Kult popo (politycznej poprawności) stał się na zachodzie Europy obowiązującą świecką religią. Niestety, w imię jej bez żenady zmienia się historię na dodatek wyzywając przeciwników kolejnego prymatu ideologii nad rzeczywistością od faszystów.
Serial BBC „Troja – upadek miasta”, który od lutego 2018 roku możemy oglądać, jakoś niespecjalnie wzbudził aplauz widowni. Można jedynie przypuszczać, że głównym powodem jest obsada. W roli Achillesa wystąpił David Gyasi. Skądinąd aktor dobry, wyrazisty, chętnie oglądany.
.
.
W roli Zeusa reżyser obsadził aktora o dość trudnym do wymówienia imieniu – Hakeem-Kae-Kazim’a.
.
.
Dlaczego serial, ponoć najdroższy w historii BBC, nie przypadł do gustu szerszej widowni stara się wyjaśnić czołowy krytyk filmowy z Czerskiej, niejaki Radosław Czyż:
Serial, choć rozszerza historię z przypisywanej Homerowi „Iliady” (ta koncentruje się na ostatnim roku bitew i gniewie Achillesa), jest jej wierny duchem. Na równi ze zmaganiami śmiertelników oglądamy ingerujących w ich losy bogów. Bitwy, choć krwawe, często pokazywane są umownie – więcej tu teatru niż bombastycznego kina wojennego. Sprawić to może, że nie każdemu dzieło Netfliksa i BBC przypadnie do gustu, np. fanom filmu z Bradem Pittem i Erikiem Baną z 2004 r. (akurat w niedzielę pokazuje go TNT, więc można porównać).
.
Zdecydowanie nie spodoba się też internetowym krzykaczom o „prawdę historyczną”. Achilles, Nestor, Eneasz, a nawet sam Zeus – władca Olimpu, grani są tu przez czarnych aktorów. Coś, co na deskach londyńskiego teatru nie zdziwiłoby nikogo, w internecie wywołało brunatną burzę.
.
A David Gyasi jako serialowy Achilles jest świetny. Dumny, posągowy i nieobecny. Wzbudza respekt nie popisami walki, a samym spojrzeniem. Aż szkoda, że serial nie koncentruje się na nim bardziej, bo taka romantyczna interpretacja mitycznego herosa wypada tu bardzo świeżo. A kolor skóry? Kogoś to naprawdę jeszcze obchodzi? Niestety tak.
.
Kilka miesięcy przed premierą serial miał w największej filmowej bazie danych IMDB średnią ocenę 2,8 na 10. Recenzje fanów? Jedna gwiazdka i narzekanie na „polityczną poprawność” oraz „wypaczanie historycznej prawdy”. Ktoś pisze nawet, że „więcej nauczył się z filmu z Bradem Pittem”.
.
Ale przecież o samej wojnie trojańskiej historycznych źródeł raczej nie ma, jedynie fragmenty poematów i mitów, które zresztą z ustnych przekazów spisał Homer (co również pewne nie jest). Nawet jeśli tak mocno upierać się przy tej „historycznej prawdzie”, to z Grecji i Turcji (gdzie leżała Troja) o wiele bliżej do Afryki i na Bliski Wschód niż do rodzimej aktorom Anglii, że nie wspomnimy już o Australii (filmowy Hektor – Eric Bana i serialowy Parys – Louis Hunter) i USA (Achilles – Brad Pitt).
.
Tysiące lat, a jak widać Eris, bogini niezgody, chaosu i internetowych trolli, nadal świetnie się bawi.
.
http://wyborcza.pl/7,90535,23257500,troja-upadek-miasta-w-netfliksie-wystawny-serial-o-troi-i.html
Ciekawi mnie, czy podobnie Czyż pisałby, gdyby jakiemuś polskiemu reżyserowi wpadło do głowy nakręcić film biograficzny o Nelsonie Mandeli, w której młodego zagrałby Maciej Stuhr a podeszłego wiekiem Daniel Olbrychski?
I to, rzecz jasna, bez nacierania skóry pastą Kiwi, jak to ongiś bywało, gdy Biały miał zagrać Czarnego.
Bo pewnie byłby szczęśliwy, gdyby w filmie przedstawiającym „cud nad Wisłą” w rolę Komendanta Piłsudskiego wcielił się Morgan Freeman.
.
.
Polityczna poprawność wg neofitów z Czerskiej polega na tym, że biali ludzie mają za wszelką cenę wypierać się swojego koloru skóry.
Tak samo wiary katolickiej.
Bezkrytyczni są tylko Czarni i islam.
Mimo tego, że ruch negritude od połowy lat 1930-tych udaremnia asymilację czarnej ludności z białą w krajach postkolonialnych.
Jest więc jak najbardziej ksenofobiczny i rasistowski.
Ale te pojęcia lewica zastrzegła wyłącznie na użytek białych.
Za chwilę chłopcy z Czerskiej dokonają kolejnych odkryć – np. pochodzący z 2005 r. słynny film Ridleya Scota Królestwo Niebieskie uznają za antysemicki. Bo niby jakim cudem w izraelskiej Jerozolimie nie pokazano ani jednego rabina, a zamiast CaHal-u (takim skrótem Izraelczycy nazywają swoją armię) bronią jej jacyś „krzyżowcy”?
A potem spróbują przerobić i naszą historię zgodnie z kultem popo.
.
.
15.04 2018
.
.