24072016Nowości:
   |    Rejestracja

Trybunał Konstytucyjny: wszystkie pieniądze za mandaty z fotoradarów muszą zostać zwrócone!


Notkę zacznę spokojnie choć triumf niebywały, niebywałe następstwa i niebywałą mam satysfakcję jako prawnik. Dziś zostało opublikowane orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który po przeprowadzeniu 12 marca br. rozprawy w pełnym składzie uznał, że przepis nakazujący właścicielowi pojazdu wskazanie wykroczenia drogowego pod rygorem odpowiedzialności za kolejne wykroczenie jest zgodny z Konstytucją RP. Zanim przejdziemy do szczegółów chcę uspokoić czytelników, że wyrok TK nie oznacza, że Straż Miejska, Straż Gminna i Główny Inspektor Transportu Drogowego ma lub nabywa prawo do karania za wykroczenie „niewskazania” i do występowania w tej sprawie do sądu w charakterze oskarżyciela publicznego. Nic podobnego, uprawnionym do prowadzenia postępowania w sprawie wykroczenia z art 96 § 3 kodeksu wykroczeń, karania grzywną za to wykroczenie oraz występowania jako oskarżyciel publiczny ma tylko Policja. Co z kolei nie oznacza, że Policja może karać sprawcę bez ustalenia winy – chociażby nieumyślnej, a jeśli właściciel lub posiadacz pojazdu nie wskazał bo nie pamiętał komu powierzył pojazd w danym dniu o danej godzinie, lub nie wiedział kto nim kierował, nie można mu przypisać jakiejkolwiek winy, nawet nieumyślnej. A bez winy nie ma wykroczenia. Powiem więcej, WYROK TEN ELIMINUJE WSZYSTKIE DOTYCHCZASOWE MANDATY I SPRAWY Z FOTORADARÓW co zaraz udowodnię.


Burzę zaczniemy szumem w kieliszkach. Proszę Państwa, dalej obowiązuje wykładnia Sądu Najwyższego, wykluczająca SM i SG z możliwości karania i sadzenia się z nami za niewskazanie sprawcy, o której pisałem tutaj kilka dni temu:

http://3obieg.pl/sad-najwyzszy-straz-miejska-nie-ma-prawa-byc-oskarzycielem-publicznym

I które można per analogia stosować także do GITD, który to organ podobnie jak Straż Miejska i Straż Gminna ma zakres przedmiotowy ograniczony tylko do wykroczeń drogowych, a art 96 § 3 kw wykroczeniem drogowym nie jest.

 

Zaznaczam też, że akurat w mojej wykładni nigdy nie kwestionowałem konstytucyjności tego przepisu, nie dlatego zresztą, że uważam go za konstytucyjny, ale dlatego, że czułem pismo nosem iż zapytany Trybunał Konstytucyjny zachowa się w tej sprawie jak zwykle, czyli jak strażnik budżetu państwa i potwierdzi zgodność czegoś z czymś, choćby było nie wiem jak niezgodne, z chęci nienaruszania finansowego Status Quo.

Ale nawet w marzeniach nie przypuszczałem, że jednocześnie TK wywinie taki numer, że przewróci swoim orzeczeniem cały dotychczas obowiązujący fotoradarowy system. Cały, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

 

Ale przejdźmy do szczegółów, przeanalizujmy komunikat Trybunału Konstytucyjnego:

 

Kwestionowany przepis kodeksu wykroczeń jest zgodny z konstytucją.

12 marca 2014 r. o godz. 9.00 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał pytanie prawne Sądu Rejonowego Lublin – Zachód III Wydział Karny w Lublinie dotyczące wskazania sprawcy wykroczenia drogowego.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń jest zgodny z art. 2 konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 42 ust. 1 konstytucji.

W pozostałym zakresie Trybunał umorzył postępowanie.

Zdania odrębne zgłosili sędziowie TK: Mirosław Granat, Wojciech Hermeliński, Marek Kotlinowski.

Trybunał stwierdził, że art. 96 § 3 kodeksu wykroczeń (dalej k.w.) sankcjonuje zachowanie polegające na niewskazaniu na żądanie uprawnionego organu osoby, której powierzono pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.

Obowiązek wskazania komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania unormowany jest w art. 78 ust. 4 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (dalej: p.r.d.).

Wskazanie na żądanie uprawnionego organu komu właściciel lub posiadacz pojazdu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie nie przesądza o odpowiedzialności wskazanej osoby za wykroczenie drogowe. Odmowa może jednak skutkować odpowiedzialnością właściciela lub posiadacza pojazdu za wykroczenie określone w art. 96 § 3 k.w.

Brak sankcji za naruszenie art. 78 ust. 4 p.r.d. skutkowałby nieuchronnie, powszechnym ignorowaniem obowiązku wskazania komu właściciel/posiadacz powierzył samochód czy motocykl do kierowania (użycia) w oznaczonym czasie. Przepis ten stałby się martwą literą prawa. W konsekwencji system automatycznej kontroli prędkości pojazdów nie spełniłby zakładanego prokonstytucyjnego celu, to jest stanowczej, prawnej zachęty do przestrzegania ograniczeń prędkości i tym samym redukcji liczby poważnych wypadków drogowych oraz liczby ich ofiar.

Jednocześnie sankcja za naruszenie art. 78 ust. 4 p.r.d. w postaci grzywny jest najmniej uciążliwym środkiem prowadzącym do zapewnienia ochrony życia i zdrowia osób uczestniczących w ruchu drogowym w naszym kraju.Zwiększenie liczby funkcjonariuszy Policji czy też innych właściwych organów o charakterze policyjnym, tylko z pozoru może być oceniane jako środek mniej uciążliwy. W praktyce takie rozwiązanie byłoby zapewne bardziej kosztowne, a ponadto stwarzałoby poczucie wprowadzania w Polsce elementów państwa policyjnego.

Pozornie mniej uciążliwym środkiem byłoby również poprawienie jakości obrazu rejestrowanego fotoradarem w taki sposób, by nie było wątpliwości co do tożsamości kierowcy. Fotoradary rejestrują jednakże nie tylko obraz przodu pojazdu, ale także jego tyłu. Zdjęcie przedstawiające tył pojazdu, chociażby było najwyższej możliwej jakości, nie pozwoli zidentyfikować kierowcy. Przystosowanie urządzeń rejestrujących do robienia zdjęć nie tylko nadjeżdżającym pojazdom, ale również tym, które minęły to urządzenie sprawia, że kierowca lub użytkownik pojazdu musi przestrzegać przepisów p.r.d. na całym obszarze objętym zasięgiem fotoradaru. Tym samym poprawienie jakości obrazu rejestrowanego za pomocą fotoradarów, jakkolwiek wskazane, nie można być uznane za środek, który mógłby zastąpić art. 96 § 3 k.w. Co jednak ważniejsze, poprawienie jakości obrazu rejestrowanego za pomocą fotoradarów nie zapobiegnie przekraczaniu szybkości przez kierowcę, który zasłoni w jakikolwiek sposób twarz w polu obiektywu fotoradaru, np. nakryciem głowy, okularami przeciwsłonecznymi, maską czy nawet dłonią.

Z danych GUS oraz Komendy Głównej Policji wynika, że w porównaniu do 2003 r., w roku 2012, mimo 60% wzrostu liczby zarejestrowanych pojazdów, liczba wypadków drogowych, była niższa o 27%, liczba ludzi rannych spadła o 2,23 razy, a liczba ludzi zabitych zmniejszyła się o 2,63 razy.

Bez wątpienia do poprawy bezpieczeństwa na drogach publicznych w naszym państwie przyczynił się rozwój sieci dróg ekspresowych, autostrad w ostatnich kilku latach oraz lepsze, bardziej bezpieczne samochody. Nie bez znaczenia było jednak również zainstalowanie sieci fotoradarów przy drogach oraz wprowadzenie do k.w. art. 96 § 3. Taka zmiana jest realizacją konstytucyjnego obowiązku organów państwa zapewnienia każdemu prawnej ochrony życia i ochrony zdrowia (art. 38 oraz art. 68 ust. 1 konstytucji).

Art. 96 § 3 k.w. nie jest nadmiernie restrykcyjny. Wykroczenie określone w art. 96 § 3 k.w. zagrożone jest wyłącznie karą grzywny, która może wynosić – zgodnie z art. 24 § 1 k.w. – od 20 do 5000 zł. Ustawodawca spośród wielu możliwych sposobów sankcjonowania obowiązku wyznaczonego w art. 78 ust. 4 p.r.d. wybrał zatem taki, który jest umiarkowany i proporcjonalny do celu. Po pierwsze, ustawodawca wprowadził odpowiedzialność wykroczeniową, nie zaś karną. Po drugie, w ramach wprowadzonej odpowiedzialności wykroczeniowej, sięgnął wyłącznie do kary grzywny, rezygnując przy tym z surowszych kar za wykroczenia, jakimi są areszt i ograniczenie wolności.

Odnosząc się zatem do zarzutu niezgodności art. 96 § 3 k.w. z zasadą zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa (art. 2 konstytucji), Trybunał stwierdził, że nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe. Jeżeli organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, co jest warunkiem koniecznym ukarania go mandatem karnym w postępowaniu mandatowym, nie może jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia. Z drugiej strony, jeżeli organ ma wątpliwości co do tego, czy sprawcą wykroczenia jest właściciel lub posiadacz pojazdu, to – nie może go ukarać mandatem karnym.

Wezwany do wskazania kierującego pojazdem ma pięć możliwości: 1) wskazać siebie, jeżeli faktycznie prowadził pojazd;2) przedstawić dowód, że nie jest ani właścicielem, ani posiadaczem pojazdu; 3) wskazać kto kierował lub używał pojazd;4) nie wskazać komu powierzył pojazd do kierowania lub używania; 5) przedstawić dowód, że pojazd był użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.

Tylko w czwartym wypadku, gdy właściciel lub posiadacz pojazdu nie wskaże komu powierzył pojazd do kierowania lub używania, naraża się na odpowiedzialność za wykroczenie określone w kwestionowanym art. 96 § 3 k.w.

Rozprawie przewodniczył wiceprezes TK Stanisław Biernat, sprawozdawcą był prezes TK Andrzej Rzepliński.

 

Co to oznacza?

 

Otóż po pierwsze sędziowie Trybunału Konstytucyjnego znając z pewnością wyrok Sądu Najwyższego z 12.12.2013 potwierdzający niemal wyłączne uprawnienia Policji do karania właścicieli i posiadaczy pojazdów za niewskazanie i do kierownia spraw przed sąd załatwili w ten sposób bezpośrednio do budżetu Państwa z tego typu grzywien. Tak jak napisałem, TK zachował się w ten sposób jak strażnik wpływów do Kasy Głównej (z pominieciem Kas Gminnych) z tych wszystkich wykroczeń ujawnionych przez fotoradary, w których głupia Straż Miejska lub jeszcze głupsza Straż Gminna nie potrafi ustalić kierowcy. Nie potrafisz znaleźć pirata, możesz się lokalny umundurowany ciumoku zapytać właściciela (ba, zażądać od niego) o sprawcę, ale gdy nie wskaże albo odmówi ci wskazania musisz przekazać postępowanie Policji mówiąc papa wszelkim grzywnom, którym zostaną ukarani właściciele pojazdów w przypadku, gdyby przypadkiem przyjęli grzywnę lub gdyby udało im się udowodnić popełnienie wykroczenia.

 

Po drugie, orzeczenie oznacza – że tak jak pisałem wielokrotnie – bezprawne są wezwania quizy, w których na jednym świstku jest zarówno nakłanianie właściciela pojazdu do przyjęcia mandatu za wykroczenie jak i żądanie wskazanie innego kierującego pojazdem.

 

Przypominam główną najważniejszą sentencję wyroku Trybunału Konstytucyjnego:

 

„nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe”

 

To alternatywne żądanie to właśnie wszystkie wezwania jakie dostajecie dziś ze Straży Miejskiej, Straży Gminnej, GITD czy Policji!

 

DO KOSZA!!!

 

MandatZly

 

Albo lepiej,  czyli tak jak pisałem w sierpniu 2013: MOŻECIE SIĘ CZYTELNICY KAŻDYM TAKIM WEZWANIEM PODETRZEĆ!

 

I nic nie mogą wam już żadne służby za to zrobić!

 

A jeśli na podstawie takiego wezwania skierowano przeciwko wam sprawę do Sądu, to natychmiast wnoście o umorzenie, bo dostajecie dziś w prezencie wyrok TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO, który jest nawet lepszy od wyroku Sądu Najwyższego, bo bezwzględnie wiąże wszystkie sądy i wszystkie organy państwa.

 

Kurde, mamy jak wygrane w totolotka.

 

Kilka dni temu dostaliście ode mnie w prezencie wyrok Sądu Najwyższego, który był świetnym argumentem do umorzenia dla oskarżonych o „niewskazanie” ale tylko dla nich i tylko wtedy 100 procentowy (bo bez stosowania dodatkowej wykładni), gdy do sądu wystąpiła Straż Miejska lub Straż Gminna. Dziś z Trybunału Konstytucyjnego dostajecie w prezencie umorzenie wszystkich spraw z fotoradarów, dotyczących i właścicieli, i kierowców, i posiadaczy, i wszystkich innych domniemanych sprawców jeśli tylko trafiło do nich wezwanie quiz.

Bez względu na to, kto to bezprawne, alternatywne wezwanie wystawił: czy SM, czy SG, czy GITD czy Policja.

 

DO KOSZA!

 

 

Od dzisiaj wszystkie wszczęte sprawy z fotoradarów DO KOSZA!

 

 

Na koniec jeszcze nieskromnie zauważę, że Trybunał Konstytucyjny potwierdził moją wykładnię, że WEZWANIE-QUIZ przesyłane Polakom MANDATEM NIE JEST, bo nie spełnia warunków ustawowych prawidłowo wystawionego mandatu, zatem nie można było ani wzywać do przyjęcia czegoś czego się nie wystawiło, ani karać za odmowę przyjęcia czegoś czego się nie wystawiło kierując sprawę do sądu.

 

Przeczytajmy to zdanie TK dokładnie:

„Jeżeli organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, co jest warunkiem koniecznym ukarania go mandatem karnym w postępowaniu mandatowym, nie może jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia” 

 

WARUNKIEM KONIECZNYM UKARANIA MANDATEM JEST BRAK QUIZU (ALTERNATYWNEGO WEZWANIA) który jest dowodem wątpliwości organu, gdyż najpierw tych wątpliwości co do sprawcy czynu organ mieć nie może, by ukarać sprawcę mandatem.

 

 

Co teraz?

 

Wszyscy którzy mają wszczęte postępowanie mogą zażądać jego umorzenia powołując się na wyrok TK, a jeśli organ tego nie zrobi popełni przestępstwo nadużycia władzy (art 231 kk), bo tym jest w istocie niezastosowanie się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

 

Wszyscy którzy mają sprawy sądowe z fotoradarów mogą wystąpić o ich umorzenie z powodu naruszenia prawa przez SM, SG, GITD czy Policję, poprzez posługiwaniem się w postepowaniu alternatywnym wezwaniem, które zakwestionował TK.

 

Jak mi dacie trochę czasu to przygotuję wzory dokumentów.

 

A teraz najlepsze, w komunikacie TK nie wyznaczył terminu na konwalidację praktyki organów, dostosowując ją do brzmienia orzeczenia, a jeśli tak to przypominam, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie odnosi się tylko do spraw przyszłych i teraźniejszych, ale także do wszystkich, które się zakończyły.

 

CO OZNACZA, ŻE WSZYSTKIE DOTYCHCZASOWE WYROKI DOTYCZĄCE FOTORADARÓW POWINNY ZOSTAĆ UNIEWAŻNIONE podobnie jak WSZYSTKIE MANDATY I ODDANE WSZYSTKIE PIENIĄDZE zainkasowane w wyniku postępowania przeprowadzonego z rażącym naruszeniem prawa, bo w oparciu o zakwestionowane przez TK WEZWANIE ALTERNATYWNE.

 

Nie wierzycie? Proszę bardzo.

Art. 190 Konstytucji RP

1. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.   

4.Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją, umową międzynarodową lub z ustawą aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane prawomocne orzeczenie sądowe, ostateczna decyzja administracyjna lub rozstrzygnięcie w innych sprawach, stanowi podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania.

 

A orzeczenie to nie tylko sentencja, ale opublikowana całość! Co wie każdy prawnik.

 

To jest proszę Was NEWS roku, na który oprócz mnie nikt nie zwrócił uwagi :-)))

 

DO KASY PROSZĘ PAŃSTWA DO KASY! PO SWOJE!

A ja popracuję nad wzorami dokumentów.

I to będzie koniec mojej mandatowej misji :-)

 

Jak widzicie Trybunał Konstytucyjny przedobrzył, chciał stać na straży budżetu, a tymczasem załatwił wszystkie Gminy, Miasta, Straże Miejskie, Straże Gminne oraz Budżet Państwa Tuska Pazernego (GITD i Policja) na cacy. Muszą zwrócić wszystkim pieniądze, jeszcze tylko nie zbadałem czy za sprawy wszystkie do tej pory czy z jakiegoś okresu: 5 lub 10 lat. Ale dajcie mi trochę czasu. NEWS był zbyt ważny by czekać.

 

A wszyscy w koło i wszystkie media piszą jaki zły Ten Trybunał bo przeciw właścicielom pojazdów lub Dobry, bo potwierdzający uprawnienia organów. Pękam ze śmiechu. Przeczytali tylko początek orzeczenia, samą sentencję. W rzeczywistości mamy REWOLUCJĘ, bo to wszak nie tylko pieniądze i natłok tysięcy wznawianych spraw prostym wnioskiem, to także zwrot punktów karnych i tysięcy zabranych praw jazdy po ich przekroczeniu. To likwidacja wielu Straży Miejskich i Gminnych. Jeszcze nie zdajemy sobie sprawy co się może i powinno dziać. I nie ma tu miejsca na interpretację. TK orzekł zbyt jasno.

 

To KATASTROFA ŚWIATA TUSKA, tylko się po te nasze pieniądze zgłośmy.

 

Tu tego źródełko:

 

 http://trybunal.gov.pl/rozprawy/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/6756-wskazanie-sprawcy-wykroczenia-drogowego/

 

Tomek Parol

 

Appendix dodany 15.03.2014

Sprawdziłem: UNIEWAŻNIĆ MOŻNA (odzyskać pieniądze itd) WSZYSTKIE WYSTAWIONE DO DNIA DZISIEJSZEGO MANDATY i WYROKI MANDATOWE, BEZ TERMINU PRZEDAWNIENIA, JEŚLI NAŁOŻONE ZOSTAŁY W WYNIKU NADESŁANIA TZW „WEZWANIA ALTERNATYWNEGO”. Tak jest w postępowaniu karnym i wykroczeniowym. Ponadto ustaliłem po konsultacjach z konstytucjonalistami i karnistami (w tym z sędziami), że opublikowana na oficjalnej stronie TK TEZA wyroku, ogłoszona publicznie,  jest wiążąca, a uzasadnienie wyroku musi ją potwierdzać. Ponadto nie spotkałem osobiście prawnika, który miałby inne zdanie niż ja. Sytuacja jest bowiem banalnie prosta i nie wymaga żadnej dodatkowej wykładni. 

Gadanie natomiast przez róznych propagandzistów telewizyjnych, że zapłaconych mandatów nie trzeba zwracać bo co z tego, że wezwanie bezprawne jeśli sprawca sie przyznał ma tyle sensu ile twierdzenie, że jeśli się człowiek przyznał w wyniku tortur to też jest wszystko ok. Tortury i wezwania alternatywne z punktu widzenia prawa są tak samo bezprawne.

Tu więcej na temat rządowej kampanii propagandowej mającej nas zniechęcić: http://3obieg.pl/jak-tvn-pokrywal-trybunal-konstytucyjny

 

Ps. Kochani, jak teraz nie wesprzecie naszego portalu to okażecie skrajną niewdzięczność 😉 Kto inny, by Wam o tym powiedział?

A opłaca się bo darczyńcy mogą liczyć na moją pomoc indywidualną.

 

Szanowni Czytelnicy,

którzy chcecie nam pomóc walczyć z bezprawiem urzędników i mandatami Straży Miejskiej

Zachęcamy do przekazania 1% podatku z PIT na KRS 0000365293 Fundacja Lex Nostra Tytuł: „Na portal 3obieg.pl”

Jeżeli podoba Wam się portal, uznajecie, że jest przydatny i chcielibyście nam pomóc w jego utrzymaniu, to prosimy o wsparcie na konto Fundacji Trucker:

Bank ING: 97 1050 1025 1000 0090 7045 6703
SWIFT: BIC-INGBPLPW
IBAN: PL 97 1050 1025 1000 0090 7045 6703

z dopiskiem „Darowizna na 3obieg.pl”

 

Darczyńców portalu zainteresowanych pomocą indywidualną zapraszam do przesyłania dokumentów na mail tomekparol@yahoo.pl

 

Wszystkie sprawy dotyczące mandatów i inne teksty oraz porady znajdziecie tutaj: http://3obieg.pl/author/lazacylazarz

 

 

UWAGA: Wzór dokumentu do unieważnienia zapłaconego mandatu i odzyskania pieniędzy – Krok 1

http://3obieg.pl/odzyskanie-pieniedzy-za-mandat-wzor-pisma-przygotowawczego

 

 

Uwaga z dniem 18.04.2014 ruszył opracowany przeze mnie system „Anuluj Mandat”, w którym znajdziecie zaktualizowane dokumenty na każdy etap postępowania

http://3obieg.pl/mandaty/

 

system_anuluj_mandat

 

 

 

 

 

Napisane przez:

Kontakt: tomekparol@yahoo.pl

Tomasz Parol - Redaktor Naczelny Trzeciego Obiegu, bloger Łażący Łazarz, prawnik antykorporacyjny, zawodowy negocjator, miłośnik piwa z przyjaciółmi, członek MENSA od 1992 r. Jeśli mój tekst Ci się podoba, lub jakiś inny z tego portalu to go WYKOP albo polub na facebooku. Jeśli chcesz zostać dziennikarzem obywatelskim z legitymacją prasową napisz do nas: redakcja@3obieg.pl

loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 732 dla artykułu "Trybunał Konstytucyjny: wszystkie pieniądze za mandaty z fotoradarów muszą zostać zwrócone!"

  1. ryłko pisze:

    znaczy pisać wezwanie do zwrotu mojej stówy za fotkę żony do tych gnojków ze Słupska?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Tak

      • Robi pisze:

        a co jesli potwierdzilem w pismie do Straży ze to moja zona prowadzila pojazd i do tej pory nie zaplacilem mandatu, a sprawa teraz trafila do komornika i żądają zamiast 100zl mandatu prawie 400?

        • jugol pisze:

          od mandatu nie ma odsetek, jedynie koszty egzekucyjne.
          Od 100zł będzie to raptem 105,40zł 5zł za dokonane zajęcie, oraz 1,40zł za doręczenie odpisu tytułu wykonawczego.

          • Łukasz pisze:

            Jeśli do komornika to opłata dziś wynosi 308,08 PLN plus koszty korespondencji i wszelkich zapytań typu zus skarbowy…

      • Dawid pisze:

        Panie Tomaszu, mam sytuację, opisaną z końcówki artykułu.
        Bodajże w 2008 roku zabrano mi prawo jazdy w związku z przekroczeniem punktów (25) – głównym powodem było zdjęcie, które otrzymałem po roku od zdarzenia. Sprawa trafiła do sądu- wyrok punktu plus grzywna.
        Czy idzie to jakoś cofnąć?

        Druga rzecz,
        Ostatnio do domu przyjechali policjanci, i chcieli rozmawiać z właścicielem pojazdu. Okazało się, że ktoś zarejestrował wykroczenie drogowe i wysłał policji.
        Policjanci chcieli się skontaktować z moją mamą aby nie wysyłać wezwania. Od razu powiedzieli o tych trzech drogach wyjścia (ze zdjęcia).
        Co w takim wypadku zrobić? Iść na komendę czy powiadomić aby wysłali wezwanie i odwołać się od niego?

        Odnośnie pierwszej sprawy, jeśli jest droga wyjścia z tego, zwrot mandatu, kosztów kolejnego egzaminu, testu psychologicznego itd. i jest Pan w stanie się tego podjąć to publicznie ogłaszam, że 80% z tego przekażę na Pana serwis. Jeśli jest Pan pewien swej teorii to ja chętnie pochodzę po sądach i dopnę tego. Pozdrawiam Dawid

      • jarek pisze:

        tu już żaden absolutnie żaden lekarz nawet nie pomoże

      • Wojtek pisze:

        Witam! A jeśli mam wezwanie do uiszczenia opłaty za wielokrotne nieopłacenie parkomatu w Krakowie? Aktualnie jestem na etapie ich spłacania w małych ratach. W sumie jest tego koło 800zł ale wpłacam po ok 50zł miesięcznie na wyznaczone konto. Można to jakoś zakwestionować? Mój samochód ma więcej niż 1 właściciela i prawda jest taka, że nie można dokładnie ustalić kto danego dnia go zaparkował.

      • Smartt pisze:

        Panie Tomaszu, być może już o to ktoś pytał ale chciałbym potwierdzić co znaczy stwierdzenie na dole artykułu UNIEWAŻNIĆ MOŻNA (odzyskać pieniądze itd) WSZYSTKIE WYSTAWIONE DO DNIA DZISIEJSZEGO MANDATY (…), JEŚLI NAŁOŻONE ZOSTAŁY W WYNIKU NADESŁANIA TZW “WEZWANIA ALTERNATYWNEGO”.

        – czym jest wezwanie alternatywne

        Ja dostałem tylko jedno wezwanie z ITD i zapłaciłem.
        Czy też mogę dochodzić zwrotu pieniędzy?

    • Adrian pisze:

      W art. 129b ust 3 PRD dodano pkt 7 (wszedł on w życie 31 grudnia 2010 roku), w którym wskazano, iż ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego strażnicy gminni (miejscy) są uprawnienia do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie. Na mocy tej samej ustawy z dnia 29 października 2010 roku w Kodeksie wykroczeń dodano art. 96 § 3 k.w., który przewiduje karę dla osoby, która wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzyła pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie. Idąc dalej, w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 17 listopada 2003 r. w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych (miejskich) są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz. U. Nr 208, poz. 2026, z późn. zm.) na skutek rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 16 lutego 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych (miejskich) są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz. U. z dnia 18 lutego 2011 r.) w jego art. 2 ust. 1 wskazano, iż strażnicy są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego między innymi za wykroczenie określone w art. 96 § 3 k.w. Ponadto w innych rozporządzeniach dodano że mandat karny może być wysłany pocztą za wcześniej otrzymanym oświadczeniem w którym sprawca musi zostać pouczony o przypadkach (takie oświadczenia otrzymujemy od SM)

      Także kolejne wypociny przemądrzałego typka co napisze szybciej niż pomyśli i sam się gubi w tym co pisze, właśnie przez takich ludzi ktoś naraża się na dodatkowe koszty sądowe jak się tłumaczy ,, bo w internecie pisało,,

      • Serek pisze:

        A jeżeli posłużymy się Art. 182. § 1 kpk?

      • Marek pisze:

        Witam, konkretne pytanie. Jeśli firma w której pracuje, otrzymała pierwsze pismo od Straży Miejskiej ze zdjęciem pojazdu, który prowadziłem w tym dniu to jak im odpisać? Sprawa się komplikuje bo firma (działając legalnie i uczciwie) chce wskazać mnie, pracownika, w odpowiedzi na pismo. Kiedy przyjdzie do mnie do domu pisemko od SM to nadal mogę im pisać, że w związku z orzeczeniem TK (jak napisano wyżej) odmawiam wyjaśnień? Czy to już będzie dla SM z górki jak firma wskaże mnie jako kierowce który popełnił wykroczenie? Dodam, że na zdjęciu są 2 pojazdy jadące równolegle obok siebie i chodzi o mandat 400 zł i 8 pkt karnych.. :(
        Jak ratować się w tej sytuacji?

        • Maciej pisze:

          Witam,

          również mam podobne pytanie… Co w takiej sytuacji. Były pracodawca wskazał mnie jako kierującego. Do mnie przyszło znowu pismo, żebym wskazał kto jest kierowcą… nic nie odpisałem, a teraz mi wysłałi kolejne pismo w którym piszą, że nie ma wątpliwości, że jestem właścicielem/posiadaczem pojazdu (a nie jestem) :)

    • Marcin pisze:

      witam,to może ktoś podpowiedzieć jak napisać takie pismo o unieważnienie mandatu,quiz wypełniłem,nie podałem sprawcy,wybrałem wiekszy mandat bez punktów karnych…pozdrawiam

    • MarcinM pisze:

      Sąd Karny w Słupsku, oddalił wnioski Straży o mandat z fotoradaru (był taki na wylocie w stronę Gdańska). Ostatecznie mandat i o egzekucje wniosek wystawiła policja, Sąd przyklepał. Jednak się odwołałem i Sąd w Słupsku, odwołał komornika i umożył sprawę (a było po wszelkich terminach, nawet skargi na czynności komornika).
      Uzasadnienie było zgodne z obecnym TK. To było w 2012 roku.

      Mam też piękny wyrok Sądu Gdańskiego, że kierującego pojazdem z prędkością 80km/h przy ograniczeniu 50km/h uniewinnia się (i nie kwestionowałem prędkości z jaką jechałem).
      W toku przesłuchania Sąd ustalił, iż świadek (policjant) nie wiedział na jakiej podstawie uznał, iż takie ograniczenie obowiązuje. Ot i to cała zagadka.
      (przez 4 godziny policja z radarem wystawiła mandaty na 1500pln)

    • andrzej pisze:

      myśle ze ty i ten przemądry parol macie coś z dyniami nie tak

    • ade pisze:

      jak chcesz więcej pieniędzy niż mandat wynosi to pisać 😉
      http://mojepanstwo.pl/dane/sn_orzeczenia/27494

      • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

        Strażnicy Kontratakują 😉
        Nic wam to nie da panowie mundurowi, postanowienie nie jest źródłem prawa, bo nie jest rozstrzygnięciem kończącym sprawę i orzekającym o jej istocie. To jednostkowa wpadka głupiego sędziego.
        Jak na razie kolego ade nie przegrałem żadnej sprawy, którą pilotowałem. Co oczywiście nie znaczy, że kiedyś się nie przydarzy. Ale i tak metoda działa, bo ma głębokie podstawy prawne, a przy wyroku TK nawet korzystny dla obywatela wyrok SN nie ma już takiego znaczenia.
        A mam dla was jeszcze gorsze znajomości, byc może jeszcze przed Świętami ruszę z systemem masowego skarżenia waszych bezprawnych orzeczeń.
        Och jak mnie cieszy ten wasz paniczny desant.
        Ps. sąd zasądza ździebko więcej – fakt, ale ździebko a za to bez punktów, no i przed sądem się zazwyczaj z wami wygrywa

  2. im pisze:

    TK chyba robi przewrót.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Nie wiedzieli co czynią, nie zdawali sobie sprawy z całkowitej powszechności (od lat) bezprawnych wezwań, które są podstawą wszystkich kar i wyroków

  3. Arek pisze:

    Ale zaraz… żebym dobrze zrozumiał… napisali:
    „Z drugiej strony, jeżeli organ ma wątpliwości co do tego, czy sprawcą wykroczenia jest właściciel lub posiadacz pojazdu, to – nie może go ukarać mandatem karnym.”

    To mówi TYLKO że nie może być mandatu. to już dobrze…
    Ale całe to orzeczenie jest o grzywnie, a nie o mandacie … Czyli że mogą mnie ukarać grzywną za niewskazanie… (bo nie mogą mandatem za wykroczenie)…

    Tylko ciekawi mnie jedno … czy mogą mnie ukarać za „niepamiętanie” ? albo za wskazanie kilku potencjalnych osób ? co gdy powiem „kurcze … nie pamiętam.. albo ja albo żona.. nie wiem..”

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      To jest powtórzenie art 97 par 1 pkt 3 kpw które mówi o warunkach formalnych mandatu (brak wątpliwości co do sprawcy).
      Ważniejsze jednak jest uznanie wezwania alternatywnego za bezprawne, bo takie własnie wezwania sa podstawą wszystkich kar i postępowań

  4. Rebeliantka Rebeliantka pisze:

    Gratulacje!

    Ale jak temu zapobiec?
    //Tylko w czwartym wypadku, gdy właściciel lub posiadacz pojazdu nie wskaże komu powierzył pojazd do kierowania lub używania, naraża się na odpowiedzialność za wykroczenie określone w kwestionowanym art. 96 § 3 k.w.//

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      To na razie sprawa przyszłości i mrzonka, bo brak pamięci i niewiedza wyklucza winę. Nawet nieumyslną bo to ani lekkomyślność ani niedbalstwo. Weź pamietaj kto jechał autem 5 października o 17 – a nie masz obowiązku notowania, a nawet nie masz prawa przetwarzać dane osobowe zgodnie z ustawą o GIODO. Bez winy nie ma wykroczenia.

      • Tomek pisze:

        Raczej 5 października o 17:34 :)

      • Mateusz pisze:

        Jeżeli dostałem zdjęcie z listopada i je odebrałem teraz w marcu przyszło prawdopodobnie upomnienie ale go nie odebrałem to mogę olać tą sprawę ?? Czy muszę coś im odpisać że nie pamiętam kto jechał samochodem ??

      • Waldi pisze:

        Ale znając gliniarzy podejdą Cie zapytają … a kto zwykle korzysta z samochodu np w ostatnim tygodniu, imiona nazwiska telefony adresy. I co wtedy te dziala nie pamiec albo odmowa ze wzgledu na na narazenie osoby bliskiej na odpowiedzialnosc?

        • Delfinek1242 pisze:

          Waldi, zapamiętaj, że nie masz prawnego obowiązku donosić na osoby Ci bliskie, najbliższych i rodzinę jak np. żonę lub dzieci. O innych, którzy kierowali twoim carem, masz prawo zapomnieć. Nawet gdybyś przed sądem zeznawał jako świadek.

      • BoldSnake pisze:

        Wina umyślna, nieumyślna, lekkomyślność i niedbalstwo – to pojęcia cywilnoprawne, nie występują na gruncie polskiego prawa karnego (szeroko pojętego, w tym prawa wykroczeń).

  5. Robert pisze:

    Co za belkot… Jest zgodny oraz nie jest zgodny oznacza, ze jest zgodny… 😉

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Przepis zgodny z konstytucją – i na tym się wszyscy skupili, ale wezwania niezgodne z prawem, a jeśli tak orzeka TK to to ma wielkie konsekwencje

      • zoozka pisze:

        Najnowsze wieści są takie, że ITD ma kompletnie odwrotną interpretację orzeczenia TK. Wg nich oznacza ona, że ITD jak najbardziej może karać za niewskazanie sprawcy i obecnie ITD zastanawia się czy nie wysłać ponownie POPRAWIONYCH wezwań do wszystkich, którzy sprawcy nie wskazali.

  6. Pablo pisze:

    Bardzo ciekawe, na szczęście żaden fotopstryk mnie nie złapał, ale zastanawia mnie jedna rzecz: otóż, skoro do ukarania mandatem służba musi mieć pewność, że to ja a nie dysponuje moją aktualną fotografią to pewności żadnej mieć nie może. W związku z czym musi mnie wezwać cobym się pokazał, o ile się pokażę mogą stwierdzić, że to ja i ukarać mandatem, o ile zdjęcie jest wyraźne. Jeśli jednak jest niewyraźne albo z tyłu, a ja mówię, że nie pamietam, to muszą skierować sprawę do sądu który ukarze mnie grzywną, tylko nie mogą występować jako oskarżyciel publiczny…. Czyli reasumując wszyscy policjanci za biurka wypełniać kwity.

  7. kanton pisze:

    Brawo panie Tomaszu. Wykonał pan kawał wdzięcznej pracy i owocnej. Wielu kierowców chyli przed panem czoło.
    Zawsze twierdziłem że mamy gówniane prawo i to jest fakt rzeczywisty. :-). Pozdrawiam.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Teraz wszyscy powinniśmy podjąc konkretne działania by przewrócić wspólnie bandycki system i odzyskać co nasze. Tak się kończy działanie przestępcze funkcjonariuszy

    • zdziwiony pisze:

      Kawał dobrej roboty? Zamiast uświadamiać kierowcom, że powinno się jeździć bezpiecznie? Wszyscy rodzice, którzy stracili swoje dzieci na drodze, zabite przez pędzących kierowców – również bardzo panu dziękują. No tak, ale kierowców jest więcej, więc ich obrona jest dla pana (mała litera nie jest tutaj przez przypadek) bardziej opłacalna? Jest pan złym człowiekiem łasym na poklask i mamone.

      • Stanisław pisze:

        Poważny problem ale nie należy wykorzystywać tragedii wielu rodzin do zaistnienia na forum 3obiegu. Współczuje wszystkim dotkniętym tragedią na drodze. Przejechałem ok. 2 mln kilometrów. Nikogo nie zabiłem.
        Funkcjonariusze publiczni wykonujący zawód zaufania publicznego łamią prawo powodują powstanie sytuacji w jakiej obywatele tracą zaufanie do państwa i prawa. Dalsze skutki takiej postawy są nieprzewidywalne. Fotoradary nie maja tak wielkiego wpływu na bezpieczeństwo na drodze jak okrzyknięto. Ustawiono je dla mamony. Inwigilują wybrane i krótkie odcinki dróg. Kierowcy po minięciu tej strefy często nadrabiają stracony czas. Dodatkowo te urządzenia wywołują frustrację i zdenerwowanie. Dochodzą czające się patrole w nieoznakowanych samochodach.
        Jazda po polskich drogach jest uciążliwa i stresująca. Skoro prędkość jest zabija to niech zakażą produkowania i sprzedawania pojazdów poruszających się z prędkością większą jak 100 km/h i PO SPRAWIE.
        Obawiam się jednak, że wprowadzających takie rozwiązanie wywiozą na taczkach na białe niedźwiedzie.

      • Piotr pisze:

        Ty baranie, jazda z przekroczeniem dozwolonej prędkości nie zawsze jest niebezpieczna, mówimy np o jeździe z v 60 gdzie jest 40 a jest noc i pusto na drodze a ja jadę trzeźwy. Tomasz Parol nie pomaga pijanym kierowcom którzy zabili kogoś na ulicy tylko normalnym obywatelom którzy zostali niezgodnie z prawem ukarani mandatem. Popadasz w skrajności

  8. Z wyrokiem pisze:

    Na początku roku otrzymałem pismo ze straży miejskiej w Szczecinku w sprawie przekroczenia prędkości. Najpierw było wezwanie do wskazania/przyznania się (nie odpowiedziałem), potem otrzymałem zawiadomienie, że sprawę o ukaranie mnie straż miejska skierowała do sądu (pomimo, że w wezwaniu przyznali się, że nie mają pewności, kto kierował, bo po co by żądali wskazania sprawcy…). Następnie otrzymałem wyrok nakazowy sądu na zapłatę 150 PLN. W wyroku napisano, że po uprawomocnieniu się wyroku otrzymam kolejne pismo z informacją gdzie i jak mam zapłacić grzywnę. Od tego czasu nie otrzymałem żadnego pisma i zastanawiam się czy się nie kapnęli, że łamią prawo i wstrzymali wykonanie tego wyroku. Duża w tym zasługa Pana Tomka, który tak dzielnie walczy z tym bezprawiem fotoradarowym.

  9. Jan pisze:

    To jakieś bzdury

  10. Bodzio pisze:

    Zawsze można odmówić zeznań dotyczących swojej rodziny , często kierujący i popełniający wykroczenie jest członkiem rodziny właściciela samochodu.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Haha to już w takim układzie temat poboczny

      • Sołtys pisze:

        Prawnik a nie wie, że zastosowanie przepisu odmowy składania zeznań w przypadku osoby bliskiej nie ma zastosowania w postępowaniach o wykroczenia a jedynie o karne. Ludzie nie słuchajcie tego mąciciela bo jeszcze większe kłopoty sobie narobicie. A jak ktoś przegina na drodze to miejcie honor i przyjmijcie karę z pokorą bo w Polsce zaczyna być już jak w Rosji – bandyckie zachowanie/

        • Yannek Yannek pisze:

          Potrafi przeczytać jeden artykuł i cwaniakuje…

          Art. 182 kpk mówi, że osoba najbliższa dla oskarżonego może odmówić zeznań. Art. 183 ust. – że można odmówić odpowiedzi, jeśli ta naraziłaby jego lub osobę najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe.

          Natomiast Art. 41 par. 1 kpow włącza ww. artykuły do postępowań ws. o wykroczenia.

  11. Marcin pisze:

    Zaraz, zaraz.. A jak Policja przyśle TYLKO zapytanie o wskazanie kto kierował ( nie alternatywne) a ja odpiszę że nie pamiętam – to klops. Dostanę od razu mandat 500zł bez zbędnych pytań.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      To będziemy się w przyszłości bronić, teraz natomiast każdy powinien unieważnić swoje mandaty, wyroki i toczące się postępowania. No chyba, że ma poczucie, że został ukarany sprawiedliwie bo faktycznie był piratem drogowym.

  12. Jotpe64 pisze:

    Brawo Panie Tomku, za zwrócenie na to uwagi. Ja wczoraj wysłuchałem tylko wyroku bez uzasadnienia bo musiałem w tym czasie wyjechać i byłem pewien, że już z tej mąki chleba nie będzie. A jednak.
    Tak na marginesie jeszcze wspomnę, że zadałem sobie wczoraj trud i obejrzałem niemal całą transmisję obrad TK. Kilka wniosków. Sędzia sądu okręgowego oraz jeden z prokuratorów nie za bardzo się przygotowali do tej rozprawy. Gubili się mocno w swoich wywodach, a nie daj Boże jak musieli odpowiadać na pytanie sędziów TK. Drugi wniosek to z treści pytań sędziów TK od razu można było wywnioskować jaki będzie wyrok i którzy złożą votum separatum. Beznadziejny przedstawiciel Sejmu, którego sędzia Hermeliński tak zapędził w kozi róg, że nie wiedział po której jest stronie w tym procesie. Generalnie zaś obraz polskiego sądownictwa jaki się z tego wyłania jest tylko potwierdzeniem tego co na tym między innymi portalu jest o nim pisane. Ale ja myślałem, że dotyczy to raczej małych prowincjonalnych sądów, a okazuje się, że byłem w błędzie na górze nie jest lepiej.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Szkoda że mnie nikt nie poprosił, może by było jeszcze ciekawiej 😉
      Ale czy tak naprawdę może być ostrzej?
      Niestety znam kiepskich prowincjuszy którzy wylądowali w SN, czyli na samej górze. Mysli Pan że dlatego, że przestali być kiepscy?

  13. Nielot pisze:

    Czytają uzasadnienie marszałka Sejmu pani Kopacz, iż przepis ten jest zgodny z Konstytucją doczytałem tam iż ten przepis wprowadzono z myślą o zobowiązaniu przedsiębiorstw – właścicieli pojazdów do wskazywania kto kierował danym pojazdem. Bez tego przepisu firmy mogłyby bezkarnie odmawiać wskazania kto użytkuje ich pojazd. Czyli bogaty prezes mógłby praktycznie bezkarnie rozbijać się swoim bolidem,, bo albo wzięty na jego firmę, albo w „lizingu”. A szary Kowalski musiałby włóczyć się po przesłuchaniach jako świadek.
    Co oczywiście nie zmienia faktu, iż zwykły Kowalski może nie pamiętać, lub nie być pewnym, kto w danym okresie użytkował auto. Nadal też nie ma obowiązku wskazywać na siebie lub na najbliższych. Tak samo jak naoczny świadek przestępstwa, może nie pamiętać szczegółów wydarzenia, bo nie pamięta, nie zauważył, nie jest pewien, nie rozpoznał itp. I za to nie można go ukarać. Ukarać można jedynie za fałszywe zeznania, lub jednoznaczną odmowę ich składania – bez uzasadnionych przyczyn – np samooskarżenia.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Od wielu miesięcy o tym piszę, że przepis ten dotyczy wprowadzania pojazdu do ruchu czyli sytuacji w której włascicielem jest bank lub leasingownia a realnym użytkownikiem Kowalski. Zakontraktowany. Co też przecież nie znaczy, że kierowcą i sprawcą wykroczenia.
      A nie stosunków domowych.

      • Marcin Nawrot pisze:

        Niestety mylisz się jeśli chodzi o firmy, chyba że znów jest kruczek prawny, jednak z tego co się zorientowałem. Firma o ile ma pracowników ma obowiązek zapisywania nie tylko ile km zostało pokonanych, ale także każdy wyjazd pojazdem służbowym. W skrócie oznacza to, że firma zawsze ma wiedzieć kto kieruje pojazdem należącym do firmy, więc niezgodne z prawdą byłoby podanie jakiemukolwiek organowi, że nie wiadomo kto prowadził, kiedy masz zapis w aktach: „Kowalski 18:24 – 19:00”.

        • Yannek Yannek pisze:

          Obowiązek prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdów będzie od 1 kwietnia dotyczył pojazdów osobowych używanych wyłącznie do celów służbowych (czyli takich, od których odliczono 100% VAT nie wliczając pojazdów specjalnych, prawdziwych ciężarówek itp.).

          Do tej pory ewidencja była obowiązkowa jedynie przy wykorzystywaniu pojazdów prywatnych do działalności firmy (żeby korzystać z odpisów podatkowych).

          Więc to bardzo wąskie pokrycie.

  14. Szymon pisze:

    Czyli jeśli dobrze rozumiem,nawet jeśli wskazałem sprawcę na wezwanie z fotoradaru i przyszedł mandat do zapłacenia,mogę teraz ubiegać się o jego anulowanie?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Unieważnienie nawet i zadośćuczynienie oraz zwrot poniesionych kosztów, jeśli np trzeba było gdzieś jechać i wyjaśniać. Tak, dokładnie.

      • Kam pisze:

        Gadasz takie głupoty że aż głowa boli.

        • Asterix pisze:

          uwielbiam tak „merytoryczną argumentację”,
          szczególnie przkonują mnie argumenty w rodzaju:
          „jesteś głupi”, „gadasz głupoty”
          lub „żyd”, „faszysta”, „anarchista”

  15. W takim razie chętnie sięgnął bym wstecz i wyciągnął wszystkie stare sprawy i zaczął się domagać zwrotu pieniędzy kosztów itp. Zastanawiam się ile lat wstecz można by to zrobić .?
    U mnie problem jest taki że mam 5 samochodów i kilka zarejestrowanych przez słupy spraw poszło na mnie chociaż samochodami jeżdżą moi pracownicy. Między innymi dlatego straciłem prawo jazdy. Dopiero od trzech lat pilnuję każdej sprawy jak oka w głowie terminów itp. Powtarzam chętnie bym odgrzebał wszystkie stare sprawy !

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Namawiam by to zrobić, choć jeszcze nie wiem ile lat wstecz działa unieważniający wyrok TK. Ktoś ma jakieś sugestie?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Tak przestrzegaliśmy dziś przed tym na SG
      Mandaty wystawione bezpośrednio sprawcy to jednak inna bajka.

  16. cAm pisze:

    jeśli odzyskam moje 160 zł połowa idzie do Pana :)

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Trzymam za słowo

      • Anna pisze:

        JA PRZEKAŻĘ OD RAZU WSZYSTKIE ODZYSKANE PIENIĄDZE DLA PANA! Będzie to dla mnie wielką satysfakcją! W 2011 r. Sąd w Człuchowie zaocznie skazał mnie na grzywnę 500 zł+ opłata egzekucyjna 282.27zł+ wydatki got.28.25zł= 810.52ZŁ.-zapłacono! Będę szczęśliwa,jak będę mogła przelać Panu te pieniądze! Czy mam napisać pełnomocnictwo?

        • Monika pisze:

          Oooo widzę Czułchów, też mam od nich mandacik. To jak mi się uda od nich wydębić kaskę to też przekazuje. A podeśle Pan nam Panie Tomaszu jakieś pisemka o zwroty.
          pozdrawiam

          • adam pisze:

            ja wczoraj wysłałem do Człuchowa pismo o umorzenie i mam zamiar wysłać o zwrot kasy za mandat z przed roku

  17. roberto pisze:

    Trzeba wrzucić na główną na stałe bo inaczej za tydzień ciężko będzie znależć .Tak to więcej osób zacznie batalię o zwrot kasy .

  18. Jak to kto by powiedział o tym ludziom? My :) No, ale uprzedziłeś nas, to już nie ma sensu pisać drugiego na ten sam temat i rozpowszechnimy Twoje dzieło. Ekipa akcji „Nielegalne Radary Do Kosza” pozdrawia.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Dzięki, ale możemy razem pomagać indywidualnie, stworzyć system odzyskiwania środków. Zadzwonię Tomek do Ciebie.

  19. Andrzej pisze:

    Witam. To w takim razie sytuacja:
    Dwa lata temu wycieczka nad morze…
    Skutek: 9 zdjęć … 3600 PLN, rozdane po rodzinie popłacone…
    Co teraz ?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Muszą oddać, powtarzam, dajcie mi czas przygotować szczegóły masowej akcji

    • Wacek pisze:

      Nie ma się czym chwalić, niezbyt to dobrze o Tobie świadczy !!!!!
      Kraj w którym na „drogach” ginie najwięcej osób w przeliczeniu na 1000 mieszkańców, trwa krucjata antyradarowa……………… cit !!!!!
      Przypomina mi to leczenie bólu głowy poprzez dekapitację.
      Eksperyment z demokracją w „Polszy” niestety nie powiódł się. Dwa wilki i owca, demokratycznie głosują…………….. co będzie na kolację………….
      Lobby krzykaczy i pieniaczy……….. przeważa.
      Żegnam i życzę abyście jednak nie trafili na swej drodze na sobie podobnych.

      • Asterix pisze:

        Zbytnio uogólniasz co sprawia, że Twoja uwaga traci wartość. Państwo a konkretnie władza na zlecenie tego właśnie narodu tych właśnie obywateli ścigać ma przestępców, działać na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa na drogach itp. ale MUSI robić to w sposób przemyślany, transparentny i zgodny z prawem. To właśnie rzekoma walka o zwiększenie bezpieczeństwo na drogach poprzez niezgodne z prawem karanie, OKRADANIE! Obywateli, jest leczeniem bólu przez obcięcie kończyny.

  20. Paweł pisze:

    Podaje link do orzeczenia. Wydaje mi sie iż postanowienie jest troche inne. Nadal będzie można karać właściciela pojazdu pomimo iz nie popełnił on czynu karalnego.
    http://trybunal.gov.pl/rozprawy/wyroki/art/6755-wskazanie-sprawcy-wykroczenia-drogowego/

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Powołujesz się tylko na sentencję podając link który dałem w artykule i nie czytając dalej. Treść orzeczenia przekopiowałem w całości.
      Aha w przyszłości tylko policja będzie mogła karać gdy zrobi to własciwie i udowodni winę. Przeczytaj co piszę zanim skomentujesz bedzie mniej zamieszania.

  21. Remi pisze:

    Ćwoki z Białego Boru przekazali moją sprawę do sądu ponieważ nie wskazałem kierującego, sąd za to mnie ukarał, z kim teraz walczyć i w jaki sposób?

    Pozdrawiam

  22. Kula Lis 62 pisze:

    Tomku co ty na to? Zgodny z konstytucją jest przepis przewidujący grzywnę dla właściciela pojazdu, którym popełniono wykroczenie drogowe, za niewskazanie, kto kierował autem – orzekł w środę Trybunał Konstytucyjny. Do tej pory ok. 40 proc. właścicieli pojazdów unikało płacenia mandatów – wykorzystując właśnie tę lukę w prawie – informowała w swoim raporcie Najwyższa Izba Kontroli. http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/40-proc-mandatow-z-fotoradarow-w-koszu-przez-luke-w-prawie-tk-koniec-z-tym,407086.html

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Co ja na to? Kompletnie nic nie zrozumieli. Ja już nawet się nie dziwię głupocie urzędników, dziennikarzy, sędziów, prokuratorów czy adwokatów. W naszym klubie to norma.

      • FanDaVinci FanDaVinci pisze:

        Witam
        Kompletnie nic nie zrozumieli.Ja już nawet się nie dziwię głupocie urzędników, ”

        Ja sądzę, że rozumieli i robili to z premedytacją, spodziewając się nawet zwrotów, to wystarczy że tymi pieniędzmi obrócili ileś razy i zarobili, tak robi Owsiak, zbiera kasę, trzyma w banku, a z odsetek robi balangę.

        Jeszcze jedna sprawa, samoprzyznanie się do winy, jest wymuszone właśnie potencjalną karą za nie wskazanie sprawcy, karą w wysokości do 500 zł, co przy potencjalnym mandacie 100 zł, lepiej było się przyznać, co jak kiedyś pisałem uczyniłem, to mnie szczególnie zmierziło.

        ŁŁazarzu, jak dobrze rozumiem, opublikujesz przykładowy formularz z żądaniem zwrotu bezprawnie wystawionego wezwania w konsekwencji mandatu ?

        Czy trzeba mieć ten dokument – mandat jako dowód, czy wystarczy pismo, a ONI muszą mieć dokumenty? czy wystarczy dowód przelewu bankowego ?

        Łazarzu, gratuluję wytrwałości i sukcesu.

        Proponuję następny temat do drążenia, chodzi wymuszony podatek za śmieci, który trzeba płacić, a praw żadnych !

  23. Mike pisze:

    Witam,
    A jeżeli ktoś kiedyś wypełnił quiz i wskazał kogoś? Czy ten ktoś wskazany, który zapłacił owy mandat może walczyć o zwrot pieniędzy?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Każdy kto otrzymał wezwanie-quiz, wypełnił czy nie wypełnił, odpisał, czy nie odpisał a został ukarany może odzyskać pieniądze, punkty, dobre imię a nawet prawojazdy jeśli stracił. A jeśli go jeszcze nie ukarali to muszą postepowanie umorzyć.

      • bestfrend pisze:

        Mam w domu 2 świeżutkie quizy. Biorę białą kartkę, piszę do Inspektoratu Transportu Drogowego z prośbą o umorzenie postępowania i tyle? Co jeśli wcześniejsze mandaty zapłaciłam (najczęściej skarbówka zciągała) i mam tylko numer tytułu wykonawczego, to mam wysłać prośbę o zwrot czego? Nie pamiętam już kiedy dokładnie zrobiono mi zdjęcie.

  24. Marcin pisze:

    Mam jedną poważną wątpliwość.
    Faktycznie formularze „quizy” były niezgodne z prawem, ale pozwalały uzyskać przyznanie się do winy, na podstawie którego wystawiano mandat (przy założeniu, że pytany wskazywał na siebie jako kierującego).

    W Polsce dowód zdobyty bezprawnie może być użyty więc te „nielegalne” przyznania się do winy mają moc prawną i pozwalają LEGALNIE wystawić mandat.

    Mylę się? Chyba nie

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Tyle że uzyskanie przyznania się na podstawie nielegalnego wezwania jest nielegalne bo w wyniku prawnej manipulacji. O tym też mówi TK.
      No i najważniejsze, słuzby owe bezprawne wezwanie traktowały jak wystawienie mandatu, nie wystawiały go po raz kolejny, nigdy. Natomiast odnośnie wskazujących właścicieli wszczynały postepowanie dokumentem, który nie miał podstaw prawnych, więc całe postępowanie jest nieważne.

      To tak jakby decyzję o wszczęciu śledztwa podpisała kioskarka i na jej podstawie prokuratura procedowała…

      • Marcin pisze:

        Nie zgadzam się z tą częścią, w której piszesz, że nigdy służby nie wystawiały mandatu. W quizie zawsze był zapis w stylu: proszę wskazać sprawcę, żebyśmy mogli wystawić mu mandat. Znaczy – planowali ten mandat wystawić. Nie wiem, czy faktycznie wystawiali, bo nigdy mnie to nie dotknęło.

      • Zyga pisze:

        Jak powinno wygladać „legalne” wezwanie?

      • ja-sio pisze:

        Z mojego doświadczenia wynika (a co roku płacę ok 3 mandatów – głównie gminy nadmorskie i ITD) że sam mandat zawsze jest wysyłany bezpośrednio do winnego wykroczenia, właściciela samochodu lub osoby która wskazał (po przyznaniu się jej do winy),
        – nigdy nie spotkałem się z sytuacja wystawienia mandatu zaocznie więc nie do końca rozumiem jak to wygląda.

        odmowa przyznania się do winy w sytuacji gdy jest zdjęcie z twarzą jest formą składania fałszywych zeznań (co oczywiście podlega innym przepisom) zweryfikowanie tego dla średnio rozgarniętego strażnika nie jest problemem – większość ludzi ma dziesiątki czy setki zdjęć na portalach społecznościowych.

        zastanawiam się dlaczego prawnik wzywa do łamania prawa i unikana konsekwencji swojego czynu ????? sorry ale jak dla mnie śmierdzi polityką i antyspołecznym podejściem

        nie bądźmy obłudni, jechałem za szybko to płacę, złamałem prawo ponoszę konsekwencje, nie oszukujmy się w 99% prywatny właściciel samochodu wie z dokładnością kto w jakim momencie używał samochód, możemy wciskać ciemnotę że nie wiem kto moim samochodem jechał 300km do miejsca zamieszkania, ludzie zastanówcie się czego uczycie swoje dzieci oni patrzą i uczą się cwaniactwa jak łamać przepisy poprzez stosowanie innych

        z takim podejściem nie dziwcie się że każdy wokół Polak patrzy jak innego wydymać – dorośnijcie ………

        za chwilę będziemy szukać interpretacji prawa że zabijanie z zamkniętymi oczami jest ok. bo przecież „nie widziałem”.

        • Honiewicz pisze:

          Obywatel ma być zdyscyplinowany, moralny, uczciwy. Państwo może prawo naruszać, być złodziejskie, bandyckie – Twoim zdaniem?
          Ciekawa logika.

          • ja-sio pisze:

            to chyba państwo tworzy prawo więc jak je narusza?
            jeżeli już to złodziejscy i bandyccy mogą być tylko ludzie a nie Państwo,
            a właśnie ludzie są tacy bo uczą się jak kiwać przepisy i wtedy gdy trafi im się że mogą rządzić to maja nawyki złodziejskie i bandyckie a omijanie prawa we krwi – więc narzekanie jest obłudą …

            aha i jeszcze jedno… jak my oszukujemy i omijamy prawo to świetnie jesteśmy sprytni i wspaniali, ale jak robią to osoby na „tzw. świeczniku” – to złodzieje i bandyci.

          • romuald pisze:

            Nie widzisz żydowskiej logiki bo ja tak

        • zocha pisze:

          jak beda widoczne efekty tego placenia, tzn te pieniadze beda wydawane na przyklad na infrastrukture i bedzie to widac to wtedy moge placic. a dopoki to jest dzielone miedzy tuska i jego kolesiow dopoty trzeba z tym walczyc…w moim miescie ciezko z dzieckiem wyjsc na spacer bo glowka chce sie urwac takie mamy chodniki i krawezniki…niech zaczna w to pchac kase a nie sobie po kieszeniach…wtedy moge placic.

        • Mordimer pisze:

          Nawet jeśli masz rację, to takie działania w „samoobronie” są niejako uzasadnione.

          Zwróć proszę uwagę na fakt, że organy typu SM/SG występują w tym postępowaniu niejako z pozycji siły. Każdy popełnia błędy, są i tacy, którzy celowo naginają fakty…

          Zgodzisz się chyba ze mną, że można ukarać tylko kogoś, kto wykroczenie popełnił, prawda? Więc jeśli na podstawie działań SG/SM każe się również niewinnych to należałoby całkowicie odstąpić od karania w danej postaci.

          Do czego zmierzam. Znane są przypadki, gdzie fotoradar był przenoszony poza odcinek drogi objęty pozwoleniem komendanta. Znane są przypadki nieprawidłowego pomiaru – niezgodnie z instrukcją producenta (nieprawidłowy kąt pomiaru, brak danych o warunkach atmosferycznych, nieuwzględnienie metalowych elementów w zasięgu działania działania anteny radaru itd).

          Jeśli nie masz kamery w aucie nie dowiedziesz, że radar stał w miejscu niedozwolonym (na zdjęciu wprowadzona będzie ta legalna oczywiście) – co wymaga archiwizacji bardzo dużej ilości danych. Jeśli kąt pomiaru był zły, to musisz to jakoś sensownie uzasadnić, żeby sąd zlecił wykonanie ekspertyzy… Baw się obywatelu.

        • miras pisze:

          skoroś taki porządny i masz społeczne podejście, to rozumiem, że płacisz za wszystkie przekroczenia prędkości i inne wykroczenia, a nie tylko za te udowodnione przez odpowiednie organy i ukarane mandatami (ok. 3 rocznie)?

          • Mordimer pisze:

            Jakby był porządny, to by nie dawał powodów do nakładania mandatów.

  25. Grzegorz pisze:

    Ja bym nie był takim optymistą po tym wyroku. Teraz będą słać tylko mandaty – bez quizów. Jaki jest odsetek ludzi którzy nie prowadzili w momencie fotki, którzy jednak będą się odwoływać? Mało prawdopodobne by ktoś kto został słusznie ukarany mandatem się odwoływał.
    Mnie jednak cieszy ten wyrok bo mam rejestracje tylko z tyłu :)

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Co będą robić w przyszłości i zanim się przestawią to co innego, natomiast nieważność do teraz wystawionych mandatów to sprawa bezdyskusyjna

    • Nielot pisze:

      Mandat mogą wystawić tylko wtedy jak jest 100% pewność kto popełnił wykroczenie.
      W innym wypadku wystawienie mandatu zgodnie z prawem jest niemożliwe
      .A skoro wysyłali quiz to znaczy że nie mieli pewności co do sprawcy. Inaczej wysłali by mandat od razu 😀
      No i jeszcze jest wymagana jest zgoda sprawcy na ukaranie mandatem w innych przypadkach sprawę należy skierować do sądu – lub umorzyć

  26. Jerzy pisze:

    A jak wygląda sprawa ze swistkami z zarządu dróg miejskich za nieuiszczenie opłaty za parkometr

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Osobny temat, opiszę kiedy indziej

    • Marcin pisze:

      Podbijam temat. Również uważam za (nawet bardziej) interesujący temat parkomatów.

    • romuald pisze:

      Jestem niepełnosprawny ZDRM wystawiło mi man.50 zł za parkowanie przed Sądem obok zajętego miejsca dla inwalidów walczyłem na pisma kilka miesięcy miesięcy . Mam pytanie czy te 180 dni też obowiązuje

  27. Ariel pisze:

    P.Tomaszu.
    Jest jedno ale dotyczące „samoukarania”. Jeżeli ktoś w quizie zaznaczył, że zgadza się by SM obciążyła go za „niewskazanie” prowadzącego pojazd to nie ma możliwości odkręcenia takiej sprawy.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Jak to nie ma, przecież zgodził się w oparciu o dokument przysłany bezprawnie?
      Na tym to polega, że nie ważne co zrobił. Przyjął mandat którego nikt prawidłowo nie wystawił.

      • Ariel pisze:

        Nawet jeżeli założymy wiarę w prawo (zgoda wyrażona o bezprawny dokument traci „ważność”) to sprawa zostaje skierowana do polskiego sądu. Polski w tym przypadku nie oznacza lepszy.
        W każdym razie, ja spróbuję odkręcić starą sprawę.

  28. Michał pisze:

    Panie Tomaszu, wydaje mi się, że nie rozumie Pan ani pozycji ustrojowej ani zasad orzekania przez TK. Otóż wyrok wczorajszy jest wyrokiem afirmatywnym, tzn. nie stwierdzającym hierarchicznej niezgodności norm. Oznacza to, że w chwili jego wejścia w życie NIE NASTĘPUJE żadna zmiana normatywna. Żadne czynności nie zostają uznane za nielegalne. Uzasadnienie, na które się Pan powołuje nie zostało jeszcze sporządzone, zostanie opublikowane za około miesiąc i nie będzie ono również w żaden sposób modyfikować stanu prawnego – nie może, ono wyjaśnia wyłącznie przyczyny rozstrzygnięcia zawartego w sentencji wyroku. Innymi słowy, uzasadnienie wyroku afirmatywnego nie ma żadnego znaczenia prawnego. Gdyby TK w wyroku (sentencji) stwierdził hierarchiczną niezgodność norm, to uzasadnienie mogłoby dostarczać wskazówek w przedmiocie wykonania wyroku. Tak nie jest w analizowanej sytuacji. Proszę zatem uzupełnić braki swojej wiedzy i nie wprowadzać w błąd opinii publicznej.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Szanowny Panie, orzeczenie zostało opublikowane w komunikacie publicznym TK, a więc ogłoszone. Uzasadnienia jeszcze nie sporządzono.
      Art. 190 ust 4 Konstytucji RP nie nakłada ograniczeń o których Pan pisze. Mówi o możliwości wznawiania postępowań w przypadku stwierdzenia niezgodności z ustawą aktu normatywnego. A tą niezgodność TK stwierdził w prost „nie ma żadnych podstaw prawnych” na wystawianie wezwania alternatywnego. A właśnie owe wezwania są podstawą nakładającą kary i podstawą wydania orzeczeń sądowych.
      Więc Pana obawy uważam za niesłuszne. Doczytuje się Pan w przepisach tego czego tam nie ma. TK nie jest bowiem związany odnosić się tylko do zgodności przepisów z przepisami, ale może także orzec co do praktyki urzedniczej skutkującej takimi a nie innymi decyzjami czy karami.
      Ja wiem, że w głowie się nie mieści, ale niedopuszczalne moim zdaniem jest interpretowanie przepisów konstytucji, które w przypadku TK należy stosować wprost i tylko wprost.

      • BoldSnake pisze:

        „Art. 190 ust 4 Konstytucji RP nie nakłada ograniczeń o których Pan pisze. Mówi o możliwości wznawiania postępowań w przypadku stwierdzenia niezgodności z ustawą aktu normatywnego. A tą niezgodność TK stwierdził w prost “nie ma żadnych podstaw prawnych” na wystawianie wezwania alternatywnego.”

        A od kiedy to tego typu wezwania są AKTAMI NORMATYWNYMI?

        „TK nie jest bowiem związany odnosić się tylko do zgodności przepisów z przepisami, ale może także orzec co do praktyki urzedniczej skutkującej takimi a nie innymi decyzjami czy karami.”

        Nie, nie może. Proszę dokładnie przeczytać komentowane przepisy Konstytucji, a nadto zajrzeć do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, w szczególności do jej art. 2 (zakres spraw rozpoznawanych przez Trybunał), oraz art. 66 (zasada związania Trybunału granicami wniosku, pytania prawnego lub skargi).

      • Bartek pisze:

        Panie Tomaszu, i ja odnoszę wrażenie, że nieco się Pan zagalopował. Zgodnie z wyrokiem TK nie orzeczono, że w sprawie niniejszej nastąpiła niezgodność z Konstytucją. Wobec tego nie jest to wyrok, który stwierdza, że dany stan pozostaje w niezgodzie z Konstytucją. W konsekwencji brak będzie podstaw do tego, aby jakiekolwiek pieniądze zwracać.
        Wskazać trzeba, że TK stwierdzając, iż „(…) nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe” odniósł to wprost do zarzutu niezgodności art .96 par. 3 kw z art. 2 Konstytucji, który to zarzut nie został uwzględniony, gdyż zgodnie z orzeczeniem „art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń jest zgodny z art. 2 konstytucji”. Zatem Pański wywód, szanowny Panie Tomaszu, wydaje się być zanadto optymistyczny. To, że TK wskazał, iż nie podoba mu się praktyka alternatywnych żądań wskazania, jest oczywiście cenną wskazówką, ale nie powoduje, że nałożone przez to mandaty staną się bezprawne. A propos wezwań, to nie one są podstawą nakładania kary, a przepisy KW. Skoro przepisy są zgodne, a przyjęta praktyka wydaje się być niewłaściwa, to zmieni się tylko i wyłącznie praktyka. Nałożone już kary będą wciąż ważne i nie da się nic na to poradzić.

    • Zyga pisze:

      Popieram

  29. Radek pisze:

    Czy to się tyczy tylko fotoradarów, czy wszystkich mandatów, gdzie właściciel jest proszony o wskazanie kto to zrobił? W szczególności np. parkowanie…

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Tak, parkowanie też gdy kierowca nie został złapany na gorącym uczynku

      • Michal pisze:

        Czy tyczy sie to rowniez parkowania np. W odleglosci do 10 m od przejscia dla pieszych?
        Jest juz wyrok i grzywna ,ale nie uprawomocnil sie.

      • Artur pisze:

        Ja dziś dostałem wezwanie ze straży miejskiej do złożenia wyjaśnień w sprawie parkowania w miejscu nie przeznaczonym do tego w strefie zamieszkania. To znaczy, że mogę im powiedzieć, że nie pamiętam, bądź nie wiem kto zostawił tam auto i po sprawie? Dodam, że nie parkowałem źle celowo tylko dlatego, że na parkingu pod blokiem gdzie mieszkam zawsze brakuje wolnych miejsc i ludzie parkują jak mogą. Nie zablokowałem też przejazdu.

  30. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Żebyście wiedzieli jaka to skala to Interia podaje że w 2013 roku fotoradary zrobiły 2,5 mln zdjeć a sama GITD wystawiła 772 tys. wezwań quizów
    >>>
    To wszystko muszą zwrócić, tylko upomnijmy się o to

  31. Kamil pisze:

    rozumiem tyczy sie to jedynie terytorium Polski nie Niemiec

  32. Agnieszka pisze:

    Sama się tak przyznałam , że kierowałam Tirem, choć nie mam na niego prawa jazdy nawet, aby kogoś nie ukarano. Mam nadzieję skorzystać z jakichś gotowców od Pana, natomiast jeśli odzyskam mandat – idzie on do Pana w całości !!!

  33. Lenin pisze:

    Dziwi mnie że media milczą na ten temat. Tak samo mnie dziwi, ze sam redaktor naczelny odpisuje na każdy post. Czyżby jednoosobowa „redakcja”?

    • Nielot pisze:

      Bo media nie umieją/ nie chcą czytać między wierszami.

      Króluje kultura obrazków i tekstów typu Fakt czy Super Ekspress. Coś co zajmuje więcej niż 4-5 zdań jest już zbyt długim tekstem i zwykły czytelnik mógłby tego nie przyswoić. 😉

    • romuald pisze:

      Widzę że żyjesz LENIN jak nie douczony leming na bez ludnej wyspie .Nie wiem tylko czy za głupotę ci płacą czy sam z siebie jesteś głupi

  34. Wojciech pisze:

    Jakieś 4 lata temu, tuż po swoim weselu (zdjęcie zrobione w tygodniu przygotowań gdy jechałem w pośpiechu otworzyć salę cateringowi) mój dziadek (współwłaściciel samochodu) otrzymał wezwanie w formie jak to Państwo opisujecie „quizu”.
    Było tam kilka rubryk na różne okoliczności. Gdy kierowałem ja, współwłaściciel, inny kierujący itp itd.
    I to odesłaliśmy ze wskazaniem dziadka jako sprawcy żebym nie dostał punktów (dziadek nie jeździ więc punkty mu nie zaszkodziły).
    Ale zdjęcie było zrobione w tył samochodu, co za tym idzie kierującego nie było widać. Jak mniemam warto wystąpić o zwrot kosztów z racji nałożenia grzywny po bezprawnym wysłaniu alternatywnego wezwania? Kwota mandatu to 200zł.
    Jeżeli warto to czekam na wzór pisma, bo samemu ciężko to ogarnąć żeby w małej mieścince przedstawić rację funkcjonariuszowi.
    Pozdrawiam Panie Tomaszu i gratuluję tak wielkiej dociekliwości, która wielu osobom jest jak zbawienie :)

  35. Mirek pisze:

    Absurd na absurdzie w sosie omnipotencji Państwa – IIIRP.
    Cieszę się, że jest jeszcze trochę obywateli, którzy próbują walczyć z tymi absurdami nawet jeśli organy państwa, na koniec, „rżną w głupa” i wykorzystują logikę z filmów Bareii (Miś): A my Panu płaszcza nie wydamy! I co nam Pan zrobi? A tak zapewne będzie także i w tej sprawie. Przewodniczący Trybunału znany jest przecież jako „złotousty” prawnik społeczny więc to co mówi należy podzielić między prawo i publicystykę. Okaże się zapewne, że na piśmie uzasadnienie nada zupełnie inną treść nie tylko temu co mówił Pan Rzepliński ale również i sentencji.
    Sam przeszedłem ścieżkę sądową w sprawie zakładania „bucików” na koła (co jest jedynie ogólnie wskazane w prawie o ruchu drogowym) i nikt (łącznie z Rzecznikiem Praw Obywatelskich i Prokuratorem Generalnym) nie chciał mi odpowiedzieć na dwa proste pytania: czy jest to kara administracyjna czy karna oraz jak to się ma do czasowego ograniczenia prawa własności właściciela pojazdu?
    Nie mniej trzymam kciuki za Pańskie dalsze działania!
    Pozdrawiam
    Mirek

  36. Nielot pisze:

    Bo media nie umieją/ nie chcą czytać między wierszami.

    Króluje kultura obrazków i tekstów typu Fakt czy Super Ekspress. Coś co zajmuje więcej niż 4-5 zdań jest już zbyt długim tekstem i zwykły czytelnik mógłby tego nie przyswoić. 😉

  37. Paweł pisze:

    Tomek,
    Blisko rok temu strzelono mojemu autku fotke na Ostrobramskiej/Fieldorfa.
    200zł – było dla kierowcy + punkty
    300zł – bez wskazania, oczywiście bez punktów.
    Nie wskazałem osoby kierującej.

    Tydzień temu dostałem sądowny nakaz oraz informację zostałem ukarany mandatem w wysokości 300zł !!!
    Miałem 7 dni na odwołanie. Niestety już te 7 dni minęło od daty otrzymania orzeczenia.
    Dziś dopiero zobaczyłem info. i TK.

    Da się coś zrobić ?
    mam jeszcze pytanko, czy mogę do Ciebie napisać na @ ?

    • Paweł pisze:

      Dodam jeszcze 2 rzeczy:

      1. Nie zostałem zaproszony na sprawę sądową !
      2. Są to ( żółte )fotoradary na stałe zamontowane przy ulicy – jest ich tam chyba z 6 szt !!! :(

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Wyrok nakazowy to tzw wyrok na próbę (wydawany na posiedzeniu niejawnym), najprościej było napisać sprzeciw (trzeba było się do mnie zwrócić) teraz jednak można wznowić i umorzyć postepowanie.

  38. Marcin pisze:

    Jutro mam sprawę w sądzie a propos rzekomego wprowadzenia SM w błąd podając dane kierującego pojazdem. Zobaczymy jak sąd zareaguje na postulat anulowania postępowania.
    POZDRAWIAM

    • Marcin pisze:

      Czy mam wnosić o anulowanie postępowania z powodu wszczęcia go przez organ nieuprawniony? Czy mogę gdzieś złożyć skargę na SM która podniszczyła mi nerwy (z powodu sprawy w sądzie moją ulice „najechała” policja wypytując o mój stan majątkowy, stan cywilny i opinie wśród sąsiadów)? Przecież to zakrawa na absurd!

      • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

        Można wnieść o umorzenie, odszkodowanie i zadośćuczynienie. Ale na szczegóły musisz poczekać, albo na pryv. Warunki na końcu notki

        • Roman pisze:

          Panie Tomaszu proszę poradzić co mama zrobić w mojej sytuacji.: 11.03.14 odebrałem 2 wezwania quizy. Jutro juz muszę zgłosić się do straży miedj. bo sie boję że za bardzo przeciągam i wyśla sprawę do sąd. Sprawy dotyczą 2 różnych aut którymi jeżdżą córki. Czy mam wskazać jeszce inna osobę która nie jeżdziła czy na tzw przeciądnięcie sprawy czy od razu odmówic powolując się na orzeczenie TK. Bardzo proszę o pomoc, radę co mam w tej sytuacji zrobić.

          Pozdrawiam

  39. Mutant pisze:

    “Jeżeli organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, co jest warunkiem koniecznym ukarania go mandatem karnym w postępowaniu mandatowym, nie może jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia”

    A jeżeli ma wątpliwości to wysyła ”quiz” gdyby było podane: ”wiemy że to ty, musisz zapłacić no chyba że wskażesz inną osobę” to się zgodzę wykroczenie art 96.3 popełnia się w innym miejscy i czasie niż art 92a więc jest uzasadnione zadawanie pytań organy upoważnione mają prawo do prowadzenia czynności wyjaśniających i do tego służy quiz.

    Nawet jeśli zrobiono ci zdjęcie jak w dowodzie to nie ma pewności, że to ty bo możesz mieć brata bliźniaka.

    ”Quiz” mandatem nie jest ale dążeniem do ustalenia sprawcy wykroczenia z art 92a lub w przypadku nieustalenia tego z art 96.3 dopiero jak wypełnisz dostajesz mandat do domu i jak go podpiszesz to jest prawomocny

    • Nielot pisze:

      @Mutant

      „A jeżeli ma wątpliwości to wysyła ”quiz” gdyby było podane: ”wiemy że to ty, musisz zapłacić no chyba że wskażesz inną osobę” ”

      Tyle tylko, że nikt nie ma obowiązku prowadzić korespondencję z SM. A wiec jak są ciekawi, kto prowadził auto a nie wiedzą, to powinni wezwać właściciela na przesłuchanie jako świadka – do siebie – ale koszty wezwania ponoszą oni, lub poprosić o pomoc inne służby.

      A swoja drogą – co to za dowód odpowiedź na ten ich quiz. Przecież nie ma obowiązku wypełniać go zgodnie z prawdą, brak jest jakichkolwiek sankcji za podanie błędnych danych. Co innego w trakcie przesłuchania ale SM idzie na łatwiznę….

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      TK jasno napisał że wezwanie-quiz jest wydawany bez podstawy prawnej, a więc bezprawnie.

      • Robert pisze:

        Niestety z mojego punktu widzenia mija się Pan z prawdą publikując wszystkie swoje objawienia nt. wyroku… To jednak problem tych co Panu uwierzyli.
        Z drugiej strony to godne uwagi, że prawnik popiera działania niezgodne z prawem (przekroczenie prędkości, parkowanie w miejscu zabronionym, etc. ) – to przecież ewidentne łamanie prawa i narażanie na utratę życia i zdrowia innych użytkowników drogi… Smutne to.

        a
        A z drugiej strony – sielanka nie będzie trwała długo, już za chwilę pojawią się przepisy, kiedy to właściciel będzie odpowiadał za wszystkie wykroczenia – chyba, że wskaże sprawcę…. i będzie tak jak np.w USA.
        Tam jak nie udowodnisz że to Ty nie popełniłeś wykroczenia MK idzie na właściciela pojazdu – i oby tak był u nas – dla bezpieczeństwa tych normalniejszych kierowców!

  40. karolek pisze:

    SM strzeliła fotke. Przysylali pisma itp. Na nic nie odpowiedziałem po czym dostałem wyrok jakiś sądu i mandat + 200 zł odsetek zostało mi ściągnięte z konta. Co w takiej sytuacji ? Mandat był bez pkt karnych

  41. Natalia pisze:

    No dobrze. A jeśli mąż wskazał mnie jako kierowcę i otrzymałam mandat 300 zł we wrześniu ubiegłego roku, a kilka dni temu dostałam pismo z US, iż w wyznaczonym przez nich dniu mam tan mandat wraz z odsetkami i opłatami egzekucyjnymi uiścić w Urzędzie Gminy to też mogę starać się o umorzenie/ odroczenie bądź anulowanie? Jeśli tak to akie papiery złożyć i gdzie? Dodam, iż mandat wystawiła nam Straż Gminna z fotoradaru.
    Pozdrawiam

  42. Trap pisze:

    Czyli tak – parkuję gdzie chcę, zasuwam 150, a potem mówię, że to nie ja i nie wiem kto ( nawet jak wiem). Pełna bezkarność, a kto się da złapać ten frajer. Podoba mi się.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Podziękuj ustawodawcy 😉 i TK
      Uważasz, że jesteś winny i był to Twój moralny dług – płać i nie rób nic

  43. Beata pisze:

    Ja niestety byłam durna i wskazałam po obejrzeniu niewyraźnego zdjęcia swoją mamę jako prowadzącą pojazd (oczywiście po rozpytaniu kto prowadził). Okazało się, że był to mężczyzna, tyle tylko, że na zdjęciu które otrzymałam widać było jedynie zarys postaci. Efekt wyrok sądu, grzywna i koszty procesu dla mnie – właściciela samochodu. Kierowca nie ustalony, mandatu brak. Wniosek – dobry zwyczaj nie pożyczaj. Dzięki i pozdrawiam

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Dobrze, że nie sprawa karna o fałszywe oskarżenie i nie skazanie z kodeksu karnego (234kk) – można dostać 3 lata a na pewno wtedy jest się w rejestrze skazanych. A bywały i takie przypadki. Dlatego zawsze było lepiej walczyć o swoje prawa

  44. Grzegorz pisze:

    mam pytanie a jak policja wystawila mandat za fotoradar tez go mozna anulowac moze nie doczytalem

  45. Krystian pisze:

    A co w takiej sytuacji… Dostałem mandat w czerwcu ubiegłego roku jadąc samochodem kolegi, który wskazał mnie, natomiast nie odebrałem listu (kilkukrotna awizacja), ponieważ nie przebywałem w miejscu zameldowania przez jakiś czas, do tej pory nie dostałem ponownego powiadomienia i nie zapłaciłem. Powinienem odwołać się i prosić o umorzenie?

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Siedzieć cicho, mandatu bowiem nie dostałeś tylko wezwanie – więc postepowanie mandatowe mogło się przedawnić. Jak wypłynie można wnieść o umorzenie.

  46. Marek pisze:

    To teraz my będziemy pisać wezwania o zapłatę za bezprawnie pobrane pieniążki z odsetkami ?

  47. robert pisze:

    witam
    ja za nie wskazanie sprawcy dostalem mandat i jest juz pismo ze skarbowki . czy w tm przypadku tez jest anulowane ??

  48. Grzesiek pisze:

    Witam!
    A jeśli dostałem wezwanie do wskazania sprawcy postawienia samochodu niby na zakazie, którego nie było widać, to też to obowiązuje? Dostałem już pisemko ze wskazaniem kierowcy, jednak sie wstrzymuje, i jak z tym walczyć?

    Pozdrawiam.

  49. Dawid pisze:

    Napisałem już do straży gminnej, że ich mandat jest nieważny, dobrze rozumiem? :)

  50. Zyga pisze:

    Tomaszu – redaktorze naczelny.
    Robisz człowieku ludziom wodę z mózgu jeszcze większą niż Palikot. Narażasz ich wszystkich tym samym na duże konsekwencje prawne i straty finansowe. Zobaczysz jeszcze Ci „podziękują” za te rady.Czytasz przepisy wybiórczo i interpretujesz pod swoją wizję, że wskażę tylko, iż nie zauważyłeś treści art. 17 par 3 kpw cytując w poprzednim swoim artykule o wyroku TK z roku 2013 oraz nie zauważyłeś pisząc „do kasy”, że prawomocny mandat karny może zostać anulowany jedynie przez właściwy miejscowo sąd i tylko wtedy, gdy został on nałożony za czyn, który nie jest wykroczeniem (art. 101 par 1 i 2 kpw), a to pasuje do cytowanej przez Ciebie treści art Art. 190 Konstytucji RP w pkt. 4 tj.: „Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją, umową międzynarodową lub z ustawą aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane prawomocne orzeczenie sądowe, ostateczna decyzja administracyjna lub rozstrzygnięcie w innych sprawach, stanowi podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania.” Tak więc decyzja o nałożeniu mandatu z art. 96 par 3 zgodnie z tym zapisem powinna być uchylona na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania a więc Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Art. 101 par. 1 i 2 ma tutaj zastosowanie. W praktyce wygląda to tak, że jeśli funkcjonariusz (nawet Policji) karając Cię za jazdę bez pasów bezpieczeństwa podsunie Ci do podpisania mandat, w którym będzie napisane, że jest to mandat za niezachowanie środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia (art 77kw) i Ty taki mandat podpiszesz przez nieuwagę nawet (bo nie doczytałeś) to sąd zgodnie z zapisem art. 101 par 1 i 2 nie może uchylić tego mandatu, bo został on nałożony za czyn, który jest czynem zabronionym, choć Ty go nie popełniłeś, nie masz psa i innych zwierząt i w ogóle jesteś uczulony. Podpisałeś – uprawomocniłeś mandat. Co innego gdyby w mandacie było napisane, że zimą chodziłeś w koszulce z krótkim rękawem co nie jest czynem zabronionym. Proszę człowieku zweryfikuj swój tok rozumowania, bo możesz zrobić ludziom wiele krzywdy swoimi radami. Pozdrawiam.
    P.S.
    Mandat karny np. kredytowany staje się prawom

    • Zyga pisze:

      Dokończę co mi urwało:
      Mandat karny np. kredytowany staje się prawomocny z chwilą pokwitowania jego odbioru przez ukaranego. Polecam lekturze art. 98 kpw, a najlepiej cały kpw.

      • SimoN pisze:

        A co powiesz kol.Zyga na mandaty wystawione z fotoradaru na źle oznakowanej drodze ?
        Różnica tylko 4 metrów ale Prawnik twierdzi że 1) * „Znaki drogowe powinny znajdować się od siebie w takiej odległości, aby reakcje kierowców nie były spóźnione. Znaki ustawione nielegalnie nie mogą stanowić podstawy do zastosowania sankcji karnej wobec osób naruszających zakazy i nakazy nimi określone. Kierowcy mogą ubiegać się o zwrot zapłaconych mandatów w drodze powództwa odszkodowawczego, w postępowaniu nakazowym. ”
        Więc uzyskanie zwrotu za mandaty po wyroku TK też nie powinno stanowić problemu.Jeżeli jest tak faktycznie jak pisze p.Tomasz to otwarte pozostaje tylko pytanie ile osób zdecyduje się na taki krok. Dla mnie o tyle istotny z punktu funkcjonowania społeczeństwa że byłby to wyraźny sygnał dla urzędników że obywatele nie będą więcej tolerować bezprawia. Jeżeli po kasę pójdzie tylko 10% ukaranych to rozejdzie się to wszystko po raz kolejny po kościach na zasadzie „i tak będziemy do przodu”. Ale najgorsze z tego to będzie to, że to byłby kolejny sygnał do tworzenia bubli prawnych bez groźby ponoszenia za to konsekwencji.

        1)* źródło – http://regiomoto.pl/portal/aktualnosci/trzystu-kierowcow-moze-odzyskac-pieniadze-z-mandatow-bo-znaki-byly-zle

        • Zyga pisze:

          Daj mi kontakt do jednej przynajmniej osoby, która to wyegzekwowała. Przeanalizujemy dokumenty jakie ta osoba przedstawi, a wtedy przyznam publicznie, że nie miałem racji.

          • Zyga pisze:

            Moim zdaniem na źle oznakowanej drodze:
            – sprawy prowadzone i nie zakończone (będące w trakcie) powinny zostać umorzone
            – mandaty karne i wyroki sądowe już nałożone są nieodwracalne – ci co zapłacili stracili niestety

          • SimoN pisze:

            Myślę że nie jest moją rolą przekonywanie kogokolwiek do czegokolwiek a tym bardziej dostarczanie dokumentów sprawy. Natomiast przekonują mnie argumenty osób firmujących swoje tezy z Imienia i Nazwiska. Ma to miejsce zarówno tutaj w sprawie wyroku TK jak i wypowiedzi Pana Mecenasa Marcina Gruca w sprawie złego oznakowania.
            Myślę że zarówno w tym przypadku jak i innych w przyszłości powinniście Panowie przekonywać się merytorycznie poza Forum i nie anonimowo. Jako zwykły obywatel z chęcią zapoznał bym się również z argumentami Pana Zygi na przeciw tez Pana Tomasza , ale w formie artykułu na tym Forum a nie tylko dyskusji pod tematem.
            Ale jest jeszcze jedna dobra informacja. Obojętnie czy ewentualnie bym przegrał czy wygrał to Państwo jako Prawnicy zawsze z tego skorzystacie pobierając opłatę „za prowadzenie sprawy”.
            Na szczęście mandaty jak do tej pory mnie nie dotyczą ,czego życzę innym; ale z ciekawością śledzę „takie ciekawostki”. Pozdrawiam :)

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Kolego nie opowiadaj bajek tylko przeczytaj 190 art Konstytucji. Stosujemy to wprost. Nie obronisz sytuacji kolego Strażniku.

      • Zyga pisze:

        Jakie bajki? Właśnie stosujemy dosłownie art 190
        Art. 190 Konstytucji RP w pkt. 4 tj.: “Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją, umową międzynarodową lub z ustawą aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane prawomocne orzeczenie sądowe, ostateczna decyzja administracyjna lub rozstrzygnięcie w innych sprawach, stanowi podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania.”
        Jakie bajki pytam?
        P.S.
        Nie jestem strażnikiem tylko prawnikiem.

        • Zyga pisze:

          „…w przepisach właściwych dla danego postępowania.”
          Ale dobrze. Mam też fotkę z fotoradaru – święty nie jestem. Postąpię jak radzisz – powiedzmy, że się myliłem, a Ty masz rację. Jeśli poniosę z tego tytułu szkodę jakąkolwiek to pozwę Cię Tomaszu o odszkodowanie – w tym się specjalizuję. Co Ty na to?

  51. gino pisze:

    Tomku, zgodnie z tym co pisałes wczesniej, olewałem pisma od SM
    teraz dostałem pismo za potwierdzeniem odbioru, które..odebrałem, i nakazuje mi stawic się osobiście…
    w ciagu 7 dni …I CO MAM ZROBĆ , ZNOWU OLAĆ? czy napisac im coś, nic tam nie ma o zwrocie kosztów, więc chciaem im napisac, że podstawili taxi, lub samochód strazy miejskiej, bo jestem inwalida rencistą/to prawda/ i nie mam jak sie dostac…

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Masz na moim blogu wzory odpowiedzi, dodatkowo możesz wnieść o umorzenie ze wzgledu na wyrok TK pod rygorem odpowiedzialności karnej, odszkodowania i zadośćuczynienia

  52. Zyga pisze:

    Gino.
    Tomek Ci tak poradzi, że w areszcie wylądujesz. Czytaj co napisałem wyżej i sam przeanalizuj przepisy, a nie rób na ślepo co ci byle kto poradzi, bo mi też możesz nie wierzyć.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Nie strasz ludzi człowieku, budżetu nie uratujesz i tak, ani swojej pensyjki. Popełniałeś przestępstwa przez lata kasując kary na podstawie bezprawnych wezwań, Twoja panika teraz nic nie da. Uprzedź lepiej przełozonych i szukaj porządnej pracy

      • Zyga pisze:

        Ja nie szukam pracy. Ja jestem pracodawcą.

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Mam propozycję, albo merytorycznie po zapoznaniu się z tekstem albo wcale. Nie musimy się obrażać na siebie i na rzeczywistość.
          I tak Pan nie przebije listów od SM jakie otrzymywałem.
          Tu jeden z nich
          http://3obieg.pl/list-straznika-miejskiego

          • Zyga pisze:

            Nie zamierzam. Z mojej strony jest bardzo merytorycznie przeczytał Pan dokładnie co napisałem i na jakie podstawy prawne się powołałem w odpowiedzi na Pana przypisy prawne? Zapraszam jednak do lektury całości zapisów ustaw, a nie wybiórczego ich traktowania.

          • Zyga pisze:

            Przeczytałem.
            Listowi strażnika nie można nic zarzucić – przedstawia problem bardzo obiektywnie. Natomiast Pana odpowiedź na ten jakbym to nazwał „pokojowy list”, zwłaszcza w ostatnim zdaniu jest bardzo bezczelna. My wszyscy płacimy podatki w tym kraju, ja, pan i ten strażnik też.

          • Zyga pisze:

            W tym miejscu pragnę zakończyć ten temat z mojej strony. Jak już pisałem wcześniej w sprawie swojego wezwania z fotoradaru postąpię jak Pan radzi swoim forumowiczom. A czy wytoczę Panu po tym wszystkim proces o odszkodowanie to zależy od tego czym moja sprawa się zakończy. Pozdrawiam.

      • romuald pisze:

        Więcej niż pewne że wyląduje na bezrobotnym. a nawiasem dobrze go Pan wyczuł PanieTomaszu

  53. Zyga pisze:

    „…w przepisach właściwych dla danego postępowania.”
    Ale dobrze. Mam też fotkę z fotoradaru – święty nie jestem. Postąpię jak radzisz – powiedzmy, że się myliłem, a Ty masz rację. Jeśli poniosę z tego tytułu szkodę jakąkolwiek to pozwę Cię Tomaszu o odszkodowanie – w tym się specjalizuję. Co Ty na to?

    • Mordimer pisze:

      Pozwij, pozwij.

      I najlepiej w uzasadnieniu tegoż pozwu cywilnego powołaj się na artykuł z bloga.

      A potem wrzuć to tutaj, to się pośmiejemy 😉

    • miras pisze:

      A ja postąpię zgodnie z Twoją radą.
      Wypłacisz mi odszkodowanie, jeśli ci co postąpią zgodnie z radą Tomasza uzyskają korzyści, czy może będę musiał wynająć specjalistę (może Ciebie?) do napisania pozwu?

  54. marcin pisze:

    jechalem autem, fotoradar mnie pstryknal w grudniu. auto ma zarejestrowanych 2 wlascicieli, mnie i matke. w lutym przyszlo pytanie kto jechal autem. poinformowalismy ze matka i czekam na mandat. czy sprawa przegrana czy moge jakos sie jeszcze wykrecic? bardzo dziekuje za odpowiedz

  55. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Drodzy czytelnicy, spodziewam się, że coraz więcej bedzie tu straszeń i kłamstw przerażonych sytuacją strażników miejskich. Walczą, to ich zbójeckie prawo, ale tak naprawdę leżą i kwiczą gdy wnioski nasze ich zasypią. Przypominam, że niezastosowanie się do wyroku TK przez funkcjonariusza, jest przestepstwem umyślnym jeśli o nim został poinformowany.
    Natomiast Wy im nie wierzcie i ich się nie bójcie.
    O każdym takim wpisie dyskutantów z SM możnaby powiedzieć łaciną podwórkową:
    Quo penis aqua turbo?
    czyli
    Co za … wodę mąci 😉

  56. Marcin pisze:

    Witam mam jedno pytanie bo nie do końca to ogarniam,otóż jechałem samochodem z kuzynem samochodem żony i fotoradar obsługiwany przez GITD zrobił nam fotkę.Przysłano nam guiz w którym kazano nam wskazać kierowcę.Wskazaliśmy kuzyna i odesłaliśmy to dziadostwo do nich.Teraz czekamy (czeka kuzyn) na mandat w wysokości 300zł i 6 pkt karnych.Czyli co nie podpisywać mandatu i wnieść o umorzenie postępowania?
    Dobrze chyba zrozumiałem,proszę o odpowiedź,?
    Z góry bardzo dziękuję.
    Pzdr i czekam na odpowiedź.

    • Bart pisze:

      właśnie publicznie przyznałeś i potwierdziłeś popełnione wykroczenia… i jeszcze masz czelność pytać czy możesz odzyskać kasę… WSTYD! Czy ludzie nie mają już za grosz HONORU??

  57. marcin pisze:

    sytuacja identyczna jak moja, wiec tez czekam na odpowiedz od pana Tomasza :)

  58. Super pisze:

    Super, nie, tylko otworzyć butelkę szampana, opróżnić, potem za kółko i gnać na złamanie karku. Bo cóż nam grozi, skoro fotoradary tracą swoją moc? Że kogoś się potrąci? Że wypadek spowoduje? Oj tam, oj tam, gaz do dechy, nikt nie zauważy, problemu nie będzie.

    A zapłacą, jak zwykle, wszyscy za głupotę garstki.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Fotoradary nie łapią pijanych i nie gwarantują bezpeczeństwa. Postaw zamiast fotoradarów funkcjonariuszy na drogach a wyłapią wszystkich pijaków i piratów

      • Kasia pisze:

        Witam,
        W takim razie mam do Pana pytanie. Dostałam dzis wezwanie – quiz do wskazania sprawcy. Data zdarzenia 04.01.1014r. a wezwanie quiz przyszło dzis. Co w takiej sytuacji najlepiej zrobic? Mam albo 200zl i 4 pkt albo 500zl.

      • Super pisze:

        Nie, nie łapią, ale też nie kosztują w utrzymaniu tyle, co policja (a potem i tak się mówi o tej policji, że powinna zajmować się łapaniem „prawdziwych” przestępców).

        Co dawały (dają?) fotoradary? Że nasze ulice, pełne nieodkrytych jeszcze talentów na miarę Kubicy, czasem nie były niemymi obserwatorami popisów naszych mistrzów. Lub, mówiąc prostym językiem – ludzie zwalniali i, choćby na moment i wbrew naszej polakowatej naturze, przestrzegali przepisów. Śmieszne, prawda? Musieli zwolnić, przez co byli w domu 30 sekund później! Straszne, opresyjne państwo, wina Tuska i tak dalej.

        A potem się dziwimy, że tyle wypadków na naszych drogach (ale to zawsze wina motocyklistów/rowerzystów/pieszych/innych, bo my to zawsze jeździmy super, w końcu nie po to kupuje się BMW czy inne Audi, by jeździć 60 km/h).

        Kończąc: dziury w prawie istnieją – jak widać i w tym przypadku. Niestety, nie służy to poprawie bezpieczeństwa na drogach, a jedynie pozwala winnym uniknąć kary – zachęcając ich do dalszego łamania przepisów i narażania siebie oraz innych uczestników ruchu drogowego. Bo skoro kary nie ma, to czego się bać? I znowu – to się wpisuje w naszą narodową postawę od długiego czasu: jak zrobić, by się nie narobić, a przy okazji kogoś oszukać.

        I nie życzę nikomu – ani sobie, ani Panu, ani TK – by znalazł się w sytuacji, że on sam lub ktoś z bliskich został potrącony przez takiego „pirata” drogowego, który nie zwolnił, bo zdjęcie z fotoradaru i tak nie groziło niczym.

  59. Marcin pisze:

    A ja z podobnym pytaniem bo pwiem szczerze że się zgubiłem…
    w zeszłym roku jechałem samochodem teścia, teść otrzymał foto z radaru SM i wskazał mnie,
    po czasie dostałem informację o rozpoczeciu sprawy w sądzie, następnie informację że sprawa ise odbyła bez uczestnictwa stron i zostałem skazany za wykroczenie i zmuszony do zapłaty 300 pln mandatu i 80 kosztów sądowych na konto sądu…
    Czy mam pisać prośbę o zwrot kosztów mandatu skoro było to około 2-3 tyg temu? czy sprawa przepadła i skoro zapłaciłem to już nie mam po co się męczyć?

    proszę o odpowiedź i z góry bardzo dziękuje

    • Bart pisze:

      przekroczyłeś prędkość? mandat słuszny? wybiegami prawnymi chcesz uniknąć należnej kary? gdzie TWÓJ HONOR?

  60. tara pisze:

    Szkoda tylko,że to ma zastosowanie do nie wskazania sprawcy…:( Czy dobrze zrozumiałam? U mnie biało na czarnym widać kto jest kierowcą – niestety foto zgadza się ze zdjęciem z dowodu osobistego(zapoznałam się z aktami sprawy w sądzie) jakie SM otrzymała od mojego Urzędu Miasta. Efekt – sprawa w sądzie i wyrok nakazowy z art.92a kw 400zł i 50zł kosztów sądowych. Nie wnosiłam sprzeciwu bo nie ma wątpliwości… zabawa w kotka i myszkę też była poprzez różnego rodzaju pisemka od SM. Szkoda, że ja już nic nie mogę z tym zrobić, tylko czekać na wezwanie do zapłaty. :(((

  61. Marcin pisze:

    Witam. Czyli jak dostałem pisemko z ITD w grudniu odnośnie sytuacji z września 2013 o wskazanie to nie będę musiał płacić mandatu? W druku zwrotnym przyznałem się, że to byłem ja..

  62. Agnieszka pisze:

    Ja dostałam mandat za nie wskazanie osoby prowadzącej auto, też mogę domagać się zwrotu?

  63. Agata pisze:

    Panie Tomku, pełen szacun. Ja teraz walczę w prokuraturze, myślę że powyższe orzeczenie to gwóźdź do trumny SG, SM it… Na nierozumiejących tekst lub nie czytających w całości niech Pan nie traci czasu. Rozsyłam to wszędzie gdzie się da. Pozdrawiam serdecznie.

  64. Marcin pisze:

    Agata nie bądź taka do przodu!!! Nie każdy rozumie dosłownie język prawny, a niektórzy chcą się po prostu upewnić. Jesteś straszną egoistką!

  65. Grzesiek pisze:

    Z 5 lat temu musiałem wskazać żonę, właśnie na skutek takiego quizu.
    Czy też mogę się ubiegać o zwrot?
    Czy wskazanie zony jest przyznaniem się?

    • Nielot pisze:

      „Czy wskazanie zony jest przyznaniem się?”

      Jeśli uważasz że wskazanie kogoś jest równoznaczne z przyznaniem się to proponuje wskazywać komendantów SM, albo jeszcze lepiej – ich przełożonych wójtów, burmistrzów, prezydentów. Może wtedy zauważą, że ich służby robią coś nie tak… :-)

    • Bart pisze:

      Czy żona prowadziła samochód i popełniła wykroczenie? Masz dzieci/rodzinę? A co jeśli inna żona zabije je bo też przekracza prędkość i czuje się bezkarnie…?

  66. Sceptissimus pisze:

    Ta gorąca i pełna satysfakcji dyskusja nad spieprzonym przez ustawodawcę prawem i wynikającą z tego faktu bezkarnością dla sprawców łamania prawa – jest najlepszym dowodem na to jak daleko jeszcze Polakom do myślenia kategoriami obywatelskimi. Jak trafnie określa ich mentalność przysłowie, którego nie występuje w żadnym innym znanym mi społeczeństwie:
    Prawo jest po to by je omijać.

    • akitabonus pisze:

      Chodzi o to by ktoś kto teoretycznie ma egzekwować prawo nie robił tego w oparciu o łamanie prawa…

      • Sceptissimus pisze:

        akitabonus
        Dobry Człowieku, nie traktuj mnie proszę jak głupszego od siebie. Czytać i rozumieć teksty uczono mnie tak dawno temu, że od tego czasu zdobyłem wystarczające doświadczenie w ocenie intencji piszącego.
        Wszystkich interesuje, w jaki sposób uniknąć ponoszenia odpowiedzialności za czyny, za które należy ponieść karę.
        Naturalnie wszyscy oczekują od reszty społeczeństwa przestrzegania prawa (zwłaszcza gdy jego łamanie jest dla tych wszystkich uciążliwe) – siebie samych jednak stawiają tak jakby poza prawem. Ta narodowa hipokryzja właśnie, ten brak elementarnej przyzwoitości czyni Polaków takimi jacy są w istocie.
        Nadęci, zadufani w sobie, przekonani w swojej wyższości w stosunku do innych,
        a jednocześnie jak pisał Norwid – karły moralne.

        • Mordimer pisze:

          Na jakiej podstawie jesteś w stanie stwierdzić, że ponosisz odpowiedzialność za czyn, który popełniłeś?

          Gdyby SM/SG wykonywały swoje obowiązki rzetelnie i nie próbowały łatać budżetu na polecenie władz, to nie było by problemu. Niestety fakty są inne: nieprawidłowe pomiary, fotoradary w miejscach niedozwolonych, fotoradary w miejscach, gdzie idzie zarobić, a nie tam gdzie faktycznie jest niebezpiecznie itd.

          Cały czas z uporem maniaka próbuje się forsować teorię, że główną przyczyną wypadków w Polsce jest nadmierna prędkość. Tymczasem fakty są inne. O ile prędkość ma większy lub mniejszy udział w przyczynach wypadku, o tyle główną przyczyną wypadków w tym kraju jest zły stan infrastruktury. Potwierdził to NIK w swoim raporcie, i potwierdzają to statystyki. Po podwyższeniu limitów prędkości na drogach liczba ofiar per kilometr drogi spadła.

          Z tych powodów, nie ma co się dziwić, że każdy szuka sposobu. Poza tym ciężko jest to nazwać omijaniem prawa. Korzystanie z możliwości dających przez prawo nie jest „omijaniem”. Obowiązkiem ustawodawcy jest zrobić to prawo dobrze.

          Poza tym pomijając kwestie moralne. Organy działają tylko w ramach prawa i na podstawie prawa. Skoro robią coś inaczej, robią to nielegalnie. Jeśli mamy na to nie zwracać uwagi, to wywalmy prawo i Konstytucję do kosza, bo nie będą już potrzebne.

          • Sceptissimus pisze:

            „Na jakiej podstawie jesteś w stanie stwierdzić, że ponosisz odpowiedzialność za czyn, który popełniłeś?”

            Na podstawie zasad moralnych, które wpojono mi w procesie wychowawczym wiele, wiele lat temu.Zasad, których obecne pokolenie nie zna, a kiedy poznaje – to lekceważy.

            „Gdyby SM/SG wykonywały swoje obowiązki rzetelnie i nie próbowały łatać budżetu na polecenie władz, to nie było by problemu. Niestety fakty są inne: nieprawidłowe pomiary, fotoradary w miejscach niedozwolonych, fotoradary w miejscach, gdzie idzie zarobić, a nie tam gdzie faktycznie jest niebezpiecznie itd.”

            Fakt, że taka czy inna służba wykonuje nierzetelnie swoje obowiązki , wynika bezpośrednio z tego co napisałem powyżej.
            Natomiast za absolutnie groteskowe (by nie użyć mocniejszego określenia) uważam stwierdzenie, że radary stojące tam „gdzie idzie zarobić” to błąd. Albo nie przemyślałeś tego coś spłodził, albo nie pochodzimy z tego samego kręgu cywilizacyjnego i porozumienie nie jest możliwym.

            „Cały czas z uporem maniaka próbuje się forsować teorię, że główną przyczyną wypadków w Polsce jest nadmierna prędkość. Tymczasem fakty są inne. O ile prędkość ma większy lub mniejszy udział w przyczynach wypadku, o tyle główną przyczyną wypadków w tym kraju jest zły stan infrastruktury. Potwierdził to NIK w swoim raporcie, i potwierdzają to statystyki. Po podwyższeniu limitów prędkości na drogach liczba ofiar per kilometr drogi spadła.”

            O tym jaki jest „stan infrastruktury” wie każdy kierowca. Jako homo sapiens powinien być w stanie kojarzyć skutki z przyczynami i wyciągać z tego wnioski. Doświadczenia i statystyki dowodzą jednoznacznie, że ta cecha jest polskim kierowcom przez Stwórcę (lub też w procesie ewolucji) odebrana. Każde rozwijanie tematu w celu usprawiedliwienia idiotów na polskich drogach –
            to być może intelektualna masturbacja, mnie w każdym razie nie rajcuje.

            „Z tych powodów, nie ma co się dziwić, że każdy szuka sposobu. Poza tym ciężko jest to nazwać omijaniem prawa. Korzystanie z możliwości dających przez prawo nie jest “omijaniem”. Obowiązkiem ustawodawcy jest zrobić to prawo dobrze.”

            Otóż, gdybyś studiował lub choćby tylko interesował się szczerze prawem – to wiedziałbyś, że istnieje litera i DUCH PRAWA. Jedno bez drugiego nie ma sensu, bowiem każdą literę prawa da się ominąć. Temu by nie mijać przy tym PRAWA służą przewody sądowe i sentencje wyroków.

            „Poza tym pomijając kwestie moralne. Organy działają tylko w ramach prawa i na podstawie prawa. Skoro robią coś inaczej, robią to nielegalnie. Jeśli mamy na to nie zwracać uwagi, to wywalmy prawo i Konstytucję do kosza, bo nie będą już potrzebne.”

            Nie zgadzam się na pomijanie kwestii moralnych. Dzięki pomijaniu kwestii moralnych wyrosły nam w Polsce co najmniej dwa pokolenia idiotów pełnych przestępczej energii, a pustych moralnie.
            Właśnie skutkuje to tymi wszystkimi nieprawidłowościami, na które słusznie zwracasz uwagę.

          • Mordimer pisze:

            @Sceptissimus:
            „Na podstawie zasad moralnych, które wpojono mi w procesie wychowawczym wiele, wiele lat temu.Zasad, których obecne pokolenie nie zna, a kiedy poznaje – to lekceważy.”
            Bardzo fajnie, ale jedziesz np. 48 km/h przy prędkości dopuszczalnej 50 km/h, a potem dostajesz zdjęcie, że jechałeś 72 km/h.Jeśli SM/SG przemieści „śmietnik” w miejsce, gdzie nie powinien stać, to oczywisty jest fakt, że nie uwzględnią tego w opisie miejsca na zdjęciu. A jak są pazerni i mało rozgarnięci to jeszcze zostawią ustawią niższy próg rejestracji wykroczenia. Gdzie złamałeś zasady? Dodajmy do tego, że np. od zdarzenia minęło 60 dni, błysku nie widziałeś, a zdjęcia nie masz. I wtedy Ty jesteś poszkodowany, a możliwości obrony prawie nie masz, jeśli nie wykażesz błędów.

            „Natomiast za absolutnie groteskowe (by nie użyć mocniejszego określenia) uważam stwierdzenie, że radary stojące tam „gdzie idzie zarobić” to błąd.”
            Może pięknie faktycznie nie napisałem tego, ale oddaje stan faktyczny. Jeden z wielu przykładów:
            Miejscowość Chodzież, woj. WLKP. Burmistrz zakupił SM fotoradar, dostali ultimatum: albo się zwróci, albo SM do likwidacji. Znaki powyrastały jak grzyby po deszczu. Co ciekawe, w kilku lokalizacjach zostały one skreślone – dziwnym trafem w miejscach gdzie drogówka robi kontrole. Ale OK, nazwijmy to zbiegiem okoliczności. Idziemy dalej. Przebiega tamtędy także DK11. Przed zakupem radaru, ograniczenie na całej długości w obszarze zabudowanym 70km/h, obniżane do 50km/h obok cmentarza w okolicach św. zmarłych. Do wypadków tam nie dochodzi. Po zakupie radaru ograniczenie na stałe do 50 km/h, lokalizacja dobra, bo radar jest praktycznie niedostrzegalny. I nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że w jedną stronę dalej mamy 70 km/h i nie ma fotoradaru, bo tam stoi ITD, dalej mamy górkę, gdzie jest ślisko, no ale tam by nie zarobił… W drugą stronę już poza terenem zabudowanym jest zakręt, ograniczenie 60 km/h. Gdy jest mokro, to bywa tam ślisko. Nie jeden wyleciał na tym zakręcie, i nie jeden jeszcze wyleci. Stały tam dwa szare maszty, ale je zlikwidowano. Oczywiście tam już SM nie może robić fotek, bo na DK wolno im tylko w obszarze zabudowanym.

            „O tym jaki jest „stan infrastruktury” wie każdy kierowca. Jako homo sapiens powinien być w stanie kojarzyć skutki z przyczynami i wyciągać z tego wnioski.” Nie usprawiedliwiam kierowców, którzy jednak nie mają wyobraźni. Tylko, że u nas, dla naszego bezpieczeństwa stawia się fotoradary, znaki zamiast remontów itd. Kocie oczy – rozwiązanie tanie, trwałe i bardzo poprawiające widoczność, to dalej rzadki widok. A co powiesz o ostatnim genialnym pomyśle o alkomatach? Albo alkolockach? Akurat pomogą. Przepisy mamy dobre, ale kiepskie ich wykonanie. Ale o karcie ratowniczej do auta, to prawie nie słychać, a ma bardzo duży wpływ na bezpieczeństwo.
            Poza tym, statystykami bym się za mocno nie sugerował. Jeśli w służbie zdrowia, mieli by leczyć przyczyny przy podejściu analogicznym jak robi to Policja, to większość ludzi leczona by była na serce i płuca. Tutaj odsyłam do przyczyny zgonu – na akcie zgonu są trzy!

            „Otóż, gdybyś studiował lub choćby tylko interesował się szczerze prawem – to wiedziałbyś, że istnieje litera i DUCH PRAWA.”
            Powiedz to Rostowskiemu i jego następcy. Podejmowanie decyzji biznesowych i świadomy wybór opodatkowania w zgodzie z przepisami niedługo też będzie omijaniem prawa, i na podstawie decyzji urzędnika – a nie sądu – będzie nakładana kara na przedsiębiorcę. Ot pomysły mają.
            Albo jak zrozumieć pomysły, aby kary z radarów były nakładane w trybie administracyjnym? Fajnie, lepsza ściągalność, ale z podstawowym celem tego środka nie ma to nic wspólnego, bo recydywista nie straci prawa jazdy – brak punktów w tym trybie.

            „Nie zgadzam się na pomijanie kwestii moralnych.”
            Nie wyraziłem się precyzyjnie. Chodziło mi o przyjrzenie się samym przepisom w oderwaniu już od prób uniknięcia odpowiedzialności za słusznie bądź nie stwierdzone wykroczenie.
            Nie wiem czy znana Ci jest kwestia uprawnień do ulg studenckich na środki komunikacji miejskiej. Jak długo bezprawnie limitowano ulgi do wieku 26 lat? A jeśli intencja ustawodawcy była inna, to należało poprawić ustawę a nie tworzyć akty niższego rzędu niezgodne z ustawą.

    • miras pisze:

      To nie Trynkiewicz jest winny, że musiał wyjść na wolność, takie mamy prawo (lewo jak kto woli).
      Natomiast nie słyszałem, żeby ktoś poniósł jakiekolwiek konsekwencje za uchwalenia złego prawa.
      I nie wiązałbym szczególnie takiej sytuacji z Polską czy Polakami.

  67. Michał pisze:

    Mam świeże pismo od GITD nakazem wskazania kierowcy popełnienia wykroczenia zarejestrowanego przez fotoradar (300zł i 6pkt)

    W czasie popełnianie wykroczenia miałem zatrzymane prawo jazy, autem kierowała inna osoba, lecz samochód jest zarejestrowany na mnie

    Co robić w tej sytuacji, odpisać im coś czy od razu wywalić to w kosz?

    • Bart pisze:

      Wskazać faktycznego sprawcę wykroczenia! Czy to tak trudno zrozumieć? Takie mamy bezpieczeństwo na drogach jakie sami kreujemy.

  68. Patryk pisze:

    Ok jeżeli się nie wskazało kto prowadził pojazd i się zapłaciło więcej to jest zwrot, a co jeśli się wskazało osobę i ktoś dostał 8pkt i 400zł? Zdjęcie zrobione 30.09.2011 mandat wystawiony 28.01.2012

  69. Cezary pisze:

    Witam, czyli wszystkie dotychczasowe mandaty, które już zapłaciłem to mogę ubiegać się o zwrot tych pięniedzy? Tak o? Bez żadnych specjalnych formularzy?

    • akitabonus pisze:

      Nic przeciwnego tylko artykuł dotyczy połowy orzeczenia…”nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe”.

  70. Tomek pisze:

    w jaki wiec sposob odzyskac pieniazki za mandat?

  71. Aleksandr pisze:

    zacytuje:
    Jak wyjaśnił sędzia Antoni Górski, przewodniczący składu, choć trybunał raczej skłania się do uznania, że jego wyroki działają jedynie na przyszłość, to SN w swoich orzeczeniach uznaje, że prowadzą one do nieważności czynności prawnej od momentu jej dokonania.

    Postanowienie Sądu Najwyższego z 9 sierpnia 2012 r., sygn. akt V CSK 402/11.

    to jak z tym TK i działaniem wstecz?

  72. Przemek pisze:

    Czyli tzw. „ONI” są całkowicie w d..e. Bo Ani wezwanie quiz nie jest legalne, a jeśli nawet ktoś się przyznał dobrowolnie do winy to też jest do anulowania gdyż złożenie takiego oświadczenia na podstawie nielegalnego wezwania jest manipulacją i nie można wykorzystać w sądzie jako dowodu. SUPER.

  73. michał pisze:

    Nic się nie zmieniło kto wam odda za mandaty hahaha takie rzeczy to tylko w erze chyba ze z powództwa cywilnego nie przekraczajcie prędkości i nie będzie problemu

  74. Saiwan pisze:

    Udostępniłem ten artykuł na FB – otrzymałem taką zwrotkę od znajomego prawnika:

    ” …autor nie wie o czym pisze, pisze bzdury, wprowadza czytelników w błąd, nie ma pojęcia o prawie konstytucyjnym, prawie karnym, praktyce działania wymiaru sprawiedliwości itd.. przez co naraża czytelników swoich na konkretne koszty jeśli tego posłuchają, a przy okazji namawia do wpłacania na jego fundację… zwykłym cwaniactwem pachnie. Z uwagi na siłę rażenia internetu pewnie nieźle żyje z tej niewiedzy i naiwności nieświadomych prawniczo mas ludzkich.. Albin, nie warto tego udostępniać, kolportować i nabijać kolesiowi kasę.. Naprawdę, ten autor nie zasługuje na to. Wręcz przeciwnie, trzeba ostrzegać przed takimi głupotami. Howgh….”

    Co Pan na to?

    • BB pisze:

      Ja napisze jako laik bo na prawie sie nie znam. Dla mnie orzeczenie trybunału miało na celu chronić budzet państwa więc innego wyroku byc nie mogło, jednak dziadki jak to dziadki, nie zapoznając sie za bardzo z tematem, nie znali powszechnego scenariusza jakim kierują się SM,SG, ITD czyli wysyłanie quizu i gdzie cokolwiek sie wybierze to i tak trzeba płacić, po prostu poszli zgodnie z opinią Pani Kopacz [załączona do wniosku w trybunale] i rykoszetem odebrali prawy do wysyłania wezwań z quizem. Na pytanie kto prowadził, trzeba odpowiedzieć ale takie zapytanie nie moze mieć alternatywnych opcji do wyboru, a jak obywatel nie odpowie to SM/SG zgodnie z wyrokiem SN, musi przekazac sprawe policji.
      Także od czasu zreformowania sie wniosków quizowych SM/SG/ITD, wystarczy na nie odpowiedzieć, że sa niezgodne ze wskazanym artykułem w konstytucji.

      • BB pisze:

        *Do czasu zreformowania sie wniosków…

        • Janusz pisze:

          To teraz należy oczekiwać ponownej korespondencji ze SM/SG/GITD w tej samej sprawie, ze „zreformowanym wnioskiem”?

      • Nielot pisze:

        Na ich korespondencje w ogóle nie ma obowiązku odpisywać. Jeśli ktoś uważa inaczej niech poda przepisy zobowiązujące obywatela do korespondencji z SM/SG.

        Taka korespondencja nie jest żadnym wartościowym dowodem. Przecież odpowiedź może przesłać każdy i podpisać się jako Xiński. Jeśli takie pismo byłoby traktowane jako dowód to wystarczyłoby napisać list np do policji: „Widziałem/wiem jak Xiński kradł”. I sąd na podstawie takiego listu-dowodu ma kogoś skazać? Przecież po takim liście, autora wzywa się na przesłuchanie jako świadka, poucza się o jego obowiązkach i prawach i spisuje zeznania. I dopiero takie coś może być uznane jako dowód w sprawie. A nie jakieś wypociny grafomana z niezbyt czytelnym podpisem.

        Tak tez powinno być w przypadku mandatu z fotoradaru. Dowodem powinno być przesłuchanie właściciela pojazdu i ustalenie kto faktycznie dokonał wykroczenia. Ale to kosztuje – trzeba zwrócić świadkom poniesione przez nich koszty z okazji stawiennictwa. Ale wtedy ten fotoradarowi biznes nie byłby dochodowy.

        I niech mi nikt nie mówi o poprawie bezpieczeństwa – zobaczcie ile osób w postach na forum przyznaje się do wskazania kogoś innego – bo on ma mniej punktów niż kierowca. Przecież to nagminny proceder, jak ktoś ma kasę to chętnych na przyjęcie punktów w zamian za kasę w internecie nie brakuje. Co to ma wspólnego z karaniem sprawcy wykroczenia?

  75. Stawialska pisze:

    Strażnicy Miejscy z Białego Boru złożyli wczoraj chyba wniosek do sądu na podst.art.96&3.Po miom piśmie (odręcznym), uzupełniającym dane umożliwiające złożenie wniosku i jednocześnie informujące o szczerej chęci pomocy w ustaleniu sprawcy wykroczenia (za 100zł. i 2 pkt. był mandat) jednakże informujące o tym, że zdjęcie odjeżdżającego samochodu uniemożliwia mi to.
    Czy Sąd ma to pismo w aktach?Bo ja w każdej odpowiedzi pisałem o chęci pomocy, nawet podawałem kto jechał ze mną, ale cały czas pisałem, że nie wiem….
    Nawet odmówiłem przyjęcia mandatu, którego nie było…
    Tylko w terminie z pierwszego wezwania się nie zmieściłem, bo wezwanie leżało w skrzynce(polecony mi listonosz wrzucił :-/), gdy mnie nie było w domu….
    Będę wdzięczny za wzory pism, bo oczekuję wyroku nakazowego 😉
    (Obiecuję 1% wszystkich znajomych, którzy padli w ubiegłym roku ofiarami Qwizów )
    rozprzestrzeniam dalej wiadomość!!!!

  76. Michal pisze:

    Witam
    Korzystałem z auta zarejestrowana na kogoś. Właściciel dostał mandat bo nie wskazał sprawcy. Co zrobić? Bo właściciel jest wściekły, że musi odpłynąc na 300 pln

  77. sąd pisze:

    Słaby z Pana prawnik skoro Pan nigdy nie wiedział, że wezwanie to nie mandat a bzdury Pan wypisuje. No i jeszcze odwołanie od mandatu przysługuje do właściwego sądu terytorialnego na którego terenie został nałożony mandat, a na odwołanie jest konkretny termin. To sąd decyduje czy mandat anulować czy nie. No i są przesłanki kiedy taki mandat można anulować ale już was zapewniam że nikomu tego nie zrobią bo uznają że mandaty zostały nałożone zgodnie z prawem. No i po drugie nie osmieszajcie się pisać odwołania od mandatów jak ewidentnie to wynika że sprawcą jest ten kto kierował czy został już wskazany sprawca, a tym samym jest 100 % pewność co do sprawcy wykroczenia. W decyzji TK mowa jest o niewskazaniu i tu sprawa się kończy reszta jest prawomocna tzn. nikomu nic nie zwrócą. Panie pseudo prawnik nie pisz pan głupot bo płakać mi sie chce jak piszecie głupoty i nie umiecie interpretować.

  78. sąd pisze:

    I jeszcze jedno jak tu ktoś mądry napisał, że będzie pisał o oddanie kasy za mandat do straży. Nie masz szan a się człowieku ośmieszysz bo tak jak pisałem mandat może anulować tylko i wyłącznie sąd a nie ten co go na ciebie nałożył (kropka). Są konkretne przesłanki kiedy można a jak człowiek podał kolegę który to wykroczenie popełnił to tym samym jest 100% pewności i nikt tego nie anuluje tzn. sąd nie anuluje.Więc zwrotów nie będzie.

  79. Azure pisze:

    Mam pytanie czy jak auto z firmy leasingowej od której firma ma auta przyszło zdjęcie. A moja firma wskazała SM dyrektora jako opiekuna auta, a ten wskazał dalej pracownika który przyjął mandat można się odwołać? Na zdjęciu nie widać wyraźnie kto jechał. Ale mimo to mandat został przyjęty bo podobno w rejestrze użytkowania był ten pracownik wpisany.

    • on pisze:

      do Azure Mandat podpisany jest prawomocny tzn. w chwili złożenia podpisu tym samym przyznajesz się do wykroczenia nikt wam nic nie będzie zwracał. Ludzie ochłoncie. Pisałem wcześniej, że mandat może anulować tylko i wyłącznie Sąd przy zachowaniu terminu odwołania, ale i tak wam nie anuluje nikt.Nie będzie żadnych zwrotów pieniędzy, zejdzcie na ziemię.

  80. Jacek pisze:

    Witam, świetna robota:) Chciałbym poruszyć jeszcze inny aspekt tego wyroku TK. Czy są również jakieś przesłanki prawne aby tych komendantów, burmistrzów, strażników pociągnąć do odpowiedzialności karnej za ich ignorancje, przecież dobrze sobie zdawali sprawę że działają niezgodnie z prawem pomijając już aspekt moralny etc. Już mi nawet na tej kasie nie zależy jak na tym aby zrobić porządek z tym bydłem, tak aby każdy urzędnik czy polityk zdawał sobie sprawę że nie jest bezkarny i że sytuacja może się po wyborach diametralnie zmienić. Taki sygnał od społeczeństwa:)

  81. mariusz pisze:

    a ja dodam jedno , prawnicze gadanie to raz a zwrot kasy (faktyczny) do dwa, pierwsze to mozna gadac i gadac pisac, sadzic sie itd, to tylko papier

    dwa to zwrot kasy – czy ktos jest w stanie praktycznie zwrócić te pieniadze?? wydaje mi sie ze jest to nie realne, gminy w-wa, poznan kraków to jeszcze moze przy dobrej woli oddadzą, ale gminy z rejonu zaglebia radarowego na pomorzu to niby z czego ???? jak gmina to pięć chalup soltys i straznik, nawet jak beda placic to z pieniedzy tych obywateli co tam mieszkają no chyba ze z janosikowego,

    jedyne co mozna uratowac to punkty ewentualnie zabrane prawko , a pieniadze???? jak wladza lape na nich polozy to bezwrotnie — wytlumaczenie zawsze sie znajdzie

  82. daniel pisze:

    Witam

    Mam do zapłacenia mandat w kwocie 500 zł od sm. I mogę iść do nich i kazać im anulować go ? czy dobrze by było napisać jakieś podanie do tego ?

  83. on pisze:

    Daniel nie możesz się odwołać do SM! przestancie opisać bzdury jest wszystko opisane wyżej tzn. Mandat może tylko i wyłącznie anulować Sąd ale pod warunkiem że zachowałeś termin odwołanie liczony od dnia wystawienia (jest kilka dni) więc jesteś po terminie, no chyba że NIE to sprawdz w przepisach i się odwołaj. a że go nie zapłaciłeś to skarbówka Ci go i tak sciągnie.

  84. Kris pisze:

    A co z doplatami za parkowanie 50zł. Rejon dróg wysyła na właściciela pojazdu, który w tym czasie nie parkować tylko np. jego żona.

  85. Agata pisze:

    Marcinie. Pisze wyraźnie, mandaty za niewskazanie, czy to nie zrozumiałe? Wszystkie inne mandaty, zwłaszcza jeśli się przyznaliśmy, nie mogą być odzyskane. Pan Tomasz wydaje się, wyraźnie to napisał. Mnie się też zdarzyło zapłacić mandat i nie mam zamiaru go odzyskiwać. Ale mandat za niewskazanie przekazałam do Prokuratora, bo łamanie prawa przez SM też trzeba zgłaszać. Nie mam obowiązku prowadzenia ewidencji, brak pouczeń i przekraczanie uprawnień potwierdził mi też prawnik. Aż się dziwię, że taka różnica poglądów. Poczytaj co pisze jakiś sąd niżej, też chyba nie zrozumiał, że chodzi jedynie o mandaty za niewskazanie. Poza tym nawet jeśli są sankcje do nakładania kar to też nie można wszystkich właścicieli karać za niewskazanie bo najpierw muszą ci ONI Udowodnić, że odmawiasz podania i świadomie kłamiesz. Jest domniemanie niewinności, prawa do nie obciążania siebie, najbliższych. Tych wszystkich uprawnień nie zmienią tylko dla ułatwienia działań SM, SG i tym podobnych. Nie jestem egoistką, nie miałam zamiaru nikogo poniżać. Też czytasz i wydaje ci się, że co innego miałam na myśli. Nie oceniaj tak szybko. Wiesz jakie zdjęcia z radarów otrzymują kierowcy np w Holandii? Każdy koralik na szyi widać, znamię na skórze, guziki itp. Może by u nas popracowali nad jakością zdjęć a nie kombinowaniem jak wydoić z ludzi kasę.

  86. vyt pisze:

    mam mandat, nie kierowalam auta, osoba nie chce podac danych co mam zrobic z tym mandatem?

  87. Janusz pisze:

    Czy należy się w takim razie spodziewać od SM/SG/GITD w tej samej sprawie ponownych zmodyfikowanych wezwań?

  88. Sebastian pisze:

    Mi strzelił radar w Koziej Górze w sierpniu 2013, Straż zaproponowała stówkę. Po wszystkich artykułach i wypowiedziach o używaniu przez nich radarów stacjonarnych rozpocząłem walkę… i nic. Sąd olał zupełnie wszystkie te skargi Prokuratora Generalnego i szereg opinii – teraz już mam do zapłacenia ponad 300. Chyba kończę te bitwę zanim zbankrutuje.

  89. Agnieszka pisze:

    w takim razie czekam z niecierpliwością na wzory dokumentów i zgłaszam się po moje pieniążki :) będzie za co wspomóc portal :)

  90. Marian pisze:

    Nie rozumiem trochę tej ekscytacji. To znaczy, że piraci drogowi mogą bezkarnie łamać prawo? Mamy się cieszyć, że nie można ukarać przestępcy? Mam się cieszyć, że kolejny baran w BMW zabije dzieciaki na przejściu pod szkołą bo ta 40ka jest bez sensu na prostej drodze?

  91. Mateusz pisze:

    Jeżeli dostałem zdjęcie z listopada i je odebrałem teraz w marcu przyszło prawdopodobnie upomnienie ale go nie odebrałem to mogę olać tą sprawę ?? Czy muszę coś im odpisać że nie pamiętam kto jechał samochodem ?? Dodam że na zdjęciu widać tylko kurtkę bo twarz zasłonił uchwyt od telefonu i kostki powieszone pod lusterkiem 😉

  92. Mario pisze:

    Przeczytałem pana artykuł. Wszystko ok. ładnie pięknie nie jestem SM ani SG ani też z ITD nurtuje mnie jedna sprawa. Mój przykład nieco przebarwiony. Wczasy dookoła Polski. Jak wiadomo gzie tylko pojawi się prosty odcinek zaraz jest w krzakach jakiś fotoradar. Po takim turne liczącym 3000 wakacyjnych km zaczynają przychodzić Quizy. Przychodzi ich 5,6,7, za każdy naliczane jest 4 pkt. karne. W sumie się trochę uzbiera i
    prawo jazdy do wora. Chłop jest taksówkarzem i w związku z tym nie może wykonywać zawodu i traci źródło dochodu. Przez rok klepie biedę, musi sprzedać taksówkę a tu nagle okazuje się że wszystko psu w dupę bezprawne. Co w takim przypadku?? Kto mu zwróci za straty ? kto mu kupi niezbędny do zarobkowania pojazd? Nie jetem przeciwko wyrokowi. Ciesze się bo nie lubię sztucznego napełniania wiecznie pustego worka budżetowego. Sprzyjam kierującym i kierowcą bo nimi jestem. No ale jak się mówi a to
    trzeba

    • Piotr pisze:

      I dobrze mu tak. Jak na jednej wakacyjnej wyprawie tyle nałapał to jest recydywistą . Skoro jest taksówkarzem to sądzi że jak jedzie na wakacje to przepisy nie obowiązują ? tym bardziej jako zawodowy kierowca nie zdaje sobie sprawy z nie do końca legalnych praktyk służb ustawiających radary?. Trzeba było o tym pomyśleć wcześniej czym grozi taka jazda, anie teraz bezczelnie biadolić „RADARY źle ustawione” i „bezprawna ich obsługa” pozbawiła go pracy i wykonywania zawodu. Ja takich bezmyślnych „kierowców” karałbym nie tylko mandatami i pkt. karnymi , ale odbieraniem DOŻYWOTNIM uprawnień do poruszania się pojazdami po drogach publicznych. Ale nie ma sytuacji bez wyjścia. Radził bym mu, aby się przekwalifikował do innej pracy np. ochroniarza ( nie miałby styczności z kierownicą i na drodze dla innych było by bezpieczniej), albo jeszcze lepiej na dal pozostał w zawodzie taksówkarza (bez prawa jazdy) – bo jeździć potrafi i nawet szybko, a jak go będą chcieli złapać – niech ucieka. Jeżeli już tak by się zdarzyło że dałby się złapać to nic strasznego, bo nie będą mu mieli czego zabrać.

  93. Bartosz pisze:

    Panie Tomaszu,

    Czy powyższy wyrok TK ma również zastosowanie, jeśli w ogóle nie udzielono odpowiedzi na pismo SM, a mimo to pieniądze za „mandat” zostały pobrane w wyniki postępowania administracyjnego?

    Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź..

  94. Krzysztof pisze:

    Panie Tomku, doskonała robota. Czekamy na wzory wniosków. Biorę Pana na pełnomocnika, dokumenty mam przygotowane:)

  95. lola pisze:

    Witam,
    w 2010 roku podróż nad polakie moze kosztowała mnie ponad 2 000 zł i ok 28 ptk karnych zdjecia przychodziły z jakiś wsi z fotoradarów poukrywanych w koszach na smieci i co mam uwierzyc ze mi te pieniądze oddadza:D haha

  96. Łukasz pisze:

    Brawo Panie Tomaszu!!!
    Rozpropagowałem po wszystkich forach motoryzacyjnych na jakich jestem zarejestrowany :)

  97. Agata pisze:

    Witam, oczekuję w takim razie wzoru dokumentów, a z otrzymanego zwrotu wesprę portal :)

  98. Marek pisze:

    Wszystko pieknie lecz.Dostajemy wezwanie.Olewamy je… po 3 miesiacach przychodzi list polecony z Urzedu Kontroli Skarbowej o zajeciu wynagrodzenia na okreslona kwote…
    Przydal by sie jakis dokument ktory odrazu wysylamy do GITD po otrzymaniu wezwania do wskazania osoby ktora prowadzila pojazd.Bo jak znam zycie to dalej beda wysylac owe wezwania

  99. akitabonus pisze:

    No i dupa!
    Sedzina stwierdzila ze wyrok sadu najwyzszego wyklucza sie z wyrokiem tego samego sedziego tydzien wczesniej (?) a powolywanie sie na TK z wczoraj jest wyrwane z kontekstu! Po wykrzyczeniu ze robie sobie kpine z sadu itd itp, jestem kretaczem bo wymyslilem sobie osobe (ktora podajac rzekomo wprowadzilem SM w blad) mam do wyboru przyznac sie i przyjac mandat, doprowadzic osobe ktora kierowala lub dostac wyrok a przez to byc skazanym i moze stracic prace jako skazany…brak slow/….

    • endru666 pisze:

      „dosta wyrok a przez to byc skazanym i moze stracic prace jako skazany” przecież to szataż, sędzią tak może?

  100. Marek pisze:

    Nie rozumiem świata. Spędziłem ostatnio pół roku w Australii. Musiałem mocno zmienić przyzwyczajenia, bo tam maksymalna z dopuszczalnych prędkości to 100km/h. Oczywiście takie ograniczenie obowiązuje tylko na autostradach z dala od miast, bo gdzie indziej to już 60, a jak szkoła niedaleko, to i 40. Tubylcy jadą zwykle dwa, trzy kilometry poniżej ograniczenia, bo nie, że margines błędu, przekroczyłeś, to płacisz. Duuuzo płacisz, nie takie mandaciki jak u nas. A jak za jednym zamachem zaszalejesz, to nie 10 punktów, tylko np. prawko zatrzymane na miesiąc.
    Pracodawca wcześniej wysyłał mnie często do Niemiec. Autostrada, trzy pasy ruchu, ale jest 80km/h i wszyscy jada jak na tempomatach.
    I nikt nie widzi w tym nic złego, żadnej złośliwości państwa, czy też zamachu na portfele obywateli. Jest prawo, to nalezy je przestrzegać.
    Wracam do domu, a tu wolna amerykanka, ograniczenie do 120, doliczam sobie polskie 10km marginesu, a samochody czasem mijają mnie chyba ze 170 na liczniku. Nie jestem w stanie pojąć, jakim cudem ma być u nas bezpiecznie na drogach.
    W mediach jest nagonka na radary, a jak ktoś znajdzie sposób na piractwo bez konsekwencji, to tylko patrzeć jak zostanie ogłoszony bohaterem narodowym.

    Gdyby tylko naród wykazywał taki upór w kwestii wymuszenia kontroli zasadności i poprawności ograniczeń, a potem przyjął je jako wspólne prawo…

    • rick rick pisze:

      „… zasadniości i poprawności ograniczeń” – popieram w 101%

    • Wojciech pisze:

      Brawo ! Jeden głos rozsądku, przeciwko pirackiej bandzie. I ja miałbym tu za nich umierać ? Wkroczą ruskie to sobie walczcie sami, tylko nie wiem po co. Przecież u nich na drogach to wolno amerykanka i po pijaku można jeździć.

      • moregun pisze:

        mając 3 pasy w jedna stronę można jechać i max 90 bo średnią z podróży będzie 80-90 km/h (ostatnio doświadczyłem tego na Litwie) nie zwalniając nie przyspieszając, w Polsce żeby miec średnia 90 z dłóżej podróży trzeba leciec tam 130 km/h bo zaraz sa budowy, kolumny tirów, ograniczenia 70 na ekspresówkach i inne niedoodnioości. Naprawde jadąc za granicą z miłą chęcią ustawiam tempomat na np 90 i jade. w poslce jadąc przepisowo podróż 600-700 km trzeba jechać 2 dni z noclegiem

      • Tomasz G pisze:

        Wszystko fajnie i pięknie. Ale nasze fotoradary nie mają wiele wspólnego z bezpieczeństwem, tak jak i nasze drogi z zachodnimi. Na dwóch kólkach to zawsze mamcham do zdjęcia….ale nauczyli się z tyłu robić zdjęcia, więcej śmieci mi się wala po szufladach z tej okazji…..

        • Super pisze:

          Znaczy mówisz wprost, że łamiesz przepisy (i jesteś z tego dumny), po czym mówisz, że to nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem? O tempora, o mores!

    • Sceptissimus pisze:

      Wyrazy szacunku. Aaach, gdyby tak większość irokezów znad Wisły miała poukładane, można by z nadzieją patrzeć w przyszłość…

      • Super pisze:

        Ale po co, skoro łatwiej oszukać, a potem jeszcze cieszyć się wśród znajomych szacunkiem? „Oto jechałem za szybko, ale nie mogą mi nic zrobić” i nagle jest się bohaterem. Rozumiem, że starszym zostało z czasów oszukiwania państwa za PRLu, ale młodszemu pokoleniu?

    • Piotr pisze:

      tak jest. całkowicie się z tym zgadzam. NAJPIERW DAJMY właściwe możliwości kierowcom na drogach, a potem dopiero należy egzekwować DOBRE PRAWO w sposób zgodny z tym prawem.

  101. Janusz pisze:

    Marku. Poręba. Ograniczenie do 50. Jadę max. 40, bo szukam jakiejś przydrożnej knajpki. Dostaję fotkę, że jechałem 71. Szlag mnie o mało nie trafił.

    • Wojciech pisze:

      Z tego wynika, że za bardzo szukałeś knajpki i docisnąłeś nogę na prawy pedał.

      • endru666 pisze:

        Panie Wojciech, z tego wynika, że fotoradar źle ustawiony. Miałem tak podobnie, ale niestety po miesiącu jak przyszła fotka to już SG tego udowodnić nie zdołałem. Myślę, że takich przypadków jest więcej i dlatego tak się irytujemy na SM/SG. Śmiem twierdzić, że specjalnie nieprawidłowo ustawiają radar żeby budżet podratować. Zwłaszcza ma to miejsce latem jak ludzie na morze jadą. Po miesiącu dostają fotkę, 99% z nich przyjmuje mandat żeby się nie bujać ze SG i o to właśnie w tym procederze chodzi – żeby Kowalskiemu się nie chciało dociekać i jeździć po 300km.

  102. sonar pisze:

    A co w sytuacji kiedy wskazałem winnego (siebie) i przyjąłem mandat ?
    Już się nic nie da z tym zrobić pewnie .. ?

  103. Szymek pisze:

    Przykre jest, że tak czy siak żadnych zwrotów środków i zmian wyroków etc. nie będzie.

  104. Tomasz G pisze:

    Ciekawe to wszystko jest. Ja od samego początku IGNOROWAŁem te quizy z jednym wyjątkiem,
    gdy odpisałem ze samochód prowadził Johan Johansson którego adresu nie znam. Nidy nie doczekałem się sprawy sądowej. Dodam że przsłano mi jakieś 30 quizów w ciągu kilku lat.
    Na czym cały ten burdel polegał? Z samej Kobylnicy miałem 8 listów….

  105. Artur pisze:

    Witam, Panie Tomaszu mam pytanie dwa lata temu otrzymałem dwa mandaty z fotoradarow jeden od straży gminnej drugi z GITD nie wskazalem osoby kierującej tylko zapłaciłem mandaty czy ja mogę starać się o zwrot tych pieniędzy? I gdziemy napisać w tej sprawie? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

  106. Katarzyna pisze:

    Wita P. Tomaszu,
    a co w sytuacji, gdy zlewałam temat takiego mandatu przez jakiś czas, potem zapomniałam a dwa tygodnie temu napisał do mnie list miłosny… Urząd Skarbowy już jako organ egzekucyjny?

  107. michau pisze:

    A co w przypadku postępowań zakończonych, w których to komornik ściągał należność za mandat i dodawał swoje koszty. W zeszłym miesiącu musiałem oddać tym *** ponad 1,3k. Chętnie odzyskałbym część.

  108. Mati pisze:

    W jednym miejscu wypowiedź Pana mecenasa jest błędna: Policja nie wysyła totolotków (ITD tak) w sprawach fotoradarowych. Wzywany jest właściciel pojazdu w charakterze świadka wykroczenia, celem ustalenia kierującego – wiem, bo sam dwa razy byłem wezwany w takiej sprawie

  109. Ewelina P. pisze:

    witam mam pytanie dostałam właśnie ostatnio mandat z fotoradaru nie ma zdjęcia ani nic a mandat z września ale zapłaciłam i wine wzięłam na siebie chociaż nie mam pewności że to ja jechałam ponieważ moim samochodem jeździ córka mąż więc moge się odwołać i zwrócą mi pieniądze czy nie bardzo ? dziś rano im zapłaciłam…

  110. Kamil pisze:

    Witam! Mam pytanie,a mianowicie w wakacje lipiec/sierpień w ciągu równych 30 min fotoradar zrobił mi 2 zdjęcia i straż miejska wysłała mi 2 mandaty po 300 zł (600 łącznie), mimo iż na zdjęciach nie było widać kto kierował pojazdem, Urząd skarbowy wbił się na konto ojca i zdjął mu 600 złz konta. Czy moge teraz odzyskać te pieniądze?

  111. Zbyszko pisze:

    Dzień dobry Panu,

    SM z Wocławia w 2013 roku wysłała do mnie, listem poleconym, prawidłowo zaadresowane wezwanie do wskazania osoby kierującej pojazdem.
    Poczta Polska zwróciła PRAWIDŁOWO ZAADRESOWANĄ przesyłkę do nadawcy, z adnotacją że posesji o podanym numerze – nie ma na ulicy o podanej nazwie.
    Więc SM wysłała do mnie, już w bieżącym roku, kolejny list polecony, zaadresowany tak samo poprawnie, jak ten poprzedni, z informacją o skierowaniu sprawy do postępowania sądowego, oraz z wezwaniem do wskazania sprawcy. Ten list został mi prawidłowo doręczony.
    Wskazałem siebie, jako że ja byłem sprawcą wykroczenia polegającego na przekroczeniu dozwolonej prędkości.
    Ciekawe, co teraz się stanie – i dlaczego ja miałbym ponieść koszta postępowania sądowego – jeśli wskutek nieprawidłowej działalności Poczty Polskiej ja nie otrzymałem pierwszego wezwania, więc pozbawiono mnie, bez mojej winy, możliwości wywiązania się obowiązku (wtedy jeszcze nie było znany wyrok TK……).

    Jakie jest Pańskie zdańie w tej sytuacji? Jaki powinien być scenariusz dalszego postępowania?

    Pozdrawiam Pana serdecznie
    Zbyszko

  112. Agata pisze:

    Przyszła mi do głowy jedna myśl. Policja ma taryfikator, a czy jest przepis dla SM i SG, że za 14 km ma być kara za niewskazanie 40 zł, ale już przy przekroczeniu 60km ma być np 5000?. Jakim przepisem sugeruje się strażnik nakładając mandat za niewskazanie, to jego widzimisię? Panie Tomaszu proszę pomyśleć nad tym głębiej w wolnej chwili.

  113. Kacper pisze:

    moim zdaniem nic z tego nie będzie z następujących powodów :
    1. podstawą do wznowienia postępowania (…) jest orzeczenie TK o niekonstytucyjności a takiego brak sam TK wskazał, że przepisy są zgodne tylko ich stosowanie przez SG itd jest błędne
    2. samo zawarcie w sentencji wyroku stwierdzenia : „nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe” nie powoduje automatycznie, że można wznowić postępowanie, brak jest bowiem „niekonstytucyjności” a tym samym przesłanki pozwalającej wznowić postępowanie
    3. jedyny rezultat będzie taki, że zmienią sztampę wezwań,

    proszę wziąść pod uwagę, że były już orzeczenia SA o tym, że jak kierowca nie pamięta i nie wskaże to nie musi płacić tak się wygrywało apelacje,

    podsumowując zmiana interpretacji przepisów prawa nie stanowi przesłanki wznowienia postępowania i nosi skutek wyłącznie ex nunc
    też się ucieszyłem ale po analizie przepisów stwierdzam, że radość była zdecydowanie przedwczesna

  114. Kacper pisze:

    mimo wszystko podziękowania dla autora, za dobre chęci i wysiłek intelektualny który musiałem poświęcić by sprawdzić temat

  115. Janosik pisze:

    Autor artykułu to typowy niedouczony pajac, który coś gdzieś słyszał ale sam nie wie co i próbuje ludziom robić wodę z mózgu. Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się w tej kwestii jasno i rzeczowo.

  116. jarek pisze:

    autor tylko zachęca do wpłat na jego konto, artykuł do śmietnika, bzdura, pisania, pajacowanie, nic nie daje, zero, żenada, śmiech na sali, ubaw po pachy, nie podniecajcie się i tak nic z tym artykułem wam nie pomoże. autor do bani.

  117. Mateusz pisze:

    Panie Tomaszu a jeśli to pojazd firmowy i do prowadzenia go została wskazana odpowiednia osoba (mogą też korzystać inni pracownicy) w jaki sposób się do tego ustosunkować?

  118. Mikołaj pisze:

    Panie Tomku proszę mi pomóc w takiej sprawie; W ubiegłym roku a dokładnie w czerwcu złapał mnie fotorad, dostałem pismo pod koniec lipca albo przyjmuje mandat w wysokości 400zl i 6pkt, jeszcze były inne opcje, ale wybrałem opcje, ze nie wiem kto kierował pojazdem w danym dniu i tam było że mandat w wysokości 500zl ale bez pkt. Odesłałem to pismo właśnie z tą opcją, ze nie wiem kto kierował pojazdem w danym dniu. Od tego czasu do dnia dzisiejszego nie przyszło nic, jest opcja, ze mandat jeszcze przyjdzie czy olać to totalnie i pieniądze odłożone na ten mandat mogę przeznaczyć na lepszy cel :) czekam na odp, i z góry dziękuje.

  119. Jaś pisze:

    a, ja poszedłbym jeszcze dalej – wystawienie bezprawnego wezwania potraktowałbym jako przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego – w kk jest paragrafik zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

  120. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Dziś o 21.30 mam być w programie TVN24 w sprawie bezprawności mandatów. Z rozmowy z reporterem wywnioskowałem, że Sędzia prof. Andrzej Rzepliński – sprawozdawca w Trybunale Konstytucyjnym jest kompletnie zaskoczony aferą, którą wywołali. Najpierw zaczął się tłumaczyć że Komunikat TK być może został źle zredagowany, a potem, że bezprawność dotyczy tylko przecież tzw. „wezwań alternatywnych”. Wygląda na to, że Sędziowie nie mieli pojęcia, że takie są WSZYSTKIE wezwania z fotoradarów. Tłumaczenie durne bo jest to oficjalny komunikat publiczny odnośnie treści orzeczenia opublikowany przez TK (coś jak ustne ogłoszenie wyroku ale trwalsze) i już wywołujący określone skutki prawne zawarte w art. 190 Konstytucji RP dotyczące ograniczeń w stosowaniu art. 96par3 kw w wezwaniach. Może jednak dojść do skandalu, że teraz gdy już wiedzą co się dzieje będą próbowali go post factum modyfikować, co byłoby złamaniem Konstytucji RP przez TK. Dlatego proszę, zróbcie wszyscy print scr całości tego komunikatu
    http://trybunal.gov.pl/rozprawy/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/6756-wskazanie-sprawcy-wykroczenia-drogowego/
    Zainteresowanych szczegółami o czym będę mówił w materiale TVN24 odsyłam do szczegółów mojego artykułu (nagranie było pod siedzibą TK) i przypominam, że zgodnie z obietnicą razem z innymi prawnikami (bo wielu innych podziela moje przekonanie) opracowuję tryb umarzania toczących się spraw z fotoradarów oraz tryb unieważniania mandatów zapłaconych, grzywien, wyroków i uzyskania zwrotu pieniędzy, punktów, utraconych praw jazdy a także dochodzenia odszkodowań oraz zadośćuczynień. Za kilka dni mogę już zacząć konkretnie pomagać Państwu w tych sprawach. A mówimy o wielu milionach spraw bo w samym 2013 roku służby wysłały 2,5 mln bezprawnych wezwań
    Przypominam, ze niezastosowanie się do orzeczenia TK nawet przez Sąd to złamanie Konstytucji przez sędziego i kryminał (przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości).
    >>>
    Przepraszam, że nie komentuję dzisiaj i nie odpowiadam na pytania ale natłok zadań. Proszę też o cierpliwość odnośnie wysłanych do mnie maili. Na wszystkie sukcesywnie odpowiadam.

    • poTURBOwani pisze:

      no i material byl, ale chyba Pana „wycieli”… A puscili tylko komentarze, ze nie ma zadnych szans na odzyskanie pieniedzy i ze straz miejska bedzie w osobnych pismach wysylac teraz takie zapytania…
      Czy tylko mi sie zdaje czy to kolejna „magia telewizji”?

  121. Karolina pisze:

    Witam

    Ja jestem w takiej sytuacji. W zeszłym roku dostałam fotkę od SM z fotoradaru. Oczywiście to nie ja prowadziłam samochód. Powiedzmy, że wiem kto to zrobił, osoba ta zdeklarowała się że się przyzna i osobiście się zgłosi do SM. Z zapomnienia tego nie zrobiła. Teraz dostałam od sądu rejonowego Wydziału Karnego grzywnę ponad 500 zł za niewskazanie kierowcy (mandat za wykroczenie dla kierowcy 200 zł), który popełnił wykroczenie. Odwołałam się od tego i teraz na koniec miesiąca mam rozprawę, zostałam wezwana jako obwiniona na rozprawę. Nie za wesoło, tym bardziej że mam dość spory kawałek do Sądu w którym ma się odbyć rozprawa. Czy rozumiejąc ten wyrok, mogę napisać do sądu pismo ze wskazaniem o niesłuszności karania mnie za w/w wykroczenie?

    Pozdrawiam

  122. Teomk pisze:

    Wynika z tego że chyba najlepiej nie odbierać w ogóle wezwania z poczty :)

  123. mosiek49 pisze:

    Przeczytałem wszystkie komentarze i napiszę, że bezprawie w PRL-bis rozpanoszyło się na całego. Niektóre komentarze przywołują się do innych krajów, że tam jest wszystko z prawem i niema takich problemów a wszyscy stosują się do prawa, tylko tu posiadamy szachownicową [SM] straż, która działa tak jak wszystkie poprzednie i obecne rządy. Proste pytanie: czy UM powołują SM, aby dzielić się z nimi pieniędzmi z naszych podatków? Czy aby są powołane po to, aby dbać o porządek w mieście? Odpowiedz jest jedna – utworzono SM do dojenia z mieszkańców a obecnie i przyjezdnych ile się da wszak więcej już podatnik nie jest wstanie wydołać na utrzymanie tych darmozjadów sprawujących władzę. Jest możliwość, aby Straż Miejska została rozwiązana wystarczy odciąć im możliwość karania wobec przepisów drogowych [fotoradary] itp. od tego jest Policja a na karaniu za bałagan na posesjach nie zarobią. Wystarczy jeszcze, aby Spółdzielnie Mieszkaniowe zabroniły im interwencji na swych posesjach [osiedlach] i wtedy urzędasy miejscy sami rozwiążą szachownicę [SM].

  124. Agata pisze:

    Pani Karolino pozostaje powołać się na podane przez autora artykułów brak pouczeń świadka. Nie może ich brak mieć ujemnych dla Pani skutków procesowych. art 16 par 1 KPK. Poza tym SM nie jest uprawniona do karania za niewskazanie i występowania w tych sprawach do Sądu. Wystarczy odpowiednie przygotowanie. W Sądzie może Pani mieć na kartce podpowiedzi zapisane. Ja jestem na etapie zgłoszenia do Prokuratury nadużycia władzy i niedopełnienia obowiązków służbowych przez strażników. Właśnie z powodu nałożenia na mnie mandatu za niewskazanie. I nie mam zamiaru odpuścić, zwłaszcza po tym co się w ostatnich miesiącach zadziało. Podejrzewam, że SM znikną z powierzchni naszego kraju, bo będą totalnie bezużyteczni. Pozdrawiam i nie poddawać się, najwyżej się skończy kasacją u Rzecznika Praw Obywatelskich.

  125. Majkel pisze:

    Witam,

    Mam pytanie i bardzo proszę o odpowiedź.

    Doszło do mnie pismo, że straż miejska mi strzeliła fotkę i mam mandat na 200zł ? Czy mam go opłacić czy nie? A czy policja jak mnie zatrzyma to też mam płacić czy nie? Wszystkie mandaty są za przekroczoną prędkość.

    z góry dziekuje i pozdrawiam.

  126. Rafał pisze:

    Czytam wszystkie posty i nasuwa mi się jeden wniosek. Macie problem, wielki problem. W jaki sposób wymigać się od odpowiedzialności za popełnione przez was wykroczenie. Nie doczytałem się, że wezwania przyszły do was niesłusznie bo nie popełniliście wykroczenia tylko w jaki sposób uniknąć należnej kary. Żenada. Towarzystwo wzajemnej adoracji. Dam wam jedną radę żeby uniknąć tych wszystkich kłopotów o których piszecie. Trzeba dostosować szybkość do obowiązującego p r a w a.

  127. Agata pisze:

    Jak Pan winien to zapłacić. Zdarza się. Jeśli nie Pan jechał, to proszę korzystać ze swoich uprawnień. Odwołuję do artykułów autora, mandat, podetrzyj się wezwaniem.

  128. Agata pisze:

    Panie Rafale, każdy kij ma dwa końce. Artykuły są nie po to, by unikać odpowiedzialności, ale po to by uświadomić jak działa prawo polskie i w jaki sposób z naruszeniem prawa działają urzędnicy, którzy to prawo dostosowują do sowich potrzeb. Kurcze, Pan naprawdę nie wie co się w tym kraju dzieje? To nie radary SM zapewnią bezpieczeństwo na drogach, oni tylko nabijają kasę gminom. A może by tak policję doszkolić, doposażyć, drogi pobudować a nie tylko premie, wyjazdy, alkohole na własne potrzeby itp, itd. Trochę refleksji, ja mam naprawdę dość okradania mnie na każdym kroku, nieważne czy słusznie czy nie. Też mi się zdarzyło mandat zapłacić, biorę to na klatę jak jestem winna. Ale co jak nie jestem. Tak jak napisał ktoś wyżej, „właściciela karać”. Ktoś inny dodał „to jak zabiję sędziego TK siekierą kupioną w sklepie to zamkną właściciela sklepu? „

  129. Rafał pisze:

    Chcecie mnie przekonać, że swoje ulubione autko pożyczacie na prawo i na lewo, nawet nie pamiętacie komu. To prawda, że nie we wszystkim jest OK, ale najpierw trzeba samemu być w porządku.

    • Ork pisze:

      Drogi Panie Rafale.Nie dla kazdego jego auto jest ukochanym ,a bywa zwyklym przedmiotem,ktorego sie wszystkim w rodzinie uzycza,a bywa tez i znajomym.Zwlaszcza ze sam malo go uzywam.i tez dostalem quiz i fotke z tylu.I chocbym mial przysiegac na zycie nie wiem kto prowadzil.nie pamietam.I juz mam gdzies te 300 zl bo zaden to dla mnie pieniadz,ale te punkty..Chyba lepiej zeby tysiac byl bezkarny,niz jeden nieslusznie ukarany?
      Jesli beda odzyskane trafia tutaj.

  130. Agata pisze:

    Ale w moim przypadku tak właśnie było. Wyjechałam prawie na miesiąc, auto zostało w domu, i kilka osób mogło z niego korzystać. Zdjęcie nieczytelne, nawet policjantka przyznała mi rację. Każdego pytałam, ale nikt się nie przyznaje i co, mam bulić? Tu nie chodzi o unikanie odpowiedzialności ale ja nie mam obowiązku prowadzić spisu kto bierze auto. Nie może być tak, że cokolwiek nie zrobisz, to będzie na właściciela. Niech odpowiada tek kto prowadził. Są współwłaściciele, komisy z jazdą próbną, nie zawsze się pamięta czy wie kto jechał. Ja naprawdę nie pochwalam piratów, ale nie tędy droga. Po co powołano SM, żeby pilnowała porządku w miastach a co oni robią po kilku latach? Nabijają kasę gminom pomimo tego, że mają robić co innego. Zauważył Pan, ze oni nic innego nie robią? U mnie pijaki szczają na chodniku na oczach SM a ci nawet nie podejdą. Bo z takiego to kasy nie ma i nie będzie. Mięli pilnować właścicieli psów, żeby po nich sprzątać i co? Nas…ne tak na trawnikach, że aż się niedobrze czasem robi. Śmieci się walają po ulicach, niech egzekwują kary od właścicieli posesji czy spółdzielni, ale nie bo to za dużo fatygi a dochód znikomy. Proszę spojrzeć na to z innej perspektywy.

  131. Teak pisze:

    Panie Tomaszu mam takie pytanie Otóż dostalem w sierpniu ubiegłego roku pamiatke z wakacji od strazy miejskiej za przekroczenie predkosci, przyznalem sie do winy i zaplacilem, pytanie moje takie czy ten artykul oznacza ze cofna mi te 4pkt i oddadzą 200zl ? czy raczej nie o to w tym chodzi?

    • Maria pisze:

      p.Tomaszu jeżeli dobrze zrozumiałam to mogę wystąpić o zwrot 200 zł od gminy Białogard //Moczyłki /, rok 2011.Potrącił mi Urząd Skarbowy ze zwrotów.W jaki sposób to załatwić.Mam 68 lat i jestem niepełnosprawna.Pozdrawiam

  132. Devil pisze:

    Witam Panowie mam pytanie wczoraj prawdopodobnie zrobil mi zdjecie fotoradar przenośny rozstawiany przez straż miejską bylo to w nocy , ograniczenie bylo tam do 40 lecialem jakieś 80 , dodam ze dostalem fotke z tyłu gdzie na pewno nie widać kto kierował, co mam zrobić jak przyjdzie mi ta fotka z fotoradaru ?

  133. Piotr pisze:

    Czy jest pan, Panie Tomaszu gotów pokryć wszystkie koszty związane z przegranymi sprawami , przez ludzi, którzy Panu zawierzą ? TK stwierdził że karanie z art. 96§3 jest zgodne z konstytucją , SM ma do tego uprawnienia ( ITD chyba nie miało przez czyjeś niedopatrzenie) , próbuje Pan się chwytać małego szczegółu , że nie można karać jeżeli się nie ma pewności – otóż każdy wypełniając oświadczenie albo wskazywał siebie jako osobę popełniająca wykroczenie ( czyli się przyznał w postępowaniu wyjąśnijący) , albo oświadczał , że nie wskazuje czyli popełniał wykroczenie z art. 96§3 KW . Czyli de fakto „firmy ” wysyłające takie wezwania i oświadczenia ( jest to czynność wyjaśniająca w postępowaniu o wykroczenia) uzyskiwała pewnoć co do sprawcy. Podważanie tego jest bzdurą i robieniem wody z mózgu jak wcześniej pisanie o tym że ze stacjonarnych fotoradarów nie może karać SM – ludzie zawierzyli takim „pranikom’ jak Pan ( bez obrazy) poprzegrywali sprawy , ponieśli dodatkowe koszty i co – wyrok SN najwyższego rozwiał wątpliwośći – nikt im nie zwrócił straconej kasy. Jeszcze raz zapytam zwróci Pan koszty przegranych spraw ?

    • pawel pisze:

      Człowieku opanuj się, tu nic nie jest pewne na 100% znając polskie sądy. Każdy jest tu traktowany jak osoba dorosła która podejmuje świadome decyzje, choćby ryzykując. Nie chcesz, nie korzystaj.
      Podejście Twoje i jakiegoś prawnika powyżej, który owszem skorzysta, ale jak przegra to pozwie p. Tomasza jest jakąś gówniażerią. Ludzie nie kompromitujcie się.

  134. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    TVN24 zmanipulował całkowicie materiał by chronić budżet. Wycięte zostały wszystkie moje wypowiedzi i wypowiedzi innych osób, które wygrały już batalie przed sądami by chronić TUSKA. Taki rozkaz.
    To co zobaczyliście było po to, byście nie anulowali mandatów. Kłamstwa i brednie. Dyżurny konstytucjonalista, który nie ma zielonego pojęcia o treści orzeczenia mówi o prawidłowości kar wydanych na podstawie „mandatów” przysłanych bez podstaw prawnych.
    Sędzia TK postanowił sie skompromitować zaprzeczając przed kamerą wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie, w której sam uczestniczył – robią ze strachu bo dotarło jaki to cios dla budżetów, ale nie odkręcą. TK stwierdził że „nie ma żadnych podstaw prawnych do wysyłania wezwań ws. mandatów”, a jego sędzia teraz tłumaczy w TVN24 że to oznacza iż „nie ma podstaw do kwestionowania mandatów” CYRK Ale zaklinanie rzeczywistości nic nie da, wyrok opublikowany w oficjalnym komunikacie, a obywatele będą wiedzieli co z tym robić.
    No to mam satysfakcję, przestraszyłem sędziów z Trybunału i uruchomiłem TVN, ale będzie zaraz jeszcze ostrzej. Bo finansowo.
    >>>>>>
    Reasumując (wg TVN i Konstytucjonalistów) wezwania zwane „mandatami” wprawdzie bezprawne, ale tylko do czasu aż ich nie zapłacisz.
    Ale jazda!
    >>>>>>
    Sam sobie jestem winien, że dałem się namówić na ten TVN24. Nigdy więcej

    • jarek pisze:

      dobrze ci mądraliński. lepiej ucz ludzi jeździć przepisowo żeby ludzie na drogach nie ginęli, to twoimi artykułami można się podetrzeć. a ludzi co ci wierzą są tak naiwni, że w sumie ich mi nie szkoda że potem w sądzie płaczą i płaca aż huczy.

  135. jan pisze:

    Witam panie Tomaszu ,czyli jak dobrze zrozumiałem to mogę zażądać zwrotu z 2009 roku ze Słupska kwoty 160zł ,zdjęcie dostałem pocztą ,tył pojazdu pozdrawiam proszę o odp.

  136. jan pisze:

    Chętnie się podzielę odzyskana kwotą ,jak mam sprecyzować pismo proszę o krótka notkę dziękuję Jan

  137. Radek pisze:

    Witam
    Dokładnie tydzień temu pstryknął mi fotkę jakiś żółty słup. Prawdopodobnie wpadłem na żółtym choć według mnie było jeszcze zielone. Prędkość miałem dobrą. Nie miałem zapiętych pasów.

    Reasumując: Jak przyjdzie do mnie jakieś pismo ze SM (bo do niej należy to urządzenie) to po prostu to zignorować i spać spokojnie z zerowym stanem punktów???

  138. Kasia pisze:

    Panie Tomaszu, a gdzie mozna by szukac wzorów dokumentów do przesłania tym złodzieją? Mamy jeden zaplacony mandta gdzie trzeba bylo wskazać sprawce wykroczenia i jednąsprawe gdzie sprawca jest nieznany bo zdjecie zrobione od tyłu autem służbowym i nie wiadomo kto prowadził i juz straszą sądem za nie wskazanie, chociaz dwie osoby napisały ze prawdopodobnie on/ lub on prowadził.

    Dziekuje slicznie za odpowiedz :)

  139. pioter pisze:

    Panie Tomku!
    Niestety, tym artykułem strzelił Pan sobie w kolano jako prawnik, niepotrzebnie w kwestii zwrotu kasy za mandaty robi Pan nadzieję ludziom. Tyle dobrej pracy i teraz wtopa gigant.
    Pisze Pan o „anulowaniu mandatów”. NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO w polskim prawie, jest tylko, zgodnie z art. 101 par 1 kpow UCHYLENIE PRAWOMOCNEGO MANDATU (czyli podpisanego przez popełniającego wykroczenie) przez właściwy sąd w sytuacji, gdy został on nałożony za czyn, KTÓRY NIE JEST WYKROCZENIEM, wniosek o uchylenie musi zostać złożony przez ukaranego W TERMINIE ZAWITYM 7 DNI od uprawomocnienia się mandatu. Sąd na posiedzeniu nie rozpatruje, czy wezwanie było zgodne czy niezgodne z prawem, czy były orzeczenia TK w tej sprawie, czy funkcjonariusz miał prawo do wystawienia mandatu, rozpatruje tylko jedno – CZY CZYN WSKAZANY NA MANDACIE JEST WYKROCZENIEM CZY NIE – jeśli jest MANDAT UCHYLONY BYĆ NIE MOŻE. KONIEC KROPKA.
    O tym wiedzą nawet pierwszoroczni studenci prawa po pierwszych zajęciach, a Pan takie dyrdymały sadzi, żeby pisać do bandyckich sraży czy srektorów, podpiąć sentencję z TK i wskazać swoje konto. Polska to nie JuSiA, gdzie dowód zdobyty nielegalnie nie jest dowodem, u nas policjant może np. włamać się do mieszkania i ukraść przedmiot, który będzie dowodem w sprawie. Nie ma też podstaw do uchyleń wyroków, wznowień postępowań, jeśli doszło do skazania z fotkę z art. 92a kw, jedynie jak najbardziej trzeba wnosić o umorzenie, lub w przypadku prawomocnych już wyroków, złożyć do RPO wniosek o kasację, jeśli skazanie nastąpiło z wniosku czarnych lub zielonych z art. 96 par. 3, bo wtedy mam do czynienia z brakiem skargi uprawnionego oskarżyciela.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Bezwględność obowiązywania wyroku TK jest najwyższego rzędu. Nie mówimy o uchylaniu mandatu ale o jego nieważności z mocy prawa. Wszystkie szczególne przepisy o których Pan mówi nie mają w tej kwestii zastosowania, wiążący jest art. 190 Konstytucji pkt 1 i 4.
      Natomiast wiele mi dają takie wpisy jak Pana, bo dzięki nim wiem jak system będzie się próbował bronić.
      Pozdrawiam

      • pioter pisze:

        Oczywiście, że zgodnie z art. 190 pkt. 1 Konstytucji RP orzeczenia TK są ostateczne i obowiązujące wszystkich, natomiast wg mnie źle Pan interpretuje pkt. 4 – bo zapis ten precyzuje, ze w przypadku orzeczenia o niezgodności z Konstytucją jest podstawa do wznowienia, uchylenia, etc. NA PODSTAWIE PRZEPISÓW WŁAŚCIWYCH DLA DANEGO POSTĘPOWANIA, a dla mandatu właściwym jest kpow, więc znów kłania się jego art. 101.
        Zresztą w orzeczeniu TK nie odnosił się w kwestii quizów, czy są one zgodne z Konstytucją czy nie, stwierdził jedynie, że nie ma podstaw prawnych wysyłania do właściciela alternatywnych żądań, czyli wskazania kierowcy, przyjęcia mandatu za wykroczenie drogowe jako sprawca lub za „niewskazanie” (bo w kwestii zgodności z Konstytucją rozpatrywał tylko art. 96 par. 3 kw.).
        Obrazkowo – przychodzi do mnie pismo od wójta, że mam obowiązek w najbliższy wtorek przejechać odcinkiem drogi publicznej na wysokości sklepu GS na ograniczeniu do 50 z prędkością 80 km/h – to jest to decyzja bez podstaw prawnych. Mimo braku podstaw wykonuję polecenie, a tu podchodzi gość z Wyższego Urzędu Górniczego, mówi że jechałem bziuuuum a nie pyr pyr pyr i nakłada na mnie grzywnę mandatem z art. 93a kw za przekroczenie prędkości. Podpisuję mandat, ale po przemyśleniach – no wójt mi kazał, pan z WUG nie ma prawa kontrolować prędkości ani nakładać grzywny za 93a, piszę wniosek do sądu o uchylenie mandatu. Wie Pan, jaki będzie wynik?// Tak, bingo, mandat nie zostanie uchylony, bo został nałożony za czyn, który JEST WYKROCZENIEM, ja się podpisując do niego przyznałem, a bezprawność działania wójta i WUG nie ma znaczenia, można co najwyżej wytoczyć panom sprawę za przekroczenie uprawnień.
        Dlatego powtarzam – NIEWĄTPLIWA WADA PRAWNA wysyłanych nam przez zbójów przydrożnych oświadczeń do wypełnienia, jeśli na ich podstawie przyjęliśmy mandat, nie będzie podstawą uchylenia mandatu, mimo tego orzeczenia TK. Ot, po prostu może co niektórzy zmienią wzór, ale i na to nie liczę, przecież wiadomo, ze TK sobie, a komendant sraży czy główny srektor na zagrodzie równy … nie, nie wojewodzie, ale panu Bogu, wiec TK i jego orzeczenia mają w czterech.

      • Tess Tess pisze:

        Panie Tomaszu, proszę o pomoc w następującej spr. Po otrzymaniu foto od SM (9.04/13r.) ,nie wskazałam sprawcy.Po długiej mojej nieobecność ,okazało się,że sprawa zakończyła się i trafiła do egzekucji z konta osobistego.Ponieważ nie było środków, więc ta kwota ” wisi”. Co można zrobić w tej sytuacji w związku z nieważnością z mocy prawa wezwania j.w pisze Pan w swoim wyjaśnieniu. Będę niezmiernie wdzięczna za tę pomoc.

  140. Ela pisze:

    ale zabawa

  141. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    TVN24 niechcący potwierdził wczoraj nasze prawo do unieważnienia mandatów
    http://3obieg.pl/jak-tvn-pokrywal-trybunal-konstytucyjny

  142. dominikq pisze:

    A jezeli ktos dostal od SM mandat, ale na podstawie zdjęć z kamery miejskiej za przejechanie na żółtym/czerwonym to taki mandat jest ‚legalny’ i trzeba go normalnie zapłacić? :)

  143. Obywatel prawa pisze:

    Witam, na wstępie pragnę podkreślić, że od kilku lat walczę o sprawiedliwość w sądach, gdyż to co mnie spotkało nadaje się co najmniej na „dobry” film… Ale nie to chciałem napisać. Jako kierowca zawodowy chcę wyraźnie podkreślić, że chamstwo i debilizm kierowców (z obserwacji wynika, że naprawdę bardzo wielu!) przekroczyło demograficzną masę krytyczną. Nagminna brawura za kierownicą, rozmowy przez telefon, wymuszanie pierwszeństwa, ignorowanie znaków drogowych, parkowanie w miejscach niedozwolonych to tylko niektóre z pośród dziesiątek sytuacji, które widujemy każdego dnia na naszych drogach. Na osiedlu na którym mieszkam kierowcy zamiast parkować na nowych darmowych monitorowanych i oświetlonych parkingach wolą parkować na trawnikach niszcząc je i blokując ludziom przejście oraz dojazd służb ratowniczych w przypadku jakiegoś zdarzenia, bo… jest im bliżej! (sic!). Prędkości z jakimi się jeździ po osiedlowych uliczkach powodując bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia, oraz mienia powoduje że ja osobiście MONTOWAŁBYM FOTORADARY W ŚRODKU OSIEDLA I WSZĘDZIE GDZIE TO MOŻLIWE, bo:
    1. Nie ma innej skutecznej walki z takimi zjawiskami- jeśli ktoś uważa, że od tego są służby a nie fotoradar to ja się pytam jak ma pilnować porządku 1 patrol SM przydzielony na 4 duże osiedla zamieszkiwane przez ok 150 tys mieszkańców????
    2. Jest to tańsze niż zatrudnianie ludzi do SM i innych służb.
    3. Mandaty są rażąco niskie, wręcz śmieszne mając na uwadze, że większość tych karanych kierowców dysponuje autkami za setki tysięcy zł. Dla nich 100 czy 200zł to śmiech! Osobiście widziałem jak kierowcy znajdując mandat za szybą samochodu od razu go wyrzucają w błoto i się śmieją.
    4. Jeśli ktoś jeździ bezpiecznie z reguły szanse na otrzymanie mandatu czy zdjęcia z fotoradaru są znikome.

    Szanowny Panie Redaktorze, bardzo mi się podobają Pana i Innych artyk. w serwisie 3 Obieg, ale nie do przyjęcia moim zdaniem jest by tolerować piractwo drogowe, które jest największą przyczyną wypadków tj. nadmierna prędkość. Na chwilę obecną nie ma innej metody niż fotoradary. Nie wierzę w żadną inną metodę, gdyż jak napisałem na początku bardzo wielu kierowców osiągnęło stan krytyczny… Nazywajcie to jak chcecie, ale ja się naoglądałem sporo wypadków w tym śmiertelnych, gdzie większość tych pirackich kierowców przez wiele lat nie poniosło żadnej konsekwencji za swoje brawurowe prowadzenie auta! Czuli się tak pewnie, że w końcu doprowadzili do tragedii.
    Powiem więcej, kary powinny być stanowczo wyższe. Są kraje w których za przepaloną żarówkę światła można zapłacić mandat tak kosmiczny, że nie jeden z nas mniej zarabia miesięcznie.
    Oczywiście też uważam, że w wielu przypadkach ograniczenia prędkości są żałosne (powinny być zwiększone), a sama SM również pozostawia wiele do życzenia… Ale nie może być przyzwolenia i tolerancji dla ludzi nagminnie łamiących prawo i stwarzających zagrożenie dla nas wszystkich!

  144. Obywatel prawa pisze:

    na wstępie pragnę podkreślić, że od kilku lat walczę o sprawiedliwość w sądach, gdyż to co mnie spotkało nadaje się co najmniej na „dobry” film… Ale nie to chciałem napisać. Jako kierowca zawodowy chcę wyraźnie podkreślić, że chamstwo i debilizm kierowców (z obserwacji wynika, że naprawdę bardzo wielu!) przekroczyło demograficzną masę krytyczną. Nagminna brawura za kierownicą, rozmowy przez telefon, wymuszanie pierwszeństwa, ignorowanie znaków drogowych, parkowanie w miejscach niedozwolonych to tylko niektóre z pośród dziesiątek sytuacji, które widujemy każdego dnia na naszych drogach. Na osiedlu na którym mieszkam kierowcy zamiast parkować na nowych darmowych monitorowanych i oświetlonych parkingach wolą parkować na trawnikach niszcząc je i blokując ludziom przejście oraz dojazd służb ratowniczych w przypadku jakiegoś zdarzenia, bo… jest im bliżej! (sic!). Prędkości z jakimi się jeździ po osiedlowych uliczkach powodując bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia, oraz mienia powoduje że ja osobiście MONTOWAŁBYM FOTORADARY W ŚRODKU OSIEDLA I WSZĘDZIE GDZIE TO MOŻLIWE, bo:
    1. Nie ma innej skutecznej walki z takimi zjawiskami- jeśli ktoś uważa, że od tego są służby a nie fotoradar to ja się pytam jak ma pilnować porządku 1 patrol SM przydzielony na 4 duże osiedla zamieszkiwane przez ok 150 tys mieszkańców????
    2. Jest to tańsze niż zatrudnianie ludzi do SM i innych służb.
    3. Mandaty są rażąco niskie, wręcz śmieszne mając na uwadze, że większość tych karanych kierowców dysponuje autkami za setki tysięcy zł. Dla nich 100 czy 200zł to śmiech! Osobiście widziałem jak kierowcy znajdując mandat za szybą samochodu od razu go wyrzucają w błoto i się śmieją.
    4. Jeśli ktoś jeździ bezpiecznie z reguły szanse na otrzymanie mandatu czy zdjęcia z fotoradaru są znikome.

    Szanowny Panie Redaktorze, bardzo mi się podobają Pana i Innych artyk. w serwisie 3 Obieg, ale nie do przyjęcia moim zdaniem jest by tolerować piractwo drogowe, które jest największą przyczyną wypadków tj. nadmierna prędkość. Na chwilę obecną nie ma innej metody niż fotoradary. Nie wierzę w żadną inną metodę, gdyż jak napisałem na początku bardzo wielu kierowców osiągnęło stan krytyczny… Nazywajcie to jak chcecie, ale ja się naoglądałem sporo wypadków w tym śmiertelnych, gdzie większość tych pirackich kierowców przez wiele lat nie poniosło żadnej konsekwencji za swoje brawurowe prowadzenie auta! Czuli się tak pewnie, że w końcu doprowadzili do tragedii.
    Powiem więcej, kary powinny być stanowczo wyższe. Są kraje w których za przepaloną żarówkę światła można zapłacić mandat tak kosmiczny, że nie jeden z nas mniej zarabia miesięcznie.
    Oczywiście też uważam, że w wielu przypadkach ograniczenia prędkości są żałosne (powinny być zwiększone), a sama SM również pozostawia wiele do życzenia… Ale nie może być przyzwolenia i tolerancji dla ludzi nagminnie łamiących prawo i stwarzających zagrożenie dla nas wszystkich!

    • Sceptissimus pisze:

      No, to jest nas już dwóch. Jeszcze kilkanaście milionów i jest szansa dla Polski.

    • miś pisze:

      człowieku, mam wrażenie, że myślenie cię męczy.. w tym naszym „pseudo bezpieczeństwie” fotoradarowym chodzi o to żeby ostatni grosz od człowieka wyciągnąć, podnieść ubezpieczenie OC i AC, paliwo już ma „dobrą” cenę z czego ok 2/3 to podatki, z paliwa miały być utrzymywane nasze drogi, ale gdyby nie to nieszczęsne EURO nie było by nic, będzie drogie ubezpieczenie, paliwo to i samochodów będzie mniej, nie potrzebne będzie tyle dróg o które szary człowiek się upomina, fotoradary to następny aspekt w podobnym tle, płacisz te mandaty ok, potem twoje miasto organizuje koncert i wrzuca w niego 6 mln zł z kasy miasta… i to nie na koncert tylko rozchodzi się po kolesiostwie, kiedy spóźnisz się z opłatą rachunku bądź innych należności kilka dni od razu dostajesz pisemko i po paru dniach wjeżdża ci na chatę komornik, dlaczego.. bo dbają o „SWOJE”.. tak jak w naszym przypadku, jeśli jest jakaś nadzieja na odzyskanie swojego to będę z niej korzystał…. ale na koniec już wspomnę że największym złodziejem i najbardziej kłamliwym jest RZĄD, ponoć ryba psuje się zawsze z jednej strony…. to te parszywe, fałszywe świnie tam siedzące wszystko prowokują, chcą żebyśmy sobie sami najlepiej żyły popodcinali, było by to dla nich najlepsze wyjście.. w białych rękawiczkach rozkładają system na „łopatki” totalna samowola, robią zadymę z Ukrainą i za chwilę klepną po cichu ustawę z zus albo ofe, a powiedzieć chcę to, że my wszyscy stoimy po jednej stronie tego nieładu i dopóki nie będę wiedział na co przeznaczają moje mandaty, a w tym przypadku nie wiem na co są przeznaczane bo na pewno nie na bezpieczeństwo na drogach, jakość dróg bądź usytuowanie fotoradarów, mandatów płacić nie zamierzam i wam wszystkim proponuję to samo… sytuacja się zmieni mam nadzieje kiedyś więc mandaty płacił będę w ciągu siedmiu dni…

      panu Obywatelowi prawa polecam program „Emil łowca fotoradarów” o dziwo na TVN Turbo i tematykę związaną z fotoradarami i SM!!!

      pozdrawiam forumowiczów!!!!!!

  145. Tomasz pisze:

    Reasumując – Pytając ???

    Dostałem „kwity” od SM, Wskazałem siebie jako kierującego, pocztą przysłali mandat (300 zł i 6 pkt). Zapłaciłem !!!

    Walczyć o zwrot i anulowanie pkt, czy nie ???

    • Obywatel prawa pisze:

      Nie proszę Pana! Zacząć jeździć bezpiecznie i zgodnie z przepisami Kodeksu Drogowego. Takich jak Pan są setki tysięcy, nie wierzę by ktokolwiek komukolwiek zwrócił chociażby złotówkę! Wskazując i płacąc przyznał Pan się do winy. Może niech Pan się pochwali gdzie tak pędził szybko to będę wraz z rodziną unikać tej trasy by przypadkiem nie wpaść pod Pana auto!

      • Tomasz pisze:

        Czy ktoś prosił Pana o wypowiedź ???
        Kto kierował – nie ważne, mogłem udostępnić samochód komuś z Pańskiej rodziny !!!
        ale nie będę podprowadzał.

  146. Czarek pisze:

    Witam,
    czy jeżeli nie wskazano sprawcy zaparkowania pod blokiem na miejscu dla inwalidów i SM wystawiła mandat na właściciela auta to można się ubiegać o zwrot??

    • Obywatel prawa pisze:

      Zabrał Pan komuś miejsce dla inwalidów??? Niech Pan też weźmie jego kalectwo!!!! Ludzie, gdzie my żyjemy?????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jest tu ktokolwiek, kto też uważa że powinno się ponosić konsekwencje za łamanie kodeksu drogowego????

  147. Rafał pisze:

    Reasumując – Pytając ???

    Dostałem “kwity” od SM, Wskazałem siebie jako kierującego, pocztą przysłali mandat (300 zł i 6 pkt). Zapłaciłem !!!

    Walczyć o zwrot i anulowanie pkt, czy nie ???

  148. Obywatel prawa pisze:

    Proszę Pana jak się użycza komuś samochód to się to albo odnotowuje, albo pamięta. Jak to jest firma to zazwyczaj auto służbowe jest przypisywane konkretnej osobie! Jak by Pan dostał mandat za moją jazdę to ja oczywiście go zapłacę. Powiedzmy sobie wprost, że tu jedynie chodzi o „luki prawne” byle nie ponosić konsekwencji. Tłumaczenia ludzi, że nie pamiętają komu dali auto są śmieszne! Ktoś tu pisał o ochronie danych osobowych??? Jak ktoś zarządza moim mieniem tj. autem to ja chcę wiedzieć dokładnie kto to jest! Jak ten ktoś nie życzy sobie ujawnienia swoich danych to ja mu nie użyczam auta i wszystko w temacie! Niech jedzie PKS lub PKP! Zwykły ochroniarz w sklepie zgodnie z Ustawą o Ochronie Osób i Mienia ma prawo do legitymowania, ale tego zazwyczaj nie robi bo 99% społeczeństwa nie wie, że ma do tego prawo… Możemy dalej polemizować…

    • Mordimer pisze:

      Co do „luk prawnych”. Z jakiej racji mamy płacić za mandaty, gdy nie można stwierdzić czy w ogóle do wykroczenia doszło! Wielokrotnie pomiary robione są w sposób nieprawidłowy. Jeśli mamy płacić, to płaćmy, ale za wykroczenia faktycznie dokonane i tyle ile jest przewidziane w taryfikatorze. Ale żeby tak było, to pomiar musi zostać zrobiony prawidłowo.

      Masz rację – niech stawiają fotoradary, ale tam, gdzie jest to uzasadnione, a nie tam, gdzie budżet może zarobić.
      Mówisz, żeby nie pisać o budowie nowych dróg itd. Ale fakty są takie, że główną przyczyną wypadków jest zły stan infrastruktury drogowej – nie tylko dróg w rozumieniu nawierzchni. Jeśli jesteś kierowcą zawodowym, to powinieneś wiedzieć o czym mówię. Poza tym problemem jest brak wyobraźni WSZYSTKICH uczestników ruchu.

      Poza tym, używasz CB, ostrzegasz o „suszarkach”?

      Co do danych osobowych itd. Musisz wiedzieć komu udostępniasz pojazd, bo nie możesz udostępnić pojazdu osobie nie mającej stosownych uprawnień. Tylko, że jeśli w rodzinie masz jedno auto i czterech kierowców? Dostałeś fotkę z okolicznego „śmietnika” prawie pół roku temu. Niech zapłaci ten, kto winien. Ale kto to był? Jako osoba prywatna nie musisz prowadzić rejestru. Tu podjedziesz do przedszkola, tam żona podjedzie do sklepu, skoczysz po fajki… Bądź mądry i pisz wiersze.

      A co do powołania się na Ustawę o Ochronie osób i mienia, popełnił Pan dwa błędy:
      Po pierwsze pracownik ochrony w sklepie zazwyczaj nie jest kwalifikowanym pracownikiem ochrony (dawniej licencjonowanym) w rozumieniu Ustawy i nie przysługują mu uprawnienia z art 36 Ustawy. Po drugie możliwości do legitymowania (a więc do ŻĄDANIA okazania dokumentu tożsamości) dla kwalifikowanych pracowników ochrony też są ograniczone. Kwalifikowany i nie może poprosić o okazanie dokumentu, jednakże niedostosowanie się do tej prośby nie wywołuje skutków prawnych, a pracownik może wezwać Policję do ustalenia tożsamości. W sytuacji legitymowania opisanego w Ustawie osoba także ma prawo do odmowy okazania dokumentu, ale w takiej sytuacji może to powodować określone konsekwencje.

      Pragnę zwrócić uwagę, że prawo do żądania dokumentu nie oznacza, że osoba musi taki dokument okazać. Przykładem będzie jazda bez biletu. Pasażer nie musi okazać dokumentu, ale może zostać ukarany za to mandatem jeśli czyn jest zawiniony.

      • Obywatel prawa pisze:

        Tak się składa, że w branży ochrony przepracowałem ładne kilka lat zarówna na grupach jak i w konwojach, oraz na obiektach. Myli się Pan, nie wiem jak jest obecnie, ale dawniej artyk. 36 punkty od 1do 3 dotyczyły jak najbardziej pracowników ochrony nielicencjonowanych. Natomiast punkty 4-5 dotyczące użycia środków przymusu czy użycia broni dotyczyły tylko licencjonowanych. Jak Pan trochę pogrzebie w necie to znajdzie sporo materiałów na ten temat, ale praktyka jest taka że w większości ochroniarze tj. pracownicy ochrony zarabiają tak mało i pracują często po 250-400 godzin/miesiąc, że to się przekłada czasem na jakość wykonywanej pracy, po prostu wielu rzeczy się nie widzi…
        Miałem nawet taki przypadek, gdzie policja wezwana do obiektu chronionego pouczyła faceta, że nie okazując pracownikowi ochrony dokumentu potwierdzającego tożsamość naruszył Ustawę i na wniosek pracownika ochrony mogą sprawę skierować do sądu. Po tym zdarzeniu postanowiłem upewnić się u prawnika, czy rzeczywiście tak jest. Potwierdził to nie tylko prawnik, ale i sama policja.

      • Obywatel prawa pisze:

        Uprawnienia pracownika ochrony

        Każdy pracownik ochrony przy wykonywaniu zadań w granicach chronionych obiektów i obszarów ma prawo stosować środki porządkowe:
        ustalić uprawnienia do przebywania na obszarach lub w obiektach chronionych
        legitymować osoby w celu ustalenia ich tożsamości,
        wezwać osoby nieuprawnione lub zakłócające porządek do opuszczenia chronionego obszaru bądź obiektu,
        ująć osoby stwarzające w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego oraz dla chronionego mienia w celu niezwłocznego oddania ich policji

        Kwalifikowani pracownicy mogą ponadto stosować środki przymusu (kajdanki, tonfy etc.), oraz w określonych sytuacjach użycia broni palnej.

  149. Jan pisze:

    Wszyscy tylko liczycie kasę. Ciekawy jestem jak byście się poczuli jakbym zaczął tu publikować zdjęcie z wypadków drogowych i to śmiertelnych spowodowanych zbyt dużą prędkością jazdy!
    TROCHĘ SAMOKRYTYCYZMU LUDZIE! Prawdopodobieństwo, że dostaliście mandat za przekroczenie prędkości – jak wiemy wszyscy – w Waszych wypadkach jest bardzo duże. Nie dostaliście ich za niewinność! Przynajmniej większość. I nie piszcie tu, że fotoradarów jest za dużo, że budżet itd. Popatrzcie na to z drugiej strony – na prędkościomierz jak jedziecie.
    Życzę aby nikt nie musiał spotkać się z sytuacją gdy jego znajomy lub ktoś z rodziny zostanie ZABITY NA PRZEJŚCIU DLA PIESZYCH przez kogoś kto nie przejmuję się mandatami bo można przecież nimi sobie podetrzeć ….

    Panie Tomaszu inaczej by Pan śpiewał gdyby to Pana dotyczyło, tylko na całe szczęście wypadków na naszych drogach jest coraz mniej a niezadowolonych z mandatów jest zdecydowanie więcej – i takiej proporcji wszystkim życzę.

    ps. nie jestem policjantem, nie jestem strażnikiem, nie należę do PO, zajrzałem tu przez przypadek i się przeraziłem tym, że niektórzy nie cenią sobie bezpieczeństwa i cudzego życia – oczywiście mówiąc w ogólnym uproszczeniu.

  150. Obywatel prawa pisze:

    Panie Janie ma Pan racje w 100%. Jestem w szoku, że wszędzie liczy się kasa, bardziej niż bezpieczeństwo. Od kilku lat jestem zawodowy kierowca i trudno mi pojąć mentalność większości, którzy nie rozumieją istoty bycia UCZESTNIKIEM RUCHU a więc nie będąc samemu na swojej prywatnej drodze… Nie może być tak, że ktoś dostaje zasłużony mandat (często niski i nie adekwatny do winy) a teraz kombinuje jak go nie zapłacić, albo jak odzyskać… Jak ktoś zna skuteczne metody walki z piractwem drogowym (w szerokim kontekście) to chętnie przeczytam. Tylko nie piszcie, że trzeba nowe szybsze drogi budować, bo do tego nam daleko… bardzo daleko!

  151. Maciek pisze:

    Witam Panie Tomku .
    Miałem dużo przeżyć związanych fotoradarami w Gminie Kobylnica(woj.pomorskie)Moje mandaty w sumie wyjęły z mojego portwela sumę około 3,000 zł , z punktami się ślisgnąłem ponieważ zebrałem ich 24 no i jakoś udało mi się przebrnąć przez pozostały okres do momentu kasacji odpowiedniej ilości punktów z mojego nadwyrężonego konta.Prawa jazdy na szczęście nie straciłem. Na sumę 3 tyś zł złożyło się kilka mandatów. Wyjeżdżam często do Niemiec,często moje auto było prowadzone przez innego kierowcę w tamtym kierunku ,Kobylnica leży na trasie, stąd moje „zobowiązania” . Zaznaczam,iż nie jestem piratem drogowym i zazwyczaj prędkość była przekraczana przez moje auto o średnio 20-30 km na godzinę.
    Moje Pytanie brzmi : czy mogę odzyskać moje pieniądze, które zasiliły budżet gminy Kobylnica?Jak odpowiednio sformułować pismo? niestety nie posiadam ,żadnych z tych mandatów lub potwierdzeń ich zapłaty . Mandaty otrzymałem maksymalnie do lat trzech w tył. Jeśli to możliwe proszę o odpowiedź, zaznaczam ,iż 5 % z odzyskanej sumy napewno przeznaczę na Pańską fundację .

  152. galkoman pisze:

    @ Jan i obywatel prawa

    Panowie obawiam się, że nic nie zrozumieliście. Nie czepiajcie się p. Tomka. Nigdzie nie sugerował, że pochwala piracką jazdę.
    Natomiast to, że Państwo łamie prawo w takiej skali jest rzeczą hooooorendalnie skandaliczną.
    Jeśli tego nie rozumiecie, albo co gorzej pochwalacie lub jest to Wam obojętne, to każdego dnia możecie się spodziewać bolesnego złamania prawa w Waszej osobistej sprawie.
    Mało tego, – znajdzie się pokrętne uzasadnienie dla słuszności tego rodzaju działań.
    BTW, piratów drogowych trzeba ścigać jak wściekłe psy – tu pełna zgoda.

    pozdr

    • Obywatel prawa pisze:

      Właśnie doskonale zrozumiałem sprawę. Proszę też sobie wyobrazić że jestem ofiarą niesprawiedliwości po kilku latach i kilku procesach walki, za co ponoszę konsekwencje do dziś… Ale odnosząc się do artyk. może jestem w tej sprawie IGNORANTEM, ale uważam że trzeba walczyć z piratami drogowymi wszystkimi metodami. Uważam, że fotoradary to najbardziej ludzka i mało bolesna (finansowo) metoda. Proszę poczytać komentarze wyżej, jak ludzie pytają jak anulować mandat, albo odzyskać kasę z zapłaconego już mandatu. Prawo ma wiele luk a w wielu dziedzinach życia nie zostało w ogóle uregulowane do dziś, dlatego trzeba opierać się oto co jest, inną już kwestią jest zasadność karania jeśli ktoś jest naprawdę niewinny, ale jak to powiedział niedawno ktoś ważny, osoby niesłusznie skazane czy karane to tylko… statystyka. Ja mam w dup… takie państwo jeśli dzieje się krzywda chodź jednemu niewinnemu człowiekowi!!! Odnosząc się natomiast do Pana, który raczył stwierdzić, że nie jest piratem drogowym bo przekraczał prędkość tylko 20-30km/h- dla kierowcy to niewiele jest 30km.h ale w przypadku spotkania np. z pieszym skutki tragiczne, ale co to kogo obchodzi, dla większości to jest jakiś odległy kosmos, który ich nie dotyczy… dlatego, tylko zasada ZERO TOLERANCJI może być może coś zmienić. Słuszne stwierdzenie, że im więcej fotoradarów tym mniej wypadków, za to więcej niezadowolonych. Jestem jak najbardziej za taką sytuacją, wedle mnie możecie mi w mieszkaniu zamontować fotoradar jeśli późniejsze ukaranie kierowcy być może spowoduje jakiś refleks przy kolejnym duszeniu gazu i być może uchroni kogoś od tragedii. To nie są bajki a życie!
      Polecam film:
      http://www.youtube.com/watch?v=V1i5HGSEVN8
      Takich wypadków by nie było, gdyby nie brawura, alkohol, narkotyki…

  153. Jaro pisze:

    Skąd wiesz że Straż Miejska jest głupia lub jeszcze głupsza Straż Gminna. Masz tam krewnych.
    Artykuł bardzo ciekawy i cieszyć się z takiego orzecznictwa ale czy zawsze trzeba dodać durne epitety.

  154. BoldSnake pisze:

    „A orzeczenie to nie tylko sentencja, ale opublikowana całość! Co wie każdy prawnik.”

    No cóż, są prawnicy i „prawnicy”. Cały Pański wywód, opierający się na uznaniu, że moc wiążącą posiada nie tylko sentencja, ale i uzasadnienie orzeczenia TK, jest chybiony przede wszystkim z powodu przyjęcia błędnego założenia. Uzasadnienie orzeczenia nie jest częścią tegoż orzeczenia. Wynika to nie tylko z treści ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, w której wyraźnie wskazano elementy składowe orzeczenia, ale i z podstawowych zasad logiki i wykładni językowej tekstu prawnego. „Uzasadnienie orzeczenia” nie może bowiem, co oczywiste, stanowić części tegoż orzeczenia. Brak mocy wiążącej wywodów zawartych w uzasadnieniu orzeczeń TK nie budzi wątpliwości ani w doktrynie, ani w orzecznictwie.

    I jedynie na marginesie można wskazać, że z zacytowanego fragmentu uzasadnienia orzeczenia TK nijak nie można wyprowadzić wniosków, o jakich Pan pisze. Jakkolwiek faktycznie praktyka organów „mandatowych” jest nieprawidłowa, to w żadnym wypadku nie stanowi podstawy do umorzenia toczącego się po skierowaniu wniosku o ukaranie postępowania o wykroczenie drogowe. Fakt, że odpowiedni organ miał wątpliwości co do faktu popełnienia wykroczenia przez konkretną osobę (bo wezwał alternatywnie do wskazania kierowcy) nie oznacza, że wątpliwości takie będzie miał również Sąd, zwłaszcza po przeprowadzeniu postępowania dowodowego. A nawet jeśli, to jest to podstawa do uniewinnienia, a nie umorzenia postępowania. Jedynie w przypadku wykroczenia z art. 96 § 3 k.w. można by zastanawiać się, czy niewskazanie kierującego na żądanie uprawnionego organu, które to żądanie było alternatywą do poinformowania o możliwości wyrażenia zgody na przyjęcie mandatu – co zdaniem TK jest niedopuszczalne – spełnia znamiona wykroczenia określonego w tym przepisie. W takiej sytuacji obwiniony broniąc się mógłby powołać się na wskazany przez Pana fragment orzeczenia TK, ewentualnie rozwinąć tę argumentację, pamiętając wszakże że Sąd w żadnej mierze nie jest tym zapatrywaniem związany.

    • skorumpowana mokotowska sędzia pisze:

      Czy to sie komuś podoba czy nie, motywacja orzeczenia stanowi jego nierozerwalną , integralną całość i tak samo jak każda inna motywacja orzeczenia podlega zaskarżeniu.

  155. Wojciech pisze:

    Witam
    Czy to samo tyczy się wezwań od straży miejskiej za niewłaściwe parkowanie?

  156. Karol pisze:

    Witam . Kawał Dobrej Roboty . Tak jak Tysiące Polaków ,sam Mam mandaty z Quizem i przyznam że należy ubiegać się o własne pieniądze Bo pasożyty typu SM,SG nie mają miejsca bytu w naszym społeczeństwie .Maszynka do kasy w TUSKOLANDII!!! Panie TOMASZU czy przygotował Pan jakieś wzory dokumentów o ubieganie się o zwrot kasy od tych jak że Ważnych instytucji ?:)
    Pozdrawiam serdecznie

  157. Bartłomiej pisze:

    A co jeżeli otrzymałem pismo ze straży miejskiej o wskazanie (jechałem samochodem flotowym, służbowym) i podałem siebie chociaż na zdjęciu nie było widać kto prowadzi po czym otrzymałem mandat ze straży miejskiej?

    mam go płacić? Czy mam go odesłać? i powołując się na orzeczenie TK na to, że nie powinienem w ogóle otrzymać takowego wezwania?

  158. MP pisze:

    Ja mam pytanie, a jak sie to ma do sytuacji, gdy posiada sie auto służbowe, do firmy przychodzi powiadomienie z formularzem do wypełnienia w celu wskazania urzytkownika/sprawcy wykroczenia? Firma wypełnia dokumenty i odsyła, a potem już na adres prywatny przychodzi wezwanie do zapłaty. Co w takiej sytuacji?

  159. Agata pisze:

    Panie Obywatel Prawa, Panu się chyba prawo myli. Ja też jestem przeciwna piratom, bo aż szlag mnie trafia jak niektórzy jeżdżą, pytanie kto im daje prawko? Kto przepuszcza na egzaminie chama wymuszającego pierwszeństwo, najeżdżającego ci na zderzak, jadącego na czerwonym, mrugającego ci światłami tirowca, mijającego cię na pasach kiedy przepuszczasz pieszego? Kto wydaje pozytywne opinie na przeglądach, pomimo braków hamulca, świateł, nawet (widziałam osobiście) szczelnego baku? Może każdego właściciela złapanego z niesprawnym autem, ale z podbitym przeglądem zamknąć razem z diagnostykiem, który ten przegląd podbił. Może pijaka, którego złapano na jeździe zamknąć od razu na 3 miesiące, nakazać mu odwyk i dożywotnio odebrać prawko? Może badać kierowców czy się nadają na kierowców? Nie uważa Pan, że to by było skuteczniejsze działanie na piratów drogowych? Szlag mnie też trafia jak widzę pieszych łażących jak święte krowy, kierowców parkujących na chodnikach, pijaków szczających po krzakach, pijących piwsko pod sklepem i w towarzystwie dzieci na placach zabaw, denerwują mnie zasrane przez psy trawniki i śmieci walające się po osiedlach. I SM była powołana do robienia porządku w tego typu sprawach. Nie mów mi Pan, że robienie zdjęć przez SM o przekroczeniu 11km spowoduje brak wypadków. To nabijanie kasy gminom i NIC WIĘCEJ. Jak się Panu wydaje, że Tusk-owcy dbają o Pana życie to jest Pan w wielkim błędzie bo oni mają to totalnie w D… Liczy się tylko kasa, dlatego zdjęcia z radarów są nieczytelne a prawo dostosowuje się do tego, żeby za te nieczytelne zdjęcia karać właściciela pojazdu, powinno się chyba dążyć do tego by zdjęcia były czytelne. W Holandii na zdjęciu widać każdy szczegół: znamię, wzorki na bluzce, obrączki na palcach.
    Taki z Pana Obywatel Prawa, ale że mandaty nakładane są z jego rażącym naruszeniem, już Panu nie przeszkadza? Myśli Pan, że biedny strażnik robił to nieświadomie? Czy może biedni rządzący pisali te przepisy na kolanie bo na ławki, tablety i prawników ich nie stać? Byłoby ich stać gdyby nie przewalali podatków na milionowe premie dla siebie. Z kwestią mandatów związanych jest wiele innych problemów a Pan widzi tylko cwaniaków, którzy nie chcą płacić za swoje przewinienia. A winę trzeba najpierw udowodnić i o tym właśnie jest artykuł dotyczący mandatów za niewskazanie komu się użyczyło pojazd. Nie dla przekraczających prędkość i popełniających inne wykroczenia. A Trybunał Konstytucyjny przedobrzył z ochroną wpływów do budżetu Państwa Prawa. Sami na siebie bata kręcili aż w końcu ukręcili. Proponuję, żeby każdemu rządzącemu wypłacać pensję tzw akordową. Pozdychali by z głodu. Jest wiele sposobów na zmniejszenie zadłużenia Państwa, prostych sposobów, o których zapewne Pan i czytelnicy wiedzą, ale się ich nie stosuje, bo by poplecznicy nie zarobili. I tu jest pies pogrzebany. Proszę nie oceniać wszystkich jednakowo. Pozdrawiam.

    • Obywatel prawa pisze:

      Oj w błędzie Pani jest i to wielkim! Nie wnikajmy w kwestie posiadania prawa jazdy czy przeglądu technicznego, bo nie ma to znaczenia. Nie ma znaczenia, gdyż znacząca większość kierowców zaraz po zdaniu egzaminu radykalnie zmieniają się „na gorzej”, tak samo nieistotne są przeglądy techniczne, bo doskonale każdy wie o tym, że ogromna część aut w ogóle nie powinna wyjechać na ulice, problem dopiero zaczyna się w przypadku wypadku, czy auto w czasie przeglądu okresowego było sprawne (są to sprawy trudne do udowodnienia i stwierdzenia bo są kosztowne).

      Jest Pani w błędzie dlatego, że dlaczego ja, Pani i reszta społeczeństwa miałaby utrzymywać więźnia np. przez 3 miesiące??? Ponadto pozbawianie kogoś wolności bo przekroczył prędkość (jak rozumiem zamiast mandatu?) było by niezgodne z wykładnią UTPC i niezgodne z międzynarodowymi przepisami.
      Dlatego był taki projekt by odbierać samochody- ja w tym widzę wiele korzyści, dla wielu piratów koniec możliwości wyrządzenia komuś krzywdy, mniej korków na ulicach, już nie byłoby komu wystawiać mandatów… a tak na poważnie to nie ma złotego środka.

      Odnośnie badań psychofizycznych takich jak zawodowi kierowcy jestem jak najbardziej ZA. Nie zmieniłoby to jednak faktu, że i tak wielu jeździ bez prawa jazdy…

      W kwestii „biednego strażnika” proszę by to Pani nie oceniała wszystkich jednakowo, gdyż zapewne większość z nich wykonuje polecenia swoich przełożonych a służba mundurowa to nie przedszkole, nie ma tu miejsca na jakieś swoje fanaberie.

      Reasumując, mi się wiele rzeczy nie podoba w Polsce, ale nie ze wszystkim idzie walczyć. Problem jest bardziej złożony, gdyż jeśli my się na mandat nie zgadzamy sprawa idzie do sądu, a ten ma dobrowolność oceny materiału dowodowego, a tak się składa że zazwyczaj przyznaje się rację funkcjonariuszom niż obywatelowi, tyle tylko że wychodząc z sądu zapłacimy nie tylko mandat ale i odsetki + koszty sądowe….

      A tak w ogóle jestem przeciwnikiem PO jak Pani myśli, że jestem za wpychaniem kasy do kieszeni instytucjom np. z fotoradarów.
      Uważam, że to jedyna obecnie metoda w ogóle karania….

      • Mordimer pisze:

        Miałem się początkowo nie czepiać drobnych pomyłek… ale jak na osobę po długich bataliach bardzo dziwnie przekręca Pan niektóre sformułowania. Ale może jestem przewrażliwiony.

        Jeśli uważa Pan, że fotoradary to jedyna metoda, to jest Pan w błędzie. Poza tym, nie chodzi chyba o karanie (i zarabianie), ale o bezpieczeństwo prawda? Żeby było zabawniej, to przepisy w sprawie pijanych kierowców mamy dobre, tylko kiepsko egzekwowane. Poza tym problemem jest MENTALNOŚĆ, i to nie tylko kierowców na gazie, ale ich otoczenia. Tego karaniem nie załatwisz.

        • Obywatel prawa pisze:

          To do czego Pan zmierza do suchego sypania teoriami??? Proszę o konkrety! Jak walczyć z piractwem drogowym począwszy od tych z nadmierną prędkością po ignorujących zasady ruchu drogowego do źle parkujących??? Jestem kierowca zawodowy i jeżdżę na TIRach. Naoglądałem się tak wielu wypadków i zdarzeń, że nie mam wątpliwości, że po pierwsze jest ZA MAŁO POLICJI I PATROLI SM (oraz innych służb) po drugie nie wierzę w jakąkolwiek poprawę MENTALNOŚCI, o której Pan pisze (pisałem wcześniej, że chamstwo i idioctwo wśród kierowców przekroczyło demograficzną masę krytyczną!!!) w Polsce jeszcze bardzo długo będzie obowiązywać zasada praktykowana przez ogromną część kierowców „ja jestem panem na drodze a inni mnie nie obchodzą, przepisy są bo są, ale ja mam na nie i na innych wyje…ne”.
          Po trzecie kary finansowe i inne są w Polsce ZBYT NISKIE, wręcz żałosne w odniesieniu do kierowców, którzy się śmieją z jakiegoś tam 200zł mandatu.
          Po czwarte wracając do przekraczania prędkości, szczególnie na terenie zabudowanym, nie pamiętam dnia ani godziny bym nie widział kierowców, którzy jak najbardziej odpowiadają temu o czym pisałem w punkcie 2 (tj. po drugie).

          Moja sprawa nie miała związku z ruchem drogowym- a batalie sądowe utwierdziły mnie w 100% przekonaniu, że każdemu człowiekowi „z ulicy” można przypisać WSZYSTKO a potem go ciągać po sądach. Tym bardziej uważam, że szybkie karanie finansowe piratów drogowych to na razie jedyny sposób. Bo jak taki gagatek trafi przed sąd mając dobrego adwokata to kto wie, może się wywinie. A nawet jak nie- to dlaczego ja podatnik mam płacić za jego nieuzasadnione procesowanie się??? Widziałem sprawców tragicznych wypadków, którzy zamiast ratować ludzkie życie szukali numeru do adwokata by zapytać jak się wywinąć.
          To jest ta mentalność o której Pan pisze???
          Powtórzę raz jeszcze, że w poważaniu mam takie prawo przez które cierpi chodź jeden niewinny człowiek!!! Najczęściej jest tak, że to ofiary wypadków i ich rodziny cierpią znacznie bardziej niż sprawca, bo ten zazwyczaj wywija się na setki sposobów, byle ponieść jak najmniejszą karę, a najlepiej w ogóle jej nie ponieść.
          Niech mi też nikt nie pisze że 20-30km/h więcej od dozwolonej prędkości nie ma znaczenia. Widzieliście pieszego potrąconego przy 80km/h w centrum miasta??? Widzieliście jak zderzają się auta przy podobnej prędkości??? Cóż to jest te 30km/h więcej???

  160. skorumpowane mokotowskie sędzie pisze:

    Żaden przepis Konstytucji RP w dziale „Obowiązki” art 82-86 nie zawiera delegacji dla sejmu do tworzenia jakiegokolwiek przymusu denuncjacji, stąd niewygodne dla „dykatatury ciemniaków” zawężenie i ograniczenie zakresu kontroli . Celowo pominięto również problematykę ochrony prawa do autonomii informacyjnej z ostrym dla sejmu zakazem stanowienia prawa niezgodnego z art 51 ust 1 konstytucji. Art 47 konstytucji wyraźnie nie zawiera delegacji stanowienia ustwa zmuszających jednostki do decydowaniu o życiu osobistym innych osób.

    Wolność jako prawo jednostki nie może być obiektem spekulacji i kalkulacji a tym bardziej o podłożu finansowym nakierowanym na uzupełnianie niedoborów finansowych rządu złodziejsko zarządzającym państwem.

  161. do Agata i do obywatel prawa pisze:

    „Zero tolerancji” jako zasada dla urzędników łamiących nagminnie prawo winna być dla Sejmu wzorcem walki z nadużyciami służb. Patologia urzędnicza naruszająca przepisy przy wydawaniu decyzji wobec obywateli w prokuraturach sądach itp szmelcach komunizmu, gdyby z równą siłą, energią byłaby ścigana i karana mandatami, to wpływ kasy byłby gigantyczny w porównaniu do tego co zaklepano w ustawce budżetowej obliczonej na wpływy z mandatów.

    Zero tolrancji i karanie wysokimi grzywnami za każde naruszenie prawa, czy tez zagrożenie naruszeniem, winno byc dla Sejmu priorytetem, natomiast koszty usuwania ustaw z obiegu prawnego solidarnie winny ponosic osoby zamieszane w ten cyniczny procederz ustanawiania cynicznych regulacji wymierzonych wyłacznie w obywateli a nie w samych siebie.

    Od niezspełna 70 lat dyktatura ciemniaków tworzy prawo na wyłącznie własne potrzeby pomijając własną odpowiedzialność za naruszanie tego prawa.

    Natomiast owa dyktatura ciemniaków już w uchwale RM 111- 210-06 Rady Ministrów z nr 218/ 2006 r., z dnia 18 grudnia 2006 r sama siebie uznała za „patologię” wraz ze swymi równie patologicznymi służbami w ramach stawiania na zrónoważony rozówj programem rządu „Razem bezpieczniej”, w którym nie ma upoważnienia dla ustanawiania jakiejkolwiek formy „przymusowej współpracy” z ową patologią służb

    • popek pisze:

      widzisz ci ciemniacy jak napisałeś mogą wszystko, a szary obywatel nie, bo patologia rządzi nami, zajebisty jesteś.

      Natomiast owa dyktatura ciemniaków już w uchwale RM 111- 210-06 Rady Ministrów z nr 218/ 2006 r., z dnia 18 grudnia 2006 r sama siebie uznała za “patologię” wraz ze swymi równie patologicznymi służbami w ramach stawiania na zrónoważony rozówj programem rządu “Razem bezpieczniej”, w którym nie ma upoważnienia dla ustanawiania jakiejkolwiek formy “przymusowej współpracy” z ową patologią służb

  162. lola pisze:

    A co w przypadku, kiedy fota jest wyraźna? I widać , że to ja. Czy jeśli faktycznie oddadzą kasę za mandat (co brzmi bardzo abstrakcyjnie), będą mogli wystawić mandat jeszcze raz?

  163. Boguslaw pisze:

    Straż Miejska posiada nagranie z monitoringu miejskiego jak przechodzę przez jezdnię w miejscu gdzie nie ma pasów i mój samochód przejeżdza przez wysepkę włączając się do ruchu.
    Strażnicy twierdzą, że znają mnie osobiście i nie mają wątpliwości co do osoby która jest na nagraniu.
    Wysłali mi wezwanie do wstawienia się w siedzibie SM jako sprawcy wykroczenia z art.90KW. w pouczeniu straszą że niewstawienie jest kara 250 a potem 500zł.

    co robić ?
    pzdr

    • zdziwiony pisze:

      Nauczyć się wreszcie stosować do przepisów – proste. Proszę bardzo – myślę że moja odpowiedź pozwoli ci lepiej żyć,

      • bul pisze:

        Dziękuję za radę. Pozostaje kwestia wezwania na podstawie monitoringu w charakterze sprawcy. Czy to jest w porządku ?
        pzdr

  164. ROBERT pisze:

    A czy atr 114ust. pkt 2 lit w zwiazku o ubieganie sie o zwrot zatrzymanego PRAWA JAZDY jest zgodny z KONSTYTUCJA RP, czy ktos odwazy się skierowac skarge do TK, bo gdziekolwiek sie o tym pisze, komentarz zaraz jest usówany. MOze tysiace Praw jazdy wróci do ich włascicieli, bez zdawania chorego egzaminu sprawdzajacego. POZDRAWIAM

  165. Jolka pisze:

    Proszę napisać, czy jeżeli mąż otrzymał zdjęcie z fotoradaru ze straży miejskiej i zapłacił mandat 100zł./ nikogo nie wskazując/, to tez może napisać wezwanie o zwrot tej kwoty?

    • FanDaVinci FanDaVinci pisze:

      wygląda, że tak, a to z powodu wadliwego wezwania, a co za tym idzie wystawienia mandatu, to wygląda na coś podobnego jak z dowodami rzeczowymi, które mimo tego, że są dowodami winy w procesie karnym, to z powodu nielegalnego ich pozyskania, nie mogą być brane pod uwagę, np. nielegalne przeszukanie mieszkania, dlatego nigdy nie wpuszczać policjanta do mieszkania, jeżeli nie mają nakazu, wypytać w drzwiach o co chodzi, a dopiero potem można wpuścić, inaczej to co zastaną lub zobaczą, może być użyte przeciw nam lub bliskim. Sądzę, że Łazarz to potwierdzi.

    • Bart pisze:

      jeśli prowadził auto i popełnił wykroczenie to co chce odzyskać? honor? będzie go miał tylko wtedy jak słuszny mandat przyjmie, zapłaci i poczuje skruchę na przyszłość…!

      • Do Barta pisze:

        Niestety nie stosował żadnych świadomych wybiegów – np. poprzez wskazanie innego kierowcy, ponieważ nie ma zdrowia, żeby ” walczyc” o swoje racje w sądzie.

  166. Bart pisze:

    wiesz z imienia i nazwiska kto to? gdzie, choćby mniej więcej mieszka? to podaj te dane które znasz – spełnij obywatelski obowiązek

  167. Bart pisze:

    wiesz z imienia i nazwiska kto to? gdzie, choćby mniej więcej mieszka? to podaj te dane które znasz – spełnij obywatelski obowiązek – resztę ustalą służby same

  168. Karola pisze:

    Witam,
    2 tyg. temu mój ojciec otrzymał wezwanie alternatywne – to znaczy, albo przyzna się i zapłaci 250 zł albo nie wskaże i zapłaci 400 zł. Zdjęcie jest bardzo niewyraźne, autem jeżdżę ja, brat, mama i ojciec. Foto zrobione w listopadzie, więc nikt się nie przyznaje. Na podstawie tego, co wyczytałam w rzeczony wywodzie, takie wezwanie jest bezpodstawne. Czy oznacza to, że ojciec, jako właściciel pojazdu powinien im napisać jakieś pismo, stwierdzające, że nie może wskazać kto to i nie będzie płacił?

  169. lola pisze:

    ponawiam pytanie:

    A co w przypadku, kiedy fota jest wyraźna? I widać , że to ja. Czy jeśli faktycznie oddadzą kasę za mandat (co brzmi bardzo abstrakcyjnie), będą mogli wystawić mandat jeszcze raz?

    • mkk pisze:

      zgodnie z art. 101 kpow mkk przyjęty będzie już prawomocny jeżeli nałożono go za czyn który jest wykroczeniem. Kasy nie zobaczysz, bo wada jest w wezwaniach, jeżeli prowadzieś pojazd i podpisałeś mandat to po sprawie. Jeżeli by był z 96 p 3 to możesz z art 20 o SM/G pisać do prokuratora za przekroczenie, nic poza tym.

      • lola pisze:

        Tak właśnie myślałam, że nie anulują przyznania się do winy na podstawie wadliwego wezwania.
        Dzięki za odpowiedź.

  170. Obywatel prawa pisze:

    Sprawa jest moim zdaniem prosta- właściciel pojazdu odpowiada za wszystko! Jak użycza auta osobom trzecim to na własne ryzyko- albo będzie odnotowywał kto jechał, albo podpisywał umowy cywilno-prawne każdorazowo. A gdyby doszło do poważnego wypadku a kierowca zniknął z miejsca to kogo będzie policja szukać??? Oczywiście właściciela! Ponadto użyczając komuś auto powinniśmy być przekonani, że posiada uprawnienia do prowadzenia- nie jest to takie jednoznaczne, bo co jeśli ktoś tam posiadał prawko rok wcześniej a obecnie zostało ono odebrane, następnie taka osoba użycza auto i powoduje wypadek. Zapewne właścicielowi też by się oberwało.
    Mam nieodparte wrażenie, że zasłanianie się niepamięcią kto prowadził (chociaż to możliwe) nie powinno ostatecznie obciążać właściciela- w końcu na niego jest samochód. Poważne i szanujące się firmy prowadzą rejestry kierowców- zarówno małe firmy jak i duże i w przypadku problemów sprawa jest oczywista- podpisana odpowiednia umowa o odpowiedzialności za powierzone mienie jak również odpowiedzialności za konsekwencje niewłaściwym zarządzaniem mieniem i wszystko w temacie.
    No chyba, że fotoradar zepsuty i wszystkim robi złośliwie nieprawdziwe zdjęcia a potem jeszcze złośliwiej ktoś śmie wysyłać wezwania do zapłaty. Cóż za bezczelność!!! No nie Proszę Państwa wydaje mi się, że w Polsce kary są tak wysokie i tak niesprawiedliwe, że proponuję pojeździć po Holandii; Niemczech, Australii by się przekonać, że kierowcy tutaj są naprawdę bardzo ulgowo traktowani!
    Za taką rozmowę przez komóreczkę, czy jazdę na światłach przeciwmgłowych (Kodeks Drogowy określa w jakich sytuacjach je się stosuje!) można by przypłacić kosmicznym mandatem a nawet aresztem w przypadku nawet zwykłej kolizji. Kary finansowe za nawet wydaje się drobne przewinienia wynoszą do 3-4 najniższych krajowych liczonych u nas, czyli kilka tys. zł.

    • Adam pisze:

      jak pożyczysz komuś siekierkę a ten nią kogoś zabije też jesteś odpowiedzialny? Wiercisz się i pocisz a z tego tylko papka wyszła…….
      ODPOWIEDZIALNOŚĆ w działaniach jest INDYWIDUALNA tylko w Polsce większość przed nią albo ucieka lub udaje że nie rozumie albo rzeczywiście nie rozumie. Od polityków do pani w kasie PKP. Co do meritum raz jeszcze przeczytaj i pomyśl, pomyśl, pomyśl……………

    • popek pisze:

      Sprawa jest moim zdaniem prosta- właściciel pojazdu odpowiada za wszystko!
      Mam nieodparte wrażenie, że zasłanianie się niepamięcią kto prowadził (chociaż to możliwe) nie powinno ostatecznie obciążać właściciela- w końcu na niego jest samochód.

      Poczytaj sam siebie

    • KRZYSZTOF pisze:

      CO TY GADASZ ZA GLUPOTY POZYCZASZ AUTO I JAK MOZNA BYC ODPOWIEDZIALNYM ZA JEGO POSTEPOWANIE NA DRODZE JAKI MASZ WPLYW NA JEGO ZACHOWANIE POMYSL …. POZYCZ MI SWOJE AUTO A ROZJADE KILKU LUDZI STRZELE SOBIE W LEP A TY ODPOWIESZ ZA MNIE I DOSTANIESZ DOZYWOCIE OK ????????????!!!!!!!!!!!!!!!!

  171. BartoszS pisze:

    Skoro mandaty sa nie wazne to co z punktami z takich mandatow? Co jezeli prawojazdy bylo zabrane za te punkty? Musza oddac?

  172. jan pisze:

    Swego czasu, nie tak dawno temu przez media przetoczyła się dyskusja, że oto straż miejska nie ma prawa do używania fotoradarów stacjonarnych. Wszelkiego rodzaju „specjaliści” i sławny Zorro vel Emil pogromca fotoradarów doradzali społeczeństwu, aby wyrzucać wezwania ze straży do kosza, że nikt nie poniesie konsekwencji naruszeń zarejestrowanych przez fotoradar sm. I co się okazało. Sąd Najwyższy uznał, że straż miejska jak najbardziej zgodnie z prawem używa fotoradarów stacjonarnych. Czy któryś ze „specjalistów” przeprosił za swoje dobre rady, poniósł konsekwencje „doradztwa” – nie! Skończył się jeden temat zaczynają bić pianę w następnym. „Powodzenia”. A państwu radzę przestrzegać przepisów, wtedy żaden fotoradar nie będzie potrzebny. A pro po na każdym spotkaniu mieszkańców z władzą, mieszkańcy jakiejś nowo wybudowanej ulicy wnoszą o progi zwalniające i fotoradar, pewnie dla upiększenia krajobrazu.

  173. Do Obywatela prawa pisze:

    Zapłaciłem kilka mandatów. Jechałem za szybko i poniosłem tego konsekwencje. Na pewno nie będę starał się o zwrot pieniędzy i fundował je dla tego prawnika co szuka poklasku i naciąga ludzi na wpłacanie kasy na rzecz jego fundacji. Popieram Pana i Pana opinie na ten temat.

  174. Agata pisze:

    Panie Obywatelu Prawa, moim zdaniem za bardzo się Pan upiera przy tym karaniu właściciela. Nie ma obowiązku prowadzenia rejestru komu użyczasz pojazd. I naprawdę ktoś może nie pamiętać, nie wiedzieć. Naprawdę, niech Pan nie wrzuca wszystkich do jednego worka. Nie moze być tak, ze kara się kogokolwiek. Mnie się też zdarzyło zapłacić mandat. 50 zł ale zawsze i wcale się tego nie wypieram. Nie jeżdżę jak pirat, nie łamię świadomie przepisów, wkurzają mnie powyższe wpisy, że „zrobiło mi fotkę i mogę nie płacić” A płać jak jechałeś nieprzepisowo. Ale ze wskazaniem to jest już inna bajka.

  175. Marcin pisze:

    Panie Tomaszu przedstawię swoją sytuację. Na początku zeszłego roku przyszlo pismo z GITD do mojej matki, która jest głównym właścicielem naszego samochodu z informacją, że trzeba się przyznać lub wskazać kto prowadził samochód gdy temu zostało zrobione zdjęcie przez fotoradar na drodze Katowice-Częstochowa. Ja odesłałem im tą kartkę, że ja byłem kierowcą po czym dostałem po jakiś czasie mandat oraz go opłaciłem. Czy te pieniądze też zostaną mi zwrócone?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

  176. Kriss pisze:

    Co zrobić w przypadku gdy zdjęcie doszło bez mojej twarzy a ja sam podałem siebie za winnego, mogę się domagać zwrotu?
    Po 2 to zdjęcie zostało zrobione z 4-5lat temu i nie mam już go ani tego wezwania, da się coś z tym zrobić ?

  177. marti pisze:

    Witam Panie Tomaszu,
    tak to zawiłe, że już nic nie rozumiem……Proszę o pomoc.
    Pracuję w korporacji i dostałam od straży miejskiej list ze zdjęciem, że firma wskazała mnie jako użytkownika, ale przysłali również formularz do wybrania jednej z 3 opcji, w związku z czym odpisałam, że nie jestem wstanie zospoznać kto w tym dniu kierował pojazdem i przyjmuje mandat w wysokości 500 zł bez punktów. Na co sm odpisała mi, że za składanie fałszywych zeznań grozi mi……..Mandatu nie zapłaciłam do dziś, a minęło już ponad pół roku pewnie. Co robić w takiej sytuacji? Mogę nie płacić tego mandatu i zapomnieć o strawie? I ostatnie pytanie jak można to sprawdzić czy sprawa jest zakończona, żeby uniknąć komornika itd. ?
    Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam

  178. Obywatel prawa pisze:

    Ja nie wrzucam wszystkich do jednego worka, ale powoływanie się na niepamięć jest tym samym co nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania. Jeśli nie prowadzisz rejestru komu użyczasz pojazd (nie musisz!) to natomiast w przypadku mandatu czy innych zdarzeń Ty jesteś właścicielem i ponosisz odpowiedzialność. W taki sposób jaki co niektórzy tutaj prezentują wyłania się następujący obraz: każdy po otrzymaniu mandatu może nie pamiętać to prowadził, a zdjęcia jak zdjęcie zazwyczaj niewyraźne i jego potwierdzenie jest zwykle uznaniowe. Jeśli w dalszym ciągu to jest nielogiczne to proszę napisać optymalne rozwiązanie mając na uwadze, że fizycznie ktoś Twoim autem złamał prawo a obecnie dąży się do poniesienia konsekwencji. Może postawmy się z drugiej strony??? Myślę, że nie trzeba bo tu chodzi o nic innego jak uniknięcie odpowiedzialności za wszelką możliwą cenę. A ponieważ spadła ilość wypadków w Polsce, ale wzrosła liczba mandatów i kontroli drogowych no to jak to u nas zazwyczaj bywa- „wszyscy niezadowoleni”. Ja się cieszę, gdy mnie zatrzymują do kontroli bo robią to dla dobra ogółu, spotkałem dziesiątki policjantów ruchu drogowego i żaden nie robił niczego złośliwie. To, że wielu ludzi nazywa otrzymanie mandatu próbą wpychania pieniędzy do budżetu to Wasz pogląd, ale lepsze to niż więzienie czy prace społeczne lub inna kara np. utrata auta?????

    • popek pisze:

      Myślę, że nie trzeba bo tu chodzi o nic innego jak uniknięcie odpowiedzialności za wszelką możliwą cenę.

      zgadza się bo wskażesz sam siebie jako kierowcę ,przyjmiesz mandat a tu nagle na zdjeciu okazuje się iż kobieta za kółkiem,po paru miesiacach będziesz dodatkowo oskarżony o składanie fałszywych zeznań.i wprowadzania w błąd np SM

  179. Janusz pisze:

    Obywatelu prawa,
    co Ty chłopie pieprzysz? Kto Ci ma uwierzyć, że to nie Ty kryjesz się po krzakach z fotoradarem?
    Ja pokonuję dzisiątki tysięcy kilometrów rocznie. Jeżeli policja mnie zatrzymuje, to ma jakiś po temu powód. Nie zdarzyła mi się kontrola policyjna bez powodu, jak dla Ciebie. Nie znaczy to, że płaciłem w związku z tym mandaty. Jednak nie pamietam, abym był z tego powodu zadowolony. Oszczędź wstydu i się w końcu zamknij!
    Masz zagrożoną posadkę, szykuje się brak premii, to wypisujesz tutaj bzdury chłopie. jaki to prawy obywatel. Tfu, ….

    • Obywatel prawa do Janusza i Agaty pisze:

      Ja pieprzę??? Chłopem nie jestem- nie pochodzę ze wsi. Mam nieodparte inne wrażenie- od razu zaznaczam, nie jestem ani strażnikiem miejskim ani policjantem, ani żadnym funkcjonariuszem jakiejkolwiek służby! Nie płacił Pan mandatów, ale był zatrzymywany do kontroli- nie musi Pan być z tego powodu zadowolony. Nie no najlepiej, żeby w ogóle nie było żadnych kontroli, wtedy wypadkowość wzrośnie o jakieś 5000%… O to chodzi???
      Nikt nie ma obowiązku być zadowolonym z kontroli, za to poddać się jej musi i tyle w temacie.
      Piszę bo trudno przejść obojętnie obok wypowiedzi ludzi, którzy naprawdę wierzą w to że można uniknąć kary. Jeden pan pisał coś o anulowaniu mandatu za parkowanie na miejscu dla inwalidów, inny że zdjęcie niewyraźne i nie jest pewny że to on… ludzie, czy naprawdę myślicie że jakaś luka prawna spowoduje uniknięcie kary??? Jak sprawa trafi do sądu za niezapłacenie mandatu to sąd ma DOBROWOLNOŚĆ OCENY i zazwyczaj rację przyznaje się np. SM a nie obywatelowi.
      Do Agaty: to też pisałem zapytanie, by ktoś napisał rozsądnie w jaki sposób można karać kierowców jadących z nadmierną prędkością??? Od razu podpowiem, że pomysł wystawienia setek patroli policji czy sm jest bezcelowy, gdyż byłoby to droższe niż fotoradar, ponadto zapewne czynnik ludzki w postaci funkcjonariuszy by sprawiał, że jednym by uszło to na sucho, inny być może zostałby niesłusznie potraktowany. A tak mamy komputer- fotoradar, który nikomu nie odpuści- każdy wie, że trzeba zwolnić i tyle- szkoda, że w ogóle trzeba zwalniać a nie jechać przepisowo całą trasę…
      Budować lepsze szybsze drogi- owszem, ale w naszych warunkach zajmie to kilkadziesiąt lat po czym się okaże, że będzie trzeba budować od nowa obecnie najlepsze trasy, które po latach będą stanie krytycznym…Czy lepsza droga spowoduje, że za kierownicą nie będzie pijanych??? NIE!
      Możemy dalej polemizować, ale mi chodzi tylko o jedno by każdy człowiek, który zasiada za kierownicę był świadomy że swoim zachowaniem może narazić innych na niebezpieczeństwo i problemy. U nas w Polsce ta świadomość jest znikoma skoro każdego dnia dochodzi do wypadków śmiertelnych z powodu nadmiernej prędkości czy stanu pod wpływem alkoholu. Ta mentalność o której ktoś tu pisał to PUSTE SŁOWA, które nie mają u nas prawa bytu. Pozostaje tylko karać i zatrzymywać do kontroli to są formy prewencyjne.
      Odnośnie bogatych o których pisała Agata nie ma na nich bata, bo nie można wprowadzić dla takich wyższych kar, z wielu powodów m.in dlatego, że obowiązuje równość wobec prawa, po drugie trudno określić czy ktoś bogaty czy nie- posiadanie drogiego auta o niczym nie świadczy, są tacy zapewne którzy formalnie są bezrobotni nie posiadają majątku a stać ich na wszystko…

      Do Janusza jeszcze: nie zamknę się, a jak Panu przeszkadzają moje wypowiedzi to Pana problem, można nie czytać. WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
      Głosy są więc podzielone, ktoś się ze mną zgodził kto inny nie, na tym polega demokracja????

      • popek pisze:

        Obywatelu zadam ci 1 pytanie a ty odp.:
        1 jedziesz sobie spokojnie jak zawsze , jestes w zasiegu fotoradaru, zwalniasz, a obok ciebie lewym pasem smiga audica i pstryk,Po ponad 120 dniach otrzymujesz od itd bez fotki nakaz wskazania lub przyjecia mandatu, to co tu na forum wcześniej opisano, 1 fotka 2 auta a ty nawet fotki nigdy nie zobaczysz., ba nawet wtym czasie mogłeś ty prowadzić lub kobieta, jak do tego podejdziesz??

        • popek pisze:

          aha a audicą jechał ktoś kto ma immunitet dyplomatyczny albo zagraniczne blachy, ciekawi mnie teraz twe podejście do sprawy z świadomością iż nie zostanie ci przedstawiona fotka .

  180. john pisze:

    Uświadomcie sobie. Żaden mandat nie bedzie zwrócony. Nie ma do tego żadnych podstaw!!!!!!. Jedyną możliwością nie płacenia jest wzorcowa i zgodna z przepisami jazda. I tyle. A co do prawnikow ( sam jestem strażnikiem) to kiedyś miałem takiego co w sądzie mówił że jest radcą prawnym i MA IMMUNITET hehe. Potworzyło się ich teraz tyle z tych uczelni w Kozich Wólkach że sami nie wiedza co z sobą zrobić to robią ludziom wodę z mózgu. Ludzie nie łamcie przepisów to będziecie mieli spokój. Podrawiam.:-)

  181. Agata pisze:

    Oj Panie Obywatel Prawa, też odnoszę wrażenie, że mówi Pan jak strażnik SM. Ja mówię tylko o mandatach za niewskazanie. Nie wiem jaki byłby skuteczny środek, może faktycznie obowiązek prowadzenia ewidencji komu się pożycza, ale na razie takiego przepisu nie ma. A tak jak pisałam wcześniej i zdania nie zmienię, radary SM i SG to tylko nabijanie kasy gminom. Nie sprawa bezpieczeństwa. Może mandaty powinny być wyższe, tylko jaki będzie tego efekt. Biednego, przeciętnego to może i zmobilizuje po pierwszym razie ale cwaniaka z kasą to nie bardzo. A tacy są najgorsi. Poza tym SM sama łamie prawo więc tracę wszelkie skrupuły dla ich działań. Niech się zajmą tym do czego pierwotnie byli powołani. Tylko wtedy bardzo szybko się okaże, że są zbędni i SM zlikwidują tak jak w kilku miastach w Polsce.
    Poza tym niech się dzieje co chce, w tym kraju skończymy i tak w bagnie, i my i nasze dzieci. A najśmieszniej będzie jak ZUS ogłosi bankructwo. Też przewalą Pana (między innymi ) pieniądze. Pewnie też Pan wtedy powie, że zgodnie z zasadami Prawowitego Obywatela. Żegnam wszystkich.

  182. gość pisze:

    W tej sprawie chodzi tylko o pieniądze, a może by tak ropierdolić i wykazać niezgodność z prawem przymusu szczepień, bo akurat w tej sprawie chodzi o życie i zdrowie. Jak na razie ci wszyscy mengele obnoszą sie swoją bezkarnością wobec ukrytego ludobójstwa.

  183. Janusz pisze:

    Strażniku john,
    zacznijcie przestrzegania prawa od siebie. Np. w Porębie tak jest ustawiany fotoradar, że podwaja prędkość. I co Ty na to?
    Zresztą posłuchaj sobie tutaj: http://www.polskieradio.pl/Player

  184. Jolka pisze:

    Nie stosował żadnych świadomych wybiegów / tak jak wielu innych kierowców/- np. poprzez wskazanie innego kierowcy, ponieważ niestety nie ma zdrowia, żeby ” walczyc” o swoje racje w sądzie.

  185. Sławek pisze:

    Panie Tomku!
    Sentencja TK jest dla mnie oczywista. I żenujące jest to, że TK a ogóle musi się takimi oczywistościami zajmować.
    Z czego to wynika. Z poczucia bezkarności funkcjonariuszy i… sądów. W zdecydowanej większości tego typu spraw sądy rejonowe ferują automatyczne wyroki nakazowe zgodne z życzeniem lokalnych „szeryfów”. Dopiero sprzeciw daje szanse na „lepszy byt”. Potem czasem okazuje się że ten lepszy byt jest możliwy, po rozpoznaniu na zasadach ogólnych. Mnie się zdarzyło wygrać taką sprawę, jednak bez poczucia satysfakcji.
    Żenujące jest to, że ten sam sąd najpierw w trybie nakazowym orzeka o winie, a ewentualnie potem w uniewinnia delikwenta.
    Procedura wygląda więc mniej więcej tak.
    Gdy jakiś lokalny szeryf złoży do nas wniosek o ukaranie za wykroczenie, zrobimy orzeczenie w trybie nakazowym. Szybko i bez zbędnych ceregieli. Bez względu na to, czy szeryf działa w granicach ustalonego dla niego prawa. A gdy delikwent złoży sprzeciw, będziemy niestety musieli się jednak nad sprawą pochylić. Być może nawet przyznamy mu rację.
    Nie tylko szeryfowie zachowują się w sposób karygodny. Sądy również. Tyle, że przeciwko nim nie możemy złożyć doniesienia o popełnieniu przestępstwa (przekroczeniu uprawnień konstytucyjnych czy też tych wynikających z bardziej szczegółowych przepisów).
    To zjawisko dobrze nie wróży. Komu chce się latać po sądach za 200 zł nawet, jeżeli z dużym prawdopodobieństwem wygra? Do tego niewielkiego odsetka ja akurat należę.
    Reasumując. Dopóki problem nie zostanie umiejętnie(!) nagłośniony w mediach, dopóty każdy obywatel w walce z machiną administracyjną będzie skazany sam na siebie. Dla machiny administracyjno-sądowniczej orzeczenie TK wcale nie oznacza tak wiele, jak dla nas. Więcej, w poczuciu swojej bezkarności będą udawać, że takie orzeczenie TK w ogóle nie istnieje. Znamy to doskonale z historii.

    O co nam chodzi? Mnie o to, żeby żeby byle gówniarz z fotoradarem przestał mnie nękać swoimi wezwaniami i wnioskami o ukaranie do sądów. Jak sprawić, żeby tak się stało na skalę masową?

  186. Kicia1523 pisze:

    Witam
    Czyli jeśli po trzech miesiącach od popełnienia wykroczenia ITD przysłała pismo o wskazaniu sprawcy bez zdjęcia, właściciel pojazdu jak na razie się nie ustosunkował do tego pisma, to powinien napisać o odroczenie ukarania?

  187. Wojtek pisze:

    Oj Kicia 1523,

    jesteś the best kicią :)

  188. Rafał pisze:

    A ja mam trochę inną sytuację… we wrześniu dostałem pismo od SM ze kierujący pojazdem przekroczył dozwoloną prędkość i dopuścił się wykroczenia… i do tego 3 oświadczenia. Żadnego z nich nie wysłałem i w zeszłym tygodniu dostałem od SM kolejny list, tym razem osobiste wezwanie ponieważ jestem podejrzany o popełnienie wykroczenia polegającego na przekroczeniu prędkości.
    Jako że stawić się muszę w tym tygodniu (inaczej pewnie dostanę jakąś karę porządkową :/ ) chciałbym się zapytać Panie Tomaszu jak mam się w tej sytuacji zachować?
    Z góry dziękuję za odpowiedź

  189. Wojtek pisze:

    Podejrzany nigdzie nie musi się stawiać.
    Pisze, że stwiennictwo obowiązkowe? Jestem pewien, ze nie.

  190. Wojtek pisze:

    Errata. Stawiennictwo ma być.
    A wezwanie pewnie z Poręby :)

  191. Milena pisze:

    Ja akurat dostałam dwa wezwania-quizy w zeszłym tygodniu. Co robić? Wysłać im pismo z żądaniem umorzenia i powołać się na wyrok TK? Nie wypełniłam i nie odesłałam oświadczeń jak dotąd. :-)

  192. Damian pisze:

    Witam,

    Prowadziłem kilkanaście miesięcy temu auto służbowe, do mojego zakładu pracy przysłano mandat karny za przekroczenie prędkości. Takich mandatów były 3 szt., oczywiście do wszystkich się przyznałem pod przymusem kary 500 zł. Czy przysługuje mi prawo do odzyskania tych pieniędzy? Jak mniej więcej ma wyglądać pismo i do kogo mam się zwrócić z tym pismem? Oczywiście za pomoc odwdzięczę się dotacją na rzecz strony :)

    Pozdrawiam
    Damian

  193. sylwek pisze:

    W 2011 roku SG Dygowo przysyła mi pocztówkę quiz. kwota 120zł. dwa punkty albo…..wszyscy wiemy.owe pozdrowionka z nad bałtyku nie zawierały daty legalizacji fotoradaru i kto jest właścicielem.Zadzwoniłem do SG Dygowo i porosiłem o takowe na piśmie.Do dziś nic nie dostałem.W październiku 2013 do zakładu pracy przyszedł nakaz od komornika sądu z Koszalina.Księgowy potrącił z mojej wypłaty 430zł.Nadmienię, że nie odesłałem im quizu gdyż czekałem na odpowiedź na mój telefon.Czy też mam szanse na odzyskanie pieniędzy.

  194. SIKORKA pisze:

    Witam :)
    mam pytanie ,moj tata dostal rowniez mandat w zeszlym roku i to dwa w ciagu jednego na tej samej trasie :( wszystko zaplacil ,lacznie wyszlo 450 zl i 4 p-ty karne ,Teraz prosze mi powiedziec czy ma szanse na zwrot tych pieniazkow?gdzie konkretnie musze wystosowac list aby upomnac sie o to,na kpercie mam jedynie adres do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego w Warszawie …czy moglby mi Pan zaznaczyc jak sformulowac taki list ,dzieki z gory !
    Pozdrawiam

  195. Wojtek pisze:

    Obywatel prawa bryluje na forach straży miejskich, ewentualnie policyjnych.

  196. Jo pisze:

    Obywatelu prawa, popieram Twój tok rozumowania. Nie jestem strażnikiem, ani policjantem, ani nawet urzędnikiem. Prowokacyjnie powiem „nieszczęścia drogowe nakręcają biznes, z którego żyję”. Codziennie przywożą mi ofiary wypadków różnych nieodpowiedzialnych i głupich kierowców. Najcięższe ciężkie obrażenia mają zazwyczaj uczestnicy wypadków spowodowanych przez kierowców przekraczających dozwoloną prędkość, wymuszających pierwszeństwo i pijanych. Oczekuję tego, że i Policja i inne służby będą chroniły obywateli. Sam płacę czasami mandaty za przekroczenie prędkości o 15-20 km/h i nie biadolę, że mi ktoś zrobił niewyraźną fotę, albo postawił słupek fotoradaru „za krzakiem”. HONOR mi nie pozwala w bezczelny sposób unikać kary, na którą zasłużyłem. To jest jedna z cech państwa obywatelskiego, że przestrzega się przepisów, które wydano aby chronić większość społeczeństwa przed przestępcami, również drogowymi. Ktoś kto w terenie zabudowanym pomiędzy domami jedzie 120km/h, albo siada z kółko po wypiciu trzech piw, prawie niczym się nie różni od strzelającego z rewolweru na oślep w tym samy miejscu. Jest potencjalnym zabójcą, usiłującym pozbawić innych życia. I tyle w temacie od skromnego pracownika Regionalnego Centrum Urazowego. (Prawo musimy doskonalić. Nie szanuję przestępców, polityków, tchórzy i anarchistów.)

  197. Wojtek pisze:

    Życzę Ci Jo jak najwięcej mandatów ze źle ustawionych fotoradarów podwajających prędkość.
    Honor Twój przecież nie ucierpi.

  198. Karol pisze:

    Witam
    Wczoraj dostałem wyrok sądu i nakaz zapłaty 500zł za nie wskazanie osoby kierującej pojazdem firmowym. Kiedyś dostałem zdjęcie ze straży jak jeden z moich pracowników przekroczył prędkość ale poszło do kosza. Ma ktoś gotowe pismo jak to załatwić ? To ma być sprzeciw czy prośba ? na jakimś druku czy wystarczy napisać proste pisemko ?

    • ade pisze:

      W każdym banku dostaniesz druczek polecenie przelewu/wpłata gotówkowa, wystarczy wypełnić wpisać 500zł podać druczek i pieniążki do kasy, pieniążki przyjmą i oddadzą druczek z pieczątką potwierdzającą uregulowanie należności za popełnione wykroczenie i po problemie. A na przyszłość będzie nauczka, że należy ze skruchą przyznać się do winy i uregulować koszty mandatu bez zbędnego cwaniakowania. Wyrok TK dotyczy jedynie niewielkiego odsetka mandatów, które przeważnie lądowały w koszu i nie były do winowajców wysyłane. Więc rzekomy prawnik, który napisał „wszystkie pieniądze za mandaty z fotoradarów muszą zostać zwrócone!” jest niedouczonym…

      • popek pisze:

        Rzecznik SM Ade.A na przyszłość będzie nauczka, że należy ze skruchą przyznać się do winy i uregulować koszty mandatu bez zbędnego cwaniakowania.

        1 sze .proszę się przyznać kim pani jest,GESTAPO?? nawet w sądzie tak nie ma,
        2 dlaczego fotoradary przekłamują dana prędkość??
        3 dlaczego pani nie odprowadza składek zus i składek na ubezpieczenia społeczne??
        4 dlaczego pani zastrasza??
        5 dlaczego pani znęca się psychicznie aby wyłudzić zeznania?
        6 dlaczego pani wmawia iż właściciel to przestepca??

        DZIŚ to wy chcecie rządzić SM,ITD. A prawo wykorzystujecie dla własnych celów.
        Policja==Milicja
        ITD == ZOMMO
        SM == ORMO

        te czasy ciemnoty MINEŁY , zastraszanie i znęcanie sie psychyczne nad obywatelem typu
        „A na przyszłość będzie nauczka, że należy ze skruchą przyznać się do winy i uregulować koszty mandatu bez zbędnego cwaniakowania. ”

        to dopiero przestępstwo bo BRAK ZAUFANIA DLA TYCH CO MAJA PRZESTRZEGAC PRAWA BO SAMI JE ŁAMIA DLA ZYSKU FINANSOWEGO. pozdro

        http://www.youtube.com/watch?v=VbLQk-qs1yU

        i kto tu jest przestepca?? który jest jeszcze opłacany przez podatnika.

      • rick rick pisze:

        ade: „należy ze skruchą przyznać się do winy i uregulować koszty mandatu ” – oczywiście, że tak. O ile tylko „…organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, co jest warunkiem koniecznym ukarania go mandatem karnym w postępowaniu mandatowym, nie może (organ) jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia. Z drugiej strony, jeżeli organ ma wątpliwości co do tego, czy sprawcą wykroczenia jest właściciel lub posiadacz pojazdu, to – nie może go ukarać mandatem karnym.” Zrozumiała Pani rzecznik SM?

        Proszę też pamiętać, że Trybunał stwierdził, że „…nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe.”

        To teraz proszę szybciutko iść po druczek do banku i wypełnić, trzeba przecież bez cwaniakowania oddać „pieniążki” za wszystkie bezprawnie wyłudzone mandaty.

  199. Janusszr pisze:

    Witam Panią Rzecznik SM Ade.
    Wprowadziła mnie Pani w błąd. Byłem przed chwilą w banku. Wypełniłem druczek na 500 zł, podaję w okienku i zoonk. Pani nie chce przyjąć wpłaty. Żąda więcej kasy ponad te 5 stów. Tak Pani tutaj madrze napisała, że dałem się nabrać :( Wpłata nie poszła, bo miałem równo przez żonę odliczone 500zł. Problem został, bo w domu zostało tylko tyle co na chleb i smalec, nie wspominając o tym, że w dalszym ciągu mam te 5 stów.

  200. rick rick pisze:

    Dzisiaj cały dzień w Polskim Radiu Trójka trąbią o tym orzeczeniu i o Tomaszu i o tym, że wkrótce sądy zaleją pozwy o zwrot bezprawnie wydartej kasy! :)

  201. ade pisze:

    Jeśli popek podobnie ze zrozumieniem potrafisz czytać wyrok TK, jak moją wypowiedź, to życzę powodzenia w odzyskiwaniu pieniędzy za wszystkie mandaty z fotoradarów 😉
    Piratów drogowych, zawalidrogów powinno się karać jeszcze surowiej, tak aby krzywda im wyrządzona nałożeniem mandatu doprowadziła ich do jeszcze większej frustracji, pomieszania zmysłów i w konsekwencji pozbawienia możliwości poruszania się jakimikolwiek pojazdami.
    Niektórzy tutaj się wypowiadający są już bardzo blisko tego aby za każdym, kto im uwagę zwróci, zacząć ganiać z siekierą w łapie, z przekrwionymi ślepiami i pianą cieknącą z wykrzywionej wściekłością paszczy 😉

  202. pawel pisze:

    Dzisiaj zostalo mi zrobione zdjecie, od tylu… czekam na pismo od SM i co wtedy? Ktos moze poradzic krok po kroku?

  203. Artur pisze:

    Jeśli dobrze rozumiem ten zapis w komunikacie:
    “nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe”
    to kluczowe jest tu słowo „albo”.
    W związku z tym organ uprawniony (w moim przypadku GITD) może albo wystawić mandat jeśli nie ma wątpliwości co do tożsamości ( co w przypadku fotoradarów jest karkołomne). Albo wezwać do wskazania komu został powierzony pojazd, przyznając jednocześnie, że ma co do tego wątpliwości. W tym drugim przypadku jeśli tego nie uczynimy, sprawa wymyka im się z ręki i muszą ją przekazać Policji. I chyba to jest dla nich bolesne. Dlatego QUIZY były próbą łapania naiwniaków, a nóż się frajer przyzna i po sprawie.
    To oznacza, że w przypadku świeżych spraw jeśli przyślą tylko wezwanie do wskazania osoby, której został powierzony pojazd ( bez alternatywy) to przed konsekwencjami Art. 96 § 3 k.w. nie uciekniemy

  204. Arnika pisze:

    Od dwóch tygodni czeka na u mnie na wypełnienie ów QUIZ. W świetle orzeczenia TK nie wiem co robić!!: 1. Olać i nie nie wysyłać?? 2. Czy wysłać prośbę o umorzenie postępowania powołując się na orzeczenie TK??? Czy ktoś już wysłał takowe pisemko odwołujące się od wskazania kierującego pojazdem?? i z jakim skutkiem??

  205. Artur pisze:

    Obawiam się, że TK może się tłumaczyć że chodziło o nieliczne sytuacje dotyczące SM, które wysyłały jednocześnie mandat i quiz na wypadek gdyby gość się nie przyznał. Jednak w większości przypadków otrzymujemy jedynie quiz, w którym jedną z opcji jest wyrażenie zgody na przyjęcie mandatu. I dopiero na tej podstawie wystawiony ma być mandat.

  206. Angel pisze:

    Otrzymałam mandat ok rok temu, wskazałam osobę kierującą Jednak urząd gminy nie wysłał mandatu twierdząc że list wraca jako nie doręczony i skierował sprawę do sądu Sad w styczniu 2014 skazał męże (os. wskazana) grzywną. Nie zapłaciliśmy jeszcze wyroku, co mamy teraz zrobić? Napisać o unieważnienie wyroku??

    • popek pisze:

      poczytaj z zrozumieniem wyrok T.K. skopiuj odeslij odwołanie od wyroku, bo zapewne z strachu oddaliście im to co do was przyszło czyli wezwania itp a to atut w sprawie.

  207. Piotr pisze:

    Wszystko fajnie, tylko co ma do tego Tusk? Przepisy, którymi zajmował się TK były uchwalone ponad 20 lat temu. Apeluję o więcej profesjonalizmu, a mniej politycznej błazenady.

    • popek pisze:

      chmm 20 lat temu??? niech sobie pomysle, na terenie nie zabudowanym 90km na h w terenie zabudowanym 60km na h i nie było tylu wypadków. dzis nagle przy 40-50km ludobójstwo na drogach, wypadki były i będą i nie wiem jakie byście przepisy dali zawsze znajdzie się BMW Z5 lub lepsze auto, jeżdźić z głową czyli z rozsądkiem, po piwku czy po narkotykach nikt tego nie ma, no i zagraniczniacy i ci z immunitetem albo prawo drogowo dotyczy wszystkich albo tylko szarego człowieka.

  208. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Zaczynamy się przebijać z informacją
    Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości
    http://3obieg.pl/radiowa-trojka-prawnicy-potwierdzaja-pieniadze-za-mandaty-trzeba-zwrocic
    >>>>
    A tu jeszcze bardziej
    http://moto.onet.pl/raporty/mandaty-strazy-miejskiej-do-zwrotu/nht18

  209. Jacek pisze:

    Przepraszam – ale nie mam czasu czytać całości artykułu i jego komentarzy – ale chciałbym się zapytać o coś takiego: mandat dostałem od straży za prędkość jakieś 3 lata temu. Przyznałem się, że to ja prowadziłem i zapłaciłem oczywiście – to czy po takim czasie również mogę żądać zwrotu pieniędzy?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • rick rick pisze:

      Przepraszam, z chęcią odpowiedziałbym na Twoje pytanie, ale nie mam czasu go przeczytać. Nie mówiąc już o odpisaniu, na to też nie mam czasu.

      Mam jednak nadzieję, że pomogłem.
      Pozdrawiam

  210. Janusszr pisze:

    To może znajdź czas i przynajmniej przeczytaj to tutaj: http://moto.onet.pl/raporty/mandaty-strazy-miejskiej-do-zwrotu/nht18
    A z drugiej strony czas to pieniądz. Chcesz odzyskać pieniądze, to znajdź czas na czytanie.

  211. Marcin pisze:

    Czy można już gdzieś znaleźć wzory dokumentów?
    1. Ządanie umorzenia po wezwaniu alternatywnym otrzymanym od straży.
    2. Wniosek do sądu o umorzenie trwającej sprawy.

    Dziekuje!

    • popek pisze:

      chmmm Marcinie,sa 3 punkty
      1 masz sie przyznac do wykroczenia
      2 masz wskazac kto to zrobił
      3 z art 96 § 3 kodeksu NIE wiesz nie możesz ustalić kto np 5 miesięcy temu kierował.

      jeżeli patrzec na punkty 1 i 2 to zapłacisz mandat
      punkt 3 Nie masz obowiązku tego a jeżeli zapłaciłes tzn punkt 3 to możesz odzyskac kasę bo była wyłudzona bezprawnie ale dotyczy to tylko punktu 3.

      Bo punkt 1i 2 to ustalono kto kierował. tak na chopski rozum. i nie odzyskasz kasy.

      Wzór o umorzenie?? to SM musi ustalić kierujacego chyba zrozumiałe.

  212. popek pisze:

    Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń jest zgodny z art. 2 konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 42 ust. 1 konstytucji. Co to oznacza?

    więc zrozum że trybunał odniósł się tylko do tego art. 96 § 3 ustawy , a straż miejska lub gitd,
    mogą wszczynać postępowanie wyjaśniające względem osób, które prowadziły pojazd w oznaczonym czasie. lub umorzą.

  213. krzynek pisze:

    Drodzy państwo,
    Dostałem dziś wezwanie do sądu na rozprawę, odwoływałem się bo mi dosolili grzywnę 200 zł za niewskazanie kto jechał z art. 96 § 3. I teraz nie wiem co mam zrobić, sąd jest 500 km od mojego miejsca zamieszkania (w Zakopanem), straż gminna mnie upolowała fotoradarem stojącym gdzieś w krzakach od tyłu więc nie widać kto prowadzi, w odwołaniu pisałem że nie wiem kto jechał i nie mogą mnie zmusić do tego bo nie pamiętam i nie prowadze ewidencji i że nie mogą być oskarżycielem bo nie maja osobowości prawnej a jednak sprawa w sądzie… Czy jak nie stawie się na rozprawę i będzie jako zaoczna to mam szanse wygrać czy lepiej być obecnym? Czy jest możliwość zakończenia tej chorej sytuacji bez rozprawy?

  214. ja pisze:

    przeczytajcie lepiej od kiedy moc obowiązującą maja orzeczenia TK!

    • popek pisze:

      Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń

      a o tym Pan TOMEK w zeszłym roku już pisał a TK potwierdziło to.

  215. Andrzej pisze:

    Drogi autorze, a co w sytuacji gdy jest dwóch współwłaścicieli i:
    a) pierwszy dostał pismo i stwierdził że nie jechał, ale wskazał mnie (drugiego współwłaściciela), nie konkretnie, ale że „w tamtym tygodniu kiedy było zdarzenie, ja dysponowałem samochodem”
    b) potem ja dostałem pismo, bez zdjęcia, ale twierdzą, że rozpoznali mnie. Ja się nie przyznałem i odpisywałem, że „nie mogę jednoznacznie stwierdzić”?

    Dodam, że 3 razy prosiłem o zdjęcie i nie dostałem, w SM się nie stawiłem (bo nie chce mi się 300 km jechać), minęło już pół roku i straszą mnie sądem. Jest szansa wygrać sprawę gdy się powołam na to ze nie mają prawa robić zdjęć fotoradarem stacjonarnym i kierować sprawy do sądu?

    • Yannek Yannek pisze:

      Jechać do sm nie ma sensu ani podstawy prawnej.
      Mają prawo robić zdjęcia fotoradarem (o ile spełnią wyśrubowane warunki jego ustawienia) i kierować sprawę do sądu przeciwko kierującemu.
      O ile go ustalą.

  216. Szymon pisze:

    Panie Tomaszu, a co w przypadku gdy zamiast listu, policja skontaktowała się ze mną telefonicznie i wezwała do stawienia się na komisariacie?

    Zrobili mi zdjęcie 2 lata temu, kiedy jechałem służbowym samochodem (leasingowany, stąd domyślam się, że nie mieli mojego adresu, więc kontakt telefoniczny był jedynym wyjściem).

    Pozdrawiam

  217. Janusszr pisze:

    A w słynnej na całą Polskę Porębie są czynione przygotowania pod następne inwestycje fotoradarowe. Dbają tam o bezpieczeństwo ruchu drogowego. Założyli, że nowy fotoradar strzeli 13000 fotek w ciągu roku. Piękny plan.
    http://www.umporeba.pl/index.php?id=1653

  218. Tomasz pisze:

    Witam
    Takie pytanie:
    3 dni temu odesłałem do GITD oświadczenie, że ja prowadziłem auto i popełniłem wykroczenie.
    Teraz czekam na mandat,
    Co zrobić jak mandat przyjdzie? Zapłacić? A następnie skierować sprawę do sądu? Czy nie płacić a do GITD wysłać jakieś pismo?

  219. Agata pisze:

    Jak jechałeś ty i się przyznałeś to przysłanie mandatu jest formalnością chyba. Weź to na klatę i zapłać.

  220. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Oto pierwszy wzór dokumentu do unieważnienia mandatu i odzyskania pieniędzy
    Nawet dla tych co się przyznali na podstawie bezprawnego wezwania ABCD.
    A także dla tych co zapłacili a potem wyrzucili kwity
    http://3obieg.pl/odzyskanie-pieniedzy-za-mandat-wzor-pisma-przygotowawczego

  221. Zeb pisze:

    1.Czy można a ewentualnie jakich argumentów należy użyć jeżeli na zdjęciu są dwa pojazdy (jadące w przeciwnych kierunkach) aby zakwestionować zdjęcie jako dowód w sprawie. Czy zależy to od producenta fotoradaru (rodzaju fotoradaru) a może czy radar jest ustawiony do robienia zdjęć w jednym lub obydwu kierunkach?

    2.Czy jeżeli na przysłanym zdjęciu nie widać nawet zarysu twarzy kierowcy to czy SM dysponując zdjęciem o wyższej rozdzielczości można na nim swobodnie rozpoznać twarz kierującego pojazdem?

    Pozdrawiam
    Zeb

    • rick rick pisze:

      Razem z quizem powinieneś dostać informację kiedy i jakie urządzenie zrobiło zdjęcie. W internecie wyszukaj sobie instrukcję obsługi takiego urządzenia (najczęściej któraś z odmian fotoradaru Multanova) i przeczytaj rozdział gdzie podane są parametry i warunki pracy urządzenia które muszą być spełnione, aby pomiar został prawidłowo wykonany. Przykładowo, w tle samochodu którego zdjęcie robi urządzenie, nie mogą znajdować się metalowe przedmioty o dużej powierzchni (metalowy płot, billboard reklamowy, itp). Warunki atmosferyczne muszą mieścić się normie przewidzianej dla urządzenia (wilgotność, temperatura), ale przede wszystkim, w polu promienia radaru nie może znajdować się wiecej niż 1 samochód – wpływa to na błąd pomiaru, a dodatkowo skąd masz (bo SM to ma z pewnością pewność), że to Twój samochód jechał z podaną prędkością, a nie ten drugi???

  222. prawnik pisze:

    Naucz sie czytac Szanowny Panie autorze art.

    First of all

    P 27/13
    12 marca 2014 r. Kwestionowany przepis kodeksu wykroczeń jest zgodny z konstytucją.

    Art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2013 r. poz. 482, ze zm.) jest zgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz NIE jest NIEZGODNY z art. 42 ust. 1 Konstytucji.

    NIE JEST NIEZGODNY = JEST ZGODNY

  223. miras pisze:

    Trochę nie na temat, ale sorry, niech tam….
    Dostałem fotę z zagranicy, (nasz wydział komunikacji cy cuś musiał pomóc), z wezwaniem do zapłacenia za wjazd na jakiś płatny odcinek drogi. Niby ok., mogło się zdarzyć przez nieuwagę, tylko że na zdjęciu był samochód innej marki i koloru niż mój, no fakt, że nr rej. różnił się tylko jednym znakiem.
    Pomijając fakt niechlujstwa kogoś z naszego urzędu, (to się niestety zdarza i chyba będzie), co za debil wymyślił i po co, przepis dający podstawę do nieujawniania właścicielowi pojazdu zdjęcia, pocztą, na etapie dochodzenia?
    Mam oczywiście swoją hipotezę na ten temat. Wg mnie chodzi o podtrzymywanie systemu władzy w Polsce, polegającym na utrzymywaniu obywateli w permanentnej obawie, że władza coś na nich ma i może wykorzystać jak się bedą stawiać.

  224. Piotr88 pisze:

    Panie Tomaszu,
    Widzę, że niestety nie wszyscy prawnicy podzielają Pana optymizm.
    Tutaj mam taką opinię:
    http://www.odszkodowaniepowypadkublog.pl/mandaty-niewskazanie-sprawcy-wykroczenia-drogowego-proba-oceny-skutkow-wyroku-trybunalu-konstytucyjnego/#comments

    pozdr

  225. Michał pisze:

    Panie Tomaszu, a ja mam następującą sprawę.

    Dostałem za pierwszym razem ze Straży Miejskiej quiz, dokładnie ten, który przytoczył Pan jako przykład w tym artykule. Podobnież ktoś przejechał na czerwonym świetle skrzyżowanie. Oczywiście zdjęcia nie dostałem.
    Ponieważ nie pamiętałem takiego wydarzenia i po rozpytaniu najbliższych również nikt sobie tego nie przypominał, wkurzony na cwaniactwo SM skorzystałem ze wzoru, który zamieścił Pan w tym linku.
    http://3obieg.pl/wzory-dokumentow-dotyczace-obrony-przed-mandatami

    W odpowiedzi przysłali mi kolejne wezwanie, tym razem do osobistego stawiennictwa w charakterze osoby podejrzanej. Dołączyli jeszcze dodatkowe pismo (jakiś gotowiec) w większości nie na temat (bo zasadniczo w swoim piśmie np. w związku z z wyrokiem SN nie kwestionowałem ich prawa do używania fotoradarów stacjonarnych) ale za to z kategorycznym stwierdzeniem, że zgromadzona dokumentacja fotograficzna „jednoznacznie i bezsprzecznie obrazuje dokonanie przedmiotowego wykroczenia”.

    Co w takiej sytuacji powinienem zrobić?
    Odpisać, że podtrzymuję odmowę składania wyjaśnień z pierwszej odpowiedzi?

    Wnosić o umorzenie całego postępowania ze względu na to, że wszczęli je na podstawie pierwszego wezwania, które TK uznał za nielegalne?

    Co się stanie jeśli wogóle zignoruję drugie wezwanie? Zaznaczam, że na wezwaniu nie umieszczono żadnego pouczenia o konsekwencjach grożących w przypadku niestawienia się na wezwanie.

    • rick_ardo rick_ardo pisze:

      Michał, na początek przeczytaj wszystkie artykuły p. Tomka dotyczące mandatów i odpowiednie kodeksy na stronach rządowych, regulujące postępowanie organów. Masz podaną jak na dłoni linię obrony w takim przypadku. Miałem identyczną jak Twoja sprawę i z powodu opieszałości Straży Miejskiej m. st. Warszawa uległa ona przedawnieniu, bo nie mogli poradzić sobie z odpowiedziami na podstawowe kwestie – o których możesz przeczytać w kolejnych wpisach p. Tomka.

  226. jarek pisze:

    tak czegoś głupiego długo nie czytałem, oj komuś się oberwie za mydlenie oczu ludziom, aż wstyd, że jak gęsi we wszystko wierzycie na ślepo. ubaw po pachy

    • rick_ardo rick_ardo pisze:

      Moim zdaniem gra jest warta świeczki. Nawet jeśli tylko jakiś ułamek osób które mają wątpliwości co do zasadności mandatu, zamiast dawać się strzyć jak barany, podejmie próbę walki o swoje prawa to praworządnąć i zasadność obecnego systemu podlegać będzie zwiększonej weryfikacji. Jeśli nawet TK zwraca uwagę na bezprawne działania SM to coś na rzeczy jednak jest. Pan Tomasz ma w tych działaniach swoją ogromną zasługę i należy mu się za to szacunek.

  227. mixam pisze:

    kolejny srażnik robi w gacie
    oj urwie się urwie

  228. DAMIAN pisze:

    WITAM Pana wczoraj dostałem tzw Quiz-a …. z ITD przysłano mi ze 15.01.2014 jechał mój pojazd 77km/h na ograniczeniu 50 .niby fotka zrobiona z nieoznakowanego pojazdu ITD . co dalej robic???? myslałem zeby wydrukować ten paragraf z Trybunału Konstytucyjnego ale nie wiem gdzie to .. no i im to odesłac… co Pan na to?? pozdrawiam

  229. DAMIAN.. pisze:

    WITAM Pana wczoraj dostałem tzw Quiz-a …. z ITD przysłano mi ze 15.01.2014 jechał mój pojazd 77km/h na ograniczeniu 50 .niby fotka zrobiona z nieoznakowanego pojazdu ITD . co dalej robic???? myslałem zeby wydrukować ten paragraf z Trybunału Konstytucyjnego ale nie wiem gdzie to .. no i im to odesłac… co Pan na to?? pozdrawiam….

  230. piotrek pisze:

    Panie Tomaszu- proste pytanie. Kto zakwestionował uprawnienia straży miejskich do nakładania mandatów z art. 96§3 kw ?.

  231. piotrek pisze:

    wyrok trybunału to też nie problem . Moim zdaniem straże będą wysyłać po jednym kwitku. przedłuży się czas czynności wyjaśniających. a na końcu każdy właściciel pojazdu dostanie mandat za odmowę wskazania kierującego, ponieważ nikt nie zakwestionował uprawnień mandatowych straży miejskich.

  232. Marios1418 pisze:

    Witam.
    Kilka dni temu dostałem (chyba tzw Quiz-a) z GITD który został wysłany z w-wy 10.03.2014.
    Treść tego pisma to:
    Na podstawie art.129g ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 20.06.1997r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005r. Nr. 108, poz. 908 z późn. zm.) w trybie art. 54 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, w GITD prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie ujawniane urządzeniem rejestrującym, z którego raport zamieszczono poniżej.
    Raport nr 14xxxxxxxxx z urządzenia rejestrującego
    Naruszenie: data 2014.01.06 godz 15;00 nr zdjęcia z2xxxxx (i tu nie dostałem żadnego zdjęcia na innej kartce napisali ze zdjęcie zarejestrowanego wykroczenia nie jest udostępniane.)
    Miejsce: Skxxxxxx
    Nr. rejestra… i marka pojazdu…
    dopuszczalna prędkość w miejscu kontroli 50km/h
    Zarejestrowana prędkość pojazdu 82km/h
    typ i numer urządzenia rejestru… FOTORAPID CM nr 204
    okres ważności i świadectwa legalizacji urządzenia rejes… 30.11.2014
    Z materiałów zgromadzonych w toku postępowania wynika, że właścicielem / użytkownikiem ww. pojazdu w dniu zdarzenia był Pan ….(ja)
    Właściciel lub posiadacz pojazdu na żądanie uprawnionego organu ma obowiązek wskazać, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, dlatego też w załączniku przesyłam formularze oświadczeń sprawcy/ właściciel/ posiadacz pojazdu z żądaniem odpowiedniego wypełnienia jednego z nich i odesłania pocztą niezwłocznie na następujący adres: Główny Inspektorat Transportu Drogowego Skrytka pocztowa 146, 05-090 Raszyn. itd…
    Wiec co ja mam teraz z tym zrobić i jakie dokumenty wysłać by uniknąć
    płacenia 500zł bez wskazywania kierującego czy też innej dostępnej opcji.

  233. kierowca pisze:

    Panie Parol, proszę podać link do orzeczenia i tekstu gdzie konkretnie trybunał wskazał, ze pieniądze mają być zwrócone. NIGDZIE tego nie ma ! Przestań waść i wstydu oszczędź ! Tych głupot pana nie da się czytać, stek bzdur. Ważne, że ludziska mają nadzieję, przez co datki wpłacają, no kaska z reklam leci zapewne co?

  234. piotrek pisze:

    „Trybunał stwierdził, że nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe. ”

    A ja się pytam jakie przepisy prawne zabraniają wysyłania alternatywnych oświadczeń?
    Czy Trybunał Konstytucyjny w swoim wyroku orzekł, że działania Straży Miejskich czy ITD w tym zakresie są niezgodne z prawem?Więc na jakiej podstawie prawnej ukarani moga domagać sie zwrotu pieniędzy za mandaty i grzywny/

    Co nie jest zabronione jest dozwolone!!!!

  235. piotrek pisze:

    Trybunał Konstytucyjny uznał wszystkie mandaty za bezprawne. System przerażony.

    Większych bzdur dawno nie czytałem!!!!!

    „Szanowni Czytelnicy,

    którzy chcecie nam pomóc walczyć z bezprawiem urzędników i mandatami Straży Miejskiej

    Zachęcamy do przekazania 1% podatku z PIT na KRS 0000365293 Fundacja Lex Nostra Tytuł: „Na portal 3obieg.pl”

    I oto w tym wszystkim chodzi.

    Dalej łykajcie tanie sensacje Pana P. i mu płaćcie.

    Wchodząc pierwszy raz na w/w portal myślałem, że służy jakąś pomocą prawną a to tylko tania sensacja.

  236. rafaldoblo pisze:

    Ku pokrzepieniu serc informuję, że dziś odbyła się rozprawa w Sądzie Apelacyjnym w Przemyślu po wydaniu wyroku przez Sąd Rejonowy za nie wskazanie kierowcy w trakcie wykroczenia czyli z art. 96 par. 3. Nawet nie musiałem się podpierać ostatnim wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia w całości podzielił moje argumenty, że straż miejska nie jest uprawnionym oskarżycielem w powyższej sprawie i wydał wyrok uchylający orzeczenie sądu rejonowego w Przemyślu. Są jeszcze normalni sędziowie. Tak , że nie poddawać się i składać sprzeciwy i apelacje od wyroków. Walka trwała od września ubiegłego roku ale opłaciła się. I nie chodziło mi tu tylko o 200 zł i przyzwolenie szybkiej jazdy (o 20km) ale o działania naszej straży miejskiej w Przemyślu. Bo oni potrafią tylko się czaić na wylotówkach z miasta i łupić kierowców za biurka a tam gdzie są szkoły i przedszkola to ich tam nie uświadczysz.

  237. Martyna pisze:

    A co jesli dostałam zdjęcie z radaru dodam zrobione radarem z samochodu straży miejskiej i auto jest sfotografowane od tyłu. Wpisałam siebie bo jesli bym nie podała danych kierowcy wtedy groziło mi 500zl mandatu. I doszedł mandat jeszcze go nie zapłaciłam nikt mnie nie ponagla z płaceniem ale czy jakos moge do nich pismo wystosować o umożenie tegomanadtu???

  238. Łukasz pisze:

    Czyli co mam zrobić z pismem od ITD gdzie pisze, że mój samochód został zarejestrowany przez radar i przekroczona została prędkość, ja nie jestem w stanie określić kto kierował samochodem bo kieruje nim co chwile ktoś inny. Muszę jakoś wypełnić to pismo czy może dosłać jakieś inne? Też nie chcę dostawać wezwań do sądów. Co mam z tym wezwaniem zrobić?

  239. Janusszr pisze:

    Ochłonąć i poczekać kilka dni. Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie.

  240. Krzysiek pisze:

    Ja zapłaciłem mandat za fotkę w plecy jakieś 3 lata temu, 100zł, ale wykroczenie było moje i bedąc uczciwym wobec samego siebie nie zamierzam odzyskiwać tych pieniędzy mimo, że w świetle tego co tu napisane mogę tę kasę odzyskać. pktów mi nie oddadzą, bo zamiast 0 musiałbym mieć saldo na -2 co jest niemożliwe, a 100zł należało się za 25km/h przekroczenia ograniczenia do 40km/h – powiem więcej to i tak były dolne widełki za to, że się zgłosiłem odrazu po otrzymaniu pisma z SM. To orzeczenie TK otwiera furtkę wszystkim nieuczciwym, czyli każdy, kto faktycznie popełnił wykroczenie i zapłacił mandat, ale dostał wezwanie, które było niezgodne z prawem, będzie się ubiegał o zwrot jest porównywalny ze zwyczajnym złodziejem, a namawianie do tego jest jak podżeganie do popełnienia przestępstwa. Nie bronię tutaj nikogo, zwyczajnie piszę o tym by mieć trochę honoru. W Polsce cały czas się uczymy jak kraść i oszukiwać itp itd dlatego nigdy nie będziemy uczciwi…

  241. tomek pisze:

    Przydało by się napisać co robić krok po kroku od momentu otrzymania wezwania. Bo pytania się ciągle powtarzają.

  242. bocheno bocheno pisze:

    Podpinam się pod prośbę Tomka. Sam stoję właśnie przed odpowiedzią do GITD i chętnie bym poczytał krok po kroku co zrobić. Gdzieś przeczytałem, że dobrym sposobem jest napisanie odpowiedzi odręcznie. Poza tym bez zdjęcie ciężko będzie wskazać kto w danym momencie prowadził samochód służbowy… Nie mniej czekam na kompendium wiedzy odnośnie (nie) łatania dziury budżetowej naszą kasą

  243. Marios1418 pisze:

    Ja również podpinam pod tą prośbę.
    Czy może ktoś mi powiedzieć ile jest czasu na danie odpowiedzi do GITD pismo odebrałem 20.03.2014r. z poczty. a wysłane było 10.03.2014 przez GITD

  244. dominko077 pisze:

    Panie Tomku,a jak dostałam już wyrok z sądu ?
    napisałam odręcznie prośbę o umorzenie lub rozłożenie na raty,bo nie mam pojęcia jak coś sklecić sensownego.

  245. zoozka pisze:

    Powtórzę się: Najnowsze wieści są takie, że ITD ma kompletnie odwrotną interpretację orzeczenia TK, niekorzystną dla kierowców. Wg nich nie otwiera ona żadnych furtek do umorzeń a oznacza, że ITD jak najbardziej może karać za niewskazanie sprawcy. Obecnie ITD zastanawia się czy nie wysłać ponownie POPRAWIONYCH wezwań do wszystkich, którzy sprawcy nie wskazali bądź na wezwanie nie odpowiedzieli.

  246. Paweł pisze:

    Czegoś tu nie rozumiem, dlaczego pomimo orzeczenia SN z ubiegłego roku i TK z marca tego roku SM i tak wysyła quizy o wskazanie sprawcy zdarzenia, jakis ukryty kruczek prawny? Powołują się na art.92 $ 2, art.99, art.57 $ 3 pkt 2 kwp; art.33kw. Czy wszystko na pewno jest ok?

  247. Dawido pisze:

    Czyli na mandat quizowy w ogóle odpisywać, czy nie odsyłać nic i czekać na rozwój sytuacji?!

  248. Marek pisze:

    Z autorem nie sposób się zgodzić w znacznej części wywodu:

    I. Trybunał nie kwestionuje w tezie prawa do ukarania właściciela za niewskazanie sprawcy wykroczenia (to było przedmiotem rozstrzygania) – to jest teza główna i zasadnicza Wyroku i polemika z nią nie ma żadnych podstaw; tutaj oficjalny komunikat:
    http://trybunal.gov.pl/rozprawy/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/6756-wskazanie-sprawcy-wykroczenia-drogowego/

    II. teza brzmi wg komunikatu TK: Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń jest zgodny z art. 2 konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 42 ust. 1 konstytucji.

    III. z komunikatu:
    „Tym samym poprawienie jakości obrazu rejestrowanego za pomocą fotoradarów, jakkolwiek wskazane, nie można być uznane za środek, który mógłby zastąpić art. 96 § 3 k.w. Co jednak ważniejsze, poprawienie jakości obrazu rejestrowanego za pomocą fotoradarów nie zapobiegnie przekraczaniu szybkości przez kierowcę, który zasłoni w jakikolwiek sposób twarz w polu obiektywu fotoradaru, np. nakryciem głowy, okularami przeciwsłonecznymi, maską czy nawet dłonią”,
    -„ Art. 96 § 3 k.w. nie jest nadmiernie restrykcyjny. Wykroczenie określone w art. 96 § 3 k.w. zagrożone jest wyłącznie karą grzywny, która może wynosić – zgodnie z art. 24 § 1 k.w. – od 20 do 5000 zł. Ustawodawca spośród wielu możliwych sposobów sankcjonowania obowiązku wyznaczonego w art. 78 ust. 4 p.r.d. wybrał zatem taki, który jest umiarkowany i proporcjonalny do celu. Po pierwsze, ustawodawca wprowadził odpowiedzialność wykroczeniową, nie zaś karną. Po drugie, w ramach wprowadzonej odpowiedzialności wykroczeniowej, sięgnął wyłącznie do kary grzywny, rezygnując przy tym z surowszych kar za wykroczenia, jakimi są areszt i ograniczenie wolności”,

    IV. nie ma jeszcze formalnego uzasadnienia tego Wyroku, wszystko co oficjalnie jest to komunikat prasowy jedyny autentyczny to ten wyżej (nie jest on jednak sam w sobie Wyrokiem),

    V. cały szum sprowadza się do następującej części komunikatu TK – wbrew temu co twierdzi autor to poniżej to nie jest sentencja Wyroku, ale fragment prawdopodobnego uzasadnienia (to zupełne niezrozumienie problemu). TK orzeka o zgodności z konstytucją przepisu dotyczącego obowiązku wskazania sprawcy i kary za niewskazanie i mówi, że w tym zakresie przepis jest zgodny z konstytucją:
    „Odnosząc się zatem do zarzutu niezgodności art. 96 § 3 k.w. z zasadą zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa (art. 2 konstytucji), Trybunał stwierdził, że nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe. Jeżeli organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, co jest warunkiem koniecznym ukarania go mandatem karnym w postępowaniu mandatowym, nie może jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia. Z drugiej strony, jeżeli organ ma wątpliwości co do tego, czy sprawcą wykroczenia jest właściciel lub posiadacz pojazdu, to – nie może go ukarać mandatem karnym.
    Wezwany do wskazania kierującego pojazdem ma pięć możliwości: 1) wskazać siebie, jeżeli faktycznie prowadził pojazd;2) przedstawić dowód, że nie jest ani właścicielem, ani posiadaczem pojazdu; 3) wskazać kto kierował lub używał pojazd;4) nie wskazać komu powierzył pojazd do kierowania lub używania; 5) przedstawić dowód, że pojazd był użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.
    Tylko w czwartym wypadku, gdy właściciel lub posiadacz pojazdu nie wskaże komu powierzył pojazd do kierowania lub używania, naraża się na odpowiedzialność za wykroczenie określone w kwestionowanym art. 96 § 3 k.w.”

    VI. autor pomija 2 zasadnicze kwestie:
    a) nawet jeśli przyjąć, że fragment tego uzasadnienia, którego jeszcze tak naprawdę nie ma jest wiążący, to nie znaczy, że nie można karać za niewskazanie sprawcy wykroczenia – ten przepis jest przecież zgodny z konstytucją, to tylko fragment komunikatu, który dotyczy niemożności alternatywnego wezwania. Jak pisze TK w ostatniej części cytowanego komunikatu, przecież organ może wezwać do wskazania kto kierował,

    b) czym innym jest wykroczenie drogowe, którym jest przekroczenie prędkości, a czym innym wykroczenie z art. 96 kw – niewskazanie sprawcy – to 2 odrębne wykroczenia (i potencjalnie dwóch odrębnych sprawców),

    c) nawet jeśli przyjąć, za tym prawdopodobnym uzasadnieniem, że organ nie ma prawa wzywać quizowo (alternatywnie), to przecież może przesłać wezwanie do wskazania kierującego – trybunał to potwierdza, a potem np. Policja może wnieść wniosek o ukaranie (grzywna do 5000 zł – warto?)

    d) autor pisze: „WARUNKIEM KONIECZNYM UKARANIA MANDATEM JEST BRAK QUIZU (ALTERNATYWNEGO WEZWANIA) który jest dowodem wątpliwości organu, gdyż najpierw tych wątpliwości co do sprawcy czynu organ mieć nie może, by ukarać sprawcę mandatem” – no i ok. Nie może ukarać sprawcy wykroczenia drogowego (przekroczenia prędkości) jeśli nie wie kto to jest, ale może przecież ukarać za niewskazanie – art. 96 Kw.

    Podsumowując – jeśli popełniono wykroczenie drogowe (przekroczenie prędkości), organ ochrony prawa ma święte prawo wezwać do wskazania sprawcy, a jeśli właściciel go nie wskaże do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie do sądu (może oczywiście nie zmieścić się w terminach, ale może też przekazać sprawę Policji). Jeśli było przekroczenie prędkości i ktoś chce się uchylić od odpowiedzialności, to przecież Sąd prawdopodobnie nie poprzestanie na 500 zł grzywny, a może ją wymierzyć w granicach do 5000 zł. Nie lepiej przyjąć mandat z ITD za 500 zł bez punktów niż kopać się z koniem?

    Co do odzyskiwania pieniędzy, za mandaty „alternatywne”, skoro to takie oczywiste, jak napisano, w którymś komentarzu to sugeruję podanie namiarów na prawników i konstytucjonalistów, którzy tak twierdzą i uzasadnienia w jakim trybie powinno to nastąpić, bo to tezy gołosłowne…

    I na koniec – na dzień dzisiejszy tak na prawdę niewiele się zmieniło. Idę o zakład, że odnośnie spornej części komunikatu prasowego w uzasadnieniu Wyroku TK będzie napisane, że sprowadza się ona do tego, iż organy ochrony prawa winny ścigać oba wykroczenia tj.: drogowe (przekroczenie prędkości) i z art. 96 KW – niewskazanie sprawcy, a nie dawać sprawcom możliwość wyboru. Na pewno nie będzie tam natomiast zdania, iż sprawców, którzy otrzymali wezwania alternatywne nie należy karać.

  249. olek pisze:

    Czy tak samo jest w przypadku wezwań nie z fotoradaru a zdjęć tyłu auta za przejazd na czerwonym? I proszę powiedzieć czy jezeli jest już „zaproszenie” do sądu to czy można pisać jakieś wyjasnienia czy trzeba się wstawić osobiście?

  250. piotrek pisze:

    w dzienniku ustaw Poz. 375 z dnia 12 marca 2014 r. ukazał się wyrok Trybunału Konstytucyjnego sygn. akt P 27/13
    Gdzie tam jest mowa o działaniach straży miejskiej czy ITD niezgodnych z prawem i na podstawie jakiego wyroku TK, ludzie wprowadzeni w błąd mogą odzyskać pieniądze?

    Czy Pan Tomasz wie, że TK wydał wyrok tylko o zgodności art.96§3 kw z konstytucją a nie o nielegalnych działaniach służb obsługujących fotoradary.

    (wyrok TK nastąpił w związku z pytaniem prawnym Sądu Rejonowego Lublin – Zachód III Wydział Karny w Lublinie dotyczące wskazania sprawcy wykroczenia drogowego.
    Trybunał Konstytucyjny orzeknie w sprawie zgodności art. 96 § 3 ustawy z 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń z art. 2 oraz z art. 42 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji w zakresie, w jakim przewiduje karanie za niewskazanie przez właściciela lub posiadacza pojazdu osoby, której powierzył auto do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.
    Zdaniem sądu pytającego, przepis art. 96 § 3 kodeksu wykroczeń godzi w zasadę demokratycznego państwa prawnego i zasadę zaufania do państwa i prawa poprzez nadmiernie represyjną sankcję. Narusza też wymóg zachowania przez ustawodawcę proporcjonalności i adekwatności sankcji za czyn.
    Jak podkreśla sąd, art. 96 § 2 kodeksu wykroczeń przewidując karanie za niezawiadomienie właściwego organu (w sprawie rozpatrywanej przez sąd pytający, która legła u podstaw pytania prawnego – Straży Miejskiej), penalizuje denuncjację, także denuncjację na samego siebie. W polskim prawie obowiązek taki zawierają przepisy art. 240 § 1 kodeksu karnego (zawierające sankcję karną) oraz art. 340 § 2 kodeksu postępowania karnego (którego złamanie rodzi odpowiedzialność karną). Tylko, że – jak zauważa sąd pytający – obowiązek taki dotyczy spraw poważnych, enumeratywnie wymienionych w art. 240 § 1 kodeksu karnego.
    Obowiązek denuncjacji opisany w art. 96 § kodeksu wykroczeń został wprowadzony, by zapewnić szybką i sprawną procedurę organom ścigania stopnia podstawowego (Policja, straże miejskie, gminne, Inspekcja Transportu Drogowego) w sprawach o przestępstwa i wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji. Zdaniem sądu pytającego, w polskich realiach obowiązek ten jest egzekwowany wyłącznie wtedy, gdy fotoradar ujawnia przekroczenie dopuszczalnej prędkości przez kierującego pojazdem. W efekcie właściciel lub posiadacz pojazdu ma bezwzględny obowiązek (bo przepisy nie przewidują żadnych wyjątków) zadenuncjować na żądanie uprawnionych organów osobę, która w danym miejscu i czasie prowadziła pojazd.

    Jeszcze raz się pytam, czy Sąd Rejonowy w Lublinie pytał się TK o legalność art. 96§3 kw czy o jakieś inne nielegalne czyny, czy też o legalność istnienia SM i ITD. Zastanawiam się tylko, który normalny konstytucjonalista na podstawie wyroku TK namawiał by ludzi do żądania zwrotu pieniędzy. Pozostaje tylko pytanie zwrotu pieniędzy za co? Większych bzdur jak własna interpretacja wyroku przez autora artykułu nie czytałem.

  251. piotrek pisze:

    I jeszcze jedno pytanie, gdzie jest wyrok TK mówiący o nielegalności z konstytucją lub prawem wysyłanych tzw.quizów? Tylko proszę mi nie cytować komunikatu po wyroku, bo to niema nic wspólnego z istotą zapytania Sądu Rejonowego w Lublinie i wydanego przez TK wyroku.
    Tzw. quizy nadal będą wysyłane i na jakiej podstawie prawnej będziecie je negować lub zaskarżać?

  252. Marcin pisze:

    Pytanie.

    W październiku 2013 przyszło info z GDDKiA aby moja żona wskazała kto prowadził samochód i fotoradar zrobił mu zdjęcie. Wskazała mnie i wysłała info zwrotne. W lutym 2014 GDDKiA napisała do mnie czy się przyznaje więc odpisałem że tak. Do dzisiaj nic więcej nie dostałem. Czy w związku z tym jak przyjdzie mandat musze go uiścić?
    Druga sytuacja podobna. Listopad 2013 info do żony aby wskazała kto prowadził samochód więc jak wyże wskazała mnie. Dzisiaj GDDKiA przysłało info czy to prawda że ja prowadziłem samochód. Pytanie co z tym zrobić?

    • pioter pisze:

      Od kiedy to GDDKiA zajmuje się fotoradarami? Oni budują i zarządzają drogami krajowymi, a nie fotoradarami! Jeśli przysłali takie pismo – olej, nie mogą robić nic na postawie fotoradarów, bo nie maj do tego ustawowego pełnomocnictwa!

  253. Naiwny Jasio pisze:

    Przeszedlem cala procedure, za podpowiedza pana tomka – mandat SG 300 zl, – zglosilem do prokuratury o mozliwosci popelnienia przestepstwa przez SG – prokuratura umorzyla postepowanie, a SG bez polemiki ze mna wniosła sprawe do sadu, w Tarnowie, efekt? sad „przywalił” mi dwoma wyrokami za nie wskazanie i za przekroczenie prędkości 2×380 zł, wniosłem sprzeciw do obydwu wyrokow, otrzymałem 2x wezwanie na rozprawe w roznych terminach, sad nawet nie słuchał tego co mowie, podtrzymal wyrok. Razem jazdy do sadu, koszta pism, strata czasu i zdrowia, koszt ponad 1000 zl – walczcie dalej naiwniacy !!! w sprawie zwrotu mandatow – już widze, jak na wasze konta spływają pieniadze, ha ha ha!!

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Przeszedł Pan całą procedurę? Ciekawe, bo jakoś sobie nie przypominam bym Panu pomagał w tej sprawie. Wszyscy co się do mnie zgłosili jakoś wygrywali, a jeśli nawet nie wyszło w pierwszej instancji to po przygotowaniu apelacji wygrywaliśmy póki co w 2-ej. Nie pisałem apelacji do sądu w Tarnowie. Więc nie wiem jakie błędy zostały popełnione, co Pan zeznał, jak się zachował, jakie wnioski składał i na jakie argumenty się powołał. Za to dowiaduję się, że to moja wina. Bzdury. Albo człowieku jesteś niespełna rozumu i szukasz winnego tam gdzie go nie ma, nie rozumiejąc, że nawet jeśli ma się pełnomocnika-adwokata (a ja Twoim pełnomocnikiem z pewnością nie byłem) to nie ma nigdy gwarancji powodzenia bo to sąd orzeka nie adwokat a prawnik może co najwyżej zwiększyć szanse. Albo – co obstawiam – piszesz na zlecenie jakiejś Straży Miejskiej i masz zadanie zniechęcić ludzi do walki o swoje prawa. Nie jesteś na moich blogach pierwszym i jedynym funkcjonariuszem.

  254. M@ciek pisze:

    Witam. Dostałem pismo z GITD nie odebrałem z poczty, co teraz ze mną będzie?? :-) Dalej ignorować pisma od nich (awizo wtórne)??? Pozdrawiam

  255. Naiwny Jasio pisze:

    Chlopie – dobrze Ci radze, zaplac i zapomnij.

  256. Janusszr pisze:

    Oj Jasio, Jasio. Do kogo ta mowa. Wklej wyroki to Ci uwierzę.
    Od kiedy funkcjonariusz SM/SG/GITD płaci mandaty za przekroczenie przepisów ruchu drogowego?

  257. Naiwny Jasio pisze:

    Czytaj ze zrozumeniem, zarzucilem SG ze popelnila przestepstwo robiac mi fotke i nakazujac wskazanie kierujacego

  258. Janusszr pisze:

    Janeczku,
    czekamy na skany wyroków :)

  259. Naiwny Jasio pisze:

    No dobrze, mogę dołączyć te skany, tylko po co, znowu musze siedzieć przy komp, skanowac te bzdety, wykasowywac dane osobowe, tracic czas i denerwowac się przy tym niepotrzebnie, kiedy trzeba dbac o to, żeby jakos przezyc jutro. Jak już wspomnialem, po mojej „przygodzie” ze straza gminna i jej wezwaniem do wskazania kierujacego, bo jeżeli nie, to nastapi to i tamto, wszyscy wiemy o co chodzi, szkoda pisac. Uleglem w odruchu samoobrony pokusie, żeby się bronic. Tym bardziej, ze argumentacja Pana Tomka (dalej PT), wydala mi się tak logiczna, ze w swojej naiwności uwierzyłem w sukces w starciu z ta armią urzędników, którym się sprzeciwiłem. Moi drodzy, zyjemy w kraju bezprawia i obłudy, W kraju gdzie ludzie wierza, ze jak pojda do kościoła i dadza na tace to sobie kupia miejsce w mitycznym niebie. W kraju gdzie dla naiwniakow organizuje się pokazy garnkow w których sama ugotuje się zupa, wystarczy je tylko je kupic za 3000 zl, a które tak naprawde sa warte 50zl, czy kołdrę za 5000 zl, która zapewni 100 lat zycia jeżeli się będzie pod nia spac, a która jest w rzeczywistości warta 100 zl, gdzie sprzedaje się polisy na zycie za przyczyna których ludzie traca fortuny itp. itd. Doskonale rozumie to PT, jako wytrawny prawnik doskonale wie, ze prawo w Polsce jest tworzone tak, ze można go inerpretowac tak albo tak. Inna będzie interpretacja dla kasty uprzywiliowanej, a inna dla maluczkich. I nie chodzi tylko o Prawo o ruchu drogowym. Prawo Budowlane, czy o ochronie środowiska, to samo – niech ktos sprobuje wybudowac sobie szope na narzędzia lub ściąć drzewo na wlasnej dzialce, zaraz dopadnie go reka pseudo sprawiedliwości. Tymczasem samowolne stawianie krzyzy przy drogach – jawna samowola budowlana – gdzie ktos tam zginal, jakos nikt nie widzi, czy tak trudno ustalic sprawce tej samowoli?, a jeżeli to niemożliwe, po prostu administrator drogi powinien to usuwac, jako stwarzające zagrozenie dla ruchu i ludzi którzy pala tam znicze, ale nie – cisza. Znam bulwersujący przykład. Gdzie policjant oskarżył człowieka o jazde po pijanemu bez badania alkomatem,a powołał do sadu jako świadka, ktory WIDZAŁ!!, że osobnik pil i wsiadl do auta. A świadkiem była … sprzątaczka z komendy policji , sad dal temu wiare i na rok zabral nieszczęśnikowi prawo jazdy. Tak – nie miejcie złudzeń, my musimy być na klęczkach, stłamszeni, dla ludzi z kasty panow my jesteśmy niczym. I niewątpliwie do tej kast należy PT. 3obieg sieje zamet, PT doskonale wie, ze szary człowiek w sadzie jest bez szans, szary człowiek w oczach sedziego budzi jednoczesnie, politowanie i odraze – człowiek sam w sadzie jest zero. Tak – potrzebny jest obronca – i tu PT podsuwa kogos kto się tym zajmie, oczywiście nie za darmo, jest pare rozpraw, koszta rosna. Efekt? Ktos tam wygra w koncu, jeżeli wpompuje kupe kasy. Ma satysfakcje? Watpie, chyba, ze jest na poziomie tego co kupil garnek za 3000. PT stworzyl już kolejny portal, czy jak to się tam nazywa, najpierw było „podetrzyj się wezwaniem’ czy jakos tak, pozniej „fotoradary- to my jesteśmy pokrzywdzeni” , teraz mamy o interpretacii orzeczenia TK. Jeżeli jedna strona się „zapycha” tworzy się nastepna, karuzela trwa, a na kazdej stronce na czerwono widnieje konto bankowe – czyli wplacajcie ludzie i będziecie w raju. Nie jestem prawnikiem, wiec nie smie cokolwiek radzic PT, ale dlaczego nie zrobi jednej rzeczy? NIE ZŁOŻY POZWU ZBIOROWEGO !! Niech jego kancelaria prawna zawrze z każdym pokrzywdzonym umowe na pismie, będzie miał tysiące ludzi, za sukces ludzie poswieca wieksze pieniadze niż mandaty, które maja dac bandyckim instytucjom, zarobi miliony. Ale PT tego nie zrobi, ja to wiem. PT doskonale wie, ze interpretuje prawo, jednostronnie, dla nas naiwnych. PT dobrze wie, ze wygranie takiego pozwu jest rowne 0. Wiec woli nas gonic po sadach, narażać na koszty i frustracje, a sam zbierac kase od naiwnych nie ryzykując nic. Czyli sprzedaje nam garnki po 3000. Tak naprawde sedno sprawy, lezy w systemie politycznym, który nam zafundowano przez ostatnie 25 lat, to biskupi, którzy steruja Państwem z tylnego siedzenia, powoduja żeby ludzie byli biedni, to pojda do kościoła, na kolanach i oddadza ostatni grosz, a PT im wtoruje. Pozdrawiam.

  260. wino pisze:

    No właśnie wszystko pięknie, ale nie do końca :(

    Nie odpisywałem na wezwania Straży Gminnej, przesłali sprawę do sądu i byłem pewien, że przyjdzie wyrok nakazowy na art. 96 § 3 kw (niewskazanie kierującego), a tymczasem przyszedł wyrok nakazowy ale z art. 92a kw (niestosowanie się do ograniczenia prędkości). Wykaz dowodów: dwa zdjęcia i jakieś materiały postępowania wyjaśniającego).

    Co w tej sytuacji? Na 96 § 3 kw można walczyć z nimi, ale jak stwierdzili na podstawie zdjęcia i poszło na 92a kw, to poza powoływaniem się na podobnego brata coś mi pozostaje?

    • rob pisze:

      zapłac i zapomnij – nie masz zadnych szans na wygranie tej sprawy, jak nie wierzysz to sie wnet dowiesz. Sad dowali Ci do tego koszty sadowe.

  261. M pisze:

    Został mi jeden dzień do zapłaty za mandat z fotoradaru do którego się przyznałam. Czy moge odzyskać te pieniądze jak już zapłacę i do kogo mogę kierować pismo w szczecinie w celu odzyskania pieniędzy ???

    • rob pisze:

      Tak – kieruj to pismo, podaj numer swojego konta w banku i czekaj na zwrot kasy. Ze tez tacy naiwniacy chodza po tym swiecie.

  262. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Witam, trwają intensywne prace prawne nad opracowaniem systemu skutecznego dochodzenia swoich praw z tytułu bezprawnie wystawionych mandatów. Sprawa okazuje się bardzo skomplikowana, bo co z tego że mamy rację jeśli brakuje przewidzianych przez ustawodawcę procedur. Napiszę za kilka dni artykuł na ten temat, będziecie wiedzieli dokładnie o co chodzi.
    >>>
    I druga sprawa: Wszyscy darczyńcy portalu, którzy zwrócili się do mnie o pomoc indywidualną ją oczywiście otrzymają (jeśli w sprawie można pomóc) ale proszę o cierpliwość bo mam 3-dniowy poślizg w odpowiadaniu. Jestem jeden a zapytań jest sporo. I jeszcze małe wyjaśnienie, darczyńcą portalu jest każdy kto wpłaci dowolną kwotę. Nie ma żadnych cenników. Po prostu pomagamy sobie wzajemnie. Najlepiej adekwatnie :-)
    Niestety sprawy indywidualne ograniczają mój udział w dyskusji pod tekstami. Doba ma tylko 24h. Prośba tylko byście nie zwracali większej uwagi na napastliwe komentarze mające was zniechęcić do działań. Polska nie jest państwem prawa i nie zawsze uda się wygrać, ale gdy nie będziemy próbować nie wygramy nigdy tylko będziemy płacić potulnie jak barany.
    >>>
    Dobra wiadomość: niedługo ujawnię sposób by daleki dojazd na przesłuchanie w charakterze świadka nie był problemem.

  263. Kamila pisze:

    ja mam takie pytanie, otoz w pazdzierniku 2013r chlopak dostal mandat od ITD za przekroczenie predkosci ( w lipcu) wskazal mnie jako osobe kierujaca, wlasnie dostalam pismo od ITD i nie wiem czy wypelniac je ze wlasciwie przyznaje sie do popelnienia tego wykroczenia czy mozna w tym wypadku zastosowac sie do tego orzeczenia Trybunalu?? prosze o w miare szybka odpowiedz :):)

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Można się powołać na sentencję TK mówiącą o bezprawnym wysłaniu wezwania ABCD i postępowaniu prowadzonym w oparciu o to wezwania i zażądać umorzenia.

      • Kamila pisze:

        czyli nie wypelniac zadnego z zalacznikow, ale czy to pismo teraz powinno byc wyslane przeze mnie czy chlopaka?

        • Kamila pisze:

          Ponownie prosze o odpowiedz na pytanie gdyz pismo od ITD odebralam w czwartek a tam jest napisane ze trzeba niezwolcznie odeslac wiec nie wiem co robic czy ja mam to wyslac czy moj chlopak

          • piotr pisze:

            Kamila – dzisiaj rozmawiałem z delegatura ITD (Kraków) i poprosiłem o wyjaśnienie zapisu „niezwłocznie”. Miła pani najpierw powiedziała 7 dni. Więc zapytałem czy kalendarzowych czy roboczych ?..ta odpowiedziała, że kalendarzowych..na to ja do niej, że w takim razie mamy na wysłanie odpowiedzi tylko 5 maksymalnie 6 dni w zależność od miejsca zamieszkania. Do rozmowy włączył się jakiś pan z ITD i oznajmił, że przyjmuje się około 14 dni na odpowiedź….Zatem rozumienie zapisu „niezwłocznie” jest niejednoznaczne. Skomentowałem to wprowadzaniem potencjalnych podejrzanych w błąd. Ja wysłałem wypełniony quiz po 14 dniach od daty otrzymania…jak będą kwasy to mogę odpowiedzieć, że nie ja odebrałem polecony od GITD co jest prawdą, a mój charakter pracy nie zawsze pozwala mieć dostęp do korespondencji tradycyjnej i odpowiadania na nią.,. Miła pani poinformowała mnie, że zamiast podawać sprawcę wykroczenia mogłem napisać wniosek o przesłanie do niej bezpośrednio mandatu lub osoba, która popełniła wykroczenie mogła od razu wypełnić odpowiedni załącznik i ona by dostała mandat zamiast kolejnych quizów. Pani z delegatury powiedział, że zawsze można pytać i wysyłać wyjaśnienia..np z uwagi na charakter pracy odpowiedź do ITD została odesłana późno. Na stronie GITD są przykłady załączników jakie wysyła GITD, fizycznie jednak w otrzymanej korespondencji brakuje kartki w Linie nazwanej „dodatkowe wyjaśnienia”. Taki dokument musimy stworzyć sami…jeszcze chwila i z oszczędności zaczną wysyłać pojedynczą kartkę z informacją…nakładamy na pana/panią mandat…resztę proszę wypełnić samemu…Ja odnoszę wrażenie, że podobnie jak z policją jeśli nie będziemy cwaniakować to więcej zyskamy niż bijąc się z nimi pismami z wymówkami…Na zakończenie napiszę coś co może rozweselić…pani z delegatury potwierdziła, że w centrali w GITD pracują matoły, które bez rejonowych oddziałów nie są wstanie nic zrobić…Ja mam obecnie jeszcze 2 pisma z quizami, które muszę odesłać…
            Zamiast kombinować co tu zrobić żeby nie płacić proponuję…zapłacić co należy..potem unikać dróg gdzie ewidentnie fotoradary walą zdjęcia bez względu na prędkość (przykład DK 50 Gmina Kołbiel, miejscowość Rudzienko – prędkość zawsze tam wynosi 75 km/h!) lub jeździć zgodnie z przepisami i w towarzystwie „JANOSIKA” i jak ktoś ma ochotę z roletami rejestracji…
            Proponuję również o zorganizowanie na początku małych protestów w miastach przeciw GITD i ich fotoradarowej misji…przypomnę że minister Polaczek powołał ITD do innych celów niż obecnie…jeśli uda się zorganizować mały protest możemy zrobić duży w Warszawie…blokując miasto na kilka godzin..i tak regularnie np. raz w miesiącu, aż do skutku, tak aby doprowadzić do zmiany idei i funkcji fotoradarów…w Polsce…Proponuję podobnie jak inny forumowicz o wysyłanie zapytań do polityków o opinię na temat idei stawiania i funkcjonowania fotoradarów w Polsce oraz ich poprawności działania czy posiadania dopuszczeń typu z GUM …Możemy wspólnie doprowadzić do ogólnopolskiej kampanii „precz z fotoradarami i GITD”…możemy doprowadzić do otwartej dyskusji z politykami…Pamiętajmy to wszystko co nas teraz prześladuje zostało kupione za nasze pieniądze i z naszych pieniędzy jest utrzymywane…pamiętajmy,że to my wybraliśmy polityków i to my możemy ich odwołać…Warunek jest jeden…musimy razem stawić czoła fotoradarom i absurdom z nimi związanym,…P.S osobiście wolałbym 1 nowy radiowóz z funkcjonariuszami zamiast 1-go radaru…P.S nie popieram oczywiście piractwa drogowego…

          • Kamila pisze:

            czyli proponuje Pan zaplacenie mandatu i nie wnoszenie wniosku o umorzenie sprawy? a czy wogole jest mozliwosc aby mimo iz wlasciciel podal juz osobe w tym wypadku mnie jako osobe kierujaco zmienil to na tez zalacznik w ktorym przyjmuje ten mandat 500zl na siebie bez punktow karny czy niestety juz jest za pozno?

          • piotr pisze:

            Kamila – Nie wiem czy twój chłopak może zmieniać zeznania ale skoro ty dostałaś quiz po tym jak ciebie wytypowano jako osobę prowadząca samochód to wydaje mi się, że możesz wybrać opcję 500 PLN bez punktów i twój chłopak zapłaci za ciebie mandat…Proponuję abyś zadzwoniła do delegatury ITD i zapytała… to nic nie kosztuje, a będziesz wiedziała jak postąpić…możesz też wysłać maila z zapytaniem…wtedy odpowiedź będzie na piśmie…czyli w razie „w” masz jakieś materiały, którymi możesz się podeprzeć gdyby wystąpiła taka konieczność. Moim zdaniem jeśli teraz twój chłopak wypełni twój quiz to będzie wyglądało bardzo podejrzanie…najpierw podął ciebie jako prowadzącą, a teraz się reflektuje do zapłaty mandatu bez punktów, czemu od razu tak nie zrobił? Nawet jeśli w GITd pracują „inteligentni inaczej” i panuje wszechobecny bałagan (wiele artykułów pojawiło się na ten temat) to i tak pewnie ktoś zauważy, że coś jest u Ciebie nie tak, skoro ktoś zmienia zeznania…Zadzwoń do ITD i napisz co ci powiedziano…lub napisz do nich maila i umieść tu odpowiedź…|
            Na zakończenie dodam, że ja wypełniłem kwit na kogoś, kto przyjmie mandat jak otrzyma pismo z itd..nic nie będziemy zmieniać. Kolejny quiz wypełniam, godząc się na mandat bez punktów..trzeci pewnie wezmę na kogoś innego…Mam nadzieję, że to przejdzie w końcu kasa się będzie w GITD zgadzała…Jak się wszystko w moim przypadku powyjaśnia to napiszę więcej dla potomnych…

  264. M@ciek pisze:

    Witam Panie Tomaszu
    Proszę o krótką tylko podpowiedz w moim temacie.

    Na poczcie leży pismo od GITD lepiej będzie jak je odbiorę czy nie. Jeżeli nie odbiorę jak dalej potoczy się sprawa??

    Pozdrawiam

  265. Przemek pisze:

    Witam Panie Tomaszu, mam taki problem….jechałem do Chorwacji zrobiono mi zdjęcie z zółtego fotoradaru (GITD) po dwóch tygodniach dostałem pismo że zostało popełnione wykroczenie samochodem marki …. o nr. rej…..z urządzenia rejestrującego…dokładnie pismo jest z dnia 26.07.2013r. Odesłałem formularz czyli cześć B z zaznaczoną opcją (bez punktów karnych mandat 500 zł w ciągu 4 dni ( mam potwierdzenie nadania listu ) termin podają że jest 7 dni. Przez długi czas była cisza aż dnia 24.03.2014r. otrzymałem avizo i kolejny list od GITD a tam informacja „Nawiązując do pisma dot. wykroczenia drogowego popełnionego przez kierującego samochodem marki AUDI o nr. rej. w dniu 2013-07-22 o godzinie 04:04:46 w miejscowości ……Odesłane Oświadczenie zostało błędnie wypełnione. Mając powyższe na uwadze ponownie wysyłam formularz wraz z uprzejmą prośbą o zaznaczenie znakiem „X” odpowiedniego oświadczenia zamieszczonego w części A druku stanowiącego wyraz woli w niniejszej sprawie. Ponadto zaznaczam, że czytelny podpis w części A musi być zgodny z danymi personalnymi podanymi w części B. Proszę o odesłanie wypełnionych formularzy do GITD adres…..w możliwie jak najkrótszym terminie. Błędne lub niekompletne wypełnienie oświadczenia spowoduje wysłanie kolejnych druków celem ich wypełnienia.”
    Co robić w tej sytuacji? Auto jest zarejestrowane na moją mamę jechałem ja….Dają też taki regulamin że w przypadku wyboru oświadczenia nr. 3, pkt.1 – nałożenie mandatu karnego w terminie 90dni od daty wpływu dokumentu ja im odesłałem dokładnie 14.08.2013r. więc minęło dokładnie 222 dni co stanowi 7 miesięcy i 10 dni i moim zdaniem nie wyrobili się a teraz chcą na świeżo załatwić sprawę….Co w tej sytuacji najlepiej napisać? Zastanawiam się nad jakimś odwołaniem od tego bo jest o co walczyć…Z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc.

    • Paweł pisze:

      Przemku jak rozwiązałeś swój problem z przedawnieniem, z tym że ja podałem siostrę i dziś przyszedł do niej quiz.

      Z góry dziękuję za odpowiedź

  266. Imno pisze:

    właśnie dostałem taki quiz z SM. Jak się zachować poza wyrzuceniem tego do kosza? Może należałoby im coś odpisać?

  267. Marcin pisze:

    Witam

    Jeżeli otrzymałem papier z GITD i jest data naruszenia 2013-07-18 a poniżej jest napisane że :

    Oświadczenie nr 1 pkt 1 – nałożenie mandatu karnego w terminie 180 dni od daty popełnienia wykroczenia. Czyli wypada na ok 18 lutego 2014 tzn. że jak dostałem to 27 marca do mandatu nie mogą nałożyć?

  268. Na.iwny Jasio pisze:

    Nie jestem funkcjonariuszem zadnej SG czy SM, jak mnie podejrzewa Pan Tomek, rownie dobrze moge napisac ze Pan Tomek jest agentem UB. Jestem emerytem, ale ciagle sprawnym kierowca. Nie pisze napastliwie, ale APELUJE! Nie dawajmy sie naciagac! piszmy na tematycznych forach, zadawajmy pytania radnym czy posłom, niedlugo beda wybory – pytajmy kandydatow do wladz co sadza o tych roznych strazach itd., co sadza o istnieniu tych pseudo funkcjonariuszy publicznych. Dazmy do LIKWDACJI tych pseudo instytucji. Nie napychajmy kasy roznym kancelariom prawnym – Pan Tomek reprezentuje jedna z nich – sadom i tym strazom miejskim/gminnym, ktore na nas zeruja, nie dajmy sie skubac, tylko wtedy wygramy, a nie sluchajac tych wywodow, ktore nam sie tutaj serwuje. Jezeli nie zmieni sie prawo, lepiej zaplacic mandat niz samodzielnie wchodzic w spor z instytucjami Panstwa – zawsze jest to sprawa przegrana, chyba ze ktos przejdzie procedura 3-4 razy drozsza nisz sam mandat.

  269. HAMPTY pisze:

    witam

    W związku z tym co Pan pisze o mandatach mam pytanie- dostałem mandat z radaru – samochód służbowy -wskazali mnie jako użytkownika , wiec ITD przysłała do mnie quiz, nie wskazałem sprawcy bo nie pamiętam kto jechał (około 3-4mc wcześniej) wiec przysłali mi mandat na 500zł bez punktów. Co teraz? Proszę o pomoc. jeżeli uda sie nie zapłacić tym grabieżcom to połowę przelewam na Waszą fundację.

  270. sanitjw pisze:

    Witam Panie Tomaszu
    Może moja sprawa jest podobne do innych komentarzy. Opiszę to krótko
    Jako właściciel dostałem quiz z GITD 2 lutym 2014 (za wykroczenie z 11.2013).
    Wypełniłem część z nie wskazaniem kierującego (500 zł). 31.03.2014 otrzymałem mandat do zapłacenia. Podstawowe pytanie – mam (muszę) zapłacić, jeżeli nie to co mam zrobić.

  271. miriam pisze:

    A jeśli w odpowiedzi na quiz, odpisałam listem poleconym, że nie wiem kto prowadził auto i nie odbiorę kolejnego listu od SM, tzn. ze nie przyjęłam mandatu? I co dalej?

  272. Znawca pisze:

    Może warto się wstrzymać z reakcją na mandat, bo:

    “W związku z licznymi apelami mieszkańców Wejherowa i monitami kierowców Prezydent Miasta Wejherowa Krzysztof Hildebrandt zwrócił się z wnioskiem do GDDKiA o podjęcie działań w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego w miejscu skrzyżowania drogi krajowej nr 6 z ul. Orzeszkowej w Wejherowie.”,

    co oznacza, że wystawione mandaty mogą być unieważnione, bo kierowcy otrzymali je (niesłusznie) nie przez swoją brawurę, a przez nieprawidłowo skonfigurowane światła sygnalizacji (nie dostosowane do dozwolonej prędkości 70km/h) lub dopuszczoną zbyt dużą prędkość (70 km/h) na tym odcinku drogi.

    Jeśli GDDKiA postanowi coś zmienić na tym skrzyżowaniu (ograniczyć prędkość lub wydłużyć czas żółtego światła), to będzie podstawa żeby uznać, że coś było nie tak na tym skrzyżowaniu i mandaty zostały wystawione niesłusznie.

    http://www.wejherowo.pl/aktualnosci/1/aktualnosci/3021/apel-prezydenta-wejherowa-do-generalnej-dyrekcji-drog-krajowych-i-autostrad.html

  273. Znawca pisze:

    A to oświadczenie na Fejsie Pana dr inż. arch. Stefana Niewiteckiego z PG, który wypowiadał się w reportażu TVN:

    „Zbieram osoby, które otrzymały mandat na skrzyżowaniu ul. Orzeszkowej z Gdańską w celu złożenia pozwu zbiorowego. Wszystkich, których ten problem dotyczy, proszę o kontakt tel. 501034602 lub mailowy korporacja_a_b@wp.pl

    Pozdrawiam,
    dr inż. arch. Stefan Niewitecki”

    https://www.facebook.com/pages/Liczniki-%C5%9Bwiate%C5%82-na-drogi-w-Wejherowie/436149693182446

  274. viking pisze:

    Panie Tomaszu gdzie Pan zaginął ? Prosimy o bieżące wiadomości i nowe artykuły co dalej …..
    Mam nadzieję że Pan nie popełni samobójstwa ….. jak Leper. Proszę też nie wsiadać do żadnych samolotów……

  275. Marta.D pisze:

    Panie Tomaszu, przeczytałam chyba wszystkie Pana wypowiedzi pod artykułem powyżej ale mam wątpliwość: co w sytuacji kiedy po wezwaniu-quizie(lipiec 2013) przyszło kolejne (listopad 2013) do osobistego stawiennictwa w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia a teraz 14 marca SM wysłała mi info że w związku z niestawiennictwem i tak dalej, kierują sprawę do sądu rejonowego i jednocześnie żądają podania w terminie 7 dni wskazania miejsca zatrudnienia, warunków materialnych, rodzinnych i osobistych oraz grożą, że niewskazanie skutkuje popełnieniem kolejnego wykroczenia z art 65 par. 2 KW. Trzeba im to podać? Czy te dwa kolejne pisma również pozostające bez reakcji z mojej strony coś zmieniają w sprawie??

  276. Rafał pisze:

    Witam wszystkich,
    proszę o pomoc doświadczonych, którzy mieli już podobne zajścia jak mam postępować dalej, tak aby nie popełnić jakiejś gafy (bo pewnie już ich kilka popełniłem). Opiszę pokrótce moją sytuację.

    Zdjęcie z fotoradaru (maszt). Zdjęcie zrobione od tyłu pojazdu – nie widać kto prowadził.
    Zdarzenie miało miejsce 16 lipca 2013 roku. Jestem współwłaścicielem pojazdu.
    Początkowo pisma dostawał mój ojciec, ale z uwagi na problemy zdrowotne nie mógł zgłaszać się na osobiste stawiennictwa w straży gminnej. Powiedziałem ojcu, żeby przeniósł to na mnie, jako współwłaściciela pojazdu.
    W lutym tego roku zacząłem dostawać pisma. Dzisiaj miałem wizytę w siedzibie straży gminnej w charakterze podejrzanego. Nie przyznałem się do stawianego mi zarzutu. Przesłuchujący pouczył mnie o przysługujących mi prawach i zaczęliśmy rozmawiać. Powiedziałem, że nie pamiętam, kto prowadził pojazd, ale jednocześnie dałem się wrobić w to, że na pewno to nie ja prowadziłem dany pojazd. Teraz dopiero to zauważyłem ! Powiedziałem, że wiem kto prowadził pojazd (w sensie ksywki), ale nie znam konkretnych danych personalnych i nie chcę wymyślać jakiejś dziwnej osoby (to nie zostało zapisane). Więc, ogólnie rzecz biorąc wyszło tak, że nie pamiętam kto prowadził pojazd z uwagi na długi czas od zdarzenia, ale na pewno nie ja :)
    Dodam, że 180 dni na wystawienie mandatu już minęło.
    Niby się fajnie pięknie i sympatycznie rozmawiało, ale dałem się wrobić.

    Jakie mam teraz opcje? Ogólnie facet powiedział tak, że nie wie jak to się potoczy. Pogada z przełożonym i albo umorzą, albo skierują sprawę do policji i dalej to oni się będą tym zajmować. Znając mój niefart, pewnie skierują sprawę na policję.

    Jakie były by teraz najlepsze tłumaczenia i jaką linię obrony przyjąć? Myślałem, żeby powoływać się na długi czas od momentu zdarzenia… W końcu wcześniej pisma dostawał mój ojciec, nie ja osobiście (inne miejsce zamieszkania) i za bardzo nie musiałem orientować się w całej sytuacji.
    Pozdrawiam całą ekipę od radarów :)

  277. kbujal pisze:

    Witam

    Otrzymałem 25 .03 2014 wezwanie alternatywne od GITD miałem już zamiar się poddać i wysłać im odpowiednie oświadczenie, ale ostatecznie postawiłem wysłać do nich pismo następującej treści.:

    W odpowiedzi na Państwa pismo j/w z dnia 25.03.2014 r. proszę o wskazanie na jakiej podstawie prawnej zostało ono do mnie skierowane? W związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z dn. 12.03.2014 roku Sygn. akt P 27/13, w którym to Trybunał Konstytucyjny stwierdził że „…nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe. Jeżeli organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, co jest warunkiem koniecznym ukarania go mandatem karnym w postępowaniu mandatowym, nie może jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia. Z drugiej strony, jeżeli organ ma wątpliwości co do tego, czy sprawcą wykroczenia jest właściciel lub posiadacz pojazdu, to – nie może go ukarać mandatem karnym ” Przesłane przez Państwa pismo jest właśnie tego rodzaju alternatywnym żądaniem, o którym mówi Trybunał Konstytucyjny w swoim wyroku, w związku z powyższym pytam po raz kolejny dlaczego zostało do mnie skierowane? Zgodnie z art. 190 Konstytucji RP Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.
    W takim razie przesłane przez Państwa pismo uważam, za sporządzone niezgodnie z obowiazującymi przepisami prawa i zawarte w nim żądania za bezpodstawne.
    Informuję, że w przypadku dalszego nękania mnie bezprawnymi działaniami noszącymi znamiona wyłudzenia i przestępstwa urzędniczego sprawa zostanie skierowana do prokuratury przeciwko funkcjonariuszowi, który takie działania podejmie.

    Co o nim sadzicie macie jakieś uwagi?

    • maciek pisze:

      napisz jak się sprawa potoczyła.

    • Krzysiek pisze:

      Witam,
      Jestem w podobnej sytuacji.
      Przy przyznaniu się miałem 200zł i 4pkt lub 300zł bez punktów miałem odesłać tańszą wersję, gdyż konto mam czyste.
      Jednak powołałem się na znany cytat z orzeczenia TK i w znacznie łagodniejszej formie (tzn. bez wyłudzenia i prokuratury) odesłałem. 10 IV 2014 SM otrzymała moje pismo i czekam na rozwój wydarzeń.
      Jeżeli coś się zmieni w sprawie dam znać.
      Czy ktoś ma już jakieś doświadczenia w podobnym przypadku?
      Pozdrawiam.

      • Krzysiek pisze:

        Witam ponownie.
        Moje pismo, jak mi się wydaje, nic nie dało, gdyż 5 V 2014 listonosz zostawił awizo nadane niedaleko siedziby SM za potwierdzeniem odbioru.
        Myślę, że nie jest to informacja o umorzeniu postępowania.
        Poczekam niespełna dwa tygodnie i odbiorę.
        Czy ktoś ma już jakieś doświadczenia w podobnym przypadku?
        Pozdrawiam.

  278. Agata pisze:

    Mnie, Pani Asesor Prokuratury Rejonowej w Koszalinie napisała, że odmawia wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień SM, ponieważ SM nie jest zobowiązane do wysyłania do nas pouczeń dla świadków, poza tym jest uprawniona do nakładania mandatów za niewskazanie kto kierował pojazdem. Czekam właśnie na pomoc Pana Tomasza w zakresie odwołania tegoż postanowienia. Nie mam zamiaru odpuścić. Pani Asesor powołuje się na wyrok SN sprzed zmiany przepisów o uprawnieniach SN, czyli 2010 roku, i nie ma najwyraźniej pojęcia o wyroku SN z grudnia 2013 roku oraz orzeczeniu TK z ostatniego okresu. Trzeba będzie jej przesłać kopie. Może przeczyta w wolnej chwili.

  279. Ana pisze:

    Witam . Mam pytanie co w zrobic w sytuacji gdy dostałam dwa zdjęcia z fotoradaru w Karlinie zrobione 20.07.2013 i 27.07.2013 .Oba z tylu pojazdu , jeden na 200 zł drugi na 300 zł Nie odpowiedziałam na nie … Dzis otrzymałam wezwanie do podania kierującego bądź sprawa zostanie skierowana do sadu . Bardzo proszę o poradę. I z góry dziękuje

  280. Wojtek w portkach pisze:

    Straszą. Nie skierują sprawy do sądu. Po takim czasie nie mają prawa ukarać mandatem (minęło 180dni).

  281. Agata pisze:

    Pani Ano, proszę wysłać zapytanie do nich, kiedy im minął termin na ustalenie kto popełnił wykroczenie? Ciekawe co odpiszą.

  282. Sygn. akt V KK 378/13 pisze:

    http://mojepanstwo.pl/dane/sn_orzeczenia/27494 – straż ma uprawnienia z art. 96 par. 3 kw – tekst postanowienia SN z dnia 2 kwietnia 2014r.

  283. Daniel pisze:

    Panie Tomaszu,

    Bardzo proszę o konkretny opis czynności, jakie należy podjąć kiedy otrzyma się Quiz abcd dotyczący wskazania osoby prowadzącej auto we wskazanym w piśmie czasie.
    Wg mnie powinno to wyglądać następująco:
    – właściciel pojazdu wskazuje osobę, która dysponowała nim w momencie popełnienia wykroczenia (bo nie wskazując naraziłby się na grzywnę);
    – osoba (lub firma) wskazana przez właściciela zwraca się do nadawcy Quizu o umorzenie postępowania, na podstawie orzeczenia TK.
    Proszę mnie poprawić jeśli się mylę.

  284. Agata pisze:

    Przepisy mają luki, Sądy niezawisłe codziennie wydają inne orzeczenia, wedle własnego widzimisię. Może by się Sędziowie spotkali i obgadali to przy piwku? Przynajmniej jednej wersji strzeżenia wpływów do Państwa by się trzymali. Nie mam słów, co za kraj.

  285. piotrek pisze:

    Co U Pana Panie Parol ?

    Sygn. akt V KK 378/13
    POSTANOWIENIE
    Dnia 2 kwietnia 2014 r.
    Sąd Najwyższy w składzie:
    SSN Krzysztof Cesarz (przewodniczący, sprawozdawca)
    SSN Jacek Sobczak
    SSA del. do SN Dariusz Czajkowski
    Protokolant Joanna Sałachewicz
    przy
    udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Jerzego Engelkinga,
    w sprawie A
    .
    J
    .
    obwinionej z art. 96 § 3 kw
    po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
    w dniu 2 kwietnia 2014 r.,
    kasacji, wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich
    od wyroku Sądu Rejonoweg
    o w S
    .
    z dnia 17 grudnia 2012 r
    .
    1/ oddala kasację,
    2/ obciąża Skarb Państwa kosztami sądowymi postępowania
    kasacyjnego.
    UZASADNIENIE
    Wyrokiem nakazowym z dnia 17 grudnia 2012 r., sygn. akt

    2181/12, Sąd
    Rejonowy w S
    .
    , po rozpoznaniu we
    wspólnym postępowaniu wniosków o ukaranie
    złożonych przez Straż Miejską w S
    .
    , uznał A
    .
    J
    .
    za winną tego, że:
    1.
    w dniu 24 września 2012 r., będąc właścicielem samochodu marki Honda o
    numerach rejestracyjnych
    […]
    , nie dopełniła ustawowego obowiązku wskazania
    n
    a żądanie uprawnionego organu

    Straży Miejskiej w S
    .
    , komu powierzyła do
    kierowania lub używania pojazd dnia 19 lipca 2012 r. około godziny 17:03;
    2
    2.
    w dniu 3 sierpnia 2012 r., będąc właścicielem samochodu marki Honda o
    numerach rejestracyjnych
    […]
    , nie dope
    łniła ustawowego obowiązku wskazania
    na żądanie uprawnionego organu

    Straży Miejskiej w S
    .
    , komu powierzyła do
    kierowania lub używania pojazd dnia 16 lipca 2012 r. około godziny 15:42,
    to jest czynów wypełniających dyspozycję art. 96 § 3 k.w. i na podstaw
    ie art. 96 § 3
    k.w. w zw. z art. 9 § 2 k.w. wymierzył obwinionej łącznie grzywnę w wysokości 500
    zł, a następnie rozstrzygnął o kosztach sądowych.
    Kasację od tego wyroku na korzyść ukaranej złożył Rzecznik Praw
    Obywatelskich zarzucając „rażące i mające is
    totny wpływ na jego treść naruszenie
    prawa procesowego, to jest art. 5 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 3 k.p.w.,
    polegające na ukaraniu obwinionej za popełnienie wykroczeń stypizowanych w art.
    96 § 3 k.w., pomimo istnienia negatywnej przesłanki procesow
    ej w postaci braku
    skargi uprawnionego oskarżyciela, co stanowi bezwzględną przyczynę odwoławczą
    określoną w art. 104 § 1 pkt 7 k.p.w.”, po czym wniósł „o uchylenie zaskarżonego
    wyroku nakazowego Sądu Rejonowego w S
    .
    i umorzenie postępowania, na
    podstawie
    art. 5 § 1 pkt 9 k.p.w.”.
    Prokurator Prokuratury Generalnej wniósł o oddalenie kasacji.
    Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
    Skarga kasacyjna nie jest zasadna. W myśl art. 11 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 6
    ust. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach
    gminnych (tekst jedn. Dz. U. z
    2013 r., poz. 1383

    dalej u.s.g.), do zadań straży miejskiej należy czuwanie nad
    porządkiem i kontrola ruchu drogowego

    w zakresie określonym w przepisach o
    ruchu drogowym. Zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 5 wymienionej ustawy,
    strażnik
    wykonując te zadania, ma prawo do dokonywania czynności wyjaśniających,
    kierowania wniosków o ukaranie do sądu, oskarżania przed sądem i wnoszenia
    środków odwoławczych

    w trybie i zakresie określonych w Kodeksie postępowania
    w sprawach o wykrocz
    enia. Zostały one określone w art. 17 § 3 tego Kodeksu,
    który to przepis od dnia 31 grudnia 2010 r. stanowi, że strażom gminnym (miejskim)
    uprawnienia oskarżyciela publicznego przysługują wówczas, gdy w zakresie swego
    działania
    w tym w trakcie prowadzonych
    czynności wyjaśniających
    ujawniły
    wykroczenia i wystąpiły z wnioskiem o ukaranie. Od tego samego dnia

    31.XII.10 r.

    strażnicy gminni (miejscy), będąc na mocy powołanej ustawy o s.g. i art. 129 b
    3
    ust. 2 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r.

    Pr
    awo o ruchu drogowym
    (tekst jedn.

    Dz. U. z 1997 r., poz. 1137

    dalej p.r.d.) uprawnionymi do kontroli
    ruchu drogowego, w tym zakresie naruszeń przepisów o zatrzymaniu lub postoju
    pojazdów, uzyskali, w ramach wykonywania tej kontroli i w tym zakresie(art
    . 129 b
    ust. 3 p.r.d.) prawo do
    żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu
    wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania
    w
    oznaczonym czasie

    art. 129 b ust. 3 pkt 7 p.r.d. Straż Miejska w S
    .
    ,
    przeprowadzając na podstawie art. 54 k.p.w. w
    zw. z art. 56 § 2 k.p.w. (ten ostatni
    przepis stanowi, że art. 54 i 55 stosuje się odpowiednio do organów wskazanych w
    art. 17 § 2 i 3, w granicach ich właściwości) czynności wyjaśniające, dążyła do
    ustalenia, kto dopuścił się czynu określonego w art. 90
    k.w. w związku z
    naruszeniem dyspozycji art. 47 ust. 1 pkt 2 p.r.d. w dniach 16 i 19 lipca 2012 r.
    Efektem uznania przez Straż Miejską w S
    .
    , że A. J
    .
    odmówiła wskazania, o którym
    mowa w art. 129 b ust. 3 pkt 7 p.r.d., było skierowanie przeciwko niej wniosk
    ów o
    ukaranie za
    wykroczenie z art. 96 § 3 k.w.
    , stypizowane także z dniem 31 grudnia
    2010 r. Wspomniane wyżej wytłuszczone zmiany przepisów art. 17 § 3 k.p.w., art.
    129 b ust. 3 i art. 96 k.w., polegające na dodaniu do nich: wskazanej frazy (art. 17 §
    3 k
    .p.w.) i jednostek redakcyjnych (§ 3 art. 96 k.w. i pkt 7 w ust. 3 art. 129 b p.r.d.)
    weszły w życie powyższego dnia na mocy ustawy z dnia 29 października 2010 r. o
    zmianie ustawy

    Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z
    2010 r. Nr 2
    25, poz. 1466 ze zm.). Nowelizacja art. 17 § 3 k.p.w. i art. 129 b p.r.d.
    przyznała z dniem 31 grudnia 2010 r. strażom gminnym (miejskim) uprawnienie
    oskarżyciela publicznego w sprawach z art. 96 § 3 k.k.w. Zdezaktualizował się
    zatem pogląd wyrażony na tle
    poprzedniego stanu prawnego, to jest sprzed
    31.XII.10 r., w postanowieniach z dnia 25 maja 2010 r., III KK 116/10 (Lex 583855),
    z dnia 29 czerwca 2010 r., I KZP 8/10 (OSNKW 2010, z. 9, poz. 76) i z dnia 30
    września 2010 r., I KZP 15/10 (OSNKW 2010, z. 10,
    poz. 87), że strażnikom tym
    nie przysługiwał przymiot oskarżyciela publicznego o wykroczenia za niewskazanie
    użytkownika pojazdu. (Na marginesie, ten pierwszy judykat nie mógł odwoływać się,
    wbrew twierdzeniu kasacji, do art. 96 § 3 k.w., bo wówczas nie i
    stniał, ale przywołał
    art. 65 § 1 k.w.). W drugim postanowieniu

    z dnia 29.VI.10 r.

    wywiedziono na
    podstawie ówczesnego stanu prawnego, że straż gminna (miejska) nie może
    4
    prowadzić kontroli ruchu drogowego w stosunku do innego podmiotu, niż kierujący
    p
    ojazdem lub uczestnik ruchu, co powoduje, że nie ma uprawnień oskarżycielskich
    w stosunku do właściciela lub posiadacza pojazdu za niewskazanie przez niego
    użytkownika tego pojazdu. Jednak to ograniczenie podmiotowe
    zostało
    zmodyfikowane przez dodanie pkt
    7 do art. 129 b ust. 3 p.r.d. Ustęp 3. tego artykułu
    określa, że żądanie wymienione w jego pkt 7 następuje
    w ramach kontroli ruchu
    drogowego
    i w zakresie, o którym mowa w ust. 2, czyli poszerzeniu uległ krąg osób
    (podmiotów) objętych tą kontrolą. Natomiast
    zmodyfikowana treść art. 17 § 3 k.p.w.
    nadała strażom gminnym (miejskim) status oskarżyciela publicznego wobec tych
    nowych podmiotów

    właścicieli lub posiadaczy pojazdów, którzy w toku
    postępowania wyjaśniającego wbrew żądaniu straży nie wskazali użytkow
    ników
    tych pojazdów, czyli dopuścili się wykroczenia z art. 96 § 3 k.w., a straż wówczas
    ujawniła je.
    W orzecznictwie Sądu Najwyższego kilkakrotnie niedwuznacznie
    sygnalizowano, że w świetle nowego stanu prawnego, powstałego w następstwie
    ustawy z 29 paźdz
    iernika 2010 r., obowiązującego od 31 grudnia 2010 r., straż
    gminna (miejska) uzyskała status oskarżyciela publicznego o czyny z art. 96 § 3
    k.w. popełnione od tej ostatniej daty (zob. wyroki: z dnia 15 marca 2011 r., V KK
    39/11

    Lex 784285, z dnia 17 maj
    a 2011 r., III KK 118/11

    Lex 811852, z dnia 18
    października 2011 r., IV KK 237/11

    Lex 1044056, z dnia 18 kwietnia 2013 r., II KK
    90/13

    Lex 1299163;
    nota bene
    , podobne zdanie wyrażono w kasacji RPO
    wniesionej w pierwszej z wyżej wymienionych spraw).
    Przeciwny pogląd,
    zaprezentowany w wyrokach z dnia 12 grudnia 2013 r., III KK 431/13 i III KK 432/13
    (
    L
    egalis
    753718 i 753719) był wyrazem przekonania, niepodzielonego w tej
    sprawie, że nowela z dnia 29 października 2010 r. (Dz. U. Nr 225, poz. 1446 ze
    zm.
    ) nie poszerzyła kręgu podmiotów, wobec których straż gminna (miejska) ma
    atrybut oskarżyciela publicznego (więc są to w dalszym ciągu tylko kierujący
    pojazdem lub uczestnik ruchu drogowego). Zdaniem Sądu Najwyższego
    rozpoznającego niniejszą sprawę, celem
    owej noweli ze względu na
    kompleksowość i treść zmian, było nadanie tym strażom uprawnień
    oskarżycielskich wobec sprawców czynów z art. 96 § 3 k.w. Straże gminne
    (miejskie) otrzymały do tego upoważnienie ustawowe zawarte w art. 129 b ust. 3

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Postanowienie o odrzuceniu kasacji nie jest źródłem prawa i nie przekreśla wyroku, gdyż jest jednostkowe i nie zawiera wykładni. Zalecam przyuczenie się lekkie w prawoznawstwie. To postanowienie tylko dowodzi że Sędzia Przewodniczący Krzysztof Cesarz jest idiotą, bo nie zapoznał się z wykładnią (wyrokiem) Sądu Najwyższego. Nie pierwszy to zresztą idiota w SN. Na pocieszenie dla Sądu Najwyższego powiem, że w takich SM idiotów jeszcze więcej, a niektórzy nawet sie tego nie wstydzą i komentują po blogach.

      • piotrek pisze:

        30.09.2014 r.Sąd Najwyższy uznał, że straż miejska może wnosić do sądu o ukaranie właściciela pojazdu, który odmówił wskazania prowadzącego podczas zrobienia zdjęcia przez fotoradar.

        „….Sędzia Przewodniczący Krzysztof Cesarz jest idiotą….” i kto okazał sie idiota p. Parol?

          • piotrek pisze:

            „Niemniej po pierwsze ani Straż Miejska czy Gminna nie nabyła w ten sposób prawa do samodzielnego karania mandatem czy grzywną właściciela pojazdu…..,”

            Moja odpowiedź:

            Od 31 lipca 2011 straże gminne posiadają uprawnienie do nakładania
            grzywien w drodze mandatu karnego za wykroczenie z art.
            96§3 kw(§2 ust.1 pkt 1
            rozporządzenia MSWiA z dnia 17 listopada 2003 roku w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu
            karnego (Dz. U. z dnia 8 grudnia 2003 r.).

            „I kolejna dobra wiadomość: wciąż obowiązuje bezwzględnie wyrok Trybunału Konstytucyjny, który wyklucza wysylanie włascicielom pojazdów tak zwanych „wezwań alternatywnych” i karania na podstawie wypełnienia bądź nie załączonych do nich wzorów oświadczeń typu (ABCD, 123 lub jak tam sobie nazwali).”

            Moja odpowiedź:

            Dziennik Ustaw Poz. 375 z dnia 12 marca 2014 r. ukazał się wyrok Trybunału Konstytucyjnego sygn. akt P 27/13

            ………po rozpoznaniu, z udziałem sądu przedstawiającego pytanie prawne oraz Sejmu i Prokuratora Generalnego, na rozprawie
            w dniu 12 marca 2014 r., pytania prawnego Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie, czy art. 96 § 3 ustawy z dnia
            20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz. 275, ze zm.) jest zgodny z art. 2 oraz art. 42 ust. 1
            w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,orzeka:
            Art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2013 r. poz. 482, ze zm.) jest zgodny z art. 2
            Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz nie jest niezgodny z art. 42 ust. 1 Konstytucji.
            Ponadto postanawia:
            na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643,
            z 2000 r. Nr 48, poz. 552 i Nr 53, poz. 638, z 2001 r. Nr 98, poz. 1070, z 2005 r. Nr 169, poz. 1417, z 2009 r. Nr 56, poz. 459
            i Nr 178, poz. 1375, z 2010 r. Nr 182, poz. 1228 i Nr 197, poz. 1307 oraz z 2011 r. Nr 112, poz. 654) umorzyć postępowanie
            w pozostałym zakresie ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku…….

            w którym miejscu wyroku jest mowa o działaniach straży miejskiej czy ITD niezgodnych z prawem?

  286. moni pisze:

    Witam, zastanawiam się Panie Tomaszu jak wyjaśniać, ew. co odpisać na wezwanie mnie jako osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenie (zdjęcie z fotoradaru, na którym nie jest widoczna osoba kierująca pojazdem). Problem, a może jednak nie problem w tym, że mój ojciec jako właściciel samochodu wypełnił oświadczenie i wskazał mnie jako osobę kierującą pojazdem. Mnie również zostało przesłane podobne oświadczenie, którego jednak nie wypełniłam, następnym krokiem Straży Gminnej było wezwanie mnie na przesłuchanie jako osoby podejrzanej. Proszę o wskazówki jak się teraz zachować. Dziękuję i pozdrawiam.

  287. Melka pisze:

    Tak czytam i czytam, i już sama nie wiem.
    Dostał dzis mój tata wezwanie do wskazania kierowcy, ja jeżdżę jego autem.
    Czy mamy się tym „podetrzeć” na serio (w sensie zignorować ich) i czy będą dalej przysyłane jakies pisma itp.?

    Najchętniej bysmy nie wskazywali, bo grozi mi 10 pkt karnych, a to moje pierwsze punkty.

    Ogólnie pytam, czy będą dalsze pisma i dochodzenia ze strony sm lub sądów? Jesli tak, to jak je potraktować, zwłaszcza po ostatnim wyroku TK?

    • piotr pisze:

      10pkt i 500PLN w mandacie lub amnezja i tylko 500PLn bez punktów – nie zastanawiałbym się…

      P.S do wszystkich
      Można obalić cały system ale tutaj ludzie muszą wyjść na ulicę..i protestować….ITD zostało powołane w innym celu niż jest obecnie….! trzeba wrócić do tego system…Pieniądze z mandatów nie trafiają nigdzie indziej niż na prywatne konta banków! lub spłatę zadłużenia publicznego państwa względem prywatnych banków!….

  288. Radek pisze:

    Zdjęcie sprzed 2 tygodniu. Przyszedł QUIZ od straży miejskiej:
    1. Zupełnie ignorować ?
    2. Pisać grzecznie że mimo szczerych chęci nie wiem kto prowadził pojazd
    3. Powoływać się na wyrok TK ?

    Przeczytałem artykułu oraz masę komentarzy, ale nie wiem którą opcje wybrać

  289. Misio pisze:

    No i właśnie, pan Tomasz zaginął, odpowiedzi na wiele pytań brak a człowiek nie wie co robić.

    Mnie też ostatnio SM umiliła wezwaniem typu quiz i to za dwa wykroczenia jednocześnie i zastanawiam się co teraz. Od 13 kwietnia ponad dwa tygodnie minęły, może by się Pan coś odezwał…

  290. Monika pisze:

    Witam,
    Panie Tomaszu proszę o pomoc bo takiej sytuacji nigdzie nie znalazłam na forum ani w Pana opisach…
    Mam samochód w leasingu i właśnie dostałam z firmy leasingowej pismo iż otrzymali oni pismo ze Straży Miejskiej o wskazanie użytkownika pojazdu. Firma leasingowa wskazała mnie przypominając , iż udzielenie na wniosek organów ścigania lub organów administracji pisemnej informacji o korzystającym podlega opłacie, a więc już jestem w plecy 100 zł za samo podanie moich danych. Na zdjęciu z fotoradaru kompletnie nie widać kto prowadził pojazd. Zdjęcie jest zamazane i widać tylko przód auta. Co mam zrobić???
    Pozdrawiam
    Monika

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Proszę się do nich zwrócić o podanie podstawy prawnej takiego obciażenia (np. zapisu w umowie) a gdy takiej nie ma to o zwrot nienależnie pobranych środków. Czerpanie korzyści w wykroczenia jest przestępstwem. Tu gdy sprawca kompletnie nieustalony (własciciel pojazdu nie jest obwinionym w postepowaniu o wykroczenie drogowe) mamy do czynienia z ewidentnym wyłudzeniem.

  291. Monika pisze:

    Czyli rozumiem, że mogę SM odpisać, że nie jestem w stanie podać prowadzącego pojazdem ponieważ na zdjęciu jest to niewidoczne ? I czy wówczas będą mogli mnie ukarać? Za nie podanie danych?

    • rob pisze:

      Monika – nie bądz naiwna SM nie koresponduje z ludzmi i co bys tam nie napisala maja to w d… . SM to maszynka do naganiania pieniedzy gminom, radze Ci dobrze idz prosta droga (jak to w życiu) – zaplac mandat i miej to z głowy – NIC nie wskurasz!

  292. Renata pisze:

    Ta informacja spada mi jak z nieba, bo właśnie tydzień temu dostałam od straży taki quiz no i co najgorsze aż 8pkt karnych i 400 zł, jak się przyznam, a 500 jeśli nie wskaże osoby prowadzącej, no i szczerze mówiąc nie wiem co robić, bo zdjęcie jest z tyłu samochodu. Czy jeśli przyjmę mandat 500 zł(bez punktów) a nie wskażę kto prowadził to mogę ponieść jakieś konsekwencje?

    • rob pisze:

      Tak czy inaczej zapłacisz, jezeli bedziesz kombinowac jak Ci tutaj radza, zaplacisz wiecej, zaplac te 4 stowy i zapomnij – jezdz wolniej.

  293. Krzysiek pisze:

    Witam,
    W odpowiedzi na quiz powołałem się na znany cytat z orzeczenia i odesłałem. 10 IV 2014 SM otrzymała moje pismo.
    Moje pismo, jak mi się wydaje, nic nie dało, gdyż 5 V 2014 listonosz zostawił awizo nadane niedaleko siedziby SM za potwierdzeniem odbioru.
    Myślę, że nie jest to informacja o umorzeniu postępowania.
    Poczekam niespełna dwa tygodnie i odbiorę.

    Czy ktoś ma już jakieś doświadczenia w podobnym przypadku?
    Pozdrawiam.

    • rob pisze:

      Ja mam takie doswiadczenie – z tym awizo kryje sie mandat nic wiecej, jezeli nie zaplacisz sprawe skieruja do sadu, wtedy zaplacisz mandat + koszty sadowe – tak to bedzie.

      • Krzysiek pisze:

        Dzięki rob za info.

        Czy Twoje doświadczenie polega na wystawianiu tych mandatów?

        • rob pisze:

          Nie rozsmieszaj mnie – przeszedłem to wszystko. radar>fotka, zgłosiłem do prokuratora o naduzycie SM w Tarnowie. Prokuratura umorzyla postepowanie, a sąd przywalił mi za nie wskazanie kierujacego 380, oraz za przekroczenie predkosci tak samo, plus koszta prawnikow, zamiast 400 zaplacilem 1000, zycze powodzenia, mnie Pan Tomek juz wyleczył. Przeczytaj sobie wyzej tekst Naiwny Jasio

          • Krzysiek pisze:

            Dzięki za wyjaśnienie.
            Wydaje mi się, że Twoja sprawa musiała się toczyć przed orzeczeniem TK.
            Jednak faktem jest, że nie rozpisują się osoby którym udało się wymigać.

  294. Tomasz pisze:

    Witam,
    Burzę zaczniemy szumem w kieliszkach. Proszę Państwa, dalej obowiązuje wykładnia Sądu Najwyższego, wykluczająca SM i SG z możliwości karania i sadzenia się z nami za niewskazanie sprawcy, o której pisałem tutaj kilka dni temu:
    Nie aktualizuje Pan na bieżąco wyroków ?
    Jest wyrok SN Sygn. akt V KK 378/13.

    Czy sprawa alternatywnego wezwania ma jakies orzeczenie sadowe?

    Proszę o Pana komentarz.
    Pozdrawiam

    • rob pisze:

      Otóż to P. Tomek, jak napisał ktos wyzej, interpretuje prawo jak Jemu pasuje. Jakos nie widze tu lawiny wpisów ludzi, którzy wygrali sprawe za poradą Pana Tomka.

  295. kazik pisze:

    Dzień dobry,

    no dobra ale jest tu chyba pewna luka, co jeżeli SG wysyła od razu pismo z żądaniem wskazania komu się powierzyło pojazd do używania lub kierowania w oznaczonym czasie?

    Wówczas to chyba nie jest żądanie alternatywne tylko po prostu żądanie. A do tego chyba mają prawo? I za nieudzielenie odpowiedzi chyba mogą skierować sprawę do sądu?

    Jeżeli chodzi o płacenie mandatów to wychodzę z założenia, że jeżeli złamało się prawo to powinno się je płacić – co też zwykle robie. Jednak mam sytuację, że fotka przyszła za 61 na 50 tuż za tablicą z terenem zabudowanym, to już jest jednak przegięcie.

    Pozdrawiam,

  296. kazik pisze:

    Dzień dobry ponownie,

    obawiam się, że cała ta analiza jest nietrafiona. Bo SM/SG itp. NIE WYSYŁA mandatu, wysyła quiz (ŻĄDANIE) – co może zrobić. W quizie (różnie formułowanym) informuje, że zaszło zdarzenie X więc, proszą albo o przyznanie się albo wskazanie kogoś. I dopiero w zależności od tego co odpowie odbiorca pisma (przyzna się sam, odmówi wskazania itp.) podejmują odpowiednią akcję. A brak odpowiedzi na ŻĄDANIE jest spełnieniem art. 96 par. 3 k.w. Więc mogą jakoś tam wyciągać konsekwencje.

    Swoją drogą ciekawe publikacja:
    http://www.bibliotekacyfrowa.pl/Content/42792/10_Dariusz_Wasiak.pdf

    Więc może bardziej zasadne jest wskazać siebie w żadaniu wskazania kto kierował. A następnie w propozycji mandatu odmówić jego przyjęcia powołując się na fakt, że SM/SG nie jest absolutnie pewna kto kierował.

  297. djscp pisze:

    Witam,
    Czy istnieje wiarygodne źródło objaśnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który brzmi:

    „Art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2013 r. poz. 482, ze zm.) jest zgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz nie jest niezgodny z art. 42 ust. 1 Konstytucji.

    Ponadto postanawia:

    na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, z 2000 r. Nr 48, poz. 552 i Nr 53, poz. 638, z 2001 r. Nr 98, poz. 1070, z 2005 r. Nr 169, poz. 1417, z 2009 r. Nr 56, poz. 459 i Nr 178, poz. 1375, z 2010 r. Nr 182, poz. 1228 i Nr 197, poz. 1307 oraz z 2011 r. Nr 112, poz. 654) umorzyć postępowanie w pozostałym zakresie ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku.” ?

    Skąd Pan wziął zdanie, że „Trybunał stwierdził, że nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe.” ? Czy Pan powtarza/cytuje jakieś wiarygodne źródło, czy to tylko Pana interpretacja?’

    Pozdrawiam!

  298. djscp pisze:

    Witam,
    W wezwaniu można wskazać siebie jako osobę kierującą, oraz jednocześnie odmówić przyjęcia mandatu i w przyczynie podać treść wyroku Trybunału Konstytucyjnego (a konkretnie „komunikat po”
    http://trybunal.gov.pl/rozprawy/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/6756-wskazanie-sprawcy-wykroczenia-drogowego/s/p-2713/ ,
    „nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe. „)

    Czy to spowoduje, że osoba, która tak wypełni wniosek, nie będzie posądzana o niedopełnienie obowiązku „wskazania” oraz nie zapłaci mandatu, gdyż sprawa, która zostanie ewentualnie skierowana do sądu będzie umorzona (jeśli ta osoba złoży wniosek o umorzenie)?

    Pozdrawiam!

  299. piotr pisze:

    “nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe. “)

    Czy TK zarzucił SM i ITD działania niezgodne z prawem?

  300. Damian pisze:

    Witajcie,
    czy komuś faktycznie udało się odzyskać środki z mandatów?
    W jakim czasie zostało to przeprowadzone?
    W ostatnich 3-ch latach opłaciłem kilka mandatów z fotoradarów, jako prezes spółki. Nie wskazywałem nigdy osoby prowadzącej (chociaż to ja kierowałem) z uwagi na punkty, jednakże oczywiście z tego tytułu tak czy owak płaciłem. Łącznie będzie pewnie z 1-1,5 tys. zł.
    Czy opłacone już mandaty w takim przedziale czasu też się pod to podepną?
    Pozdr. Damian

  301. rob pisze:

    ta stronka to totalna lipa i podpucha, nie ma szans na jakakolwiek wygrana

  302. Dariusz pisze:

    Dostałem wyrok nakazowy w związku ze zdjęciem z fotoradaru ustawionego przez SM. niestety wszyscy tu piszą o zwiążku z art 96 par 3 a u mnie pisze że dot art 92a
    Może mi ktos wyjasnic o co chodzi, przecież też nie odpowiadałem na wezwania SM o wskazanie sprawcy.

    • rob pisze:

      O to chodzi, ze sąd interpretuje prawo tak jak mu wygodnie, takie prawo mamy w Polsce, tak albo siak – zawsze sprawa jest przegrana. Zapłać ile Ci nakazali i zapomnij.

  303. lustrator pisze:

    ty rob..czy juz nie czas na służbe….. na zakrecie.Sprawadz legalizacje i w krzaki.

  304. Frania pisze:

    Dzisiaj dotarłam do wyroku Trybunału Konstytucyjnego wraz z uzasadnieniem http://otk.trybunal.gov.pl/OTK/otk_odp.asp?droga=(otk_odp)&sygnatura=P%2027/13
    Jak sie tam doczytałam to:
    „… 4.3. W szczególności strażnicy gminni (miejscy) są uprawnieni do wykonywania kontroli ruchu drogowego wobec kierującego pojazdem naruszającego przepisy ruchu drogowego, w razie ujawnienia i zarejestrowania czynu z użyciem urządzenia rejestrującego (art. 129b ust. 2 p.r.d.). W tym zakresie strażnicy gminni (miejscy) mogą żądać od właściciela (posiadacza) pojazdu wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania (używania) w oznaczonym czasie (art. 129b ust. 3 pkt 7 p.r.d.).
    4.3.1. Nadto na podstawie art. 12 ust. 1 pkt 4 i 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1383) strażnik, wykonując kontrolę ruchu drogowego ma prawo do: „nakładania grzywien w postępowaniu mandatowym za wykroczenia określone w trybie przewidzianym przepisami o postępowaniu w sprawach o wykroczenia” oraz „dokonywania czynności wyjaśniających, kierowania wniosków o ukaranie do sądu, oskarżania przed sądem i wnoszenia środków odwoławczych – w trybie i zakresie określonych w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia”.
    To znaczy, że organ straży miejskiej, podobnie jak organ Policji, po odmowie właściciela (posiadacza) pojazdu wskazania, kto kierował pojazdem w momencie zarejestrowania przez fotoradar przekroczenia dopuszczalnej prędkości, kończy postępowanie mandatowe o popełnienie wykroczenia określonego w art. 92a k.w. i wszczyna postępowanie mandatowe o popełnienie wykroczenia określonego w art. 96 § 3 k.w. Ta sekwencja postępowania Policji (straży miejskiej) nie oznacza, że ustawodawca zastawił pułapkę na właściciela (posiadacza) pojazdu. W państwie prawnym każdy ponosi odpowiedzialność za naruszenie obowiązku wynikającego z przepisu prawnego. Gdyby ustawodawca nie ustanowił normy sankcjonującej dla obowiązku wynikającego z art. 78 ust. 4 p.r.d., norma sankcjonowana byłaby „martwą literą prawa”….”
    Czy to jednak nie oznacza, że straż miejska(gminna) ma prawo kierować do sądu wniosek o niewskazanie?

  305. Frania pisze:

    Dzisiaj mąż miał rozprawę w Sądzie Rejonowym we Wrocławiu za niewskazanie ( straż miejska). W zasadzie nic nie musiał mówić ani nic przedstawiać sędzia na dzień dobry ogłosił, że jest uniewinniony ponieważ nie wolno wysyłać quizów! Jak będziemy mieć wyrok to go przedstawimy. Z tego co mi wiadomo, wszystkich poprzednich „klientów” potraktował w ten sam sposób.Są jeszcze mądrzy ludzie na tym świecie:)

  306. Agata pisze:

    Rob? Masz coś do dodania odnośnie tego co napisała Frania?

    • rob pisze:

      Jedna jaskółka nie czyni wiosny, Frania nie podaje ile męża kosztowało wygranie tej sprawy i kto tak naprawde ukrywa sie za ta Franią, wszystko opisałem wyzej pod nickiem Naiwny Jasio, ja poniosłem koszty około 1000 zł, jazdy do sądu, przesłuchania w prokuraturze, czyli nerwy, stracony czas i przegrałem, zamiast zapłacic mandat 300 zł. Ale probujcie walczyc z machia panstwa nieprawa.

    • rob pisze:

      do tego zwróć uwage na daty i godziny w ktorych pisze owa Frania. 2 czerwca robi wykład z prawa o godz 20.17, a 3 czerwca pisze o godz 10.53, ze mąż wygrał sprawe, to jakas kpina, nie wspomne nawet , że oskarżyciel ma czas na apelacje od wyroku i sprawa moze byc jeszcze przegrana, ale wam naiwniakom wystarczy byle co zeby triumfowac.

      • Frania pisze:

        Rob, po pierwsze kosztowało nas to tylko parę znaczków pocztowych i czasu poświęconego na zaznajomieniem się z odpowiednimi przepisami prawa. A tego akurat nie żałuję bo lubię je znać i wiedzieć jakie mam prawa i obowiązki. Po drugie właśnie dlatego mój wpis pojawił się poprzedniego dnia wieczorem, ponieważ przygotowywałam mężowi odpowiednie dokumenty i przepisy na obronę na następny dzień na rozprawę. Jeżeli dla Ciebie zaznajamianie się z przepisami jest głupotą to współczuję podejścia do życia. Ja lubię czytać co w dzisiejszych czasach co dla niektórych jest ogromnym wysiłkiem:) Po trzecie wiem, że mogą się odwołać. Tylko nie wiem czy będzie się im chciało, ponieważ będą musieli przyjeżdżać w tym celu na rozprawę do Wrocławia ze Sławy (Lubuskie). Na pierwszej rozprawie nie było nikogo. Zobaczymy. Na razie napisałam o efekcie pierwszej rozprawy. Nie żałujemy tego, że nie zapłaciliśmy mandatu i poszliśmy ze sprawą do sądu. Uważamy, że nie popełniliśmy wykroczenia, ponieważ sfotografowano nas przy wyjeździe ze wsi zaraz przy tablicy końca terenu zabudowanego ( gdzie wokoło był już tylko las). W tym miejscu każdy przyspiesza, żeby jeździć płynnie. ponadto zdjęcie było zrobione od tyłu, samochód ledwo widoczny a na pewno nie było widać kierowcy. W tym dniu jeździliśmy tym autem oboje, a ponieważ nie znaliśmy tej trasy ( jechaliśmy na nawigacji – nowa trasa nad morze) to nie byliśmy w stanie stwierdzić kto akurat w tym momencie prowadził auto. Wskazanie w naszym przypadku było by kłamstwem ( tak 50 na 50%). A nie uśmiecha nam się odpowiadać za to z innych paragrafów. To SM ma udowodnić mi winę a nie ja szukać winnego, więc poprosiliśmy o inne dowody do czego sm nawet się nie ustosunkowała tylko dała to sądu w słynnej Wschowej, gdzie dostaliśmy wyrok nakazowy, od którego się odwołaliśmy wraz z przekazaniem sprawy do Wrocławia. A tu jak już wcześniej pisałam okazało się, że nawet nie musieliśmy się tłumaczyć od razu nas uniewinniono (tzn. męża jako właściciela pojazdu). I tyle w temacie.

  307. lustrator pisze:

    musimy poczekac jak wyjdzie z krzaków….a moze sie zgubił razem z lizakiem.

  308. lustrator pisze:

    kazdy siedzi tam gdzie jego miejsce.Generalnie nie dajcie sie nabrac.Zdjecia musza byc wyrazne jednoznaczne,na zdjeciach nie moze byc dwoch samochodów,zdjecia od tyłu to generalnie kabarecik.Takie przypadki to 40% zdjec i gdybys kierowco nie powiedział tak ,to taki rob wyrzucił by je do kosza.ALE MA TAK i ładuje sie ze swoim mandacikiem.

    • rob pisze:

      Bardzo mi sie podoba taktyka kierowców złapanych na przekroczeniu predkosci, nagle wszyscy twierdza, ze to nie oni jechali, ze na fotce to nie oni sa tylko ufoludek jakiś, a co prawda nr rej niby ichauta, ale nie na pewno i tak w ogole to za nimi stoi prawo, a w sądach siedzą sami idioci . Co za bełkot. Tak trzymać chłopaki i dziewczyny

  309. Ernkom pisze:

    Witam

    Oczywiście sprawa dotyczy przekroczenia prędkości i tak zwanego quizu ale do rzeczy:

    Wraz z kiepskiej jakości zdjęciem dostałem quiz oraz świadectwo legalizacji pionowej fotoradaru które spełnia wymagania Rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 9 listopada 2007 r. w sprawie wymagań metrologicznych, którym powinny odpowiadać przyrządy pomiaru… (Dz. U. Nr225, poz 1663)

    Zgodność z oryginałem podpisany przez komendanta straży miejskiej dnia 19 czerwca 2013r. a data ważności legalizacji mija 30 czerwca 2014 r.

    Stąd rodzi się nurtujące mnie pytanie, czy świadectwo legalizacji jest aktualne zwracając uwagę na to że:

    1: Status katu prawnego został uchylony
    Dz.U. 2007 nr 225 poz. 1663
    Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 9 listopada 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym, oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych
    Tekst ogłoszony: pdf D20071663.pdf
    Status aktu prawnego: uchylony
    Data ogłoszenia: 2007-12-03
    Data wydania: 2007-11-09
    Data wejścia w życie: 2007-12-18
    Data obowiązywania: 2007-12-18
    Data uchylenia: 2014-03-21
    Organ wydający: MIN. GOSPODARKI

    2 w życie zostało wprowadzone nowe rozporządzenie obowiązujące od 2014-03-21

    Dz.U. 2014 poz. 281
    Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 17 lutego 2014 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym, oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych
    Tekst ogłoszony: pdf D20140281.pdf
    Status aktu prawnego: obowiązujący
    Data ogłoszenia: 2014-03-06
    Data wydania: 2014-02-17
    Data wejścia w życie: 2014-03-21
    Data obowiązywania: 2014-03-21
    Organ wydający: MIN. GOSPODARKI

    Czy w związku z powyższym fotoradar stacjonarny w Pamiątce Tarczyn nie posiada aktualnego świadectwa legalizacji?

    Dodam zdjęcie zostało zrobione dnia 29 maja 2014 roku.

    Pozdrawiam.
    W załączniku”aktualne” świadectwo legalizacji.

    http://zapodaj.net/634b668a716e7.jpg.html

    • Homer pisze:

      To rozporządzenie dotyczy procesu legalizacji/legalizacji ponownej, a przede wszystkim zatwierdzenia typu tych urządzeń. Nie dotyczy warunków ich użytkowania.
      Dotychczasowe legalizacje, zgodnie z §32 również nie tracą ważności.

  310. Anna pisze:

    Dzień dobry panie Tomaszu.

    Chciałbym skorzystać z formularzy z serwisu „Anuluj mandat” ale niestety nie mogę dopasować mojej sytuacji do wniosków tam zawartych. Bardzo proszę o pomoc. Opiszę w skrócie jaka była kolejność wydarzeń:
    1.) Otrzymuję pismo – quiz od SM, rozpoznawalne zdjęcie syna tylko po oczach, dolną połowę twarzy zasłania uchwyt nawigacji samochodowej . Właścicielka pojazdu – matka.
    2.) Wysyłam pismo do SM z prośbą wstrzymanie postępowania w sprawie do czasu zakończenia rozpatrywania wniosku złożonego przez Prokuratora Generalnego do TK. Pismo zostało całkowicie zignorowane.
    3.) Otrzymuję od SM wezwanie do stawienia się w siedzibie SM w celu złożenia wyjaśnień – nie stawiam się.
    4.) Dla świętego spokoju wysyłam do SM quiz i podaję siebie (matka) jako właścicielka pojazdu.
    5.) Odpowiedzi (mandatu) nie dostaję tylko wyrok nakazowy od sądu (art. 96 par. 3 kw).
    6.) Nie płacę, czekam na rozwój wydarzeń na 3obieg.pl.
    7.) Sąd postanawia zamienić kwotę grzywny na pracę społecznie użyteczną.
    8.) Piszę wniosek o rozłożenie na raty grzywny do sądu.
    9.) Są uchyla pracę społecznie użyteczną i przystaje na rozłożenie grzywny na raty.
    10.) Do tej pory grzywna (I rata) nie została zapłacona.

    Dziękuję uprzejmie i pozdrawiam.

    ODP.
    Niestety zaniedbanie wyroku ma konsekwencje, że musimy go wykonać, zwłaszcza gdy nie korzystaliśmy ze środków odwoławczych. Przykro mi ale ta sprawa już jest stracona. Następnym razem proszę skorzystać z naszego portalu uniknie Pani Wyroku Skazującego.

    Ps. sprawa była ewidentnie do wygrania.

    PYT.
    Panie Tomaszu na tą chwilę minęło ponad 7 dni (miesiąc, dwa?) na zgłoszenie sprzeciwu od wyroku nakazowego. Czyli rozumiem, że jeżeli wyrok nakazowy się uprawomocni to już nie jestem w stanie nic zrobić i pozostaje mi tylko zapłata grzywny? Przy okazji powiem, że terminy wszelakich pism były wcześniej niż wyrok TK i Pańskie wnioski w serwisie „anuluj mandat”. Sama się trochę pogubiłam, ponieważ w jednym z postów napisał Pan, że po upływie 7 dni można”wznowić i umorzyć postępowanie.” Proszę podpowiedzieć, co Pan ma na myśli „zaniedbanie wyroku”?
    Dziękuję uprzejmie za odpowiedź

    ODP.
    No niestety nic nie można zrobić na tym etapie. Przykro mi procedury skutecznego unieważnienia wyroków jeszcze nie mamy

    Ja po prostu już zgłupiałam, mam prawomocny wyrok nakazowy ustanowiony na podstawie bezprawnych postępowań i nie mogę nic zrobić? Mam po prostu zapłacić? Proszę poradźcie bo już nie mam siły tego analizować. Niby wszystko jest pięknie usystematyzowanie ale dlaczego ja już nie mogę nic zrobić? Proszę chociaż o jakieś konkretne wyjaśnienia i powody.

  311. Krystian pisze:

    Witam. Wygenerowałem wniosek 1. Umorzenie aktualnego postępowania mandatowego. Otrzymałem list od GITD z oświadczeniem do wypełnienia kto w danym dniu kierował pojazdem… Mam wysłać wszystkie wygenerowane 5 stron na adres GITD? Proszę o pomoc.

  312. Jacek pisze:

    Cześć wszystkim, takie pytanie

    Zostałem połowie listopada capnięty przez fotoradar za rzekomy wjazd na czerwonym świetle. Przyszło w listopadzie wezwanie z wyborem ABC – olałem. Przyszło kolejne w kwietniu! identyczne – olałem. Pod koniec maja przyszło znowu wezwanie – teraz do osobistego stawienia się w charakterze osoby podejrzanej. Już nie mam wyboru ABC, po prostu mnie wzywają osobiście. Iść czy znowu olać? W pouczeniu nie ma nic o jakichś karach za niestawienie się.

    Inna sprawa, że tam jest coś takiego „nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie… 180 dni w wypadku stwierdzenia popełnienia wykroczenia za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem, i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu”.

    Rozumiem, że teraz SM ma wątpliwość, bo nie wie. Ale jak pójdę i np. powiem – tak, to ja jechałem, to czy nie kwalifikuje się wtedy już do przedawnienia, skoro capnęli nie fotoradarem więcej niż 180 dni temu?

    pzdr

    • Homer pisze:

      180 dni to termin w jakim mogą wystawić mandat. Po tym terminie, jeśli nawet wyrazisz zgodę na mandat, sprawa trafi do sądu. Przedawnienie następuje po roku, a jeśli przed jego upływem sprawą zajmie się sąd, to po dwóch latach.
      Olej wszystkie pisma, które dostałeś i dostaniesz. Po wyroku nakazowym poborca sam sobie zabierze pieniądze z Twojego konta.

    • rob pisze:

      Masz juz pozamiatane, czekaj spokojnie na ruch komornika, albo ci sciagnie z konta kase, albo przyjdzie do domu i weźmie ci auto, ktorym narobiłeś sobie biedy i bedziesz miał spokuj.

      • lustrator pisze:

        nie rozumiem co ty masz za interes rob obnosic sie ze swoja kleskA.Zaplaciles to zgodnie z twoja definicja trzymaj czolo wysoko a nie krec sie tutaj pieprzac od rzeczy.Na twoim miejscu jeszcze bym cós dorzucił.Generalnie panowie macie sie postawic i w ten sposob 40% zdjec leci do kosza a tacy jak rob wychodza na glupa.Reszta wezwan dzieki wlasciwej procedurze tez jest wymiksowana.Nawet jak sie takich robow napnie szesc.

    • manski pisze:

      W charakterze osoby podejrzanej to nigdzie nie musisz się stawiać , tylko dla świadka jest przymus stawiennictwa , osoba podejrzana nic nie musi , bo z założenia może odmówić składania wyjaśnień ( świadek składa zeznania , osoba podejrzana składa wyjaśnienia , osoba podejrzana może odmówić składania wyjaśnień , a także może kłam