Brak spójności poglądów i działań w rządzie i obojętny Prezydent Obama. A w Syrii czarna rozpacz. Rebelianci tracą z dnia nadzień grunt pod nogami. Wolna Syryjska Armia (FSA) traci swoje wpływy na rzecz dżihadystów.
Czy można się dziwić, że pojawiają się takie tytuły w mediach:
The Obama Administration’s 'Worst Case Scenario’ Is Happening In Syria.
Przecież od dwóch lat administracja Obamy nie potrafi (nie chce) wypracować wspólnej polityki w kwestii Syryjskiej. W ostatniej chwili, tuż przed nieuchronnym wydawało się konfliktem zbrojnym praktycznie inni ich wyręczyli.
New York Times cytuje niejawny dokument Departamentu Stanu z którego wynika że od 10 czerwca maluje się ponury obraz rewolucji Syryjskiej. Wspierany przez Zachód zbuntowany dowódca, Gen. Salim Idris szefujący Najwyższej Radzie Wojskowej (SMC) i Wolnej Armii Syrii (FSA) mówi: „Zmierzamy ku naszym najgorszym scenariuszom. przypadku: Zdobycze rebeliantów wyparowały, umiarkowana opozycja – w tym Salim Idriss – upada , obszary dotąd „bezpańskie” przejmuje w zarząd syryjski prezydent Bashar al-Assad, sąsiedzi zagrożeni, Iran, Hezbollah i Iracka milicja zapuszczają korzenie,” To wszystko zawarte jest w dokumencie.
W niespełna cztery miesiące , rząd USA osiągnął swoją definicję najgorszego scenariusza w Syrii. Ogólnie biorąc wojny jest w stanie wojskowego impasu, ale FSA traci terytoria i wpływy na rzecz bojowników dżihadu lepiej finansowanego i lepiej wyposażonego. Nawet na południe, gdzie FSA była dominująca, istnieją oznaki, że dżihadyści coraz częściej przewodzą walkom.
Po 22 sierpnia, po ataku broni chemicznej i osiągniętej ugodzie Assad umocnił się, a umiarkowana opozycja której przewodził Idris -upada. Wiele organizacji islamskich tworzy nową koalicję, nazwaną Jaish al-Islam („Army of Islam”), która cieszy się „błogosławieństwem” Arabii Saudyjskiej.Duże połacie terytorium nie są zarządzane ale coraz bardziej przchodzą pod wpływy al Kaidy związanej z Irakiem i al-Sham (ISIS), zwłaszcza na granicy tureckiej na północy.
Ujawniona przez Times informacja że Jordania zaoferowała USA bazy dla ataku dronów na Syrię nie została zbyt przychylnie przyjęta przez frakcje Islamskie.
Assad jest bardziej pewny siebie niż kiedykolwiek i licząc na wsparcie wojowników z Iranu, Hezbollahu i Iraku już dość dobrze zakorzenionych w wojnie.
Biorąc wszystko pod uwagę, Ameryce pozostało zaledwie kilka opcji m.in. aktywne wspieranie SMC. Ponadto prowadzenie dyplomatycznych rozmów pokojowych kierowanych przez sekretarza stanu Johna Kerry „to jest w zasadzie wszystko co Washington może obecnie zrobić”- Wielu wysokich rangą urzędników departamentu stanu uważa, że niestety będziemy widzieli więcej złej polityki.
„Jedyną osobą, która chce aby doszło do Konferencji w Genewie jest Sekretarz Stanu”, powiedział wysokiego szczebla urzędnik. „Kto ma zamiar tam się pokazać ? Czy będą te osoby rzeczywiście kogoś reprezentować? Jeśli nie, dlaczego miałoby się ryzykować?”
W sumie strategii USA w Syrii poszła tak źle jak Assad i jego sojusznicy mieli nadzieję.
Źródło: Michael Kelly ,BI.
Opracował:
3 komentarz