Już bliżej jest niż dalej, Bronku wiesz.
Sześć dych jak w pysk dał poszło w las bujać się,
nie wróci choć byś nawet zesrał się !
A partia ci w krąg roztacza uroki swe
aż prosi żebyś kradł….
Na żyrandolu władzy wciąż kręcisz się,
bylebyś tylko nie za wcześnie spadł.
A gdy cię Tusk pogania, spuść na drzewo drania,
Ciebie na wiele jeszcze stać.
Bo tak mówiąc szczerze, w życiu jak w operze –
możesz sługą, błaznem, hrabią być,
więc nie wbijaj w głowę,
żeś przeżył połowę, ale że dopiero pół.
Sześćdziesiąt lat minęło to piękny wiek,
sześćdziesiąt lat i prawie jeden dzień.
Na drugie tyle w pace przygotuj się,
a może i na trzecie, któż to wie ?
Bo świat tak ci podsuwa uroki swe, że tylko bigos żreć,
z Putinem i Obamą na lody iść ,
Ukręcić coś zanim ukręcą cię….
I chociaż lud kpi z ciebie powiedz niech się…. ,
bo masz 60 nowych, bo masz 60 nowych,
bo masz 60 nowych lat !
Yeeeeeeeeeeeeeeaaahhhhhh !
widziane okiem skrzypka na dachu... Jeszcze Polska nie zginela / Isten, áldd meg a magyart