Tego dnia na pewno jedna grupa religijna będzie spokojna. To Świadkowie Jehowy.
1
Odetchnąłem. Wygląda na to, że „koniec tego systemu rzeczy” nadejdzie za jakieś 112 lat. I pewność swoją zawdzięczam Strażnicy z 15 lutego 2008 roku.
2.
Mniej więcej do 1994 roku Towarzystwo Strażnica głosiło prosto i wyraźnie, że pokolenie, które pamięta 1914 rok, nie przeminie, „aż się to wszystko stanie” (vide: „Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi” , rok 1990, str. 154). Jednak długość życia człowieka można obliczać na 70, 80 lat (Ps 90:10), jak w 1968 roku w nr 5 uczyła Strażnica. Zgodnie z Biblią zatem koniec pokolenia pamiętającego rok 1914 już nastąpił.
Gdzież więc i kiedy „Armagiedon”?
3.
Ponieważ po raz kolejny życie wykazało omylność „bożej” organizacji okazało się, że obliczenia końca przypadającego w 1994 roku wynikały … z chciejstwa szeregowych ŚJ! O tym zresztą expressis verbis pisała Strażnica nr 11 z 1 czerwca 1997 roku na str. 28.
4.
Towarzystwo Strażnica tym razem postanowiło zaprzestać powielania starych błędów, i zamiast podawać kolejną datę, która za jakiś czas znów okazała by się fałszywa (tak już pewna grupa „proroków” ma, niestety), tym razem wytłumaczyło, co Jezus miał na myśli, mówiąc o „pokoleniu, które nie przeminie” (Mt 24:34).
Tym razem pokoleniestanowi „nowożytna klasa Jana”, a więc „namaszczeni duchem”, „pomazańcy”, ostatek ze 144.000 (vide: Strażnica z 15 lutego 2008 roku, „Co dla ciebie oznacza obecność Chrystusa?”, str. 21- 25).
5.
Rachunek jest prosty.
144.000 ogółem, wg ŚJ żyje z nich na Ziemi ok. 8.000 (w 2008 r.), czyli tamjest już ok. 136.000. Załóżmy, że pierwsze powołania „pomazańcy” zaczęli dostawać w roku 33 n.e. Daje to średnią 68,86 powołań rocznie. Jak łatwo zatem policzyć 8.000 w tym samym tempie zostanie powołanych w ciągu 116 lat, i jeszcze 12 zostanie!
Na całe dwa miesiące.
No proszę, czy jednak wiara Świadków Jehowy nie nastraja optymistycznie?
20 10.2012