30072014Nowości:
   |    Rejestracja

Sąd Najwyższy: Straż Miejska nie ma prawa być oskarżycielem publicznym


Wyrok Sądu Najwyższego wydany 12.12.2013, kompletnie nie zauważony przez media i środowisko kierowców. Ja sam dowiedziałem się o nim – paradoksalnie – dzięki wyjątkowo praworządnemu działaniu Straży Miejskiej m.st. Warszawa, która stwierdzając iż nie ma podstaw prawnych do prowadzenia postępowania poinformowała o tym wyroku właściciela pojazdu, a ten będąc moim czytelnikiem przekazał dokument mnie. Wystarczyły dwa telefony, by mieć pewność: WYROK SĄDU NAJWYŻSZEGO JEST AUTENTYCZNY. A zatem została potwierdzona moja wykładnia prawna, którą publikowałem od kilku miesięcy, że Straż Miejska lub Gminna ma wprawdzie prawo żądać od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania kto w danym czasie (gdy zostało popełnione wykroczenie) pojazd użytkował, ale gdy się takiej osoby nie wskaże nie ma prawa ani karać grzywną, ani mandatem, ani prowadzić postępowań ani, co najważniejsze, składać do sądu wniosku o ukaranie za wykroczenie z art. 96 par. 3 Kodeksu wykroczeń, ani tym bardziej występować przed sądem jako oskarżyciel publiczny w takich sprawach. Efekt: wszystkie groźby Straży Miejskiej ukarania za niewskazanie są bezprawne, a więc są to groźby karalne, a wszelkie sprawy sądowe za te wykroczenie założone przez SM i SG kwalifikują się do umorzenia. W dalszej części artykułu powiem jak to zrobić.


Oto kluczowy dokument z kluczową informacją:

SądNajwSM

 

 

Jeśli ktoś nie widzi dobrze to przytoczę treść informacji, jaką Straż Miejska w Warszawie przekazała naszemu czytelnikowi:

 

Straż Miejska m. st. Warszawy zawiadamia, że zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 12.12.2013 r. (Sygn. akt III KK 431/13) który uznał, że Straż Miejska (Gminna) na podstawie art. 129 b ust. 3 pkt. 7 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym jest uprawniona do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu udzielenia informacji, kto we wskazanym terminie użytkował pojazd jednakże nie posiada uprawnień oskarżyciela publicznego do występowania z wnioskiem o ukaranie za wykroczenie stypizowane w art. 96 par. 3 Kodeksu wykroczeń.

W nawiązaniu do wyroku Sądu Najwyższego informuję, że zgodnie z art. 17 par. 1 Kodeksu postępowaniach w sprawach o wykroczenia oskarżycielem publiucznym we wszystkich sprawach o wykroczenia jest Policja, chyba że ustawa stanowi inaczej.

I dalej już tylko nowa groźba, że sprawą zajmie się Policja.

 

Co to oznacza?

Zacznijmy od nowej groźby: Policja zajmie się tą duperelą jeśli będzie chciała i Straż Miejska kompletnie na to nie ma wpływu. A biorąc pod uwagę to, że będzie natłok takich spraw, że Straże Miejskie i Gminne przygotowują postępowania fatalnie same popełniając przestępstwa, że nie pouczają właścicieli pojazdów o prawach świadków do odmowy zeznań, że winę w tym wykroczeniu (niewskazania) trudno udowodnić bo brak wiedzy lub niepamiętanie komu się pojazd udostępniło wyklucza nawet winę nieumyślną (a zatem wyklucza wykroczenie) oraz, że w odróżnieniu od Straży Miejskiej która łupiąc w ten sposób obywateli bezpośrednio zwiększała swój budżet Policja nie zobaczy ani grosza z ewentualnej grzywny – jestem przekonany, że w 9 przypadkach na 10 Policja NIE BĘDZIE ZAINTERESOWANA ODKRĘCANIEM GNIOTÓW NADESŁANYCH PRZEZ STRAŻ MIEJSKĄ. Więc ściganie będzie rzadkie, zwłaszcza, że Policja i tak ma przecież co robić.

 

Natomiast ten wyrok Sądu Najwyższego oznacza przede wszystkim, że:

1. Wszystkie sprawy sądowe wszczęte już przeciwko właścicielom i posiadaczom pojazdów za tzw. niewskazanie z wniosków Straży Miejskich i Straży Gminnych powinny zostać bezwzględnie umorzone. W tym celu złóżcie wniosek według wzoru, który wam przygotowałem (widoczny tylko dla czytelników zalogowanych w portalu, chcesz skorzystać to się zarejestruj):

 

http://3obieg.pl/wzor-skutecznego-wniosku-o-umorzenie-postepowania-za-niewskazanie-kierowcy

 

2. Oznacza to, że wszystkie sprawy teraz toczące się przed Strażą Miejską lub Gminną o niewskazanie, powinny zostać natychmiast przekazane na Policję lub umorzone. Bo Policja weźmie albo nie weźmie, a badając je i widząc co Strażnicy Miejscy wyprawiają (np. oficjalnie żądają łapówek za niewytaczanie postępowania i niekaranie punktami) może wszcząć postępowanie ale przeciwko jednemu czy drugiemu straznikowi miejskiemu, lub komendantowi.

 

3. Straż Miejska nie może w wezwaniu grozić właścicielowi pojazdu karą za niewskazanie (bo wspomniany art. 17 par. 1 kpw oznacza przede wszystkim że tylko Policja może karać za to) ani grozić ukaraniem przez sąd za niewskazanie, bo to nie są uprawnienia straży miejskiej i osoba co otrzymała takie wezwanie może złożyć doniesienie do prokuratury odnośnie przekroczenia uprawnień i groźby bezprawnej dokonanej przez Strażnika.

 

I po ostatnie, okazało się, że moja wykładnia którą prezentuję wam na tym blogu w sprawie mandatów uzyskała kolejne potwierdzenie. Looknijcie tylko:

http://3obieg.pl/piszemy-sprzeciw-od-wyroku-mandatowego

 

Wszystko to ma jednak znaczenie tylko wtedy, gdy wezwanie nie było typu ABCD, bo jeśli było “wezwanie alternatywne” to po ostatnim wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie musimy się nawet posiłkować wykładnią Sądu Najwyższego, bo postępowanie jest nieważne z mocy prawa.

 

http://3obieg.pl/odzyskanie-pieniedzy-za-mandat-wzor-pisma-przygotowawczego

 

Więc teraz jak przyjdzie do Was wyrok nakazowy za niewskazanie użytkownika pojazdu wykorzystajcie powyższy wzór sprzeciwu (bo nic się nie zdezaktualizował, ba otrzymał glejt wiarygodności z SN) ale dodatkowo powołajcie się na sentencję tego świeżego wyroku Sądu Najwyższego lub sentencję wyroku TK.

 

W ten sposób wszystkie trwające oraz zaczynające się sprawy powinny zostać umorzone.

 

Natomiast rzecz jasna powyższą wiedzę należy wykorzystać też i w ewentualnej apelacji. Na etapie prowadzenia postępowania przez SM możecie się nie wychylać, niech robią swoje, nich łamią prawo i bezprawnie składają wniosek do sądu o ukaranie. Uderzać już przed sądem, celnie i skutecznie. Nie macie bowiem obowiązku jako obywatele pouczać funkcjonariuszy jak mają procedować, a kwestia dotrzymania terminów, by sprawa się nie przedawniła to też ich nie wasza sprawa.

 

Tyle miałem dziś w tej sprawie do napisania. Zainteresowanych innymi zagadnieniami dotyczącymi mandatów, fotoradarów i walki z otaczającym nas bezprawiem, czy choćby łakomych ciekawych dyskusji w sprawach z innej bajki odsyłam na listę tekstów na moim blogu:

 

http://3obieg.pl/author/lazacylazarz

 

Możecie też posłuchać audycję w Polskim Radiu, której byłem gościem (prosto i zwięźle o mandatach)

 

http://www.polskieradio.pl/130/2351/Artykul/1067928,Czy-placic-mandaty-Strazy-Miejskiej

 

Tomek Parol

 

Ps. Zachęcam także do wspierania naszego portalu, a nasi darczyńcy mogą liczyć na moją pomoc osobistą w sprawach mandatowych. Piszcie na tomekparol@yahoo.pl bądź redakcja@3obieg.pl

 

 

Szanowni Czytelnicy,

którzy chcecie nam pomóc walczyć z bezprawiem urzędników i mandatami Straży Miejskiej

Zachęcamy do przekazania 1% podatku z PIT na

KRS 0000365293

Fundacja Lex Nostra Tytuł: “Na portal 3obieg.pl”

Jeżeli podoba Wam się portal, uznajecie, że jest przydatny i chcielibyście nam pomóc w jego utrzymaniu, to prosimy o wsparcie na konto Fundacji Trucker:

Bank ING: 97 1050 1025 1000 0090 7045 6703
SWIFT: BIC-INGBPLPW
IBAN: PL 97 1050 1025 1000 0090 7045 6703

z dopiskiem “Darowizna na 3obieg.pl”

 

Uwaga z dniem 18.04.2014 ruszył opracowany przeze mnie system “Anuluj Mandat”, w którym znajdziecie zaktualizowane dokumenty na każdy etap postępowania

http://3obieg.pl/mandaty/

 

system_anuluj_mandat

Napisane przez:

Kontakt: tomekparol@yahoo.pl

Tomasz Parol - Redaktor Naczelny Trzeciego Obiegu, bloger Łażący Łazarz, prawnik antykorporacyjny, zawodowy negocjator, miłośnik piwa z przyjaciółmi, członek MENSA od 1992 r. Jeśli mój tekst Ci się podoba, lub jakiś inny z tego portalu to go WYKOP albo polub na facebooku. Jeśli chcesz zostać dziennikarzem obywatelskim z legitymacją prasową napisz do nas: redakcja@3obieg.pl

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 108 dla artykułu "Sąd Najwyższy: Straż Miejska nie ma prawa być oskarżycielem publicznym"

  1. Radosław pisze:

    Przesłuchałem audycję w Polskim Radiu. Serce rośnie, Sam płaciłem grzywnę w post. nakazowym jakieś 1,5 roku temu. Nie wiem czy można to po takim czasie to skasować odwołać się czy anulować.Pewnie nie bo zapłaciłem potulnie jakieś 200 zł.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Tylko w drodze wznowienia postępowania, ale w polskich sądach to droga przez mękę. Nie wiem czy warto, lepiej chyba stosować na przyszłość

      • strażnik.wroclawski pisze:

        Witam serdecznie.
        Mam dobre wieści.
        Oto w dniu dzisiejszym o godzinie 11:00 Sąd Najwyższy sprostował swą pomyłkę, stwierdzając, że popełniony został błąd, odwołano się bowiem do stanu prawnego z 2010 roku, czyli sprzed nowelizacji ustawy prawo o ruchu drogowym. Straż Miejska jest organem uprawnionym do wniesienia wniosku o ukaranie z art. 96 par. 3 kodeksu wykroczeń. Informacja ukaże się w ciągu kilku dni w mediach. To miłe i budujące, gdy Sąd Najwyższy psortuje oczywistą omyłkę :)

        • odwołać, zdelegalizować pisze:

          Kolego strażniku wiejski, pomyliły ci się daty i zamiast 1 kwietnia, napisałeś 2 kwietnia…
          Informacji na stronie SN nie ma. SN nie przyznaje się do pomyłek … bo jest niezawisły i nie musi. A sam wyrok wyraźnie odnosi się do aktualnego stanu prawnego (jesteście w pupie):

          Niewątpliwie Straż Miejska w W. na podstawie art. 129 b ust. 3 pkt 7 wprowadzonym do ustawy – Prawo o ruchu drogowym nowelą z dnia 29
          października 2010 r. (Dz. U. Nr 225, poz. 1466), z mocą od dnia 31 grudnia 2010 r.,
          była uprawniona do żądania od obwinionego udzielenia informacji, kto w krytycznym czasie użytkował pojazd o numerze rejestracyjnym
          [...] , jednak w odniesieniu do czynu kwalifikowanego z art. 96 § 3 k.w., nie korzystała z uprawnień oskarżyciela …

        • braszek pisze:

          i co ukazało sie to orzeczenie gdzies? V KK 378/13?

  2. FanDaVinci FanDaVinci pisze:

    Łazarzu jesteś wielki !!

    choć praktycznie nie płacę mandatów (staram się :), to miałem w 2013 jeden taki przypadek, że udostępniłem swój samochód odwiedzającemu mnie krewnemu, który pech chciał, trochę za szybko przejechał przez miasto i został uwieczniony przez fotoradar. Dostałem zawiadomienie i wskazanie kto, jeżeli nie ja, prowadził samochód, wiedząc że krewny nie przyjedzie specjalnie, by sprawę załatwić, wziąłem winę na siebie, kwota niewielka 100 zł, a i czyste konto, więc strata niewielka, jeżeli bym o tym co napisałeś wiedział wcześniej, to bym nie odpuścił, ale szkoda mi było czasu i nerwów, zapłaciłem.
    Jedno mnie wkurzyło, samo doręczenie zawiadomienia, dostarcza je specjalny kurier z UM, ma na to czas do 18, a przychodzi koło południa, więc zostawia zawiadomienie, a tam jest napisane, że jeżeli nie odbierzesz w sekretariacie zawiadomienia, to jest traktowane jako doręczone !!!
    By było śmieszniej, sprawa się powtarza, pierwszy raz się przyznaję, drugi raz, to przyjęcie mandatu, też osobiście musiałem odbierać, czyli specjalnie poświęcać czas i koszt dojazdu kilkunastu km, złożyłem skargę, ale wiem że na próżno, a tak bym ich “olał”.
    Pzdr.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Nie istnieje doręczenie zastępcze pierwszego zawiadomienia/wezwania. Musisz dostać w ręce, bo inaczej nic nie zrobią

      • daana pisze:

        Czyli straż Miejska nie może, a Państwowa Inspekcja Drogowa ?
        Własnie dostałam druczek i mam wskazać osobę. Akurat był to mój syn :)

      • Jacek pisze:

        No właśnie, co z GITD? Oni mogą być oskarżycielem publicznym?

        • Jotpe64 pisze:

          W tej kwestii też mam wątpliwości. Z GITD może być pewien problem, bo istnieje Rozp. Min. Transp. w sprawie nadania inspektorom GITD uprawnień do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz. U. 135/11 poz. 790) i w par. 2 ust. 1 jest art. 96 par. 3 wymieniony więc literalnie interpretując maja prawo. Tylko, że art. 17 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, mówi wyraźnie, że oskarżycielem publicznym w sprawach o wykroczenia jest Policja chyba, że ustawa stanowi inaczej. Wyraźnie jest więc mowa o ustawie a nie rozporządzeniu. Wydaje mi się, że takie uprawnienia może zawierać tylko ustawa a nie rozporządzenie Ministra Transportu. Ale moją interpretacje musi zweryfikować ktoś mądrzejszy. To jest tylko moje zdanie.

          • Jotpe64 pisze:

            Ops nie doczytałem to jest Rozp. Rady Ministrów więc chyba może bo w art. 17 ust 4 jest taka delegacja dla Rady Ministrów. Tylko, jest kolejna wątpliwość. Otów w tej delegacji jest mowa o ujawnionych wykroczeniach. Czyli najpierw powinni udowodnić wykroczenie i ukarać, a dopiero wtedy mogą występować z wnioskiem o ukaranie grzywną za niewskazanie. Ale jeżeli odpowiemy, że nie pamietamy to nie jest odmowa wskazania.

          • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

            Dokładnie, z GITD mamy sytuację podobną tyle że nie mamy wyroku Sądu Najwyższego, który by bezpośrednio dotyczył ITD

        • rafaldoblo pisze:

          W odróżnieniu od różnych straży miejskich / gminnych GITD po otrzymaniu odpowiedzi żeby się “odczepili” więcej się nie odzywa. Sam zastosowałem tą metodę oraz mój sąsiad. Nasze wykroczenia ładnie się przedawniły (180 dni od ujawnienia). Tak, że do GITD spokojnie można wysyłać pisma o odmowie wskazania kierowcy. Pozdrawiam

  3. Paweł pisze:

    Um, jakiś czas temu to przerabiałem, tzn. nie wkazywalem… nie odpowiadałem to dostałem notatkę ze wskazanym zarzutem i potem to już tylko wyrok nakazowy.

    Generalnie.. uznano … skoro się nie odzywam to jestem sprawcą i jako sprawca mam do tego prawo. ;/

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Masz też prawo jako świadek, natomiast właściciel nigdy nie jest od ustalania sprawcy, od tego jest organ i na dodatek nie może domniemywać, musi udowodnić.

  4. jocker pisze:

    Panie Tomaszu
    dostałem uzasadnienie wyroku w takiej sprawie z art. 96 par. 3 KW w lutym. Sprawa była już drugi raz rozpatrywana po wyroku Sądu Apelacyjnego. Powoływałem się na brak uprawnień SM na występowanie w roli oskarżyciela, ale Sąd tego nie uwzględnił i ja nie miałem pojęcia w tym wyroku Sądu Najwyższego. Uzasadnienie wyroku odebrałem 17.02.2014 czy jest jeszcze jakakolwiek szansa na odwołanie?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Ten drugi wyrok to sądu apelacyjnego? Można próbować wznowić postępowanie powołując się na nowe okoliczności w sprawie tj wykładnię SN.

      • jocker pisze:

        - pierwszy wyrok -> Sąd Rejonowy -> zostałem uniewinniony
        - SM składa apelację
        - drugi wyrok -> Sąd Apelacyjny -> wyrok uchylony -> do ponownego rozpoznania
        - drugi wyrok -> Sąd Rejonowy -> zostałem skazany

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Apelacja SM rzadka sprawa, ale tych argumentów wtedy nie miałeś prawda?
          Poza tym od kolejnego wyroku I instancji chyba też przysługuje apelacja.
          Nie jesteśmy państwem prawa – trzeba o tym pamietać – i walczyć z systemem gdy chodzi o miliardy też nie jest łatwo, ale umówmy się i ryzyko niezbyt wielkie prawda? Więc może warto bo system po woli przełamujemy a jaka frajda i materiał pomocny innym.
          Podobnie jest z zaległym abonamentem RTV, też ludzie wygrywają. Czytałeś to?
          http://3obieg.pl/wezwanie-do-zaplaty-pomysl-zanim-cie-okradna

          • jocker pisze:

            W pierwszej instancji próbowałem się bronić tym, że nie popełniłem wykroczenia które mi zarzuca SM (rzekome zatrzymania na zakazie postoju). Wyrok w trybie nakazowym był 500 grzywny + 100 kosztów, teraz dostałem 200 grzywny i 130kosztów. Telewizora nie mam więc chociaż z tym nie muszę walczyć ;). Spróbuję doprowadzić do wznowienia postępowania.
            Swoją drogą świetna strona, szkoda że tak późno ją odkryłem. Zapracowaliście na mój 1% :)

    • slawexsdz pisze:

      Mam podobną sprawę. ile dostałeś kary?

  5. Marcin pisze:

    Witam,
    Czy można powołać się na ten wyrok w sytuacji gdy podałem kierującego/sprawcę wykroczenia z dokładnymi danymi teleadresowymi a Straż skierowała sprawę do Sądu za celowe wprowadzenie w błąd na podstawie…nieskutecznego doręczenia listu poleconego?
    Odwołałem się od wyroku i w piątek mam wizytę w sądzie.
    Proszę o poradę
    POZDRAWIAM

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Na każdym etapie sprawy można złożyć wniosek o umorzenie postępowania, jest podlinkowany do artykułu

  6. Monika pisze:

    A co jak się przyjęło mandat, bez wskazania kierujacego? Czy można pisać skargę czy jest już za późno?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Jak się przyjmuje mandat to cholernie trudno to odkręcić. Można złożyć oświadczenie, że wycofuje się zeznania z powodu wprowadzenia w błąd (jeśli chodzi o zagrożenie złożeniem przez SM wniosku o ukaranie za niewskazanie) i z powodu groźby bezprawnej.
      >>>
      Ale na przyszłość nigdy nie przyjmować mandatu i nie odmawiać przyjęcia mandatu bo wezwanie nie jest mandatem – o czym mówię w podlinkowanej audycji radiowej, a także w wielu innych artykułach

  7. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Jeśli otrzymacie wezwanie od straży miejskiej albo gminnej pamiętajcie, że nie jest to mandat bo nie spełnia warunków formalnych zakreślonych w ustawie, pamietajcie więc że nie ma czego jeszcze przyjmować czy odmawiać przyjęcia, pamiętajcie że mają 180 dni na wystawienie prawidłowego mandatu, pamiętajcie że sąd jest niestraszny bo sprawę można wygrać a ryzyko jest na poziomie kwoty mandatu (te 5000 to kłamstwo, nie ma takich kar za takie wykroczenia) i pamiętajcie, że macie swoje prawa jako świadek czy podejrzany (do odmowy wyjaśnień i zeznań, wszelkich wyjaśnień i wszelkich zeznań). Więc bez paniki, a jak nie wiecie co robić zawsze możecie skorzystać z tego http://3obieg.pl/najprostsza-odpowiedz-wezwanie-strazy-miejskiej
    >>>
    Na moim blogu są też wzory dokumentów niemal na każdy etap postępowania, wystarczy kliknąć moje imię i nazwisko w stopce artykułu i poszukać na liście…

  8. Marcin pisze:

    Panie Tomku, świetna robota, czytuję Pan od dawna. Niestety link z “wzór skutecznego wniosku” jest pusty a rejstracja nie wysyła do mnie maila. Co robię nie tak? pozdrawiam,

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Nie jest pusty, napisałem, że widoczny tylko dla zalogowanych. Proszę się zarejestrować (za darmo i 2 minuty) w portalu i byc zalogowanym za zobaczysz wszystko.
      Mail pewnie trafił na Pana skrzynkę do folderu spam bo to wysyła nasz system i niektóre skrzynki traktują potwierdzenia rejestracji jak boty spamowe.
      Pozdrawiam

      • Marcin pisze:

        niestety nie – po 10-ciu próbach odzyskania hasła lub ponownej rejestracji nie dostaję żadnego maila, do żadnego z folderów, na żaden z adresów mailowych, jakie podaję. To oczywiście jest jakaś drobna kwestia techniczna, na którą szkoda Pańskiego czasu, ale też być może tak mają inni. Mój mail: marcin.mizgalski@gmail.com
        pozdrawiam,

      • Kula Lis 62 pisze:

        Jest pusty Tomku, ja zalogowany i pokazuje się pusty. Sprawdź to.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Działa, musisz być zalogowany by zobaczyć treść.
      Ludzie czytajcie ze zrozumieniem, unikniemy nieporozumień ;-)

      • Wojtek pisze:

        Od kilkunastu godzin próbuję się zarejestrować i nic… nie dostaję maila z aktywacją. Próbowałem z kilku różnych adresów mailowych.

  9. Assad pisze:

    A CO Z INSPEKCJĄ TRANSPORTU DROGOWEGO, czy ona może być ioskarzycielem publicznym???????

  10. Paweł pisze:

    GITD też nie może być oskarżycielem publicznym. Sytuacja ma się podobnie jak ze Strażą. Żeby cokolwiek uzyskać, muszą prosić się Policji, która takich spraw ma na pęczki, więc nietrudno się domyśleć, że nie mają ani czasu, ani ochoty na odwalanie za kogoś czarnej roboty ;)

    Sposób jest prosty, sprawdzony na własnej skórze, po prostu nie odpowiadamy, IGNORUJEMY! pismo otrzymane od GITD o podanie danych. W tym momencie nie mają podstaw i możliwości by cokolwiek z tym dalej robić i sprawa ulega umorzeniu.

    • hops pisze:

      A co w przypadku, gdy już podałem dane kierującego do ITD niestety? I czekam na mandat.
      Da się to jakoś odkręcić?

      • hops pisze:

        I tak już na przyszłość raczej – pisma z ITD o wskazanie sprawcy są jako list polecony, czyli potwierdzam, że odebrałem od listonosza.
        Mam mu mówić ” – Idź mie pan stąd, nikogo nie ma w domu” ?
        Czy odebrać, ale nie reagować dalej?

  11. Ponton Ponton pisze:

    Wiadomość bardzo dobra!!! Małe, a cieszy !Tylko zastanawiam się kiedy, hydrze łeb odrośnie i zacznie kąsać ze zwielokrotnioną siła, bo w przyrodzie nic nie ginie!!! Szczególnie po tamtej stronie barykady!
    Uwzględniając to że przemysł urzędniczy rozwija się nam nad wyraz dobrze, w postępie jakieś 10 % rocznie!!! Cadykowie postępu już nam uszykują mnogość doznań egzystencjalnych!!!

  12. jakm pisze:

    Sraty taty :-) Nie popełniajcie wykroczeń to nie będzie problemu, ani z SM ani Policją a już tym bardziej z Sądem. Odrobinę honoru !!! Złamałeś prawo, odpowiedz za to !!! Pozdrawiam.

    • Jotpe64 pisze:

      Urzędniku, nie łam prawa, nie wykorzystuj nieznajomość prawa obywatela, nie naginaj prawa do własnych celów, nie zastraszaj obywatela, ale bądź praworządny a nie spotka cię reakcja z jego strony. Wystarczy odrobina honoru. Wtedy tylko zasłużysz na szacunek.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Oto chodzi że to nie własciciel mógł popełnić wykroczenie ale jego łupią. Nic nie rozumiesz. Ustalcie strażnicy sprawcę a potem go karzcie a będzie git

      • Robert pisze:

        Szanowny Panie. Co by nie mówić, to pisząc, cyt.: ” np. oficjalnie żądają łapówek za niewytaczanie postępowania i niekaranie punktami” formułuje Pan poważny zarzut wobec grupy zawodowej, której jestem przedstawicielem. Nie zgadzam się z Panem w kwestii przedstawianych przez Pana teorii, chociaż nie mam zamiaru na ten temat polemizować. Uważam po prostu, że zarówno Pan, jak i ja mamy prawo do posiadania własnych poglądów.
        Jednak, jako strażnik z ponad 20 -letnim stażem, pomimo tego, co Pan może myśleć na temat mojej pracy, kładę się codziennie spać z czystym sumieniem, z czystymi rękami oraz ze świadomością tego, że bez względu na to, czy Pan to akceptuje, czy tez nie, codziennie mam okazję przekonać się o tym, że moja praca jest potrzebna.
        Przypominam zatem, że (jak mówi Art. 212.§ 1 Kodeksu karnego) kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”.
        Mając na uwadze powyższe szczerze Panu radzę ważyć słowa.

  13. Przemass pisze:

    Witam, a w sytuacji gdy w firmie mojej zostałem wskazany jako kierowca i dostałem do domu również to cudowne pismo jest szansa na pozytywne załatwienie sprawy. Czy już jestem w lesie jak firma podała mnie ?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      W ogóle od osoby wskazanej nie mają prawa żądać wskazania bo nie jest ani właścicielem ani posiadaczem pojazdu. Wskazanie to też za mało, by ukarać, bo wskazuje się tego któremu uzyczyliśmy a nie wiemy kto kierował.

      • slawexsdz pisze:

        Panie Tomku, jest Pan w błędzie

        art 96 § 3. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.

  14. Michał pisze:

    Nie bardzo rozumiem. Za nie wskazanie kierującego pojazdem jest mandat do 500zł który SM ma prawo wystawić. Więc dostając wezwanie na SM z kwitkiem jako właściciel pojazdu albo przyznaję się do winy i przyjmuję mandat albo nie wskazuję kierującego pojazdem za co też jest mandat od 100-500zł. Więc nie bardzo to rozumiem i proszę o wytłumaczenie.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      SM nie ma prawa karać za nieskazanie – oto właśnie chodzi. Poza tym wezwanie nie jest mandatem, więc nie ma co przyjmować bądź odmawiać przyjęcia, a jeśli tak to nie mają podstaw iść do sądu także w innych wykroczeniach. Proszę posłuchać audycji radiowej tam wszystko w pigułce

  15. Ania pisze:

    A co mam zrobic w sytuacji kiedy przyslano mi pismo w grudniu 2013 ze zrobiono mi zdjecie na motocyklu (wiec od tylu) w czerwcu 2013. Poniewaz bylo to tak dawno i nie da sie rozpoznac czy to ja prowadzilam motocykl czy ktos inny to co wtedy. Jest juz marzec a ja nadal nie odeslalam druku z przyznaniem sie do winy. Czy mam sie teraz spodziewac wezwania do sadu? Co robic dalej? Dodam ze pismo dostalam z Inspekcji transportu drogowego.
    Anna

  16. akinaa pisze:

    Orzeczenie w tej sprawie faktycznie warte uwagi i w zasadzie rozstrzygające, choć w podobnym tonie SN już się wypowiedział w 2010 r. Zachęcam do analizy źródła, tj. treści uzasadnienia orzeczenia, na które powołuje się autor:
    http://www.sn.pl/orzecznictwo/SitePages/Baza%20orzecze%C5%84.aspx?ItemID=2727&ListName=Orzeczenia3&Sygnatura=%22III+KK+431%2f13%22

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Znam to orzeczenie, próbowali podważać zmianą przepisów w 2011 – bez sensu, bo akurat w tym zakresie niewiele się zmieniły

  17. Boss-man pisze:

    Ok, przesłuchałem całej audycji przeczytałem wszystko dokładnie:
    i nie wiem czy dobrze to rozumiem:
    1. Dostaję kwitek za wycieraczkę, żeby się zgłosić do SM w celu wyjaśnienia
    a) idę i mówię, że nie wiem kto prowadził, co robię jak mi “zaproponują” mandat za niewskazanie( nie przyjmuję)
    b) Nie idę wcale i zostawiam sprawę tak jak jest?
    2. SM zgłasza sprawę do sądu
    3. Sąd przesyła mi papier, że na wniosek SM za źle zaparkowany samochód skazuje mnie na 100zł + koszty
    4. Odsyłam im gotowiec zamieszony na Pana stronie i jest po wszystkim?
    Zostanę o tym jakoś poinformowany, że sprawa została umorzona?

  18. Maciek pisze:

    Panie Tomaszu z tymi “groźbami karalnymi” to chyba troszkę Pan przesadził. Sądem nie można grozić, straszyć czy też obiecywać żeby się na art o groźbach karalnych załapać:) Ale fajny temat Pan poruszył – pozdr.

  19. Seba pisze:

    A co jeśli już wskazałem osobę, a ta osoba nie odesłała dokumentów ???

  20. Gabriela Maruniak pisze:

    Witam
    Panie Tomaszu jak mam rozumieć stwierdzenie zawarte w artykule “Piszemy sprzeciw od wyroku mandatowego”, że …”nie przejmujmy się zakreślonymi w wezwaniu terminami 7 lub 14 dni na odpowiedź, nie obowiązują nas”.
    Dlaczego termin na odpowiedź mnie nie obowiązuje? Czy więc po 9 dniach (podany termin -7 dni) od odebrania wezwania mogę spokojnie wysłać odmowę do SM w Kościerzynie ?
    Będę wdzięczna za szybką reakcję.
    Pozdrawiam

    • Marcin pisze:

      Ja przez nieuwagę odesłałem po 10 dniach (miałem 7, a ubzdurało mi się że “standardowe” 14). Generalnie nic się stało poza tym, że mi przyszedł mandat, bo się przyznałem. :P

  21. Kula Lis 62 pisze:

    Tomku co ty na to? Zgodny z konstytucją jest przepis przewidujący grzywnę dla właściciela pojazdu, którym popełniono wykroczenie drogowe, za niewskazanie, kto kierował autem – orzekł w środę Trybunał Konstytucyjny. Do tej pory ok. 40 proc. właścicieli pojazdów unikało płacenia mandatów – wykorzystując właśnie tę lukę w prawie – informowała w swoim raporcie Najwyższa Izba Kontroli. http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/40-proc-mandatow-z-fotoradarow-w-koszu-przez-luke-w-prawie-tk-koniec-z-tym,407086.html

  22. Cezex pisze:

    TK rozpatrzył sprawę karania właściciela pojazdu za niewskazanie kierującego http://m.onet.pl/biznes/branze/prawo,09g61

  23. Lucek pisze:

    http://trybunal.gov.pl/rozprawy/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/6756-wskazanie-sprawcy-wykroczenia-drogowego/

    Uprawnienia straży gminnych (miejskich) w zakresie czuwania nad porządkiem i kontroli ruchu drogowego określone zostały w art. 129b ustawy ? Prawo o ruchu drogowym. W przedmiotowej sprawie wskazać trzeba, iż ustawą z dnia 29 października 2010 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z dnia 30 listopada 2010 r.), w art. 129b ust 3 dodano pkt 7 (wszedł on w życie 31 grudnia 2010 roku), w którym wskazano, iż ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego strażnicy gminni (miejscy) są uprawnienia do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie. Na mocy tej samej ustawy z dnia 29 października 2010 roku w Kodeksie wykroczeń dodano art. 96 § 3 k.w., który przewiduje karę dla osoby, która wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzyła pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie. Idąc dalej, w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 17 listopada 2003 r. w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych (miejskich) są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz. U. Nr 208, poz. 2026, z późn. zm.) na skutek rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 16 lutego 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych (miejskich) są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz. U. z dnia 18 lutego 2011 r.) w jego art. 2 ust. 1 wskazano, iż strażnicy są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego między innymi za wykroczenie określone w art. 96 § 3 k.w. Wreszcie, art. 99 kpow stanowi, iż ?w razie odmowy przyjęcia mandatu karnego lub nieuiszczenia w wyznaczonym terminie grzywny nałożonej mandatem zaocznym, organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie. We wniosku tym należy zaznaczyć, że obwiniony odmówił przyjęcia mandatu albo nie uiścił grzywny nałożonej mandatem zaocznym, a w miarę możności podać także przyczyny odmowy?.

    W świetle powyższych regulacji prawnych (dokonanych zmian) wydaje się nie budzić żadnych wątpliwości, iż celem ustawodawcy było umożliwienie straży gminnej (miejskiej) nabycia uprawnień do złożenia wniosku o ukaranie za czyn z art. 96 § 3 k.w. (w zw. z art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym: ? Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec?). Warto przy tym zwrócić uwagę na treść orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2011 roku, IV KK 237/11, który wskazał, iż ? Straż gminna (miejska) do 31 grudnia 2010 r. nie posiadała uprawnienia do złożenia wniosku o ukaranie za wykroczenie z art. 97 k.w. w zw. z art. 78 ust. 4 p.r.d. wobec właściciela lub posiadacza pojazdu, który nie wykonał obowiązku wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie? czy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2011 roku, III K 118/11: ? Obowiązujący w 2008 r. stan prawny, nie dawał straży miejskiej/gminnej, legitymacji do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie przeciwko właścicielowi lub posiadaczowi pojazdu o wykroczenie polegające na niewskazaniu osoby, której powierzył pojazd do kierowania lub używania?, która to treść judykatów daje asumpt do zajęcia stanowiska, iż po wejściu życie wskazanych wyżej zmian, a więc od 31 grudnia 2010 roku, straż gminna (miejska) takowe uprawnienia nabyła. Jednocześnie przywołać należy akceptowany przez Sąd Okręgowy pogląd doktryny ? ? W wyniku nowelizacji p.r.d. ustawą [...] z dnia 29 października 2010 r. o zmianie ustawy – prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw [(Dz. U. Nr 225, poz. 1466)] strażnicy gminni (miejscy) w ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego są upoważnieni do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie (art. 129b ust. 7 p.r.d.). Obecnie straż gminna ma uprawnienia oskarżyciela publicznego w sprawach o wykroczenie z art. 96 § 3 k.w., przewidującego odpowiedzialność za niewskazanie, wbrew obowiązkowi, na żądanie uprawnionego organu, komu został powierzy pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie?

  24. misiek pisze:

    Taki prawnik a nie zaglądnął do źródła i wprowadza w błąd ludzi
    http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20120000939
    w rozporządzeniu (Dz.U. 2012 nr 0 poz. 939) jak wół jest art. 96 par.3 KW i strażnicy mają do tego uprawnienia

    • rick_ardo rick_ardo pisze:

      No i jaki tu jest niby błąd?

      “…za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego” – są uprawnieni, ale do żeby uprawniony organ nałożył grzywnę osoba karana musi ją przyjąć.A może się nie zgodzić, w zgodzie z prawem.

      • piotrek pisze:

        tak ale w przypadku odmowy zgodnie z art. 99kpow organ, którego funkcjonariusz nałożył mandat musi skierować wniosek do sądu. wyrok sądu to jakiś bełkot pod tytułem nie może a może.

  25. rick_ardo rick_ardo pisze:

    Panie Tomaszu!

    Dzięki za cenne informacje, to przede wszystkim.
    Mam następujące pytanie:

    W przypadku stwierdzenia przez SM wykroczenia z art. 96 par.3 KW, i po przekazaniu sprawy przez SM do Policji, ta może wystąpić z oskarżeniem do sądu bezpośrednio na podstawie zawiadomienia z SM czy też musi wystąpić do właściciela o udzielenie informacji?

    Podobnie jak bohater tego postu, otrzymałem informację, że w razie “nieudzielenia dodatkowych informacji” sprawa zostanie przekazana Policji.

    Zakładając pesymisytczny wariant, że “Policja zajmie się tą duperelą jeśli będzie chciała” …np. z nadmiaru wolnego czasu, ale jednak się zajmie. Czy musi Policja rozpocząć swoje dochodzenie na podstawie którego będzie w sądzie prawomocnym oskarżycielem? Czy też może się opierać na dokumentacji SM (np. mojej korespodnecji prowadzonej z SM przez blisko już rok)?

    I pytanie dodatkowe, przedawnienie w przypadku wykroczenia z art. 96 par. 3 i nie wszczęcia postępowania sądowego to 1 rok, a w przypadku wszczęcia to 2 lata? Czy to prawidłowe informacje? Tylko od jakiego momentu liczy się ten czas?

  26. art23 pisze:

    A co jesli sad wydal juz wyrok grzywny od ktorego nie zostal wniesiony sprzeciw, mozna cos jeszcze wskorac?

  27. Jon pisze:

    “ryzyko jest na poziomie kwoty mandatu (te 5000 to kłamstwo, nie ma takich kar za takie wykroczenia)” Nie masz tu racji. Sądu nie obowiązuje taryfikator, jedynie musi stosować się do kwot zawartych w ustawie (tu KW) a w art. 96 nie ma wskazanej wysokości grzywny.
    “pamiętajcie, że macie swoje prawa jako świadek czy podejrzany (do odmowy wyjaśnień i zeznań, wszelkich wyjaśnień i wszelkich zeznań)” Tu zawarłeś półprawdę. Świadek ma prawo do odmowy zeznań w przypadku gdyby naraziłoby to go lub jego najbliżych na odpowiedzialność karną. Poza tym wyłączeniem świadek musi złożyć zeznania. Co do podejrzewanego to jak piszesz ale nie myl pojęć.

    • Jon pisze:

      Co do zajmowania się policji zawiadomieniami o popełmionych wykroczeniach to Policja ma OBOWIĄZEK wszczęcia postępowania w sprawie a nie jak pisze redaktor na widzi mi się. Każdy ujawniony przypadek łamania prawa musi spotkać się z reakcją ze strony służby do tego powołanej, inaczej jest to przestępstwo niedopełmienia obowiązków przez funkcjonariusza.

      • rick rick pisze:

        To właśnie mnie interesuje. W jakim trybie rozpatrywane są takie zawiadomienia? Czy Policja rozpoczyna swoje dochodzenie (rozpytuje “osobę co do której istnieje podejrzenie o popełnienie wykroczenia” :) czy na podstawie złożonego zawiadomienia składa wniosek o ukaranie bezpośrednio do sądu?

  28. wield pisze:

    Chwila, a czy teraz nie zrobią tak, że będą adresować mandat do posiadacza pojazdu, nie wnikając w to, kto prowadził pojazd?

    • Mario80 pisze:

      Tak, tylko w przypadku, jesli beda mieli 100% pewnosc, ze to posiadac pojazdu jest winny wykroczenia, a z tym jak widac ciezko.

  29. piotr pisze:

    jak sie ma wyro SN do art 97-99 a w szczególności 99 kpow? SM prawo do karania mandatem z art 96§3 kw posiada a wniosku nie moze skierowac, a to ciekawy wyrok sadu……
    albo ja czegos nie rozumie?

  30. jarek pisze:

    tak czegoś głupiego długo nie czytałem, oj komuś się oberwie za mydlenie oczu ludziom, aż wstyd, że jak gęsi we wszystko wierzycie na ślepo. ubaw po pachy. jeden wyrok nawet SN nie stanowi wykładni prawa. nie bądźcie śmieszni i żałośni. pamiętajcie tylko wspierajcie ten portal bo padnie, a za głupoty to sponsorzy nie będą płacić tylko naiwniacy.

  31. piotrek pisze:

    “straż Miejska – jest uprawniona do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu udzielenia informacji, kto we wskazanym terminie użytkował pojazd jednakże nie posiada uprawnień oskarżyciela publicznego do występowania z wnioskiem o ukaranie za wykroczenie stypizowane w art. 96 par. 3 Kodeksu wykroczeń.” Ten wyrok SN zapadł w konkretnej sprawie i nie stanowi wykładni prawnej dla sądów. W polskim prawie nie ma precedensów. Tenże sąd w innym składzie orzekającym może wydać zupełnie inny wyrok. Sąd Najwyższy w swoim wyroku w sprawie warszawskiej nie zakwestionował uprawnień straży miejskiej do nakładania mandatów z art. 96§3 kw. A jeżeli nie zakwestionował to swoim wyrokiem zmusza organ który nałożył mandat do łamania prawa. Wg. art 97§2 kpow Sprawca wykroczenia może odmówić przyjęcia mandatu karnego i wtedy zgodnie z art. 99 kpow ” W razie odmowy przyjęcia mandatu karnego…. .., organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie. We wniosku tym należy zaznaczyć, że obwiniony odmówił przyjęcia mandatu albo nie uiścił grzywny nałożonej mandatem zaocznym, a w miarę możności podać także przyczyny odmowy. Panie Tomaszu jak Pan to wytłumaczy. Strażnik nakłada mandat z art.96§3 kw ponieważ właściciel odmawia na żądanie uprawnionego organu podania kierującego jego pojazdem w dniu popełnienia wykroczenia. W takim przypadku straż miejska musi sporządzić wniosek o ukarani. Nie może przekazać go policji bo art 99kpow tego zabrania. Z wyrku wynika więc , że uprawnień nie mają a mają .To kompletna bzdura. Moim zdaniem SN powinien podjąć uchwałę lub wydać wyrok na całokształt uprawnień straży miejskich odnośnie uprawnień co do karania za popełnienie wykroczenia z art. 96§3 kw

  32. piotrek pisze:

    a poza tym nawet gdyby nie mieli uprawnień, co za różnica dla mnie czy mandat da mi policjant czy strażnik, czy wniosek skieruje albo jedna albo druga instytucja jak i tak nie uniknę kary. Policja zagrzebie się w papierach bo musi wszcząć postępowanie, więc prędzej czy później straż i tak będzie miała uprawnienia, chyba, że zabiorą im uprawnienia do kontroli prędkości

  33. piotrek pisze:

    w moim komentarzu wcześniejszym, po zdaniu “Strażnik nakłada mandat z art.96§3 kw ponieważ właściciel odmawia na żądanie uprawnionego organu podania kierującego jego pojazdem w dniu popełnienia wykroczenia” miało być jeszcze zdanie ” .Właściciel pojazdu zgodnie z art 97§2 kpow nie przyjmuje mandatu karnego.”

  34. strażnik pisze:

    dziwie się, że szum robi się z wyroku SN w składzie 3 sędziów, nie jest to obowiązująca wykładnia. nie ma precedensów. Jeśli będzie to uchwała SN to wezmę j do serca póki co kieruję wnioski do sądu z art. 96 par. 3 kw i sąd rejonowy skazuje a sąd okręgowy te wyroki utrzymuje. wiec zupełnie się nie przejmuję jednym wyrokiem SN. Jaki on by nie był nie jest obowiązującą wykładnią w tym zakresie i koniec kropka.

  35. toom pisze:

    dostałem wezwanie SM + oświadczenie do przyznania się kto jechał autem bo zdięcie zamazane , jeśli oleję sprawę i nie odeślę to czy mają prawo mnie wezwać osobiście? mieszkam 600km od tej gminy gdzie ma siedzibe SM i jazda tyle kilometrów była by czymś czego chciał bym uniknąć , ——-proszę o radę

  36. toom pisze:

    Panie Tomaszu pisze Pan że “gdy się takiej osoby nie wskaże nie ma prawa ani karać grzywną, ani mandatem, ani prowadzić postępowań ani, co najważniejsze, składać do sądu wniosku o ukaranie” -a gdzie indziej znalazłem takie coś http://www.moto.egospodarka.pl/106978,TK-kara-za-niewskazanie-kierowcy-zgodna-z-Konstytucja,1,87,1.html , -co mam robić ?

    • piotrek pisze:

      toom – nie słuchaj Pana Tomasza. Pakuje was na minę. Nikt nie zabrał strażom uprawnień mandatowych z 96§3 kw ani możliwości przeprowadzania czynności wyjaśniających w tej sprawie. Jedyną rzecz jaką SN zakwestionował, to brak możliwości złożenia wniosku do sądu. W zawiązku z tym straże będą przekazywały komplety materiałów z postępowania wyjaśniającego do policji. Jaka jest różnica w tym, czy wniosek złoży sm czy policja skoro i tak grzywny sądowe idą na skarb państwa a nie do samorządów.Nie wskażesz sm. itd czy policji to i tak popełniasz wykroczenie z 96§3 kw.

  37. Joanna pisze:

    Witam wszystkich, z całym szacunkiem. NIC z tego wszystkiego nie rozumiem, Zupełnie! ;-( raz jedni piszą że SM ma prawo, inni że jednak nie ma prawa. jak to dokładnie jest? Jestem żywo zainteresowana tym tematem, bowiem sama jestem w grupie osób, które dostały WEZWANIE z SM w Wejherowie za przejazd w dniu 02.02 2014 na czerwonym świetle na skrzyżowaniu Orzeszkowej i Gdańskiej ( ostatnio – bodajże w czwartek 27 marca z tego miejsca transmitowany był na żywo program UWAGA) skrzyżowanie to jest bardzo dochodowe – bo w przeciągu 3 miesięcy od czasu zamontowania na niej kamery, zarobiło masę pieniędzy, a SM wystawiła rekordową liczbę wezwań. Ja rozwniez jestem posiadaczką takiego wezwania, do samego wezwania ( do niego załączony raport z trzema zdjęciami auta) byl tez dołączony druk oświadczeń z możliwością wyboru jednego z trzech wariantów. problem polega na tym, że po lekturze wyroku TK z dnia 12 marca 2014 (treść pod linkiem) http://trybunal.gov.pl/rozprawy/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/6756-wskazanie-sprawcy-wykroczenia-drogowego/ WYDAJE mi się, że faktycznie SM może takie wezwanie wsadzić sobie w ……
    Zatem co ma uczynić osoba ktora dostała wezwanie, zignorować, czy odpowiedzieć, jesli odpowiedzieć to czy na załączonym oświadczeniu czy po prostu napisać w grzecznym tonem maila do SM, ze nie zamierzam ani nikogo wskazywać ani nic więcej, poza tm mailem odpowiadać na ich wezwanie?? nadmieniam że wezwanie odebralam od listonosza w dniu 14 marca, z informacji zawartych w wezwaniu wynika ze w ciągu dni miałam udzielić odpowiedzi czyli do 21 marca i do chwili obecnej nie podjęłam żadnych kroków w tej sprawie, Ciągle tylko czytam i próbuję zrozumieć i NAPRAWDĘ nie wiem jak postąpić..;-((

  38. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Szanowni Państwo, zamiast słuchać desantu strażników miejskich bojących się, że źródełko wyschnie i nie rozrózniających wyroku Sądu Najwyższego – na który można się powołać przed sądem, a postanowienia, które jest bez znaczenia dla wykładni i NIGDY NIE JEST źródłem prawa
    przeczytajcie przykłady wygranych spraw a przekonacie się, że metoda działa.
    http://3obieg.pl/z-mandatem-z-fotoradaru-mozna-wygrac
    >>>
    Co może być większą miną niż płacenie jak barany mandatów na podstawie bezprawnych wezwań typu quiz (tak je nazwał Trybunał Konstytucyjny) wysyłanych przez przestępców w mundurach? Co jeszcze może nam grozić oprócz łupienia nas na potęgę, ryzyko przegrania sprawy sądowej w wysokości mandatu + 80 zł. kosztu? Żadne 5000 nam nigdy za nic nie groziło i nie grozi. To fantasmagoria i manipulacja. Nigdy nie spotkałem się z takim wyrokiem.
    >>>
    Sam desant strażników wskazuje, że to co piszę naprawdę działa, inaczej nie przejmowali by się tak tym.

    • Wojtek pisze:

      Drogi Tomaszu, jako strażnikowi zupełnie spływa mi to, czy “źródełko” wyschnie, czy też nie. Żałuję jedynie, że osoby podobne Tobie uważają strażników za łaknących cudzej kasy łobuzów. A tak naprawdę, to jedynie wykonujemy swoją pracę. A że ktoś wydaje bzdurne wyroki lub nie potrafi stworzyć jasnych i czytelnych przepisów, to przecież nie nasza zasługa… W takim kraju żyjemy.
      Wykładnia będzie na dniach – spoko. Sądzę natomiast, że sam musisz przyznać, że z tymi sprawami jest niezły bajzel.

      • dobre sobie pisze:

        ale co Ty właściwie mówisz/piszesz, jak możesz uważać że wykonujesz swoją” pracę” żaden ale to ŻADEN obywatel nie uważa że bycie strażnikiem może być pracą, a tym bardziej uczciwą

    • strażnik.wroclawski pisze:

      http://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,pedzil-prawie-140-km-h-przez-jednosci-narodowej-zaplaci-ponad-2-tysiace-zlotych,wia5-3283-14831.html
      2200, dla przykładu…
      Jak już wcześniej pisałem, zaglądamy tutaj powodowani ciekawością, skąd też niektórzy czerpią wzorce piesemek, których imitatorzy nie rozumieją (cóż, sam autor nie wie, co pisze…).
      Najważniejsze jednak, że autor w każdym wątku podaje numer konta :)
      Podatki od tych darowizn są odprowadzane?

  39. Jakub pisze:

    Witam,
    właśnie dostałem pismo z sądu podobnej treści o umorzeniu i o tym, że Straż nie jest uprawniona do złożenia wniosku o ukaranie :) Panie Tomku, dziękuję.Pana artykuły dodają siły, odwagi, a tym samym mamy szansę powstrzymać to bezprawie straży mięsnej.

    • falken pisze:

      Jakubie, a to pismo dostałeś po jakimś działaniu/odwołaniu, czy przyszło jako oddźwięk wyroku SM?

  40. Magdalena pisze:

    w dniu 02.kwietnia 2014 sąd najwyższy wydał postanowienie w którym odrzucił kasacje Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie …obwinionej z art.96 par.3 w uzasadnieniu podając iż ..”straży gminnej(miejskiej)przysługują uprawnienia oskarżyciela publicznego w sprawach o wykroczenie z Art.96§3 k.w., popełnione od dnia 31 grudnia 2010 r., jeśli w zakresie swojego działania, w tym w trakcie prowadzonych czynności wyjaśniających ujawniły to wykroczenie i wystąpiły z wnioskiem o ukaranie za owo wykroczenie.

  41. vent pisze:

    Poradźcie. Kolega jako właściciel pojazdu dostał wezwanie od SM o wskazanie “Komu powierzył do kierowania lub używania pojazd…”.
    Jako, że ja kierowałem to wskazał mnie i teraz ja otrzymałem wezwanie od SM o wskazanie “Komu powierzył do kierowania lub używania pojazd…”, w tym oświadczeniowa do wypełnienia (np. zgadzam się ukaranie itp. lub odmawiam….).
    Czytam teraz ten artykuł i jak można się odwołać skoro nie jestem właścicielem pojazdu.

  42. johnnybravoo pisze:

    Witam.
    W przypadku właściciela pojazdu, który ja również okazyjnie użytkuję ma się następująco. Ujawnienie wykrocznia miało miejsce 1 marca 2013 roku, sugerując się przesłanym przez SM zdjęciem nie da się jasno ustalić czy pojazd prowadziłem ja, ojciec, kuzyn, czy też może nawet kobieta np. siostra. Właściciel pojazdu w momencie doręczenia wezwania do wskazania kierującego przebywał akurat poza granicami państwa (przesyłkę odebrał nieświadomie jeden z domowników). Żadna osoba z mojej rodziny (nawet w imieniu właściciela pojazdu), nie zareagowała na w/w. Minęło 180 dni i nadal cisza. Wczoraj tj. 05 maja 2014 roku przysłano właścicielowi pojazdu, wyrok sądu rejonowego (z możliwością odwołania się w terminie 7 dni) w związku z wnioskiem SM o ukaranie z art.96 par.3 (wniosek SM złożyła 10 stycznia 2014 r.). “Mamy” zamiar bronić się najpierw wystosowując pismo do Sądu o wydanie uzasadnienia wyroku, a następnie załączonym przez Pana Parola wnioskiem o umorzenie.

    Czy jest to dobra droga? Wiem, że przypadku postepowania cywilnego okres wydania uzasadnienia wyroku przedłuża czas na odwołanie od wyroku, ale czy w przypadku postępowania karnego ma się tak samo?
    Czy prawo określa ile czasy ma organ (mimo iż w tym przypadku jak wiemy nie uprawniony) na złożenie wniosku o ukaranie do sądu od momentu ujawnienia wykroczenia?

    Właściciel jak i wszyscy użytkownicy pojazdu mieszkają w Bydgoszczy, a sprawa dotyczy SM i SR w Szczecinie, więc mam nadzieję, że sprawa skończy się na korzyść właściciela pojazdu – nikomu w mojej rodzinie nie uśmiecha się jakakolwiek podróż do Szczecina.

    Pozdrawiam i z góry dziękuję na odpowiedź na moje dwa, powyższe pytania.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Jeśli to wyrok nakazowy jest 7 dni od doręczenia na sprzeciw. Jeśli to wyrok pierwszej instancji w postepowaniu zwykłym jest 7 dni na wniosek o pisemne uzasadnienie, a po otrzymaniu uzasadnienia 7 dni na apelację do sądu okręgowego. Sprzeciw jest na stronie “Anuluj Mandat”, w napisaniu apelacji mogę pomóc.
      2 lata jest od chwili czynu na ukaranie, ale tylko rok na wszczęcie postępowania przez organ. Pozdrawiam

      • johnnybravoo pisze:

        Jest to wyrok nakazowy. Czy jest szansa i jeśli tak to jak to ująć, aby rozprawa po wniesieniu sprzeciwu odbyła się bez udziału strony oskarżonej (miejsce zamieszakania/zameldowania w innym województwie)?

      • falken pisze:

        hmm czyli mimo wyroku Sądu Najwyższego (patrząc po datach, wniosek złożony po wyroku) SM dalej idzie standardową swoją drogą, a sądy przyjmują takie wnioski…
        Czekam w takim razie na rozwój sytuacji, gdyż mam w zasadzie bliźniaczy przypadek, odsunięty w czasie o 2 miesiące. Prośba do johnnybravo – wrzucaj nam tu jakieś skany i komentarze rozwoju akcji, żebyśmy wiedzieli czego się spodziewć i ile warty taki wyrok SN jako argument w sprawie.

  43. Solei pisze:

    Wydaje mi się, że NIESTETY, ale wszystkie te powyższe złote porady są już NIEAKTUALNE. Pisze niestety, ponieważ sama właśnie otrzymałam postanowienie z Sądu Okręgowego w W-wie, który postanawia uchylić zaskarżone postanowienie (w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania) i sprawę przekazać Sądowi Rejonowemu do merytorycznego rozpoznania. W pismie z sądu jak wół stoi, że straży miejskiej PRZYSŁUGUJE prawo żądania od właściciela pojazdu wskazania komu powierzył pojazd i że SM jest umocowana do ścigania wykroczenia z art. 96 par. 3 kw. W piśmie powołuja sie m.in. na to orzeczenie Sądu Najwyższego:
    http://mojepanstwo.pl/dane/sn_orzeczenia/27494
    Które było tu już powyżej przytaczana, ale do którego nikt z prawników tutaj się nie ustosunkował – ???
    To może ktoś światły wypowie się na temat tego AKTUALNEGO i ostatniego orzeczenia SN i co w związku z tym – ?
    Bo mamy czerwiec 2014, a nie styczeń ’14 czy listopad ’13 i sytuacja najwyrazniej się zmieniła w prawodawstwie.
    Przy okazji chętnie przeczytam co mam zrobić w sytuacji w/w otrzymanego pisma w świetle AKTUALNEGO prawa i orzecznictwa.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Szanowni Państwo, bardzo dziękuję Panu Przemkowi, który zwrócił moją uwagę na te zapytania. Powtórzę zatem to, co jemu napisałem w mailu (z jedną różnicą wynikającą z faktu powtarzania się sytuacji).

      W tym postanowieniu Sąd się popisał wyjątkową indolencją. Już nie wspomnę o przejściu do porządku dziennego nad wadą kardynalną całego postępowania jaką jest procesowanie wbrew wyrokowi TK który zgodnie z art. 190 ust. 1 Konstytucji jest aktem bezwzględnie obowiązującym. To tak jakby sąd złamał rażąco przepis kodeksu, za co nawet sędzia powinien odpowiadać karnie. Natomiast głównym błędem sądu okręgowego jest oparcie wykładni na postanowieniu SN które jest aktem niższej rangi niż wyrok SN z 12.12.2013 i na Boga, nie może wyroku zdezaktualizować. To tak jak byśmy rozporządzeniem uchyliło ustawę, bo w orzecznictwie też obowiązują precyzyjne reguły. Główną linię orzeczniczą i wykładnię tworzą wyroki Sądu Najwyższego, derogacji takiego wyroku Sąd Najwyższy może dokonać tylko uchwałą, która ma wyższa rangę i po uchwale SN na ten sam temat nie można już się na wyrok powoływać. Gdy następuje po wyroku SN kolejny wyrok SN przeciwstawny, to nie likwiduje poprzedniego ale twierdzi się w wykładni, że linia orzecznicza nie jest jednolita. Natomiast gdy pojawia się postanowienie SN to przy istnieniu wyroku SN nie ma ono dla obowiązującej wykładni żadnego znaczenia, stanowi tylko dowód, że jakiś sędzia w jakiejś sprawie miał inne zdanie niż obowiązująca wykładnia. I tak naprawdę miał prawo mieć ponieważ wykładnia jest główną interpretacją bez wymogu stosowania bezwzględnego (taki obowiązek jest tylko w stosunku do wyroku TK). Czasem zdarza się więc, że i sądy okręgowe oraz rejonowe polemizują/nie zgadzają się z sądem najwyższym. Tu skandalem nie są odmienne przekonania, pod prąd wykładni, sędziego SO ale powoływanie się na akt poważnie niższej rangi niż wyrok SN, i twierdzenie, że uchylił on znaczenie wyroku. Jeśli tak robi sędzia to znaczy że nie zna podstawowych zasad interpretacji prawa, czyli że jest idiotą. Nie niepokoiłbym się więc takim wybrykiem, uznając go za jednostkowy, niestety jeśli są dwa to już zaczynam się niepokoić gdyż plaga debilnych postanowień, wobec jasnej wykładni i naprawdę jasnych przepisów, będzie oznaczała wprost że szersze uprawnienia niż ustawowe organ będzie mógł sobie bezkarnie domniemać i mieć jednocześnie w dupie wyrok TK.

      Słowem, jedna pijana jaskółka wiosny nie czyni bo nie mamy prawa precedensowego, ale jeśli się pojawi stado takich pijanych jaskółek to możemy zacząć się bać.

      W ogóle podejrzewam, że dyskusja nad bardzo jasnymi przepisami ma źródło nie w wątpliwościach prawnych ale w sytuacji, że Straż Miejska w Warszawie przynosi dochód miastu z fotoradarów w wysokości 44 mln rocznie, z czego ponad 20 mln to były kary wlepiane nie sprawcom wykroczeń ale właścicielom pojazdów za niewskazanie.

      Po wyroku Sądu Najwyższego SM w Warszawie przez kilka miesięcy działała prawidłowo oddając Policji ściganie za wykroczenie z art. 96 par. 3 kw. Tyle, że widać ktoś się zorientował, że to się nie opłaca, bowiem raz: Policja wcale nie brała tych spraw uważając je za hucpę niedouczonych strażników, dwa: jeśli nawet wzięła to wpływ z grzywny nałożonej przez Policję nie był do budżetu Miasta st. Warszawa ale do budżetu państwa.

      Podejrzewam więc, że usłużni sędziowie SO w Warszawie, (a jak usłużni miałem okazję się osobiście przekonać broniąc w tym sądzie protest referendalny przeciwko HGW, gdzie jasno sąd dał do zrozumienia jak ważne są kwestie budżetowe) postanowili rzucić finansowe koło ratunkowe władzom Warszawy. Być może nawet było jakieś spotkanie na ten temat – ciekawe.

      A na czym polega jasność przepisów?

      Organ działa na podstawie i w granicach prawa – tylko. Art 17 kodeksu postepowania w sprawach o wykroczenia mówi jasno, że wszystko co w kodeksie należy do Policji, chyba że ustawa stanowi inaczej. A ustawa prawo o ruchu drogowym mówi tylko o uprawnieniu Straży Miejskiej do żadania wskazania, ograniczając przy tym jej zakres podmiotowy do prowadzenia postępowań względem uczestników ruchu drogowego i a zakres przedmiotowy do wykroczeń drogowych. Właściciel pojazdu nie jest uczestnikiem ruchu drogowego, a złamanie obowiązku wskazania użytkownika pojazdu nie jest wykroczeniem drogowym. A zatem, jeśli SM jest upoważniona ustawowo tylko do żądania to żądać może, i tego żądania nikt jej nie zabrania. Natomiast jeśli żądania nie spełnimy to już nie może być oskarżycielem publicznym w tej sprawie ani karać za to, bo nie dostała ustawowego upoważnienia. A ustawowego upoważnienia nie można sobie domniemać, podobnie jak uprawnień. Ba SM nawet nie ujawnia wykroczenia z art. 96 par. 3 kw jesli odmówimy powołując się na prawa świadka do uchylenia się od odpowiedzi na pytanie z obawy przed odpowiedzialnością za przestępstwo fałszywego oskarżenia, bo jeśli działamy w ramach PRAW to nie ma mowy o winie, a bez winy nie ma wykroczenia (art. 1 par. 2 kw) które możnaby ujawnić.

      Proste jak cep.

      Jeszcze prostsze jest to w kontekście niedopuszczalności złamania wyroku TK który stwierdził brak podstaw prawnych do doręczania wezwań alternatywnych, a nie może być tak, że jesteśmy karani za brak naszej odpowiedzi czy reakcji na bezprawne wezwanie. Tego wezwania nie ma, nie ma więc obowiązku, nie ma złamania obowiązku, nie ma wykroczenia, nie ma skargi do sądu, nie ma postanowienia o odmowie umorzenia i nie ma wyroku. Takie proste prawda?

      Cóż sami widzicie z jakim koniem musimy się kopać, ale warto bo już nie raz ten koń przez ostatnie kilka miesięc leżał skopany. Przez nas, przez Was, nikogo innego.

      Pozdrawiam

  44. Katarzynaa pisze:

    Przyłączam się do pytania Solei. Otrzymałam właśnie identycznie brzmiące postanowienie.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Krótko mówiąc (patrz wyżej) mamy rację i walczmy o nią. Dodam tylko, że odmowa umorzenia nie świadczy o naszej winie więc mimo takich komplikacji wciąż możemy się skutecznie bronić wykazując, że niewskazanie to nie nasza zła wola (wina umyślna), ani nie jakieś niedochowanie należytej ostrożności (wina nieumyślna) ale po pierwsze nie wiemy kto – co wyłącza winę, a bez winy nie ma wykroczenia a po drugie korzystając z art. 183 par. 1 mieliśmy prawo niewskazywać – co też wyłącza winę, a więc wykroczenie.

      No do cholery za brak wiedzy nikt nie ma prawa nas karać!!!

  45. Przem-39 pisze:

    Witam,
    Na początek witam i pozdrawiam wszystkich. Jestem nowy na forum, prowadzę nierówna walkę ze zbójcami od fotoradarów. Sporo już czytałem treści zamieszczonych przez Pana Tomasza i innych forumowiczów. Świetna robota.
    Jestem w mniej zaawansowanym stadium walki z SM. Otrzymałem wezwanie do wskazania kierującego pojazdem, którego jestem posiadaczem (leasing). Załączone zdjęcie jest nieczytelne, nieostre. Podałem imiona i nazwiska trzech osób , które mogły w tym czasie kierować
    Tym razem SM żąda podania pełnego adresu i nr PESEL, co więcej informuje że jedna z wymienionych osób (kobieta) na pewno nie kierowała pojazdem, gdyż na zdjęciu widać mężczyznę (ja nie mam już takiej pewności – zdjęcie jest nieostre). Żądają również pokreślenia w jakim charakterze występują te osoby w sprawie (nie rozumiem tego). Osoby te (nie kobieta) będą wezwane do SM celem przesłuchania.
    Wyznaczyli termin 7 dni na odpowiedź, w przypadku braku skierują wniosek o ukaranie do sądu (nie precyzują za co).

    Proszę o kilka podpowiedzi co mogę a co muszę im powiedzieć/napisać. Czy sposób przedstawienie roszczeń i same roszczenia nie przekraczają uprawnień SM.

    wykroczenie miało miejsce 4 miesiące temu. Niewiele czasu pozostało do wystawienia mandatu.

    pozdrawiam
    Przemek

  46. misia13 pisze:

    Panie Tomasz- świetny artykuł- dotyczący w 100% mojej aktualnej sytuacji:)
    Lepiej wspomóc ten portal niż zasilić mandatem SM czy SG!!!
    Wątek poruszany kilka miesięcy temu, ale mam nadzieję, że przepisy tak szybko się nie zmieniają? :)
    Dostałam “Żądanie do wskazania kierującego lub użytkownika pojazdu” ze SG(okolice Gdańska) i pytanie co mam z TYM zrobić…
    Rozumiem, że najlepiej po prostu “napisać prawdę” i nie wskazywać kierującego pojazdem, a sprawa sama się rozwiąże? A jeżeli dywagujemy i pojazdem kierował mój obcojęzyczny kolega z Dalekiego kraju, gdzie oczywiście nazwiska nie znam to w sumie też tak może być?:)
    Nie wysłano do mnie info z kwotą mandatu więc zastanawia mnie jak straż przekaże sprawę policji, a oni złożą (podobno zdarza się to coraz częściej…) wniosek – jaką kwotę może zasądzić szanowny sąd za :odmawianie wskazania kierującego lub użytkownika pojazdu”
    Pozdrawiam

    • keehoo pisze:

      Mam identyczna sytuacje, wlasnie wyslalem do nich maila ze wzorem, tkory Pan podal, jutro wysle poczta. Pytanie, co dalej…? Troche mam cykora, czy warto kopac sie z koniem. Pozdrawiam,

  47. darek pisze:

    Witam.Mam pytanie SG skierowała wniosek na moją osobę za nie podanie osoby która kierowała autem. Mam już termin rozprawy. Czy SG mogła skierować wniosek. Cienko się widzę.

  48. Sekator pisze:

    Jestem użytkownikiem pojazdu służbowego. W dniu, kiedy popełniono wykroczenie pojazd użyczony był obcokrajowcowi. Oskarżyciel publiczny oświadczył w piśmie, że sprawa może być skierowana do sądu. W odpowiedzi zaznaczyłem, aby najpierw skierował pismo do wskazanej osoby. SM tego nie uczyniła, a pisma z sądu zmuszają mnie do tłumaczenia się.
    Czy sąd, do którego pismo wysłała SM ma do tego prawo, skoro SM nie dysponuje potwierdzeniem lub negacją ze strony obcokrajowca ?

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz