Wybory? Ile płaci Platforma za mandat?
30/04/2011
334 Wyświetlenia
0 Komentarze
3 minut czytania
Po pierwszych informacjach prywatnej TV z Wałbrzycha o kupowaniu głosów dla kandydatów Platformy wzruszono ramionami. Teraz też się wzrusza, ale bardziej medialnie.
Tytuł w onecie „Przełom dla polskiej demokracji" sugeruje, że Kaczyński wycofał się z polityki i hoduje złote rybki. PO jest oburzona – no właśnie – na kogo? Na PiS? Cytat: „Poseł PO Jarosław Gowin nie jest zdziwiony wyrokiem sądu, gdyż jego zdaniem
nieprawidłowości
były ewidentne. Polityk uważa jednak, że nie należy pochopnie osądzać Piotra Kruczkowskiego i zarzucać mu fałszerstwa. Kruczkowski twierdzi, ze nie wiedział o kupowaniu głosów. Biedaczek Kruczkowski! Jest on politykiem Platformy
i mogę
w to nawet uwierzyć. Platforma znajduje się bowiem pod presją Kaczyńskiego do tego stopnia, że uważa kupowanie głosów wyborców za dobry uczynek. Cytat 2:” doradca prezydenta Jan Lityński uważa, że wyrok ma duże znaczenie dla polskiej demokracji.
Jego zdaniem
należy go jednak rozpatrywać w kategoriach moralnych, a nie politycznych. Lityński mówił, że do takiej sytuacji mogło dojść w każdej innej partii. Gdzieś już coś podobnego słyszałem… Już wiem, w Łodzi, po pierwszym morderstwie politycznym w Polsce
z inspiracji
polityki nienawiści (pardon, miłości) Platformy. Mogło dojść do czegoś takiego, jak mówi Lityński, ale nie ze strony PiS. PiS zwalcza takie postawy, a Platforma je premiuje. Na tym polega różnica. Hucpa w tym, że rząd Platformy usiłuje sprzedać
wrażenie
że to on ujawnił aferę. To nie pierwsza nieprawda tego, niestety, prawdziwego rządu. I na pewno nie ostatnia. Teraz pora na edukację społeczną: nie tylko patrzeć na geszefciarzy z Platformy, ale uważnie liczyć głosy w jesiennych wyborach.
Post scriptum: Platforma już teraz przystąpiła do operacji „nic się nie stało”; by wmówić nierozgarniętym własnym wyborcom, że jak „nie my by to zrobili, to zrobi q (r) wa, kto inny”.Tak zawsze postępują oszuści i koniunkturaliści. Nie dajmy się na to nabrać raz jeszcze. Incydent wałbrzyski jest przykładem opcji „zwycięstwo”, wybranej przez Ptatformę.