanie o wskazanie osoby, która w konkretnym czasie kierowała pojazdem ma najczęściej związek z ustalonym faktem popełnienia wykroczenia drogowego (najczęściej przekroczenia dozwolonej prędkości). W związku z trudnościami z jednoznacznym ustaleniem rzeczywistego sprawcy czynu, co wiąże się najczęściej z niską jakością techniczną wykonanego zdjęcia, organy ścigania ograniczają się do ustalenia danych właściciela pojazdu, a następnie, pod groźbą odpowiedzialności z art.96§3 kw., wzywają go do wskazania komu w danym czasie powierzył pojazd. Tym samym jednak spoczywający na organach ścigania obowiązek ustalenia sprawcy czynu zabronionego przeniesiony zostaje de facto na właściciela pojazdu. Podkreślić przy tym należy, że powierzenie pojazdu następuje najczęściej na rzecz osoby najbliższej (małżonka, dziecka, osoby pozostającej w związku faktycznym), stąd właściciel pojazdu postawiony zostaje przed obowiązkiem dostarczenia dowodów, mogących stanowić podstawę do wszczęcia postępowania przeciwko bliskiej mu osobie. Trudno zaś w takiej sytuacji przypisywać właścicielowi pojazdu winę za brak wywiązania się jego ustawowego obowiązku. Nie ulega bowiem wątpliwości, że kierując się osobistym stosunkiem łączącym go z osobą najbliższą, właściciel będzie dążył do uchronienia jej od negatywnych konsekwencji prawnych, co jest w pełni zrozumiałe i co na gruncie innych aktów prawnych znajduje akceptację ustawodawcy. Odwołać się tu należy chociażby do normy art.183§1 kpk., zgodnie z którą świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Ustawodawca dostrzega więc potrzebę ochrony rodziny, wyrażającą się w konieczności stworzenia jej członkom podstaw do uchylenia się od podawania informacji, mogących wywołać dla nich negatywne skutki prawne. W tym kontekście kategoryczne brzmienie normy art.96§3 kw., obligującej właściciela pojazdu do podania organom ścigania żądanych przez nich danych, nawet gdyby mogło to skutkować podjęciem czynności przeciwko osobie dla niego najbliższej, rodzi w pełni uzasadnione wątpliwości. Ustawodawca nie przewidział we wskazanej sytuacji żadnego kontratypu, pozwalającego uchylić się od podawania żądanych informacji, w przypadku gdyby mogły one skutkować wszczęciem postępowania przeciwko osobie bliskiej. Mimo to, każdy taki przypadek należy oceniać na płaszczyźnie winy obwinionego, który niewątpliwie stawiany jest w szczególnej sytuacji motywacyjnej, co każdorazowo powinno wpływać na czynione przez Sąd ustalenia faktyczne, a w konsekwencji na treść merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy.

        Uwzględniając wyżej wskazane okoliczności, Sąd Okręgowy uniewinnił obwinionego od popełnienia zarzucanego mu czynu, pozostając w przekonaniu, iż zgromadzony materiał dowodowy pozwala na zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez odmienne orzeczenie co do istoty sprawy.

        Rozstrzygnięcie o kosztach sądowych oparto o normę art.118 pkt.2 kpsw.

  222. izza pisze:

    Mój wuj dostał dziś pismo od Straży Miejskiej za przekroczenie prędkości. 100 km od miejsca zamieszkania. Oczywiście z informacją o koniecznosci wskazania sprawcy w przeciwnym wypadku sprawa do sądu itp. Bez zdjęcia. Ale żeby było jeszcze ciekawiej mój wuj w prawdzie ma prawo jazdy ale nigdy nie prowadził auta ani tym bardziej żadnego nie ma, nigdy żadnego samochodu nie kupował a numer rejestracyjny jest na niego. Czyli wychodzi na to, że ktoś zarejestrował samochód na jego nazwisko bez jego wiedzy? Dodam jeszcze, że mężczyzna jest niepełnosprawny i od dwóch lat nie wychodzi z domu.
    Zastanawiamy się co zrobić w takiej sytuacji?

    • popek pisze:

      widocznie zbieżność nazwisk i imienia,napisz im ze auta nie ma.i nie miał.albo se ktos jaj-a robi

    • popek pisze:

      Czyli wychodzi na to, że ktoś zarejestrował samochód na jego nazwisko bez jego wiedzy?

      lub widocznie ktoś z najbliższej rodziny to zrobił, kupił auto i zarejstrował na wuja

  223. izza pisze:

    Auto to jakieś Audi 4,2 a nikogo w rodzinie na takie auto nie stać :) Poza tym rejestracja jest z Cieszyna, a to Śląsk więc kawał drogi od miejsca zamieszkania wuja, żadnych znajomych tam nie ma. A zarejestrowane musi byc na wuja bo dane sie zgadzają, imię nazwisko adres.

    • popek pisze:

      zwykła pomyłka urzedowa np A. Nowak z Lublina i A Nowak z Cieszyna, to im powiedz a co ma cieszyn do wuja zamieszkania?? i nie podawaj wuja pesel bo może to byc zupełnie co innego np wyłudzenie danych osobowych.

  224. Henryk pisze:

    Witam. Dostałem zwykłym listem wezwanie do zapłaty długu na kwotę 277,42 PLN tytułem: nie zapłaconej opłaty dodatkowej wraz z odsetkami i opłatą za przewóz . Zarząd Transportu Miejskiego zbył wierzytelność na rzecz kancelarii Statima w Katowicach. Mam pytanie po jakim czasie następuje przedawnienie, do zdarzenia doszło w grudniu 2012, w wezwaniu nie ma konkretnej daty kiedy miało to miejsce zdarzenie. Co robić w takiej sytuacji ? Pozdrawiam

  225. Tomasz pisze:

    a jeśli dostałem pierwsze pismo z ITD nie nie odpowiedziałem na nie to czy kolejnego mogę nie odbierać od listonosza i sprawa zostanie zawieszona??

  226. grzegorzs83 pisze:

    witam serdecznie i proszę o radę. Jestem kierowcą zawodowym dostałem “pocztówkę” ze SG o wskazanie kierującego , plus zdjęcie, zaznaczę ze jestem użytkownikiem pojazdu , wcześniej szef wskazał mnie jako kierującego. zdjęcie jakie ja dostałem jest dosyć nie wyraźne i zrobione od tyłu bezpośrednio na ciągniku prawie nie widać tablicy obok jest niby powiększenie tablicy na którym ciężko odczytać chociażby ostatnią cyfrę rejestracji, na pewno nie widać oznaczenia kraju na tablicy. zdjęcie zostało wykonane 190 dni przed otrzymaniem niemniejszego pisma. czy mogę się jakoś odwołać od konieczności wskazania kierującego? nadmienię też ze jeżdżę często na Węgry i np. Węgrzy maja bardzo podobne tablice rejestracyjne, jeżeli chodzi o pierwsze trzy litery tablic często zdarza się ze widzę takie same jak moje. np. KSU, KNT itp. przepraszam każdego kogo rażą moje ewentualne błędy stylistyczne pozdrawiam i proszę o pomoc

  227. alojzy pisze:

    mam taki pytanie …
    zlapala mnie ochrona w sklepie , i dzwonili na policje , policja zgarnela mnie na komende siedzialem oni cos robili i po 30 min mnie wypóscili . nie skaczylem 17 lat powiedzieli mi ze bede mial wezwanie do sadu , ale nie podpisywalem niczego wiec moge dostac wezwanie ?????
    z gory dziekuje …

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Jak kradłeś i Ci to udowodnią to odpowiesz karnie, czy cos podpisywałeś czy nie. Nie kradnij nastepnym razem

  228. Max pisze:

    Witam,
    Jestem tu nowy, mam kilka pytań w temacie :
    1. Czy na podstawie obecnie obowiązujących przepisów Straż Miejska ma prawo do wystawiania mandatów z radarów stacjonarnych ? Wiem że prokurator generalny to zakwestionował, ale podobno coś się zmieniło i teraz znowu mogą wystawiać, więc proszę o informację od kogoś kto jest na bieżąco. Ew. jeśli nie mogą, jak można się od takiego mandatu odwołać.
    2. Czy można zakwestionować wynik pomiaru radaru ? Słyszałem, że można odwołać się od wyniku powołując się na zapisaną w ustawie klauzulę „błąd kierowcy” obniżającą prędkość o 10 km/h i tolerancje błędu pomiarowego urządzenia, obniżającą o 3 km/h – tak zrobiła w sądzie pewna kobieta i wygrała. W jaki sposób ew. nie przyjąć i odwołać się od mandatu ?
    3. Jakie mogą być konsekwencje prawne podania informacji że kierował np. Jan Kowalski którego aktualnego adresu obecnie nie znam lub podania jakiegoś adresu np. za granicą w przypadku jeśli na zdjęciu nie widać twarzy kierowcy ? Czy straż miejska będzie wysyłać na taki adres wezwania i co jeśli dostanie informację, że taka osoba tam nie mieszka ? Mogła przecież pod podanym adresem wynajmować mieszkanie i zmienić miejsce zamieszkania, a my podajemy w wezwaniu ostatni znany nam adres. Jaka jest praktyka działania SM w takiej sytuacji i czy jest to bezpieczny sposób uniknięcia mandatu ?
    Z góry dziękuję za rzeczowe odpowiedzi oparte na konkretnych przepisach i praktyce codziennej i pozdrawiam.
    Max

  229. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    1. Precedensowa sprawa przegrana przed SN więc sądy przyjmują, że mogą
    2. Nie słyszałem by to coś dało
    3. Podejrzany może kłamać bezkarnie, to jego prawo do obrony. Ale gdy kłamiemy zeznając jako świadek odpowiedzieć możemy karnie za fałszywe zeznania. Nie mamy obowiazku podawać namiarów na osobę wskazaną ani ich znać, możemy podać np. Paweł Wisniewski i już wskazaliśmy, niech go szukają. Ba nawet nie powinnismy znać i przechowywać innych danych Pawła Wiśniewskiego gdyż przetwarzania danych bez zezwolenia zabrania nam GIODO.

  230. Pytajacy44 pisze:

    Dzien dobry.Jesli to mozliwe to prosze o porade w sprawie Wykroczenie z
    art.86 par 1 kw (spowodowanie zagrozenia
    w ruch komunikacyjnym-nieuzasadnione kilkukrotne gwaltowne
    chamowanie).Ciemne bmw blokowalo mnie na drodze i chamowalo,pasazerka bmw nagrala smartfonem koniec calej sytuacji gdy to ja w odwecie kilka razy chamowalem i naparedziesiat sekund zatrzymalem sie przed rondem blokujac ciemne bmw i pare innych samochodow.zlozylem oswiadczenie na komendzie ze samochod uzyczylem znajomemu-obcokrajowcowi z turcji.Policjant spisujac oswiadczenie stwierdzil ze moge sie przyznac zmienic oswiadczenie gdyz za poswiadczenie nieprawdy groza mi wysokie grzywny,a on jeszcze niewysle tego oswiadczenia.Czy jest szansa by uniknac mandatu czy zmienic oswiadczenie i przyjac mandat.Prosze o niezwloczna pomoc!!!

  231. Romek pisze:

    Dostałem pismo z ITD w którym proszą o wskazanie kierowcy itd, nie odpowiedziałem na nie, czy kolejnego mogę nie odbierać od listonosza i sprawa zostanie zawieszona??Nie dostałem żadnego zdjęcia i to nie ja kierowałem auto.

  232. Agnieszka H pisze:

    Witam
    A mnie straż miejska wprowadza w błąd. Wezwanie na świadka dostarczył mi strażnik w dniu 18 lutego . Otwieram kopertę a tam pisze stawiennictwo na świadka w dniu 7 lutego.
    Dodatkowo wzmianka o skuteczności doręczenia art.38 par.2 kpw.
    Mogą tak wysyłać zawiadomienia z wsteczną datą stawiennictwa?

  233. esio pisze:

    zjednoczmy się jak ukraińcy i zacznijmy nap(..)lać tych sk(…)ów bo niedługo wydrapią nam ostatnie złotówki na swoje premie. Szkoda że Hitler przegrał wojnę bo może byśmy mieli teraz prawo a nie burdel.

  234. Beata pisze:

    Witam!

    GRATULUJĘ starań i działań 3 obiegu!
    Przy okazji najbliższego przelewu nie omieszkam wesprzeć Państwa pracy.

    Chciałabym też przy okazji możliwości odpowiedzi, której nie było pod wypowiedzią ‘Haskiego’ z 20.11.2013r 18:33, podziękować mu za rzetelną, błyskotliwą, i Ludzką odpowiedź.

    Dzięki takiemu działaniu przywraca się wiara w Człowieka…

    Smutne to, że nasza polska “służba”, dawno już nie ma nic wspólnego z etymologią słowa…a dublująca nieudolną pracę Policji uzurpatorska organizacja pt. Straż Miejska, poza nabijaniem kasy, ani nie stoi na STRAŻY (chyba, że wlepiania mandatów, to tak) ani bezpieczeństwa obywateli…
    ale nie trza się poddawać, nie wolno godzić się na absurdy w imię prawa.
    Dziękuję jeszcze raz za inicjatywę, czas i pomoc, wszystkim, nieświadomym swoich praw…:-)

    Pozdrawiam,
    Beata

  235. Asia pisze:

    Witam. Mąż dostał pismo z GITD tzw raport z urządzenia rejestrującego,oczywiście bez zdjęcia.Co mogę im odpisać bo nie bardzo się w tym orientuję ale jak mamy się przyznać skoro nie ma zdjęcia? A może ktoś w tym czasie nas wyprzedzał? skąd mamy wiedzieć czy na pewno chodzi o nasz samochód?

  236. Tomasz pisze:

    Czytam teraz o wyroku TK:
    http://biznes.onet.pl/tk-rozpatrzyl-sprawe-karania-wlasciciela-pojazdu-z,18488,5608501,1,news-detal

    Jak piszą:
    Zgodny z konstytucją jest przepis przewidujący grzywnę dla właściciela pojazdu, którym popełniono wykroczenie drogowe, za niewskazanie, kto kierował autem – orzekł w środę Trybunał Konstytucyjny.

  237. Agata pisze:

    Więc od teraz SM, SG itd… będą wysyłać wreszcie pouczenia dla świadków? Ha, ha,ha. Brak pouczeń załatwi bowiem sprawę skutecznie. A odmowy złożenia zeznań nie mogą nikomu zabronić. Przecież jedno przeczy drugiemu.

  238. Mateusz pisze:

    Witam.
    Mam pytanie , ostatnio podjechałem sobie do kolegi mieszka w centrum miasta .
    Przed wjazdem w jego ulicę stoi znak ( ślepa uliczka ) jakieś 200m dalej stoi znak B1.
    Autem stanąłem koło 50m przed znakiem B1 . (zakaz ruchu w obie strony)
    wracam , patrzę a tu kwit z SM 0_o z tego co pamiętam zakaz obejmuje dopiero obszar za ZNAKIEM A NIE PRZED … stąd też moje zdziwienie.
    nie zgłosiłem się do SM nie doniosę sam na siebie czekam na pismo idę do prawnika z tym 0_o w głowach im sie po pierdoli***

  239. Kamil pisze:

    Przerażają mnie te sterty wzorów pism i ogólnie udręczanie się z prawem. Mam asystenta kierowcy, radary albo omijam albo zwalniam wczesniej. Apka pokazuje w czytelny sposób gdzie sa kontrole, korki, jaka prędkość jest dozwolona, więc polecam poradzić sobie przez sciagniecie aplikacji i korzystanie z niej, zamiast narażać się na fotkę radaru, płatności, już nie mówię o sprawie sądowej.

    • ewcia pisze:

      Kamil, a o jakim asystencie kierowcy mówisz? Też teraz czegoś sprawdzonego szukam.
      ps. nie jestem zainteresowana Yanoskiem, ktorego już miałam.

  240. Jacek pisze:

    A może by tak po prostu jeździć zgodnie z przepisami, a nie kombinować jak koń pod górę, co?
    To takie trudne, cwaniaczki?

  241. marek pisze:

    witam wszystkich, dostałem wezwanie od SM do osobistego stawiennictwa w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia popełnienia prędkości. Nie dostałem żadnych druków z możliwościami i wariantami przyznania się, wskazania osoby której użyczyłem auto itp. Na odwrocie druku jest instrukcja :świadek winien stawić się pod groźbą kary , doprowadzenia itd., Mnie jednak nie zapraszają mnie tam w charakterze świadka a podejrzanego, Czy ktoś mógłby udzielić prostej instrukcji jak odpowiedzieć na to wezwanie?
    Z góry dziękuję i pozdrawiam

  242. piotr pisze:

    do marek
    Napisz im pismo że nie nie wiesz czy jesteś wzywany jako świadek , czy jako podejrzany ( obwiniony ) jeśli jako świadek to odpisz, że w nawiązaniu do zapisów art. 12a Ustawy o strażach gminnych z dnia 29 sierpnia 1997 r. (Dz. U. Nr 123, poz. 779) oraz mając na względzie art 51 kodeksu postępowania administracyjnego oraz – w szczególności art 50 par 2 tegoż kodeksu – zdecydowanie domagacie sie możliwości złożenia wyjaśnień w siedzibie strazy miejskiej/wiejskiej lub policji zgodnie z Waszym miejscem zamieszkania , a jeśli wzywają cię jako obwinionego to odmawiasz składania wyjaśnień . wysyłasz to poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru , na bezprawne działania SM trzeba gromadzić swoje “haki” , możesz też złożyć zawiadomienie do prokuratury że SM cię oszukuje zatajając twoje prawa i wprowadzając w błąd .

  243. marek pisze:

    Witam Piotrze, wzywają mnie w charakterze podejrzanego o popełnienie wykroczenia, co działo się będzie dalej po mojej odmowie składania wyjaśnien? W piśmie oczywiście nie poinformowano mnie o takiej możliwości, pozdrawiam

  244. duf pisze:

    Odebrałem dzisiaj wyrok nakazowy z sądu rejonowego. Czy jest jeszcze szansa na unikniecie zapłaty kary grzywny?

  245. Jacek pisze:

    Szanowni kierowcy!

    Czytając Wasze posty to tak naprawdę nie wiem o co wam chodzi. A jak nie wiem, to zapewne chodzi o pieniądze. Przepisy o ruchu drogowym stanowią za określone wykroczenie karę pieniężną i punkty karne. Koniec, kropka. Ja po 12-tu latach jazdy bez mandatu, począwszy od 1.01.2014 do końca lutego dałem się złapac dwa razy przez swoją nieuwagę i brak koncentracji na drodze, co skończyło sie 2×100 zł + 2 x 4 pkt karne ale mogłem wybrać 2 x500 zł bez punktów karnych.Ja szukając winnego znalazlem go w SWOJEJ OSOBIE a Wy ją znalezliście w SM , Inspektoracie lub Policji, a na portalu próbujecie się ratowac przed karą, która i tak będzie nieuchronna To Wy jesteście winni, bo daliście się złapać na przekroczeniu tych przepisów i musicie zapłacic, bo nic to Wam nie da że odłożycie karę o kilka miesięcy. I tak ją musicie zapłacić.Myślę że wyjeżdżąjąc na drogę czy w trasę, odrzućmy pośpiech, koncentracja na znakach i nie straszne będą nam radary których mogą sobie postawić nawet tysąc.Ja zapłacilem mandaty ale w podświadomości wiem, że mam 8 pkt-ów karnych i to powoduje że ściągam nogę z gazu i staram się jezdzić zgodnie z przepisami. WIĘCEJ W KIESZENI I BEZPIECZNIEJ NA DRODZE – tego sobie i Wam życzę.

    Z pozdrowieniami: 35-letni kierowca, ponad 1 000 000 przejechanych km, bez żadnego wypadku.

  246. dominika pisze:

    witam, a ja z mężem znalazłam się w dość nietypowej sytuacji. Otóż mąż dwa tygodnie temu dostał wezwanie do wskazania sprawcy przekroczenia prędkości w innym mieście. Do wezwania była załączona fotografia z fotoradaru. Ale zacznę od początku. W Pruszczu Gdańskim ( bo to w tym miejscu fotoradar zrobił nam zdjęcie) byliśmy UWAGA!!! w sierpniu 2013 roku. Jakoś we wrześniu ( dokładnie nie jesteśmy w stanie powiedzieć, bo takich rzeczy się raczej się nie notuje) pod adres zameldowania męża przyszedł strażnik miejski i szukał męża. Teściowa mu powiedziała, że nie mieszka pod tym adresem ( bo wynajmowaliśmy mieszkanie w innym miejscu) i tyle. a strażnik nie zostawił informacji w jakiej sprawie, ani żeby się z nim skontaktować. Teściowa przekazała nam, że strażnik miejski szukał męża i tyle, bo nie mieliśmy pojęcia w jakiej sprawie!! Następnie w grudniu kupiliśmy na własność mieszkanie i zameldowaliśmy się tam i widocznie znaleźli nowe miejsce zamieszkania męża i wysłali wezwanie, które dotarło 2 tyg temu, oczywiście mąż się przyznał, (choć na fotce kompletnie nic nie widać kto kieruje!) i wysłał im faksem. po tygodniu otrzymał pismo, w którym UWAGA!!! piszą, ze minęło 180 dni od wykroczenia i sprawa trafia do sądu. Co mamy zrobić w takiej sytuacji? Przecież jeśli trafi do sądu to mają dowód w postaci oświadczenia męża, że się przyznaje, więc nie dość,że będzie mandat to jeszcze koszty postępowania sądowego! A to nie z naszej winy tak długo szukali męża, mogli zostawić jakąś notkę w jakiej sprawie go poszukują. Mąż dzwonił tam do nich i mówił, ze chce opłacić ten mandat i żeby nie kierowali do sądu, ale powiedzieli, że takie procedury. Co mamy robić? Proszę o poradę

    • Paweł pisze:

      Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego SM nie ma prawa być oskarżycielem publicznym.
      Jeśli skierowali sprawe do sądu to wykazali się co najmniej niekompetencją.
      Proszę zapoznać się z tym:http://3obieg.pl/sad-najwyzszy-straz-miejska-nie-ma-prawa-byc-oskarzycielem-publicznym.

      • dominika pisze:

        cytuję fragment zawiadomienia o skierowaniu sprawy do sądu: ” Straż Miejska w Pruszczu Gdańskim posiadając uprawnienia oskarżyciela publicznego w prowadzonych postępowaniach w sprawach o wykroczenia[...]“

        • Jacek pisze:

          Witaj!

          Nic nie mówisz o jaką kwotę mandatu chodzi

          • dominika pisze:

            100zł, przekroczenie prędkości o 14km:)

          • Jacek pisze:

            Witaj !
            Ja na Waszym miejscu nie patrząc co dalej będzie wpłaciłbym do kasy Miasta lub na konto Urzędu te 100 zł., poinformować SM w Pruszczu pismem że mandat został zapłacony, zaznaczając dokładnie za co i kiedy. Od tej pory jesteście już nic nikomu więcej winni a wezwanie z sądu, odebrac i od ręki napisać pismo informujące że sprawa nr …. (będzie na kopercie) o wykroczenie jest uregulowana-tu ksero dowodu wpłaty i proszę o odrzucenie wniosku o ukaranie. Sąd napewno to zrobi i będzie po sprawie. Koszty sądowe w takim przypadku są wtedy gdy dojdzie do rozprawy a jak się jeszcze nie rozpoczęła to dochodzi do ugody pomiędzy stronami.
            A tak na marginesie to po wizycie strażnika wystarczył kontakt z SM osobisty czy telefoniczny, wyjaśnienie sprawy i to wszystko. Zyjemy w kraju gdzie przepisy są niezbyt czytelne ale przestrzegać je musimy.
            Ciekaw jestem jaki finał będzie miała Wasza sprawa.5

          • dominika pisze:

            oczywiście, że mogliśmy się skontaktować, ale mieszkamy w innym mieście, a ten strażnik nie powiedział z jakiej straży miejskiej jest :) dziękuję za pomoc, skorzystamy z rady i tak zrobimy i oby było w porządku.

  247. qsy pisze:

    Widzieliście wczorajszą “Jazdę polską” w TVN Turbo ? – Znowu przekręcanie totalne faktów, żeby tylko siedzieć cicho. Nawet wyrok SN w sprawie straży miejskiej przekręcili… Skandal po prostu !!!

  248. dominika pisze:

    100zł, przekroczenie prędkości o 14km:)

  249. Michał pisze:

    Dostałem wezwanie ze straży miejskiej o rzekome przekroczenie o 26km/h, zdarzenie miało miejsce w lipcu zeszłego roku, co powinienem zrobić ? Minelo juz ponad 180 dni …

  250. kiper12 pisze:

    Witam panie Tomaszu
    mam problem dostałem wezwanie od SM w formie quizu i możliwości osobistego stawienia się w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia. SM odrobiła lekcje i na drugiej stronie jest pouczenie o prawie odmowy składania zeznań, o możliwości złożenia wyjaśnień na piśmie w przypadku trudności z osobistym stawieniem się w SM, oraz o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oskarżeń. Nie wysłali zdjęć. Wykroczenie popełniła moja żona. Chciałem zacząć korespondencję tekstem pozniżej pana Tomasza ale w tej sytuacji chyba się nie nada, nie wiem teraz jak to ugryźć a przeczytałem chyba większość tekstów na ten temat proszę o pomoc
    Delegacja do przepisów KPK dotyczących świadków stosowanych “odpowiednio” jest bezpośrednio w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia. Jeśli wymagacie wskazanie przez właściciela sprawcy to może on to zrobić tylko w charakterze podejrzanego, świadka albo oskarżonego. Innej roli przewidzianej w przepisach nie ma i z inną rolą nie jest związany żaden obowiązek. Jeśli prosicie podejrzanego o wskazanie sprawcy to musicie go pouczyć o prawie do odmowy zeznań oraz o odpowiedzialności karnej za fałszywe oskarżenie. Jeśli tego nie zrobicie to żadnego oświadczenia woli nie możecie wykorzystać przeciwko tej osobie ani osobie “uwikłanej” tym oświadczeniem w postepowanie, ergo spadka na bambus bo nie możecie nikogo ukarać (nawet gdy się przyzna) co wynika bezpośrednio z przepisów. Jeśli pouczycie to może z pouczenia jako podejrzany skorzystać i odmówić złożenia wyjaśnień, wszelkich wyjaśnień, jako właściciel, współwłaściciel samochodu, kierowca czy np. operator dźwigu i za skorzystanie z tego prawa nie możecie go karać bo to święte prawo do obrony (nie możecie też go karać za niewskazanie sprawcy). Jeśli karzecie to przekraczacie uprawnienia i scigacie go bezprawnie za wykroczenie co wypełnia przesłanki przestępstw z art 231 i 234 kk (obydwa zagrozone karą 3 lat pozbawienia wolności). Podobnie ze świadkiem, jeśli uznajecie że właściciel pojazdu jeszcze nie jest podejrzanym to jest świadkiem a zatem nakładając na niego obowiazek złożenia oświadczenia (wyjaśnień) dot. wskazania sprawcy musicie go pouczyć o prawach świadka czyli prawie do odmowy zeznań gdy chodzi o osobę bliską. oraz prawie do uchylenia się od odpowiedzi na pytanie o sprawcę, jeśli będzie miał obawy, że nie wiedząc czyli domniemując lub nie będąc pewny może wskazać osobę niewinną, co jest przestepstwem fałszywego oskarżenia (234 kk) bowiem fałszywie można oskarzyć i dostać trzy lata nawet o wykroczenie (vide treść przepisu). Oczywiście musicie też pouczyć o odpowiedzialności karnej za fałszywe oskarżenie. Jeśli tego wszystkiego nie robicie to popełniacie co najmniej przestepstwo niedopełnienia obowiazków z art. 231 kk a nawet podżegania do przestepstwa z 234kk. Jeśli nie pouczycie świadka o jego prawach to nie możecie wykorzystać jego zeznań przeciwko nikomu i nie możecie żadnej osoby na tej podstawie ukarać. Co wynika wprost z przepisów (wide powyższy artykuł i artykuł “mandat – podetrzyj się wezwaniem”). Jeśli ukarzecie na podstawie tak wyłudzonych zeznań świadka to popełniacie przestepstwa naduzycia władzy (231 kk) i fałszywego oskarżenia (234kk). Jeśli natomiast czy z pouczeniem czy bez świadek powoła się na swoje prawa i odmówi zeznań to jego prawo i nie możecie go karać za niewskazanie bo znowu popełniacie przestepstwa z 231kk i 234kk. Podobnie z obwinionym. Natomiast gdy dla was to ani podejrzany ani świadek, ani obwiniony bo postepowanie wyjasniające to taki “nikt” nie ma obowiazku z wami współpracować oraz reagować na wasze wezwanie. Ponadto, jeśli specjalnie nie informujecie lub z premedytacją wprowadzacie w błąd co do praw, zagrożeń lub że gdy “nie wie kto sprawcą to musi przyjąć mandat” po to by wymusić zapłacenie mandatu, grzywny albo kary porządkowej, to programowo i taśmowo wyłudzacie w ten sposób pieniądze od wielu osób,a to już nie tylko 231 i 234 kk ale też przestepstwo oszustwa na szkodę tych osób penalizowanego art. 286 par. 1 (bo korzyść majątkowa nie musi być oszusta może być instytucji która go zatrudnia) za co przy tej skali funkcjonariusz może zostać ukarany do 8 lat więzienia.
    Przypominam, procedura wasza to kodeks postepowania w sprawach o wykroczenia wraz ze wszystkimi delegacjami ustawowymi do kpk i każde wasze naduzycie tego kodeksu, odstąpienie od zawartych tam obowiązków, nieprzestrzeganie praw uczestników postępowania, działanie poza tą procedurą, działanie wbrew przepisom lub wprowadzanie obowiązków i nakazów bez umocowania w tym kodeksie to przestępstwo (urzędnicze, majątkowe lub przeciwko wymiarowi sprawiedliwości). Organ nie może zawężać praw świadka tylko do zeznania ustnego jeśli wymaga jednocześnie złożenia oświadczenia o wskazaniu innej osoby. Proszę zatem o wyjaśnienie w jakim charakterze zgodnie z procedurą kodeksu w sprawach o wykroczenia mam złożyć oświadczenie: podejrzanego, świadka czy obwinionego. A może osoby słuchanej w ramach postępowania wyjaśniającego? Wtedy jednak nie mam obowiązku w ogóle reagować na takie wezwanie. Z ostrozności procesowej wnoszę o przesłuchanie mnie jako świadka w moim miejscu zamieszkania.

  251. Sebastian pisze:

    Panowie i panie zmienić jeden punkt w przepisach
    PRZYCHODY Z MANDATÓW IDĄ NA KONTO URZĘDU WOJEWÓDZKIEGO tak jak w przypadku Policji a nie na konto gminy/miasta i zobaczyli byś cie czy te darmozjady ze straży stali by z radarami. Po prostu nie było by to już opłacalne dla gminy i to by był finał. Że nikt na to nie wpadł w rządzie albo nie chciał wpaść.

  252. Aga pisze:

    Dostałam kilka dni temu wezwanie do wskazania kierującego od ITD. Chodzi o przejazd bez opłaty VIATOOL. Zaznaczam , że wezwanie przyszło do mnie, a samochód stanowi współwłasność moja i mojego taty. Do niego nic nie przyszło. Czy odpowiadać na to pismo, czy zrobili to zgodnie z prawem, że wysłali to tylko do mnie?? Zaznaczam, że samochód samochód pożyczam często bratu i jezdzi nim tato i mąż, bo samochód na haka i pożyczam go rodzinie.
    Wtedy prawdopodobnie pożyczyłam go bratu, a on nieświadomy zapiął przyczepke i naładował ja i przekroczył 3,5 t i go zarejestrowało……., ale pewna nie jestem kto jechał samochodem wtedy

  253. Sygn. akt V KK 378/13 pisze:

    http://mojepanstwo.pl/dane/sn_orzeczenia/27494 – straż ma uprawnienia z art. 96 par. 3 kw – tekst postanowienia SN z dnia 2 kwietnia 2014r.

  254. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Szanowni Państwo, zamiast słuchać desantu strażników miejskich bojących się, że źródełko wyschnie i nie rozrózniających wyroku Sądu Najwyższego – na który można się powołać przed sądem, a postanowienia, które jest bez znaczenia dla wykładni i NIGDY NIE JEST źródłem prawa
    przeczytajcie przykłady wygranych spraw a przekonacie się, że metoda działa.
    http://3obieg.pl/z-mandatem-z-fotoradaru-mozna-wygrac
    >>>
    Co może być większą miną niż płacenie jak barany mandatów na podstawie bezprawnych wezwań typu quiz (tak je nazwał Trybunał Konstytucyjny) wysyłanych przez przestępców w mundurach? Co jeszcze może nam grozić oprócz łupienia nas na potęgę, ryzyko przegrania sprawy sądowej w wysokości mandatu + 80 zł. kosztu? Żadne 5000 nam nigdy za nic nie groziło i nie grozi. To fantasmagoria i manipulacja. Nigdy nie spotkałem się z takim wyrokiem.
    >>>
    Sam desant strażników wskazuje, że to co piszę naprawdę działa, inaczej nie przejmowali by się tak tym.

  255. 183kpk pisze:

    Na miłość Boską, Panie Tomaszu art 183 kpk ma odpowiednie zastosowanie w sprawach o wykroczenia ale w dalszym ciągu chodzi o prawo świadka do uchylenia się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli odpowiedź na pytanie mogłaby narazić jego lub osobę najbliższą na odpowiedzialność wyłącznie za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe a nie wykroczenie.
    Z tego co pamiętam w poprzednim brzmieniu tego przepisu była mowa o narażeniu na odpowiedzialność również za wykroczenie i wykroczenie skarbowe.
    Ten temat w judykaturze i doktrynie, na dzień dzisiejszy nawet nie podlega dyskusji.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Przepis traktujemy wprost albo odpowiednio, wprost to literalnie a odpowiednio dostosowując do warunków normy delegowanej, ale to i tak jest akademicka dyskusją ponieważ świadek ma prawo uchylić się zgodnie z art, 183 par. 1 kpk od wskazania kierującego gdy nie wie kto kierował z obawy że jeśli wskaże osobę pomimo braku wiedzy to może odpowiadać za PRZESTĘPSTWO fałszywego oskarżenia z art. 234 kk z winy umyślnej w zamiarze ewentulanym, za to, że liczył się z tym, że może wskazywać osobę niewinną i godził się na to.
      JAKIES UWAGI JESZCZE?

  256. Krzysztof pisze:

    W listopadzie 2013 dostałem wezwania z GITD w Raszynie za wykroczenie którego miałem dokonać w lipcu. Wezwań było 2 ponieważ wykroczeń też było dwa, czyli tam i z powrotem trasy. Ponieważ jechalismy razem z zoną i nie pamietalismy kto akurac prowadził jedno wezwanie podpisałem że to ja byłem kierującym pokazdem a na drugim wezwaniu wskazałem moją żonę.
    W wezwaniu była uwaga że mandac bedzie wynosił 200 zł z punkatami karnymi lub 500 zł bez punktów. Oczywiscie wybrałem opcje z punktami ponieważ miałem w tym okresie 5 pkt plus 6 z tego wezwania co dawało mi razem 11 pkt karnych. Teraz tj 17 kwietnia przyszło pismo że moja żona została wskazana jako kierująca pojazdem ale kwota mandatu to już 500 zł bez punktów. Nie ma wzmianki że mozna płacić mniejszy mandat np 200 zł z punktami karnymi.
    W tej chwili po przeczytaniu w/w artukułu zastanawiam się czy musi zona odpowiedzieć na to wezwanie. Czy jest mozliwośc że sprawa zostanie skierowana do sądu i żona zostanie ukarana grzywną w wysokości 5000 zł. Proszę o informację jakie prawa nam przysługują w tej sprawie ?

  257. Marcin pisze:

    Witam,
    Ja w tamtym roku w sierpniu dostałem mandat ze straży miejskiej za przejazd na czerwonym świetle. Zdjęcie pochodzi z monitoringu miejskiego. Twarzy kierowcy ani pasażera nie widać. Odwołałem się od tego mandatu. Dostałem pismo z sądu w Chojnicach, że mandat zmniejszyli (z 400 zł na 250zł) ale dowalili 150 zł za brak pasów u pasażerki. Zadałem sobie trud i zeskanowałem zdjęcie i powiększyłem: pasy są zapięte. Faktem jest, że mam w aucie jasne pasy a pasażerka ma jasną bluzkę i być może było to słabo widoczne. Odwołałem się od tego wyroku i teraz dostałem pismo, że mam się zgłosić na rozprawę jako obwiniony do sądu w Chojnicach, podobne pismo otrzymała moja małżonka ale jako świadek. Pytanie brzmi: czy jest możliwość przeniesienia sprawy do Gdyni (gdynia – Chojnice w jedną stronę 130 km), a jeśli tak to jaka podstawa prawna to reguluje ?
    Pozdrawiam
    Marcin

    • Lukasz pisze:

      Nie masz możliwości przeniesienia sprawy do innego miasta. Trudno również uwierzyć w to, że sąd “dopisał” sobie w wyroku nakazowym wykroczenie za brak pasów – sąd jest bezwzględnie związany treścią wniosku o ukaranie i żadnego innego wykroczenia dołożyć nie może. Co do podobnej sprawy jak u Ciebie poczytaj również tutaj: http://prawne.org/mandat-z-fotoradaru-itd-t7542/

      • Marcin pisze:

        Witam,
        OK, sąd nic nie dopisał, straż miejska dołożyła brak pasów u pasażerki – co jest zresztą nie prawdą. Natomiast mam jeszcze jedno pytanie: moja żona która była pasażerką jest wezwana do sądu jako świadek. Otrzymała pismo z sądu w Chojnicach o tym, że może być przesłuchana w miejscu zamieszkania. Żona wysłała pismo, że prosi o przesłuchanie w Gdyni. Dzisiaj przyszło pisemko z sądu, że sędzia nie zgodził się na przesłuchanie w Gdyni i jej obecność jest obowiązkowa natomiast może złożyć pismo że w związku z tym iż jest moją małżonką (a jestem obwinionym w sprawie) może zrezygnować z przesłuchania. Wysłałem pismo przed moją sprawą (ma się odbyć 30 maja w Chojnicach), pismo wziąłem tutaj ze strony “Anuluj mandat” – jak myślicie co będzie się działo dalej ?
        Pozdrawiam
        Marcin

        • Marcin pisze:

          Witam,
          Mam jeszcze jedno pytanie:
          Jutro mam rozprawę jako obwiniony w sądzie w Chojnicach. Wygenerowałem odpowiedź z “Anuluj mandat” i wysłałem do sądu (mam potwierdzenie odbioru przez sąd). Nie mam odpowiedzi z sądu w Chojnicach. Pytanie: czy jechać jutro na sprawę czy nie jechać ? A może zadzwonić jutro i się podpytać czy mam przyjechać ?
          Pozdrawiam
          Marcin

  258. Musashi1970 pisze:

    No cóż. Jakiś czas temu złożyłem obszerne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstw przez f-szy SM. “Trochę” się w tym wszystkim orientuję z uwagi na wykonywany do niedawna zawód. Dziś otrzymałem odpowiedź z Prok. Rej. Gdańsk. Odmowa wszczęcia z powodu braku cech przestępstwa. Mam wrażenie, że to walka z wiatrakami. Szczególnie, że orzecznictwo jest bardzo niejednolite, jeżeli chodzi o karanie zm art. 96 par .3 KW. Poniżej zamieszcam link do niestety niekorzystnego dla nas orzeczenia. Nie wiem co o tym myśleć, ale chyba nie jest to takie oczywiste. To takie trochę ” wierzenie w to co jest korzystne dla nas”, a fakty są zgoła odmienne. Choć nie zawsze. Aha, nie jestem f-szem SM. A to link: http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/art$002096$0020kw/153015000001006_II_Kz_000297_2013_Uz_2014-04-02_001

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Wszystko jest bardzo oczywiste, także oczywiste i typowe jest zachowanie prokuratury. Pisałem o tym niejednokrotnie. Nie wierzmy w ich propagandę i ich tłumaczenia bo do niczego nie dojdziemy.

  259. Michał pisze:

    Witam!
    http://mojepanstwo.pl/dane/sn_orzeczenia/27494 http://3obieg.pl/sad-najwyzszy-straz-miejska-nie-ma-prawa-byc-oskarzycielem-publicznym
    Porównałem te dwa orzeczenia SN i muszę powiedzieć,że nie rozumiem-raz Straż może być oskarżycielem a raz nie może.Nie jestem prawnikiem,więc prosze o wyjaśnienie.Dzisiaj za wycieraczką znalazłem wezwanie,gdzie wzywa się kierowcę pojazdu do stawienia sie ,wraz z dokumentem potwierdzającym tożsamość .Oczywiście,za złe zaparkowanie.W przypadku nie stawienia sie ,za popełnione wykroczenie Straz Miejska będzie zmuszona skierować wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego.ie

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Wyrok jest ważny i tylko wyrok Sądu Najwyższego, bo postanowienie nie jest ani wykładnią, ani źródłem prawa gdyż nie odnosi się do istoty sprawy. A zatem Straż Miejska nie ma prawa być oskarżycielem publicznym.

  260. rafal pisze:

    Witam, mam pytanie na temat ważności wezwania listownego do podania osoby kierującej pojazdem z odpowiedziami do wyboru. Przekroczenie prędkości miało miejsce według pisma 08 kwietnia 2013 roku a data sporządzenia pisma jest 18 kwietnia 2014 roku. Minęło ponad rok od zdarzenia i z tego co czytałem sprawa uległa przedawnieniu, jaką odpowiedz powinienem udzielić w takim przypadku i czy w ogóle powinienem odpowiadać.

    • Piotr pisze:

      rafal , odpisz SM na początek że chcesz składać zeznania w miejscu zamieszkania , ( to tak żeby jeszcze trochę przeciągnąć sprawę ) , jak już dojedzie do składania zeznań to się przyznaj ( o ile rozpoznasz się na okazanych zdjęciach ) a jak wtedy zaproponują ci mandat to powiedz że sprawa się przedawniła . Panowie z SM drążą sprawę bo mogą jeszcze czepiać się za “niewskazanie sprawcy ” a to jeszcze sie nie przedawniło , bo trudno stwierdzić kiedy nastąpiło to niewskazanie .

  261. Grześ pisze:

    Drodzy, przeczytałem (chyba za dużo na raz) ale mam proste pytanie.

    Wpierw jednak pozwolę sobie na dwa słowa refleksji –

    PO PRIMO – popieram wszelkie ruchy kierujące nas do zrozumienia prawa które nie rzadko bywa dla mnie zwyczajnie nie stosowne, żeby nie mówić o grabieży, oszustwie, upadku kraju czy człowieczeństwa.
    PO DRUGIE PRIMO ULTIMO – jeśli parkuje auto na chodniku pozostawiając przestrzeń dla otyłej Matki prowadzącej wózek typu gondola dla bliźniaków idącej ze swoim średnio uprzejmym partnerem (który mimo swojego podłego wyrazu twarzy nie ma do mnie żalu o pozostawione przed chwilą auto) i to że jeśli nie chce zostać sprasowany przez swoją cesarzową musi przemknąć bokiem lub na chwilę schować się za nią i nie ma o to żalu (bo prawdopodobnie sam ma auto na niestrzeżonym osiedlu i wyrywa sobie włosy widząc pracujących strażników a jego małżonka poprzez wadliwą pracę hormonów w trakcie i po ciąży ze szczupłej wygi zamieniła się w ludka z reklamy michelin) mimo tego gromadka swobodnie przechodzi tym że chodnikiem nie plując na mnie i nie ubliżając mi…. a ja dostaję “mandat”.

    Mało tego ulica jest na tyle szeroka że mimo rzędu stojących aut, aktywni uczestnicy ruchu przejeżdżają swobodnie jadąc naprzeciw siebie. Może to chodnik powinien najpierw dostać mandat dlatego że nie ma 1,50m szerokości choć ani mi ani pieszym to nie przeszkadza!
    Nie wyrażę swojego rozgniewania publicznie gdyż mógłbym zostać uznany za chama i frustrata o ile już nie zostałem.

    Nie mniej jednak interesuje mnie jeden fakt… załóżmy że na włożoną za szybę korespondencję nie odpowiadam bo … przedziwnym zrządzeniem losu zawsze zamoknie, gwizdnie je jakiś małolat dla żartów albo porwie je wiatr. Mieszkam gdzie mieszkam a ostatnio pod adres zameldowania po 2 może 3 miesiącach (prawdopodobnie dlatego że mam nie przerejestrowane auto na siebie) przyszło jakieś pismo… ale tam nikt go nie odbiera za mnie bo nie ma obowiązku a mnie tam zwyczajnie nie ma i nie będzie…….

    TO CO? Musze odebrać? Właściwie nikt nie musiał mnie nawet poinformować a w domu nie bywam. Meldunku nie zmienię. Czy jest przepis który obowiązuje nas do odbioru awizo? A jak ktoś mieszka w gdańsku a zameldowany jest w krakowie? Kto zwróci mi za podróż?

    Może myślę teraz jak “buc” poprawcie mnie bo nie zniese i pęcne i smrodu narobiem.

  262. Grześ pisze:

    Nie wykonanie żadnego ruchu zaowocuje sprawą… gdzie moje szanse będą topnieć gdyż owe “mandaty” dostaję cyklicznie przynajmniej raz w miesiącu…… wrrrrrrr… a przede wszystkim jestem schorowanym człowiekiem i naprawdę nie mam czasu na żadne wyjaśniania w takiej częstotliwości. Samochodu nie sprzedam, na plecy nie wezme do chałupy a na strzeżony parking mnie nie stać poza tym najbliższy jest oddalony ze 3 km od miejsca zamieszkania! To co mam sobie palnąć w łeb już czy dopiero za chwilę?

  263. Anna pisze:

    Witam, w lutym 2014 r. nie przyjęłam mandatu na kwotę 350 zł. za jazdę bez pasów, (przejechałam zaledwie 10-15 metrów byłam w trakcie ich zakładania); rozmowę przez telefon,(wszystko w jednym czasie kończyłam rozmowę i zakładałam pasy)oraz na domiar złego ów policjant notabene bardzo bezczelny czepiając się wszystkiego zaczął doszukiwać się następnych tematów tj. gaśnica (była w bagażniku) brak trójkąta ostrzegawczego (który był w bagażniku – prosiłam policjanta o pomoc wyciągnięcia go z pod koła zapasowego- niestety odmówił) i oczywiście też mandat. A na domiar złego były inne dane adresowe w prawie jazdy (nie aktualny adres) Podkreślenia wymaga fakt,że nie zostałam pouczona o możliwości odmowy przyjęcia wspomnianego mandatu. Wiedziałam,że jest możliwość nie przyjęcia wspomnianego mandatu i z tej możliwości skorzystałam. O całym zdarzeniu powiedziałam policjantowi ale niestety ON wie najlepiej jak było. Spisano protokół i po miesiącu wezwano mnie na komisariat policji w celu wyjaśnieniu. Chcąc temat zamkną jak najszybciej – przyznałam się i nałożyłam na siebie karę w wys. 200 zł.Dzisiaj żałuję mogłam przyjąć wspomniany mandat i było by po temacie. Po dwóch miesiącach otrzymałam wyrok nakazowy w którym uznano mnie winną osobą popełnienia zarzucanych czynów za: pasy,(97 kw w zw. 39 ust.1 prawo o ruchu drogowym) rozmowę przez telefon (97 kw w zw. z 45 ust 2 pkt 1 prawo…) brak trójkąta (97 kw w zw. par. 11 pkt 13 rozporządzenia w/s warunków tech. pojazdów…) oraz że w w ciągu 30 dni nie zawiadomiłam starosty o zmianie adresu (nie pamiętałam o zmianie adresu, ale będą na posterunku policji miałam już zmieniony aktualny adres) (art. 97 w zw. z art. 18 ust 1. ustawy o kierujących pojazdami) A TERAZ UWAGA Sąd wymierzył grzywną w wys. 1200 zł. Mając na względzie powyższe bardzo proszę o pomoc. (nie minęło 7 dniu od chwili otrzymania wyroku) Ok. przy założeniu że się przyznaję czy jest możliwość zmniejszenia zasądzonej kary do co najmniej – 350 zł. Rzecz dla mnie nie zrozumiała, jak można ukarać kwotą wyższą od tej wynikającej z nie przyjętego mandatu. Nie popełniłam żadnego WIELKIEGO wykroczenia. Wnioskuję, że w tym kraju najlepiej przyznawać się do wszystkiego i przyjmować wszystkie mandaty niezależnie czy słusznie czy bezpodstawnie .Uwzględniając powyższe, czym uargumentować odwołanie ?

  264. Karol pisze:

    Witam,
    dnia 17.12.2013 zostałem namierzony przez fotoradar samochodem służbowym. Główny Inspektorat Transportu Drogowego wystosował po jakimś czasie pismo do mojego pracodawcy, który wskazał mnie jako osobę prowadzącą wówczas pojazd. Dziś otrzymałem to samo pismo z wezwaniem do przyjęcia mandatu lub wskazania osoby – krótko mówiąc to samo co mój pracodawca. 180 dni od daty popełnienia wykroczenia mija za ok. miesiąc. Czy istnieje jakaś droga do ominięcia kary, nie angażując w to mojego pracodawcy? Nie chciałbym mieć z tego powodu nieprzyjemności, jeśli GITD skieruje sprawę do sądu, obciążając mojego pracodawcę.
    Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.

  265. tadeo pisze:

    Podobno lepiej zapobiegac niż leczyć, dlatego nie wsiadam do auta bez Coyote, bo wiem że mam skuteczną ochronę i zwolnię zanim miśki będa mi mogły wlepić upomnienie jakiekolwiek.

  266. Jolanta pisze:

    Witam. Z jednodniowej podróży do Koszalina otrzymałam 10 fotek- nie jestem piratem drogowym, nigdy nie miałam mandatu. Dzięki pomocy pana Piotra wygrałam wszystkie sprawy!!!!
    Bałam się bardzo, ale opłaciło się. Pozdrawiam wszystkich strażników miejskich, gminnych….
    Ludzie nie bójcie sie, prawo jest po naszej stronie. Trzeba tylko o siebie zawalczyć. Dzięki panie Piotrze!!!

  267. Marcin pisze:

    Witam,
    Mój problem ze strażą miejską już tutaj opisywałem. 30 maja miałem mieć sprawę w sądzie, oskarżycielem była straż miejska. Wygenerowałem dokument do sądu z “Anuluj mandat”, wysłałem, nie pojechałem na sprawę i miałem nadzieję że przyjdzie pisemko z sądu o zakończeniu sprawy. A oto w dniu dzisiejszym przyszło pismo z sądu, że mam sprawę 1 sierpnia i moja obecność jest obowiązkowa. Pismo do sądu doszło. I co teraz: wysyłać pismo jeszcze raz ?
    jechać na rozprawę i dowiedzieć się że jestem ukarany lub też nie ?
    Panie Tomaszu o co chodzi ? Czy miał Pan już taki przypadek, że sąd pomimo pisma Pańskiego nakłada karę na obwinionego ?
    Druga sprawa jest taka: moja żona jest świadkiem w sprawie. Wysłała do sądu pismo z prośbą o przesłuchanie w miejscu zamieszkania. Niestety sąd się nie zgodził, ale pouczył, że może odmówić składania zeznać. Ok, pismo żona wysłała że rezygnuje ze składania zeznań. Rozprawa była 30 maja a pismo do sądu doszło 2 czerwca. Dzisiaj pismo z sądu przyszło: ukarano żonę karą 250 zł za nie wstawienie się na rozprawie. Rozmawiałem w sekretariacie i powiedziano mi że żona ma nic nie płacić a pismo odnośnie tej kary będzie stworzone i wysłane do małżonki na rozprawie czyli 1 sierpnia. Czy faktycznie nic nie płacić i czekać do sierpnia czy w związku z nie zapłaceniem kary porządkowej jakieś problemy mogą być w tym przypadku ?
    Pozdr.
    Marcin

    • ja pisze:

      Panie Marcinie skoro żona podała pana jak o kierowcę, to chyba wątpliwości nie ma, że będzie pan skazany pomimo tych wątpliwych pisemek z tego portalu za które jeszcze trzeba płacić. ten sąd skazuje wszystkich na podstawie tych pism. a żona no cóż jako dobry maż niech pana zapłaci za nią karę porządkową, a na pewno jakiś obiadek dobry ugotuje panu.

      pozdr. do 1 sierpnia

  268. Marcin pisze:

    Witam,
    Dzięki “Ja” za odpowiedź. Odnośnie kary porządkowej to już sprawa jest załatwiona. Na rozprawie 1 sierpnia są uchyli tą karę. Natomiast pismo do mojej żony przyszło i uważam, że musimy się do tego ustosunkować czyli ponownie wysłać papierek o rezygnacji z przesłuchania. Co do mojego mandatu to: postawiłem na swoim (brak punktów karnych i troszkę niższy mandat – straż miejska ukarała mnie 400 zł mandatem i punktami karnymi, sąd 250 zł i bez punktów). Natomiast straż miejska dorzuciła jeszcze przewożenie pasażera bez zapiętych pasów co jest po prostu kłamstwem. Nikt mi nie uwierzy jak powiem, że pasy były zapięte. Pasażerka (żona miała jasną bluzkę) tego dnia a w moim aucie mam jasne pasy. Bardzo dobrze zapięte pasy widać jak się zdjęcie powiększy. Straż miejska nie zadała sobie trudu by dokładnie zdjęcie sprawdzić. Po złości stwierdzili: “nie zapłacił nam 400 zł to niech się teraz buja po sądach”. Na zdjęciu mamy ucięte głowy i nie widać kto prowadził auto. Być może zostaniemy ukarani tylko dlatego, że jesteśmy właścicielami auta. Ale to można mnie również oskarżyć o gwałt bo przyrząd posiadam. To jest paranoja. Szkoda mi czasu i pieniędzy na sprawę sądową. Chyba za dojazd do sądu jakiś zwrot pieniążków mi się należy. Jeśli zostanę ukarany jakąś karą to się mocno uśmieje. W sumie to ja płace mandaty raz na 5-6 lat.
    Pozdrawiam
    Marcin

  269. aarkadiusz pisze:

    Witam, niestety zostało mi mało czasu.
    Nie odpowiedziałem na pismo od ITD (brak zdjęcia), w takiej sytuacji, zgodnie z pismem, miałem dostać wezwanie do stawiennictwa w charakterze świadka do ITD, a dostałem tytuł wykonawczy od naczelnika urzędu skarbowego.
    Mam 6 dni na zgłoszenie zarzutów (odwołanie).
    Co proponujecie zrobić ?

  270. Seba1977 pisze:

    Witam, a co można zrobić ze zdjęciem z fotoradaru z Niemiec? Przekroczenie prędkości na niemieckiej autostradzie, był odcinek remontowany ograniczenie do 100 jechałem 150. Dostałem z Niemiec ze zdjęciem formularz do wypełnienia. Wtedy byłem zameldowany pod starym adresem i pismo wysłali pod stary adres, teraz jestem zameldowany w innym miejscu zmienione numery rejestracyjne i zmieniony dowód osobisty, oni pisma wysyłają pod stary adres. Przecież nie muszę wiedzieć, że coś przysłali. Czy jest się czego obawiać???

  271. Zośka pisze:

    Ponieważ i mnie spotkało to samo co piszących błagam o pomoc co mogę zrobić w mojej sytuacji?Oczywiście dostałam korespondencję od SM w….o wskazanie osoby kierującej moim autem wraz ze zdjęciem auta i powiększonym mniej wyrażnym twarzy kierowcy.Odpowiedziałam jako,że w marcu pożyczałam auto córce podałam,że to ona i podałam jej dane.Na zdjęciu jest kierowcą mężczyzna.Otrzymała ona kolejne pismo typu QUIZ aby podać kierującego wpisała siebie i zaczęło się.Pan komendant zaczął wydzwaniać ze mną jako właścicielem już nie chciał rozmawiać tylko z córką zaczęło się straszenie ,że popełnia przestępstwo pomimo,ze powiedziała ,że nie wie kto kierował bo akurat spała i nie poda bo nie zna wszystkich osób ,z którymi była poza tym nie ma kontaktu z tymi ludżmi bo dużo z nich już wyjechało.Jest dorosla pożyczyła auto i nie uchyla się od zapłacenia mandatu.Kiedy ja po dość aroganckim zachowaniu owego pana kom.SM wzięłam od niej słuchawkę powiedział,że moja córka jest jakaś dziwna i on nie zamierza wysłuchiwać naszych bredni oddaje sprawę do sądu grodzkiego.Powiedziałam,że nie życzę sobie aby ingerował i grzebał w moim i córki prywatnym życiu i nie wydzwaniał dezorganizując mój prywatny czas po czym wysłałam oświadczenie na adres SM i poinformowałam,że nie życzę sobie więcej wydzwaniania i straszenia,auto użyczyłam córce i nie wiem kto prowadził a wszelką korespondencję proszę kierować drogą pocztowa lub elektroniczną.Co mogę zrobić z tą sprawą czy wysłać pismo,że córka brała auto ale akurat nie wtedy bo przecież mam prawo nie pamiętać i zapytać o podstawy prawne działania pana komendanta.Czy mam o przekroczeniu kompetencji przez komendanta poinformować burmistrza?co mam zrobić?????? proszę pomóżcie i podrzućcie jakieś wskazówki od czego zacząć

  272. Zośka pisze:

    c.d….Oczywiście korespondencja ,którą otrzymałam i ja i córka od SM nie zawierała żadnych pouczeń i nawet jak nie uchylamy się od płacenia to ściągamy na siebie jeszcze większe kłopoty.Czy nadal obowiązują te przepisy prawne ponieważ wszystko u nas zmienia się jak w kalejdoskopie na naszą niekorzyść.Z góry dzięki i czekam na jakieś mądre wskazówki

  273. ewelina3009 pisze:

    Witam. ja także otrzymałam pismo z GITD było to w 2012r. Odesłałam oświadczenie i czekałam cierpliwie na mandat. mandat jednak nie przyszedł wiec uznałam, że mając natłok nie zdążyli mi go wystawić, aż tu nagle przyszło mi 2 tyg temu pismo od komornika o zajęciu wynagrodzenia na poczet mandatu wystawionego przez GITD w 2012r. Według informacji dołączonej do pisma wynikało, że mandat na przyjść listem poleconym – taki list nigdy do mnie nie dotarł. Uznałabym pewnie, że może było jakieś awizo, ktoś inny odebrał a mi nie doręczył, ale podobna sytuacje ma moja siostra – też otrzymała pismo w październiku 2013 odesłała i podobnie jak poprzednio mandat nie przyszedł. zastanawiamy się kiedy przyjdzie komornik. Co w takiej sytuacji zrobić kiedy minęło 180 dni od wykroczenia a mandat nie przyszedł. Wysłać jakieś pismo do GITD.

  274. Elka pisze:

    Opisywane sytuacje dotyczą w większości 2013 roku. Czy sytuacja zmieniła się jakoś w tym roku? Dostałam pismo z GITD na samochód mojej firmy z fotoradaru Fotorapid C bez zdjęcia. Co powinnam zrobić?

  275. Krzysztof pisze:

    Witam przeczytałem Pana artykuł, gdyż dostałem dziś właśnie taki quiz od GITD . Podsumowując najlepiej nie odpowiadać na taki quiz i ew czekać na wezwanie do stawiennictwa się w charakterze świadka ? Jeśli już do tego by doszło co trzeba zeznawać i jak się bronić?

  276. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Drodzy komentatorzy, to tekst niemal sprzed roku, mieliśmy po drodze szereg orzeczeń sądowych, Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego a ja mam ponad 100 wygranych spraw praktyki i ZERO przegranych, dlatego już nie zaglądam tutaj a zainteresowanych zapraszam na nowy portal http://www.Anuluj-Mandat.pl gdzie również prowadzę bloga i udostępniam wzory dokumentów oraz na fanpage
    https://www.facebook.com/anulujmandat
    ..
    ..
    Do zobaczenia w tamtych miejscach

  277. lustrator pisze:

    jeszcze raz brawo…. pełen podziwu .Ja wysłalem quiz z odnotacja ze jest nieprawny z uwagi na TK i nie wiem kto prowadził.Mija dwa miesiace i zero kontaktu,

  278. masada pisze:

    Proszę o pomoc – gdzie zaadresować pismo odwoławcze pierwszego wezwania typu ABC wygenerowane przez “anuluj mandat” : do Warszawy – Postępu 21, 02-676 Warszawa, czy na podany przez nich adres skrytki pocztowej w Raszynie ? Dziękuję za konkretna odpowiedź – Adam

  279. SLAWEK pisze:

    ZAWIADOMIENIE
    MIEJSKI ZARZAD DRÓG
    UL WYSPIANSKIEGO NOWY SACZ

    WZYWAMY PANA DO UNISZCZENIA OPLATY DODATKOWEJZ TYTUŁU NIEUNISZCZENIA OPŁATY ZA PARKOWANIE POJAZDUNR.REJ KNS….NA OBSZARZE STREFYPLATNEGO PARKOWANIA NIESTRZEZONEGO W NOWYM SACZU WOKRESIE WSKAZANYM PONIZEJ
    1 OPLATA DODATKOWA 151011171115,B17 NARUTOWICZA BPH 2010-11-17 11:15 50,ZŁ
    W TERMINIE 14 DNI NR BANKOWY ITD…
    NA POLECENIU WPLATY PROSIMY O UMIESZCZENIE DOPISKU (OPLATA DODATKOWA)
    O OCZYWISCIE SKUTKI PRAWNE ITP… ITD….
    PROSZE O PORADE BO MÓJ TATA CHCE ZAPŁACIC A JA NIE…

  280. thommar pisze:

    Witam Was wszystkich bardzo serdecznie.Szczegolnie Pana Tomasza. Mam takie pytanie,na ktore nie moge znalezc tu odpowiedzi. Pracowalem jeszcze miesiac temu jako kierowca tzw.busa.
    Juz tam nie pracuje i jak mam cale zycie pecha,tak bylo i tym razem. Ostatnia trasa,miejscowosc Pila ulica Lelewela,na 40tce 64km/h. Auto w leasingu,wiec najpierw przyszlo pismo do szefa,jako wlasciciela,a on wskazal mnie jako kierujacego. Wczoraj ze SM w Pile przyszlo Wezwanie o wypelnienie “oswiadczenia wlasciciela/posiadacza pojazdu. Jesli mam zasadzone alimenty (300zl i komornika,ktory czuwa nademna jak zly duch) jestem w taj chwili bezrobotnym zarejestrowanym w Urzedzie bezPracy,zadnych dochodow,mieszkam z rodzicami,stan majatkowy (w czesci -C-,czyli tej w ktorej odmawiam przyjecia mandatu jest miejsce na to,by cos tam wpisac) praktycznie zeromam jakies szanse,by sprawa zostala umozona? Bardzo prosze o odpowiedz,zaznaczam,ze nie mysle im tzn.SM niczego wypelniac i podpisywac. Tyle,ze nie bardzo mi sie usmiecha wycieczka do Pily w razie koniecznosci osobistego stawiennictwa. Odemnie to okolo 500km. Dziekuje za info,pozdrawiam wszystkich.

  281. Jan pisze:

    Jak wygląda sprawa ze Strażą Miejską w odniesieniu do art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń po wyroku TK z 12.03.2014 r. i postanowieniu SN z 02.04.2014 r. (sygn. akt V KK 378/13)?

    Nadal można olewać wezwania, czy Pański artykuł jest już NIEAKTUALNY?

  282. piotrek pisze:

    http://www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=numer&id=515
    5.8.2014r.

    A jednak, kierującego pojazdem należy wskazać
    Kategorie: » straż miejska » fotoradary » mandaty

    Dolnośląscy strażnicy miejscy złożyli zażalenie na postanowienie sądu rejonowego, które odbierało im oręż w walce z piratami drogowymi. Okazało się, iż do Sądu Okręgowego we Wrocławiu trafiło ostatnio ok. 20 podobnych spraw, i to z całej Polski (zajął się nimi wrocławski sąd, bowiem sprawy te dotyczyły kwestii ukarania wrocławskich kierowców, którzy szarżowali na drogach w całym kraju). Ten sąd miał wątpliwości, że strażnicy miejscy (albo wiejscy czy gminni, w zależności od przypadku) mają prawo nie tylko dociekać, kto prowadził samochody, którymi złamano przepisy, ale także – gdy takich informacji od właścicieli pojazdów nie uzyskają – karać tych ostatnich za brak współpracy. Wrocławski sąd przypomniał, że po nowelizacji przepisów o ruchu drogowym, czyli od 2010 roku, strażnicy mogą występować jako oskarżyciele publiczni, a sądy, które im tego odmawiają, opierają się na nieaktualnych przepisach. Zgodził się również ze strażnikami, iż orzeczenie Sądu Najwyższego, które odbierało im część uprawnień, było błędne i zauważył, że w połowie tego roku SN po sprawie zainicjowanej przez Rzecznika Praw Obywatelskich zmienił zdanie w tej kwestii. Tym samym postanowienie oławskiego sądu (jak i innych z całego kraju) zostało uchylone, a sprawa właściciela wrocławskiej firmy będzie musiała zostać rozpatrzona. Jeśli mężczyzna zostanie skazany, grozić mu będzie grzywna do 5 tys. zł.

    Link do źródła:
    SUPERAUTO – Łukasz Kuźmiuk: “Zdjęcie z fotoradaru: brak wskazania kierowcy auta nie może być karane – tak orzekł sąd we Wrocławiu”
    “Gazeta pl Wrocław” – Izabela Żbikowska: “Ważny wyrok wrocławskiego sądu ws. zdjęć z fotoradaru: trzeba wskazać, kto prowadził auto”

  283. lustrator pisze:

    Sąd okręgowy oznajmił, iż od 2011 r. strażnicy miejscy mają prawo żądać od właściciela pojazdu wskazania, komu udostępnił swój pojazd, jednak niemożliwe jest ukaranie posiadacza auta, jeżeli uwieczniająca zdarzenie fotografia jest niewyraźna. Portal Onet.pl przytaczając argumentację wyroku sądu informuje, iż po upływie określonego czasu właściciel pojazdu nie ma obowiązku ustalenia, jaka osoba kierowała nim w konkretnej chwili. Sąd uznał, że właściciel nie musi rejestrować użyczeń auta, ani też prowadzić zapisów wykroczeń drogowych, gdy podróżuje z osobą, której pojazd został powierzony.

    Dodatkowo sąd zwrócił uwagę na to, że kierowca musiałby najprawdopodobniej wskazać jako sprawcę członka swojej rodziny co jest prawnie chronione. Za przykład takiej ochrony uznaje się art. 183 par. 1 kodeksu postępowania karnego, który daje możliwość świadkowi uchylenia się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli mogłaby ona obciążyć osobę jemu najbliższą odpowiedzialnością za przestępstwo.>>>takich zdjec niewyraznych, z dwoma samochodami na zdjeciu albo z tylu samochodu jest przynajmniej połowa.

  284. manski pisze:

    Właśnie wczoraj , czyli 3.09.2014 odbyła się rozprawa w sądzie w Gdańsku , o przekroczenie prędkości , a na zdjęciu z fotoradaru były dwa samochody , w sprzeciwie od wyroku nakazowego podniesione było że zgodnie z instrukcją obsługi fotoradaru zdjęcie na którym widać dwa samochody nie może być użyte jako materiał dowodowy , jakaś normalna Pani Sędzia , przeczytała instrukcję i przyznała rację kierowcy a straż gminna przegrała . No a teraz drodzy obywatele zrzucicie się na koszty dojazdu i utraconej dniówki dla obwinionego , bo zrobił 400 km w jedna stronę , ja bym wolał żeby to straż gminna z pruszcza gdańskiego ( celowo piszę z małej litery bo nie zasługują na inne traktowanie ) zapłaciła , ale niestety po wygranej sprawie o zwrot kosztów zapłaci skarb państwa .

  285. kefir pisze:

    Panie Tomaszu doskonale Pan wie że wyrok SN z 12 grudnia 2013r. na który się pan powołuje jest słabym argumentem ponieważ SN 04 kwietnia 2014r. sygn. akt V
    KK 378/13 zajął zupełnie inne stanowisko! A dodatkowo powołał się w uzasadnieniu na wyrok z 12.12.2013 i tym samym przywrócił SM uprawnienia oskarżyciela publicznego do występowania z wnioskiem do Sądu za niewskazanie kierującego. Praktycznie żaden z wyroków które Pan prezentuje na tej stronie jak i w serwisie Anuluj Mandat, nie jest po dacie ogłoszenia kwietniowego wyroku SN. Z pewnych źródeł wiem, że sądy na nowo wróciły do wymierzania kar z niewskazanie sprawcy wykroczenia. Dlaczego więc wprowadza Pan w błąd i naraża ludzi na dodatkowe koszty, wystarczy że państwo łupi z obywateli co tylko się da. Wnioski generowane przez system anuluj mandat doczekają się finału w sądach najwcześniej w przyszłym roku 2015 i niestety będzie to smutny finał wali szarej jednostki z aparatem pazernego państwa, aktualne orzeczenia sądowe to potwierdzają.

  286. manski pisze:

    Nawet jeśli właściciele pojazdów/ kierujący będą przegrywać , to straże miejskie nie dostaną z tego kasy , a przecież jak wynajmują fotoradar to za każde zdjęcie płacą , a jak za zdjęcie trzeba zapłacić a kasy z mandatu nie ma , to robi się cienko …..

  287. stug pisze:

    A mnie dziś po wskazaniu imienia i nazwiska osoby , której użyczyłem pojazd napisali tak :
    Witam ,nie podanie nam adresu osoby wskazanej jest niewywiązaniem się z obowiązku określonego w art. 78 ust. 4 PRD i jest to wykroczenie z art. 96 par. 3 KW. Proszę spróbować uzyskać adres tejże osoby, w przeciwnym razie całe postępowanie będzie toczyło się wobec Pańskiej osoby.

    czyli mam za nich przeprowadzić śledztwo :-)

  288. manski pisze:

    No to teraz spokojnie czekaj na wyrok nakazowy z sądu , od którego złóż sprzeciw , na normalnej rozprawie przedstawiasz dowód że Ty podałeś dane ( wywiązałeś się z obowiązku ) i masz szanse tę sprawę wygrać , a czy wygrasz czy przegrasz to straż miejska nic z tego nie dostanie , a że wie że nie dostanie to próbują cię zastraszyć .

  289. Agata pisze:

    A mnie Sąd dzisiaj powiedział, że nie interesują go żadne dowody, wnioski. Mam obowiązek wskazać w ciągu 7 dni komu użyczyłam pojazd i reszta w dupie. Ze 100 zł zrobił mi 500, żebym na następny raz miała nauczkę i wskazywała kogokolwiek. Nie mam słów na olewatorstwo Pana Sędziego z Koszalina. Czekam na uzasadnienie wyroku na piśmie bo mam zamiar złożyć apelację. Ale znając tych s…. w Koszalinie to na cuda bym nie liczyła. Masówka, co 15 minut następna sprawa o niewskazanie i każda z wyrokiem ” Winny”. Oby Pan Sędzia w swoim żywocie zaznał sprawiedliwości w swoim życiu. Z całego serca życzę mu takiego traktowania.

  290. manski pisze:

    Na normalną rozprawę ( po odwołaniu od wyroku nakazowego ) warto wziąć sobie osobę do towarzystwa , która powinna być wyposażona w dyktafon i ukrytą kamerę żeby nagrać całą rozprawę , osoba ta powinna przedstawić się sądowi że jest z ramienia stowarzyszenia prawo na drodze , lub z ramienia dziennikarstwa obywatelskiego 3obieg ( dziwnie to wpływa na przebieg rozprawy ) i nie dać się podejść sędziemu , odpowiedzieć tylko na pytania dotyczące adresu zamieszkania , pracy i zarobków , wygłosić swoją opinię o bezprawnym wezwaniu alternatywnym , o braku pouczeń dla świadka i podejrzanego , i odmówić odpowiedzi na pozostałe pytania , a jak sąd się zapyta dlaczego to tylko odpowiedzieć że oskarżony ma takie prawo . Zawsze nagranie z takiego procesu jest dobrym dowodem dla rzecznika praw obywatelskich na pokazanie prawdy o niezawisłości i obiektywizmie sądów .

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz