Do konsumpcji czas się przygotować. I nie mamy tutaj na myśli naszej obywatelskiej konsumpcji, ale raczej tę, której podlegamy, jako danie ulokowane na talerzu na stole, za którym zasiada…kto? Kuplecik to objaśni i obyśmy, jak to już czynią niektórzy nie musieli, chcąc konsumować zmieniać miejsc zaopatrywania...