21092017Nowości:
   |    Rejestracja

Jak nie płacić mandatów


Do niedawna w przypadku ustrzelenia przez stacjonarny fotoradar wszystko odbywało się prościej. Straż Miejska przesyłała właścicielowi lub jednemu ze współwłaścicieli pojazdu zdjęcie na którym miał rozpoznać sprawcę w określonym terminie inaczej sam płacił. Po rozpoznaniu SM wysyłała zawiadomienie do podejrzanego z zapytaniem czy to on jest na tym zdjęciu. Po przyznaniu się przychodził mandat. Podejrzany musiał uważać, bo złożenie oświadczenia, że to nie on, gdy to był on na fotce zdawało się podpadać pod karę za składanie fałszywych zeznań. Dziś wskutek wielu interwencji dotyczących naruszania dóbr osobistych i prywatności (zdarzało się, że żona rozpoznawała obok męża pewną blond piękność, której tam nie powinno być) rzecz ma się inaczej, trudniej dla organów ścigania i z szansą dreczonym przez fotoradary obywatelom na uniknięcie mandatu.


Obecnie właściciel lub współwłaściciel pojazdu otrzymuje wezwanie do podania sprawy wykroczenia w takim a takim dniu, o danej godzinie i w danym miejscu. Wezwanie jest bez zdjęć, więc w rodzinie gdzie kilka osób używa samochodu (mama, tata, syn, córka, dziadek, babcia) lub w przypadku samochodu służbowego następuje burza mózgów: który z nas. W przypadku trasy dalekiej ustalenie jest proste, gdyż każdy pamięta gdzie jeździł. Natomiast w przypadku naszego miejsca zamieszkania, miasta, miasteczka, gminy nikt tego nie musi pamiętać. I zazwyczaj nikt się nie przyznaje. Gdy właściciel wie na pewno, że to nie on, a nie chce płacić za czyjeś grzechy podaje osobę, którą podejrzewa. Sprawa trafia znowu do Straży Miejskiej, która wysyła zapytanie do podejrzanego. Podejrzany chromoli owe zapytanie, gdyż według niego to też nie on i nie odpisuje. Przychodzi kolejne pismo będące tym razem wezwaniem podejrzanego do stawienia się w Straży Miejskiej celem ustalenia sprawcy, czyli obejrzenia zdjęcia. I teraz dochodzi do sytuacji, w której Straż Miejska jest bezradna, otóż w pouczeniu do wezwania znajduje się termin zawity 180 dni na wystawienie mandatu w przypadku „stwierdzenia popełnienia wykroczenia za pomocą przyrządu konrolno-pomiarowego, lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem, i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu” (art. 97 par. 1 KPoW). Znaczy on tyle, że gdy wskutek pingponga pomiędzy właścicielami a kolejnymi podejrzanymi, albo chociaż tym jednym minie 180 dni od dnia fotki, sprawca może spokojnie przyjść do Straży Miejskiej i powiedzieć „tak to ja, i co mi Pan zrobi?”. Straż Miejska bowiem w takim przypadku nie może wystawić już mandatu ani skierować sprawy do sądu, gdyż nie ma do czynienia z odmową. Nie można bowiem odmówić przyjęcia mandatu, którego nie można wystawić. Sprawa dla Straży Miejskiej komplikuje się tym bardziej, gdy mimo zakreślenia 7 dni na stawienie się sprawca (a w zasadzie wciąż podejrzany) się nie stawi, chcąc dociągnąć do tych ponad 180 dni. Straż Miejska bowiem może co najwyżej ponaglać podejrzanego, który wciąż bez okazania zdjęcia i przyznania się (rozpoznania się na nim) nie jest sprawcą z mocy prawa. Teoretycznie rzecz jasna po którymś wezwaniu Straż Miejska może się pofatygować i doprowadzić, ale ja osobiście w przypadku tak błahego wykroczenia o czymś takim nie słyszałem. Więc podsumowując, jeśli nawet rozpoznamy się i przyznamy po tych 180 dniach na zdjęciu nie możemy zostać ukarani mandatem, i będzie to z winy przewlekłości postępowania. Gdyby Strażnik chciał jednak to zrobić (z gapiostwa lub braku szacunku do prawa) powołujemy się na uchybienie terminu zawitego i idziemy do domu bezkarni.

 

Podobnie jest w przypadku mandatów za parkowanie. Rzecz odbywa się tak samo, najpierw właściciel pojazdu potem procedura ustalania sprawcy. Co prawda gdy sprawca nieustalony to płaci właściciel ale za to w sprawie parkowania termin przedawnienia jest krótszy. Spójrzmy bowiem na pouczenie w wezwaniu (ta sama podstawa prawna): „Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie 90 dni w wypadku, stwierdzenia popełnienia wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy, a nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu”. Zatem gdy ustalimy w domu lub firmie, kto tego dnia o tej godzinie zaparkował tam a tam, a czasem to trudny proces gdyż umieszczane za wycieraczką mandaty często giną i nie docierają do kierowcy (są tacy kolekcjonerzy lub roznosiciele ulotek co kwity wyjmują) i zgłosimy się do Straży Miejskiej po 90 dniach od dnia wykroczenia nie możemy zostać ukarani mandatem i nie może nam zostać wytoczone postępowanie sądowe za odmowę jego przyjęcia.

 

straz_1

 

Ważna uwaga, napisałem co prawda wcześniej o odpowiedzialności za fałszywe zeznania, a sama Straż Miejska ostrzega, że brak wskazania sprawcy i brak reakcji na wezwanie traktowane będzie jako zaniechanie obowiązku wskazanego w art. 78 ust. 4,5 ustawy Prawo o ruchu drogowym ale nie jest to do końca prawda. Darujcie mi ten skrót publicystyczny. Prawem bowiem nadrzędnym jest  art. 182 § 1 i 2 kpk  regulujący prawo do odmowy zeznań świadka przeciwko osobie mu najbliższej czyli mężowi, żonie, dziecku, siostrze, bratu, ojcu, matce, teściowi czy teściowej.  W sytuacji rodzinnej którą dałem na początku wystarczy więc powołać się na ten przepis i odmówić wskazania najbliższych, twierdząc też jednoznacznie, że samemu nie jest się sprawcą. Ciekaw jestem zachowania się wtedy Straży Miejskiej.

 

Podobnie jesteśmy chronieni przed obowiązkiem rozpoznania się na zdjęciu i przyznawania się do winy. Możemy bowiem odmówić złożenia wyjaśnień powołując się na artykuły 182 § 3 i 416 § 3 kpk regulujące prawo do nieskładania zeznań, chociażby pośrednio, przeciwko sobie. Możemy przy tym przywołać od razu te artykuły dotyczące najbliższych i siebie, by nie podpowiadać organowi w jakiej pozycji się ustawiamy, lub po prostu powołać się na prawo odmowy wyjaśnień zawarte w pouczeniu do wezwania.

Co istotne, uprawniona odmowa składania zeznań nie jest równoznaczna z odmową przyjęcia mandatu, gdyż mandat się wręcza sprawcy dopiero po ustaleniu obwinionego, a takowego nie można prosto ustalić bez wdrożenia wielkiej machiny śledczej bez zeznań świadków lub podejrzanych. Już widzę chętnych Komendantów Straży Miejskiej do płacenia kroci za ekspertyzy porównawcze zdjęcia z fotoradaru ze zdjęciem podejrzanych (a tu krąg może być kilkuosobowy) które będą stanowiły podstawę do ustalenia sprawcy by mu nałożyć mandat w wysokości 150 albo nawet 500 zł. I w dodatku muszą się zmieścić w czasie. A przypominam, że sprawa może trafić do sądu dopiero po ustaleniu sprawcy, nałożeniu na niego mandatu w terminie i odmowie jego przyjęcia (art. 99 KPoW).

 

Gdy jesteśmy przy mandatach opowiem jeszcze o nowym trendzie wśród kontrolerów dotyczącym biletów miejskich. Otóż coraz popularniejsze w dzisiejszym czasie staje się płacenie za bilet za pomocą telefonu komórkowego. W zasadzie już wszystkie większe miasta oferują ten system w pogoni za nowoczesnością i w celach marketingowych. Co oczywiście zaczęło przysparzać dodatkowe problemy odnośnie łapania gapowiczów na gorącym uczynku. W przypadku osoby płacącej przez komórkę nic bowiem nie daje blokowanie przez kanara kasowników zaraz po wejściu. Komórki nie zablokują, a często cwani nowocześni pasażerowie (zazwyczaj studenci) robili tak, że ustawiali sobie płatność na krok przed jej dokonaniem i czekali na wejście kanarów. Gdy kontroler wchodził i zaczynał sprawdzać bilety delikwent szybciutko dokonywał płatności – jedno przyciśnięcie klawisza i potwierdzenie w pół sekundy. Widać władze przedsiębiorstw komunikacyjnych zdały sobie z tego sprawę, gdyż zaczęli się pojawiać kanarzy specjalnie przeszkoleni w tej sprawie. Jeśli pasażer dokonał płatności w ostatniej chwili kontroler zadaje dziś często pytanie „a na jakim przystanku pan/pani wsiadł?” gdy zaskoczony pasażer odpowie uczciwie, czyli zgodnie z prawdą, kanar wypisuje mandat za jazdę bez biletu od przystanku wsiadania (zgodnie z oświadczeniem pasażera) do momentu płatności za bilet (dokładny czas widoczny jest w systemie).

 

Radzę więc uważać by np. ze zdenerwowania nie podać jakiegoś wcześniejszego przystanku niż ten na którym wsiedliśmy, jeśli jesteśmy uczciwymi obywatelami. Taka też uwaga, że moim zdaniem bardzo problematyczne prawnie jest wystawianie takiego „cwanego” mandatu w sytuacji gdy chodzi o stojącego pasażera, a wsiadł on nie wcześniej niż 2 przystanki temu. Tramwaj czy autobus bowiem bardzo trzęsą co wraz z tłokiem może powodować, iż uczciwemu człowiekowi chwilę czasu zajęło zanim przeszedł przez wszystkie elementy aplikacji w komórce i dokonał płatności, a nie miał przecież obowiązku ustawiać sobie cokolwiek póki stał na przystanku.

 

Nie jestem zwolennikiem nieuczciwości więc proszę traktować tytuł tego artykułu jako pewien chwyt marketingowy, ale z drugiej strony nie ma co ułatwiać urzędnikom i służbom ściągania z nas nadzwyczajnych danin państwowych w przypadku gdy sami działają przewlekle,gdy nie koncentrują się na niczym innym jak ściganie, karanie, kontrolowanie, a prawo według którego działają pozwala nam na obronę. Podobnie, nie namawiam do jazdy na gapę, ale z drugiej strony wiem na jakie utrudnienia i koszmarne warunki jest nastawiony pasażer transportu miejskiego i wiem, że pomimo opóźnień zawinionych przez komunikację miejską nikt nam nie umorzy mandatu wystawionego gdy bilet czasowy się skończył. Obywatel tłumaczy: „skasowałem bilet 20-to minutowy bo zgodnie z rozkładem miał jechać minut 15 a jechał 35” a na to urzędnik ZTM: „to nie jest podstawa odwołania, buduje się metro, są korki, trzeba było mieć drugi w zapasie”.

 

A zatem jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie, brońmy się przed urzędniczym chamstwem prawem i godnością osobistą.

 

ŁŁ

 

Uwaga z dniem 18.04.2014 ruszył opracowany przeze mnie system „Anuluj Mandat”, w którym znajdziecie zaktualizowane dokumenty na każdy etap postępowania

http://3obieg.pl/mandaty/

 

system_anuluj_mandat

Napisane przez:

Kontakt: kontakt@anuluj-mandat.pl

Tomasz Parol - Redaktor Naczelny Trzeciego Obiegu, bloger Łażący Łazarz, prawnik antykorporacyjny, zawodowy negocjator, miłośnik piwa z przyjaciółmi, członek MENSA od 1992 r. Jeśli mój tekst Ci się podoba, lub jakiś inny z tego portalu to go WYKOP albo polub na facebooku. Jeśli chcesz zostać dziennikarzem obywatelskim z legitymacją prasową napisz do nas: redakcja@3obieg.pl

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 167 dla artykułu "Jak nie płacić mandatów"

  1. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Jak jakieś pytania to zadawajcie :-)

    • quod pisze:

      Chcę wszystkich przestrzec, gdyż co innego teoria , a co innego rzeczywistość.

      Mam sześć wyroków sądowych za tzw. złe parkowanie ( ignorowanie znaku B-36 )
      Przedstawię syntetycznie procedurę, którą wobec mnie zastosowano :
      1- strażnik umieszczał za wycieraczkami tzw. „upomnienie z wezwaniem” ;
      2- ja odpisywałem, że jak mają do mnie jakąś sprawę to nich sformułują ją na piśmie ;
      ( komentarz : im chodziło, aby USTNIE zaproponować mandat , a ja chciałem na piśmie ;
      3- poszli więc „na skróty” do sądu , wnioskując o ukaranie mojej osoby ;
      4- w Sądzie stanowczo stwierdziłem, że nie mogę być sądzony, gdyż nie padła wobec
      mnie propozycja przyjęcia mandatu, a zatem nie było też odmowy jego przyjęcia ;
      5- W sądzie przedstawiłem pismo z Gminy, że znak ten był niezalegalizowany, czyli,
      że brak jest : Wnioskodawcy , uzasadnienia , ekspertyzy , projektu technicznego ,
      oraz decyzji administracyjnej nadającej znakowi walory homologacji.
      6- pierwszy wniosek do sądu trafił ponad rok od zdarzenia ;
      7- łatwy wyrok spowodował, że hurtem puścili naraz kilka następnych ;
      8- RPO z Wrocławia schował głowę w piasek twierdząc, że wszystko jest w porządku.

      Więcej szczegółów mogę przedstawić, jeżeli kogoś to zainteresuje. Dziękuję.

      • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

        Jakie sądy mamy to my wiemy. To nie jest teoria bo ćwiczone, natomiast przy korupcji sądowej musimy pamiętać, że w Polsce nie ma stuprocentowych rozwiązań prawnych

        • wqw pisze:

          „a na to urzędnik ZTM: “to nie jest podstawa odwołania, buduje się metro, są korki, trzeba było mieć drugi w zapasie”.”

          No ale takie coś podważa w ogóle sens biletów czasowych, bo nawet gdy jadę jeden przystanek, coś moze się zdarzyć…

          Więc może i drugi nie pomóc, to może z wiekszym limitem czasowym i wtedy pozostanie tylko całodzienny…

      • Bob pisze:

        Głupoty opowiadasz.Albo nie wiesz, o czym mówisz, albo najzwyczajniej wprowadzasz innych w błąd. O ile wniosek o ukaranie nie trafi do są do do roku – postępowanie nie może zostać przez sąd wszczęte. Nadto od wyroku sądowego odwołujemy się do sądy wyższej instancji, a nie do RPO. RPO nie ma żadnych mocy prawnych do uchylenia wyroku. Krótko mówiąc – jesteś ignorantem, który został ukarany na własne życzenie.
        Chętnie pomogę w podobnych sprawach. Proszę pisać na fotorada@outlook.com

    • Marc pisze:

      Odebrałem dziś polecony ze Straży Miejskiej ze zdjęciem jak przejeżdżam skrzyżowanie na czerwonym, oczywiście z drukiem do wypełnienia kto prowadził auto. Mam prośbę o poradę co mogę zrobić by nie płacić ?

    • Maciej pisze:

      Witam. Mam dylemat. Fotoradar strzelił mi zdjęcie w przeworsku a mandat dostałem z fotoradaru ustawionego w miejscowości, która jest ok 30 km od przeworska… Co robić?

    • Mariusz pisze:

      Zadałem Panu pytanie przez e-mail. Pozdrawiam

    • Kasia pisze:

      Dostałam mandat, przeczytałam artykuł na tej stronie i wykorzystałam podane przykładowo pisma do straży miejskiej w sprawie odmowy mandatu, nie jestem właścicielem samochodu. List wysłałam poleconym i za potwierdzeniem odbioru, mimo to nie otrzymałam odpowiedzi, i teraz po ponad 2 miesiącach znów dostałam pismo od straży miejskiej, takie samo jak za 1 razem tylko tym razem okazało się że to ja jestem właścicielem auta, gdzie jest to nieprawda. Co mam zrobić w takiej sytuacji??

    • andre58 pisze:

      Otrzymałem awizo od wynajmujących moje mieszkanie po 11 dniach od wystawienia ,nie mieszkam na tym adresie od 10 lat ale jest to mój adres zameldowania. Praktycznie wcale tam nie chodzę bo czynsz mam na konto, więc do tego awiza, (zaznaczone było jako przesyłka polecona) nie przywiązywałem szczególnej uwagi bo wszystkie przesyłki otrzymywałem tam gdzie mieszkam. Jednak z ciekawości zadzwoniłem na pocztę co to za przesyłka i dowiedziałem się że to z Generalnej Inspekcji transportu Drogowego z Warszawy, w Warszawie byłem ostatnio 15 lat temu wiec nie wiem o co chodzi, samochodem jeżdżę raczej uważnie ,nie przekraczam szybkości, no może się zdarzyć czasami parę więcej, czy odebrać to z poczty, czy zbagatelizować bo przecież tam nie mieszkam, czuję jednak że gdzieś mnie te krokodyle namierzyły choć ostatni mandat płaciłem jeszcze za komuny a jeżdżę 39 lat w tym 28 zawodowo. Proszę o jakąś radę, czy iść na pocztę czy czekać na rozwój wypadków, słyszałem że mogą mnie uwalić zaocznie jeżeli oczywiście chodzi o wykroczenie popełnione moim samochodem, którym jeżdżę tylko ja.

    • Przemysław pisze:

      Proszę o podpowiedź co zrobić w sytuacji straż miejska przysyla wezwanie do stawienia się w celu przyznania się do wykroczenia bądź wskazania kierującego dają na to 7 dni grożąc wykroczeniem z art 96§3kw w związku z art 78 ust 4 i 5 Dołączyli oczywiście oświadczenie do wysłania jeśli się chce i za nie wskazanie sprawcy grożą mandatem 500 zł art 96§3 kw oczywiście nie ja jestem sprawca a na zdjęciu jest syn co robić proszę o szybką odpowiedź 7 dni mija mi w poniedziałek

    • Tomek pisze:

      prawie od roku nie moge korzystac ze swojej poczty elektronicznej , w polsce wogle do bani , czeska jest ok ale ostatnio , chyba powinienem to nazwac kradzieza hasla , znowu problem . ile ludzi w polsce ma takie trudnosci , to rasizm , represja , haker ?

    • Anna pisze:

      Witam
      Przyszło pismo jestem tam zameldowana ale nie mieszkam .
      Nikt z rodziny nie mógł odebrać ” bo to z fototadaru”
      mam odbierać ?

  2. Michał Nawrocki pisze:

    Krótki kurs sabotowania „skarbonek Rostowskiego” 😀

    Ciekawe, na ile po tych korepetycjach budżet mu się nie zgodzi 😛

    Pozdrawiam

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      To nie sabotowanie, to obrona konieczna. W 90% sprawdzona, nie przećwiczyłem tylko tej odmowy wskazania sprawcy z rodziny, bo akurat nie zwrócono się do mnie o wskazanie.
      Ważne by pod żadnym pozorem nie podpisywać żadnych załączonych do wezwań oświadczeń i ich nie wypełniać póki cała procedura nie dobiegnie końca.

      • FanDaVinci FanDaVinci pisze:

        Łazarzu, oglądałem kiedyś na Discovery cykl o prawnikach w USA, w tym o jednym, co ciekawe z pochodzenia Polak, który się specjalizuje w anulowaniu mandatów. Z tego co mówił, ma spore wzięcie i co ciekawe skuteczność, sięgającą ponad 90% !!
        Jak wiemy, tam mandat to poważna sprawa, za nie płacenie można trafić do paki, wystarczy, że podczas kontroli sprawdzą, a sprawdzają, że taka zaległość istnieje, wtedy zakuwają delikwenta, też to można zobaczyć na tym kanale.
        Podobało mi się, jak podczas rutynowej kontroli, zatrzymali kobietę, okazało się,że z wskazaniem %, po wylegitymowaniu wyszło, że to pani zastępca prokuratora, pani poszła pod sąd i na straciła pracę ! Wyobrażasz to sobie w Polsce ???
        Pzdr

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          U nas za mandat do paki nie trafisz chyba że odmówiłeś przyjęcia, sprawa trafiła do sądu, sąd przywalił grzywnę, grzywny nie zapłaciłeś i sąd wykonawczy zamienił na areszt zastępczy. Droga dłuuga i niemożliwa w tym trybie obrony co nakreśliłem. Bo tu nigdy nie odmawiasz przyjęcia

      • Spora dawka wiedzy….jestem pod wrażeniem twojej fachowości Tomaszu P.

      • Piotr pisze:

        A ja owszem…Poinformowano mnie że kpk nie dotyczy wykroczeń, a kodeks wykroczeń nie przewiduje ochrony najbliższych.

        • rick pisze:

          Wprowadzono Cię w błąd. art 182 i art 183 k.p.k są stosowane odpowiednio na podstawie art 41 par 1 k.p.w.

          k.p.k.
          (Art. 183. § 1. Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub wykroczenie.)
          k.p.w.
          (Art. 41. § 1Przy przeprowadzaniu dowodu z zeznań świadka stosuje się odpowiednio przepisy art. 177, 178, 182, 183, 185–190, 191 § 1 i 2 oraz art. 192 Kodeksu postępowania karnego.)

          Nie dajmy się robić w bambuko!

          • zz pisze:

            Z jakiego archiwum wyrwałeś ten art. Art. 183. § 1 kpk? Obecnie obowiązujący mówi o przestępstwie i przestępstwie skarbowym. O wykroczeniu mówił kieedyyś.

  3. kanton pisze:

    Zobaczcie Panowie ile prawa i zasad należy ustanowić aby pasażer zapłacił za przejazd komunikacją miejską. Czy nie można inaczej. Np licznik pasażerów wsiadających i wysiadających z pojazdów miejskich. :-).

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Nie tędy droga, przy uczciwym podejściu przez państwo, wysokiej swobodzie gospodarczej obywateli, niskich podatkach i sprawnym prostym prawie obywatel by rewanżował się niekombinując i działając uczciwie.

  4. Phi pisze:

    Trochę się ten wpis kupy nie trzyma:

    CYTAT>>>
    “Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie 90 dni w wypadku, stwierdzenia popełnienia wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy, a nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu”

    Zatem gdy ustalimy w domu lub firmie, kto tego dnia o tej godzinie zaparkował tam a tam, a czasem to trudny proces gdyż umieszczane za wycieraczką mandaty często giną i nie docierają do kierowcy (…) i zgłosimy się do Straży Miejskiej po 90 dniach od dnia wykroczenia nie możemy zostać ukarani mandatem
    <<<KONIEC CYTATU

    Bzdura. To straż miejska musi być pewna sprawcy aby obowiązywał ja termin zawity. Zatem jeśli dostaliśmy pismo o podanie osoby, która danego dnia kierowała pojazdem znaczy to, że straż miejska nie wie, czy też nie ma pewności kto jest sprawcą czynu i przepis ten nie ma zastosowania.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Oczywiście, dlatego by zamknąć sprawę (jeśli nam na tym zależy) powinniśmy po 90 dniach w przypadku mandatu za parkowanie zgłosić się i przyznać. Spełnienie tej ostatniej przesłanki powoduje, że termin zawity ma zastosowanie ale ups minął i mandatu nałożyć nie można, bo wyłączenie jest wtedy bezwzględne.

      Wcześniej termin ten nie ma zastosowania z innego względu, po prostu nie można nałożyć mandatu na kogoś innego niż sprawca, a tegoż należy ustalić gdyż nie jest dorozumiany. A jak ustalić gdy nie ma się narzędzi ustawowych? No musi się przyznać. Dlatego też manipuluje się obywatelem produkując groźnie wyglądające wezwania z masą paragrafów.

      Możemy oczywiście zrobić o wiele prościej, po prostu nie odzywać się, gdyż de facto nie ma sankcji za olanie Straży Miejskiej bo ta służba nie ma wsparcia ustawowego takiego jak Policja czy Skarbówka. Możemy też odmówić odbioru listu poleconego ponieważ w przypadku Straży Miejskiej nie ma doręczenia zastępczego. Potraktować ich po prostu jak firmę windykacyjną (której z zasady nie należy odpowiadać jak się nie chce mieć dalszych kłopotów). Zresztą podobno 70% obywateli po prostu olewa wezwania SM i dlatego pomysł Tuska na radarowe wpływy do budżetu nie wypalił.

  5. Radek Biały pisze:

    Zapraszam do oglądania.Prawo własności jedynym prawem człowieka :http://www.youtube.com/watch?v=eVax3SEHbDo&feature=youtu.be.

  6. FanDaVinci FanDaVinci pisze:

    wychodzi, że przyjmując na siebie za krewnego, któremu użyczyłem samochodu, mandat za nadmierną prędkość, zostałem „frajerem”, podszedłem do tego na zasadzie, jest wina, powinna być kara, krewny się przyznał, powiadamiając mnie o przekroczeniu prędkości, a że jest przyjezdny, więc chciałem mu zaoszczędzić kłopotów, winę wziąłem na siebie, a mogłem przeciągać sprawę.
    Co do biletów, twierdzę, że po zbilansowaniu kosztów druku specjalnych biletów zabezpieczonych wszelkimi sposobami, bo są fałszowane, kontrolerów głównie z firm zewnętrznych, jakieś aplikacje telefoniczne itd. itp. okaże się, że taniej jest zatrudnić konduktora, ilość gapowiczów by spadła prawie do zera, a zyski wzrosły, podobnie jest z parkomatami, powinni tam pracować ludzie, szczególnie bezrobotni. Kiedyś podano straty na biletach miasta Wa-wa, sięgały ileś tam mln zł rocznie !
    Pzdr

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Zostałeś frajerem ale nie dlatego żeś uczciwy, bo to się chwali, ale dlatego że łamiąc swoją uczciwość i podając nieprawdę wspierasz bandyckie państwo łupiące obywateli gdzie się da. Co do biletów i parkingowych mam podobne zdanie, no ale wtedy nie byłoby lukratywnych przetargów (10% wartości to łapka dla urzędnika).

  7. jawert jawert pisze:

    A mi się podobało w Hiszpanii i w Portugalii tam się wsiada przednimi drzwiami okazując lub kupując bilet u kierowcy.
    Co do fotoradarów przepisy zmieniają się o tyle często, ze trudno czasem nadążyć – sam mam za sobą sprawę w sądzie o nie wskazanie – oddalenie w całości, SM nie miała prawa podawać za nie wskazanie do sądu – teraz ponoć już może.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Wsiadanie przednimi drzwiami w Warszawie? Przestań bo HGW podchwyci

      • Janusz pisze:

        A w Szwecji mimo socjalizmu też jakoś dają radę. Czyżby byli mądrzejsi od Polaków?
        Żurek Janusz

      • FanDaVinci FanDaVinci pisze:

        nie tylko podchwyci, ale ogłosi jako swój największy sukces ! :))

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Wypluj to słowo, poruszam się komunikacją po Warszawie

          • A ja mieszkam na prawym brzegu, do pracy mam 10 minut piechotą, a do najbliższego Centrum Handlowego jakieś 20 minut spacerkiem przez ładny lasek.

            HGW może mi skoczyć na pędzel. Jak dwa razy w miesiącu mam jakąś potrzebę pojechać gdziekolwiek komunikacją miejską to i tak jest dobrze, a już do centrum to jeżdżę co najwyżej co parę miesięcy.

            I w sumie dobrze, bo dużo nie zarabiam. Gdybym musiał bilet miesięczny jeszcze wykupywać, to bym zbankrutował ze szczętem.

  8. Robiłam kiedyś test na inteligencję emocjonalną i dostałam 200 punktów….

  9. Ta zwłaszcza wtedy jak niemądrze zakłada blokadę na karetce pogotowia!

  10. Ple ple ple ple pisze:

    Bleee. Ale nudy. Owszem, jak będziecie pisać tematy typu: Jak wykiwać gliniarza, jak zamordować teściową, jak skonstruować bąbę atomową, jak wyłudzić odszkodowanie, to wtedy poczytność się zwiększy. Bo narodzik tylko to interesuje. Niestety.
    A i tak to są tylko werbalizmy czyste które do niczego dobrego nie prowadzą.

  11. Janusz pisze:

    To może na początek skromnie. Opis bąby Brunobombera.
    Garść śrutu, kilka starterów do świetlówek, fragment radzieckiej lampy błyskowej (koniecznie ze świeżymi bateriami firmy SONY), przełącznik przyciskowy isostat, no i jeszcze 2 tony saletrzaku (według zapewnień producentów pozbawionego zdolności i cech wybuchowych), którego trzeba namówić, żeby jednak „pękł” i wybuchł, ale tym to już się zajmą agenci wiadomych służb. I jak tu mieć szacunek do wymiaru „sprawiedliwości”? To już nawet przestaje być śmieszne. No i byłbym zapomniał. Potrzebna jest jeszcze obudowa od telefonu Nokia.
    Janusz Żurek

  12. Cozzie pisze:

    Hmm. A jak to jest z nieopłaconym parkowaniem w strefie parkowania? Nie dostałem mandatu od SM a jedynie wezwanie do zapłaty od Zarządu Infrastruktury. Chciałem nawet zapłacić, ale było wtedy deszczowo i druczek jest trochę rozmazany akurat w miejscu gdzie jest numer konta. Na stronie www instytucji numeru konta do opłacenia mandatu niema… Z tego co udało mi się przeczytać to na opłacenie miałem 7 dni a potem odsetki, sprawa sądowa itd. Samochód nie jest zarejestrowany na mnie. Co mnie czeka w takiej sytuacji, powinienem jednak dzwonić do Zarządu Infrastruktury i doprosić się o numer konta czy… Czy co? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Najpierw niech udowodnią fakt parkowania i doślą dokumenty do wezwania. Możesz opublikować treść pisma? Nie widziałem takiego

      • Mam pomysł- fachowe porady prawne Redaktora Naczelnego GRATIS dla wiernych fanów 3obieg.pl w razie kłopotów.

      • Cozzie pisze:

        Pocztą jeszcze nic nie przyszło. Po prostu wyjąłem zza szyby kwit od kontrolera, na nim numer rejestracyjny mojego pojazdu, godzina parkowania, informacja o przekroczeniu czasu parkowania, żądanie opłaty 50zł na konto w terminie 7 dni od daty wystawienia tego kwitu. Nie mam go teraz przy sobie żeby zerknąć, tak jak pisałem jest zresztą dość rozmazany bo padał wtedy deszcz i ledwo go od szyby odkleiłem. Udowodnić fakt będą mieli jak – robią zdjęcia zaparkowanemu samochodowi. Myśląc logicznie (ale wiemy jakie jest prawo…) nie powinni móc mi doliczać żadnych odsetek jeśli nie mają pewności, że w ogóle wiem, że jakąś grzywnę na mnie nałożono (a gdybym wrócił po samochód dwie godziny później to bym pewnie nie wiedział bo z tego papierka za wycieraczką nic by nie zostało).

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          zawiadomienie zza szyby można spokojnie olač, nie ma nawet znamion doręczenia. Proszę czekać na list a potem zeskanować, będzie temat do konkretnej dyskusji

  13. Jacek pisze:

    Napisal pan, ze mozna sie nie odzywac, a w wezwaniu jest napisane , ze niewskazanie komu powierzono pojazd w terminie 7 dni moze spowodowac wystapienie z wnioskiem o ukaranie do Sadu Rejonowego

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Ciekawe na jakiej podstawie? Jest podana podstawa prawna? Proszę pamiętać że tu nie ma odmowy przyjęcia, postępowanie dowodowe musi być przeprowadzone a zawsze można odmówić wyjaśnień powołując się na wymienione w tekście artykuły. Ja rekomenduję odzywanie się, ale mądre, nie za szybkie, wg ww. wzoru postępowania.

  14. Jacek pisze:

    Dodam jeszcze, ze moje wezwanie jest ze srednio wyraznym zdjeciem

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Ciekawe. Nie ma obowiązku rozpoznawać się, podejrzany ma prawo zwyczajnie kłamać, nieprzyznawać się, jeśli taka jest jego linia obrony. Prawo konstytucyjne. To oni muszą udowodnić.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Proszę z czystym sumieniem odpisać „nie rozpoznaję siebie na nadesłanym zdjęciu” – w takiej sytuacji zazwyczaj postępowanie jest umarzane. Można dodać odmawiam dalszych wyjaśnień dalszych a podstawie… I tu cytowane przeze mnie wszystkie artykuły kpk.

      • FanDaVinci FanDaVinci pisze:

        Łazarzu, w moim mieście takie zawiadomienia doręcza specjalny goniec, oczywiście w godzinach pracy „sprawcy”, więc jest zawiadomienie o piśmie, które trzeba odebrać samemu, a jeżeli nie, to i tak się uważa „za odebrane” !!!
        Musiałem pojechać do UM odebrać zawiadomienie, w którym wskazuje się, że przekroczyłem prędkość z fotką na którym jest ledwo widoczna osoba za kierownicą, oraz nr rejestracyjny, jakoś dziwnie „wymontowany” z fotki. Mam chyba 7 dni na przyznanie się, oświadczenie mogę przesłać listownie, lub e-mail_em, po iluś dniach, (ja się przyznałem), znowu goniec przynosi pismo w godz. południowych, gdy nikogo nie ma w domu, więc znowu muszę jechać kilka km po mandat, by dostać swój wymiar kary.
        Najzabawniejsze jest to, że nieprzyjęcie pisma jest równoznaczne z przyjęciem tegoż !!! takiego czegoś to chyba nie znajdziesz w innym cywilizowanym kraju świata !
        Pzdr

        ja dostałem w/w zawiadomienie o przekroczeniu prędkości za krewnego, to było tam napisane, że

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Doręczenie zastępcze jest ściśle określone w prawie i nigdy nie może dotyczyć pism wszczynających postępowanie. UM nie ma prawa do jego stosowania, to zwyczajne bezprawie które nigdy nie obroni się procesowo. Takie doręczenia są zastrzeżone dla sądów, skarbówki i organów typu policja, prokuratura (musi być podstawa prawna). Pisma z UM nawet gońcem można zwyczajnie nie odebrać, bez konsekwencji uznania za doręczone. Inne działanie jest bezprawne i ma znamiona urzędowego poświadczenia nieprawdy celem wprowadzenia obywatela w błąd co jest przestępstwem urzędniczym i oszustwem jednocześnie. Chciałbym zobaczyć te kwity, wyślij mi na maila a przygotuję opinię. Być może powinno się zawiadomić organy ścigania.

          • FanDaVinci FanDaVinci pisze:

            sprawa mandatu była jakiś czas temu, jeżeli znajdę coś, to dam znać.
            Swoją drogą, ma być jeszcze śmieszniej, nie będą przesyłać zdjęć sprawcy, z racji ochrony wizerunku, jedynie powiadomią o zdarzeniu, trzeba będzie pojechać do nich i zobaczyć fotkę, no i się ewentualnie przyznać.
            Jak już, to powinno sprawę się załatwiać jednym pismem, przysłać foto z radaru wraz z nałożonym mandatem do zapłaty, jeżeli osoba się nie zgadza, wtedy następuje jakaś procedura dochodzenia sprawcy.

            Ja złożyłem skargę na porę doręczenia pism, że w godzinach pracy i cisza, oni mają czas doręczenia od 12 do 18. można się domyślać, że korespondencja nie jest segregowana komu w jakich godzinach, goniec odwala robotę za jednym zamachem, a ty się człowieku potem fatyguj, bierz wolne z pracy i leć po mandat !

          • Łukasz pisze:

            Z jakiego powodu UM nie ma prawa korzystania z doręczenia zastępczego ? KPA wyraźnie na to zezwala…

  15. Jacek pisze:

    Podana jest odmowa wskazania na zadanie Strazy komu powierzyl pojazd na podstawie art. 96 paragraf 3 kodeksu wykroczen w zw. z art. 129b ust. 3 pkt. 7 znowelizowanej ustawy prawo o ruchu drogowym (Dz.U. 225, poz 1466, 2010r.)

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      To nie jest wyczerpująca podstawa prawna, nadrzędne tu jest zawsze kpk

      • M. pisze:

        Kpk jest nadrzędne w stosunku do czego.? Kpw? Raczej nie. To i to jest ustawą. Nadrzędne są jedynie konstytucja ( nie wchodząc w kwestie międzynarodowe). Poszczególne przepisy mogą się wykluczać ale nie całe ustawy.

    • Marek pisze:

      Jacku – słowa: „zadanie” i „”żądanie” SĄ RÓŻNYMI SŁOWAMI !
      Idąc na własną łatwiznę ze znakami diakrytycznymi pozorujesz swą poprawność, wprowadzając zarazem czytelników celowo w błąd.

  16. Ple ple ple ple pisze:

    Moderowanie postu siem wączyło.
    I to jest to. W Niemczech nie ma szans na uniki takie. Wszelkie urzędy są pomocne ale bezczelne zarazem. Jak ty byś te swoje KPKi zapodał to oni by ci za to inne KPki i KKki podali i koniec dyskusji by był.
    W normalnych krajach o faktach się nie dyskutuje. Nawet z Norwegii powiastki zaczęły przychodzić za przejechanie bramki opłat na autostradzie. Do Polski przychodzi.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Ale opieramy się na prawie polskim póki co. Inne nas nie interesuje i na innym się nie znam. W takiej Korei Pn pewnie byś trafił do łagru…

  17. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Mam prośbę do czytelników, skanujcie wezwania ze swoich miast i przysyłajcie, wykorzystam do głębszych analiz a dane nadsyłającego pozostaną tajemnicą.

  18. Masz dobre serce Tomaszu P. film z youtube mówi o twoich prawdziwych głębokich wartościach- lubię Cię jednak jeszcze ci podokuczam….

  19. Ple ple ple ple pisze:

    Nie zagaduj. LUUUDZIEEEE !!!! On chce dać do Tuberkulowej – Tango petycję żeby przodem wsiadać w Wawie do autobusów!!!!
    I weź jeszcze sobie koszulkę załóż z napisem: ” To ja wprowadziłem w Wawie wsiadanie przodem!. I to na tle tarczy łuczniczej !! ” ZDRAJCA NARODU !!! Hehehe!

  20. ple….ple….ple…ple…ple…..ple i ple, tyle są warte twoje komentarze jeżeli nie potrafisz docenić czyjejś pracy!, ani okazać szacunku!, masz problem ze zrozumieniem czyjejś sympatii. Weź napisz odezwę do narodu, zobaczymy czy znajdziesz kogoś kto stanie w twojej obronie bezbarwny człowieku!

  21. Robert pisze:

    A od kiedy kodeks postepowania karnego ma zastosowanie w sprawach o wykroczenie ?

    Oplata za przejazd (w dodatku czesciowa) jest danina panstwowa ? To teraz jest obowiazek korzystania z komunikacji miejskiej ??

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Co do zasad generalnych zawsze. A taką zasadą jest prawo odmowy zeznań gdy obciążać one mogą najbliższą rodzinę lub podejrzanego. Oględnie rzecz ujmując co do zasady prawa podejrzanego o wykroczenie i mogą być mniejsze niż prawa podejrzanego o przestępstwo.

      Gdy obywatel nie ma wyjścia gdyż jadąc samochodem płaci obowiązkowo za parkowanie, a jadąc komunikacją publiczną płaci bezwzględnie pomimo niedotrzymania przez miasto umowy adhezyjnej (nietrzymanie się rozkładu jazdy) to miasto de facto zastawia na obywatela pułapkę, która ma cechy daniny publicznej.

      • Robert pisze:

        A mozesz podac podstawe prawna ? Bo slyszalem co innego…

        Moze isc pieszo, jechac rowerem, motocyklem, taksowka… Wtedy nie placi za parkowanie (o ile to ma jakies znaczenie). Watpie tez by w regulaminie bylo zapewnienie scislego trzymania sie rozkladu jazdy.

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Typowa wykładnia, kliknij na reguły derogacyjne i Konstytucję

        • Zenon pisze:

          Ja widzę taką: KPoW – Roz. 7, Art. 41 par.1.: „Przy przeprowadzaniu dowodu z zeznań świadka stosuje się odpowiednio przepisy art. 177, art. 178, art. 178a, art. 182, art. 183, art. 185–190, art. 191 § 1 i 2 oraz art. 192 Kodeksu postępowania karnego.”

          artykuł 182 KPK jak Tomasz napisał traktuje o odmowie składania zeznań przez osoby spokrewnione.

  22. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Robert, naprawdę nie wiem jak Ci lepiej wytłumaczyć w 2 słowach.

    • Ple ple ple ple pisze:

      To WY jesteśta mundre. Mundrości wypisujeta co nikomu do niczego nie są potrzebne. Kurwa, to SB jest lepsze od was. Banda leni.
      Tak specjalnie robita, żeby nic z tego nie było. Specjalnie lejeta wode.

  23. Ania pisze:

    Witam!
    Mam pytanie dotyczące mandatu za zdjęcie z fotoradaru. Jak wygląda sytuacja, jeśli właściciel pojazdu wskaże 2 osoby, które mogły kierować, ale dokladnie w tym konkretnym czasie nie jest tego pewien? I powiedzmy, że żadna ze wskazanych osób nie potrafi jednoznacznie określić, kto kierował w danym momencie, gdyż zmieniały się na trasie. Co wtedy może SM?

  24. Radek pisze:

    Witam Mam pytanie z trochę innej beczki czy w związku że samochód jest lizingowany i dostałem fakturę za udzielenie informacji o przedmiocie umowy lub użytkowniku na wniosek organów ścigania mogę po nie wystawieniu przez ITD w ciągu tych 180 dni mandatu domagać się zwrotu kosztów którymi obarczył mnie lizing?

  25. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Dokładna analiza prawna na podstawie dokumentów i wzorzec postępowania tutaj w moim nowym artykule na ten temat:
    http://3obieg.pl/mandat-podetrzyj-sie-wezwaniem
    Znajdziecie w nim także odpowiedź na większość pytań. Zapraszam do lektury

  26. Dominik pisze:

    Witam,
    Moze to juz bylo poruszane ,ale nie udalo mi sie na stronie znalezc odpowiedzi na ten temat.
    Czy SM moze uzywac stacjonarnych fotoradarow tzw. zoltych i wystawiac na tej podstawie mandaty? Ostatnio na kilku portalach pojawily sie artykuly z ktorych wynika ze odpowiednie regulacje prawne zabraniaja im tego.Z takich stacjonarnych fotoradarow moze korzystac ITD natomiast SM moze podobno uzywac tylko przenosnych urzadzen pomiarowych. Jak jest rzeczywiscie? mozesz to zbadac? z gory dziekuje.

  27. mimimimi1 pisze:

    A co z fotoradarami przenośnymi SM?

  28. petik pisze:

    Gdy odebrałem list polecony ze SM z wezwaniem do wskazania kto zaparkował w niedozwolonym miejscu i czy przyjmuje mandat muszę im to odesłać czy mam ich olać ?

  29. szkoleniowiec pisze:

    Gratuluję. „kawał dobrej roboty”.

    Mam w skrzynce avizo z tego zakładu fotograficznego
    http://www.youtube.com/watch?v=cn5X5Ov4yS4
    (co prawda z lipca, filmik chyba z kwietnia)

    Nie wiem ile mi tam namierzyli (nie odebrałem jeszcze) ale jestem pewien, że jechałem 50 km/h.
    Mam CB i wiedziałem, że tam stoją (chociaż i bez CB jeżdżę raczej przepisowo),

    Macie może jakieś podpowiedzi jak mam się zachować będąc pewnym, że jechałem prawidłowo.

    Czy to (ich) ogrzewanie szyby nie zakłóca przypadkiem działania radaru.
    Słyszałem też jak tłumaczył się pan Połeć z ITD, że zarówno radio, klimatyzacja itp mogą zafałszować pomiar.

    Zastanawiam się czy podważać prawidłowość pisma czy walczyć w sądzie i liczyć że biegły potwierdzi moją wersję???

  30. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Drodzy czytelnicy, odpowiedź na niektóre pytania oraz sprytny pomysł unikania zdjęć znajdziecie tutaj http://3obieg.pl/akcja-tusk-za-kierownica-czyli-obrona-przed-radarem i mała prośba, jeśli oczekujecie pomocy e-mailem to chociaż wpłaćcie co łaska na portal

  31. piotr pisze:

    Jaki prawnik to napisał, gdzie kończył studia. Naraża ludzi na niepotrzebne koszty sądowe, minimum 80 zł więcej niż grzywna. Brednie człowieku piszesz.

  32. tdybala tdybala pisze:

    piotr jak już wysuwasz takie argumenty, to może poprzesz swoje zarzuty podstawą prawną. Tomasz Parol na poparcie swoich argumentów napisał praktycznie cały elaborat. Czekam z niecierpliwością.

  33. Maciej pisze:

    Witam. Mam dylemat. Fotoradar strzelił mi zdjęcie w przeworsku a mandat dostałem z fotoradaru ustawionego w miejscowości, która jest ok 30 km od przeworska… Co robić?

  34. Daniel pisze:

    poniżej odpowiedz sm z gm dodam że odesłałem druk z wypełnionym przypadkiem 2 punkt 1
    co odpisać sm?

    Szanowny Panie
    Urządzenie rejestrujące wykroczenie znajduje się z maszcie
    stacjonarnym. Opinia Prokuratora Generalnego nie jest prawotwórcza.
    Aktualnie obowiązujące przepisy zezwalają na korzystanie z urządzeń
    stacjonarnych Strażom Miejskim/Gminnym. W załączeniu opinia MSW.
    Proszę o nadesłanie oświadczenia z uzupełnionym przypadkiem I

    Z poważaniem
    Referat Ruchu Drogowego Straży Miejskiej w Grodzisku Mazowieckim
    tel: 22 463 46 25, e-mail: sm@grodzisk.pl

    —–Original Message—–
    From: Dent: Sunday, September 08, 2013 9:09 PM
    To: sm@grodzisk.pl
    Subject: oświadczenie do raportu sm-rd.5520.6914.2013

    witam

    w załączeniu oświadczenie, jestem współwłaścicielem oraz kierującym
    auto ze zdjęcia. Czy mogę prosić o dokument lub wskazanie w świadectwie
    legalizacji fragmentu potwierdzającego że fotoradar nie jest
    stacjonarny.

    dziękuję

    Daniel

  35. Kattom pisze:

    Bardzo dziękuję za ten zbiór informacji! Nie zamierzam płacić tym mendom! Mam jednak pytanie :

    – co z tzw. „ściąganiem należności” za mandat ze zwrotu z podatku? czy straż miejska może to zrobić?

  36. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    By rzecz dodać zęba rekomenduję złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełełnienia przestepstwa przez funkcjonariusza lub komendanta (jeśli nikt się nie podpisuje).
    Tu wskazówki http://3obieg.pl/fotoradary-jestesmy-pokrzywdzonymi
    >>>
    Po złożeniu prokurator powinien poprosić o akta sprawy co może spowodować, że bez wzgledu na wynik koledzy bandyci w mundurkach nie zmieszczą się w czasie i rzecz się przedawni

  37. Janek pisze:

    Panie Tomaszu,
    A co jeżeli dokumenty w sprawie mandatu przyszły z Posterunku Policji a nie Strazy Miejskiej? Czy wtedy wszystkie działania opisane w artykule mają sens??

    Pozdrawiam,

  38. Magda pisze:

    Dostałam wezwanie z GITD, przestraszyłam się, wypełniłam oświadczenie wskazując siebie i wysłałam. Co dalej? Czy jak odeślą mi mandat to muszę go zapłacić? Za późno przeczytałam Wasz artykuł.

  39. lukasz pisze:

    Witam,
    sytuacja wygląda następująco. Właścicielem samochodu jest mój ojciec i do niego przyszło pismo(od momentu fotki minęło już 3miesiące). Prowadziłem samochód ja (syn).

    Czy w takiej kolejności będzie ok.
    1. Mój ojciec wskazuje mnie jako osobę prowadzącą pojazd.
    2. Ja nie odbieram korespondencji od straży lub zwyczajnie nie stawiam się na ich wezwania.
    3. Mija 180dni i idę do SM przyznać się i zamknąć sprawę.

    Czy lepszym będzie:
    1. Mój ojciec wskazuje mnie jako osobę prowadzącą pojazd.
    2. Ja dostaje wezwanie do SM i odpisuje, że chcę foto, legalizacje fotoradaru itp.
    3. Kolejno nie odpowiadam na wezwania – mija 180dni

    Z góry dziękuję za informację :)

  40. Halina pisze:

    Witam,
    Mam pytanie, w bardzo prosze o podpowiedz. We wrzesniu 2012 roku SM zrobili mi zdjecie jak juz wsiadalam do samochodu, nie pamietam czy mialam wtedy bilet czy nie, chyba nie skoro na chama robili mi zdjecie jak otwieralam drzwi do samochodu. Przyszlo mi wezwanie w maju 2013. Napisalam reklamacje z prosba podeslac jakies zdjec ze faktycznie nie mialam biletu, wiec wyslaly te o ktorych pisalam wyzej. Odpisala iz nie akceptuje kosztow bo te zdjecia zaden dowod i nie trzymam dowod wplaty przez 9 miesiecy, wiec nie jest w stani eudowodnic iz akurat w tym momencie nie mialam wykupionego biletu na parkowanie, niedawno otrzymalam kolejne pismo iz ze wzgledu na to ze nie zlozylam odwolania do komisji odwolawczej cytuje” naleznosc w wysokosci 50,00 zl z tytulu oplaty dodatkowej stala sie wymagalna, wobec powyzszego nalezy dokonac w terminie 14 dni”
    Czy takie wymagania sa legalne? Nawet zadnego mandatu nie wyslali/
    z gory dziekuje za podpoweidz

  41. mantys1985 pisze:

    Witam,
    bardzo proszę o pomoc w następującej sprawie! Jakiś czas temu od SM z Gościna dostałem wezwanie o wskazanie osoby kierującej pojazdem, któremu zostało zrobione zdjęcie tyłem. Wykroczeniem było przekroczenie prędkości o 11km/h w terenie zabudowanym. Jako, że po zapoznaniu się z dokumentacją techniczną fotoradaru okazało się, że zdjęcie zostało zrobione nieprawidłowo odpisałem MAILOWO SM z Gościna, że proszę o wyjaśnienie sprawy, bo wg dokumentacji fotoradaru zdjęcie jest zrobione nieprawidłowo. Błąd polegał na tym, że nawet fragment auta nie znajdował się w granicy wiązki pomiarowej fotoradaru (gruba kreska w dole zdjęcia) co dokumentacja fotoradaru uważa za zdjęcie nienadające się do stwierdzenie popełnienia wykroczenia. Dzisiaj otrzymałem pismo od SM z Gościna, że do Sądu Rejonowego został skierowany wniosek o ukaranie na podstawie art. 26 par. 1 kpw o czyn określony w art. 96 par. 3 kodeksu wykroczeń. Jak mogę zareagować na takie pismo jeśli ewidentnie zdjęcie jest zrobione nieprawidłowo? Co mi pozostaje na chwilę obecną? Czekać czy działać w jakimś kierunku? Jakim?

    Dziękuję za pomoc!

  42. Maciek pisze:

    Witam,
    chciałbym zapytać, czy 90 dniowy termin ustalenia sprawcy, dotyczy również tzw „opłat dodatkowych” za nie uiszczenie opłaty za parkowanie, nakładanych nie przez Straż Miejską, a przez Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu? Formalnie nie jest to mandat karny, ale jak napisałem „opłata dodatkowa”. W moim przypadku wezwanie do zapłaty otrzymała pocztą żona, po ponad 4 latach od faktu wystawienia „kwitka” i włożenia go za wycieraczkę samochodu.

  43. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Tym razem piszę o mandatach za złe parkowanie http://3obieg.pl/wyrzuc-mandat-za-zle-parkowanie
    I nie dziwcie się, że system się broni a Strażnicy Miejscy nie poddają łatwo. Ta wyłudzana kasa to być albo nie być tych instytucji i pieniądze z których dostają pensję. Dlatatorzy ego wolą zachowywać się jakby nigdy nic.
    Do czasu, gdy prokuratorzy przeciwko funkcjonariuszom zaczną działać na całego a sądy będą masowo uniewinniać ludzi. Kto ma odwagę niech robi swoje. Ja nie tylko o tym piszę ale też ćwiczę na sobie.
    Pozdrawiam

  44. wolf pisze:

    Panie Tomaszu właśnie przed chwilą miałem rozmowę ze strażnikiem który chciał mojej żonie doręczyć pismo ze straży miejskiej z innej miejscowości.Pisma nie odebrałem bo żona przebywa poza granicami kraju,strażnik poinformował mnie że i tak nas nie minie bo jak ją kiedyś namierzą o odmówi przyjęcia pisma to kierują sprawę do sądu czy zatem jeżeli wykroczenie zostało wykryte 8 sierpnia to jak żona wróci w grudniu to rozumiem że dobrze by było przyjąć pismo czy nie robić nic takiego czy odmowa odebrania korespondencji od sm jest karalna bo z tego co zrozumiałem nie mogą wszcząć postępowania mandatowego za parkowanie do puki nie odbiorą wyjaśnień? czy w grudniu kiedy minie grubo ponad 90 dni i sama uda się do siedziby sm mają możliwość wystawić mandat czy nie? bo goście zaczynają straszyć.Dodam że nie bawił bym się w takie przepychanki gdyby wszyscy byli traktowani równo przez sm w miejscowości w której ujawnili wykroczenie natomiast żona i jej znajoma w drugim samochodzie znalazły karteczki za wycieraczkami a reszta nie bo jak wyjaśnił miły pan oni czyli właściciele pensjonatów przy tej ulicy mają niepisany układ z sm więc tylko obcych się kara nie klientów pensjonatów

  45. kub86 pisze:

    Ilość bzdur w tym artykule jest porażająca. Zaczynając od tego, że mandat jest środkiem karnym, którego nijak nie może wystawić kontroler, po nie odróżnianie wyjaśnień od zeznań i podejrzanego od obwinionego,a także absurdalne twierdzenie, że wniosek o ukaranie musi być poprzedzony odmową przyjęcia nałożonego mandatu – widać autor zupełnie zignorował chociażby art 18 czy art 27 kpow.

    Sugeruję wrócić do lektury zamiast pisać takie bzdety.

    • K pisze:

      A Ty wróć na posterunek i zajmij się wyłapywaniem bezpańskich psów zamiast nakłaniać ludzi do akcpetowania bezprawia.

      Moja sprawa została umorzona w związku z uchybieniami wskazanymi w w/w artukule.

  46. Kamil pisze:

    Witam!

    dostałem zdjęcie z fotoradaru.kierunek zbliżanie.nie widać kierowcy.czy takie zdjęcie może być podstawą do ukarania?

  47. Maciej pisze:

    A wiec pytanko…
    Fotoradar zrobil zdjecie przejazdu na czerwonym, Wlasciciel dostal list, wskazal mnie jako kierowce… Straz miejska przyslala mandat na 300 lub wezwanie….tylko ze mieszkam w USA… stawic sie na wezwanie nie moge, a placic …no coz

    Aha – obywatel innego kraju a wiec, czy moge odeslac pismo z odpowiedzia zeby zglosili sie to konsulatu z mandatem etc

  48. Juan pisze:

    Witam Państwa,
    A jakby tak mandatu nie odbierać z poczty… (list polecony na adres zameldowania, a ja już tam nie mieszkam ale rodzice tak…)
    Pomoże czy raczej zaszkodzi takie działanie?

  49. matti pisze:

    Witam, otóż dostałem 7 mandatów za parkowanie w Warszawie (Centrum). Na marginesie wspomnę, że panowie i panie z ZDM potrafią być wredni ponieważ czekają na ukończenie parkowanie i perfidnie wlepiają wezwanie. Ale to nieważne. Teraz po miesiącu otrzymałem pisma”WEZWANIA” wzywające do uiszczenia opłaty dodatkowej z tytułu nieuiszczenia opłaty za parkowanie itd…. Z tyłu każdego pisma jest takie POUCZENIE: „Zgodnie ze stanowiskiem NSA wyrażonym w wyroku z dnia 26.06.1997 r (sygn. akt SA/Po 1852/96) istnieje domniemanie, iz kierującym pojazdem obowiązanym do wniesienia opłaty za parkowanie, a co za tym idzie opłaty dodatkowej, jest jego właściciel. W przypadku, gdy kierującym pojazdem była inna osoba niz właściciel, jest on obowiązany do wskazania tejże osoby, w przeciwnym wypadku obowiązek wniesienia opłaty dodatkowej obciąża właściciela pojazdu…… Co mam teraz robić? Bardzo proszę o pomoc. matti

  50. Andrzej - Łódź pisze:

    Panie Tomaszu – na ratunek !!! – Mam sytuację podbramkową. Wracając z Katowic w sierpniu radar cyknął mi fotę pamiątkową – było przekroczenie 34 km. Główny Insp. Transp. Drog. przysłał mi raport z urządzenia rejestrującego z pismem wzywającym (w terminie 7 dni) do wskazania kierującego pojazdem, a w przypadku nie odesłania wypełnionego oświadczenia – do stawienia się osobistego w GITD – w W-wie w charakterze świadka..;-). Jak się teraz okazuje bylem zbyt gorliwy-wypełniłem oświadczenie, w którym wskazałem jako kierującą swoją żonę-i złożyłem to w Inspektoracie Transportu Drogowego w Łodzi – jak do tej pory nic nie odpowiedzieli. Czy można się jakoś jeszcze w tej sytuacji ratować ? Dziś otrzymałem awizo. Sądziłem, że to właśnie ta sprawa-jednak to było następne zdjęcie z fotoradaru – W-wy z dn. 20.09.2013 – przekroczenie o 29 km – i znowu to samo wezwanie z Głównego Insp. Transp. Drog. Masakra !!! – nie wiem co z tym zrobić – czy odpowiedzieć jakoś, czy nie – proszę o pomoc i dobrą radę… Z góry wielkie dzięki – Pozdrawiam – Andrzej D.

  51. Monika pisze:

    Witam,
    Mam do Pana pytanie. 2 kwietnia tego roku fotoradar zarejestrował przekroczenie prędkości o 31 km/h. Mój Tata wskazał mnie jako kierującą i ja się przyznałam. Z tego co wiem, to główny inspektorat transportu drogowego ma 6 miesięcy na wystawienie mandatu karnego. Mandat dostałam w dniu dzisiejszym tj. 2 grudnia. Data nadania mandatu to 28 listopad 2013 (czyli ponad 1,5 miesiąca po terminie), natomiast na samym mandacie jest data wystawienia 2013-09-11, tylko nie chce mi się wierzyć, że tak długo zajęła im wysyłka (prawie 2 miesiące!!!!). Czy mogę się od tego odwoływać? Od razu nasuwa się myśl, że mandat został wystawiony z datą wsteczną….
    Pozdrawiam!!!

  52. Bogumiła pisze:

    Panie Piotrze do mojego męża od trzech dni przychodzi osobiście SM z mandatem by go odebrał ale męza nie ma w domu bo jest w pracy . Ja się nie zgodziłam na odbiór bo wiem czym to grozi 😉
    Pytanie czy oni odpuszczą czy codziennie nas będą nękać i czy tak mogą . Co dalej mam robić bo to już nie jest takie zabawne !

  53. Dacjan pisze:

    JAK NIE PŁACIĆ MANDATU dla STRAŻY MIEJSKIEJ !!!

    Masz problem, bo dostałeś mandat od Straży Miejskiej lub Gminnej za:
    – złe parkowanie
    – przekroczenie prędkości
    – nie opłacenie postoju płatnego
    – i inne…….
    Nie martw się….. lepiej napisz do mnie e-maila ( nieplacemandatu@ wp.pl) z opisem problemu jaki Cię spotkał a ja postaram się go w szybki i legalny sposób rozwiązać. Napiszę krok po kroku co należy robić w danej sytuacji….
    Pozdrawiam……

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Bardzo jestem ciekaw tego sposobu. Nie rekomenduję Cię bo Cię nie znam, jak już się tu reklamujesz to z łaski swojej przybliż co robić

      • Kratka pisze:

        Witam, Panie Tomaszu!

        proszę o poradę w mojej sprawie. Mam już komornika na karku za wyrok sądu za mandaty z 2012 roku oczywiście wystawione przez SM za złe parkowanie i za niewskazanie osoby. Co mam robić? Muszę stawić się do firmy komorniczej. Jak mam postępować, żeby wygrać i nie płacić? Są jakieś terminy, które muszę przestrzegać? Mogę jeszcze się odwołać?

  54. Z pisze:

    Witam,
    kilka dni temu dostałem mandat 200 zł za przekroczenie prędkości. Wystawił mi go policjant, który złapał mnie ‚suszarką’. Mandat przyjąłem, bo rzeczywiście przekroczyłem prędkość. Jestem studentem, nie mam umowy o pracę, czasami drobne umowy o zlecenie się trafią…
    I teraz pytanie. Muszę płacić mandat? Dochodów nie mam, nic nie jest zapisane na mnie, więc komornik do niczego się nie dobierze, co najwyżej mogą mi zabrać jakieś tam grosze z rozliczenia podatkowego z umów o zlecenie…

  55. Łukasz pisze:

    Witam
    Uprzejmie proszę o pomoc choć na pewno jest Pan zasypany takimi mailami.
    Prośbę o wsparcie w jak najbardziej słusznej sprawie przeczytałem i wywiąże sie.
    Proszę wrzucić na maila dane do przelewu.
    Żeby nie zabierać czasu w skrócie maksymalnym
    1. fotka od SM za przekroczenie prędkości
    2.auto służbowe i nie ma opcji żeby szef to olał
    3.wpisałem swoje dane ,szef podpisał mnie wskazując za moją zgodę żeby go zwolnić z dziwnych rzeczy
    4. awizo od SM nie podjęte (adres zameldowania inny niż adres zamieszkania)
    5. niestety wkradł się błąd i pismo odebrała moja matka i tu uwaga : ZOSTAŁO DORĘCZONE PRZEZ SM Z MOJEJ MIEJSCOWOŚCI A SPRAWA O FOTKE JEST Z MIEJSCOWOŚCI ODDALONEJ O 10KM W INNEJ GMINIE I INNEJ STRAŻY MIEJSKIEJ -W YSTAWCA WEZWANIA.
    Proszę o info lub ewent wzór pisma
    Chyba należy zanegować od razu sposób doręczenia pisma przez SM tym bardziej nie bedącą stroną w sprawie.
    Z góry dziękuje i pozdrawiam
    Łukasz

    • Piotr pisze:

      Najlepiej będzie jak zaniesiesz to pismo do prokuratury osobiście i złożysz doniesienie o próbie wyłudzenia pieniędzy, oni na miejscu poinformują Cię o dalszych krokach w sprawie.
      Powodzenia

  56. Przemek pisze:

    Hej
    Ratunku!!! :)
    Dostałem dziś pismo z US „Tytuł wykonawczy – stosowany w egzekucji należności pieniężnych” – i czytam, że mam 3 mandaty do zapłacenia. Czytam dokładniej i widzę, że mi ściągną z konta bankowego sami. Domyślam się, że zablokują mi konto dopóki nie wyrażę zgody na przelanie pieniędzy za mandat (juz kiedyś to przerabiałem).
    Jest jedno „ale”, tych mandatów nie pamiętam, każdy jest na 50 złotych i domyślam się, że pewnie musiały być umieszczone za wycieraczką. Są z marca, czerwca i sierpnia 2011 roku!!
    Nigdy tych mandatów na oczy nie widziałem, nigdy nic nie przyjmowałem i nawet nie jestem pewien czy dostałem je ja, czy któryś z moich braci.

    Mam jeszcze jeden – 300 zetów za przekroczenie prędkości z listopada 2013 – tutaj mandat przyjąłem :( niestety :)
    Czy ktoś byłby tak uprzejmy i poradził co zrobić w takiej sytuacji – mam 7 dni na odwołanie od tej decyzji… mam listę powodów, na które mogę się powoływać (są wymienione w piśmie) ale już chyba nie bede ich tu wypisywał.

    Pomocy! :)

  57. Norbert pisze:

    Witam.
    Dostałem pismo z GITD o przekroczenie prędkości o 28km/h. Zdjecię zostało zrobione od tyłu dnia 4 grudnia 2013r. (dzisiaj jest 25.02.2014). No i oczywiscie w pismie teletombola ze wskazaniem winnego zajscia, Jak uniknąc płacenia tego ustrojstwa. Prosze o pomoc

  58. Marek pisze:

    Witam.
    Sprawa jest taka – wezwanie po 180 dniach od zdarzenia (zdjęcie – 30 km/h ponad) SM nie może wystawić mandatu ( powołujemy się na zakreślony termin zawity ) ale ustala sprawcę bo się zgłosił i rozpoznał swoją facjatę, . Ale ma prawo przynajmniej tak twierdzą wystąpić do sądu o ukaranie sprawcy. Prawda?

  59. Maciek pisze:

    Witam,

    w maju 2013 zrobiono mi zdjęcie fotoradarem (jechałem autem służbowym). O tej sytuacji dowiedziałem się dopiero 03 grudnia, kiedy odebrałem wezwanie do Straży Miejskiej w celu złożenia wyjaśnień. Na miejscu dowiedziałem się, że sprawa jest już w sądzie, bo z mojej firmy nie było żadnego odzewu, chociaż wiem, że osoba zajmująca się autami w moim zakładzie oracy wskazała mnie jako kierowcę w październiku 2013. Teraz muszę zapłacić i mandat i koszta związane z postępowaniem sądowym. Czy ktoś po drodze popełnił jakiś błąd? Wolałbym nie mieć spraw sądowych za każdym razem, gdy radar „strzeli” mi fotkę.

    Bardzo proszę o pomoc.

  60. tomek pisze:

    A co w przypadku gdy zdjęcie jest nieczytelne ?? Quiz od SG

  61. Bogdan pisze:

    Witam,
    Przypadkowo znalazłem Pana stronę i dlatego pozwoliłem napisać prośbę o pomoc. Właśnie wczoraj 27 03 2014 żona odebrała list polecony z 7 dniowym wezwaniem do podania namiarów na kierowce który przekroczył prędkość o 20 km/h. Zdarzenie miało miejsce 19 03 2014. W lisie była standardowa karta ze wskazaniem sprawcy ( te trzy opcje), zdjęcie z fotoradaru -„szara plama”- zamazane zdjęci kierowcy, ksero świadectwa legalizacji fotoradaru. Miejsce zdarzenia Zębowiec prowadzi TM 87-126 z Oborowa.

    Ogromna prośba o odpisanie co mam zrobić w świetle ostatnich informacji prawnych, olać ich i nic nie odpisywać czy napisać im jakieś wyjaśnienia. Proszę o sugestie tak aby darmozjadom nie płacić.

  62. Wigor pisze:

    Witam Panie Tomaszu,
    dostałem wezwanie na komisariat w charakterze świadka. Okazało się, że 4 miesiące wcześniej, ktoś z uprzejmych sąsiadów wezwał policję, ta sprawdziła, że samochód stoi na miejscu dla osób niepełnosprawnych (parę innych również, ale tylko ja dostałem wezwanie). 4 miesiące policja starała się ustalić moje dane. Na komisariacie miałem podać dane sprawcy, ale oświadczyłem, że nie pamiętam kto mógł 4 miesiące wcześniej w tym miejscu zaparkować samochód. Miałem podać potencjalne osoby, które mogły autem jeździć. Poinformowano mnie też, że w związku z faktem, iż minęło 90 dni, to sprawa musi trafić do sądu, który podejmie decyzję o moim ukaraniu.
    Czy policja musi ustalić sprawcę, czy będzie to już w gestii sądu? Jaką przyjąć „linię obrony”?
    Proszę nie oceniać faktu zaparkowania w takim miejscu, gdyż sprawa ma głębsze dno.
    dziękuję z góry za odpowiedź
    Wigor

  63. manski pisze:

    –>Wigor , jako świadek musisz się stawić , przy czym przysługuje ci zwrot za stawiennictwo , dojazd , utracona dniówka itp , natomiast jeśli będziesz świadkiem na policji to powinni cię pouczyć o Twoich prawach i obowiązkach jako świadka , zwróć dokładnie uwagę na fakt czy składasz zeznania jako świadek , czy wyjaśnienia jako podejrzany , jako świadek możesz zasłaniać się niepamięcią , odmówić składania zeznań które mogłyby cie obciążyć , odmówić składania zeznań przeciwko osobie bliskiej , lub też odmówić składania zeznań z obawy przed fałszywymi zeznaniami ( było dawno nie jesteś pewien a nie chcesz wskazać na osobę co do której nie jesteś pewien ) , natomiast jako podejrzany ( oskarżony ) masz prawo w ogóle odmówić składania wyjaśnień , bez podania przyczyny , możesz tez w swojej obronie kłamać jak najęty .

  64. Wigor pisze:

    @manski
    dziękuję

  65. ruffiro pisze:

    Witam mam pytanie w związku z tym, iż również zostałem „zaszczycony” przez Straż Miejską w Trzebnicy fotką no i wysłali standardowe dokumenty to czy ja mogę starać się o zadość uczynienie strat moralnych np. na kwot 100 000 zł jaką wywołało wyżej wymieniona próba wymuszenia ode mnie pieniędzy. Nadmienię, iż jestem osobą bezrobotną (niedawno straciłem prace) oraz się rozwiodłem i dodatkowy stres źle na mnie wpływa i mogły doprowadzić do targnięcia się na własne życie lub jakąś nieodwracalną chorobę. Czy taka argumentacja ma sen, ponieważ nie chcę odpuszczać komuś, kto w tak perfidny sposób mnie atakuję. Z góry dzięki za odp.

  66. kris pisze:

    możesz odpisać jak sprawa sie zakończyła
    tez mam sprawę z ta formacja z obrowa

  67. Giet pisze:

    WItam,
    31.10.2013 zrobiono mi zdjecie przez SM. Przyjąłem mandat bo auto jest służbowe, jednak do tej chwili nie dostałem mandatu. Od SM dostaję pisma o uzupełnienie „przyznania się do winy” – brakuje za każdym razem w dokumentach nr PESEL.
    Moje pytanie Czy w takiej sytuacji mogę dalej grać na zwłokę? Ile czasu ma SM na wystawienie mandatu, bądź skierowanie sprawy do sądu?

    • manski pisze:

      SM ma pół roku od wykroczenia na wystawienie mandatu , więc już te pół roku minęło , ale też ma rok na oddanie sprawy do sądu . Jak chcesz się podroczyć z SM to podaj te dane , ale jak ci wystawią mandat napisz odwołanie że żądzas jego anulowania bo mandat został nałożony niezgodnie z prawem , gdyż minęło ponad 180 dni od wykroczenia , a jednocześnie złóż zawiadomienie do prokuratury o przekroczeniu uprawnień przez SM . Jak prokuratura się zajmie to sprawa będzie w toku , wtedy nie zdążą jej oddać do sadu , a mandat i tak jest nieważny , skoro wystawiony po terminie . Możesz też podyskutować z SM osobiście , najlepszym dla nich argumentem jest to że „jak sprawa pójdzie do sądu i nawet przegram to wy i tak g*&*o z tego dostaniecie ” ( sprawdzone np. w Jaktorowie kwota zmniejszona z 300 na 100 zł ) , a ostatnio wpływy z mandatów się kurczą , więc mają ciśnienie na łupienie .

      • Giet pisze:

        Zadzwoniłem do SM, Pani powiedziała, że nie może już wystawić mandatu, ponieważ mają na to określony czas (180 di) i sprawa idzie do sądu…
        No cóż sąd pewnie dowali

        • krzysztof pisze:

          witam a co jeśli
          po upływie 180 dni przypomnę sobie np ze to ja bylem , mogą mnie wtedy ukarać >???

  68. Sandra pisze:

    Witam,
    Sprawa w skrócie: W grudniu miałam za wycieraczką informację o zgłoszeniu się konkretnego dnia na komendę policji. Domyśliłam się, że chodziło o wręczenie mandatu za parkowanie na ścieżce rowerowej (jak 30 innych aut, z których tylko 3 pierwsze otrzymały takowe wezwanie).
    Jako, że karteczka była mało czytelna uznałam ją za niebyłą.
    Teraz policja poszukuje właściciela auta, które zarejestrowane jest na mojego męża i do tego na jego poprzedni adres zameldowania.
    Czy rodzice mieszkający pod tym adresem mają obowiązek wskazać nasz aktualny adres zameldowania?
    Jak zachować w obecnej sytuacji?

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

121272